Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Ulepiony GOLF V

Featured Replies

Napisano

> jaki diler narazi autoryzację sprzedając takie auta

> W ASO najwięcej zarabia się na usługach - serwis, blacharstwo etc, a nie na częściach i sprzedaży

> nowych samochodów

To był artykuł w którym wypowiadał się właściciel zakładu blacharskiego.

Wydawało mi się to realne, bo cześć salonów sprzedaży aut prowadza ludzie którzy maja lub mieli kontakty z półświatkiem.

Jednak sam nikogo nie znam kto by takie auto kupił.

Napisano

> jaki diler narazi autoryzację sprzedając takie auta

> W ASO najwięcej zarabia się na usługach - serwis, blacharstwo etc, a nie na częściach i sprzedaży

> nowych samochodów

jakis czas temu był w TVN Turbo Kamera reportaż o właścicielu, bodajże jakiegos puga kupionego od dealera hmm.gif Autko miało jakieś problemy z półosiami, co jakiś czas je wymieniano. Jak się okazało rzeczoznawca "odkrył", że punkty konstrukcyjne nie trzymają właściwych parametrów, a w dalszej kolejności, że było walone. Niby niemozliwe, a życie różne scenariusze pisze wink.gif

Napisano

> Jednak sam nikogo nie znam kto by takie auto kupił.

A czy ty idąc do salonu zabrałbyś ze sobą miernik grubości lakieru i oglądał co się dzieje pod wykładziną bagażnika? Pewnie nie. Bo skoro nowe, z salonu= niebite.

I niestety. mamy później kwiatki.

Kiedyś stwierdziłem, że wypoleruję toyotkę mojej ex. Przy końcu pracy stwierdziłem 2 rzeczy:

-zacieki na tylnym prawym słupku

-"pomarańczową skórkę" na błotniku poniżej

wniosek: bielone jak nic. taki lakier z fabryki na pewno nie wyszedł. To była szybka i niezbyt udolna naprawa.

Auto z salonu, pierwszy właściciel, miało wcześniej małą przygodę, ale z przodu... nie z tyłu. Wolałem z miernikiem do tego słupka nie podchodzić. Nie rdzewiało, auto było (chyba) proste.

Kto wie co by wyszło po grubszych oględzinach.

Jakby ktoś pytał: kupione w salonie w Lublinie palacz.gif

Napisano

> A czy ty idąc do salonu zabrałbyś ze sobą miernik grubości lakieru i oglądał co się dzieje pod

> wykładziną bagażnika? Pewnie nie. Bo skoro nowe, z salonu= niebite.

No najprawdopodobniej nie przyszłoby mi do głowy, aby się w to bawić ok.gif

Napisano

> A czy ty idąc do salonu zabrałbyś ze sobą miernik grubości lakieru i oglądał co się dzieje pod

> wykładziną bagażnika? Pewnie nie. Bo skoro nowe, z salonu= niebite.

a ja każde nowe auto odbierane z salonu sprawdzam i polecam to każdemu. ok.gif

Napisano

> miało wcześniej małą przygodę, ale z przodu... nie z tyłu.

Ja widziałem samochód po naprawie małej przygody z tyłu - miał wymienioną maskę i błotnik z przodu - po prostu w czasie naprawy troszkę się uszkodził w innym miejscu - może pójdź tym tropem hmm.gif

Napisano

> a ja każde nowe auto odbierane z salonu sprawdzam i polecam to każdemu.

Ja przy każdym nowym aucie wymagam oświadczenia na piśmie od dealera, że dany samochód jest fabrycznie nowy oraz w chwili odbioru nie miał żadnych napraw blacharsko-lakierniczych. Nikt nigdy nie miał nic przeciwko, a w razie czego taki papier udupia dealera na dobre, więc mam 100% pewności, że tak właśnie jest ok.gif

Napisano

> Ja przy każdym nowym aucie wymagam oświadczenia na piśmie od dealera, że dany samochód jest

> fabrycznie nowy oraz w chwili odbioru nie miał żadnych napraw blacharsko-lakierniczych. Nikt

> nigdy nie miał nic przeciwko, a w razie czego taki papier udupia dealera na dobre, więc mam

> 100% pewności, że tak właśnie jest

W razie "czego" udupia dealera?

Napisano

> Ja przy każdym nowym aucie wymagam oświadczenia na piśmie od dealera, że dany samochód jest

> fabrycznie nowy oraz w chwili odbioru nie miał żadnych napraw blacharsko-lakierniczych.

Znaczy można ci spokojnie sprzedać nówkę z np. zarżniętym silnikiem zlosnik.gif

Napisano

> W razie "czego" udupia dealera?

W razie, gdyby się okazało, że samochód jest "spawany z trzech" wink.gif

Napisano

> Znaczy można ci spokojnie sprzedać nówkę z np. zarżniętym silnikiem

Nie. Fabrycznie nowy to fabrycznie nowy. A jak sprzedadzą z zarżnietym silnikiem, to będą naprawiać, aż będzie ok.gif, od tego jest gwarancja.

Napisano

> Ja przy każdym nowym aucie wymagam oświadczenia na piśmie od dealera, że dany samochód jest

> fabrycznie nowy oraz w chwili odbioru nie miał żadnych napraw blacharsko-lakierniczych. Nikt

> nigdy nie miał nic przeciwko, a w razie czego taki papier udupia dealera na dobre, więc mam

> 100% pewności, że tak właśnie jest

a jak po tygodniu udowodnisz że to ty nie dachowałeś tylko dealer ??

Napisano

> a jak po tygodniu udowodnisz że to ty nie dachowałeś tylko dealer ??

Nie muszę. Mówię dealerowi, że tuż po odebraniu auta jadę do rzeczoznawcy, który dokładnie sprawdzi auto. I jak, podpisujemy papier? wink.gif

Napisano

> a ja każde nowe auto odbierane z salonu sprawdzam i polecam to każdemu.

i niektorzy przejeli od Ciebie ten zwyczaj.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.