Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Kary za przekroczenia predkosci

Featured Replies

Napisano
  • Autor

> Stąd

> Za zeszły rok.

> Strona 25 i 26 dla ułatwienia.

> Przekroczenie dozwolonej prędkości stanowi tak mizerny ułamek

> procenta powodowanych wypadków, że nawet nie jest ujęte w

> statystyce

Haha.

A moim zdaniem jest na pierwszym miejcu.

Bo to wlasnie chodzi o niedostosowanie predkosci do warunkow ruchu. Do tego wrzucaja zarowno tych ktorzy jechali 200 na zakrecie i wylecieli prosto w drzewo, jak i tych ktorzy na oblodzonej drodze jechali 40 a i tak wpadli w poslizg.

Problem w tym, ze napewno zdecydowanie wiecej jest tych pierwszych.

> inna jakość dróg, inna kultura na drodze*, inna jakość samochodów

> (bezpieczeństwo bierne), inny stan techniczny.

Owszem drogi pewnie sie roznia, ale nie wszedzie. Np w Skandynawii w zimie zazwyczaj sa caly czas pokryte sniegiem.

W Irlandii sa strasznie waskie, krete i wyboiste. Roznica jest tylko taka, ze ludzie poprostu jezdza wolniej.

> Ciekawostka - jakże często wszelkiej maści rozlewom krwi na ekranach

> TV towarzyszy "najlepszy-sprowadzony, paaanie" trup**.

Rozbijaja sie zarowno trupy jak i nowki prosto z salonu, ktorych kierwcom wydawalo sie ze drogie auto daje uprawnienie do bycia ponad prawem.

> No popacz, a jak ośmieliłem się wyrazić takie zdanie lat temu parę

> tutajż, to zostałem śmiechem zabity i powiedziano mi, że "sam

> zobaczę, jak wejdzie w życie ten jedynie słuszny przepis".

Ja nigdy tak nie twiedzilem.

Napisano

> Jeśli wśród kilkudziesięciu kumpli przynajmniej kilku jeździ

> regularnie na bani i żaden z nich nie został złapany, to ilu

> takich szczęśliwców musi być w mieście, województwie kraju.

np. żadnego więcej

Jaka

> musi być skuteczność działania Policji, jeśli nie potrafią

> złapać kogoś przez tyle lat.

tu nie mówmy o skuteczności działania Policji bo oni ich nie łapią tylko muszą na nich

trafić a skoro grupa jest tak mała to tym trudniej. Złóż doniesienie to złapią ich w moment

i wtedy mówmy o skuteczności działania.

> Inaczej. Ile km w życiu przejechałeś? Ile razy dmuchałeś w balonik?

po 70 kkm rocznie od jakichś 10 lat do tyłu i dmuchałem w zalezności od

tego czy policja sobie życzyła czy nie. Nie wiem ile to było razy.

> Bo jak podczas kilkunastu kontroli na przestrzeni 10 lat nigdy nie

> byłem badany pod kątem trzeźwości.

a ile razy byłeś wtedy pijany?

Kapisz?

tu nie chodzi o kapisz czy nie kapisz... Kapisz?

Napisano

> tu nie chodzi o kapisz czy nie kapisz... Kapisz?

W zasadzie chodzi o to czy zlozy doniesienie... dobrze mysle ? cfaniaczek.gif

Napisano

> W zasadzie chodzi o to czy zlozy doniesienie... dobrze mysle ?

tego elementu wolę nie rozpatrywać bo to osobisty dylemat Liwka i Jego

odpowiedzialność za posiadaną wiedzę ok.gif

Napisano

> Haha.

> A moim zdaniem jest na pierwszym miejcu.

> Bo to wlasnie chodzi o niedostosowanie predkosci do warunkow ruchu.

Nie no, pomaleńku.

Nawołujesz do "krwawej" egzekucji LIMITÓW prędkości.

"Nie ważne gdzie, nie ważne jak, nie ważne kiedy, limit jest święty".

A to błędne rozumowanie i to z definicji. Taka logika życzeniowa jak ze światłami.

Rozumowanie MOŻE być prawidłowe, o ile założymy, że limity prędkości na WSZYSTKICH drogach będą ustawione na poziomie gwarantującym bezwzględne bezpieczeństwo w KAŻDYCH warunkach, oraz KAŻDYM sprzętem.

Nie widzę w takim wypadku prędkości dozwolonej wyższej niż 30 (trzydzieści) kmph i to na autostradzie.

Daleki jestem od stwierdzania, że "ograniczenia są dla kiepskich kierowców w gównianych autach" (czytaj: dla NICH, nie dla MNIE), ale jakość PL infrastruktury jest fatalna i nawet nie chodzi o brak dróg w standardzie autostrad/ekspresówek, tylko o kompletnie bezmózgie zarządzanie tym, co jest, przejawiające się (także) w kompletnie z czapy wziętym oznakowaniu.

"Przykład z życia" - po drodze do mej pracy jest gustowny zakręcik na drodze o standardzie powiatowym, albo i gorzej.

Wystarczy odrobina wilgoci i lekki chłodek i nosiiii na nim jak diabła po święconym.

Vdopuszczalna - jak na wszystkich jednojezdniowych drogach poza obszarem zabudowanym.

Jedziemy dalej i na DK 8 mamy łuk drogi.

W ramach "bezpiecznej ósemki" do niedawna było tam vdop 70 kmph i fotoplastikon na patyku.

Obecnie na okoliczność niewielkiej przebudowy postawiono limit 50 i... tak już zostało!

W obu przypadkach egzekwowanie limitów jako panaceum na wszystko, to idiotyzm, bo w pkt 1 jadąc przepisowo dajesz w baobaby, a w drugim - zwalniasz kompletnie bezsensownie.

> Do tego wrzucaja zarowno tych ktorzy jechali 200 na zakrecie i

> wylecieli prosto w drzewo, jak i tych ktorzy na oblodzonej

> drodze jechali 40 a i tak wpadli w poslizg.

> Problem w tym, ze napewno zdecydowanie wiecej jest tych pierwszych.

Znów się mylisz - większość wypadków ma miejsce - uwaga !!! - na PROSTEJ DRODZE, w dzień, przy dobrej pogodzie!.

Patrz tamże.

Podobnie - większość wypadków ma miejsce w miesiącach z lepszą do jazdy pogodą (a raczej miesiące o gorszych warunkach generują MNIEJ wypadków).

> Owszem drogi pewnie sie roznia, ale nie wszedzie. Np w Skandynawii w

> zimie zazwyczaj sa caly czas pokryte sniegiem.

> W Irlandii sa strasznie waskie, krete i wyboiste. Roznica jest tylko

> taka, ze ludzie poprostu jezdza wolniej.

Patrz to co napisałem - WSZYSCY. Polacy na wychodźctwie też.

Przywieź do PL skandynawa i wsadź do samochodu.

A potem sp... ile sił w nogach.

Gorszych idiotów za fajerką ciężko znaleźć, uwierz mi.

> Rozbijaja sie zarowno trupy jak i nowki prosto z salonu, ktorych

> kierwcom wydawalo sie ze drogie auto daje uprawnienie do bycia

> ponad prawem.

owszem, tylko jakże często tym krwawym jatkom towarzyszą marki tak szacowne jak golf, pardon "gófer, trójka, w tedeiku meeen" itp.

W wypadkach z cyklu "drzewo nie miało koncepcji gdzie uciekać, więc w nie przygrzałem" przoduje młodzież "ubawiona", a ta z racji lichej siły nabywczej i wybujałych ambicji jeździ właśnie takim padłem, bo to przeca nie honor podjechać pod disko 3-4 letnią np astrą - trza mieć "beęwó", pardon, "baware"*.

A temu sprzyja PL rynek samochodów używanych, który budowany jest na "najlepszej-sprowadzonej" padlinie, zamiast na bazie rynku samochodów nowych**.

> Ja nigdy tak nie twiedzilem.

A ja nie mówię, że TY twierdziłeś ;-)

* marki przykładowe

** co akurat IMO będzie się (pomału bo pomału) zmieniać.

Napisano

> A ja myślę, że "nie dostosowanie prędkości do warunków ruchu" zawiera

> w dużej większości właśnie przekroczenie prędkości.

> Pisze warunków ruchu, a nie warunków drogowych (w sensie stanu drogi,

> pogody itp). Na waunki ruchu dla mnie składają się tez

> ograniczenia prędkości.

I tak i nie.

W praktyce powinno być napisane "zap...dalał bezmózgo", ale wiesz, nie da rady tak kawa-na-ławę :-)

Zbieżność z limitami widzę niewielką, wbrew pozorom znaczna część wypadków odbywa się przy prędkościach dozwolonych.

Napisano

> I czy na tych nowiutkich dobrych drogach wypadkow jest mniej i ginie

> mniej ludzi.

> Odpowiedz brzmi NIE - gdyz, zwykle jak ktos widzi dobra ladna droge

> to jedzie jeszcze szybciej.

Obawiam się, że nie ma analiz statystycznych pokazujących taką korelację.

Gdyby były - natychmiast okazałoby się, że budowanie autostrad jest bez sensu :-)

Napisano

> a odnosnie tych po % to powinni im za recydywe zabierac prawko

> dozywotnio

Zerowy efekt - cóż Ci zrobią, jak będziesz jeździł wówczas bez uprawnień ?

Zabiorą Ci lejce jeszcze raz ?

> a wysokosc mandatu powinna byc uzalezniona od wysokosci dochodow

Jest.

Po to są widełki

Napisano

> Próbowałem, wiele razy. Nie mogę z nimi zamieszkać, nie mogę chodzić

> za nimi non stop.

Dla chcącego nic trudnego:

Klik

To za 70 pkt + bonus za 10 i 25 pkt i lussss...

Napisano

dlatego można wprowadzić założenia np.

przekroczenie o od 1 do 20 km = 5zł * o ile km sie przekroczyło.

przekroczenie o od 21km w zwyz = 10 zł * o ile km się przekroczyło

i żeby było weselej wrowadzic współczynnik "T" terenu na jakim doszło do przekroczenia a mianowicie jeżeli przekroczenie na terenie zabudowanym - kara +25%

a na terenie niezabudowanym kara - 25%

i wychodzi ladny wzór na wysokość mandatu

M = $ * km* T

gdzie

M- wysokość mandatu

$ - do 20km 5 zł, powyżej 10zł

T - współczynnik terenu

np.

teren zabudowany , przekroczenie o 32 km

M=10zł*32*1,25 = 400zł

teren niezabudowany (np. autostrada) przekroczenie o 32km

M=10*32*075 = 240 zł

Kto jest za ? zlosnik.gif

tylko czy policjanci poradzili by sobie z tak skaplikowanymi obliczeniami ? biglaugh.gif

Napisano

> Dla chcącego nic trudnego:

> Klik

> To za 70 pkt + bonus za 10 i 25 pkt i lussss...

wygodnie jest sprowadzić to do tego poziomu

Napisano

> wygodnie jest sprowadzić to do tego poziomu

Młoda kita jesteś, to nie wiesz, że Wujek Sibuj ma takie wredne hobby, że jak trafi nastukańca przed sobą, to wyciąga telefon, wali 112 i jedzie za takim aż go policja nie zdejmie, podp... informując jak po sznurku.

Parę razy opisy łowów się tu pojawiały.

Wyrzuty sumienia w takich przypadkach są mi obce.

Napisano

> a gdyby poprawili stan drug i je zmodernizowali tez by ginelo mniej

> ludzi

> nie zwalajmy wszystkiego na predkosc

Nie gadaj, że drogi złe, bo są dobre i sporo się zmieniło.

Poza tym wystarczy, ze rozwiną gdzieś nowy asfalt to odrazu wszyscy tam jeżdżą jak wariaci, bo fajnie się jedzie, równo i gładko aż się chce przycisnąć.

Nie widzę różnicy w poruszaniu się naszych "miszczów kierownicy" czy to po dziurawej drodze czy po nowej i równiutkiej. Na tej gładkiej i równiutkiej jeszcze szybciej "miszcze" jeżdżą.

Powinno się sporo podnieść stawki za przekraczanie prędkości. Szybko by się większość kozaków nauczyła wolniej jeździć.

Gdyby nad kimś wisiała świadomość, że dostanie np.: 2500zł za przekroczenie prędkości o 50km/h lub groźba zabrania PJ na miesiąc lub dwa to podejrzewam, że tylko kretyn by ryzykował.

Napisano

> No wlasnie to jest wielce dyskusyjne.

> Jest przeciez w Polsce wiele odcinkow drog swiezutko wyremontowanych

> lub wybudowanych. W tym jest troche autostrad.

> Sa to drogi ktore sa czeso w duzo lepszym stanie i lepszej jakosci

> niz np w Niemczech. Owszem, nie ma tych drog duzo, ale zawsze

> cos.

> I czy na tych nowiutkich dobrych drogach wypadkow jest mniej i ginie

> mniej ludzi.

> Odpowiedz brzmi NIE - gdyz, zwykle jak ktos widzi dobra ladna droge

> to jedzie jeszcze szybciej.

O właśnie to to.

Napisano

> Młoda kita jesteś, (...)

Nie wiem czemu lekko pejoratywnie zalatuje ... co w świetle stoickiego tonu "fantomasa" nie bardzo myślę pasuje ... "fantomas" potrafi zripostować piwo.gif

Napisano

> Obawiam się, że nie ma analiz statystycznych pokazujących taką

> korelację.

> Gdyby były - natychmiast okazałoby się, że budowanie autostrad jest

> bez sensu :-)

Ale tu chyba nie chodzi o analizy czy inne statystyki. Prawda jest taka, że gdziekolwiek jest równa droga to dzieje się na niej bardzo wiele niebezpiecznych sytuacji. BARDZO WIELE!!!

Napisano

> Jeśli wśród kilkudziesięciu kumpli przynajmniej kilku jeździ

> regularnie na bani i żaden z nich nie został złapany, to ilu

> takich szczęśliwców musi być w mieście, województwie kraju. Jaka

> musi być skuteczność działania Policji, jeśli nie potrafią

> złapać kogoś przez tyle lat.

w moim gronie nie znam nikogo kto jezdzi na bani, regularnie na 100% nie ma takiej osoby, pojedynczymi wypadkami tez sie nikt nie chwalil.

> Inaczej. Ile km w życiu przejechałeś? Ile razy dmuchałeś w balonik?

ja raczej niewiele, bo ok. 150kkm w ciagu 7 lat. Nigdy nie dmuchalem

> Bo jak podczas kilkunastu kontroli na przestrzeni 10 lat nigdy nie

> byłem badany pod kątem trzeźwości. Kapisz?

dokladnie tak samo

Napisano

> np. żadnego więcej

Obawiam się, że obłędnie wręcz idealizujesz.

> Jaka

> tu nie mówmy o skuteczności działania Policji bo oni ich nie łapią

> tylko muszą na nich

> trafić a skoro grupa jest tak mała to tym trudniej.

Tu nie chodzi o te konkretne osoby a o szansę trafienia na kontrolę trzeźwości. Spójrz choćby na AK - wielu z nas pije co wieczór a rano ciach do auta. Daję sobie łapę uciąć, że gdyby każdego z nich zatrzymała Policja byłaby rzeźnia.

> Złóż doniesienie

> to złapią ich w moment

> i wtedy mówmy o skuteczności działania.

Co mam w tym zawiadomieniu napisać? Obserwujcie gościa bo dziś może wsiąść na bańce za kierownicę? Nikt się tym nie zainteresuje. A nawet jeśli to kilku z nich bez problemu się wybroni. Ale to inna bajka.

> po 70 kkm rocznie od jakichś 10 lat do tyłu i dmuchałem w zalezności

> od

> tego czy policja sobie życzyła czy nie. Nie wiem ile to było razy.

No to u mnie nigdy sobie nie życzyła. I z relacji znajomych wiem, że u nich również. Czasem przez długie lata.

> a ile razy byłeś wtedy pijany?

Przynajmniej dwa razy poleciałbym za stan po spożyciu.

Napisano

> Znów się mylisz - większość wypadków ma miejsce - uwaga !!! - na

> PROSTEJ DRODZE, w dzień, przy dobrej pogodzie!.

(...)

> Zbieżność z limitami widzę niewielką, wbrew pozorom znaczna część

> wypadków odbywa się przy prędkościach dozwolonych.

Jakoś mi to nie pasuje - na prostej drodze, w dzień, przy dobrej pogodzie i przy dozwolonej prędkości... hmm.gif

Napisano

> No to u mnie nigdy sobie nie życzyła. I z relacji znajomych wiem, że

> u nich również. Czasem przez długie lata.

Dziwne - ja miałem bodaj cztery kontrole i dmuchałem trzy razy... icon_rolleyes.gif

Może to przez te podkrążone oczy... hehe.gif

Napisano

> w moim gronie nie znam nikogo kto jezdzi na bani, regularnie na 100%

Ja bym się jednak martwił tymi przypadkami, które ja znam. Inaczej - wystarczy iść do knajpy i zobaczyć ile ludzi po piwku/dwóch wsiada za kółko. Liczą na szczęście? Nie. Wiedzę, że i tak nikt ich nie zatrzyma.

> ja raczej niewiele, bo ok. 150kkm w ciagu 7 lat. Nigdy nie dmuchalem

> dokladnie tak samo

No właśnie...

Napisano

> Przynajmniej dwa razy poleciałbym za stan po spożyciu.

Ja przy kontroli - raz, ale na szczescie interesowali sie tylko dokumentami idea.gif Raz mnie pytali czyc cos piłem hehe.gif A poza tym alkotest wylacznie przy stluczkach alien.gif

M.

Napisano

> Ja przy kontroli - raz, ale na szczescie interesowali sie tylko

> dokumentami

Zastanawia mnie ile patroli ma w ogóle możliwość przebadania na miejscu. Bo jeśli zatrzymują gościa w środku nocy, po wieczornym meczu reprezentacji, który na siłe próbuje ich zagadać i nie każą dmuchać, to albo są idiotami albo nie mają sprzętu. wink.gif

Napisano

> który na siłe próbuje ich zagadać i nie

> każą dmuchać, to albo są idiotami albo nie mają sprzętu.

maja sprzet ... Ale wiesz ile roboty potem z tym ? Na dołek zawiezc, przebadac alkomatem (wydruk), jak sie stawia to na krew ... kupe papierow pozniej alien.gif Jezeli nie bylo na odprawie zalecenia "dzis lapiemy pijanych" - to po co sie przemeczac ???

M.

Napisano

> Mysle ze zabieranie PJ za duze przekroczenia predkosci moglby duzo

> dac.

>

> Ale gdyby mieli w perspektywie np najblizszy rok jazdy autobusem lub

> taxowkami to by im sie moglo troche odmienic.

takiego obrotu sprawy nie będzie z prostego powodu: policz, ile osób pozbawisz dostępu do auta? a teraz policz, ile kasy te osoby nie jeżdżąc nie oddadzą PAZERNEMU FISKUSOWI? paliwo+oleje+filtry+przeglądy+naprawy+OC+mandaty+opłaty za parkowanie....... to i wiele innych przeszło by FISKUSOWI koło nosa, a na to przyzwolenia nie będzie, kiedy już zaczyna się lament nad pustą kasą, bo paliwo jest za tanie i nie ma zysku.....

Napisano
  • Autor

> Nie no, pomaleńku.

> Nawołujesz do "krwawej" egzekucji LIMITÓW prędkości.

> "Nie ważne gdzie, nie ważne jak, nie ważne kiedy, limit jest święty".

> A to błędne rozumowanie i to z definicji. Taka logika życzeniowa jak

> ze światłami.

Nie. Zle mnie zrozumiales. Nie nawoluje do "krwawej egzakucji limitow".

Oczywiste jest, ze predkosc przekroczyc jest bardzo latwo a i czasem nawet bezpiecznie.

Rzecz w tym, ze niektorzy sobie na za wiele pozwalaja.

Jak mamy ograniczenie do 90 a ktos pojedzi 110 lub 120 to jeszcze nie powinien isc na odstrzal. Poto wlasnie mamy mandaty.

Ale jesli ktos daje ponad 100 po osiedlu gdzie biegaja dzieci i mamy ograniczenie do 20 to chyba cos z nim jest nie tak i taki wlasnie powinien pojsc do odstrzalu, najlepiej przez zabranie mu uprawnien i odpowiednie postraszenie (chocby i kryminalem) zeby bez tych uprawnien nie jezdzil.

> Rozumowanie MOŻE być prawidłowe, o ile założymy, że limity prędkości

> na WSZYSTKICH drogach będą ustawione na poziomie gwarantującym

> bezwzględne bezpieczeństwo w KAŻDYCH warunkach, oraz KAŻDYM

> sprzętem.

> Nie widzę w takim wypadku prędkości dozwolonej wyższej niż 30

> (trzydzieści) kmph i to na autostradzie.

Nie da sie samymim limitami predkosci zagwarantowac 100% bezpieczenstwa.

Ale obecne limity to taki zloty srodek miedzy bezpieczenstwem a predkoscia poruszania sie. I to nie jest Polski wymysl, bo w wiekszosci krajow te limity sa podobne.

> Daleki jestem od stwierdzania, że "ograniczenia są dla kiepskich

> kierowców w gównianych autach" (czytaj: dla NICH, nie dla MNIE),

> ale jakość PL infrastruktury jest fatalna i nawet nie chodzi o

> brak dróg w standardzie autostrad/ekspresówek, tylko o

> kompletnie bezmózgie zarządzanie tym, co jest, przejawiające się

> (także) w kompletnie z czapy wziętym oznakowaniu.

> "Przykład z życia" - po drodze do mej pracy jest gustowny zakręcik na

> drodze o standardzie powiatowym, albo i gorzej.

> Wystarczy odrobina wilgoci i lekki chłodek i nosiiii na nim jak

> diabła po święconym.

> Vdopuszczalna - jak na wszystkich jednojezdniowych drogach poza

> obszarem zabudowanym.

> Jedziemy dalej i na DK 8 mamy łuk drogi.

> W ramach "bezpiecznej ósemki" do niedawna było tam vdop 70 kmph i

> fotoplastikon na patyku.

> Obecnie na okoliczność niewielkiej przebudowy postawiono limit 50

> i... tak już zostało!

> W obu przypadkach egzekwowanie limitów jako panaceum na wszystko, to

> idiotyzm, bo w pkt 1 jadąc przepisowo dajesz w baobaby, a w

> drugim - zwalniasz kompletnie bezsensownie.

No tu masz racje. Napewno jest wiele miejsc gdzie ograniczenie predkosci jest niewlasciwie dobrane lub droga zle oznaczona.

Ale takie miejsca to sa wyjatki. Powidzmy jadac trase 500km moze 10km z tego bedziesz jechac odcinkami gdzie ograniczenie jest nieadekwatne do tego jakie naprawde powinno byc. Reszta jest wmiare OK.

Napisano
  • Autor

> Obawiam się, że nie ma analiz statystycznych pokazujących taką

> korelację.

> Gdyby były - natychmiast okazałoby się, że budowanie autostrad jest

> bez sensu :-)

Nikt nie mowi, ze budowanie autostrad jest bez sensu.

Rzecz tylko w tym, ze u nas tego ze ludzie nie przestrzegaja ograniczen zrzuca sie na brak dobrych drog a zwlaszcza autostrad.

Juz wiele razy na tym kaciku slyszalem, ze np na zachodzie mozna spokojnie przejechac odcinek 500km w 5h.

W Polsce gdyby chciec jechac zgodnie z wszystkimi ograniczeniami 500km wyszlo by pewnie ponad sporo ponad 10h.

No i owszem. Pewnie by tyle wyszlo.

Tylko ze jak wybuduja autostrade to mimo ze przepisowo trzeba by te 500km jechac minimum te 5h, ale znajdzie sie pelno takich ktorzy stwierdza ze, skoro mamy autostrade to mozna jezdzic teraz szybciej i taka trasa zajmie 2.5h. I bedzie potem jeden z drugim utrzymywal srednia 200 na autostradzie.

Bez wzgledu co naszym rodakom sie wybuduje, zawsze beda chcieli wiecej.

I tak samo jest z istniejacymi drogami.

Byla stara rozsypujaca sie nawierzchnia i znak z ograniczeniem do 40 (ze wzgledu na nawierzchnie) to wszyscy narzekali ze drogi tragiczne, ale i tak jezdzili 80 urywajac sobie zawieszenia i powodujac wypadki.

Po jakims czasie wyremontowali droge i zrobili super gladki nowiutki asfalt i podniesli ograniczenie do 90. I co sie teraz dzieje. Wszyscy jezdza po 150 i rozbijaja sie jeszcze bardziej i drastyczniej niz wczesniej.

Napisano
  • Autor

> Tu nie chodzi o te konkretne osoby a o szansę trafienia na kontrolę

> trzeźwości. Spójrz choćby na AK - wielu z nas pije co wieczór a

> rano ciach do auta. Daję sobie łapę uciąć, że gdyby każdego z

> nich zatrzymała Policja byłaby rzeźnia.

Ale to wynika z tego, ze mamy bezsensowny limit 0.2 promila.

Po wypiciu wieczorem 3 piwek rano moze sie okazac ze nie mozesz jechac, mimo ze czujesz sie zupelnie dobrze.

To tylko pokazuje jaki mamy absurd i jak sie dba o bezpieczenstwo na naszych drogach.

Ktos jadacy na trzezwo przez osiedle miedzy biegajacymi dziecmi 100km/h dostanie mandat 500zl.

A jak ktos bedzie tam jechal ostroznie zgodnie z ograniczeniem 20km/h tylko po wypiciu jednego piwa, to moze stracic prawo jazdy i zaplacic calkiem spora grzywne.

Napisano
  • Autor

> No i co że zabiorą im lejce. I tak wsiądą.

Chyba ze beda wiedzieli, ze za jazde po straceniu uprawnien grozi im cos naprawde mocnego, czyli np kryminal.

Napisano

> Chyba ze beda wiedzieli, ze za jazde po straceniu uprawnien grozi im

> cos naprawde mocnego, czyli np kryminal.

Oczywiscie. Tak samo jak grozba "kryminalu" zlikwidowala kradzieze i morderstwa hahaha.gif

M.

Napisano

> Oczywiscie. Tak samo jak grozba "kryminalu" zlikwidowala kradzieze i

> morderstwa

Pomijając psychopatów - skutecznie by może nie zlikwidowała, ale zminimalizowała, gdyby była kara była bardziej surowa. Obecnie "opłaca się" skroić ładnych parę PLN i posiedzieć 1/2 wyroku (za dobre spr.) - w życiu by nie zarobił takiej kasy uczciwie pracując przez czas odsiadki. icon_rolleyes.gif

Napisano
  • Autor

> takiego obrotu sprawy nie będzie z prostego powodu: policz, ile osób

> pozbawisz dostępu do auta? a teraz policz, ile kasy te osoby

> nie jeżdżąc nie oddadzą PAZERNEMU FISKUSOWI?

> paliwo+oleje+filtry+przeglądy+naprawy+OC+mandaty+opłaty za

> parkowanie....... to i wiele innych przeszło by FISKUSOWI koło

> nosa, a na to przyzwolenia nie będzie, kiedy już zaczyna się

> lament nad pustą kasą, bo paliwo jest za tanie i nie ma

> zysku.....

Mysle, ze z tym to naprade przesadzacie.

Zalozmy, ze 50% kierowcow przekracza predkosc o wiecej niz 50km/h. Czyli oni nadawaliby sie do utraty prawka.

Tylko powiedz ilu z nich nadal by to robilo, gdyby wiedzieli, ze jesli zostana zlapani to straca prawo jazdy?

Przeciez takie przepisy nie maja pozbyc sie polowy keirowcow, tylko spowodowac, zeby mieli wiekszy szacunek dla przepisow.

Dobrym przykladem sa wprowadzone kilka lat temu w czechach kary za jazde autostrada bez winiety.

Chodzilo tam o to, ze aby jechac autostrada nalezy wczesniej kupic winiete (chyba tygodniowa, miesieczna lub roczna o ile sie nie myle). Winiety nie sa drogie, ale i tak wiele ludzi ryzykowalo jazde bez nich bo sznasa ze sie zostanie zlapanym, byla dosc niewielka a nawet jesli kara nie byla znowu tak dotkliwa.

Gdyby chcieli sprawdzac kazdego na autostradzie to by bylo praktycznie niemozliwe. Pozatym kosztowaloby to straszliwe pieniadze, aby takie kontrole zrobic.

Pomysl byl wiec bardzo prosty - drastycznie podniesli kare za jazde bez winiety (o ile pamietam to do rownowartosci cos kolo 15000zl).

I co to spowodowalo? Ze ludzie zaczeli nagle placic takie straszne kary? Nic podobnego. Poprostu kazdy teraz jak ma w perspektywie taka kara, to bedzie wolal kupic winiete ktora kosztuje jakies grosze i nie ryzykowac (mimo ze nadal szansa na zlapania jest mala).

Napisano

> "opłaca się" skroić ładnych parę PLN i posiedzieć 1/2 wyroku (za

> dobre spr.) - w życiu by nie zarobił takiej kasy uczciwie

> pracując przez czas odsiadki.

Czy znasz przestepce, ktory tak kalkuluje ? Czy kiedykolwiek popelniles przstepstwo dokonujac takiej kalkulacji ? idea.gif Bo raczej jest to dzialanie na zasadzie "mnie nie zlapia" ... idea.gif

M.

Napisano
  • Autor

> Oczywiscie. Tak samo jak grozba "kryminalu" zlikwidowala kradzieze i

> morderstwa

> M.

To moze wypowiedz sie.

Czy gdybys wiedzial, ze jesli przekroczysz predkosc o wiecej niz 50 i cie zlapia to stracisz prawo jazdy na rok, to bys przekraczal ta predkosc ?

Pytanie 2: Gdyby nawet to sie zdazylo, i bys stracil juz to prawo jazdy, to czy wiedzac ze jesli zlapia cie za jazde bez niego pojdziesz na odsiadke na kilka miesiecy, to bys jezdzil?

Napisano

> To moze wypowiedz sie.

> Czy gdybys wiedzial, ze jesli przekroczysz predkosc o wiecej niz 50 i

> cie zlapia to stracisz prawo jazdy na rok, to bys przekraczal ta

> predkosc ?

IMHO - tak. Teraz robie to codziennie.

> Pytanie 2: Gdyby nawet to sie zdazylo, i bys stracil juz to prawo

> jazdy, to czy wiedzac ze jesli zlapia cie za jazde bez niego

> pojdziesz na odsiadke na kilka miesiecy, to bys jezdzil?

przy obecnym systemie kontroli drogowych - tak.

M.

P.S.

Mam czyste konto "punktowe" - o czyms to chyba swiadczy idea.gifhehe.gif

Napisano

> Chyba ze beda wiedzieli, ze za jazde po straceniu uprawnien grozi im

> cos naprawde mocnego, czyli np kryminal.

Ale nie chodzi o to żeby mieli świadomość kary. Sęk w tym, żeby wsiadając za kółko na bani byli pewni, że zostaną złapani i ta kara zostanie im wymierzona. Póki co mają zupełnie uzasadnione podejrzenie, że nikt się ich stanem nie zainteresuje.

Napisano
  • Autor

> IMHO - tak. Teraz robie to codziennie.

Ale teraz ci raczej nie grozi za to utrata PJ

> przy obecnym systemie kontroli drogowych - tak.

A co jest nie tak z obecnymi kontrolami drogowymi?

Pozatym to ciekawe co piszesz.

A obecnie placisz ubezpiecznie? Robisz przeglady rejestracyjne? Masz prawo jazdy?

Jesli tak to po co to wszystko?

Napisano
  • Autor

> Ale nie chodzi o to żeby mieli świadomość kary. Sęk w tym, żeby

> wsiadając za kółko na bani byli pewni, że zostaną złapani i ta

> kara zostanie im wymierzona. Póki co mają zupełnie uzasadnione

> podejrzenie, że nikt się ich stanem nie zainteresuje.

No dobra, ale przeciez nie mozna sprawdzac alkomatem kazdego kierowy na kazdej ulicy. To by byl chyba przerost formy nad trascia.

Wystarczy sprawdzac okazyjnie, ale zato dla tych ktorzy zostana zlapani wymierzyc naprawde surowe kary.

Napisano

> Jesli tak to po co to wszystko?

Bo nie przeszkadza mi to w normalnym życiu ? Podpowiedź - ograniczenia w Niemczech mi też nie przeszkadzają !!! Tylko, ze tam na zwężeniu na autostradzie (roboty) stawia się ograniczenie do 100-120 km/h , a od zjazdu do celu podróży jest kilka-kilkanascie km crazy.gif (ktore przejezdzam jak wszyscy ... +10km/h). A u nas przepisowo przejechana trasa n.p. nad morze to dodatkowo 8 godzin jazdy sick.gif

A przy codziennych przejazdach w ramach "roboty" mialbym dodatkowo godzine za kółkiem crazy.gif (n.p. tam gdzie mieszkam sa znaki "40km/h - obowiazuje na terenie calej gminy") ...

M.

P.S.

> A co jest nie tak z obecnymi kontrolami drogowymi?

Znajomy - od lat jezdzi w transporcie, od lat zawsze nawalony jak szpadel. Kilka lat temu stracil prawko (wpadł od 20tu latach zlosnik.gif ). NADAL JEZDZIL. Po trzech latach odebral prawko i w tym roku jezdzil juz na legalu smirk.gif

Napisano

> Póki co mają zupełnie uzasadnione

> podejrzenie, że nikt się ich stanem nie zainteresuje.

Jezeli nikt nie interesuje sie samochodami bez tablic (ja tak ganiam po warsztatach i na przeglad autami sprowadzanymi) - to pewnie mają racje hehe.gif

M.

Napisano

> Zerowy efekt - cóż Ci zrobią, jak będziesz jeździł wówczas bez

> uprawnień ?

> Zabiorą Ci lejce jeszcze raz ?

w sumie racja.... nie wiem za kare podniesc skladki na ubezpieczenie zdrowotne takim delikwentom niewiem.gif

> Jest.

> Po to są widełki

ale imo troche za mala rozbieżność jest szczegolnie przy 50i wiecej km/h

Napisano
  • Autor

> Bo nie przeszkadza mi to w normalnym życiu ?

Czyli jesli cos ci nie przeszkadza to sie do tego stosujesz. A jesli cos przeszkadza to sie nie stosujesz. Dobrze lapie?

Czyli np jak kiedys ci bedzie przeszkadzala tesciowa, to ja zakopiesz w ogrodzie? Tak?

> Podpowiedź -

> ograniczenia w Niemczech mi też nie przeszkadzają !!! Tylko, ze

> tam na zwężeniu na autostradzie (roboty) stawia się ograniczenie

> do 100-120 km/h , a od zjazdu do celu podróży jest

> kilka-kilkanascie km (ktore przejezdzam jak wszyscy ...

> +10km/h).

> A u nas przepisowo przejechana trasa n.p. nad morze to

> dodatkowo 8 godzin jazdy

> A przy codziennych przejazdach w ramach "roboty" mialbym dodatkowo

> godzine za kółkiem (n.p. tam gdzie mieszkam sa znaki "40km/h -

> obowiazuje na terenie calej gminy") ...

> M.

Bo sie nauczyles, ze ograniczenia predkosci sa ale ty sie do nich nie stosujesz. Dlatego teraz jakby sie okazalo, ze naprawde sie trzeba do nich stosowac, czulbys sie strasznie pokrzywdzony.

Popelniasz tylko blad w rozumowaniu. One nie sa postawione ot tak, tylko sa po cos.

A to system karania mamy jaki mamy i nawet za niestosowanie sie do tych ograniczen ci niewiele grozi tylko potwierdza cie w przekonaniu ze nic zlego nie robisz.

Mam tylko nadzieje, ze sie to zmieni.

Piszesz ze ograniczenia w niemczech ci nie przeszkadzaja.

Ale przeciez tam sa bardzo podobne jak u nas.

Tez w miastach jest 50, tez poza miastem chyba kolo 100. Na autostradach gdzieniegdzie mozna jechac szybciej. Ot tyle.

A to ze oni maja autostrady a my nie to zupelnie inna rzecz.

Poprostu oni maja a my nie.

Tak samo jak ktos inny ma Mecedesa, a ty jezdzisz CC. Poprostu swiat nie jest sprawiedliwy.

To jednak ze nie mamy autostrad nie uprawnia cie do lamania przepisow.

I jesli u nas zgodnie z przepisami nad morze musisz jechac o 8h dluzej niz niezgodnie z nimi, to powinienes te 8h na to przewidziec.

Jesli ci sie ta sytuacja nie podoba to sie przeprowadz do niemiec i bedziesz mial po problemie.

Mi tez sie sytuacja w Polsce nie podobala (np wlasnie ze wzgledu na takich jak ty ktorzy mogli mnie zabic na drodze) i znalazlem sobie lepsze miejsce do zycia.

Napisano

> Nikt nie mowi, ze budowanie autostrad jest bez sensu.

> Rzecz tylko w tym, ze u nas tego ze ludzie nie przestrzegaja

> ograniczen zrzuca sie na brak dobrych drog a zwlaszcza

> autostrad.

> Juz wiele razy na tym kaciku slyszalem, ze np na zachodzie mozna

> spokojnie przejechac odcinek 500km w 5h.

> W Polsce gdyby chciec jechac zgodnie z wszystkimi ograniczeniami

> 500km wyszlo by pewnie ponad sporo ponad 10h.

> No i owszem. Pewnie by tyle wyszlo.

> Tylko ze jak wybuduja autostrade to mimo ze przepisowo trzeba by te

> 500km jechac minimum te 5h, ale znajdzie sie pelno takich ktorzy

> stwierdza ze, skoro mamy autostrade to mozna jezdzic teraz

> szybciej i taka trasa zajmie 2.5h. I bedzie potem jeden z drugim

> utrzymywal srednia 200 na autostradzie.

> Bez wzgledu co naszym rodakom sie wybuduje, zawsze beda chcieli

> wiecej.

> I tak samo jest z istniejacymi drogami.

> Byla stara rozsypujaca sie nawierzchnia i znak z ograniczeniem do 40

> (ze wzgledu na nawierzchnie) to wszyscy narzekali ze drogi

> tragiczne, ale i tak jezdzili 80 urywajac sobie zawieszenia i

> powodujac wypadki.

> Po jakims czasie wyremontowali droge i zrobili super gladki nowiutki

> asfalt i podniesli ograniczenie do 90. I co sie teraz dzieje.

> Wszyscy jezdza po 150 i rozbijaja sie jeszcze bardziej i

> drastyczniej niz wczesniej.

Potwierdzam i popieram w 100%-ach.

Dlatego jestem m. in. za tym by w końcu utęperować kierowców. Im szybciej tym lepiej. Niestety mamy takie drogi jakie mamy i nie powstaną z dnia na dzień nowe. Na to trzeba czasu, choć i tak sporo się zmieniło.

W utęperowaniu rajdowych zapędów większej części polskich kierowców może pomoc porządny bat w postaci wysokich stawek za mandaty i groźba utrata PJ choćby na dwa miesiące.

Napisano

> w sumie racja.... nie wiem za kare podniesc skladki na ubezpieczenie

> zdrowotne takim delikwentom

Takich delikwentów i tak jest niewielki odsetek. Pomogła by konfiskata samochodu bez względu czyj ten samochód jest. Wówczas nawet gdyby właściciel był inny to też by się zastanawiał nad pożyczeniem samochodu.

> ale imo troche za mala rozbieżność jest szczegolnie przy 50i wiecej

> km/h

Nie powinno być zadnych widełek. Mandat i konieć, bez zbędnej gadki.

Napisano

> a gdyby poprawili stan drug i je zmodernizowali tez by ginelo mniej

> ludzi

> nie zwalajmy wszystkiego na predkosc

gdyby to zorobili to by wtedy dopieeeero ludzie zapier....li biglaugh.gif

Napisano

> a gdyby poprawili stan drug i je zmodernizowali tez by ginelo mniej

> ludzi

> nie zwalajmy wszystkiego na predkosc

nie zwalajmy wszystkiego na dragi niewiem.gif

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.