Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Kary za przekroczenia predkosci

Featured Replies

Napisano
  • Autor

> jadac licznikowe 90 jedziesz faktycznie 80 km/h ... to co maja robic

> ? pomnik Ci postawic ?

> M.

A skad wiesz o ile przeklamuje jego licznik?

Pozatym napisal, ze jedzie 90-100.

A jeszcze do tego zauwazyl kolejna niepokojaca rzecz na Polskich drogach.

Jak jedziesz przepisowo, to odrazu sie znajdzie jakis matol i bedzie jechal metr za toba.

Czy uwazasz ze przy predkosciach rzedu 90km/h trzymanie odstepu 1, 2 albo nawet i 10m jest bezpieczne?

Pozatym co to ma na celu? Czy taka jazda daje jakiekolwiek korzysci?

Napisano

> jadac licznikowe 90 jedziesz faktycznie 80 km/h ... to co maja robic

> ? pomnik Ci postawic ?

> M.

skad ci przyszlo te 80km/h-u mnie jest to 87-88km/h.

jezeli jadac 60mil/h[czyli rzeczywiste 90km/h ] i widze 1m za mna takiego barana,ktory jeszcze swiatlami ZMUSZA mnie do naruszenia przepisow zawsze z satysfakcja zwalniam do 70 km/h-mam prawo hehe.gif

uwielbiam piane na ustach u takich delikwentow 270635636-JUMP2.gif

Napisano

> Jak jedziesz przepisowo, to odrazu sie znajdzie jakis matol i bedzie

> jechal metr za toba.

> Czy uwazasz ze przy predkosciach rzedu 90km/h trzymanie odstepu 1, 2

> albo nawet i 10m jest bezpieczne?

> Pozatym co to ma na celu? Czy taka jazda daje jakiekolwiek korzysci?

to taki nowy styl jazdy preferowany przez tych dzielniejszych stróżów prawa, którzy nie obawiają się rozbicia kina objazdowego na poprzedzającym aucie.... cfaniaczek.gif

nie wiem, czy to tak silna wiara we własne umiejętności, chęć zysku za wszelką cenę czy brak wyobraźni.... hmm.gif a może wszystko razem?

Napisano
  • Autor

>

> jezeli jadac 60mil/h[czyli rzeczywiste 90km/h ]

60 mil to nawet 96km

Napisano

> z satysfakcja zwalniam do 70 km/h-mam prawo

> uwielbiam piane na ustach u takich delikwentow

W GB ? Bo w PL bys po ktoryms razie po ryjku dostał hahaha.gif

M.

Napisano

Policji NIC nie interesuje... Jedno ze skrzyżowań w Krakowie w centrum, 10:35 31.12.2008 - Skoda Octavia wali w lewo na całkiem czerwonym (żadne późne pomarańczowe, od jakiś 2 sekund czerwone), wyjeżdżający na swoim zielonym z lewej strony radiowóz musi zwolnić, żeby ją przepuścić bez kolizji, co też robi, po czym spokojnie odjeżdża dalej... 500 metrów dalej, ten sam radiowóz, Passat stoi zatrzymany (bez kierowcy w środku) na awaryjnych na zakazie zatrzymywania się, tuż przed przejściem dla pieszych, 10 metrów od skrzyżowania. Radiowóz grzecznie przepuszcza tramwaj i omija zaparkowane auto, po czym skręca w boczną uliczkę, tocząc się dostojnie 5 km/h i pozdrawiając jakiegoś menela co do niego machał, i równie dostojnie odjeżdża w labirynt uliczek na Kazimierzu...

O ile w przypadku Octavii trzebaby ją gonić, więc niech będzie, może jechał do awantury w knajpie czy coś, o tyle w drugim przypadku wystarczyło odsunąć szybę i powiedzieć babie siedzącej na miejscu pasażera w Passacie, że za 30 sekund auta ma tu nie być albo zrobi im takie trzepanie dupy, że im się odechce parkować byle gdzie, założę się, że w zębach by je przeniosła jakby mężuś nie mógł przybyć z odsieczą... No ale po co się wychylać, jeszcze mężuś by się okazał wrogo nastawiony i co?...

Napisano

> Niby troche mnie zainspirowal artyków z interii.

> Ale wsumie ja nie o tym.

> Rzecz w tym, jakie mamy kary za przekroczenia predkosci.

> Widelki sa ustawione tak

> 11-20 km/h - 50-100zl

i to

> 11-20 km/h - 50-100zl > 51+ - 400-500zl

Celowo cytuje tylko te dwie wartosci.

Krotko opisze ulice przy ktorej mieszkam.

Ulica o szerokosci jakies 5m, z jednej strony na ulicy parkuja auta, a zdrugiej strony na chodniku przy ulicy.

Znaczy ze jak ktos przechodzi z jednej strony ulicy na druga to go widac dopiero jak wejdzie, bo inaczej zasloniety jest przez samochody.

Dodam ze ulica to wlasciwie osiedlowka, ale bez oznaczen "strefa zamieszkania".

Przez 1/2 dlugosci ulicy ciagnie sie ogrodzenie boiska szkolnego i samej szkoly. Z drugiej strony jest blok mieszkalny w odleglosci jakis 4m od ulicy (ulica, chodnik, kawalek trawy i blok)

I teraz kto jest bardziej niebezpieczny ?

Ten co jedzie 39km/h po ulicy na ktorej 20km/h to juz szybko, czy ten kto jedzie 121km/h na gierkowce w miejscu gdzie jest 70km/h ? smirk.gif

A temat poruszam dlatego, ze ja jade na swojej ulicy zawsze maks 20km/h i czesto jestem doganiany przez jakiegos typa.

A ze osiedle emerytow, to boje sie ze niedlugo ktos wpadnie na pomysl polozenia spowalniaczy ktorych nienawidze sick.gif

Przez debili ktorzy nie potrafia myslec jak jada obok szkoly ja bede musial podstakiwac w swoim aucie no.gif

Fotoradary nie sa tam gdzie trzeba.

Poustawiac je przy szkolach i w miejscach gdzie ludzie wyprzedzaja na trzeciego albo czwartego.

W miejscach gdzie jeden z drugim moze zrobic komus krzywde, a nie tylko samemu jadac radosnie po prostej wsrod pol i lasow sick.gif

Napisano

> Kontrola trzeźwości w Polsce to jedna wielka kpina. Wpadają ci

> najmniej groźni z 0,3 czy 0,4 promila, którzy nie mają wprawy w

> unikaniu kontroli i czasem ktoś kto wpadnie do rowu na wsi.

Dokladnie tak ok.gif

po sylwestrze przyjechal do tesciow ich kuzyn.

Przyjechal po suto zakrapianej zabawie sylwestrowej. Oczywiscie autem i oczywiscie on prowadzil.

jak sie go zapytalem "co bedzie jak Cie zlapia", to powiedzial ze dzisiaj nie sprawdzaja bo sami sa pijani, a pozatym to na wsi sie wszyscy znaja (wlacznie z policjantami).

Tyle w temacie

Napisano

> A ze osiedle emerytow, to boje sie ze niedlugo ktos wpadnie na pomysl

> polozenia spowalniaczy ktorych nienawidze

to chyba nie maja dzieci ktore chodza do tej szkoly, wiec spoko zeby.GIF

> Przez debili ktorzy nie potrafia myslec jak jada obok szkoly ja bede

> musial podstakiwac w swoim aucie

i tak sie ciesz - kolo mojego poprzedniego mieszkania byla szkola, calkiem spora. byla tez ulica wiodaca wzdluz tej szkoly. po jakims czasie szkola dostala teren po drugiej stronie tej ulicy na boisko szkolne. od tego czasu ulica jest na stale zamknieta i trzeba jezdzic dookola.

> Fotoradary nie sa tam gdzie trzeba.

to pewnie wprost wynika z kar za predkosc - tak jak w Twoim cytacie. lepiej postawic tam gdzie jada +50 niz tam gdzie +20 jest grozne.

> Poustawiac je przy szkolach i w miejscach gdzie ludzie wyprzedzaja na

> trzeciego albo czwartego.

wszystkie drogi krajowe? zeby.GIF

> W miejscach gdzie jeden z drugim moze zrobic komus krzywde, a nie

> tylko samemu jadac radosnie po prostej wsrod pol i lasow

a tak szczerze, ile wypadkow jest na tej drodze kolo szkoly?

pozdrawiam

Napisano

> a tak szczerze, ile wypadkow jest na tej drodze kolo szkoly?

Ja osobiscie widzialem jak kolesiowi dzieciak na maske wskoczyl. Nic sie nie stalo, bo koles wlasnie jechal bardzo wolno.

Czy jakies dziecko zginelo, albo sie polamalo ? Nie mam pojecia.

Mieszkam tutaj poltora roku, a w godzinach otwarcia szkoly jestem w pracy. Kontaktow z sasiadami nie utrzymuje zbytnich i ploteczek nie uprawiam.

Napisano
  • Autor

Apropo tematu link z Onetu.

Quote:

Brak wyobraźni o mało nie skończył się tragedią. Goleniowska drogówka zatrzymała dwóch szaleńców, którzy na oblodzonej i zaśnieżonej drodze, przy widoczności ograniczonej przez śnieg, pędzili z prędkościami w okolicach 170 km/h.

Na drodze krajowej nr 3 goleniowscy policjanci zobaczyli wyprzedzające ich Daewoo Lanos. Było bardzo ślisko, a pas ruchu, którym jechał Lanos, był całkiem biały. Wideorejestrator zmierzył prędkość 165 km/h. 41–letni kierowca dostał mandat w wysokości 500 zł i 10 punktów karnych.

Podobną nieodpowiedzialnością wykazał się na tej samej drodze pędzący ponad 170 km/h kierowca Forda Mondeo. Szaleńczą jazdę zafundował żonie i małemu dziecku. Policjanci zatrzymali bezmyślnego kierowcę, zanim zrobił krzywdę sobie lub komuś innemu. Kara, jaką otrzymał, była identyczna jak w przypadku "rajdowca" z Daewoo.


Za jazde po sniegu wsrod samochodow i jeszcze wyprzedzanie z predkoscia 170 na drodze krajowej (nie autostradzie) tylko 500zl mandatu i 10 punktow.

Koles po czyms takim spokojnie wsiada do auta i odjezdza.

W wielu krajach skonczylby za kratkami chocby na kilka dni.

Napisano

> Czy to by bylo sprawiedliwsze to wsumie ciezko ocenic

sprawiedliwsze byłoby, gdyby kara uzależniona była nie od wartości bezwzględnej przekroczenia, tylko od procentowej...

czyli 60/50 i 120/100 miałyby taką samą grzywnę

Napisano

> Ale teraz ci raczej nie grozi za to utrata PJ

> A co jest nie tak z obecnymi kontrolami drogowymi?

Mój dobry kolega ma teraz 24 punkty na koncie, przez pewien czas jeździł spokojnie nie przekraczał dozwolonej prędkości o 10km/h po miesiącu jeździł już jak dawniej czyli miał w.... głębokim poważaniu przepisy i ograniczenia. Dodam, że jest on osobą, która bez samochodu nie może żyć. np do sklepu ma 10min piechotą to wsiada i jedzie samochodem, gdziekolwiek się tylko da to jedzie samochodem.

Napisano

> Mi tez sie sytuacja w Polsce nie podobala (np wlasnie ze wzgledu na

> takich jak ty ktorzy mogli mnie zabic na drodze) i znalazlem

> sobie lepsze miejsce do zycia.

Skoro tak to po co chcesz nam w Polsce wprowadzać jakieś chore przepisy odnośnie ograniczeń prędkości? screwy.gif

Napisano

> szybciej tym lepiej. Niestety mamy takie drogi jakie mamy i nie

> powstaną z dnia na dzień nowe. Na to trzeba czasu, choć i tak

> sporo się zmieniło.

> W utęperowaniu rajdowych zapędów większej części polskich kierowców

> może pomoc porządny bat w postaci wysokich stawek za mandaty i

> groźba utrata PJ choćby na dwa miesiące.

W głównej mierze się o te drogie rozchodzi, miałbyś autostradę warszawa-gdańsk podróż trwałaby ~3.5h i wszyscy byliby szczęśliwi a nie prawie 5h... Do tego sam na pewno święty za kierownicą nie jesteś a zachowujesz się niczym moherowy berecik jak ktoś coś powie na o.Rydzyka zakrecony.gifrotfl.gif

Napisano

> czy słusznie ? fart / nie-fart

> To chyba zależy od poziomu złośliwości "stróża" prawa.

Niektorzy sami sie prosza o zabranie "prawka" busted.giftuk.gif

Napisano

> No ale na kaciku zaraz sie zacznie pieklo znawcow przepisow i

> ustawiania znakow, ktorzy stwierdza, ze np. wiekszosc ograniczen

> do 40 jest "bez sensu" i mozna tam 100 bezpiecznie jechac...

Bo to prawda...

Znaczna część ograniczeń stawiana jest na wyrost i ma zapewnić bezpieczna prędkość dla "załadowanej ciężarówki z przyczepą w trakcie deszczu..."

Do tego dochodzą niestety powszechne "zapominania o ograniczeniach" po ustaniu przyczyny dla której ograniczenie zostało postawione - najczęściej remontu..

Poza tym często wielkość ograniczenie prędkości nie wynika z "ruchu" lecz z tego jaki znak mieli na składzie drogowcy.

często widujesz ograniczenie np do 60 km/h? znacznie częściej jest 70 albo 50. Drogi są różne i nie wierzę że nie ma takich przyczyn które uzasadniają ograniczenie do 60 km/h...

Powszechna praktyka nieodwoływania ograniczeń np remont przepustu ograniczenie - a odwołanie? za 2 km jest droga poprzeczna to i tak odwoła...

A ile razy widziałeś ograniczenie np do 40-50km/h koło szkoły? Pewnie wiele razy A ile razy widziałeś pod tym ograniczeniem tabliczkę "obowiązuje w dni nauki szkolnej w godz 6-20"?

W widziałeś ograniczenie na kilkaset metrów przez miejscem w którym trzeba jechać wolniej?

Taki przykładów można podać masę.

A dlaczego?

Bo znaki w Polsce najczęściej stawiane są bez ładu i składu Czasami w ilości która uniemożliwiają normalną percepcję.

Czasmi słychac biadolenie że polacy w innych krajach bardziej przestrzegają znaków...

A może wynika to też z tego że w innych krajach znaki stawiane sa bardziej z głową?

I ich umiejscowienie ma więcej sensu?

Napisano
  • Autor

> Mój dobry kolega ma teraz 24 punkty na koncie, przez pewien czas

> jeździł spokojnie nie przekraczał dozwolonej prędkości o 10km/h

> po miesiącu jeździł już jak dawniej czyli miał w.... głębokim

> poważaniu przepisy i ograniczenia. Dodam, że jest on osobą,

> która bez samochodu nie może żyć. np do sklepu ma 10min piechotą

> to wsiada i jedzie samochodem, gdziekolwiek się tylko da to

> jedzie samochodem.

No i jak tak dalej bedzie robil to ma duza szanse przekroczyc te 24. Wkoncu jakos tez je nazbieral.

Probelm jest inny.

Nawet jak je przekroczy, to najprawdopoodbniej poprostu pojdzie na egzamin i go zda. Jesli tak bedzie to nawet na minute nie zostanie bez prawa jazdy.

Napisano
  • Autor

> Skoro tak to po co chcesz nam w Polsce wprowadzać jakieś chore

> przepisy odnośnie ograniczeń prędkości?

Dlaczego chore?

Normalne.

Jak sa ograniczenia to wypadalo by je przestrzegac.

Napisano

> Dlaczego chore?

> Normalne.

> Jak sa ograniczenia to wypadalo by je przestrzegac.

rotfl.gif a Ty jadąc wszystkie przestrzegasz? cfaniaczek.gifcfaniak.gif

Napisano
  • Autor

> Bo to prawda...

> Znaczna część ograniczeń stawiana jest na wyrost i ma zapewnić

> bezpieczna prędkość dla "załadowanej ciężarówki z przyczepą w

> trakcie deszczu..."

> Do tego dochodzą niestety powszechne "zapominania o ograniczeniach"

> po ustaniu przyczyny dla której ograniczenie zostało postawione

> - najczęściej remontu..

OK pewnie masz racje, ze czesc ograniczen jest postawionych bez sensu, lub poprostu ktos ich zapomnial zdjac.

Ale oprocz ograniczen znakami, mamy jeszcze ograniczenia ustawowe - w miescie 50 (60 w nocy), poza miastem 90,100 lub 110 w zaleznosci od drogi i 130 na autostradzie.

I problem jest w tym, ze do tych ograniczen tez sie nikt nie stosuje.

Bardzo czesto sie widzi kogos jadacego po miescie powyzej 100, na trasie ze 160, lub po autostradzie ponad 200.

I wlasnie chodzi o to, zeby takich utemperowac.

Napisano
  • Autor

> a Ty jadąc wszystkie przestrzegasz?

Tu gdzie mieszkam sa nastepujace ograniczenia:

w miastach 50, na obrzezach miast 60, na drogach regionalnych 80, na drogach krajowych 100 i na autostradach 120.

Pozatym raczej nie stosuje sie innych ograniczen - tzn jesli np jest ostry zakret na drodze krajowej, to jest znak inforumacy o ostrym zakrecie, ale ograniczenie nadal jest do 100.

I tak. Tych ograniczen staram sie przestrzegac, podobnie jak wszyscy inny.

Jasne ze czasem ktos na 50 jedzie 70. albo na 100 - 110.

Ale jeszcze nie widzialem nikogo kto by w miescie jechal ponad 100, na trasie 150 a na autostradzie 200.

A w polsce to jest na porzadku dziennym.

Napisano

> I tak. Tych ograniczen staram sie przestrzegac, podobnie jak wszyscy

> inny.

Wszyscy inni mnie nie interesują, bo zaczynasz uogólniać grinser006.gif starać przestrzegać to nie jest odpowiedź, bo np ja jakoś staram się przestrzegać ograniczeń a tu psikus i na 50 jade 150km/h. Zmierzam do tego, że skoro tak narzekasz jak to w Pl jeżdżą wariaci mają w dupie przepisy a Ty taki święty jesteś na forum a na drodze już nie bardzo to po co chcesz zaostrzenia kar? Żeby samemu wspomóc gmine/miasto/powiat/kraj?

EDIT: skąd wiesz jak się jeździ w PL na codzień skoro mieszkasz za granicą? grinser006.gif

Napisano
  • Autor

> Wszyscy inni mnie nie interesują, bo zaczynasz uogólniać starać

> przestrzegać to nie jest odpowiedź, bo np ja jakoś staram się

> przestrzegać ograniczeń a tu psikus i na 50 jade 150km/h.

> Zmierzam do tego, że skoro tak narzekasz jak to w Pl jeżdżą

> wariaci mają w dupie przepisy a Ty taki święty jesteś na forum a

> na drodze już nie bardzo to po co chcesz zaostrzenia kar? Żeby

> samemu wspomóc gmine/miasto/powiat/kraj?

OK odpowiem ci co to znaczy staram sie przestrzegac.

W miastach jak jest ograniczenie do 50 to 90% czasu nie przekraczam tych 50 a juz nigdy nie jade szybciej niz 70.

Na trasie jak mamy ograniczenie do 80 to zawsze jade wolniej niz 100.

Po autostradach jezdze bardzo zadko bo w moim rejonie ich poprostu nie ma.

Czy taka odpowiedz teraz cie satysfakcjonuje.

Przyuwaz, ze ja nie pisalem, ze kazdy kto przekroczy predkosc o 2km/h ma odrazu isc do kryminalu.

Pisalem, ze wypadaloby zaostrzyc kary dla wariatow.

W Polsce, jak ktos przekroczy predkosc o 20km/h to kara 100 czy tam 200zl i kilka punktow jest adekwatna.

Ale jak ktos juz przekroczy o 100km/h (czyli np jedzie po miescie 150) to juz to 500zl i 10 pkt wydaje sie male. I za takie wykroczenie kara powinna byc zdecydowanie ostrzejsza.

O to wlasnie mi chodzilo w calym tym watku.

> EDIT: skąd wiesz jak się jeździ w PL na codzień skoro mieszkasz za

> granicą?

Bo za granica mieszkam od roku, a wczesniej przez 26 lat mieszalem w PL. No chyba ze przez ten rok nastapila jakas drastyczna zmiana, ale w to watpie.

Napisano

> Ale jak ktos juz przekroczy o 100km/h (czyli np jedzie po miescie

> 150) to juz to 500zl i 10 pkt wydaje sie male. I za takie

> wykroczenie kara powinna byc zdecydowanie ostrzejsza.

Miasto miastu nie równe mała zabita dechami wioska składająca się z 10 domów na krzyż, gdzie o 22 nie ma żywego ducha to też teren zabudowany i poruszanie się przez taki teren zabudowany z prędkością ~120-140km/h wg nie jest ąż tak wielkim wykroczeniem jak jazda przez duże miasto np Warszawa. Dlatego kara 500zł 10pkt jest odpowiednia. 500zł to jest około połowa najniższej pensji krajowej

> Bo za granica mieszkam od roku, a wczesniej przez 26 lat mieszalem w

> PL. No chyba ze przez ten rok nastapila jakas drastyczna zmiana,

> ale w to watpie.

Jeszcze byś się zdziwił... grinser006.gif

Napisano

> Bo za granica mieszkam od roku, a wczesniej przez 26 lat mieszalem w

> PL. No chyba ze przez ten rok nastapila jakas drastyczna zmiana,

ale czy to nie Ty kiedyś przyznałeś się do utraty prawka? może mnie pamięć myli, co? i nie pisz, że to za niezapięte pasy. a swoją drogą ciekawa taka metamorfoza - "czyżby efekt "resocjalizacji" albo inne nawrócenie? cfaniaczek.gif

> ale w to watpie.

Napisano
  • Autor

> Miasto miastu nie równe mała zabita dechami wioska składająca się z

> 10 domów na krzyż, gdzie o 22 nie ma żywego ducha to też teren

> zabudowany i poruszanie się przez taki teren zabudowany z

> prędkością ~120-140km/h wg nie jest ąż tak wielkim wykroczeniem

> jak jazda przez duże miasto np Warszawa.

Hmm a to ciekawe.

Jak sam napisales sa tam domy, w ktorych zapewne mieszkaja ludzie.

A skoro mieszkaja to moga tez czasem wyjsc na zewnatrz, przechodzic przez ulice. Moga byc pijani. Moga wyjezdzac od siebie z bramy i sie nie spodziewac ze cos bedzie walic na pelnej bombie 140.

Dodatkowo ty jadac 140 mozesz np zlapac kapcia i przywalic na pelnej predkosci komus w stodole lub co gorsza dom.

Tam mieszkaja ludzie i wlasnie poto sa ograniczenia, zeby ich nie pozabijac.

Po wypowiedziach takich jak ty, tylko dochodze do wniosku, ze kary zdecydowanie trzeba zaostrzyc i to szybko.

Ciekawe czy jak bys pojechal do niemiec, to tam tez byc przez wioske z 10 domami jechal 140?

Moge sie zalozyc, ze nie, bo wiedzialbys co ci za to grozi.

W polsce wiesz, ze ci gowno grozi, dlatego tez i ograniczenia masz gdzies.

> Dlatego kara 500zł

> 10pkt jest odpowiednia. 500zł to jest około połowa najniższej

> pensji krajowej

No wlasnie.

Czyli jesli ktos zarabia 20-krotnosc najnizszej pensji to dla niego taka kara to jest niewielka.

Wkazdym razie napewno na tyle niewielka, ze moze sobie pozwolic na ryzyko.

Gdyby mu za jazde 140 przez miasteczko grozila utrata prawa jazdy np na pol roku, to by inaczej myslal.

Napisano

> Hmm a to ciekawe.

> Jak sam napisales sa tam domy, w ktorych zapewne mieszkaja ludzie.

> A skoro mieszkaja to moga tez czasem wyjsc na zewnatrz, przechodzic

> przez ulice. Moga byc pijani. Moga wyjezdzac od siebie z bramy i

> sie nie spodziewac ze cos bedzie walic na pelnej bombie 140.

> Dodatkowo ty jadac 140 mozesz np zlapac kapcia i przywalic na pelnej

> predkosci komus w stodole lub co gorsza dom.

> Tam mieszkaja ludzie i wlasnie poto sa ograniczenia, zeby ich nie

> pozabijac.

> Po wypowiedziach takich jak ty, tylko dochodze do wniosku, ze kary

> zdecydowanie trzeba zaostrzyc i to szybko.

Idąc Twoim tokiem rozumowania to w ogóle samochody powinny być zabronione, bo a nóż wystrzeli nagle pokrywa od studzienki w samochód zmieni jego tor jazdy i wjedzie w .... Przykro mi i życie to nie jest film s-f, gdzie wszystko może się zdarzyć to o czym ty napisałeś! Po za tym uderzając małym osobowym samochodem w dom to przegranym będzie płot samochód i kierowca i nic więcej...

> Ciekawe czy jak bys pojechal do niemiec, to tam tez byc przez wioske

> z 10 domami jechal 140?

> Moge sie zalozyc, ze nie, bo wiedzialbys co ci za to grozi.

Jak jadę przez małą zabitą dechami wioskę gdzie jest 10 domów na krzyż o tak późnej porze wieczorowej to znaczy, że mi się śpieszy. W niemczech jak mi się śpieszy wjeżdżam na autobaha jadę to przepisowe 170-190km/h zjeżdżam z autbahna i jadę przepisowo, bo mam zapas czasu który sobie zrobiłem na autostradzie... Helmuty też nic nie mogą mi zrobić nie mam dochodów, auto nie jest na mnie a w pl nie będą mnie ścigać 270751858-jezyk.gif

> W polsce wiesz, ze ci gowno grozi, dlatego tez i ograniczenia masz

> gdzies.

Nie tylko ja ale i Ty masz ograniczenia gdzieś jak sam się przyznałeś

> No wlasnie.

> Czyli jesli ktos zarabia 20-krotnosc najnizszej pensji to dla niego

> taka kara to jest niewielka.

> Wkazdym razie napewno na tyle niewielka, ze moze sobie pozwolic na

> ryzyko.

Pewnie, że tak pojedzie tak jeszcze raz złapią go ma 20pkt. pójdzie do WORD`a "zdejmą mu " 6pkt jeszcze raz tak pojedzie i będzie miał ciepło w portkach mając 24pkt na koncie....

> Gdyby mu za jazde 140 przez miasteczko grozila utrata prawa jazdy np

> na pol roku, to by inaczej myslal.

Miałby to tak samo w dupie... jak zarabia 20 000zł to może sobie szofera zatrudnić albo jeździć taxi przez te pół roku....

Napisano
  • Autor

> ale czy to nie Ty kiedyś przyznałeś się do utraty prawka? może mnie

> pamięć myli, co?

Nie utraty, ale owszem dobrze pamietasz... Punktow uzbieralem ponad 24. I musialem zdawac egzamin jeszcze raz.

> i nie pisz, że to za niezapięte pasy.

Za niezapiete pasy to akurat nie, bo jezdze w pasach.

Ale za predkosc tez mandatow nie bylo.

Jesli ci to interesuje, to glownie za wyprzedzanie w niedozwolonych miejscach, skrecanie na zakazach. Przechodzenie zakretow poslizgiem. Za brak gasnicy. Pamietam tez kiedys raz za jazde w dzien na halogenach. itp pierdoly.

> a swoją

> drogą ciekawa taka metamorfoza - "czyżby efekt "resocjalizacji"

> albo inne nawrócenie?

Nie do konca.

Wtedy mialem 20 lat i jezdzilem zoltym, obnizonym, i glosnym CC Sproting - jeszcze do tego wyobklejanych reklamami i naklejkami z roznych KJSow itp.

Takie auto na policje dziala jak plachta na byka.

Potem jak zmienilem auto na seryjne, to jakos problem z mandatami sie skonczyl - mimo ze stylu jazdy jakos drastycznie nie zmienilem.

Jedyne co, to sie nauczylem, ze mozna sobie poszalec, pocwiczyc techniki jazdy, itp, ale nie w miejscach publicznych gdzie jest duzy ruch, tylko na jakis pustych wiejskich drogach gdzie zupelnie nikogo nie ma. Jak nikogo nie ma to nie ma tez policji ktora moglaby sie czepiac.

I jak chce sobie poszalec to co za problem znalesc taka droge i jazda.

A wsrod normlanych samochodow na normalnych drogach wypadaloby jezdzic zgodnie z przepisami, i tak sie staram robic.

Od kilku lat juz nie dostalem zadnego mandatu.

Napisano
  • Autor

> Idąc Twoim tokiem rozumowania to w ogóle samochody powinny być

> zabronione, bo a nóż wystrzeli nagle pokrywa od studzienki w

> samochód zmieni jego tor jazdy i wjedzie w .... Przykro mi i

> życie to nie jest film s-f, gdzie wszystko może się zdarzyć to o

> czym ty napisałeś! Po za tym uderzając małym osobowym samochodem

> w dom to przegranym będzie płot samochód i kierowca i nic

> więcej...

Ewentualnie jeszcze jacys przechodnie, albo dzieci bawioce sie na ogrodzie.

> Jak jadę przez małą zabitą dechami wioskę gdzie jest 10 domów na

> krzyż o tak późnej porze wieczorowej to znaczy, że mi się

> śpieszy.

Ale co to kogo obchodzi, ze ci sie spieszy. Jak ci sie spieszy to trzeba bylo wyjechac wczesniej.

> W niemczech jak mi się śpieszy wjeżdżam na autobaha

> jadę to przepisowe 170-190km/h zjeżdżam z autbahna i jadę

> przepisowo, bo mam zapas czasu który sobie zrobiłem na

> autostradzie...

No widzisz. Ale w polsce nie mamy autobahnow i musisz sobie troche wiecej czasu zaplanowac na podroz.

> Helmuty też nic nie mogą mi zrobić nie mam

> dochodów, auto nie jest na mnie a w pl nie będą mnie ścigać

Heh swietny argument.

Jak cie wsadza za kratki to zmienisz zdanie.

> Nie tylko ja ale i Ty masz ograniczenia gdzieś jak sam się

> przyznałeś

O to ciekawe.

Powiedz prosze gdzie.

> Pewnie, że tak pojedzie tak jeszcze raz złapią go ma 20pkt. pójdzie

> do WORD`a "zdejmą mu " 6pkt jeszcze raz tak pojedzie i będzie

> miał ciepło w portkach mając 24pkt na koncie....

> Miałby to tak samo w dupie... jak zarabia 20 000zł to może sobie

> szofera zatrudnić albo jeździć taxi przez te pół roku....

Mysle, ze i tak by wolal jezdzi sam, niz zatrudniac szofera

Napisano

> Ewentualnie jeszcze jacys przechodnie, albo dzieci bawioce sie na

> ogrodzie.

o 22 dzieci w ogrodzie? I co w chowanego się bawią?

> Ale co to kogo obchodzi, ze ci sie spieszy. Jak ci sie spieszy to

> trzeba bylo wyjechac wczesniej.

Mądre słowa ale niestety nie zawsze można wyjechać wcześniej...

> No widzisz. Ale w polsce nie mamy autobahnow i musisz sobie troche

> wiecej czasu zaplanowac na podroz.

święte słowa...

> Heh swietny argument.

> Jak cie wsadza za kratki to zmienisz zdanie.

Nie wsadza, bo nie jestem częstym gościem kraju helmutów

> O to ciekawe.

> Powiedz prosze gdzie.

Sam powiedziałeś, że po mieście jeździsz 70km/h a dozwolone jest...

> Mysle, ze i tak by wolal jezdzi sam, niz zatrudniac szofera

niewiem.gif

Napisano
  • Autor

> Sam powiedziałeś, że po mieście jeździsz 70km/h a dozwolone jest...

Zdaza sie.

Ale co innego chyba czasem jechac 70/50 a walic przez wioski z ograniczeniem do 50 - 140 .

Nie sadzisz?

Napisano

> Zdaza sie.

> Ale co innego chyba czasem jechac 70/50 a walic przez wioski z

> ograniczeniem do 50 - 140 .

> Nie sadzisz?

Nie wpysk.gif, bo to 140km/h przez wioski to Ci dałem jako przykład. A nie powiedziałem, że tak jeżdżę a to jest różnica, bo zamiast tych 140 mogłem wpisać i 260km/h

Napisano
  • Autor

> Nie , bo to 140km/h przez wioski to Ci dałem jako przykład. A nie

> powiedziałem, że tak jeżdżę a to jest różnica, bo zamiast tych

> 140 mogłem wpisać i 260km/h

No wkazdym razie jedyne o co mi chodzi, to zeby do tego podejsc jakos rozsadnie.

Zalozmy ze jest ograniczenie do 50.

Jak ktos jedzie 50 to jest OK.

Jak ktos jedzie 70 to znaczy ze przekracza predkosc i powinien dostac mandat.

Jak ktos jedzie 100 to znaczy ze ma gdzies ograniczenie i nalezy go ukarac juz bardzo surowo.

Jak ktos jedzie 150 to znaczy ze ma cos nierowno pod sufitem i nalezaloby sprawdzic czy wogole taki ktos sie nadaje do jezdzenia samochodem, a za sam ten wyczyn mu to jezdzenie uniemozliwic conajmniej na pol roku zeby mial czas przemyslec swoje zachowanie.

Napisano

> No wkazdym razie jedyne o co mi chodzi, to zeby do tego podejsc jakos

> rozsadnie.

> Zalozmy ze jest ograniczenie do 50.

> Jak ktos jedzie 50 to jest OK.

> Jak ktos jedzie 70 to znaczy ze przekracza predkosc i powinien dostac

> mandat.

> Jak ktos jedzie 100 to znaczy ze ma gdzies ograniczenie i nalezy go

> ukarac juz bardzo surowo.

> Jak ktos jedzie 150 to znaczy ze ma cos nierowno pod sufitem i

> nalezaloby sprawdzic czy wogole taki ktos sie nadaje do

> jezdzenia samochodem, a za sam ten wyczyn mu to jezdzenie

> uniemozliwic conajmniej na pol roku zeby mial czas przemyslec

> swoje zachowanie.

Bez sensu. Daruj sobie z tym zabieraniem prawa jazdy jak sam już pisałeś mieszkasz za granicą od roku więc nie wiem po co masz takie parcie na zaostrzenie kar za wykroczenie w pl bo i tak Ciebie konkretnie to nie dotyczy a masz najwięcej do powiedzenia. Równie dobrze ja mogę być za zaostrzeniem kar dla kierowców nieprzestrzegających przepisów w Mongolii

Napisano
  • Autor

> Bez sensu. Daruj sobie z tym zabieraniem prawa jazdy.

Poto jest forum.

Kazdy moze wyrazic swoja opinie.

Jesli ty uwazasz, ze jezdzenie 150 przez wioski jest OK to szerokiej drogi - wolno ci tak uwazac.

Ja uwazam, ze powinno sie utepmerowac takich jak ty, i tez mi wolno tak uwazac.

I tak z naszego pisania na kaciku nic nie wyniknie.

> jak sam już

> pisałeś mieszkasz za granicą od roku więc nie wiem po co masz

> takie parcie na zaostrzenie kar za wykroczenie w pl bo i tak

> Ciebie konkretnie to nie dotyczy a masz najwięcej do

> powiedzenia. Równie dobrze ja mogę być za zaostrzeniem kar dla

> kierowców nieprzestrzegających przepisów w Mongolii

A byles kiedys w Mongolii - przypuszczam ze nie.

Zato ja napisalem ze mieszkalem w Polsce przez 26 lat.

Teraz chwilowo jestem za granica, ale planuje do Polski wrocic i chcialbym zeby bylo lepiej.

Zycie w Polsce nauczylo mnie, ze przepisy sa poto zeby je lamac.

Zycie za granica pokazalo, ze sa poto zeby ich przestrzegac i wcale to ich przestrzeganie w niczym zycia nie utrudnia, a wrecz przeciwnie - ulatwia i polepsza poziom tego zycia.

Jezdzac tutaj po drogach nie musze sie martwic, ze zza zakretu wyleci ktos wyprzedzajacy. Nie musze zerkac w lusterko i patrzyc z przerazeniem w oczach, ze przy 100km/h ktos siedzi mi na zdezaku 2m ze ma i chce wyprzedzac, a w razie jakbym musial zahamowac to pewnie wpakuje mi sie w tylek. Przechodzac jako pieszy przez ulice, wiem ze samochody chetnie sie zatrzymaja, zeby mnie przepuscic.

A jak gdzies na drodze sie zagapie i popelnie jakis blad (nie ustapie pierwszenswa, czegos niezauwaze, itp) to jest bardzo duza szansa, ze ktos inny odpowiednio zareaguje i wszystko sie skonczy dobrze. Na polskich drogach takie bledy zwykle nie sa wybaczane i koncza sie wypadkami lub kolizjami tych ktorzy na sile egzekwuja swoje pierwszenstwo.

Poprostu jazda po drogach w Irlandii jest zdecydowanie spokojniesza i bardziej relaksujaca, a zarazem prostsza.

Taki jakby inny swiat. Chcialbym, zeby w Polsce tez kiedys to mniejwiecej tak wygladalo.

Napisano

> W niemczech jak mi się śpieszy wjeżdżam na autobaha

> jadę to przepisowe 170-190km/h zjeżdżam z autbahna i jadę

> przepisowo, bo mam zapas czasu który sobie zrobiłem na

> autostradzie...

Zastanawiam się dlaczego jak ktoś chce usprawiedliwić za szybką jazdę to daje przykład niemieckich autostrad. Przypominam że to jedyny kraj w Europie gdzie nie ma ograniczeń prędkości. I to tylko na niektórych autostradach. W pozostałych krajach ograniczenia prędkości są takie jak w Polsce albo jeszcze większe (Szwecja). Więc mówienie że gdzie indziej można szybko jeździć tylko w Polsce się czepiają trochę mija się z prawdą...

Napisano
  • Autor

> Zastanawiam się dlaczego jak ktoś chce usprawiedliwić za szybką jazdę

> to daje przykład niemieckich autostrad. Przypominam że to jedyny

> kraj w Europie gdzie nie ma ograniczeń prędkości. I to tylko na

> niektórych autostradach. W pozostałych krajach ograniczenia

> prędkości są takie jak w Polsce albo jeszcze większe (Szwecja).

> Więc mówienie że gdzie indziej można szybko jeździć tylko w

> Polsce się czepiają trochę mija się z prawdą...

Dokladnie.

To jest taka dziciniada. Bledny sposob myslenia.

Niemcy maja fajne autostrady bez ograniczen i tam 800km mozna zrobic w 4h.

W Polsce nie mamy autostrad, ale ja i tak chce zrobic 800km w 4h wiec bede po wioskach i osiedlach lecial te 200km/h.

Poprostu trzeba zrozumiec, ze oni maja a my nie. I tyle

To taksamo jak ktos ma odrzutowca a ktos inny furmanke.

Trase 300km ten z odrzutowcem zrobi w 10 pol godziny, a ten z furmanka bedzie 2dni jechal.

Poprostu trzeba sie dostosowac do tego co sie ma.,

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.