Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Stłuczka i naprawa z OC sprawcy - Oględziny Zdjęcia.

Featured Replies

Napisano

Parę dni temu miałem stłuczkę. Sprawca się przyznał spisaliśmy oświadczenie.

Zgłosiłem to do ubezpieczalni (PTU) ta przysłała swojego rzeczoznawcę,

a on wycenił naprawę szkody na 2040zł.

Dzisiaj spojrzałem na to już bardziej na spokojnie i widzę ,

że w kosztorysie wpisane są części zamienniki jak zderzak i lampa.

Rzeczoznawca też stwierdził,

że auto wcześniej było bezwypadkowe ,

a teraz po tej stłuczce straci na wartości i takim już nie będzie.

Mam prośbę o spojrzenie na zdjęcia i podpowiedzenie na co zwrócić uwagę i jak najlepiej odwołać się do ubezpieczyciela.

1

img3382c.jpg

Uszkodzona Lampa i odprysk na klapie od drugiego samochodu.

2 uszkodzony zderzak

img3383v.jpg

3

img3385q.jpg

delikatnie odkształcony błotnik

4

img3387n.jpg

odpryski lakieru spowodowane dobiciem lampy (jest ich więcej).

5

img3391.jpg

uszkodzona belka pod zderzakiem (która nie jest wpisana w kosztorys)

6

img3393yb.jpg

Kupiłem też nową lampę żeby móc jechać do warsztatu i ewentualnie załatwić sprawy po jej założeniu już nie jest wszystko spasowane jak trzeba.

od strony stłuczki szczelina pomiędzy klapa jest szersza niż z drugiej strony.

img3394e.jpg

oraz różnica jest od strony błotnika.

img3399d.jpg

img3400j.jpg

Uszkodzona strona jest od strony złośnika ok.gif Pomóżcie i doradźcie co zrobić z tym ok.gif

Napisano

Oddać do ASO na naprawę bezgotówkową.

Fakture za nową lampę przedłożyć ubezpieczycielowi.

Krawiec

Napisano

> Oddać do ASO na naprawę bezgotówkową.

Ale wtedy nie będzie na przysłowiowy nowy akumulator.

Napisano
  • Autor

> Ale wtedy nie będzie na przysłowiowy nowy akumulator.

Zachowaj wycieczki osobiste dla siebie ok.gif oraz ocenę na co mnie stać też ok.gif

offtopic.gif

Koledzy poza Aso jeszcze jakieś propozycje?

Napisano

Z PTU za bardzo nie poszalejesz odwołaniami. Poszukaj, w zeszłym roku ja z nimi walczyłem i opisywałem sytuację i kilka osób na forum tez miało nieprzyjemne przejscia.

Oddac do ASO i przypilnować żeby nie było całki.

Napisano

> Ale wtedy nie będzie na przysłowiowy nowy akumulator.

Ale co to Ciebie obchodzi co chce zrobic z pieniędzmi za odszkodowanie poszkodowany? Zgodnie z litera prawa zadośćuczynienie powinno wystarczyć na przywrócenie pojazdu do stanu z przed szkody. To ubezpieczyciel postepuje niezgodnie z ustanowionym prawem, a nie kolega.

Napisano

> Koledzy poza Aso jeszcze jakieś propozycje?

Ale po co komplikować rzeczy proste ?

Wstawiasz do ASO, bierzesz zastępczaka, czekasz na telefon, oddajesz zastępczaka, odbierasz swoje i po problemie.

Napisano

> To ubezpieczyciel postepuje niezgodnie z ustanowionym prawem, a nie kolega.

OK, kolega może zbierać faktury, potem iść do Sądu, powołać biegłego i za 3 lata odzyskać kasę.

Ale po co ????

Napisano
  • Autor

> Ale po co komplikować rzeczy proste ?

> Wstawiasz do ASO, bierzesz zastępczaka, czekasz na telefon, oddajesz zastępczaka, odbierasz swoje i

> po problemie.

no widzisz niby proste ale zastępczego nie ma od ręki i trzeba czekać , Aso mam daleko i z tego co wiem trzeba zostawić u nich żeby go rozebrali przyjechał rzeczoznawca wycenił i dopiero zaczną robić ok.gif

A samochód niezbędny jest na co dzień ok.gif

Ale jakieś inne opcje?są oprócz Aso?

Napisano

> Ale wtedy nie będzie na przysłowiowy nowy akumulator.

guzik Ci ani komukolwiek innemu co kolega zrobi z kasą za uszkodzenia ... może kupić nowe alusy a jeździć tak jak jest dalej

...

sam tak zrobiłem shocked.gif

smile.gif

Napisano
  • Autor

> Z PTU za bardzo nie poszalejesz odwołaniami. Poszukaj, w zeszłym roku ja z nimi walczyłem i

> opisywałem sytuację i kilka osób na forum tez miało nieprzyjemne przejscia.

> Oddac do ASO i przypilnować żeby nie było całki.

A czemu nie szkoda całkowita hmm.gif tak z ciekawości pytam ok.gif

Napisano

> A czemu nie szkoda całkowita tak z ciekawości pytam

Bo jak naprawa wyjdzie więcej niż wartość auta, to bedziesz za to co wyszło ponad wartość zapłacić z własnej kieszeni.

Napisano

> Bo jak naprawa wyjdzie więcej niż wartość auta, to bedziesz za to co wyszło ponad wartość zapłacić

> z własnej kieszeni.

przy tak małych uszkodzeniach nie ma szans na aż tak nieprecyzyjne oględziny przed rozpoczęciem naprawy

poza tym pamiętamy iż w przypadku naprawy z OC sprawcy barierą jest 100 % wartości auta ... zapewniam Cię że ASO chętnie weźmie taką naprawę smile.gif

Napisano
  • Autor

> przy tak małych uszkodzeniach nie ma szans na aż tak nieprecyzyjne oględziny przed rozpoczęciem

> naprawy

> poza tym pamiętamy iż w przypadku naprawy z OC sprawcy barierą jest 100 % wartości auta ...

> zapewniam Cię że ASO chętnie weźmie taką naprawę

a jest możliwość wezwania drugi raz rzeczoznawcy? hmm.gifżeby pokazać mu te dodatkowe rzeczy i poprosić o ponowną wycenę hmm.gif bo coś tam on takiego gadał hmm.gif

Napisano

> OK, kolega może zbierać faktury, potem iść do Sądu, powołać biegłego i za 3 lata odzyskać kasę.

> Ale po co ????

Ale chodzi mi o twoje podejście. Zakładasz z góry, że kolega chce wyciągnąć jak najwięcej kasy, potem zrobic druciarsko, albo nie robić wcale, a kasę wydać na co innego. Ale ... on ma do tego prawo. Nigdzie nie jest powiedziane co on ma zrobić z tymi pieniędzmi, a ty go krytykujesz, zresztą nie tylko ty, znajdzie się pewnie jeszcze kilku.

Za to nic nie piszesz o tym, że to TU juz na wstepie postepuje niezgodnie z prawem, z premedytacją zaniza oszkodowanie, ale ich nie krytykujesz. To jest dziwne!

Napisano

> a jest możliwość wezwania drugi raz rzeczoznawcy? żeby pokazać mu te dodatkowe rzeczy i poprosić o

> ponowną wycenę bo coś tam on takiego gadał

oczywiście , jeśli wyszły dodatkowe uszkodzenia których on nie uwzględnił w opisie to zgłasszasz dodatkowe oględziny i ma obowiązek uzupełnić kwity smile.gif

Napisano

Panowie, doradziłem Łysemu, aby umieścił tu wątek, licząc na Waszą konkretną pomoc, a nie na przepychanki, więc proszę o merytoryczną dyskusję zlosnik.gif

Akurat wczoraj oglądałem samochód Łysego na żywo i dla mnie rzeczoznawca z PTU ewidentnie wali poszkodowanego w rogi... tylko pytanie co zrobić, aby mu w tym przeszkodzić i odzyskać właściwą wartość za naprawę? Oczywiście drogę - bezgotówkowa naprawa w ASO znamy. Załóżmy, że Łysy chce wybrać opcję odebrania gotówki do ręki i naprawę na własną rękę...

A więc do sedna - po pierwsze - w kalkulacji kosztów naprawy poszczególne pozycje zostały rozbite na (kwoty netto):

- robocizna - 31 JC (zakładam, że chodzi o jednostki czasu) - 201,50;

- koszty dodatkowe (konserwacja profili zamk.) - 13,00 zł

- lakierowanie (robocizna 383,50, materiał 392,63 zł) - 776,13 zł

- części zamienne - 659,12 zł.

Razem w sumie wyszło 1649,75 zł netto, czyli brutto 2029,19 zł.

Po drugie - części zamienne typu pierdoły (napis "Clio", jakaś listwa mocowania, czy listwa zderzaka to tzw. oryginały Renault), a z kolei najistotniejsze elementy - zderzak i lampa to zamienniki... Niewiele znalazłem na ich temat - zderzak na wycenie ma nr B603295-5PRIM-TYG (kwota 364,98 zł netto), a lampa TYC11-0231-01-2 (105,21 zł netto). TYC to "klasa" typu Depo... do oryginału (idącego na pierwszy montaż) bardzo mu daleko, więc sądzę, że pewnie zderzak jest tej samej "klasy" i "jakości". Czy w takiej sytuacji Łysy ma prawo żądać wyceny nie na podstawie zamienników, a na podstawie części "oryginalnych" (idących na pierwszy montaż)?

Po trzecie - czy jest możliwe - pytam czysto teoretycznie, walka o odszkodowanie za utratę wartości w wyniku uszkodzenia auta? Bo jeżeli samochód zostałby naprawiony na najtańszych elementach, to IMHO traci na wartości więcej niż np. w przypadku naprawy na częściach tzw. fabrycznych (idących na pierwszy montaż)... Tak teoretycznie pytam, oczywiście grinser006.gif

Napisano

> Ale jakieś inne opcje?są oprócz Aso?

jak chcesz zarobić na przysłowiowy akumulator to nie

Napisano

> no widzisz niby proste ale zastępczego nie ma od ręki i trzeba czekać ,

To umawiasz termin, a w międzyczasie zakładasz tą lampę, co ją kupiłeś i jeździsz.

Aso mam daleko i z tego co

> wiem trzeba zostawić u nich żeby go rozebrali przyjechał rzeczoznawca wycenił i dopiero zaczną

> robić

No, ale to ich problem jak długo to trwa - Ty sobie w tym czasie spokojnie jeździsz zastępczakiem.

Naprawdę komplikujesz proste sprawy.

Owszem, możesz się bujać, ale jak auto Ci potrzebne na codzień to opcja z ASO jest najmniej kłopotliwa.

Napisano

> Uszkodzona strona jest od strony złośnika Pomóżcie i doradźcie co zrobić z tym

Jak przedmówcy , tylko ASO , spokojnie poradzą sobie z ubezpieczycielem. Obecnie bujam sie zastępczakiem bo moje GP stoi w ASO ( naprawa progu) z AC. Jakbym chciał kase to szkoda na 1400zł a w ASO ten sam rzeczoznawca wycenił na 2200 biglaugh.gif .

A u Ciebie trzeba jeszcze zderzak zdjąć i zobaczyć jaki tam bałagan.

Napisano

> Zgodnie z litera prawa zadośćuczynienie powinno wystarczyć na przywrócenie pojazdu do stanu z przed szkody.

Zgodnie z literą prawa to "zadośćuczynienie" nie ma w tej sprawie zastosowania.

Napisano

> Czy w takiej sytuacji Łysy ma prawo żądać wyceny nie na podstawie zamienników, a na podstawie części "oryginalnych" (idących na pierwszy montaż)?

Nie ... części alternatywne są traktowane na równi z będącącymi w obiegu ASO.

> Po trzecie - czy jest możliwe - pytam czysto teoretycznie, walka o odszkodowanie za utratę wartości w wyniku uszkodzenia auta?

Tak.

> Bo jeżeli samochód zostałby naprawiony na najtańszych elementach, to IMHO traci na wartości więcej niż np. w przypadku naprawy na częściach tzw. fabrycznych (idących na pierwszy montaż)... Tak teoretycznie pytam, oczywiście

Kombinujesz ... idąc Twoim tokiem rozumowania najwięcej straci, jak nie "odbuduje" pojazdu, w końcu nie musi.

Napisano

Ok, ale rozumiem, że kwestia "wyrównania" czy odszkodowania za utratę wartości powinna odbyć się raczej na drodze sądowej?

A co do kwestii naprawy w ASO - czy w takiej sytuacji o wyborze części do naprawy decyduje ASO? Jeżeli ASO zdecyduje, że np. zakładają elementy oryginalne, a nie zamienniki, to ubezpieczyciel (ew. rzeczoznawca w imieniu ubezpieczyciela) może to zakwestionować?

Napisano

> Ok, ale rozumiem, że kwestia "wyrównania" czy odszkodowania za utratę wartości powinna odbyć się raczej na drodze sądowej?

Niekoniecznie, ubezpieczyciele uznają roszczenie "polubownie", ale oczywiście trzeba zacząc od zgłoszenia roszczenia ... z default'u nie płacą zlosnik.gif

> A co do kwestii naprawy w ASO - czy w takiej sytuacji o wyborze części do naprawy decyduje ASO?

Tak, domyślnie używają części zgodnie z fabryką, zastosowanie alternatywnych po uzgodnieniu ze zleceniodawcą usługi naprawy czyli właścicielem pojazdu.

> Jeżeli ASO zdecyduje, że np. zakładają elementy oryginalne, a nie zamienniki, to ubezpieczyciel (ew. rzeczoznawca w imieniu ubezpieczyciela) może to zakwestionować?

Nie ... oczywiście praktyka co poniektórych jest inna, ale w tym momencie jest to naruszenie prawa i łamanie zasady pełnego odszkodowania.

Napisano

> Niekoniecznie, ubezpieczyciele uznają roszczenie "polubownie", ale oczywiście trzeba zacząc od

> zgłoszenia roszczenia ... z default'u nie płacą

A jak wygląda określenie takiej kwoty? Czy poszkodowany sam określa propozycję finansowej rekompensaty czy to raczej rola ubzpieczyciela?

> Tak, domyślnie używają części zgodnie z fabryką, zastosowanie alternatywnych po uzgodnieniu ze

> zleceniodawcą usługi naprawy czyli właścicielem pojazdu.

> Nie ... oczywiście praktyka co poniektórych jest inna, ale w tym momencie jest to naruszenie prawa

> i łamanie zasady pełnego odszkodowania.

waytogo.gif

Napisano
  • Autor

> OT. Miałem Clio w takim samym kolorze.

Niny popularny ale części w tym kolorze nigdzie nie mogę znaleźć zlosnik.gif

Napisano

> Rola ubezpieczyciela

No nie do końca.

Poszkodowany pokazuje uszkodzone auto i mówi "to moja szkoda".

Ubezpieczyciel patrzy i mówi - to ja dam pińcet.

W tym momencie jeśli poszkodowany chce więcej, musi swoje żądanie uzasadnić - zasada rozkładu ciężaru dowodu (Ei incumbit probatio qui dicit, non qui negat) - czyli jeśli poszkodowany chce 5k, to musi wykazać, że jego szkoda wynosi 5k.

Napisano

No to zdejmij zderzak i zażądaj ponownych oględzin, jeżeli pas tylny też jest pogięty to na 200% dopłacą trochę grosza.

A tak swoją drogą to za te 2tyś. z powodzeniem starczy na naprawę. (oczywiście jeżeli prawy błotnik nie ucierpiał i nie wymaga lakierowania....bo po fotkach ciężko to wywnioskować)

Napisano

> guzik Ci ani komukolwiek innemu co kolega zrobi z kasą za uszkodzenia ... może kupić nowe alusy a

> jeździć tak jak jest dalej

> ...

> sam tak zrobiłem

witaj w klubie... i czekaj na następne trafienie w to samo miejsce... :-)

Napisano

> Niny popularny ale części w tym kolorze nigdzie nie mogę znaleźć

Szukałem kiedyś zderzaka w tym kolorze... i dokładnie jak piszesz. Tragedia. sick.gif Albo białe, albo granatowe, albo jakieś takie srebrne dziwne. zlosnik.gif

Napisano

Napisz im coś w stylu ze zamienniki które wpisali w wyliczeniu wg Ciebie są znacząco gorszej jakości niż części oryginalne a takie były w twoim pojeździe i że nie zgadzasz się na naprawę na częściach gorszych jakościowo i że żądasz korekty wyceny.

Wątpię żeby pomogło bo pewnie spuszczą Cie jakim dennym pisemkiem ale warto próbować bo kosztuje to tyle co wysłanie listu wink.gif

Napisano

> no widzisz niby proste ale zastępczego nie ma od ręki i trzeba czekać , Aso mam daleko i z tego co

> wiem trzeba zostawić u nich żeby go rozebrali przyjechał rzeczoznawca wycenił i dopiero zaczną

> robić

> A samochód niezbędny jest na co dzień

Zastępczy możesz wziąć w wypożyczalni samochodów, niekoniecznie w ASO ( coś takiego ). Za zastępcze TU powinni oddać nawet jeżeli nie używasz samochodu do działalności gospodarczej tylko prywatnie (chociaż pewnie będziesz się musiał poprzepychać).

Napisano
  • Autor

> Zastępczy możesz wziąć w wypożyczalni samochodów, niekoniecznie w ASO ( coś takiego ). Za zastępcze

> TU powinni oddać nawet jeżeli nie używasz samochodu do działalności gospodarczej tylko

> prywatnie (chociaż pewnie będziesz się musiał poprzepychać).

no właśnie powinni i po przepychać a co będzie jak nie oddadzą i będę się sądził ?bez sensu oslabiony.gif

Napisano

> W tym momencie jeśli poszkodowany chce więcej, musi swoje żądanie uzasadnić - zasada rozkładu ciężaru dowodu (Ei incumbit probatio qui dicit, non qui negat) - czyli jeśli poszkodowany chce 5k, to musi wykazać, że jego szkoda wynosi 5k.

Zgadza się, przy czym problem z utratą wartości w tym, że ją trudno szacować. Ustaleń dokonuje się w oparciu o wytyczne Rady Zespołu Rzeczoznawców PZMot (zazwyczaj), a do nich pospolity Kowalski nie ma dostępu.

Tryb postępowania jest taki, że ubezpieczyciel szacuje należne odszkodowanie z tego tytułu na co przedstawia parametry wyliczenia.

Jeżeli "mówi pińcet" na zasadzie masz i się odczep, zawsze pozostaje możliwość zlecenia niezależnemu rzeczoznawcy wydania opinii w tym zakresie.

Napisano

> zawsze pozostaje możliwość zlecenia niezależnemu rzeczoznawcy wydania opinii w tym zakresie.

Zupełnie bez sensu. Bo ubezpieczyciel taką opinię zleje, a przed Sądem i tak trzeba będzie przeprowadzić dowód z opinii biegłego sądowego.

Napisano

> Zupełnie bez sensu. Bo ubezpieczyciel taką opinię zleje,

Nie no proszę Cię ... to po co w ogóle zgłaszać szkodę jak i tak zapłacą jałmużnę.

Moje doświadczenia są takie, że nie "zlewa" z założenia.

> a przed Sądem i tak trzeba będzie przeprowadzić dowód z opinii biegłego sądowego.

Skąd taki wniosek ? Jako załącznik do pozwu dołączasz rzeczoną opinię i od Sędziego zależy, czy ją uzna jako dowód w sprawie.

Napisano

> Skąd taki wniosek ?

a) z lektury przepisów - polecam kodeks postępowania cywilnego, księga pierwsza, tytuł VI, dział III, rozdział 2

b) z doświadczenia

> Jako załącznik do pozwu dołączasz rzeczoną opinię i od Sędziego zależy, czy ją uzna jako dowód w sprawie.

Ale jako co ? Bo kodeks pozwala ewentualnie jako oświadczenie strony, a oparcie rozstrzygnięcia sprawy na takim dowodzie nie wróży utrzymania się wyroku w apelacji.

Napisano

Chłopak ma szkodę i chce się od strony praktycznej dowiedzieć co i jak załatwić, doktoryzowanie z dziedziny prawa podejrzewam nie leży w zakresie jego zainteresowania zlosnik.gif

Twoje wypowiedzi Łysemu nie pomagają, wręcz zniechęcają. Ja jestem zdania, że roszczenie w postaci utraty wartości pojazdu jest do "przepchnięcia" i "nie taki wilk straszny jak go malują" ... Łysy wybieraj zlosnik.gif

Napisano

> Chłopak ma szkodę i chce się od strony praktycznej dowiedzieć co i jak załatwić,

Toż ja mu wskazuję najkrótszą drogę - pozew w upominawczym - może "siądzie". Jak nie, to opinia biegłego w postępowaniu, wyrok, prawomocność i kasa na koncie.

> Twoje wypowiedzi Łysemu nie pomagają, wręcz zniechęcają. Ja jestem zdania, że roszczenie w postaci

> utraty wartości pojazdu jest do "przepchnięcia"

Tylko po co łudzić się, że piętnaste odwołanie do kolejnego pracownika TU coś zmieni ?

Napisano

> Toż ja mu wskazuję najkrótszą drogę - pozew w upominawczym - może "siądzie". Jak nie, to opinia

> biegłego w postępowaniu, wyrok, prawomocność i kasa na koncie.

> Tylko po co łudzić się, że piętnaste odwołanie do kolejnego pracownika TU coś zmieni ?

No i tym mówię, piszesz o trybie odwoławczym, postępowaniu sądowym, IMO "do muchy strzelasz z armaty", Łysy zwątpi zlosnik.gif ... a on jeszcze nie zgłosił roszczenia i nie zna reakcji ubezpieczyciela sciana.gifzlosnik.gif

Napisano

fajnie się to czyta zlosnik.gifhehe.gif

a zainteresowany (autor topick'a) jak i zapewne wielu czytajacych nie kuma za bardzo o co w dyspucie chodzi....

a nie można prościej tego w ludzkich słowach potłumaczyć???? cool.gif

są powiedzmy 3 możliwości:

* ASO - TU wypłaci mu po najwyższych stawkach i za oryginały

* inny warsztat - TU wypłaci mu po realnych stawkach, ale coś obetnie

* walka o gotówkę - TU będzie walczyć aby urwać każde możliwe pieniądze

a teraz po kolei...

oględziny były, ale jeśli okazało się że coś nie zostało opisane, bo nie było tego z wierzchu widać trzeba wołać na oględziny dodatkowe....

w każdym TU nie ma z tym problemu, chyba ze TU typu - direct, to czasem chcą aby im samemu zdjęcia zrobić i wysłać...

kosztorys ogląda się nie pod kątem ilości rbg, lecz stawek za rbg, potrąceń (czyli urealnienia) na częściach oraz stosowania zamienników (często też bywają potrącenia na lakierowaniu - ale to koszty mało znaczące przy reszcie)

przy wybraniu wariantu "gotówka na konto"

trzeba dać kosztorys do przeczytania komuś, kto się na tym zna....

czyli najczęściej rzeczoznawcy...

jesli chcemy o cokolwiek walczyć (pieniądze), to trzeba też mieć od takiego rzeczoznawcy wykonany przez niego własny kosztorys naprawy....(często jest co najmniej dwa razy wyższy niż ten z TU) i przedstawić go TU wraz z odwołaniem (roszczeniem)

a potem jest różnie....... zlosnik.gif

zgodzą się lub nie......(chodzi o TU)

zawsze na koniec pozostaje droga sądowa.......

pozdrawiam

Napisano

Też powiem, że ładny opis.

Podsumować go można prosto - nie masz czasu i nie chcesz się sprawą zajmować, to wstaw do ASO i niech oni sobie łeb urywają.

Opcja druga generuje trochę roboty (trzeba dzwonić, pisać, załatwić swojego rzeczoznawcę) za którą nikt nie zapłaci i ja średnio wierzę, że TU zmieni swoje zdanie nie zmuszone przez Sąd.

Napisano

Ale po co sie tym zajmowac?

Nie prosciej odstawic do ASO i odebrac auto zrobione za tydzien? Po co biegac do ubezpieczalni, odwolywac sie, pisac, dzwonic, etc....

Napisano

> Akurat wczoraj oglądałem samochód Łysego na żywo i dla mnie rzeczoznawca z PTU ewidentnie wali poszkodowanego w rogi... tylko pytanie co zrobić, aby mu w tym przeszkodzić i odzyskać właściwą wartość za naprawę?

brachola rzeczona ubezpieczalnia 2 razy w rogi chciała zrobić

Oczywiście drogę - bezgotówkowa naprawa w ASO znamy.

i niestety nie było innego wyjścia niż ASO. Gość z PTU chcial mu zdesia z papieru wstawić.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.