Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Roboczogodzina w serwisie.

Featured Replies

Napisano

Okreslone czynnosci serwisu sa zawarte w cenniku.

No i nie ma problemu. Jesli jednak usluga jest niestandardowa,

z jaka zwykle stawka sie spotykacie? Nie ASO.

Napisano

nie jestem pewien ale na fakturach za wymiane rozrządu nie mam roboczogodziny tylko np. wymiana rozrządu i kwota X.

Także nie wiem ile faktycznie czasu potrzebował na czynność tongue.gif

Napisano

> nie jestem pewien ale na fakturach za wymiane rozrządu nie mam roboczogodziny tylko np. wymiana

> rozrządu i kwota X.

> Także nie wiem ile faktycznie czasu potrzebował na czynność

to odpowiedziales...

u mnie to bylo 50zł

Napisano

> Okreslone czynnosci serwisu sa zawarte w cenniku.

> No i nie ma problemu. Jesli jednak usluga jest niestandardowa,

> z jaka zwykle stawka sie spotykacie? Nie ASO.

Nissan:

Mechanik - 120 zł

Blacharz/Lakiernik - 150 zł

Napisano

> to odpowiedziales...

> u mnie to bylo 50zł

a skąd mam określić ile wynosiła roboczo godzina jak na fakturze brak ram czasowych tylko wpisana sama usługa "wymiana". Równie dobrze mógł 30 min albo 90 minut grzebać

Napisano

widziałem od 30 do 150

i widziałem niedawno propozycję faktury za wymianę łożyska

łożysko 200

wymiana 300

plus 8*120 za skomplikowanie życia warsztatu rotfl.gif

bo okazało się , że chłopaki w ASO potrzebowali całej dniówki żeby zmienić łożysko w busie sciana.gif

oczywiście zapłaciłem 500 - tak jak rano było umówione

Napisano

> a skąd mam określić ile wynosiła roboczo godzina jak na fakturze brak ram czasowych tylko wpisana

> sama usługa "wymiana". Równie dobrze mógł 30 min albo 90 minut grzebać

W ASO czasy są standaryzowane. A przynajmniej powinny być.

Napisano

> a skąd mam określić ile wynosiła roboczo godzina jak na fakturze brak ram czasowych tylko wpisana

> sama usługa "wymiana". Równie dobrze mógł 30 min albo 90 minut grzebać

na każdą czynność jest norma ile mechanik ma ją robić i od tego jest cennik

za wszelkie "babranie się" - jest stawka godzinowa którą warsztat usiłuję wcisnąć klientowi

Napisano

> na każdą czynność jest norma ile mechanik ma ją robić i od tego jest cennik

> za wszelkie "babranie się" - jest stawka godzinowa którą warsztat usiłuję wcisnąć klientowi

Wybacz ale jak klient przyjedzie igiełką od dziadka z małym przebiegiem to niestety czasem tak jest że robotą się wydłuża. I nie ma na to wpływu widzimisię serwisu/mechanika. Bardzo często są przypadki takie że niby standardowa usługa przeradza się w babranie. Mi nikt za stracony czas przy babraniu się nie zapłaci. A równie dobrze mogę w tym czasie zrobić np 3-4 standardowe roboty i mieć wszystko gdzieś.

Napisano

> Wybacz ale jak klient przyjedzie igiełką od dziadka z małym przebiegiem to niestety czasem tak jest

> że robotą się wydłuża. I nie ma na to wpływu widzimisię serwisu/mechanika. Bardzo często są

> przypadki takie że niby standardowa usługa przeradza się w babranie. Mi nikt za stracony czas

> przy babraniu się nie zapłaci. A równie dobrze mogę w tym czasie zrobić np 3-4 standardowe

> roboty i mieć wszystko gdzieś.

dlatego zawsze się umawiamy - za robotę taka stawka i ryzyko bierze mechanik , albo robimy do skutku i ryzyko bierze klient

nie dalej jak dwa tygodnie temu miałem w firmie awarię łożyska - pisałem kilka postów wyżej

mechanicy pieprzyli się z tym całe 8 godzin - bo d00py a nie mechanicy to się im tyle zeszło

kierownik z cennika wycenił robotę w miarę uczciwie -2-2,5 godziny

robota nieskomplikowana i bez żadnych niespodzianek

niby dlaczego miałbym płacić z beznadziejnych mechaników którzy nie wiedzą jak się do pracy zabrać

co innego jak przyjadę z dziwnym problemem , jakąś rzeźbą okrutną - tu nie da się przewidzieć czasu , bo nie znamy stanu wyjściowego - więc umawiamy się na godziny i jest cacy - oczywiście przy założeniu , że warsztat jest uczciwy i policzy za faktyczną pracę

Napisano

> dlatego zawsze się umawiamy - za robotę taka stawka i ryzyko bierze mechanik , albo robimy do

> skutku i ryzyko bierze klient

> nie dalej jak dwa tygodnie temu miałem w firmie awarię łożyska - pisałem kilka postów wyżej

> mechanicy pieprzyli się z tym całe 8 godzin - bo d00py a nie mechanicy to się im tyle zeszło

> kierownik z cennika wycenił robotę w miarę uczciwie -2-2,5 godziny

> robota nieskomplikowana i bez żadnych niespodzianek

> niby dlaczego miałbym płacić z beznadziejnych mechaników którzy nie wiedzą jak się do pracy zabrać

> co innego jak przyjadę z dziwnym problemem , jakąś rzeźbą okrutną - tu nie da się przewidzieć czasu

> , bo nie znamy stanu wyjściowego - więc umawiamy się na godziny i jest cacy - oczywiście przy

> założeniu , że warsztat jest uczciwy i policzy za faktyczną pracę

W takim razie najpierw po rajtuzach powinien dostać kierownik. Kierownik powinien postawić do pionu mechaników. Jeśłi to nic nie da to wszyscy razem solidarnie powinni udać się do piekarni robic bułki. Może do tego się nadają, bo do pracy w serwisie/warsztacie to na pewno nie.

Napisano

> W takim razie najpierw po rajtuzach powinien dostać kierownik. Kierownik powinien postawić do pionu

> mechaników. Jeśłi to nic nie da to wszyscy razem solidarnie powinni udać się do piekarni robic

> bułki. Może do tego się nadają, bo do pracy w serwisie/warsztacie to na pewno nie.

dlatego dostali kasy tyle ile było umówione skromny.gif

a swoją drogą , w ramach prewencji (mamy dwa takie samochody o podobnym przebiegu) kolega wymienił resztę łożysk - zmarnował na to cały dzień ( a nie jest mechanikiem samochodowym i nie ma żadnych "ułatwiaczy" )

Napisano

> Okreslone czynnosci serwisu sa zawarte w cenniku.

> No i nie ma problemu. Jesli jednak usluga jest niestandardowa,

> z jaka zwykle stawka sie spotykacie? Nie ASO.

Nie da się tego zdefiniować, bo co innego jest rbh, a co innego godzina pracy mechanika.

W normalnym serwisie istnieje coś takiego jak NORMATYW.

Na daną czynność, np wymianę tarcz h-c przewiduje się określoną liczbę tak zwanych JEDNOSTEK CZASU. Zwykle są to jednostki liczone jako 5, 10 lub 15 minut faktycznego czasu pracy, aczkolwiek W ŻADNYM WYPADKU nie należy tego utożsamiać, bo robota faktycznie może w danym wypadku zabrać 5 minut a według normatywu trwać powinna 15, ale mechanik zdolny i nie było skuchy, a może trwać i 5 godzin, bo śruby stanęły na amen i trzeba było cuda-niewidy wyczyniać, żeby gwintów nie upitolić.

Co by się nie działo - klient winien być liczony z normatywu, chyba, że jakie kwiaty wyjdą po drodze, np klient przyjedzie z upitolonym przez wcześniejszy serwis gwintem i trzeba rzeźbić.

Anałej - masz normatyw, masz do tego stawkę rbh (która w żadnym wypadku NIE jest stawką za godzinę pracy mechanika!!!!!!) - mnożysz normatyw x rbh i masz kwotę na rachunku.

I teraz tak.

Swego czasu u pewnego producenta, jak się tzw kryzys zaczął to postanowiono "wyjść naprzeciw oczekiwaniom klienta" - na serwisie pokazały się wieeeeeelkie plakaty z cyklu "drodzy klienci - specjalnie dla Was obniżamy koszt rbh!".

Obniżka była znaczna bo chyba z 300 na 200 PLN

No i fajnie, ale jednocześnie zmieniono normatywy i np klient który do tej pory płacił 0,5 rbh za np wymianę tarcz h-c, teraz płacił 0,8 rbh. Czyli zamiast 150 PLN płaci 160 PLN.

Tera weź no Jasiu kajecik, ołówek i se pisz - NIEDOPOWIEDZENIE. I wężykiem se podkreśl.

Patrzeć trzeba na stawkę za CZYNNOŚĆ, a nie onanizować się cennikową stawką za rbh.

Napisano

> Patrzeć trzeba na stawkę za CZYNNOŚĆ, a nie onanizować się cennikową stawką za rbh.

i cały czas o tym mówię - umawiam się na kwotę za robotę i koniec - jak nie potrafią się ogarnąć to ich sprawa - jest stawka zadaniowa

i jak czynność jest typowa to ma tak być

co innego jak przyjadę i zażądam , żeby przewody hamulcowe położyli na podłodze w środku - mikt tego nigdy nie robił i nie wie ile czasu na to pójdzie - więc umówimy się na stawkę godzinową

Napisano

> i cały czas o tym mówię - umawiam się na kwotę za robotę i koniec - jak nie potrafią się ogarnąć to

> ich sprawa - jest stawka zadaniowa

> i jak czynność jest typowa to ma tak być

> co innego jak przyjadę i zażądam , żeby przewody hamulcowe położyli na podłodze w środku - mikt

> tego nigdy nie robił i nie wie ile czasu na to pójdzie - więc umówimy się na stawkę godzinową

wydaje mi sie ze nalezy rozroznic "nie potrafia ogarnac" od "w trakcie wychodza kwiatki", np. wymiana czujnika abs, czujnik podczas demontazu ulega uszkodzeniu i jego czesc zostaje w piascie, trzeba wtedy np. rozebrac dodatkowe elementy nadwozia czy zawieszenia zeby bylo jak podejsc wiertarka, rozwiercic czujnik, oczyscic gniazdo, itp. Tylko kto ma za to zaplacic?

IMO powinno wygladac to tak: wymiana czujnika wdlg. stawki + dodatkowo za rozwiercenie, czyszczenie, demontaz, itp. liczone wdlg. roboczogodziny (chyba ze taka operacja znajduje sie w katalogu) ok.gif

pozdr.

Napisano

Jeśli usługa jest niestandardowa - liczą po roboczogodzinie lub z jakich względów usługa ma być droższa - wcześniej powinni Cię o tym fakcie poinformować. Tak przynajmniej zrobiłbym ja szanując klienta.

Napisano

> wydaje mi sie ze nalezy rozroznic "nie potrafia ogarnac" od "w trakcie wychodza kwiatki", np.

> wymiana czujnika abs, czujnik podczas demontazu ulega uszkodzeniu i jego czesc zostaje w

> piascie, trzeba wtedy np. rozebrac dodatkowe elementy nadwozia czy zawieszenia zeby bylo jak

> podejsc wiertarka, rozwiercic czujnik, oczyscic gniazdo, itp. Tylko kto ma za to zaplacic?

> IMO powinno wygladac to tak: wymiana czujnika wdlg. stawki + dodatkowo za rozwiercenie,

> czyszczenie, demontaz, itp. liczone wdlg. roboczogodziny (chyba ze taka operacja znajduje sie

> w katalogu)

Czemu mam placic za bledy mechanika, po to jezdze do mechanika a nie babram sie sam aby to on bral na siebie to ryzyko.

Napisano

> "w trakcie wychodzą kwiatki"

jeszcze jest kwestia praktycznie nie do rozwiązania - czy "kwiatki" wynikają z ułomności materii czy niefachowości mechanika

i niestety to jest praktycznie nie do udowodnienia (chyba , że mamy swojego zaufanego mechanika)

pozdro

Napisano

> dlatego zawsze się umawiamy - za robotę taka stawka i ryzyko bierze mechanik , albo robimy do

> skutku i ryzyko bierze klient

> nie dalej jak dwa tygodnie temu miałem w firmie awarię łożyska - pisałem kilka postów wyżej

> mechanicy pieprzyli się z tym całe 8 godzin - bo d00py a nie mechanicy to się im tyle zeszło

> kierownik z cennika wycenił robotę w miarę uczciwie -2-2,5 godziny

> robota nieskomplikowana i bez żadnych niespodzianek

> niby dlaczego miałbym płacić z beznadziejnych mechaników którzy nie wiedzą jak się do pracy zabrać

> co innego jak przyjadę z dziwnym problemem , jakąś rzeźbą okrutną - tu nie da się przewidzieć czasu

> , bo nie znamy stanu wyjściowego - więc umawiamy się na godziny i jest cacy - oczywiście przy

> założeniu , że warsztat jest uczciwy i policzy za faktyczną pracę

widze,że nie masz pojęcia jak może skomplikować się z pozoru banalna naprawa nawet w niezbyt starym aucie np wspomniana przez Ciebie wymiana łożyska w piascie , ostatnio wymieniałem takie łozysko 4 godziny - pierścień był zapieczony a chciałem uratowac piastę

bo koszt nowej jest dosyc wysoki ok.gif

Napisano

> widzę,że nie masz pojęcia jak może skomplikować się z pozoru banalna naprawa

na co dzień pracuję w serwisie maszyn budowlanych to trochę pojęcie chyba mam cfaniaczek.gif

Napisano

> na co dzień pracuję w serwisie maszyn budowlanych to trochę pojęcie chyba mam

a z ciekawosci jakich dokladnie maszyn?

Napisano

> a z ciekawosci jakich dokladnie maszyn?

podnośniki osobowe teleskopowo przegubowe

post-31045-14352511748961_thumb.jpeg

Napisano

> Okreslone czynnosci serwisu sa zawarte w cenniku.

> No i nie ma problemu. Jesli jednak usluga jest niestandardowa,

> z jaka zwykle stawka sie spotykacie? Nie ASO.

U mnie na czynności, które nie mają stawki "z góry" określonej jest 40 zł za rbh, a że robi nas dwóch, to 80 zł.

Napisano

> na co dzień pracuję w serwisie maszyn budowlanych to trochę pojęcie chyba mam

no to sam wiesz jaki metal potrafi być upierdliwy raz idzie jak w masło a raz ani prasą ani młotem

nie da rady .... a klient czeka i się dziwu ,że " ja tylko przyjechałem wymienić łozysko ,co te paprochy tam robią już trzecią godzinę "

Napisano

> no to sam wiesz jaki metal potrafi być upierdliwy raz idzie jak w masło a raz ani prasą ani młotem

> nie da rady .... a klient czeka i się dziwu ,że " ja tylko przyjechałem wymienić łozysko ,co te

> paprochy tam robią już trzecią godzinę "

ja mam ten komfort , że nie mam nic poza stawką godzinową - bez względu czy w tym czasie wypisuję papiery, czy walę młotkiem i przecinakiem czy coś gmeram w komputerze

na niektóre rzeczy mam narzucony czas przez firmę - dotyczy to jednak nielicznych akcji serwisowych (płacą za tyle ile wyliczyli i moje zmartwienie czy się wyrobię czy nie)

Napisano

> wydaje mi sie ze nalezy rozroznic "nie potrafia ogarnac" od "w trakcie wychodza kwiatki", np.

> wymiana czujnika abs, czujnik podczas demontazu ulega uszkodzeniu i jego czesc zostaje w

> piascie, trzeba wtedy np. rozebrac dodatkowe elementy nadwozia czy zawieszenia zeby bylo jak

> podejsc wiertarka, rozwiercic czujnik, oczyscic gniazdo, itp. Tylko kto ma za to zaplacic?

> IMO powinno wygladac to tak: wymiana czujnika wdlg. stawki + dodatkowo za rozwiercenie,

> czyszczenie, demontaz, itp. liczone wdlg. roboczogodziny (chyba ze taka operacja znajduje sie

> w katalogu)

> pozdr.

Oczywiście masz rację. Z tym że np. u mnie jeśli coś takiego się stanie od razu informowany jest klient. Nie może być tak ze sam podejmuję decyzję a później z tego wychodzą jakieś nieporozumienia. Informowanie klienta o takich sytuacjach moim zdaniem jest uczciwym postawieniem sprawy. Wtedy wspólnie można podjąć decyzję co robimy dalej.

Napisano

> Oczywiście masz rację. Z tym że np. u mnie jeśli coś takiego się stanie od razu informowany jest

> klient. Nie może być tak ze sam podejmuję decyzję a później z tego wychodzą jakieś

> nieporozumienia. Informowanie klienta o takich sytuacjach moim zdaniem jest uczciwym

> postawieniem sprawy. Wtedy wspólnie można podjąć decyzję co robimy dalej.

A według mnie nie macie racji. Przy zlecaniu roboty ustalamy ile ona będzie kosztować i tyle ma kosztować. Skąd mam wiedzieć, czy ten przykładowy czujnik rozleciał się bo tak miał czy przez nieudolność mechanika? Jest zasada zapisana w prawie, że przedsiębiorca prowadzi przedsięwzięcie na swoje ryzyko. Nie ma powodu, żeby to klient je ponosił.

Co do ASO to sprawa jest jeszcze bardziej oczywista. Producent ustala czas naprawy a ile mechanicy będą się z tym bawić to już jest ich i ich szefa sprawa.

I patrzcie jak to punkt siedzenia wpływa na punkt widzenia.

Napisano

> Czemu mam placic za bledy mechanika, po to jezdze do mechanika a nie babram sie sam aby to on bral

> na siebie to ryzyko.

to nie wynika z bledu mechanika, tylko z wplywu srodowiska zewnetrzengo na czujnik, jeden wyjdzie bez problemu, drugiego trzeba rozwiercac, wtedy czas naprawy wydluza sie trzykrotnie, i kto ma za to placic? mechnik?

pozdr.

Napisano

> jeszcze jest kwestia praktycznie nie do rozwiązania - czy "kwiatki" wynikają z ułomności materii

> czy niefachowości mechanika

w tym przypadku w 90% z ulomnosci materii ok.gif

pozdr.

Napisano

> Oczywiście masz rację. Z tym że np. u mnie jeśli coś takiego się stanie od razu informowany jest

> klient. Nie może być tak ze sam podejmuję decyzję a później z tego wychodzą jakieś

> nieporozumienia. Informowanie klienta o takich sytuacjach moim zdaniem jest uczciwym

> postawieniem sprawy. Wtedy wspólnie można podjąć decyzję co robimy dalej.

my informujemy o tym klienta jeszcze przed naprawa ok.gif ale ile jest sytuacji nie do przewidzenia niewiem.gif

wezmy pod uwage inna sytuacje, przy wymianie jakiegos elementu, odkrecone sruby/nakretki zgodnie z technologia mozemy uzyc ponownie, a co jeli ktoras uklegnie zniszczeniu (oczywiscie nie z winy mechanika, ale na skutek zmeczenia materialu czy korozji), to tez mechanik ma sponsorowac? no bo przeciez bierze na siebie ryzyko, przecierz mogl wybrac inny zawod smirk.gif

pozdr.

Napisano

> odkrecone sruby/nakretki zgodnie z

> technologia mozemy uzyc ponownie, a co jeli ktoras uklegnie zniszczeniu (oczywiscie nie z winy

> mechanika, ale na skutek zmeczenia materialu czy korozji), to tez mechanik ma sponsorowac? no

No ale to można przewidzieć? Problem pojawia się wtedy, kiedy ktoś za wszelką cenę usiłuje być tani. Jeśli ma normalne stawki to nie ma problemu.

Napisano

> No ale to można przewidzieć? Problem pojawia się wtedy, kiedy ktoś za wszelką cenę usiłuje być

> tani. Jeśli ma normalne stawki to nie ma problemu.

Tu też racja... Ja naprawiam akurat sprzęt audio, ale kupienie sobie worka śrubek, nakrętek i podkładek to wydatek rzędu 10 - 20 zł... Nie mówię, żeby wszystkie nakrętki wymieniać na nowe, ale widziałem już takich, co oszczędzali nawet na tym... Ja wolę zapłacić mechanikowi 20 zł więcej i ma być zrobione dobrze. Swoją drogą, w moim mieście (60 tys ludzi ) nie znalazłem mechaniora, po którym bym nie musiał niczego poprawiać.

Napisano

> my informujemy o tym klienta jeszcze przed naprawa ale ile jest sytuacji nie do przewidzenia

> wezmy pod uwage inna sytuacje, przy wymianie jakiegos elementu, odkrecone sruby/nakretki zgodnie z

> technologia mozemy uzyc ponownie, a co jeli ktoras uklegnie zniszczeniu (oczywiscie nie z winy

> mechanika, ale na skutek zmeczenia materialu czy korozji), to tez mechanik ma sponsorowac? no

> bo przeciez bierze na siebie ryzyko, przecierz mogl wybrac inny zawod

> pozdr.

No tak dokładnie. Tutaj podałeś może zbyt prosty przykład bo jak widać koledzy się zbulwersowali że mechanik nakrętki nie ma. Ale np ja każdego klienta który chce wymienić świece czy to zapłonowe czy żarowe o możliwości ukręcenia się świecy czy też zniszczenia gwintu podczas wykrecania z głowicy po prostu informuję.

Nie mogę brac odpowiedzialności za to że np ktoś ukręcił gwint i wkręcił śrubę na klej. Zaznaczam że wypowiadam się tutaj jedynie w swoim imieniu. Po prostu obsługuję auta znajomych i ich znajomych. Po prostu działam jakby z polecenia. Tak więc fuckupy w mojej sytuacji są po prostu nie zbyt mile widziane. Oczywiście za uszkodzenia które zrobię ja biorę odpowiedzialność.

Napisano

> Ale np ja każdego klienta który chce wymienić świece czy to

> zapłonowe czy żarowe o możliwości ukręcenia się świecy czy też zniszczenia gwintu podczas

> wykrecania z głowicy po prostu informuję.

> Nie mogę brac odpowiedzialności za to że np ktoś ukręcił gwint i wkręcił śrubę na klej. Zaznaczam

> że wypowiadam się tutaj jedynie w swoim imieniu. Oczywiście za uszkodzenia które zrobię ja biorę odpowiedzialność.

Zapytam z ciekawosci jak "oceniasz" czy dana srube/swiece ukreciles z winy poprzedniego mechanika czy z wlasnej ?

Napisano

> Zapytam z ciekawosci jak "oceniasz" czy dana srube/swiece ukreciles z winy poprzedniego mechanika

> czy z wlasnej ?

jesli do jej odkrecenia musial uzyc 3 metrowej rury to znaczy ze ktos ja za mocno dokrecil ostatnim razem zlosnik.gif

pozdr.

Napisano

> podnośniki osobowe teleskopowo przegubowe

myslalem ze moze koparki i tego typu sprzety bo bym mial pytanie

Napisano

> Zapytam z ciekawosci jak "oceniasz" czy dana srube/swiece ukreciles z winy poprzedniego mechanika

> czy z wlasnej ?

Wszystko zależy od konkretnej sytuacji. Jeśli np: śruba wychodzi bardzo ciężko zrywając po drodze gwint to znaczy że została źle/krzywo wkręcona. Raczej nie często się zdarza takie uszkodzenie po jej prawidłowym wkręceniu. Jedynym odstępstwem od tego jest korozja. Tutaj tak na prawdę nie ma winnego, jak coś trzeba odkręcić to po prostu trzeba.

Ciężko tutaj mówić ogólnikowo, trzeba by rozpatrzyć konkretny przypadek.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.