Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Problem z ASO FIAT

Featured Replies

Napisano

Znowu ten FIAT

Sytuacja następująca.

Samochód (Grande punto,3letnie, co jest istotne) pojechał do ASO Fiata na wymianę łożyska amortyzatora przedniego.

Przy okazji demontażu amortyzatora urwano (ukręcono) gwint mocowania całkowicie sprawnego drążka stabilizatora (mam ten drążek, byłem u niezależnego mechanika - zgodnie z moimi obserwacjami część jest 100% sprawna - oczywiście z wyjątkiem urwanego gwintu). Tak więc jej wymiana nie była niezbędna.

Przy odbiorze auta poinformowano mnie, że w/w część urwano w wyniku "braku innej możliwości demontażu".

Poinformowałem, iż nie przyjmuję do wiadomości takiego stanu rzeczy ale samochód odebrałem, bo jest mi potrzebny i zapłaciłem za ten drążek nowy 56zł (nie jest tu dla mnie istotna sama kwota).

Nadmienię tylko, że do demontażu całej kolumny z resorem w moim aucie niezbędne jest:

- demontaż podszybia wraz z kilkunastoma plastikowymi mocowaniami

- demontaż obu wycieraczek szyby

- demontaż w/w drążka stabilizatora

Także idąc tokiem rozumowania ASO to przy takiej naprawie można popsuć szereg innych części, które należy zdemontować.

Mnie z perspektywy klienta nie interesuje w jaki sposób ASO odkręci daną część, by jej nie uszkodzić. Tam są podobno fachowcy, a ja mógłbym jechać do Pana Mietka za 1/4 ceny w ASO. Jezdzę do ASO, pomimo , że auto jest juz po gwarancji, bo chcę mieć usługę na najwyższym poziomie i pewność, że nic nie spieprzą. I niestety ZONK.

Czy taka sytuacja to norma również w innych markach?

No i generalnie co ja jako klient mogę z tym zrobić, tak na przyszłość? Bo w tym momencie nie mogłem sobie pozwolić na powołanie rzeczoznawcy zanim uregulowałbym rachunek, bo raz ze kwota zbyt niska za ten drążek, dwa że samochód potrzebuję do pracy.

P.S. Mam ten urwany drążek, z urwanym gwintem. Ów gwint nie ma grama rdzy, jest srebrny, jak nowy. By go ukręcić należało chyba kręcić w przeciwną stronę.

Napisano

> Zacząłbym od wystąpienia do Fiat Auto Poland

jep ok.gif bardzo często skutkuje idealnie

mi wymienili w ASO całą podsufitkę po tym jak nieumiejętnie wymienili antenę radiową (zalało w deszczu) - a wcześniej bez interwencji FAP nie chcieli

Napisano
  • Autor

> Zacząłbym od wystąpienia do Fiat Auto Poland

Myślę nad tym, z tym że nie wiem co w praktyce takie pismo może dać. Nie wiem czy potraktują to poważnie, czy machną ręką "bo to tylko 56zł" i szkoda sie ustosunkowywać do tematu.

Tyle tylko, że jeżeli co czwartemu klientowi tak zrobią no to już jest niezła sumka...

Napisano

> Myślę nad tym, z tym że nie wiem co w praktyce takie pismo może dać. Nie wiem czy potraktują to

> poważnie, czy machną ręką "bo to tylko 56zł" i szkoda sie ustosunkowywać do tematu.

> Tyle tylko, że jeżeli co czwartemu klientowi tak zrobią no to już jest niezła sumka...

Wystarczy tel na info linie FAP . Z doświadczenia wiem że wszystkie, w moim przypadku skargi były rozpatrzone, co potem skutkowało przeprosinami ze strony ASO itp itd....

Napisano

> Tam są podobno fachowcy,

słowo kluczowe "podobno"

widziałeś fachowców w ASO?? z nich tacy fachowcy jak z koziej dupy trąbka, oni tylko naprawiają a raczej wymieniają według z góry ustalonych wytycznych, zero własnego myślenia

Napisano

> dzwoń do FAP.

> po 2 dniach telefon z ASO z przeprosinami gawarantowany

polecam tak zrobić i potwierdzam ok.gif

Napisano
  • Autor

> dzwoń do FAP.

> po 2 dniach telefon z ASO z przeprosinami gawarantowany

Ok, to w takim razie pytanie czy dzwonić, mailować czy pisać wysyłajac za poleceniem?

Bo przez telefon nie załączę zdjęć uszkodzonej-sprawnej części ani faktury z ASO

Napisano

> Ok, to w takim razie pytanie czy dzwonić, mailować czy pisać wysyłajac za poleceniem?

> Bo przez telefon nie załączę zdjęć uszkodzonej-sprawnej części ani faktury z ASO

Zacznij od telefonu ok.gif

Napisano

> widziałeś fachowców w ASO?? z nich tacy fachowcy jak z koziej dupy trąbka, oni tylko naprawiają a

> raczej wymieniają według z góry ustalonych wytycznych, zero własnego myślenia

ja widziałem. Mimo że to też "tylko Fiat" to każda duperela, którą zgłaszałem na gwarancji w ASO była dokładnie zdiagnozowana i usunięta. Zwłaszcza zaskoczony jestem naprawdę widoczną chęcią do ustalenia i usunięcia usterki. Od ustalenia przyczyny cichego brzęczenia spod maski (poluzowany zamek maski ) do stuków z zawieszenia (amortyzator). Przez ponad dwa lata korzystania z ASO Fiata (w sumie kilka razy łącznie z przeglądami) wiem, że nadal będę tam serwisował samochód. ok.gif

Napisano

> ja widziałem. Mimo że to też "tylko Fiat" to każda duperela, którą zgłaszałem na gwarancji w ASO

> była dokładnie zdiagnozowana i usunięta. Zwłaszcza zaskoczony jestem naprawdę widoczną chęcią

> do ustalenia i usunięcia usterki. Od ustalenia przyczyny cichego brzęczenia spod maski

> (poluzowany zamek maski ) do stuków z zawieszenia (amortyzator). Przez ponad dwa lata

> korzystania z ASO Fiata (w sumie kilka razy łącznie z przeglądami) wiem, że nadal będę tam

> serwisował samochód.

A co to za ASO Viamot? Polinar ? New-CAR?

Napisano

> A co to za ASO Viamot? Polinar ? New-CAR?

Viamot

Napisano

Z łącznikami stabilizatora jest tak, że 8 na 10 przypadków nie chce się odkręcić jak należy. Natomiast na setki odkręcanych łączników może z 10 razy musiałem je ciąć szlifierką, w innych przypadkach trzeba mieć dobre narzędzia i po dłuższej walce idzie odkręcić.

Napisano

> Ok, to w takim razie pytanie czy dzwonić, mailować czy pisać wysyłajac za poleceniem?

> Bo przez telefon nie załączę zdjęć uszkodzonej-sprawnej części ani faktury z ASO

ZADZWOŃ

skontaktuje się z tobą "rzeczoznawca" fiata. umówi się w warsztacie na oględziny

Napisano

W takim razie Autopol w Zielonej Górze jest "wyjatkiem".

Po tym jak warsztat blacharsko-lakierniczy skopał naprawę (po stłuczce, samochód na gwarancji, 2x poprawiali - nieskutecznie), napisałem maila do FAP i zostałem odesłany na drzewo:

Quote:

...W przypadkach nie objętych umową zlecenia na wykonywanie obsług gwarancyjnych FAP S.A. nie jest związany z ASO żadnym stosunkiem prawnym.

W przypadku zastrzeżeń do jakości wykonanej naprawy swoje roszczenia należy kierować wyłącznie do Stacji ją wykonującej, która ponosi odpowiedzialność za jakość świadczonych usług.

W przypadkach spornych rozstrzygnięcie sporu, co do ewentualnego zakresu, czy też jakości naprawy może odbyć się poprzez zlecenie stosownej oceny technicznej równocześnie spornym zakresie.

FAP S.A. nie prowadzi działalności w zakresie dokonywania oceny samochodów i jakości napraw nie objętych gwarancją producenta....


Później w ASO usłyszałem, że po tym jak napisałem reklamację lepiej abym więcej się u nich nie pokazywał. kara.gif

I na potwierdzenie tego porysowali świeżo lakierowane elementy, "zapomnieli" dokrecić nadkole, zderzak i parę innych podobnych "kwiatków".

Ostatnio wramach gwarancji lakierowali próg - pół roku później znowu wylazły bąble pod lakierem w tym samym miejscu co poprzednio.

Napisałem maila do FAP - na razie cisza...

Mam już prawie skompletowaną "historię choroby" (zdjęcia , faktury, 2 opinie rzeczoznawcy) tylko nie wiem gdzie (do kogo) w FAP wysłać aby się tym zajęli?

> po 2 dniach telefon z ASO z przeprosinami gawarantowany

Dostałem życzenia noworoczne z zaproszeniem do skorzystania z usług ASO wraz z ulotką reklamową lakierni hahaha.gif

Napisano

to ja mam troche inne pytanie - czy ASO moze odmowic naprawy blacharsko-lakierniczej np z kolizji bo wczesniej zglaszalo sie jakies reklamacje do nich ze cos nie tak robili. Mowa o samochodzie na wgarancji i aby utrzymac ta gwarancje producent nakazuje naprawy tylko w ASO.

Napisano

....

> Mnie z perspektywy klienta nie interesuje w jaki sposób ASO odkręci daną część, by jej nie

> uszkodzić. Tam są podobno fachowcy, a ja mógłbym jechać do Pana Mietka za 1/4 ceny w ASO.

> Jezdzę do ASO, pomimo , że auto jest juz po gwarancji, bo chcę mieć usługę na najwyższym

> poziomie i pewność, że nic nie spieprzą. I niestety ZONK.

są 2 typy klientów ASO: ci którzy przyjezdzaja bo musza (auto na gwarancji) i Ci którzy wczesniej czy pozniej przestana przyjezdzac bo ich zrobia w ch... ASO jako synonim jakości obsługi... zlosnik2.gifzlosnik2.gifzlosnik2.gif

fachowcy: stado mechaników z łapanki pod wodzą jednego majstra i systemu eksperckiego w laptopie, który jest ich biblią...

Pan Mietek przynajmniej jest osobą, z którą pogadasz, który NAPRAWI auto, a dla ASO naprawi = wymieni co się da... to instytucja bazująca na papierologii stosowanej...

co do samego problemu...

normalne jest że w takich miejscach ukręcają się pozapiekane śruby czasem... to nie zalezy od marki, a od konkretnej sruby - ta akurat pracuje w nieprzychylnych warunkach (sól, korozja, kurz, naprezenia, roznice temperatur itp itd)... im starsza tym wieksza szansa na zapieczenie sruby... bywa... ukreca sie = dodatkowe 2-4h pracy na wydobycie sruby/wstawienie nowej... czyli w tym wypadku nie oplacalo sie tego naprawiac (koszt czesci groszowy vs roboczogodzina * kilka)...

Napisano

> ....

> są 2 typy klientów ASO: ci którzy przyjezdzaja bo musza (auto na gwarancji) i Ci którzy wczesniej

> czy pozniej przestana przyjezdzac bo ich zrobia w ch... ASO jako synonim jakości obsługi...

nie zgadzam się tam gdzie jeżdżę do ASO są ceny czasem nieco niższe niż u Pana Kazia w garażu palacz.gif

a obsługa jest 1 klasa ok.gif

Napisano

> nie zgadzam się tam gdzie jeżdżę do ASO są ceny czasem nieco niższe niż u Pana Kazia w garażu

> a obsługa jest 1 klasa

jak wszędzie są wyjątki... tak samo w garażach robią w ch...

trzeba miec poprostu swoj warsztat smile.gif ale caloksztalt ASO (z autopsji - rynek Gdański) raczej nie robi dobrego wrazenia... dzieki ASO ojciec ma wielu stałych klientów w swoim warsztacie smile.gif

Napisano

> jak wszędzie są wyjątki... tak samo w garażach robią w ch...

no właśnie. Ja w żadnej dziedzinie nie znoszę generalizowania. Tak samo jak zwykłe garażowe warsztaty są różne, tak samo są różne ASO. Wszędzie pracują ludzie i to od nich zależy jakość obsługi i serwisu.

Ja np. mam złe doświadczenia z przysłowiowym panem Mietkiem. Np. wymiana klocków w Lanosie: umówiłem się na wymianę, ale musiałem przyjechać z własnymi klockami, bo on nie ma czasu kupić. Podczas wymiany w brudnym zimnym garażu nasłuchałem się jakie to Daewoo to jest padło, po co w ogóle coś w tym wymieniać jak i tak zaraz się rozleci (Pan Mietek był zwolennikiem niemieckiej technologii: na podwórku stały 3 Mercedesy w wieku od 18 do 30 lat z czego dwa już zarastały chwastami). No ale ponarzekał i wymienił.

Ale następna wymiana była już w ASO Daewoo, gdzie robocizna kosztowała 10PLN więcej, klocki były tańsze niż wcześniej kupowałem w sklepie, mogłem sobie usiąść przed TV przy kawie, albo patrzeć na ręce mechanikowi, jak wolę. W ogóle inny standard.

Podobnie druga i ostatnia wizyta u Pana Mietka. Nie pamiętam dokładnie co robił, ale czynność wymagała spuszczenia płynu chłodniczego. Wiedziałem o tym i miałem przygotowany świeży. Jakie było moje zdziwienie, gdy po zakończonej pracy gość zaczął wlewać płyn, który zlał wcześniej z całym syfem, który się w nim zgromadził. Zdążyłem go powstrzymać i dać nowy płyn. Zdziwił się po co tyle inwestować w takie padło jak Daweoo. hehe.gif

Napisano

> Czy taka sytuacja to norma również w innych markach?

Prawidłowo serwis powinien zadzwonić do Ciebie i poinformować Cię ZANIM użyje rozwiązań siłowych.

"Pani klient, nie możemy odkręcić, zapieczone na amen, możemy kręcić na siłę, ale jak się upier...li to będzie na pana odpowiedzialność i koszt".

Jeżeli nie uprzedza Cię o tym, to w/g tzw dobrej praktyki oznacza to, że sami dali ciała i naprawa idzie na ich koszt.

Gdzie drwa rąbią, tam (wie)wióry lecą, więc czasem się stanie, że się upitoli coś, tylko że to jest problem upitalającego...

Napisano

> Prawidłowo serwis powinien zadzwonić do Ciebie i poinformować Cię ZANIM użyje rozwiązań siłowych.

> "Pani klient, nie możemy odkręcić, zapieczone na amen, możemy kręcić na siłę, ale jak się

> upier...li to będzie na pana odpowiedzialność i koszt".

> Jeżeli nie uprzedza Cię o tym, to w/g tzw dobrej praktyki oznacza to, że sami dali ciała i naprawa

> idzie na ich koszt.

tutaj zgoda... powinno tak byc, ale jak jest wszyscy wiedzą...

> Gdzie drwa rąbią, tam (wie)wióry lecą, więc czasem się stanie, że się upitoli coś, tylko że to jest

> problem upitalającego...

no tutaj nie do konca... są śruby ktorych nie da się odkręcic... i sie łepki ukręcają... i nie jest to wina mechanika, a danej srubki -> części -> samochodu... takze czasem wlasciciel tez powinien poczuc się do tego ze to jego auto sprawilo niespodziewany problem i naprawa bedzie kosztowac wiecej/zajmie dluzej...

to jest niestety mocno szara strefa - bo nigdy na 100% nie udowodnisz czy ktos sie szarpał, czy faktycznie sruba się zapiekła... znana mi z autopsji - staram się byc obiektywny pomimo ze ojciec prowadzi od nastu lat warsztat...

są przypadki np. pierwsze fiaty bravo/brava, miały zatopione w plastiku szpilki trzymające filtr powietrza... cos co odkręca się powiedzmy co roku... ukręcały się na potęgę po kilku razach = właściciele mieli pretensje a mechanicy nic nie mogli z tym zrobic...

czyli nie zawsze upitalający winien. poprostu komunikacja to podstawa.

Napisano

> czyli nie zawsze upitalający winien. poprostu komunikacja to podstawa.

Upitalający winien się wykazać mózgiem :-) i jeżeli nie idzie normalnie, to nie zakładać przedłużkę na klucz i wieszać się na niej, tylko NAJPIERW informować klienta, a potem przykładać wektor siły.

Po tym właśnie odróżnia się warsztat dobry od "dobrego".

Aha, nie piję tu personalnie do Ciebie - fuckupy zdarzają sie wszędzie.

Napisano
  • Autor

Trafiony, zatopiony.

Dziś rano, zadzwoniłem na infolinię Fiata.

Przedstawiłem obszernie cały temat, podałem nr rej., Vin, o które mnie proszono.

Nie mogłem wyjść z szoku, gdy 2 godziny później zadzwoniło do mnie ASO i przepraszało niemal na kolanach (sądząc po ilości wazeliny w wypowiedzi).

Na maila dostałem pisemne przeprosiny, a w kasie czeka na mnie faktura korygująca i 56zł.

Zatem duży plus dla FAP za sprawność działania.

Dziękuję wszystkim z tego wątku, którzy radzili atakować FAP ok.gif

Napisano

> Zatem duży plus dla FAP za sprawność działania.

> Dziękuję wszystkim z tego wątku, którzy radzili atakować FAP

Można wiedzieć, w którym ASO się to stało? Sam pracuje w jednym z poznańskich ASO FIAT i muszę przyznać, że jak mamy problem z jakąś częścią zawsze dzwonimy do klienta i informujemy o ewentualnych dodatkowych kosztach. Dodatkowo często w takich sytuacjach dajemy rabat aby ostateczna kwota usługi nie różniła się zbytnio od wstępnego kosztorysu.

Napisano

> Trafiony, zatopiony.

> Dziś rano, zadzwoniłem na infolinię Fiata.

> Przedstawiłem obszernie cały temat, podałem nr rej., Vin, o które mnie proszono.

> Nie mogłem wyjść z szoku, gdy 2 godziny później zadzwoniło do mnie ASO i przepraszało niemal na

> kolanach (sądząc po ilości wazeliny w wypowiedzi).

> Na maila dostałem pisemne przeprosiny, a w kasie czeka na mnie faktura korygująca i 56zł.

> Zatem duży plus dla FAP za sprawność działania.

> Dziękuję wszystkim z tego wątku, którzy radzili atakować FAP

No to muszę przyznać że i ja jestem w szoku, bardzo pozytywnym smile.gif

Napisano

> Prawidłowo serwis powinien zadzwonić do Ciebie i poinformować Cię ZANIM użyje rozwiązań siłowych.

DOKŁADNIE!

Oddałem w zeszłym roku autko do ASO FIAT do takiego ogólnego przeglądu + wymiana oleju + wymiana filtra oleju.

Przy wymianie oleju okazało się, że filtr oleju zapiekł się na misce olejowej. Próbowali odkręcić (oczywiście z czuciem) ale niestety nie szło. Od razu zadzwonili do mnie i powiadomili mnie o tym, oraz że mogą próbować dalej ale jak urwią gwint to będę musiał wymienić miske, której koszt jest dość wysoki. Powiedziałem im żeby próbowali dalej i na szczęście po jakimś czasie popuściło i ładnie się odkręcił.

To taki troszkę offtop, ale chcę pokazać jak zadziałała procedura w ASO Fiata w moim wypadku.

Napisano
  • Autor

> Można wiedzieć, w którym ASO się to stało? Sam pracuje w jednym z poznańskich ASO FIAT i muszę

> przyznać, że jak mamy problem z jakąś częścią zawsze dzwonimy do klienta i informujemy o

> ewentualnych dodatkowych kosztach. Dodatkowo często w takich sytuacjach dajemy rabat aby

> ostateczna kwota usługi nie różniła się zbytnio od wstępnego kosztorysu.

To nie w Poznaniu.

w Jarocinie.

Auto Dutkiewicz

ul. Wrocławska 225

Do tej pory jeździłem tam tylko na wymiany oleju, ew. regulacje zaworów, czyli czynności przy których praktycznie nie ma się co zdarzyć nieprzewidywanego.

Na chwilę obecną wiem już, że ASO dzielą się na 2 typy - małe i duże.

Coś jak Carrefour i Carrefour Express. Niby jeden szyld ale zupełnie 2 różne sklepy.

Zastanawiam się przy okazji jakie są kryteria (we Fiacie) przyznawania autoryzacji swoim ASO, bo często gęsto róznice są porażające.

Dla przykładu zróbmy porównaniu dwóch ASO Fiata, które znam i jeżdzę/jeździłem:

Przykład nr 1:

Pol-Car Poznań, Gorzysława 9

Z tego co wiem, największy dealer i serwis w Wielkopolsce.

I tak:

Przyjezdzam do serwisu, wchodzę do biura. Czekam na swoją kolej (wywołują po nr rej. pojazdu).

Gdy już wywołają, nakazują podjechać pod taką, a taką bramę. Wtedy podchodzi z kajetem konsultant, obchodzi auto dookoła w poszukiwaniu ew. uszkodzeń. Podpisuję protokół powierzenia do naprawy i oględzin. Pada pytanie o auto zastępcze, jeśli na kilka godzin - bezpłatnie (oprócz oczywiście paliwa). W trakcie naprawy jakakolwiek sprawa powiększająca koszta końcowe jest konsultowana telefonicznie ze mną. Przyjazd po auto. Wchodzę do biura, przychodzi konsultant, idziemy do auta. Pada polecenie sprawdzenia auta, możliwa jazda próbna. Po tym podpisuję/nie podpisuję protokół odbioru samochodu. Idę do biura. Płacę, rabat 10% jako stały klient (bez żebrania, dają sami).

Na fakturze jest imię i nazwisko mechanika, który naprawiał auto i nr tel. komórkowego do niego. Samochód został umyty.

Jedyny minus - dość wysoko się cenią.

Przykład nr 2:

ASO Auto Dutkiewicz, Jarocin

Przyjeżdzam. Mówię, padło to i to - bo z doświadczenia wiem, że sami zanim dojdą to wymienią pół auta. Zostawiam kluczyki u osoby która jest jednoczesnie serwisantem, pracownikiem sklepu i w wolnych chwilach parzy kawę szefowi. Zadnego protokołu nie ma. Przyjezdzam, dostaję info, że kluczyki i faktura jest w kasie. Więc idę i na własną rękę szukam mechanika/kogoś kto cokolwiek wie o naprawie mojego auta. Odnajduję lub nie.

Na fakturze nie ma wyraźnie zaznaczonego mechanika, który jest odpowiedzialny za tą naprawę. Nie ma o niego bezpośredniego numeru tel. Samochód jest brudny, tak jak wjechał.

Reasumując, proszę zauważyć, że z punktu widzenia autoryzacji, 2 powyższe serwisy mają takie same uprawnienia i standardy.

Praktyka pokazuje, że jest to jedna wielka fatamorgana.

Napisano

> A gdzie to takie dobre ASO w Poznaniu sie znajduje?

Serwis FIAT i IVECO na poznańskim Junikowie

Napisano

> Serwis FIAT i IVECO na poznańskim Junikowie

Gdzie na Junikowie masz FIATa????

Napisano

> Z łącznikami stabilizatora jest tak, że 8 na 10 przypadków nie chce się odkręcić

Potwierdzam... Ostatnio u siebie wymieniałem podczas zmiany kół i jedna z 4 śrub nie dała się odkręcić .... odrdzewiacze nie pomogły tylko szlifierka hehe.gif

łacznik to groszowa sprawa .... ale ASO powinno powiadomić o problemie.... albo Pan zabiera auto i naprawia gdzieś indziej albo robimy dalej swiety.gif

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.