Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Jeśli nie Poldek, to co?

Featured Replies

Napisano

Tak odnośnie wątku:

Polonez ambulans

Pada w tekście stwierdzenie, że za 2000 zł można mieć lepszego dostawczaka.

Powiem szczerze, że rozglądam się za czymś dostawczym, co posłużyłoby mi cca 2 lata przy budowie domu - większość wykona firma i "fachowcy" spineyes.gif, ale jak to w takiej sytuacji:

-będę się musiał 2 razy przeprowadzić ( z obecnego na czasowe mieszkanie, a później do wybudowanego domku);

-w trakcie budowy pewnie coś dowieźć ( a to 2 płyty OSB bo zabraknie, a to klej, a to cementu worki trzy i pół zlosnik.gif )

Do tego Skodiczka ( która z oczywistych względów do tego typu zastosowań się nie nadaje) przez rok lub dwa stacjonować będzie w garażu oddalonym o ok. 3 km od miejsca zamieszkania - czyli na krótki wypad do miasta lub nawet w chłodniejsze/ddżyste dni do garażu po Skodę na dalszy wyjazd TYM CZYMŚ co kupię, trzeba będzie dojechać - w jedną, dwie lub dwie+fotelik osoby.

Do tej pory Polonez Truck w wersji DC ( czyli dwa fotele z przodu,za nimi ławeczka, a za kabiną dwumetrowa skrzynia, kryta lub nie) o ładowności 900 kg, 1.9 D lub 1.6+LPG za ceny wywoławcze z Allegro 1900-3500 zł wydawał mi się autem idealnym. ( Tak, jeździłem Polonezem, a właściwie czterema przez 8 lat i wiem, co to auto potrafi w wersji osobowej, więc w dostawczej może być tylko gorzej).

W wątku ktoś pisze, że za tą kasę można mieć lepszego dostawczaka?

Czyli waszym zdaniem co? Rzuciłem okiem np. na Lubliny, wczesne LT i chyba niżej 5 tys. zł nie da się zejść za coś, co w ogóle własną siłą się toczy, nie mówiąc o wiezieniu czegokolwiek... zlosnik.gif

Napisano

Lublin poniżej 5kzł będzie zupełnym wrakiem. Dodatkowo auta te mają duże spalanie i chyba większe problemy z rdzą od polonezów. Dodatkowo wszystkie lubliny jakie miał ojciec miały problem z cieknącym olejem (nawet w 2 letnim lublinie III tak było). Polonezem truckiem jeździliśmy kilka lat i jakoś lepsze wspomnienia w porównaniu z lublinami.

Napisano
  • Autor

> Lublin poniżej 5kzł będzie zupełnym wrakiem. Dodatkowo auta te mają duże spalanie i chyba większe

> problemy z rdzą od polonezów. Dodatkowo wszystkie lubliny jakie miał ojciec miały problem z

> cieknącym olejem (nawet w 2 letnim lublinie III tak było). Polonezem truckiem jeździliśmy

> kilka lat i jakoś lepsze wspomnienia w porównaniu z lublinami.

Zawsze zostaje jeszcze Żukieta, ale po pierwsze gabaryt nie taki (do blaszanki nie wejdzie np. płyta, a brygadówka to niemal rarytas), a po drugie w porównaniu z Żukiem Polonez to auto wręcz nowoczesne zlosnik.gif

Rdzy na drzwiach, klapie i przedniej listwie w Trucku pewnie nie ma się co bać ( o ile dziury nie są na wylot i fi 30 cm zlosnik2.gif co w tych modelach też się zdarza), ale w tym wypadku chyba trzeba zwrócić uwagę, czy ruda ramy nie zeżarła.

Przy okazji ciekawostka - widziałem parę aukcji, gdzie za Poldolota z lat 1999-2001 wołali od 4500 do nawet 7000 zł, co nawet wobec ładnych zdjęć wydaje mi się pewnego rodzaju przesadą...

Re: KoNik C-15 to faktycznie auto nie do zarżnięcia (1.9D motorek jakby się trafił w Poldku, to przecież ten sam model), ale wymogów nie spełnia - w wersji 5-os nie ma miejsca na ładunek, w wersji 2-os - na rodzinkę grinser006.gif

Dodatkowo do tego autka nie włożę większej szafy (chyba, że na leżąco, ale wtedy ponad metr ładunku będzie za autem), nie mówiąc o płycie OSB czy k-g (zdaje się standard 200x225 cm.

Poldka ostatnio widziałem z paroma lodówkami i pralkami na pace (oczywiście otwarta skrzynia ze zdjętą plastikową osłoną)

Napisano

> -będę się musiał 2 razy przeprowadzić ( z obecnego na czasowe mieszkanie, a później do wybudowanego

> domku);

> -w trakcie budowy pewnie coś dowieźć ( a to 2 płyty OSB bo zabraknie, a to klej, a to cementu

> worki trzy i pół )

Ja do takich zastosowań kupiłem dwukółkę do auta, z tym, że kosztowała mnie 2800zł, a wiec wiecej, niż Ty planujesz wydać na auto.

Plus jest taki, że nie ma tam się co psuć, nie trzeba płacić przeglądów, dużego OC etc.

Napisano

> domu - większość wykona firma i "fachowcy" , ale jak to w takiej sytuacji:

Wydaje mi się że dramatyzujesz.

Jeśli chodzi o przeprowadzkę - albo pomogą koledzy, albo nawet wynajmiesz na 1 dzień w jakiejś wypożyczalni dostawczaka.

Jeśli chodzi o dowóz worka cementu - skoda ma duży bagażnik, spoko wejdzie, jeśli coś więcej - może załóż hak do skody i wypożyczysz za parę groszy przyczepę na statoilu i możesz nawet cegły wozić.

Napisano

> KLIK

Niezły, tylko trzeba go dokładnie obejrzeć od spodu, bo to rdzewieje jak cholera, nie wiem, czy nie gorzej od Lublina

Napisano

> ciut droższe od zakładanego budżetu ale może TAKIE COŚ

Za krótki, nie przewieziesz tym płyty G-K w zamkniętej skrzyni no.gif Truck z długą skrzynią będzie lepszy.

Napisano

> Niezły, tylko trzeba go dokładnie obejrzeć od spodu, bo to rdzewieje jak cholera, nie wiem, czy nie

> gorzej od Lublina

każde auto za c.a 2 kpln trzeba dokładnie obejrzeć zlosnik.gif... jeździłem kiedyś takim transitem jak dorabiałem sobie na studiach - fakt, auto miało wtedy kilka lat a nie naście czy dzieścia - ale nawet dawało radę ok.gif Silnik trochę głośny, mocy za wiele nie ma, ale przełożenia skrzyni sprawiały, że bujał się nawet do 140km/h. Jedynym mankamentem był brak wspomagania kierownicy i jak już kupować takiego woła roboczego to tylko ze wspomaganiem.

Napisano

> Wydaje mi się że dramatyzujesz.

> Jeśli chodzi o przeprowadzkę - albo pomogą koledzy, albo nawet wynajmiesz na 1 dzień w jakiejś

> wypożyczalni dostawczaka.

> Jeśli chodzi o dowóz worka cementu - skoda ma duży bagażnik, spoko wejdzie, jeśli coś więcej - może

> załóż hak do skody i wypożyczysz za parę groszy przyczepę na statoilu i możesz nawet cegły

> wozić.

Też mi się tak wydaje, że nie ma sensu kupować jakiegoś dostawczaka w wątpliwym stanie do obsługi budowy. Większe materiały przywiozą często gratis. Drobiazgi majster sobie sam dowiezie, a jak nie to zostaje przyczepa. Sam jestem u progu budowy i przez chwilę tez myślałem, żeby kupić jakieś padło jako taczka budowlana - ale mam galaxy z hakiem - najwyżej wyjmę fotele (chwila) rozłożę jakąś folię wewnątrz i coś tam przewiozę. Jak nie w środku - to pożyczę przyczepę.

Napisano

Czyta, czytam i tak jakoś nie nie mogę uchwycić, co autor miał na myśli...

Wybudowałem chałupę systemem gospodarczym.

Bez dostawczaka.

Bez przyczepki.

Skład budowlany mam ok. 10 km od domu.

Kurs z towarem autem sprzedawcy kosztował 20 - 25 zł.

Zakupy powyżej 2000 zł wozili bezpłatnie z pocałowaniem rączki.

Bloczki, pustaki da radę wyliczyć z dość dużą dokładnościa (+/- 20 szt), jak zostanie to i tak się przyda. Przywiozą Ci to HDS ' em i postawię gdzie trzeba.

Jak brakło cementu, kleju itp - woziłem punciakiem: liczyłem ładowność 3 osoby x 75 kg + 50 kg bagaż ~ 275 kg.

Wygodne to nie było (rozkładanie masy) ale szybkie.

Z przeprowadzką Ci nie podpowiem, bo pożyczyłem auto z firmy - dłuższe ducato - "dobytek życia" przewiózł w 5 kursów.

Napisano

Ja jestem zwolennikiem haka.

Zaoszczędziłbyś sporo kasy i czasu / problemów z ew. "nowym" dostawczakiem.

A hak wykorzystasz dziś jutro i do czasu kiedy sprzedasz auto, łatwiej ładować, ustawiać przyczepke.

Napisano
  • Autor

> Czyta, czytam i tak jakoś nie nie mogę uchwycić, co autor miał na myśli...

> Wybudowałem chałupę systemem gospodarczym.

> Bez dostawczaka.

> Bez przyczepki.

.

1) Skoda będzie garażować jakieś 3 km od nowego miejsca zamieszkania na czas budowy - w miejscu takim, że jeśli będę zostawiał na parkingu na noc, to szansa na brak lusterek lub wycieraczek, nie mówiąc o drobnych i mniej drobnych rysach - murowana;

2) może komuś to się wydać dziwne, ale na zakup Octy wydałem mniej więcej roczne dochody,zwiozłem osobiście niemal z narażeniem życia z Niemiec w stanie idealnym (m.in. skórka w środku) i nie bardzo mam ochotę skończyć to auto w trakcie budowy. A żebym nie wiem jak dbał i obkładał kocami i foliami - brudne robocze ubrania w których będę wracał z budowy, nawet pojedyncze worki z cementem, gipsem czy klejem i pudła z płytkami zrobią w perspektywie czasu swoje czerwona.gif;

3)stosunkowo niskie zawieszenie (zwłaszcza przód) + nie najtańsza w razie serwisu konstrukcja zawiasu + niedawno zmieniane koło dwumasowe nie najlepiej korespondują z ciąganiem ciężkiej przyczepy z mat. budowlanymi oraz taplaniem się w budowlanych paryjach. Przerabiałem taki temat dwa lata temu dwukrotnie z Audi 80 i z przyczyn jak wyżej - szkoda Skody :-); Dodatkowo haka brak, a porządny hak + instalacja do CAN ocierają się o budżet przeznaczony na padakę (ostatnio pytałem w zeszłym roku, oryginał koło 3 tys., sensowny moduł zamiennik +hak wypinany koło 1800 zł; przyczepki własnej nie posiadam, gdybym nawet zakupił (1400 zł za małą nową albo dwuosiówkę używaną - jeśli nie lepiej), to nie mam gdzie trzymać, a jeśli będzie stać w nowym miejscu zamieszkania pod gołym niebem, to ryzyko, że zniknie jest niemałe;

4)duże materiały i kwotowe zamówienia wożą gratis - ale nie dotyczy to np. 3 sztuk płyty OSB, 5 worków kleju czy tym podobnych "drobiazgów", których może znienacka zabraknąć - trzeba płacić 20/h przyczepki (czyli jakieś 40-60 zł za jedną akcję), o dostawczym aucie na godziny to lepiej nie wspominać;

5)taaa, majster przywiezie - przerabiałem to z różnymi ekipami przy okazji czterech remontów, a kolega ostatnio przy okazji budowy - przywiezie, tylko nie dziś, tylko za tydzień, albo np. majstrowi od kanalizy braknie cementu do zapaćkania dziury, ale tak się składa, że akurat ma seicento i to zepsute, albo akurat dziś majstry piwko rąbnęły i jechać nie mogą, a w ogóle jak już po coś pojadą, to w końcowym rachunku ta pozycja też ma miejsce i dobrze, jeśli wychodzi pomiędzy przyczepką a dostawczakiem cenowo. Dodatkowo niektóre rzeczy będę próbował sam robić i wtedy też jakby sam sobie muszę surowiec zapewnić, a jeśli tego nie zrobię, to zabulić za dowiezienie;

6)moja przeprowadzka będzie kilkuetapowa - część dobytku wędruje 3 km od domu, część 4 km w inne miejsce, część 20 km w jeszcze inne (chwała babciom, teściom i rodzicom, że użyczą miejsca) - a następnie za nieco ponad rok z powrotem na nową lokalizację - firma przeprowadzkowa bardzo wstępnie określiła się na jakieś 1000-1100 zł za całość. Taniej by wyszło samodzielnie wypożyczonym dostawczym - ale też licząc opłaty i paliwo uzbiera się z 700-800 zł;

8)w planach jest przywóz z pewnej odległości ze dwóch - trzech skrzyń kamienia rzecznego w celach aranżacji ogrodu - tu też własny transport wskazany - z łódką dwuosiówką nie ma problemu, ale taka drobnica jak moje potrzeby to nawet ładować trzeba ręcznie - po pokonaniu kilkudziesięciu kilometrów do Rzeszowa ten kamień zyskuje na cenie mniej więcej jedenastokrotnie - i wtedy jest oczywiście z transportem gratis;

7)opłaty OC w najbardziej parszywej firmie i 2xbadanie techniczne jakoś może zniosę - myślę że za dwa lata tysiąca nie przekroczy, serwis miałbym darmowy,kwestia tylko najbardziej parszywych zamienników lub używanych części.

W sumie tak się waham cały czas nad takim zakupem, ale dość dużo "za" przemawia. Zresztą z tego co zdążyłem przeżyć swego czasu wynika, że Poldek z nalotem cca 200 kkm pozwala liczyć, że jeszcze spory kawałek się przetoczy (oczywiście nie po 1000 km dziennie i nie powyżej 90 km/h) - dopóki ruda na wylot nie przeżre... zlosnik.gif

Napisano

Bierz Citroena c-15 ok.gif

Napisano

> Tak odnośnie wątku:

> Polonez ambulans

> Pada w tekście stwierdzenie, że za 2000 zł można mieć lepszego dostawczaka.

> Powiem szczerze, że rozglądam się za czymś dostawczym, co posłużyłoby mi cca 2 lata przy budowie

> domu -

Ja stawiam na Poloneza Trucka . Auto polskiej socjalistycznej myśli technicznej ale ewentualnych kosztów napraw żadne auto nie przebije. Prawie 10 lat jeździłem różnymi rocznikami , ostatniego rocznik 2001 sprzedałemw grudniu za 700 zł z lpg ,kompletem kół zimowych .Tanio bo szyba przednia była do wymiany i dolne poszycia drzwi. Przegląd przechodził bez problemów. W tym okresie miałem 2 przeprowadzki , kupe remontów i praca oczywiście.

P.S. nawet ziemię woziłem aby plac wyrównać. biglaugh.gif

Napisano

> Dlaczego tak sądzisz ? IMO to bardzo dobra propozycja .

ja w firmie przez lata miałem wiele c15-ostatnio sprzedałem 1 szt. za 2000 +} vat po pełnym przeglądzie i w pełni sprawna mechanicznie -> jedyny minus że tu i uwdzie zaczęlą korodować ale taka już natura c15 że po latach zaczyna korodować ale silnik nie do zajechania a w aucie poza pierdółami typu hamulce lub ew. pocące się wtryski paliwa nic sie nie psuje (mieliśmy kilka szt. przez ponad 10 lat więc mogę dużo napisac o tych autach).

znajomy kupil kiedyś za chyba 2 500 taka c 15-przez 2 lata budowal dom (auto 2 osobowe) wozil cegły, cement, deski i wszystko co mu do głowy przyszło-również drewno na opał grinser006.gif

2 lata przejeździł bez awari i sprzedał chyba za 2 200...auto dalej jeździ u kogoś innego jako wół roboczy.

poza ew. rdzą to w tym aucie nie ma co sie psuć.

p.s. poloneza możesz brać jak znajdziesz z silnikiem 1,9 d ale uważaj.............na rdze-> progi i td.

mam we firmie takiego trucka 5 osobowego z silnikiem psa,

1x robilem progi a ostatnio łatałem podłogę

poza tym dalej jeździ jako wół roboczy i silnik bezawaryjny-> ale co jakiś czas tu i uwdzie blachę trza robić.

Napisano

Ja miałem styczność z dwoma egzemplarzami, które pełniły rolę wołów roboczych w firmie czarterowej. Tak katowanych samochodów to jeszcze nie widziałem....hopy, palenie gumy, czy rajdy po polnych drogach i nic się z nimi nie działo - nie widziałem równie niezniszczalnych aut smile.gif.

Napisano

Strach myśleć, co się działo z moim, zanim go kupiłem.

Napisano

> Strach myśleć, co się działo z moim, zanim go kupiłem.

Może to któryś z tych dwóch o których pisałem rotfl.gif.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.