Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

kombi w dieslu... a jednak noPb

Featured Replies

Napisano

> argument swietny poprostu

> a kto Cię zmusza do utrzymaywania gwarancji?

bo to jedyny powod jaki wg mnie przemawia za kupieniem nowego auta ok.gif

Napisano

> Że jak?!

> Coś Ci się myli.

> Gwarancja nie daje absolutnie ŻADNEJ pewności mobilności.

bez przesady. Masz fabryczna autopomoc, samochod zastepczy. Raz mialem okazje uzyc i auto ktore bylo przywiezione z assistance polecialo na pierwszy ogien. Po prostu licza kase - taniej bylo wcisnac auto od razu na serwis niz placic za wynajem auta zastepczego. Po 2 godzinach usmiechniety pojechalem sobie dalej ok.gif

Oczywiscie moze sie dupnac cos duzego i moze nie wystarczyc czasu auta zastepczego ale prawdopodobienstwo jest dosc male.

Testowalem w Fordzie, nie wiem jak to wyglada w innych markach.

Mozna odwrocic sytuacje i pokazac np tego wczorajszego pana od rdzewiejacej skody. Ma nowe auto i co z tego? Musi sie ciagac po sadach. Dwa razy sie zastanowi zanim cos kupi

Napisano

> No i oczywiscie jesli beda chcieli wymieniac cos na gwarancji... np wspomniane amortyzatory we

> fiacie (co mnie w sumie dziwi bo z nimi bylo ciezko przepchnac wymiany takich podzespolow)

I to w trzecim roku gwarancji. Jak zostawiłem samochód na przeglądzie, to zadzwonili że z jednym amorem jest coś nie tak (ja nic nie zgłaszałem), że wymienią. Ja na to, że OK, ale czy nie powinno się wymienić obu? Usłyszałem że drugi jest w idealnym stanie, nic mu nie dolega, sprawność ma jak nowy i nie warto. 3 miesiące później coś zaczęło stukać - drugi amor poszedł do wymiany w ramach gw. hehe.gif

Napisano

> co 20k kilometrow. Na oko jakies 2 razy w roku.

> Twoja teoria jest dobra jesli robisz tylko i wylacznie serwisy olejowe i sam przywieziesz graty do

> przegladu.

Coz innego robic w okresie gwarancji ? Pozostaja jeszcze klocki. Chyba, ze to KIA i bujamy sie z serwisem przez 7 lat.

> Bierze w leb jesli kupujesz wszystko w ASO i "wyskocza" koszty dalsze jak "Panie, klocki sa do

> wymiany, tarcze tez bo bija, do tego jeszcze xxx" wymieniamy?

Ok, znasz roznice cen pomiedzy klockami i tarczami w ASO i nie-ASO ? Nie wiem jak w Fordzie, ale w Renault milo sie zdziwilem, akurat to mieli tanie. Inna sprawa czy probuja Cie naciagnac czy wymiana faktycznie niezbedna. Raz w Skodzie sugerowano mi zmiane klockow, odmowilem - zadnych nieprzyjemnosci z tego tytulu nie mialem.

> Jest duza szansa na wyjechanie wtedy z rachunkiem zdrowo przekraczajacym 2k pln. To juz jest sporo

> kasy

Mozna, ale z serwisu niezaleznego wyjedziesz z rachunkiem na 1600zl, zakladajac ten sam zakres uslug, a wez pod uwage, ze i serwis niezalezny tez moze klienta naciagac.

> I masz opcje zabrac auto bez tego ale Pan w serwisie mowi, ze jak nie wymienisz to "gwarancja

> zostanie anulowana" albo placisz. I to nie malo. Oczywiscie mozesz kupic i dowiezc swoje graty

> ale wtedy moze (ale nie musi) byc problem z ewnetualna gwarancja.

Emdzej, w okresie gwarancji zrobisz ponizej 100kkm (zakladam 3 letnia, przy 2 letniej 2/3 dystansu), zwykle nie wiecej (chyba, ze auto uzywane do pracy, a to juz inna bajka), w tym okresie normalne auto powinno sie ograniczyc do wymiany plynow i klockow, a to nie sa drogie rzeczy.

> Roznice w cenach uslug siegaja 50% a czesci ponad 100%.

Roznie z tym bywa, sa promocje, upusty dla lojalnego klienta - z doswiadczenia wiem, ze nie jest tak dramatycznie. Do tego dochodzi latwosc egzekucji partactwa, o ktora czesto trudno w mniejszym serwisie.

> Tak jak mowilem w serwisach olejowych jak przyjedziesz ze swoim olejem, filtrami to cena uslugi nie

> zabija.

> No i oczywiscie jesli beda chcieli wymieniac cos na gwarancji... np wspomniane amortyzatory we

> fiacie (co mnie w sumie dziwi bo z nimi bylo ciezko przepchnac wymiany takich podzespolow)

> dokladajac do tego koszmarna utrate wartosci nadal twierdze, ze gwarancja kosztuje za duzo. Jak dla

> mnie ale ja musze miec przodkow w Szkocji

Jak dla mnie nie, wystarczy jakas mala "pierdolka" i gwarancja sie szybciutko zwraca. Slyszalem o przypadku padu dwumasy w dCi po 20kkm (tak, po 20 tysiacach), koszty sobie mozesz dopisac.

Napisano

> I to w trzecim roku gwarancji. Jak zostawiłem samochód na przeglądzie, to zadzwonili że z jednym

> amorem jest coś nie tak (ja nic nie zgłaszałem), że wymienią. Ja na to, że OK, ale czy nie

> powinno się wymienić obu? Usłyszałem że drugi jest w idealnym stanie, nic mu nie dolega,

> sprawność ma jak nowy i nie warto. 3 miesiące później coś zaczęło stukać - drugi amor poszedł

> do wymiany w ramach gw.

czyli jednak czegos sie nauczyli smile.gif pytanie czy to akurat plus dla aso czy dla producenta

Napisano

> Ok, znasz roznice cen pomiedzy klockami i tarczami w ASO i nie-ASO ? Nie wiem jak w Fordzie, ale w

niestety mam. Opisywalem na forum jak mnie przekrecili telefonicznie na tarczach. Cena 1 sztuki okazala sie byc wyzsza niz dwoch poza ASO. Oczywiscie pisze o oryginalach ze znaczkiem forda ok.gif

Skonczylo sie awantura, interwencja centrali (ASO sieciowe z centrala w Poznaniu) i korekta faktury.

Co sie naszarpalem to moje...

ASO jak kazdy warsztat moze zrobic fuszerke np uszkodzic piaste przez sciaganie na pale tarczy... i wez im potem udowodnij ze ten drugi komplet tarcz co wymieniasz (bo bija) to na skutech ich winy. Tak wiec zawsze sa dwie strony medalu ok.gif

Tak czy inaczej wole moj sposob bo sie sprawdza. Jak dotad. Zobaczymy co bedzie z francuskim wynalazkiem zlosnik.gif

Napisano

> czyli jednak czegos sie nauczyli pytanie czy to akurat plus dla aso czy dla producenta

nie wiem. Mam doświadczenie tylko z jednym ASO, na które nie mogę złego słowa powiedzieć. Nigdy nie robili żadnych problemów, wszystko co zgłaszałem było zrobione jak trzeba, ceny akceptowalne. Nawet jak zgłaszałem tuleje tylnej belki (z którymi nic się nie działo, jedynie na AK wyczytałem że w modelach z początku produkcji dawali jakieś badziewne co szybko padają), to bez problemu mi je wymienili. Do tego zawsze chętni do pomocy i zdiagnozowania usterki, nawet jeśli chodziło tylko o ustalenie "co to tak cichutko brzęczy spod maski" (okazało się że zamek maski zlosnik.gif. Bo ja ogólnie mam bardzo pedantyczne podejście do samochodu i trochę ich pomęczyłem na zasadzie, że tu coś trzeszczy, tam coś brzęczy hehe.gif

Napisano

> Tak czy inaczej wole moj sposob bo sie sprawdza. Jak dotad. Zobaczymy co bedzie z francuskim

> wynalazkiem

Ze swoim francuskim wynalazkiem mialem w zasadzie tylko jedna przygode. Urwal sie pasek napedu osprzetu, wymienili mi w ASO pasek, rolke i napinacz (kasujac jakies 30% wiecej niz nie-ASO, sprawdzilem, ale nie mialem wyboru bo nie-ASO bylo "zarobione" itp. itd.). Zrobili, a po 1000km znow sie urwalo, okazalo sie, ze przyczyna bylo zuzyte kolo pasowe. Zaplacilem tylko za kolo (sama cene czesci). Tak wiec bylem pozytywnie zaskoczony, bo kiedys mialem (jeszcze za czasow Lanosa, a niedawno to z Matizem) podobna przygode z nie-ASO i swoja niewiedze zwalili na mnie. Ceny cenami, ale IMHO jednak czesto latwiej bujac sie z duza firma niz z "panem Kaziem", ktory do konca idzie w zaparte.

Napisano

> 100% używanych samochodów na rynku to właśnie taka OKAZJA.

> Jeszcze się nie spotkałem z osobą, która przyznałaby, że "to był zły pomysł, kupić to auto".

o widzisz, ja kupiłem po wujku (który umarł) 4-letnią skodę felicję 1.6 VW 75KM z przelotem 80kkm, garażowana od nowości. Większym parchem nie jeździłem, dołożyłem do tego auta sporo kasy (sprzęgło, wiecznie padające chłodzenie/termostaty), zawieszenie, hamulce. To był głupi pomysł... natomiast wyjatkowo udana była Felicja II 1.9D w kombi, hebel ale totalnie bezawaryjny hebel zlosnik.gif

Podobnie głupim pomysłem był zakup nowej Astry 2 1.6 16V kombi i remont silnika po 120kkm hahaha.gif

Napisano

> Że jak?!

> Coś Ci się myli.

> Gwarancja nie daje absolutnie ŻADNEJ pewności mobilności.

bo dopóki się nic nie stanie, mało kto wie...

mam gwarancję (również mobilności) czyli zastępczy na 3 dni, max 20 euro/dobę hehe.gif

kolejną gwarancję mobilności w ramach assistance i też zastępczy na 3 dni, ale tu wypas, bo max 77 euro/dobę zlosnik.gif lub 3 doby hotelowe w tej kwocie lub bilet 1 klasy na kolej, a co potem, a co dalej... blush.gif

Napisano

> bo dopóki się nic nie stanie, mało kto wie...

> mam gwarancję (również mobilności) czyli zastępczy na 3 dni, max 20 euro/dobę

> kolejną gwarancję mobilności w ramach assistance i też zastępczy na 3 dni, ale tu wypas, bo max 77

> euro/dobę lub 3 doby hotelowe w tej kwocie lub bilet 1 klasy na kolej, a co potem, a co

> dalej...

a ja mam 14 dni auto zastepcze w assistance (benefia). A ze swoje kosztuje to juz inna sprawa. W kazdym razie sa w Benefii 3 opcje - 3, 7 i 14 dni.

Napisano

> bo dopóki się nic nie stanie, mało kto wie...

> mam gwarancję (również mobilności) czyli zastępczy na 3 dni, max 20 euro/dobę

> kolejną gwarancję mobilności w ramach assistance i też zastępczy na 3 dni, ale tu wypas, bo max 77

> euro/dobę lub 3 doby hotelowe w tej kwocie lub bilet 1 klasy na kolej, a co potem, a co

> dalej...

Ale to o czym mówisz, to nie żadna "gwarancja mobilności", tylko po prostu producencki program assistance.

Z którym - dodajmy - baaardzo różnie bywa, bo czasem są różne obostrzenia, np franszyza kilometrowa.

Swego czasu miałem w swoim otoczeniu pewną śmiesznostkę, jak pewien dość istotny dyrektor pewnej firmy pojechał landcruiserem z bandą ludzi na wakacje gdzieś w Alpy i w Dojczland landek wziął był sobie i padł.

Samochód z assistance? Aaaależ oczywiście, klasa B (Corsa, Yaris...) :-)

Wesoło, nie?

Napisano

> a ja mam 14 dni auto zastepcze w assistance (benefia). A ze swoje kosztuje to juz inna sprawa. W

> kazdym razie sa w Benefii 3 opcje - 3, 7 i 14 dni.

ano właśnie - zapłaciłeś extra, bo w cenie samochodu zwyczajowo są 3 dni zlosnik.gif

Napisano

> Ale to o czym mówisz, to nie żadna "gwarancja mobilności", tylko po prostu producencki program

> assistance.

te pierwsze 3 dni, które wymieniłem, to w ramach gwarancji producenta i funguje jako GWARANCJA MOBILNOŚCI

te drugie, tłustsze, to producencki program assistance zlosnik.gif

Napisano

> Sprzęgło 2k + robota z 1k + epitety z 500 (śruby, uszczelniacz wału korbowego, zakładam, że odzyska

> się wysprzęglik_ = 3,5 k

Aż spojrzałem na FV - koło 739,32 zł, sprzęgło kpl 585,60 zł, wysprzęglik 500,20 zł. Nie znalazłem pozycji "śruby", więc albo dostałem gratis, albo ukryli w sprzęgle kpl. wink.gif

Jak mnie pamięc nie myli - sprzęgło LUKa, a wysprzęglik forda, ale pociąć się nie dam, bo to przeszło rok temu było. ok.gif

> Wtryskiwacz 800 PLN/szt x 4 + lajtem z 500 robota i epitety = 3700

> Turbosprężarka - regenerowana z 1500 nówka i 2x tyle + robota z 500 + epitety (uszczelki, pierdółki

> - zakładam, że nie mówimy o naprawie jak już się wysrało i nie trzeba rozbierać w drzazgi

> całego dolotu do płukania) = 2kpln

Wtryskiwaczy i dmuchawki nie robiłem, więc się nie wypowiadam. niewiem.gif

> Remoncik drobny zawieszenia (wahacze) z 2 kpln

> Opony komplet (205/55 R16, zakładam, że nie jakiś lowend "WANLING" i inne tego typu) 4x400 PLN

> (lajtem policzę, bez dzikiego szału) = 1600

> Dorzućmy sobie np piastę koła (lubią we fordzinach się wyjsrać) = jakieś 1000 PLN/strona w totalu

> To teraz łap liczydło w dłoń i sumuj, bo mi się nie chce.

Hola Kolego, gadamy chyba o temacie ON vs. noPb. grinser006.gif

Wahacze i opony w noPb się nie zuzywają? cfaniaczek.gif

> Zauważ, że nie naciągam nadmiernie i nie liczę np kosztu wymiany skraplacza (pada po jakichś 3

> latach we fordzinach), nie liczę jakichś tłumików, nie liczę amortyzatorów, nie liczę awarii

> elektroniki itp itd.

> Parę postów wyżej napisałem jako odpowiedź "fanowi 200+" ile kosztowałoby doprowadzenie samochodu

> którym jeżdżę do stanu prawie fabrycznego - jest to na dzień dzisiejszy kwota ostro

> podjeżdżająca pod wartość tego pojazdu...

> A to są tylko rzeczy, które się PO PROSTU ZUŻYŁY. W tym sprzęcie o którym mówię zawieszenie tylne

> nie było tknięte palcem od nowości (sic!) i spokojnie do założonego 300 kkm dolata, ale NIE

> JEST TO TO, CO WYJECHAŁO Z FABRYKI. Chociaż normy do rejestracji spełnia i nie jest w stanie

> "łomatko, strach", to po prostu CZUĆ, że ma sporo w butach. Analogicznie jest z innymi

> podzespołami - po prostu ZUŻYŁY SIĘ.

> Niby bzdety, ale w totalu wychodzi wór złota.

Ale ja z tym nie dyskutuję. ok.gif

Sam kupuję auta z max. przebiegiem rzędu 100 tkm. grinser006.gif

Napisano

> bo to jedyny powod jaki wg mnie przemawia za kupieniem nowego auta

Tak samo jest z telewizorami, sprzętem AGD, ubraniami, bielizną. Jedni wolą nowe rzeczy i kupują je z wysiłkiem równym zakupu rzeczy używanych przez innych kupujących, inni kupują w lumpexie i innym serwisie aukcyjnym wyśmiewając się z tych frajerów co kupują nowe. Używane rzeczy dają tą samą funkcję, kosztują ułamek nowej rzeczy. Po co przepłacać...

Dobrze wyprane używane gacie będą sie nosić tak samo jak nowe.

Napisano

> Wesoło, nie?

Ale co wesolo?hehe.gif

Jak byl normalny to wykonal telefon do Hertza i bez problemu wypozyczyl jakies wieksze auto...

Watpie, zeby go nie bylo stac...

Napisano

> Aż spojrzałem na FV - koło 739,32 zł, sprzęgło kpl 585,60 zł, wysprzęglik 500,20 zł. Nie znalazłem

> pozycji "śruby", więc albo dostałem gratis, albo ukryli w sprzęgle kpl.

Albo nie robili.

Uszczelniacz wału korbowego też powinno się zrobić.

> Hola Kolego, gadamy chyba o temacie ON vs. noPb.

> Wahacze i opony w noPb się nie zuzywają?

Gadamy w temacie "sprzęt 200+"

Napisano

> Ale co wesolo?

> Jak byl normalny to wykonal telefon do Hertza i bez problemu wypozyczyl jakies wieksze auto...

> Watpie, zeby go nie bylo stac...

Jeżeli płacisz parę setek kpln za samochód to oczekujesz sensownego poziomu obsługi, adekwatnego do wydanej kwoty.

Aha, naprawa trwała 2,5 MIESIĄCA (!)

Napisano

> Jeżeli płacisz parę setek kpln za samochód to oczekujesz sensownego poziomu obsługi, adekwatnego do

> wydanej kwoty.

> Aha, naprawa trwała 2,5 MIESIĄCA (!)

A to juz jest zupelnie inna kwestia...

Niestety poziom ubslugi klienta w PL caly czas pozostawia duuuuuzo do zyczenia sick.gif

Napisano

> Jeżeli płacisz parę setek kpln za samochód to oczekujesz sensownego poziomu obsługi, adekwatnego do

> wydanej kwoty.

Tak się zastanawiam, czy jako flotowiec nie miałbyś lepszej obsługi,

gdybyś te auta wysyłał do porządnego warsztatu np. do Niemiec.

Niby drożej, ale może i jakość by za tym poszła smile.gif

Napisano
  • Autor

wracając do tematu:

przeglądam oferty sprzedaży i już nie oglądam klekotów, a tylko noPb. Dziś przejechałem się octavią VRS kombi i muszę powiedzieć, że auto choć (ja na mój gust) średnio urodziwe, to jeździ bardzo przyzwoicie, zawieszenie proste=względnie tanie, silnik 200KM, spalanie na przyzwoitym poziomie... co prawda nie dorównuje maździe 6, czy accordowi pod względem wielkości wnętrza, ale w wersji kombi może być. Na razie nie znajduje złych opinii o tych autach, znacie jakieś typowe bolączki tych silników?

Napisano

> Albo nie robili.

Robili. Graty sam zamawiałem, więc widziałem tymi oczyma te śrubunki. grinser006.gif

> Uszczelniacz wału korbowego też powinno się zrobić.

Tego chyba nie robili - przy 100 tkm trzeba? icon_rolleyes.gif

> Gadamy w temacie "sprzęt 200+"

Gadacie - ja pisałem ogólnie o tdci. grinser006.gif

200+ mnie nie interere... nono.gif

Napisano

> wracając do tematu:

> przeglądam oferty sprzedaży i już nie oglądam klekotów, a tylko noPb. Dziś przejechałem się octavią

> VRS kombi i muszę powiedzieć, że auto choć (ja na mój gust) średnio urodziwe, to jeździ bardzo

> przyzwoicie, zawieszenie proste=względnie tanie, silnik 200KM, spalanie na przyzwoitym

> poziomie... co prawda nie dorównuje maździe 6, czy accordowi pod względem wielkości wnętrza,

> ale w wersji kombi może być. Na razie nie znajduje złych opinii o tych autach, znacie jakieś

> typowe bolączki tych silników?

accord jest szybszy ok.gif to juz 2 pkty przewagi

Napisano
  • Autor

> accord jest szybszy to juz 2 pkty przewagi

Accord jest wiekszy, bardziej komfortowy, ma lepsze wnetrze, ale od octavi vrs nie jest szybszy.

Napisano

> Accord jest wiekszy, bardziej komfortowy, ma lepsze wnetrze, ale od octavi vrs nie jest szybszy.

bralem sie z leonem fr 04 i wcale nie byl taki szybki zlosnik.gif a to to samo co okta

Napisano

> bralem sie z leonem fr 04 i wcale nie byl taki szybki a to to samo co okta

ale o 2.4 piszesz? zlosnik.gif

Napisano

> bralem sie z leonem fr 04 i wcale nie byl taki szybki a to to samo co okta

Pewnie klekot 2.0 170KM. Katalogowo ma 8,2 do setki, a 2.0TSi 200KM ma 6,9s które można jeszcze zawirusować.

Napisano
  • Autor

> bralem sie z leonem fr 04 i wcale nie byl taki szybki a to to samo co okta

Pewnie byl to klekot, a ja mysle o 2.0tsi. Wcale nie pali jak smok. Srednio 10l/100km jest dla mnie jak najbardziej ok

Napisano

> Pewnie klekot 2.0 170KM. Katalogowo ma 8,2 do setki, a 2.0TSi 200KM ma 6,9s które można jeszcze

> zawirusować.

hehe odroznie tdi od benzyny, butowane tdi zostawia za soba zaslone dymna i tym sposobem objezdzaja innych grinser006.gif

leon w starej budzie 1,8T 180koni (nie bylo jeszcze 2,0tfsi)

edyta:

Teraz zauwaylem, ze mowisz o nowszej octavi (nie znalazlem takiej vrs do 5KŁ) - ma jeden plus hehe nie wiem jak tam u ciebie w okolicy ale u mnie policial.gif tym jezdzi

Napisano
  • Autor

> Teraz zauwaylem, ze mowisz o nowszej octavi (nie znalazlem takiej vrs do 5KŁ) - ma jeden plus hehe

> nie wiem jak tam u ciebie w okolicy ale u mnie tym jezdzi

No ja do 5k tez nie znalazlem, ale do 6k juz mozna kupic.

Dzis gosc ode mnie z pracy mi powiedzial, ze bedzie sprzedawal swoja octavie 1.9tdi za miesiac i sie zastanawiam, bo choc ma 120kmil-wiekszosc to autostrada, to jest niezle wyposazona, serwisowana w aso, licznik nie krecony, bardzo ekonomiczne auto, tyle, ze tu juz zero zabawy, tylko ekonomia.

P. S. U mnie policja lubie vrs'y

Napisano

> No ja do 5k tez nie znalazlem, ale do 6k juz mozna kupic.

> Dzis gosc ode mnie z pracy mi powiedzial, ze bedzie sprzedawal swoja octavie 1.9tdi za miesiac i

> sie zastanawiam, bo choc ma 120kmil-wiekszosc to autostrada, to jest niezle wyposazona,

> serwisowana w aso, licznik nie krecony, bardzo ekonomiczne auto, tyle, ze tu juz zero zabawy,

> tylko ekonomia.

> P. S. U mnie policja lubie vrs'y

no to juz Twoja decyzja zlosnik.gif

idea.gif zawsze mozna podkrecic program ok.gif

problemu z pozniejsza odsprzedaza raczej tez nie bedziesz mial

Napisano

> Parę postów wyżej napisałem jako odpowiedź "fanowi 200+" ile kosztowałoby doprowadzenie samochodu

> którym jeżdżę do stanu prawie fabrycznego - jest to na dzień dzisiejszy kwota ostro

> podjeżdżająca pod wartość tego pojazdu...

> A to są tylko rzeczy, które się PO PROSTU ZUŻYŁY. W tym sprzęcie o którym mówię zawieszenie tylne

> nie było tknięte palcem od nowości (sic!) i spokojnie do założonego 300 kkm dolata, ale NIE

> JEST TO TO, CO WYJECHAŁO Z FABRYKI. Chociaż normy do rejestracji spełnia i nie jest w stanie

> "łomatko, strach", to po prostu CZUĆ, że ma sporo w butach. Analogicznie jest z innymi

> podzespołami - po prostu ZUŻYŁY SIĘ.

Zgadzam się z powyższym.

U mnie granicą. poza którą przestałem dbać o auto (to i poprzednie) by było "stan igła" było około 160.000-190.000 km

tzn dbam i dbałem były sprawne techniczne jeśli chodzi o kluczowe podzespoły, by zawsze móc bezpiecznie jechać w daleką trasę, ale przestawałem naprawiać przypadki w rodzaju stycznik otwierania szyby w klapie kombi, pompa spryskiwaczy reflektorów itp, czy sprawiający czasem problemy podnośnik szyby, po prostu olewam drobiazgi nie wpływające na bezpieczeństwo

np jak padną przetwornice i napęd od poziomowania xenonów, i w używkach nie znajdę nic sensownego, to rozważę jakieś nowe zamienniki na zwykłe żarówki, bo przecież nie zapłacę 4000 PLN albo lepiej w ASO za nówki do auta z 2003r.

ale z drugiej strony mały remont automatycznej skrzyni za 3500 zdecydowałem się robić, bo pojawiły się zjawiska które mogły skutkować padnięciem automatu w trasie, jakieś 2 bębny i 2 hamulce taśmowe poszły do wymiany na nówki, więc ważnych tematów nie olewam, i oleju do Caterpillara do automatu nie leję (jak jeden z moich kolegów)

myślę że około 150.000-200.000km w polskich warunkach to granica po której zaczyna się czuć, że samochód jest ogólnie zmęczony, to trudne do opisania, ale czuć że nadwozie nie jest już tak sztywne, czuć ogólne wyeksploatowanie, zmęczenie eksploatacją i wiekiem

ostatnio w Hiszpanii zwróciłem uwagę ze dobrze wyglądają auta do 5-6 lat, później to już równia pochyła w dół.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.