Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Stłuczka - samochód stał na zakazie

Featured Replies

Napisano

Witam

Mialem dzisiaj taka sytuacje, ze moj samochód stał na zakazie ( typowe blokowisko i zakaz na uliczce, ale kiedys nawet nasłany przez " zyczliwego sasiada" straznik miejski przyjechał i powiedzial wprost ze tam samochod nikomu nie przeszkadza i nawet mandatu nie wlepil)

Jechała sasiadka i zachaczyla o moj zderzak. Cholera jedna nawet sie nie zatrzymala i o calej sprawie dowiedzialem sie od robotnikow co wlasnie wymieniali okna w bloku. Poszedlem do niez z oswiadczniem sprawcy kolizji drogowej a ta do mnie z gęba. Najpierw nie chciala podpisac oswiadczenia, potem dala mi napisane przez siebie ale z wyrazną adnotacja ze auto stało na zakazie. Powiedzialem jej ze tego nie przyjme i jako ze uciekla z miejsca kolizji jezeli nie chce podpisac mojego oswiadczenia to dzwonie po policje. Podpisala ale nie chciala podac ani swojego numeru dowodu os ani prawa jazdy. tylko Imie nazwisko, adres i numer polisy.

Teraz takie pytanie. Czy takie oswiadczenie jest wazne?? mam oczywiscie jej podpis . Dodatkowo jakie mogly by byc skutki gdybym zadzwonil po policje ( dla niej i dla mnie ) i co wy byscie zrobili na moim miejscu smile.gif

Napisano

Nie powiem Ci czy takie oświadczenie jest ważne, ale ja bym dzwonił na policję. Najwyżej dostaniesz mandat za parkowanie na zakazie, co nie zmienia faktu że jej nie zwalnia to od spowodowania uszkodzeń auta.

Napisano

Ty stałeś na zakazie, wg mnie twoja wina, ponoć nikomu nie przeszkadzał, a jednak komuś przeszkodził.

Na miejscu kobiety bym się wyparł i zwalił na ciebie.A to że odjechała to trudno, zawsze mogłaby powiedzieć, ze sie wybierała do ciebie

Napisano
  • Autor

> Ty stałeś na zakazie, wg mnie twoja wina, ponoć nikomu nie przeszkadzał, a jednak komuś

> przeszkodził.

> Na miejscu kobiety bym się wyparł i zwalił na ciebie.A to że odjechała to trudno, zawsze mogłaby

> powiedzieć, ze sie wybierała do ciebie

wydaje mi sie ze ja powinienem byc ukarany za zle parkowanie. Nie zwalnia jej to z odpowiedzialnosci za spowodowanie stluczki, Nie jest to miejsce ze miala przejazd na szerokosc samochodu tylko okolo 4m. Poza tym gdyby chciala sie do mnie wybrac to by sie wybrala. Wiedziala doskonale gdzie ja mieszkam a zdarzenie bylo okolo 16.30 a ja do niej poszedlem kolo 21

Napisano

> Ty stałeś na zakazie, wg mnie twoja wina, ponoć nikomu nie przeszkadzał, a jednak komuś

> przeszkodził.

> Na miejscu kobiety bym się wyparł i zwalił na ciebie.A to że odjechała to trudno, zawsze mogłaby

> powiedzieć, ze sie wybierała do ciebie

Fajnie, czyli można bezkarnie rozwalać innych auta stojące na zakazie?

Napisano

> Ty stałeś na zakazie, wg mnie twoja wina, ponoć nikomu nie przeszkadzał, a jednak komuś

> przeszkodził.

facepalm%5B1%5D.gif

> Na miejscu kobiety bym się wyparł i zwalił na ciebie.A to że odjechała to trudno, zawsze mogłaby

> powiedzieć, ze sie wybierała do ciebie

facepalm%5B1%5D.giffacepalm%5B1%5D.giffacepalm%5B1%5D.gif

Fantazja, fantazja, bo fantazja jest od tego... hahaha.gif

Napisano

> Nie powiem Ci czy takie oświadczenie jest ważne, ale ja bym dzwonił na policję. Najwyżej dostaniesz

> mandat za parkowanie na zakazie,

Ale miał z drugiej strony zdjete kolo bo przebił opone....

Zostawił samochód w miejscu nieprszeszkadzajacym i pojechał rowerem do wulkanizatora.... zlosnik.gifzlosnik.gifzlosnik.gif

Napisano

> Ty stałeś na zakazie, wg mnie twoja wina,

No po prostu kurde brawo facepalm%5B1%5D.gif

Wjechała w ZAPARKOWANE auto i wina kierowcy którego tam nie było? screwy.gif

Napisano

to ze masz podpisane oswiadczenie nic nie znaczy .( nie czepiamy sie podwojnych przeczen i innych glupich logicznych sprzecznosci funkcjonujacych w jezyku pl oink.gif )

- przychodzi niebieski daje mandat paniusi - ona bierze na klate , znaczy przyznaje sie do wykroczenia ( przyjecie kwitka rownoznaczne z przyznaniem sie )

idziesz do OC i jest okey

- majac tylko oswiadczenie idziesz do OC i oni wysylaja pod wskazany przez ciebie adres pismo zeby sie paniusia ustosunkowala. Zgadnij co zrobi ? wink.gif Tobie zostanie sie kopac z koniem w sadzie. Bez tego "stosunku" ubezpieczyciel nie uruchomi procedury.

Napisano

Całkiem niedawno w jakimś programie na TV4 "drogówka" czy coś w ten deseń była taka sytuacja.

Kurier zaparkował swojego vana na zakazie, na dosyć wąskiej uliczce. Kobieta próbowała go ominąć wjeżdżając na krawężnik, ale zsunęła się z niego i uderzyła w nieprawidłowo zaparkowanego vana.

Kierowca został ukarany mandatem za nieprawidłowe parkowanie, a kobieta za spowodowanie kolizji.

Napisano

Ja zawsze wzywam policial.gif

Oswiadczeniem mozna sie podetrzec.

Franca uderzyla w samochod, odjechala i jeszcze sie stawia, a Ty sie zastanawiasz co robic screwy.gif

Napisano

a mnie sie wydaje ze skoro stał na zakazie to ubezpieczyciel odmowi wypłaty odszkodowania właśnie z tego faktu. wiadomo ze oni zawsze szukaja dziury w calym niezależnie kto jest winny.

A jak duże są szkody?

Napisano
  • Autor

> to ze masz podpisane oswiadczenie nic nie znaczy .( nie czepiamy sie podwojnych przeczen i innych

> glupich logicznych sprzecznosci funkcjonujacych w jezyku pl )

> - przychodzi niebieski daje mandat paniusi - ona bierze na klate , znaczy przyznaje sie do

> wykroczenia ( przyjecie kwitka rownoznaczne z przyznaniem sie )

> idziesz do OC i jest okey

> - majac tylko oswiadczenie idziesz do OC i oni wysylaja pod wskazany przez ciebie adres pismo zeby

> sie paniusia ustosunkowala. Zgadnij co zrobi ? Tobie zostanie sie kopac z koniem w sadzie.

> Bez tego "stosunku" ubezpieczyciel nie uruchomi procedury.

cale zdarzenie widzial swiadek albo kilku. Dokladnie nie wiem bo sasiad zadzwonil i powiedzial, że jego pracowanik widzial cala sytuacje i powiedzial kto to zrobil. Wiec w sumie wyprzec sie chyba nie może. Poza tym podpisala oswiadczenie wiec nagle jej sie odmienilo??

wlasnie szkody nie sa duze - dosyc mocno zarysowany zderzak ( jakies 15x 4cm) i walnieta ramka od rejestracji. Dlatego ze szkody nie byly jakies duze poszedlem do niej na spokojnie a ona do mnie z "morda" wiec wkurzylem sie troszeczke smile.gif

Napisano

> cale zdarzenie widzial swiadek albo kilku. Dokladnie nie wiem bo sasiad zadzwonil i powiedzial, że

> jego pracowanik widzial cala sytuacje i powiedzial kto to zrobil. Wiec w sumie wyprzec sie

> chyba nie może. Poza tym podpisala oswiadczenie wiec nagle jej sie odmienilo??

no i co ? To wszystko co napisales bedzie mialo jakies tam znaczenie na etapie sadu. Pojda swiadkowac obcy ludzie ? Bedzie ci sie chcialo gonic bog wie ile po sadach gdzie sie nagle okaze ze paniusia pokaze obdukcje jak jej natlukles i pod przymusem sie podpisala na oswiadczeniu ? Jesli masz szkode za przyslowiowe "pincet" to licz na glupote tej kobity , jesli poszlo na grube pieniadze to wspolczuje

edycja - do twojej edycji wink.gif

no to sproboj to jakos zalatwic w miare na miekko... a nastepnym razem wolaj niebieskich obowiazkowo , chocbys mial stac i czekac w polu na nich pol dnia.

Napisano

> Fantazja, fantazja, bo fantazja jest od tego...

To nie fantazja tylko zycie kolego

Napisano

> Ty stałeś na zakazie, wg mnie twoja wina, ponoć nikomu nie przeszkadzał, a jednak komuś

> przeszkodził.

> Na miejscu kobiety bym się wyparł i zwalił na ciebie.A to że odjechała to trudno, zawsze mogłaby

> powiedzieć, ze sie wybierała do ciebie

Widzę, że kolega cwany jak mało kto. Ciekawe tylko, czy w życiu też do każdego jesteś takim kozakiem.

A w temacie - dzwoniłbym na policję i niech oni wyjaśniają całą sytuację - kto winny, kto na zakazie itp.

Napisano

> cale zdarzenie widzial swiadek albo kilku. Dokladnie nie wiem bo sasiad zadzwonil i powiedzial, że

> jego pracowanik widzial cala sytuacje i powiedzial kto to zrobil. Wiec w sumie wyprzec sie

> chyba nie może.

O ile świadek będzie chciał o tym opowiadać.

>Poza tym podpisala oswiadczenie wiec nagle jej sie odmienilo??

A może, jak najbardziej.

> wlasnie szkody nie sa duze - dosyc mocno zarysowany zderzak ( jakies 15x 4cm) i walnieta ramka od

> rejestracji. Dlatego ze szkody nie byly jakies duze poszedlem do niej na spokojnie a ona do

> mnie z "morda" wiec wkurzylem sie troszeczke

Napisano

> To nie fantazja tylko zycie kolego

O czym Ty piszesz yikes.gif

Piłeś coś czy jak wink.gif

Kobita spowodowała kolizje na co ma świadków, On źle zaparkował i za to może dostać mandat, gdy zgłoszą na policje, ew będzie postępowanie sądowe wink.gif

Napisano
  • Autor

jutro postaram sie dowiedziec czy ten znak jest w ogole postawiony legalnie. Bo prawde mowiac jest to kawałek blachy a zwykly znak drogowy.

Napisano

> To nie fantazja tylko zycie kolego

facepalm%5B1%5D.gif x 10

To żyjemy w innym świecie w innej czasoprzestrzeni chyba.

Za złe parkowanie dostałby mandat, a za spowodowanie kolizji dostałaby ta kobita, koniec.

Napisano

Jak Ci wkurzenie do jutra nie przejdzie to dzwoń po policję, ona najzwyczajniej w świecie odwoła swoje oświadczenie u swojego ubezpieczyciela.

Nawet gdyby Twój samochód był zaparkowany* na środku skrzyżowania to nie zwalnia od odpowiedzialności kobitki za spowodowanie kolizji.

* Zaparkowany czyli nie był w ruchu, więc nie mógł spowodować kolizji, jej samochód musiał być w ruchu i to ona odpowiada za kolizję.(kropka)

Pozdrawiam BAS

Napisano
  • Autor

nic jutro postaram sie znaleźć tych swiadkow i dopisac ich od oswiadczenia. Dodatkowo dowiem sie czy znak jest legalny. Jezeli nie to w razie gdyby chciala sie wykrecic to sad a jezeli legalnie to nie wiem czy bedzie warto dla jakichs 400zł

Napisano

> Jak Ci wkurzenie do jutra nie przejdzie to dzwoń po policję, ...

Przyjedzie policja i zastanie co? Nic. Teraz jest już "po ptakach". Jeśli paniusia, która jest wg. mnie winna kolizji, odwoła swoje oświadczenie motywując to tym, że była w szoku, to zostaje sąd. Pracownicy, którzy widzieli zajście powinni być wtedy wzięci na świadków. Trzeba mieć ich dane. W sądzie nie będą mogli skłamać. Chyba, że ogarnie ich amnezja...

Napisano

Pracownicy, którzy widzieli zajście powinni być wtedy wzięci na świadków. Trzeba mieć ich

> dane. W sądzie nie będą mogli skłamać. Chyba, że ogarnie ich amnezja...

Zgłaszając mu całą sytuacje liczyli się zapewne z tym, że mogą być wzywani na świadków.

Napisano

>> Zgłaszając mu całą sytuacje liczyli się zapewne z tym, że mogą być wzywani na świadków.

I dlatego powinien mieć ich dane. Jak na razie ich nie ma. Może się bardzo przydadzą.

Napisano

> I dlatego powinien mieć ich dane. Jak na razie ich nie ma. Może się bardzo przydadzą.

Ale tu chyba w tym wszystkim chodzi o kase z ubezpieczenia nie? wiec tak jak pisalem wyzej nie weim czy ubezpieczyciel wypłaci kase ze wzgledu na to ze stal na zakazie. i nie wazne czyja wina.

Napisano

> Ty stałeś na zakazie, wg mnie twoja wina, ponoć nikomu nie przeszkadzał, a jednak komuś

> przeszkodził.

> Na miejscu kobiety bym się wyparł i zwalił na ciebie.A to że odjechała to trudno, zawsze mogłaby

> powiedzieć, ze sie wybierała do ciebie

dajesz do pieca hehe.gif

nawet jakby blokował ruch to tylko za to mandat by dostał, jeśli nie można przejechać przez czyjeś zle parkowanie to się wzywa odpowiednie służby. Kolizja z innym pojazdem jest zawsze uszkodzeniem mienia i podlega tak samo ochronie prawnej jak kazda inna rzecz mająca własciciela i określoną wartość

Napisano

ty dostajesz mandat za zle parkowanie

sprawca stłuczki/kolizji jest łątwy do wskazania wink.gif

na twoim miejscu zadzwonilbym na 997 ale teraz to juz troche pozno wink.gif

Napisano

> a mnie sie wydaje ze skoro stał na zakazie to ubezpieczyciel odmowi wypłaty odszkodowania właśnie z

> tego faktu. wiadomo ze oni zawsze szukaja dziury w calym niezależnie kto jest winny.

> A jak duże są szkody?

ale wiesz ze rozmawiamy o OC?

Napisano

> Na miejscu kobiety bym się wyparł i zwalił na ciebie.

i przez takich ludzi jak Ty nie mozna w tym kraju normalnie wymienic sie numerami ubezpieczen tylko trzeba dzwonic na Policje pad.gif

jakim cudem auto nie bedace w ruchu moze spowodowac kolizje? Jakby zamiast auta stal tam pojemnik na smieci to tez on bylby winny spowodowania kolizji? rotfl.gif Promienie emanujace z pojemnika i zapach smieci spowodowaly krzywe krecenie kierownica przez niewiaste? Sedzia, ktory by ta sprawe prowadzil umarlby ze smiechu zlosnik.gif

Napisano

> Ty stałeś na zakazie, wg mnie twoja wina, ponoć nikomu nie przeszkadzał, a jednak komuś

> przeszkodził.

> Na miejscu kobiety bym się wyparł i zwalił na ciebie.A to że odjechała to trudno, zawsze mogłaby

> powiedzieć, ze sie wybierała do ciebie

Dawno nie czytałem większych bzdur...

Jak masz za dużo kasy na mandaty to się na przyszłość wypieraj.

Napisano

> nic jutro postaram sie znaleźć tych swiadkow i dopisac ich od oswiadczenia. Dodatkowo dowiem sie

> czy znak jest legalny. Jezeli nie to w razie gdyby chciala sie wykrecic to sad a jezeli

> legalnie to nie wiem czy bedzie warto dla jakichs 400zł

z tymi świadkami też bywa różnie.. raz mi budowlańcy - świadkowie solidnego przerysowania drzwi i błotnika- nie chcieli podać danych i nr telefonu "bo panie, ja tu na godziny robię, jak mnie po sądach będą ciągać to kto mi odda pieniądze" facepalm%5B1%5D.gif .

Suma summarum znalazł się szczęściem jakiś chłopaczek dorabiający weekendami, nie mający takich oporów i szczęśliwie dobrnąłem do wypłacenia OC.

Napisano

> z tymi świadkami też bywa różnie.. raz mi budowlańcy - świadkowie solidnego przerysowania drzwi i

> błotnika- nie chcieli podać danych i nr telefonu "bo panie, ja tu na godziny robię, jak mnie

> po sądach będą ciągać to kto mi odda pieniądze" .

No właśnie - kto by mu wyrównał stracone godziny?

Postaw się w jego skórze.

Napisano

> No właśnie - kto by mu wyrównał stracone godziny?

> Postaw się w jego skórze.

była notatka policji, zdjęcia mojego lakieru na zderzaku sprawcy.

Z ubezpieczalni jeden raz dzwoniła babeczka dopytać, powiedziałem, że mam świadka i ową notkę, podziękowała i więcej nikt się w tej sprawie już nie odzywał.

Gdzie tu sąd i strata czasu oslabiony.gif

Napisano

> No właśnie - kto by mu wyrównał stracone godziny?

> Postaw się w jego skórze.

Sąd. Jest tylko jedno małe ale, musi pracować na umowę, a nie na "gębe". Dostałem zwrot kosztów transportu (grosze, liczone po najniższych stawkach) + napisałem pismo z potwierdzeniem od pracodawcy o zwrot kasy za dniówkę.

Napisano

> - majac tylko oswiadczenie idziesz do OC i oni wysylaja pod wskazany przez ciebie adres pismo zeby

> sie paniusia ustosunkowala. Zgadnij co zrobi ? Tobie zostanie sie kopac z koniem w sadzie.

> Bez tego "stosunku" ubezpieczyciel nie uruchomi procedury.

dziwne, jak ja byłem sprawcą t mój ubezpieczyciel o niczym mnie nawet nie informował smile.gif

Napisano

> dziwne, jak ja byłem sprawcą t mój ubezpieczyciel o niczym mnie nawet nie informował

I pewnie szybko sprawę zakończył. Czasami się pewnie zdarza, że TU chce sprawę przeciągnąć, aby jak najpóźniej wypłacić odszkodowanie.

Napisano

> I pewnie szybko sprawę zakończył. Czasami się pewnie zdarza, że TU chce sprawę przeciągnąć, aby jak

> najpóźniej wypłacić odszkodowanie.

jak szybko zakończył to nie wiem, dowiedziałem się właśnie o wypłacie w chwili przedłużania polisy smile.gif, ale myślę, że szybko, bo oświadczenie było bardo ładne, takie formalne smile.gif

Napisano

> To nie fantazja tylko zycie kolego

brnij dalej rotfl.gifrotfl.gif brnij beksa.gif

Napisano

> dziwne, jak ja byłem sprawcą t mój ubezpieczyciel o niczym mnie nawet nie informował

byles sprawca tylko "na oswiadczenie" ?

czy przyjales mandat od szanownych niebieskich ?

Z ciekawosci pochwalisz sie co to za ubezpieczyciel taki madry?

A i ostatnie pytanie... nie bylo aby tak ze ty i poszkodowany byliscie z tego samego ubezpieczyciela ?

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.