Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Refleksje motoryzacyjne z USA

Featured Replies

Napisano

Wróciłem z USA i chciałbym się podzielić moimi spostrzeżeniami motoryzacyjnymi.

Pierwsze co mnie tam uderzyło to niezwykłe zdyscyplinowanie kierowców na drogach. Nikt nikogo nie pogania, nikt na nikogo nie trąbi, bo mu się strasznie spieszy. Jak na autostradzie jest ograniczenie np. do 75 mil/h (większych nie widziałem) to nikt nie jedzie szybciej niż 80. 5 mil/h to zwyczajowo przyjęta tolerancja. Mimo, że brak jest fotoradarów, nie ma wariatów jadących o 50% szybciej niż inni, którym natychmiast należy ustępować z drogi. Jak się taki by zdarzył to natychmiast policja pojawia się znikąd. W miastach były ograniczenia nawet do 25 mil/h i wszyscy się tego trzymali.

Powszechnie są stawiane znaki STOP na skrzyżowaniach bez sygnalizacji świetlnej. Nie zauważyłem nikogo, kto by nie zatrzymał się na znaku. Nawet, gdy widać z daleka, że na ulicy poprzecznej nic nie ma. Nikt tam nie dyskutuje, czy ustawienie takiego czy innego zakazu jest zasadne czy nie. Skoro jest to widocznie tak być musi.

Nie ma znaków drogowych takich jak w Europie. Wszystkie znaki (z wyjątkiem znaku STOP - taki jak u nas) to tekst na tablicy. Kierowca nie znający w minimalnym stopniu angielskiego stanowi niebezpieczeństwo na drodze.

Zaliczone mandaty mają wpływ na wysokość składki ubezpieczeniowej za samochód. Skoro masz mandaty to jeździsz niebezpiecznie, a więc stanowisz zagrożenie na drodze. W związku z tym płacisz większą składkę. Świetny pomysł do przeniesienia na nasz grunt. Na pewno wyeliminowałby sporo idiotów z polskich dróg.

Wielu naszych "mistrzów kierownicy" należałoby wysłać tam na naukę jazdy. I także naszych decydentów, aby zobaczyli, że ciągłe śrubowanie wymagań na egzaminach na prawo jazdy prowadzi do nikąd. Nie tędy droga, aby nauczyć ludzi jeździć.

Napisano

> Zaliczone mandaty mają wpływ na wysokość składki ubezpieczeniowej za samochód. Skoro masz mandaty

> to jeździsz niebezpiecznie, a więc stanowisz zagrożenie na drodze. W związku z tym płacisz

> większą składkę. Świetny pomysł do przeniesienia na nasz grunt. Na pewno wyeliminowałby sporo

> idiotów z polskich dróg.

A jak tam są rejestrowane samochody?

Bo przecież w PL auto ubezpiecza osoba/firma na którą jest auto zarejestrowane, to co by Ci dało, że użytkownik samochodu dostanie 100 mandatów... ubezpieczenia i tak on nie płaci

Napisano

Sposób na wariatów, czyli zależność mandat/stawka ubezpieczenia faktycznie niegłupi. Prostota przepisów wynika trochę z faktu, iż zbytnia komplikacja spowodowałaby protesty wśród tamtejszych użytkowników dróg. Stąd brak znaków, tylko napisy na tablicach.

Ale ta grzeczność kierowców to chyba tylko pozorna... na pewno są wśród nich wariaci - w końcu szybkie samochody prowokują do szybkiej jazdy, a takich tam wiele. Tak że aż tak cukierkowo tam nie jest. Ja mam relację od innych osób - twierdzą, że jednak szaleńców tam też nie brakuje. Tyle, że tamtejsza policja się z nimi mniej patyczkuje od naszej.

Napisano
  • Autor

> A jak tam są rejestrowane samochody?

> Bo przecież w PL auto ubezpiecza osoba/firma na którą jest auto zarejestrowane, to co by Ci dało,

> że użytkownik samochodu dostanie 100 mandatów... ubezpieczenia i tak on nie płaci

Jeżeli właścicielem jest firma to koszty podwyższonego ubezpieczenia może ściągnąć z użytkownika.

Napisano

> Jeżeli właścicielem jest firma to koszty podwyższonego ubezpieczenia może ściągnąć z użytkownika.

na jakiej podstawie?

Napisano

> na jakiej podstawie?

Narażenie firmy na stratę. Wystarczy odpowiednia klauzula w umowie o pracę i już. Pracownik zobowiązuje się do przestrzegania KD, w przeciwnym razie zostanie obciążony dodatkowymi kosztami OC.

Napisano

> Narażenie firmy na stratę. Wystarczy odpowiednia klauzula w umowie o pracę i już. Pracownik

> zobowiązuje się do przestrzegania KD, w przeciwnym razie zostanie obciążony dodatkowymi

> kosztami OC.

Przykład:

Pracownik sezonowy, w ciągu 2 miesięcy (styczeń, luty) dostaje 2 mandaty i zwiększa pracodawcy stawkę OC o 500zł. Sezon się kończy, pracownik się rozlicza i.... w grudniu przychodzi do płacenia nowej składki OC (o 500zł wyższej). Jak ściągniesz tą kasę z pracownika? Nie pisz mi tylko o klauzuli w umowie...

Napisano
  • Autor

> Przykład:

> Pracownik sezonowy, w ciągu 2 miesięcy (styczeń, luty) dostaje 2 mandaty i zwiększa pracodawcy

> stawkę OC o 500zł. Sezon się kończy, pracownik się rozlicza i.... w grudniu przychodzi do

> płacenia nowej składki OC (o 500zł wyższej). Jak ściągniesz tą kasę z pracownika? Nie pisz mi

> tylko o klauzuli w umowie...

Rozmawiamy o zasadach, a nie o szczegółach technicznych. Jak by trzeba było to sposób się znajdzie.

Napisano

> Narażenie firmy na stratę. Wystarczy odpowiednia klauzula w umowie o pracę i już. Pracownik

> zobowiązuje się do przestrzegania KD, w przeciwnym razie zostanie obciążony dodatkowymi

> kosztami OC.

aaaaaaaaaa i najważniejsze... mandat dostaje Kowalski, a nie Firma X, nie masz podstawy do zwiększenia składki OC firmie X

Napisano

> Wróciłem z USA i chciałbym się podzielić moimi spostrzeżeniami motoryzacyjnymi.

> Pierwsze co mnie tam uderzyło to niezwykłe zdyscyplinowanie kierowców na drogach. Nikt nikogo nie

> pogania, nikt na nikogo nie trąbi, bo mu się strasznie spieszy.

Tak, bo jak juz do czegos dojdzie to jeden i drugi wyciagaja spluwy wink.gif

> Jak na autostradzie jest

> ograniczenie np. do 75 mil/h (większych nie widziałem) to nikt nie jedzie szybciej niż 80. 5

> mil/h to zwyczajowo przyjęta tolerancja. Mimo, że brak jest fotoradarów, nie ma wariatów

> jadących o 50% szybciej niż inni, którym natychmiast należy ustępować z drogi. Jak się taki by

> zdarzył to natychmiast policja pojawia się znikąd.

Widac chyba po bocznych drogach nie jezdziles - te wszystkie filmiki z youtube nie powstaja na podworku ani na prywatnych drogach.

> Powszechnie są stawiane znaki STOP na skrzyżowaniach bez sygnalizacji świetlnej. Nie zauważyłem

> nikogo, kto by nie zatrzymał się na znaku. Nawet, gdy widać z daleka, że na ulicy poprzecznej

> nic nie ma.

Megadobry patent ale jakos nie widze realnie przeniesienia go do PL...

> Zaliczone mandaty mają wpływ na wysokość składki ubezpieczeniowej za samochód. Skoro masz mandaty

> to jeździsz niebezpiecznie, a więc stanowisz zagrożenie na drodze. W związku z tym płacisz

> większą składkę. Świetny pomysł do przeniesienia na nasz grunt. Na pewno wyeliminowałby sporo

> idiotów z polskich dróg.

Jakos nie sadze. Ile moze kosztowac OC?? Nagle masakryczne podniesienie tej stawki jest w zasadzie niemozliwe.

> Wielu naszych "mistrzów kierownicy" należałoby wysłać tam na naukę jazdy. I także naszych

> decydentów, aby zobaczyli, że ciągłe śrubowanie wymagań na egzaminach na prawo jazdy prowadzi

> do nikąd. Nie tędy droga, aby nauczyć ludzi jeździć.

Bzdura. Nadal moim zdaniem duzo lepsze jest porzadne szkolenie (np. jak w Finlandii). Wtedy przynajmniej ludzie potrafia troche jezdzic.

Napisano
  • Autor

> aaaaaaaaaa i najważniejsze... mandat dostaje Kowalski, a nie Firma X, nie masz podstawy do

> zwiększenia składki OC firmie X

A Ty prawnikiem jesteś, że rozpatrujesz takie niuanse? Jak będzie trzeba to będzie odpowiednie prawo, które na to pozwoli. Patrz mandaty z fotoradarów - jak nie wiesz kto prowadził Twój samochód to mandat płacisz Ty. Choć jest to mocno dyskusyjne, bo dlaczego masz odpowiadać za cudze przewinienia.

Napisano

> aaaaaaaaaa i najważniejsze... mandat dostaje Kowalski, a nie Firma X, nie masz podstawy do

> zwiększenia składki OC firmie X

I dlatego składka powinna być na kierowcę, a nie na samochód, tak jest w UK i nie tylko. Firma daje samochód, ale OC pracownik musi kupic na siebie sam (oczywiście firma może to zrefundować).

Napisano

> A Ty prawnikiem jesteś, że rozpatrujesz takie niuanse? Jak będzie trzeba to będzie odpowiednie

> prawo, które na to pozwoli. Patrz mandaty z fotoradarów - jak nie wiesz kto prowadził Twój

> samochód to mandat płacisz Ty. Choć jest to mocno dyskusyjne, bo dlaczego masz odpowiadać za

> cudze przewinienia.

Cała rozmowa poszła w złym kierunku. Pan Kowalski dostaje mandaty? Pan Kowalski będzie miał podwyższone OC. Dopóki jeździ firmowym nie ma problemu, ale jak spróbuje sobie kupić auto to dostanie po kieszeni. Firmy wcale nie trzeba do tego mieszać.

Napisano
  • Autor

> Bzdura. Nadal moim zdaniem duzo lepsze jest porzadne szkolenie (np. jak w Finlandii). Wtedy

> przynajmniej ludzie potrafia troche jezdzic.

Gdyby na kursie było i 60 godzin jazdy to nikt nie nauczy się jeździć. Nauczy się tylko w miarę bezpiecznie prowadzić samochód. Jeździć może się nauczyć się jak zrobi 20, 30, a może i 40 tysięcy kilometrów.

Napisano

> (...)

> Powszechnie są stawiane znaki STOP na skrzyżowaniach bez sygnalizacji świetlnej. Nie zauważyłem

> nikogo, kto by nie zatrzymał się na znaku. Nawet, gdy widać z daleka, że na ulicy poprzecznej

> nic nie ma. Nikt tam nie dyskutuje, czy ustawienie takiego czy innego zakazu jest zasadne czy

> nie. Skoro jest to widocznie tak być musi.

> (...)

Zapomniałeś napisać o skrzyżowaniach równorzędnych, na których z każdej strony jest znak STOP.

Chciałbym zobaczyć jak to by działało w Polsce. rotfl.gif

Napisano

> Gdyby na kursie było i 60 godzin jazdy to nikt nie nauczy się jeździć. Nauczy się tylko w miarę

> bezpiecznie prowadzić samochód. Jeździć może się nauczyć się jak zrobi 20, 30, a może i 40

> tysięcy kilometrów.

Moze i nie ale powinny byc jakies obowiazkowe zajecia na plycie poslizgowej, na jakims torze sprawnosciowym i to rowniez powinno byc egzaminowane.

Napisano

> Tak, bo jak juz do czegos dojdzie to jeden i drugi wyciagaja spluwy

Mi się to tylko raz zdarzyło - zajechałem w Atlancie gościowi drogę, wyprzedził mi i przez okno pokazał sporego gnata. Ale nie strzelał smile.gif

Napisano

> Mi się to tylko raz zdarzyło - zajechałem w Atlancie gościowi drogę, wyprzedził mi i przez okno

> pokazał sporego gnata. Ale nie strzelał

No to i tak o jeden raz wiecej niz mi...

Napisano

> Wróciłem z USA i chciałbym się podzielić moimi spostrzeżeniami motoryzacyjnymi.

> Pierwsze co mnie tam uderzyło to niezwykłe zdyscyplinowanie kierowców na drogach. Nikt nikogo nie

> pogania, nikt na nikogo nie trąbi, bo mu się strasznie spieszy. Jak na autostradzie jest

> ograniczenie np. do 75 mil/h (większych nie widziałem) to nikt nie jedzie szybciej niż 80. 5

> mil/h to zwyczajowo przyjęta tolerancja. Mimo, że brak jest fotoradarów, nie ma wariatów

fotoradary tyz sa biglaugh.gif

> jadących o 50% szybciej niż inni, którym natychmiast należy ustępować z drogi. Jak się taki by

tyle, ze to tez dziala i w druga strony, troche sie czasem trzeba naczekac, zanim Cie ktos pusci tongue.gif

> zdarzył to natychmiast policja pojawia się znikąd.

TO racja, "dzieki temu", kiedys zatrzymal mnie H-Way Patrol i Sheriff na raz tongue.gif

>W miastach były ograniczenia nawet do 25

> mil/h i wszyscy się tego trzymali.

> Powszechnie są stawiane znaki STOP na skrzyżowaniach bez sygnalizacji świetlnej. Nie zauważyłem

> nikogo, kto by nie zatrzymał się na znaku. Nawet, gdy widać z daleka, że na ulicy poprzecznej

> nic nie ma. Nikt tam nie dyskutuje, czy ustawienie takiego czy innego zakazu jest zasadne czy

> nie. Skoro jest to widocznie tak być musi.

Czesta sa znaki STOP z napisem 4 way, mimo, iz przez 4 miesiace jezdzilem dzien w dzien przez kilka takich skrzyzowan, nie zauwayzlem zeby byl jakis problem z wymuszaniem pierwszenstwa. Az strach pomyslec, zeby u nas cos takeigo postawic biglaugh.gif, co na bocznych drogach strasznie przeszkadzalo, czesto mialo to miejsce w rozswietlonych ciezarowkach tongue.gif

> Nie ma znaków drogowych takich jak w Europie. Wszystkie znaki (z wyjątkiem znaku STOP - taki jak u

> nas) to tekst na tablicy. Kierowca nie znający w minimalnym stopniu angielskiego stanowi

> niebezpieczeństwo na drodze.

To akurat dla mnie jest minus, jak sie znaczki zapamieta to wystarczy rzut okiem i wiadomo o co chodzi. Te w US sa jednak mniej czytelne. Czesto tez mialem problem z tymi pomalowanymi na kolorowo kraweznikami i tabliczkami - parkowac czy nei parkowac.

> Zaliczone mandaty mają wpływ na wysokość składki ubezpieczeniowej za samochód. Skoro masz mandaty

> to jeździsz niebezpiecznie, a więc stanowisz zagrożenie na drodze. W związku z tym płacisz

> większą składkę. Świetny pomysł do przeniesienia na nasz grunt. Na pewno wyeliminowałby sporo

> idiotów z polskich dróg.

Watpie, szczegolnie nie ma to zastosowania do aut leasngowanych i flotowych.

> Wielu naszych "mistrzów kierownicy" należałoby wysłać tam na naukę jazdy. I także naszych

> decydentów, aby zobaczyli, że ciągłe śrubowanie wymagań na egzaminach na prawo jazdy prowadzi

> do nikąd. Nie tędy droga, aby nauczyć ludzi jeździć.

Sa tez i minusy ich jazdy, dla mnie jednym z wiekszych problemow to byla jazda w nocy, 50% kierowcow nie zmienialo swiatel dlugich na krotkie icon_eek.gif

Z drugiej strony czesto po zmroku mozna bylo spotkac auto bez swiatel tongue.gif

Napisano

> Mi się to tylko raz zdarzyło - zajechałem w Atlancie gościowi drogę, wyprzedził mi i przez okno

> pokazał sporego gnata. Ale nie strzelał

Pewnie zobaczył, czym jeździsz i sie zlitował nad Tobą wink.gif

Napisano

> Jakos nie sadze. Ile moze kosztowac OC?? Nagle masakryczne podniesienie tej stawki jest w zasadzie

> niemozliwe.

Ostatnio PZU wysłało do mnie ofertę z indywidualną stawką dla jednego z naszych klientów. Za OC na ciągniki siodłowe i ciężarowe pow. 2 ton mają stawkę na poziomie 35 000 zł. Powód, wysoka szkodowość. Na AC mają składkę ok. 9%.

Napisano

> Jakos nie sadze. Ile moze kosztowac OC??

Kolega podał Ci wyżej konkretny przykład.

Zwyżka OC, dająca składkę rzędu paru kPLN za samochód osobowy skutecznie ostudziłaby "szybkich i bezpiecznych".

> Nagle masakryczne podniesienie tej stawki jest w zasadzie

> niemozliwe.

Bo ?

Bo zaraz ktoś wyskoczy, że "ma ..... dzieci" ?

Napisano

> Moze i nie ale powinny byc jakies obowiazkowe zajecia na plycie poslizgowej, na jakims torze

> sprawnosciowym i to rowniez powinno byc egzaminowane.

Nie masz bladego pojęcia, po co są zajęcia na płytach poślizgowych.

Stwierdzam, nie pytam.

Napisano

> A jak tam są rejestrowane samochody?

> Bo przecież w PL auto ubezpiecza osoba/firma na którą jest auto zarejestrowane, to co by Ci dało,

> że użytkownik samochodu dostanie 100 mandatów... ubezpieczenia i tak on nie płaci

Jeżeli samochód jest rejestrowany na osobę fizyczną, to wypełniasz ankietę (skoring behawioralny + parę innych pierdół) włącznie z wpisaniem KTO BĘDZIE JEŹDZIŁ.

Jeżeli "jeździec apokalipsy" powoduje zdarzenie z OC, wówczas właściciel musi uzupełnić składkę i ma problem ;-)

Tak to może pięknie działać.

W przypadku firm - firmy* mają ZUPEŁNIE inaczej liczone składki, które w 100% zależą od przebiegu szkodowości.

Przykład tzw "z życia" - pewna firma miała całkiem zacny przebieg OC i "wyrywającą z butów" (w sensie tak niską - podam rząd wielkości - 150 (sto pięćdziesiąt) PLN/rok/osobówkę) składkę OC.

No i zrobili lekkie bach i poszła szkoda osobowa.

Słownie - JEDNA szkoda osobowa. Żaden tam kosmos w milionach zeta, ale i nie tysiąc zeta za skaleczony paluszek.

W następnym roku składka była x4 (razy cztery).

Niby wciąż niewiele, ale progres znaczący, prawda ?

To JUŻ działa i to od lat.

Zatem firmy mają w pełni zależną składkę od szkodowości swoich użyszkodników i widząc co się dzieje mogą sami dać delikwentowi po łbie.

* firmy = trochę więcej niż "Krzak Corporation - Mieczysław Maliniak - produkcja-dystrybucja-masturbacja" - tak od ... nastu samochodów w górę.

Napisano

> Jak na autostradzie jest

> ograniczenie np. do 75 mil/h (większych nie widziałem) to nikt nie jedzie szybciej niż 80. 5

> mil/h to zwyczajowo przyjęta tolerancja.

w mojej okolicy jest 55mph ,a wszyscy jadą 70mph icon_eek.gifzlosnik.gif ale +5 jest 100% bezpieczne policial.gifok.gif

> W miastach były ograniczenia nawet do 25

> mil/h i wszyscy się tego trzymali.

pewnie dlatego ,że na niskich limitach często stoją old.gifbusted.gif

> Powszechnie są stawiane znaki STOP na skrzyżowaniach bez sygnalizacji świetlnej. Nie zauważyłem

> nikogo, kto by nie zatrzymał się na znaku. Nawet, gdy widać z daleka, że na ulicy poprzecznej

> nic nie ma. Nikt tam nie dyskutuje, czy ustawienie takiego czy innego zakazu jest zasadne czy

> nie. Skoro jest to widocznie tak być musi.

za niezatrzymanie się tracisz prawko i żeby je odzyskać musisz iść do sądu, stracić dniówkę, zapłacić karę sick.gif warto ?

> Nie ma znaków drogowych takich jak w Europie. Wszystkie znaki (z wyjątkiem znaku STOP - taki jak u

> nas) to tekst na tablicy. Kierowca nie znający w minimalnym stopniu angielskiego stanowi

> niebezpieczeństwo na drodze.

to fakt, pierwszy lepszy przykład to :

w4-4b.gif

> Zaliczone mandaty mają wpływ na wysokość składki ubezpieczeniowej za samochód. Skoro masz mandaty

> to jeździsz niebezpiecznie, a więc stanowisz zagrożenie na drodze. W związku z tym płacisz

> większą składkę. Świetny pomysł do przeniesienia na nasz grunt. Na pewno wyeliminowałby sporo

> idiotów z polskich dróg.

z tym, że ubezpieczony jest kierowca/wcy danego samochodu

> Wielu naszych "mistrzów kierownicy" należałoby wysłać tam na naukę jazdy. I także naszych

> decydentów, aby zobaczyli, że ciągłe śrubowanie wymagań na egzaminach na prawo jazdy prowadzi

> do nikąd. Nie tędy droga, aby nauczyć ludzi jeździć.

jeśli pomieszkał bys trochę dłużej w USA zauważyłbyś ,że pomimo wysokich i dotkliwych kar i tak na prawdę sporo ludzi

codziennie wypełnia expresowe sale sądowe zlosnik.gif

HanYs

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.