Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Badanie amortyzatorów na SKP

Featured Replies

Napisano

Jednym z elementów sprawdzanych przez SKP podczas badania technicznego samochodu jest sprawność amortyzatorów - czy są gdzieś określone wielkości graniczne, poniżej których uznaje się amortyzator za niesprawny i auto nie przechodzi badania technicznego? Może ktoś podrzucić jakiegoś linka?

Napisano

sprawdzenie amortyzatorów nie wchodzi w obowiązkowe badanie techniczne

Napisano

> sprawdzenie amortyzatorów nie wchodzi w obowiązkowe badanie techniczne

No właśnie też się zdziwiłem ostatnio smile.gif Czy sprawdzenie świateł i regulacja wchodzi w grę?

Napisano

> No właśnie też się zdziwiłem ostatnio Czy sprawdzenie świateł i regulacja wchodzi w grę?

Jak poprosisz to na pewno sprawdzą i ewentualnie wyregulują.

Napisano
  • Autor

> sprawdzenie amortyzatorów nie wchodzi w obowiązkowe badanie techniczne

A to mnie zdziwiłeś. Zawsze mi sprawdzali, więc myślałem, że to jest obowiązkowe. Dzięki.

Napisano

> No właśnie też się zdziwiłem ostatnio Czy sprawdzenie świateł i regulacja wchodzi w grę?

Sprawdzenie tak, regulacja już nie i SKP może pobrać za to opłatę. Amortyzatory też sprawdza tylko czy "są jeszcze dobre".

Napisano

Witam!

Tak na szybko znalazłem w dwóch miejscach (tutaj i tutaj ) potwierdzenie, że:

Kryteria oceny amortyzatorów ustalone przez Europejskie Stowarzyszenie Producentów Amortyzatorów

(EUSAMA) są następujące:

- 0 - 20% = niedostateczna skuteczność tłumienia,

- 21 - 40%, = średnia,

- 41 - 60%, = dobra,

- powyżej 60%, = bardzo dobra.

Różnica między wartościami wskaźnika EUSAMA dla strony lewej i prawej jednej osi nie powinna być większa niż 20%.

Napisano

> A to mnie zdziwiłeś. Zawsze mi sprawdzali, więc myślałem, że to jest obowiązkowe. Dzięki.

Kilka lat temu było obowiązkowe, potem to znieśli

Napisano

> Jednym z elementów sprawdzanych przez SKP podczas badania technicznego samochodu jest sprawność

> amortyzatorów - czy są gdzieś określone wielkości graniczne, poniżej których uznaje się

> amortyzator za niesprawny i auto nie przechodzi badania technicznego? Może ktoś podrzucić

> jakiegoś linka?

w tej stacji co ja się przegląduję zawsze sprawdzali amorki.... i jest taki myk, że jeżeli wyjdzie ze masz je do wymiany, to mogą CI wymienić (mają też warsztat) i wtedy płącisz tylko cenę amorków bez kosztów robocizny za wymianę (cena amorków normalna - żaden kosmos) - jak przywieziesz swoje amorki i u nich robiłeś przegląd to też za free wymienią

Napisano
  • Autor

> Witam!

> Tak na szybko znalazłem w dwóch miejscach (tutaj i tutaj ) potwierdzenie, że:

> Kryteria oceny amortyzatorów ustalone przez Europejskie Stowarzyszenie Producentów Amortyzatorów

> (EUSAMA) są następujące:

> - 0 - 20% = niedostateczna skuteczność tłumienia,

> - 21 - 40%, = średnia,

> - 41 - 60%, = dobra,

> - powyżej 60%, = bardzo dobra.

> Różnica między wartościami wskaźnika EUSAMA dla strony lewej i prawej jednej osi nie powinna być

> większa niż 20%.

o, właśnie czegoś takiego szukałem. Dzięki ok.gifsmile.gif

Napisano

> Jednym z elementów sprawdzanych przez SKP podczas badania technicznego samochodu jest sprawność

> amortyzatorów - czy są gdzieś określone wielkości graniczne, poniżej których uznaje się

> amortyzator za niesprawny i auto nie przechodzi badania technicznego? Może ktoś podrzucić

> jakiegoś linka?

Amortyzatory sprawdza się tylko "wzrokowo" czy nie ma wycieków

Napisano

> Sprawdzenie tak, regulacja już nie i SKP może pobrać za to opłatę. Amortyzatory też sprawdza tylko

> czy "są jeszcze dobre".

Tylko, że jak nie zgodzisz się na regulację za dodatkowe 20zł, to przeglądziku nie podbiją. grinser006.gif

Napisano

> Amortyzatory sprawdza się tylko "wzrokowo" czy nie ma wycieków

U mnie na przeglądzie zawsze sprawdzają, ale to tylko dla mojej wiadomości jaki jest ich stan - nie proszę diagnosty o to, sam to robi. wink.gif

Napisano

> Tylko, że jak nie zgodzisz się na regulację za dodatkowe 20zł, to przeglądziku nie podbiją.

No przecież nie mogą wypuścić samochodu z źle ustawionymi światłami mijania facepalm%5B1%5D.gif. Tak samo jak ze zużytymi amortyzatorami, taki samochód po prostu leci z przeglądu i nie ma gadania zlosnik.gif. I słusznie.

Napisano

> U mnie na przeglądzie zawsze sprawdzają, ale to tylko dla mojej wiadomości jaki jest ich stan - nie

> proszę diagnosty o to, sam to robi.

To poproś go kiedyś, żeby nie sprawdzał amortyzatorów icon_eek.gifhehe.gifrotfl.gif.

Napisano

> No przecież nie mogą wypuścić samochodu z źle ustawionymi światłami mijania .

Ale mnie tego tłumaczyć nie musisz.

> Tak samo jak ze

> zużytymi amortyzatorami, taki samochód po prostu leci z przeglądu i nie ma gadania . I

> słusznie.

To jak jest?

W końcu biorą pod uwagę amorki czy nie? zlosnik.gif

Napisano

> To poproś go kiedyś, żeby nie sprawdzał amortyzatorów .

Sprawdzał jak? Wzrokowo czy na maszinie? zlosnik.gif

Napisano

> Sprawdzał jak? Wzrokowo czy na maszinie?

Sprawdza na maszynie, muszą się mieścić w normie i nawet jak się mieszczą to potem pod samochodem sprawdza wzrokowo - jak będą wycieki to też lecisz.

Napisano

> Sprawdza na maszynie, muszą się mieścić w normie i nawet jak się mieszczą to potem pod samochodem

> sprawdza wzrokowo - jak będą wycieki to też lecisz.

Jak się to ma do wypowiedzi innych w tym wątku?

Oczywiście pomijam fakt wycieków - w tym wypadku lecisz.

Napisano

> sprawdzenie amortyzatorów nie wchodzi w obowiązkowe badanie techniczne

Nie zgodzę się z tym stwierdzeniem.

Bo skoro zakres okresowego badania technicznego obejmuje:

- sprawdzenie i ocenę prawidłowości działania poszczególnych zespołów i układów pojazdu, w szczególności pod względem bezpieczeństwa jazdy i ochrony środowiska, w tym sprawdzenie i ocenę między innymi stanu technicznego zawieszenia, to sprawdzenie amortyzatorów jako jednego z elementów zawieszenia majacego znaczacy wpływ na bezpieczeństwo również. Oczywiście pod kątem sprawny czy niesprawny.

Napisano

> Jak się to ma do wypowiedzi innych w tym wątku?

Zbłądzili zlosnik.gif.

Napisano

> Zbłądzili .

I wszystko jasne? chipsy.gif

BTW - kiedyś diagnosta chciał mnie uwalić za zepsuty spryskiwacz. grinser006.gif

EOT

Napisano

> I wszystko jasne.

> BTW - kiedyś diagnosta chciał mnie uwalić za zepsuty spryskiwacz.

Miał prawo, tak samo jak za uszkodzony szybkościomierz, tylne światło przeciwmgielne i jeszcze kilka wydawało by się "bzdur", a jednak grinser006.gif.

Napisano

> Zbłądzili .

Obawiam się, że to Ty błądzisz zlosnik.gif

Kilka lat temu badanie amortyzatorów na wytrząsarce miało być obowiązkowe, stacje kontroli pojazdów zostały w te urządzenia wyposażone, ale lobby miłośników "prawie nówek od dziadka z Reichu" wygrało ze zdrowym rozsądkiem zlosnik.gif

Napisano

> Miał prawo, tak samo jak za uszkodzony szybkościomierz, tylne światło przeciwmgielne i jeszcze

> kilka wydawało by się "bzdur", a jednak .

p/mgłowe akurat nie jest bzdurą. smirk.gif

Napisano

z mojego doświadczenia, to badanie te miało dokładność jak działo armatnie. Co stacja, to inny wynik.

Napisano

> z mojego doświadczenia, to badanie te miało dokładność jak działo armatnie. Co stacja, to inny

> wynik.

Bo to badanie ma tylko wykryć niesprawne amortyzatory, a nie okteślić stopnia zużycia.

Napisano

> Bo to badanie ma tylko wykryć niesprawne amortyzatory, a nie okteślić stopnia zużycia.

no ok ale róznice w pomiarach i kalibracja urządzenia moga sprawić iż w/g pomiaru na stacji A masz sprawne amortyzatory a na stacji B do wymiany.

Co więcej kolega kiedys miał "padniete" amortyzatory, co objawialo sie charakterystycznym dla tego stanu rzeczy prowadzeniem samochodu a w/g badania na SKP wychodziło, że amorki to prawie nówki.

moja konkluzja: przy tych sprzętach, jakie widywałem na skp i przy takich kalibracjach, badanie to jest bezsensu.

Napisano

Dz. U. z dnia 21 września 2009 r.

ROZPORZĄDZENIE MINISTRA INFRASTRUKTURY

z dnia 18 września 2009 r.

w sprawie zakresu i sposobu przeprowadzania badań technicznych pojazdów oraz wzorów dokumentów stosowanych przy tych badaniach

Załącznik nr 4

"Wykaz czynności kontrolnych oraz metody i kryteria oceny stanu technicznego pojazdu podczas przeprowadzania dodatkowego badania technicznego pojazdu"

Dział I

Tabela: przedmiot i zakres badania, czynności kontrolne, metody oceny stanu technicznego pojazdu oraz kryteria uznania stanu technicznego pojazdu za niezgodny z warunkami technicznymi.

Tam masz wszystko opisane. Wywalczyłem na podstawie tego przepisu zwrot kosztów wymiany kompletu amortyzatorów.Po wpadnięciu w wyrwę w jezdni, ubezpieczyciel upierał się,że pokryje koszty tylko jednego. Po zapoznaniu się z aktem prawnym, pokrył koszty wymiany obu amortyzatorów.

Tu masz akt prawny.

Napisano

> Kilka lat temu było obowiązkowe, potem to znieśli

a widzisz: w "mojej" OSKP właśnie parę lat temu (5?) pytałem na przeglądzie, jak to jest z amorami? diagnosta odparł, że sprawdzają wzrokowo i gdy ma wątpliwości to bada na maszynie.

teraz od 2 lat na "dzień dobry" jest badanie maszynowe hmm.gif

Napisano

> Zbłądzili .

To dziwne.

Seicento jeździłem na różne stacje i na żadnej mi nie sprawdzali amorków.

Napisano

> To dziwne.

> Seicento jeździłem na różne stacje i na żadnej mi nie sprawdzali amorków.

Ta maszyna do sprawdzania amortyzatorów trochę telepie autem, może po prostu nie chcieli rozkawałkować tego samochodu i narobić sobie kłopotów? grinser006.gif

Napisano

> Ta maszyna do sprawdzania amortyzatorów trochę telepie autem, może po prostu nie chcieli

> rozkawałkować tego samochodu i narobić sobie kłopotów?

Wiem jak wygląda kontrola amorków, jak miałem fiata126p to na przeglądach mi sprawdzali, sejem byłem chyba 4 razy, a miałem go 7 lat i ani razu nie sprawdzali.

Teraz znowu mam spokój na 3 lata

Napisano

> Bo to badanie ma tylko wykryć niesprawne amortyzatory, a nie okteślić stopnia zużycia.

... i pomóc kupującym urwać cenę sprzedawanego auta.

500zł obniżyłem dzięki temu (niesprawne amorki na tylnej osi). A właściwie to 450 bo 50 musiałem za badanie na SKP zapłacić.

A jeśli chodzi o temat wątku: tydzień temu nie sprawdzali amorków na trzepakach - nie wiem ile % mają. Koleś tylko wzrokowo chyba sprawdzał czy się z nich nie leje.

Napisano

> A jeśli chodzi o temat wątku: tydzień temu nie sprawdzali amorków na trzepakach - nie wiem ile %

> mają. Koleś tylko wzrokowo chyba sprawdzał czy się z nich nie leje.

Ty nie wiesz ile mają, ale diagnosta swoje na monitorze zobaczył zlosnik.gif. Masz jeszcze dobre ok.gifgrinser006.gif.

Napisano

> no ok ale róznice w pomiarach i kalibracja urządzenia moga sprawić iż w/g pomiaru na stacji A masz

> sprawne amortyzatory a na stacji B do wymiany.

> Co więcej kolega kiedys miał "padniete" amortyzatory, co objawialo sie charakterystycznym dla tego

> stanu rzeczy prowadzeniem samochodu a w/g badania na SKP wychodziło, że amorki to prawie

> nówki.

> moja konkluzja: przy tych sprzętach, jakie widywałem na skp i przy takich kalibracjach, badanie to

> jest bezsensu.

Powtórzę jeszcze raz - jak w prawie każdym wątku dotyczącym "badania amorków"

to jest pomiar skuteczności tłumienia całego zawieszenia a nie samych amortyzatorów.

Na jego wynik duży wpływ ma masa nieresorowana (im cięższe koło tym "gorsze" wyniki)

No i sam diagnosta powinien wiedzieć jak zinterpretować wyniki urządzeń na których pracuje.

pozdr

Napisano
  • Autor

> Tu masz akt prawny.

thx ok.gif Z pkt. 7.2 załącznika widać, że metodą sprawdzania amortyzatorów są "Oględziny pojazdu ustawionego na kanale przeglądowym lub podniesionego na dźwigniku.", czyli ta maszyna to tylko dodatek.

Napisano

> thx Z pkt. 7.2 załącznika widać, że metodą sprawdzania amortyzatorów są "Oględziny pojazdu

> ustawionego na kanale przeglądowym lub podniesionego na dźwigniku.", czyli ta maszyna to tylko

Załącznik nr 1 dotyczący przeglądów okresowych.

6.2. Resory, wahacze, drążki reakcyjne,amortyzatory

Oględziny pojazdu ustawionego na kanale przeglądowym lub podniesionego na dźwigniku.

1. Niepewne mocowanie do nadwozia/ podwozia lub do osi

kół.

2. Pęknięcia lub silne odkształcenia.

3. Nadmierne luzy.

4. Istotne wycieki płynu z amortyzatorów.

Napisano

> Załącznik nr 1 dotyczący przeglądów okresowych.

> 6.2. Resory, wahacze, drążki reakcyjne,amortyzatory

> Oględziny pojazdu ustawionego na kanale przeglądowym lub podniesionego na dźwigniku.

> 1. Niepewne mocowanie do nadwozia/ podwozia lub do osi

> kół.

> 2. Pęknięcia lub silne odkształcenia.

> 3. Nadmierne luzy.

> 4. Istotne wycieki płynu z amortyzatorów.

Czyli miałem rację, że nie sprawdzają amorków i cały czas chodziło mi o kontrolę tłumienia na maszynie

Napisano

> Jednym z elementów sprawdzanych przez SKP podczas badania technicznego samochodu jest sprawność

> amortyzatorów - czy są gdzieś określone wielkości graniczne, poniżej których uznaje się

> amortyzator za niesprawny i auto nie przechodzi badania technicznego? Może ktoś podrzucić

> jakiegoś linka?

Jedno jest wiadome, że te tym badaniom jakoś nie wierzę. Rok temu wymieniałem przednie amortyzatory w Uno. Było to w listopadzie, a na początku grudnia pojechałem na przegląd. Diagnosta powiedział, że przednie amortyzatory są do wymiany.

Gdy mu powiedziałem, że są nowe to zbaraniał i ostatecznie machnął ręką.

Kiedyś sporo lat temu gdy miałem jeszcze Warszawę to po remoncie przedniego zawieszenia i wymianie amortyzatorów również usłyszałem, że są do wymiany, bo nic nie tłumią.

Wtedy usłyszałem "Panie, nowe nie znaczy, że dobre".

Napisano

> Jedno jest wiadome, że te tym badaniom jakoś nie wierzę. Rok temu wymieniałem przednie amortyzatory

> w Uno. Było to w listopadzie, a na początku grudnia pojechałem na przegląd. Diagnosta

> powiedział, że przednie amortyzatory są do wymiany.

> Gdy mu powiedziałem, że są nowe to zbaraniał i ostatecznie machnął ręką.

Jeśli wstawisz jakieś dalekowschodnie "zamienniki" to i faktycznie ich sprawność tłumienia może być porównywalna z wyrobem firmy porządnej, acz nieco zużytym. Poza tym do uzyskania niezadowalającego wyniku przy sprawnych amortyzatorach mogą przyczyniać się luzy w zawieszeniu bądź też niewłaściwe ciśnienie w oponach.

Jak już ktoś wcześniej mądrze zauważył, nie jest to stricte badanie skuteczności tłumienia samego amortyzatora. Do takowego należałoby wymontować amortyzator z pojazdu, i dopiero wtedy możliwa jest bezwzględnie precyzyjna i obiektywna ocena jego stanu.

Miałem przypadek, kiedy bodajże Cinquecento po wymianie samych górnych mocowań amortyzatorów z przodu poprawiło swoje wyniki z 65 i 72% do 2x87%. I to chyba powinien być koniec dyskusji nad wynikami z SKP.

Napisano

>Amortyzatory też sprawdza tylko

> czy "są jeszcze dobre".

W piątek lokalny diagnosta stwierdził, że tylne w Pandzie są do wymiany gdyż dopuszczalna różnica tłumienia pomiędzy nimi to 10% a moje miały 15%. Zapytałem jeszcze tylko jaką skutecznością się wykazały: gorszy powyżej 60%.

Podczas wbijania pieczątki zwrócił się do mnie w ten sposób: "uznajmy że tych amartyzatorów nie widziałem, ale mają byc następnym razem wymienione".

No i zgłupiałem do reszty... Tym bardziej, że ten temat na AK jest często odświeżany raczej z jednogłośnym komentarzem.

Napisano

Ja Ci powiem herezję, od której zgłupiejesz do końca: możesz spróbować wymienić tylko ten gorszy. Z dużą szansą na sukces.

Zrobiłem tak kiedyś w starym escorcie, za radą... diagnosty. Słabszy tylny amortyzator miał 30%, lepszy 70. Z ciekawości pojechałem do niego ponownie po wymianie amortyzatora. Nowy miał 78%, stary nadal 70, całość mieściła się w normie. Jeździłem tym samochodem jeszcze 2 lata, póki nie przerdzewiał na wylot - amortyzatory wytrzymały.

Napisano

> Powtórzę jeszcze raz - jak w prawie każdym wątku dotyczącym "badania amorków"

> to jest pomiar skuteczności tłumienia całego zawieszenia a nie samych amortyzatorów.

> Na jego wynik duży wpływ ma masa nieresorowana (im cięższe koło tym "gorsze" wyniki)

> No i sam diagnosta powinien wiedzieć jak zinterpretować wyniki urządzeń na których pracuje.

> pozdr

no ok ale jak to tlumaczy rozbieznosci w pomiarach miedzy roznymi stacjami?

Napisano

> no ok ale jak to tlumaczy rozbieznosci w pomiarach miedzy roznymi stacjami?

urządzenia różnych producentów, pracujące wg różnych programów, czasami nawet te same urządzenia mają różny algorytm przetwarzania danych.

to nie jest prosty pomiar jak np długości...

a jako że muszą być jakieś kryteria przyjęte to jest to tak a nie inaczej

pozdr

Napisano

ja o tym doskonale wiem ale nie uwazasz, ze aby ten pomiar był miarodajny, to powinna byc jakas unifikacja prowadząca do powtarzalności wyników niezależnie od stosowanych urządzen?

Napisano

> ja o tym doskonale wiem ale nie uwazasz, ze aby ten pomiar był miarodajny, to powinna byc jakas

> unifikacja prowadząca do powtarzalności wyników niezależnie od stosowanych urządzen?

powinna być- ale jest w tej chwili nie do uzyskania.

dlatego te progi są tak nisko ustawione w w wymaganiach.

pozdr

Napisano

> Ja Ci powiem herezję, od której zgłupiejesz do końca: możesz spróbować wymienić tylko ten gorszy. Z

> dużą szansą na sukces.

Zrobiłem w ten sposób z przednią osią - świadomie wbrew regułom - tylko wylany. Drugi wydawał się być dobry.

I chyba się nie pomyliłem - po dwóch miesiącach od wymiany do przedniej osi żadnych zastrzeżeń smile.gif

Ale upieranie się, że różnica kilkunastu procent pomiędzy amorkami tylnej osi (przy sprawności tego gorszego powyżej 60%) uważam za małostkowość. Tym bardziej w samochodzie klasy Pandy i jej konstrukcyjnemu przeznaczeniu - jeździe miejskiej.

Że wyrzuci mnie na zakręcie zlosnik.gif?

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.