Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

W temacie świateł dziennych

Featured Replies

Napisano

W te wakacje zrobiłem po Polsce dobrze ponad 7tys. km i mam pewną refleksję nt. świateł dziennych.

Otóż wg. moich obserwacji nie jest to do końca takie idealne rozwiązanie jak by się mogło wydawać.

Może inaczej - prawie każdy co ma światła dzienne i na nich jeździ nie pomyśli, by włączyć mijania np. na wjeździe do tunelu, w terenach mocno leśnych, gdzie stopień zacienienia sięga niemal 100%. Efektem takiego stanu rzeczy jest fakt, iż kilkakrotnie miałem już sytuacje mocno podbramkowe, gdzie o mały włos bym komuś w bagażniku nie zaparkował. Wjazd do tunelu, jazda pod słońce, w tunelu robi się korek, bo na jego początku światła. Jako ostatnie stoi sobie piękne, nowe A6. A tył ZERO oświetlenia, bo z przodu śliczne diodówki. No i wjeżdżam z pełnego słońca w tunel, gdzie stoi totalny samochód-widmo. To samo w lasach na Mazurach. Wyjeżdżam zza zakrętu, oczom moim ukazuje się korek, na którego końcu stoi sobie Golf VI oczywiście ze ślepym tyłem. W obu przypadkach tylko refleks uratował mnie i ich bagażniki przed dzwonem.

Generalnie wygląda to w ten sposób, że oczy już się przywyczaiły do tego, że samochody jeżdzą na światłach i sam łapię się na tym, że w podświadomości mam zapisany jakiś dziwny schemat pt. nie widać świateł tzn., że nie ma samochodu. Więc biorąc pod uwagę, że na 100aut jedno nie będzie miało oświetlonego tyłu to moze być kiedyś nie wesoło...

Napisano

widzisz, kiedy sie stoi w korku lub w kolumnie na ostatniej pozycji, zalacza sie swiatla awaryjne aby nie bylo sytuacji o jakich piszesz. lecz w rp swiatla awaryjne sluza do "dziekowania" - facepalm.gif u nas zawsze jest inaczej.

Napisano

> widzisz, kiedy sie stoi w korku lub w kolumnie na ostatniej pozycji, zalacza sie swiatla awaryjne

> aby nie bylo sytuacji o jakich piszesz. lecz w rp swiatla awaryjne sluza do "dziekowania" -

> u nas zawsze jest inaczej.

A to dziwne, dużo w trasy jeżdżę i awaryjne mogą swobodnie służyć i do podziękowania i do sygnalizowania zatoru np. Może po innej RP jeździmy ?

Napisano

Wg mnie to nie problem świateł tylko Twojego wzroku. Nie mam problemu w terenie leśnym, tunelach, etc. z dostrzeżeniem samochodu bez włączonych świateł tylnych. Co jak co, ale auto to maszyna o dużych gabarytach więc niedostrzeżenie auta jest raczej problemem wzrokowym.

Napisano

> Wg mnie to nie problem świateł tylko Twojego wzroku. Nie mam problemu w terenie leśnym, tunelach,

> etc. z dostrzeżeniem samochodu bez włączonych świateł tylnych. Co jak co, ale auto to maszyna

> o dużych gabarytach więc niedostrzeżenie auta jest raczej problemem wzrokowym.

moze Ty widzisz odblaski a inni nie zlosnik.giffacepalm.gif

Napisano

> Wg mnie to nie problem świateł tylko Twojego wzroku. Nie mam problemu w terenie leśnym, tunelach,

> etc. z dostrzeżeniem samochodu bez włączonych świateł tylnych. Co jak co, ale auto to maszyna

> o dużych gabarytach więc niedostrzeżenie auta jest raczej problemem wzrokowym.

A odroznienie z duzej odleglosci np. przed wyprzedzaniem czy jedzie w twoja czy w przeciwna strone? cfaniaczek.gif

Niejednego takiego kozaka z drzewa zbierano...

Napisano

Widocznie kierownikowi w A6 ciężko przełączyć,żeby światła mijania włączały się automatycznie. To już wyższa technika.

Napisano

Dlatego jestem przeciwnikiem obowiązku jeżdżenia na światłach, choć sam jeżdżę od zawsze. Jak piszesz wzrok się przyzwyczaja (i mózg też) i zaczyna ignorować wszystko co nieoświetlone - także pieszych i rowerzystów. Bardzo to niebezpieczne.

Napisano

> Generalnie wygląda to w ten sposób, że oczy już się przywyczaiły do tego, że samochody jeżdzą na

> światłach i sam łapię się na tym, że w podświadomości mam zapisany jakiś dziwny schemat pt.

> nie widać świateł tzn., że nie ma samochodu. Więc biorąc pod uwagę, że na 100aut jedno nie

> będzie miało oświetlonego tyłu to moze być kiedyś nie wesoło...

no i juz wiesz gdzie twki blad, bo sam go znalazles i przyznales fakt istnienia takiego podejscia, tu pojawia sie problem typo co z rowerzystami, pieszymi - nie maja swiatel = nie widac ich skoro kazdy pierwsze co robi to zwraca uwage na to czy cos swieci, jak nie swieci to pustka..

taka kicha z deka zlosnik.gif

Napisano

> Dlatego jestem przeciwnikiem obowiązku jeżdżenia na światłach, choć sam jeżdżę od zawsze. Jak

> piszesz wzrok się przyzwyczaja (i mózg też) i zaczyna ignorować wszystko co nieoświetlone -

> także pieszych i rowerzystów. Bardzo to niebezpieczne.

Wytlumacz w takim razie dlaczego np. w Szwecji ginie wielokrotnie mniej pieszych i rowerzystow liczac per capita

mimo ze Szwedzi juz od lat 70-tych sa przyzwyczajeni do jazdy na swiatlach?

Maja lepszy wzrok niz Polacy? biglaugh.gif

Napisano

> Wytlumacz w takim razie dlaczego np. w Szwecji ginie wielokrotnie mniej pieszych i rowerzystow

> liczac per capita

> mimo ze Szwedzi juz od lat 70-tych sa przyzwyczajeni do jazdy na swiatlach?

musi pewno przez to ze maja wszedzie po jednym pasie drogi rotfl.gif

Napisano

> A odroznienie z duzej odleglosci np. przed wyprzedzaniem czy jedzie w twoja czy w przeciwna strone?

A w czym problem?

> Niejednego takiego kozaka z drzewa zbierano...

A co w tym z kozakowania, że dobrze widzę i włączone światła w ciągu dnia nie mają dla mnie znaczenia. Nie wiem czy pamiętasz ale kilka lat temu nie było obowiązku jazdy na światłach i liczba wypadków była taka sama jak nie mniejsza.

Napisano

> Wytlumacz w takim razie dlaczego np. w Szwecji ginie wielokrotnie mniej pieszych i rowerzystow

> liczac per capita

> mimo ze Szwedzi juz od lat 70-tych sa przyzwyczajeni do jazdy na swiatlach?

Może nie szwędają się tak po ulicach jak u nas. Każdy kraj jest specyficzny. Porównywanie jednego do drugiego jest bez sensu. A wytłumacz mi dlaczego zimą w w Hiszpanii nie ma tylu wypadków mimo, że nie jeździ się na zimówkach?

Napisano

> Wg mnie to nie problem świateł tylko Twojego wzroku.

Interesujące hmm.gif - wychodzi na to że jesteś wyjątkiem w populacji ludzkiej, której oczy nie adaptują się w ciągu milisekundy do SKRAJNYCH zmian natężenia światła.

Pees: Ja też nie zauważyłbym nieoświetlonego auta wjeżdżając ze światła dziennego do tunelu - efekt ten potęgują odblaski na szybie.

Napisano

> Może nie szwędają się tak po ulicach jak u nas. Każdy kraj jest specyficzny. Porównywanie jednego

> do drugiego jest bez sensu.

Zapewne tez uwazasz, ze uczenie sie na cudzych bledach tez jest bez sensu.

Ja raczej sklaniam sie ku wnioskowi, ze przyklad Szwecji obala Twoja terie, ze kierowcy ignoruja pieszych chodzacych bez wlaczonego oswietlenia grinser006.gif

> A wytłumacz mi dlaczego zimą w w Hiszpanii nie ma tylu wypadków

> mimo, że nie jeździ się na zimówkach?

Bo nie mie ma sniegu? hehe.gif

Napisano

> Interesujące - wychodzi na to że jesteś wyjątkiem w populacji ludzkiej, której oczy nie adaptują

> się w ciągu milisekundy do SKRAJNYCH zmian natężenia światła.

> Pees: Ja też nie zauważyłbym nieoświetlonego auta wjeżdżając ze światła dziennego do tunelu -

> efekt ten potęgują odblaski na szybie.

I to jest sedno sprawy koledzy mylą ostrość widzenia z adaptacją do poziomu oświetlenia.

Napisano

> Wytlumacz w takim razie dlaczego np. w Szwecji ginie wielokrotnie mniej pieszych i rowerzystow

> liczac per capita

> mimo ze Szwedzi juz od lat 70-tych sa przyzwyczajeni do jazdy na swiatlach?

> Maja lepszy wzrok niz Polacy?

jestem pewien, że to zasługa innych regulacji i przepisów niż nakaz jazdy na światłach. u nas badania bezsprzecznie wykazały, że stosowanie tego jak nijak skandynawskiego przepisu nie dało nic.

Napisano

> jestem pewien, że to zasługa innych regulacji i przepisów niż nakaz jazdy na światłach. u nas

> badania bezsprzecznie wykazały, że stosowanie tego jak nijak skandynawskiego przepisu nie dało

> nic.

u nas trzeba by eliminowac cwaniaczkow drogowych, masterow fajery ktorym sie wydaje ze jak odpala swiatla to moga gnac 120 przez miasto bo sa bezpieczni, wyobrazni i zdrowego rozsadku za kierownica u nas w kraju potrzeba, nie mowiac juz o kulturze jazdy facepalm.gif

Napisano

> Widocznie kierownikowi w A6 ciężko przełączyć,żeby światła mijania włączały się automatycznie. To

> już wyższa technika.

a to dziwne bo IMO świtała w takich autach przełączają się same sterowane czujnikiem zmierzchowym hmm.gif

tak ma nawet pospolity ford grinser006.gif

światła w tryb auto i jak widno to swiecą dzienne, jak zrobi się ciemno (wjedziemy do tunelu) to automat sam przełącza na mijania

ostatnio jechałem za jakimś audi i tak dokładnie to działało waytogo.gif

Napisano

Ale widocznie kolega w opisywanym audi nie miał włączonego trybu AUTO,skoro zanim była ciemnia.

Napisano

> jestem pewien, że to zasługa innych regulacji i przepisów niż nakaz jazdy na światłach. u nas

> badania bezsprzecznie wykazały, że stosowanie tego jak nijak skandynawskiego przepisu nie dało

> nic.

Tylko ze te "badania" nie braly poduwage lawinowego wzrostu liczby aut icon_rolleyes.gif

Napisano

> Ale widocznie kolega w opisywanym audi nie miał włączonego trybu AUTO,skoro zanim była ciemnia.

pewnie nie, albo to było przed tunelem spineyes.gif

jakby nie patrzeć, znak "tunel" nakazuje włączyć światła mijania ok.gif

Napisano

> Tylko ze te "badania" nie braly poduwage lawinowego wzrostu liczby aut

Lawinowy wzrost liczby aut mamy od jakichś 20 lat. W tym czasie mimo wszystko tendencja jednak jest malejąca. Obecny poziom liczby wypadków śmiertelnych na drogach nie odbiega istotnie od poziomu z wczesnych lat osiemdziesiątych.

Napisano

> Wg mnie to nie problem świateł tylko Twojego wzroku. Nie mam problemu w terenie leśnym, tunelach,

> etc. z dostrzeżeniem samochodu bez włączonych świateł tylnych. Co jak co, ale auto to maszyna

> o dużych gabarytach więc niedostrzeżenie auta jest raczej problemem wzrokowym.

no widzisz ale autor wątku jeździ, cytuję: "w terenach mocno leśnych, gdzie stopień zacienienia sięga niemal 100%" icon_eek.gif

Napisano

> Lawinowy wzrost liczby aut mamy od jakichś 20 lat. W tym czasie mimo wszystko tendencja jednak jest

> malejąca.

Sorry, ale piszesz bzdure za bzdura.

Import 10, 8, 9, 7 lat temu utrzymywal sie na poziomie ok. 200 tys aut rocznie.

W 2004 roku po wejsciu do UE skoczyl na ponad milion i potem spadl do ok. 800 tys.

Od 2007 roku kiedy wprowadzono obowiazek jazdy na swiatlach cala dobe,

import aut znow stale wzrastal od <800 tys do ponad 1 mln w styczniu 2009.

samar

> Obecny poziom liczby wypadków śmiertelnych na drogach nie odbiega istotnie od

> poziomu z wczesnych lat osiemdziesiątych.

daj cokolwiek na potwierdzenie tej rewelacji

Napisano

> no widzisz ale autor wątku jeździ, cytuję: "w terenach mocno leśnych, gdzie stopień zacienienia

> sięga niemal 100%"

To chyba nawet lepiej, że jest cień, wtedy mniej słońce w oczy świeci i jeszcze lepiej widać auta na drodze.

Napisano

> To chyba nawet lepiej, że jest cień, wtedy mniej słońce w oczy świeci i jeszcze lepiej widać auta

> na drodze.

nie no wszystko się zgadza. chodziło mi o "zaciemnienie 100%". ja chyba w życiu w tak ciemnym miejscu ie byłem (nie mówiąc żeby na drodze takie spotkać)

Napisano

> Sorry, ale piszesz bzdure za bzdura.

> Import 10, 8, 9, 7 lat temu utrzymywal sie na poziomie ok. 200 tys aut rocznie.

Zapominasz kolego, że wtedy sprzedawało się też po pół miliona nowych aut.

> daj cokolwiek na potwierdzenie tej rewelacji

roczniki statystyczne są publicznie dostępne. Także w internecie.

Napisano

> Import 10, 8, 9, 7 lat temu utrzymywal sie na poziomie ok. 200 tys aut rocznie.

> W 2004 roku po wejsciu do UE skoczyl na ponad milion i potem spadl do ok. 800 tys.

Sorry ale masz błąd w myśleniu. Import oznacza tylko że auta wjechały do polski a nie że jeżdżą po drogach. Zauwaz ile pojawiło się aut przy drogach, w komisach przed pierwsza rejestracją w Polsce? Te auta nie jeżdżą, więc nie robią wypadków. Trzeba brać wielkość rejestracji aut w Polsce.

Napisano

> Sorry ale masz błąd w myśleniu. Import oznacza tylko że auta wjechały do polski a nie że jeżdżą po

> drogach. Zauwaz ile pojawiło się aut przy drogach, w komisach przed pierwsza rejestracją w

> Polsce? Te auta nie jeżdżą, więc nie robią wypadków. Trzeba brać wielkość rejestracji aut w

> Polsce.

Całkiem sporo jest też sprowadzanych na części.

Napisano

> Zapominasz kolego, że wtedy sprzedawało się też po pół miliona nowych aut.

Kiedy "wtedy"?

Od 2007 do 2009 roku wlacznie rejestracja nowych aut utrzymywala sie na podobnym poziomie 270-300 tys rocznie.

samar

A wiec rejestracja wszystkich aut lacznie z uzywanymi ZNACZNIE ROSLA

w okresie od wprowadzenia obowiazku jazdy na swiatlach w 2007 r do 2009 r.

I tego wlasnie "statystyki" udowadniajace szkodliwosc jazdy na swiatlach zakrecony.gif NIE uwzglednily.

> roczniki statystyczne są publicznie dostępne. Także w internecie.

No wlasnie- wysil sie i je znajdz. Skoro cos twierdzisz, to wypadaloby to udowodnic.

Albo moze sprawdzic czy moze przypadkiem i w tym tez sie mylisz?

Napisano

> nie no wszystko się zgadza. chodziło mi o "zaciemnienie 100%". ja chyba w życiu w tak ciemnym

> miejscu ie byłem (nie mówiąc żeby na drodze takie spotkać)

Musisz jechać w okolice Ustrzyk Dolnych, skąd pochodzi autor wątku. hehe.gif

Napisano
  • Autor

> nie no wszystko się zgadza. chodziło mi o "zaciemnienie 100%". ja chyba w życiu w tak ciemnym

> miejscu ie byłem (nie mówiąc żeby na drodze takie spotkać)

Kolego jeżeli nie odróżniasz zacienienia od zaciemnienia to dalsza dyskusja jest bezprzedmiotowa.

Napisano

> Kolego jeżeli nie odróżniasz zacienienia od zaciemnienia to dalsza dyskusja jest bezprzedmiotowa.

no fakt w powyższym walnąłem się o literkę ok.gif ale ...

co nie zmienia faktu, że zjeżdżając z pełnego słońca w miejsce 100% zacienione można tak profilaktycznie zwolnić i w miejscu zamieszkania poszukać okulisty w celu zbadania wzroku

Napisano
  • Autor

można tak

> profilaktycznie zwolnić i w miejscu zamieszkania poszukać okulisty w celu zbadania wzroku

na takie argumenty nie zamierzam rozmawiać. Jeżeli wydaje ci sie, ze jestes błyskotliwy to moze najpierw wróć do szkoły sredniej, albo najlepiej podstawówki i tam rozmawiaj na tym poziomie.

Poza tym z twojego wywodu wynika, ze jestes takie SOKOLE OKO, że nawet w nocy jak ktoś przejedzie z przeciwka na długich to cie tym nie oślepi i mało tego, zdołasz jeszcze zauważyć auto stojące na poboczu bez oświetlenia.

Także z takim fachowcem to nie mam co rozmawiać, bo nie mam szans.

Napisano

> co nie zmienia faktu, że zjeżdżając z pełnego słońca w miejsce 100% zacienione można tak

> profilaktycznie zwolnić i w miejscu zamieszkania poszukać okulisty w celu zbadania wzroku

Proponuje od razu do psychiatry- moze sie przydac komus, kto ma klopoty ze zrozumieniem

ze oswietlone auto w cieniu jest lepiej widoczne od nieoswietlonego.

Napisano

> Proponuje od razu do psychiatry- moze sie przydac komus, kto ma klopoty ze zrozumieniem

> ze oswietlone auto w cieniu jest lepiej widoczne od nieoswietlonego.

nie twierdzę, ze jest lepiej lub gorzej oświtlone ale, że w dzień, w cieniu raczej nie powinno się mieć problemu z dostrzeżeniem pojazdu

Napisano

> nie twierdzę, ze jest lepiej lub gorzej oświtlone ale, że w dzień, w cieniu raczej nie powinno się

> mieć problemu z dostrzeżeniem pojazdu

"raczej" biglaugh.gif

Napisano

> na takie argumenty nie zamierzam rozmawiać. Jeżeli wydaje ci sie, ze jestes błyskotliwy to moze

> najpierw wróć do szkoły sredniej, albo najlepiej podstawówki i tam rozmawiaj na tym poziomie.

> Poza tym z twojego wywodu wynika, ze jestes takie SOKOLE OKO, że nawet w nocy jak ktoś przejedzie z

> przeciwka na długich to cie tym nie oślepi i mało tego, zdołasz jeszcze zauważyć auto stojące

> na poboczu bez oświetlenia.

zaraz, zaraz rozmawiamy o światłach dziennych, a nie o oślepianiu długimi w nocy bo co innego zjazd w dzień ze słońca w cień, a co innego oślepianie z naprzeciwka w nocy

> Także z takim fachowcem to nie mam co rozmawiać, bo nie mam szans.

na powyższe inwektywy nie odpowiem gdyż moja sugestia odnośnie okulisty miała w pozytywnym sensie zwrócić uwagę Kolegi na fakt iż nie każdy ma SOKOLE OKO i warto czasem sprawdzić stan swoich "czujników" i ufam iż zostałem przez przypadek źle zrozumiany

Napisano

> nie twierdzę, ze jest lepiej lub gorzej oświtlone ale, że w dzień, w cieniu raczej nie powinno się

> mieć problemu z dostrzeżeniem pojazdu

Wymogi okulistyczne dla kierowców amatorów (nie dla zawodowych) są na tyle niskie, że nie każdy musi mieć sokoli wzrok. I dlatego jak ci taki niedowidzący delikwent wyjedzie na czołówkę bo cię nie zauważy to co ci po tym że ty go widziałeś?

Napisano

> Wymogi okulistyczne dla kierowców amatorów (nie dla zawodowych) są na tyle niskie, że nie każdy

> musi mieć sokoli wzrok.

co oczywiście nie zmienia faktu, że przebadanie się "dla siebie" nie jest złem koniecznym, a dbaniem chociażby o własne bezpieczeństwo

Napisano

> Wytlumacz w takim razie dlaczego np. w Szwecji ginie wielokrotnie mniej pieszych i rowerzystow

> liczac per capita

moim zdaniem glownym powodem jest kompletnie inne podejsce do pieszych i rowerzystow.

w Szwecji kierowcy nie traktuja ich jak wrogow, ktorych trzeba zgladzic zlosnik.gif

oczywiscie inna infrastruktura drogowa tez ma wplyw, duzo sciezek rowerowych, duzo bezkolizyjnych przejsc dla pieszych

> mimo ze Szwedzi juz od lat 70-tych sa przyzwyczajeni do jazdy na swiatlach?

trzeba by wyeliminowac inne roznice, zeby mozna bylo ocenic czy jazda na swiatlach ma jakis wplyw

moim zdaniem znikomy

P.S. Czy w Szwecji mozna jezdzic rowerem po przejsciu dla pieszych?

Jesli tak, to kto na takim przejsciu (zakladamy, ze nie ma swiatel) ma pierwszenstwo? Rowerzysta czy kierowca?

Napisano

> co oczywiście nie zmienia faktu, że przebadanie się "dla siebie" nie jest złem koniecznym, a

> dbaniem chociażby o własne bezpieczeństwo

Zmieniasz temat na "lepiej być piękną i bogatą". Lepiej to, lepiej tamto a prawda jest taka że wielu kierowców ma poważne wady wzroku i jeździ.

Napisano

> ...prawda jest taka że wielu kierowców ma poważne wady wzroku i jeździ.

... na których nie mam żadnego wpływu ale sam na siebie tak

Napisano

> ... na których nie mam żadnego wpływu ale sam na siebie tak

Nawet mając sokoli wzrok nie zawsze jesteś w stanie uniknąć wypadku.

Napisano

> P.S. Czy w Szwecji mozna jezdzic rowerem po przejsciu dla pieszych?

No, nie ma idiotycznego przepisu, ze rowerzysta musi schodzic z roweru na pasach hehe.gif

> Jesli tak, to kto na takim przejsciu (zakladamy, ze nie ma swiatel) ma pierwszenstwo? Rowerzysta

> czy kierowca?

Jak i w wielu innych przypadkach: nikt, tzn. ani jeden, ani drugi.

Obaj sa zobowiazani na siebie uwazac i jeden drugiemu ustapic.

Podobnie jest skonstruowanych wiele innych przepisow, np. dotyczace zmiany pasa ruchu.

I to na pewno jest powodem mniejszej wypadkowosci- jazda defenzywna jest wazniejsza od tego ze "jade bo mi sie nalezy", bo mam pierwszenstwo.

Ale od tego do wniosku ze wlaczone swiatla nie wplywaja na bezpeczenstwo, droga daleka.

Napisano

> zaraz, zaraz rozmawiamy o światłach dziennych, a nie o oślepianiu długimi w nocy bo co innego zjazd

> w dzień ze słońca w cień, a co innego oślepianie z naprzeciwka w nocy

Ze słońca w mrok (tunel) - primo

Adaptacja oka w jednym i w drugim przypadku polega na tym samym tylko w odwrotnej kolejności; na niekorzyść tunelu działają jeszcze refleksy słońca na szybie i odbicia od deski rozdzielczej - secundo

To nie wada wzroku, a fizjologia.

Napisano

> Ze słońca w mrok (tunel) - primo

akurat to nie ma znaczenia

> Adaptacja oka w jednym i w drugim przypadku polega na tym samym tylko w odwrotnej kolejności; na

> niekorzyść tunelu działają jeszcze refleksy słońca na szybie i odbicia od deski rozdzielczej -

> secundo

OK z tym, że różnica w wartości bezwzględnych oświetlenia otoczenia i "przeszkody" jest dużo większa w nocy i dodatkowo dochodzi skupione na małej powierzchni mocne źródło światła

> To nie wada wzroku, a fizjologia.

i każde oko inaczej ją obsługuje ok.gif

a ewentualna wada wzroku może wydłużyć czas adaptacji narządu do nowych warunków

Napisano

> nie twierdzę, ze jest lepiej lub gorzej oświtlone ale, że w dzień, w cieniu raczej nie powinno się

> mieć problemu z dostrzeżeniem pojazdu

Bzdura.

Pieknie to widze w drodze do pracy, gdzie z drogi podporzadkowanej wlaczam sie na glowna. Pic polega na tym, ze to malutkie skrzyzowanie jest na lekkiej gorce, droga glowna biegnie w srodku ciemnego lasu, ktory przerzedza sie tuz przed skrzyzowaniem. Efekt jest taki, ze stojac na podporzadkowanej, na wzniesieniu musze uwazac na auta jadace od storny lasu.

Zgadnij kiedy wole tamtedy jechac - w piekny sloneczny dzien (kiedy skrzyzowanie jest ladnie osswietlone), czy pochmurny i szary?

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.