Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Kolizja.....i co dalej

Featured Replies

Napisano

Witam.

Sytuacja jest następująca.

Wczoraj "król driftu" tracąc kontrolę nad autem rozbił mi samochód.

Wina jego, policja była, potwierdziła, spisała protokół itp.

Sęk w tym, że "król" nie posiada OC.

Samochód został odholowany z mojego Assistance.

Co zrobić żeby:

- jak najszybciej odzyskać auto (facet nie ma OC więc sprawa będzie się pewnie toczyć latami)

- nie stracić zniżek na które pracowałem latami (brak kolizji od lat 15-tu) - przecież jak naprawię ze swojego AC to będzie jakoby "moja wina" co jest nieprawdą

- uzyskać auto zastępcze (pracuję w czterech miejscach i bez samochodu po prostu nie dam rady)

- uzyskać zwrot utraty wartości pojazdu (samochód ma 1.5 roku z po takiej naprawie będzie wart sporo mniej niż normalnie)

Proszę pomóżcie.

Napisano

Jeśli chodzi o zniżki, to warto sprawdzić regulamin ubezpieczyciela, ale w przypadku tak długiego okresu bezszkodowaego jedna szkoda na ogół (a moze byc, że i więcej niz jedna) nie powoduje wzrostu składki. tak więc to powinien byc najmniejszy problem w tej całej sytuacji.

Napisano

klik

poczytaj, pare pierwszych zdan Cie uspokoi ok.gif

Napisano

> - jak najszybciej odzyskać auto (facet nie ma OC więc sprawa będzie się pewnie toczyć latami)

> - nie stracić zniżek na które pracowałem latami (brak kolizji od lat 15-tu) - przecież jak naprawię

> ze swojego AC to będzie jakoby "moja wina" co jest nieprawdą

> - uzyskać auto zastępcze (pracuję w czterech miejscach i bez samochodu po prostu nie dam rady)

> - uzyskać zwrot utraty wartości pojazdu (samochód ma 1.5 roku z po takiej naprawie będzie wart

> sporo mniej niż normalnie)

Zgłaszasz do dowolnego ubezpieczyciela, który przekaże sprawę do UFG - w praktyce najprościej i najszybciej załatwić to tam, gdzie jesteś ubezpieczony, a auto naprawić z własnego AC. Gdy UFG się rozliczy z Twoim ubezpieczycielem, to przywrócony zostanie status "bezszkodowości".

Najgorzej jest z IMO autem zastępczym - może się okazać, że trzeba będzie zapłacić samemu, a zwrot poniesionych kosztów nastąpi później.

Napisano

> Witam.

> Sytuacja jest następująca.

> Wczoraj "król driftu" tracąc kontrolę nad autem rozbił mi samochód.

> Wina jego, policja była, potwierdziła, spisała protokół itp.

> Sęk w tym, że "król" nie posiada OC.

> Samochód został odholowany z mojego Assistance.

> Co zrobić żeby:

> - jak najszybciej odzyskać auto (facet nie ma OC więc sprawa będzie się pewnie toczyć latami)

> - nie stracić zniżek na które pracowałem latami (brak kolizji od lat 15-tu) - przecież jak naprawię

> ze swojego AC to będzie jakoby "moja wina" co jest nieprawdą

> - uzyskać auto zastępcze (pracuję w czterech miejscach i bez samochodu po prostu nie dam rady)

> - uzyskać zwrot utraty wartości pojazdu (samochód ma 1.5 roku z po takiej naprawie będzie wart

> sporo mniej niż normalnie)

> Proszę pomóżcie.

robic z AC, brac auto zastepcze. Twoje TU wystepuje do UFG o regres na sprawce kolizji. Po pol roku (przynajmniej tak bylo w przerabianym przeze mnie przypadku) Twoje TU przywraca Ci znizki tak, jakby nigdy szkoda nie byla robiona z AC ok.gif reszta Cie nie interesuje ...

Robic w ASO, co oczywiste! Z doswiadczenia opowiadanego przypadku - miesiac niewyjety buu.gif

Napisano

> robic z AC, brac auto zastepcze. Twoje TU wystepuje do UFG o regres na sprawce kolizji. Po pol roku

> (przynajmniej tak bylo w przerabianym przeze mnie przypadku) Twoje TU przywraca Ci znizki tak,

> jakby nigdy szkoda nie byla robiona z AC reszta Cie nie interesuje ...

> Robic w ASO, co oczywiste! Z doswiadczenia opowiadanego przypadku - miesiac niewyjety

Nie do końca jest tak jak piszesz.

Robi z własnego AC, a UFG kompensuje koszta wynikające z utraty zniżek.

Napisano

> Nie do końca jest tak jak piszesz.

> Robi z własnego AC, a UFG kompensuje koszta wynikające z utraty zniżek.

efekt dla zainteresowanego jednakowy ok.gif

Napisano
  • Autor

Najważniejsze że nic się nie stało pasażerom - to bezsporne.

Jutro biorę wolne z pracy i rzucam się w wir "załatwiania".

Chciałbym jeszcze korzystając z okazji serdecznie podziękować policji z Milanówka. To wyjątkowo mili i sprawni ludzie. Pomogli, pouczyli, pocieszyli, a co niemniej ważne byli na miejscu po 20 minutach.

A teraz najciekawsze - po kliku minutach po zgłoszeniu zdarzenia na "112" zadzwonił dyżurny z komisariatu (czy jak tam się to nazywa) i PRZEPROSIŁ mnie, że muszę zaczekać bo wszystkie patrole są na interwencjach.

Napisano

> efekt dla zainteresowanego jednakowy

Niekoniecznie, bo podlegasz obostrzeniom własnego AC, a nie ustawy o OC.

Dodatkowo może być problem ze świadczeniem pojazdu zastępczego w razie długiej naprawy.

UFG może przyznać samochód tylko na tzw czas technologiczny.

Napisano

> Chciałbym jeszcze korzystając z okazji serdecznie podziękować policji z Milanówka. To wyjątkowo

> mili i sprawni ludzie. Pomogli, pouczyli, pocieszyli, a co niemniej ważne byli na miejscu po

> 20 minutach.

> A teraz najciekawsze - po kliku minutach po zgłoszeniu zdarzenia na "112" zadzwonił dyżurny z

> komisariatu (czy jak tam się to nazywa) i PRZEPROSIŁ mnie, że muszę zaczekać bo wszystkie

> patrole są na interwencjach.

żeby tak było w WRD Pruszków...

Nie pobity do tej pory rekord to ok 9 godzin.

Napisano
  • Autor

> żeby tak było w WRD Pruszków...

> Nie pobity do tej pory rekord to ok 9 godzin.

Dlatego też byłem w szoku.

Kompetencja z jaką się spotkałem (mimo dość nieprzyjemnej sytuacji - to oczywiste) była NIEZWYKŁA.

Otóż............

Zgłoszenie w PZU - przyjazd lawety (30 minut).

Dojazd do ASO. Dyżurny otwiera bramę, wskazuje miejsce. Rozładunek. Wszytko momentalnie.

W czasie rozładunku JUŻ stoi samochód zastępczy. Chwilka formalności i jedziemy dalej.

W efekcie może w nie najlepszych humorach ale dotarliśmy na wesele naszej kuzynki.

Pozostaje mieć nadzieję że nic nie zepsuje tak dobrego wrażenia.

Napisano

> Niekoniecznie, bo podlegasz obostrzeniom własnego AC, a nie ustawy o OC.

> Dodatkowo może być problem ze świadczeniem pojazdu zastępczego w razie długiej naprawy.

> UFG może przyznać samochód tylko na tzw czas technologiczny.

Czy w takim razie jest obowiazek naprawiac z wlasnego AC, czy moze mozna zglosic sie po odszkodowanie bezposrednio do UFG?

Napisano

> Czy w takim razie jest obowiazek naprawiac z wlasnego AC, czy moze mozna zglosic sie po

> odszkodowanie bezposrednio do UFG?

Jeśli masz AC to UFG co do zasady rekompensuje wyłącznie straty, które wynikają z wykorzystania własnego AC zamiast OC sprawcy - całość odszkodowania jest wypłacana przez UFG tylko wtedy, gdy nie masz innych ubezpieczeń, z których można by likwidować szkodę.

Napisano
  • Autor

> Jeśli masz AC to UFG co do zasady rekompensuje wyłącznie straty, które wynikają z wykorzystania

> własnego AC zamiast OC sprawcy - całość odszkodowania jest wypłacana przez UFG tylko wtedy,

> gdy nie masz innych ubezpieczeń, z których można by likwidować szkodę.

Hmm..... To znaczy że ten bez OC jest w takiej sytuacji wygrany.

Zapłaci za niego mój ubezpieczyciel i tyle.

Mam rację??

Napisano

> Hmm..... To znaczy że ten bez OC jest w takiej sytuacji wygrany.

> Zapłaci za niego mój ubezpieczyciel i tyle.

Zakres AC i OC może się bardzo różnić - i jeśli masz AC, to UFG pokryje tylko skutki wynikające z tej różnicy, ale nie znaczy to, że podaruje sprawcy: ten, jeśli jest wypłacalny, to i tak będzie musiał rozliczyć się z UFG i tu nie ma znaczenia, czy szkodę likwidowano z Twojego AC, czy nie.

Właściwie w takiej sytuacji najbardziej poszkodowanym będzie Twój ubezpieczyciel, a UFG może mieć nawet bilans dodatni na tym jednym zdarzeniu. zlosnik.gif

Napisano

> Hmm..... To znaczy że ten bez OC jest w takiej sytuacji wygrany.

> Zapłaci za niego mój ubezpieczyciel i tyle.

> Mam rację??

jak UFG się dowie, ze nie miał OC i spowodował wypadek to raczej nie będzie taki wygrany zlosnik.gif

co to posta wyżej, ciesz się, ze wybrałeś PZU, a nie jakieś dziadostwo

PZU jest chyba liderem w jakości usług ubezpieczeń komunikacyjnych smile.gif

Napisano

> Jeśli masz AC to UFG co do zasady rekompensuje wyłącznie straty, które wynikają z wykorzystania

> własnego AC zamiast OC sprawcy - całość odszkodowania jest wypłacana przez UFG tylko wtedy,

> gdy nie masz innych ubezpieczeń, z których można by likwidować szkodę.

OK ma to pewien sens.

Ale co w nastepujacym przypadku.

Powiedzmy osobnik X mial OC + AC oraz 10 lat bezszkodowej jazdy. AC nie bylo drogie, bo auto male i stare (powiedzmy 400zl rocznie). Znalazl sie w takiej sytuacji jak autor watku, i skorzystal ze swojego AC. Ubezpieczyciel w zwiazku z tym obnizyl znizki z 60% na powiedzmy 40% i w zwiazku z tym skladka w kolejnym roku wzrosla by do 500zl.

Wsumie 100zl roznicy, ale tak jak napisales, ta roznica jest refundowana przez UFG.

Jedank powiedzmy osobnik X zamiast tego, wyjezdza za granice (w obrebie UE) i tam kupuje sobie auto i chce go ubezpieczecyc. Przy ubezpieczaniu prosza go o zaswiadczenie od polskiego ubezpieczyciela na temat przebiegu ubezpiezcenia. Z tego zaswiadczenia wychodzi ze X mial szkode rok temu, wiec ze wzlgedu na to, zamiast 50% znizki, osobnik X dostaje 0% znizki, co powoduje, ze za ubezpieczenie zamiast 1500 euro zaplaci 3000 euro?

Czy ta roznice 1500euro rocznie ten polski UFG tez zrefunduje?

Napisano

> Czy ta roznice 1500euro rocznie ten polski UFG tez zrefunduje?

To jest analogicznie jak np. w sytuacji likwidacji szkody z AC z regresem na OC sprawcy, gdy w jego przypadku nie ma jeszcze prawomocnego orzeczenia o winie, tu też mogłaby się przytrafić sytuacja, gdy przed wyjaśnieniem sprawy trzeba przedstawić gdzieś zaświadczenie o "bezszkodowości". Teoretycznie w ostatecznym rozrachunku poszkodowany nie powinien nic stracić ok.gif - a jak to wyglądałoby w praktyce? niewiem.gif

Napisano

> jak UFG się dowie, ze nie miał OC i spowodował wypadek to raczej nie będzie taki wygrany

> co to posta wyżej, ciesz się, ze wybrałeś PZU, a nie jakieś dziadostwo

> PZU jest chyba liderem w jakości usług ubezpieczeń komunikacyjnych

Hestii też nie mogłem nic złego zarzucić w czasie liwidacji szkody.

Napisano

> Chciałbym jeszcze korzystając z okazji serdecznie podziękować policji z Milanówka. To wyjątkowo

> mili i sprawni ludzie. Pomogli, pouczyli, pocieszyli, a co niemniej ważne byli na miejscu po

> 20 minutach.

> A teraz najciekawsze - po kliku minutach po zgłoszeniu zdarzenia na "112" zadzwonił dyżurny z

> komisariatu (czy jak tam się to nazywa) i PRZEPROSIŁ mnie, że muszę zaczekać bo wszystkie

> patrole są na interwencjach.

W którym miejscu miałeś dzwona, że nasi interweniowali. Jeśli można wiedzieć oczywiście.

Napisano

> Hmm..... To znaczy że ten bez OC jest w takiej sytuacji wygrany.

Ta kolizja dla niego to jak 6 w totka zlosnik.gif Kara za brak OC, mandat za kolizję, mandat za brak OC, koszt lawety bo jego auto nie może się poruszać, poniesienie kosztów całej naprawy Twojego auta etc

> Zapłaci za niego mój ubezpieczyciel i tyle.

wyłoży pieniądze, które potem będą ściągać od sprawcy

> Mam rację??

Napisano

> Czy w takim razie jest obowiazek naprawiac z wlasnego AC, czy moze mozna zglosic sie po

> odszkodowanie bezposrednio do UFG?

Niestety - jest obowiązek.

Napisano

> To jest analogicznie jak np. w sytuacji likwidacji szkody z AC z regresem na OC sprawcy, gdy w jego

> przypadku nie ma jeszcze prawomocnego orzeczenia o winie,

Szkoda regresowa "wisi" na tobie aż do momentu SPŁATY regresu.

Przegwizdane, jeśli np masz szkodę "importowaną" (z cudzoziemcem) - rekordy o jakich słyszałem (podkreślam - słyszałem, nie miałem do czynienia z..) to nawet 2 lata.

Napisano

> PZU jest chyba liderem w jakości usług ubezpieczeń komunikacyjnych

Buahahahaha.

Chłopcze, do książek, a nie takie śmiałe tezy wygłaszać...

Napisano

> Hmm..... To znaczy że ten bez OC jest w takiej sytuacji wygrany.

> Zapłaci za niego mój ubezpieczyciel i tyle.

> Mam rację??

Nie do końca.

Twój ubezpieczyciel będzie miał prawo wystąpić z regresem na sprawcę - 100% kapuścińskiej, jaką wydasz + koszta ubezpieczyciela + dodatkowo kara od UFG.

Koluś jest w tzw czarnej dupie. I to głęboko.

Napisano
  • Autor

> W którym miejscu miałeś dzwona, że nasi interweniowali. Jeśli można wiedzieć oczywiście.

ul. Kościelna - na zjeździe z wiaduktu w Milanówku.

Jechaliśmy do kościoła na ślub kuzynki.

Napisano

> Najważniejsze że nic się nie stało pasażerom - to bezsporne.

> Jutro biorę wolne z pracy i rzucam się w wir "załatwiania".

> Chciałbym jeszcze korzystając z okazji serdecznie podziękować policji z Milanówka. To wyjątkowo

> mili i sprawni ludzie. Pomogli, pouczyli, pocieszyli, a co niemniej ważne byli na miejscu po

> 20 minutach.

> A teraz najciekawsze - po kliku minutach po zgłoszeniu zdarzenia na "112" zadzwonił dyżurny z

> komisariatu (czy jak tam się to nazywa) i PRZEPROSIŁ mnie, że muszę zaczekać bo wszystkie

> patrole są na interwencjach.

faktycznie policja z milanówka jest bardzo miła dla poszkodowanego, gorzej ze sprawcą grinser006.gif

jak mi po pijaku pewne osoby wjechały w ogrodzenie to policja była ostra i stanowcza, a przy tym trochę szydercza wobec nich grinser006.gif

koniecznie daj znać co z samochodem i odszkodowaniem

PS. Podejrzewam, że ustrzeliłeś mnie na jakiejś fotce, więc możesz podesłać ma priv zlosnik.gif

Napisano
  • Autor

> faktycznie policja z milanówka jest bardzo miła dla poszkodowanego, gorzej ze sprawcą

> jak mi po pijaku pewne osoby wjechały w ogrodzenie to policja była ostra i stanowcza, a przy tym

> trochę szydercza wobec nich

> koniecznie daj znać co z samochodem i odszkodowaniem

Nie omieszkam relacjonować na bieżąco.

Może to da jakiś obraz dla innych poszkodowanych.

> PS. Podejrzewam, że ustrzeliłeś mnie na jakiejś fotce, więc możesz podesłać ma priv

Wysłałem.

Napisano
  • Autor

Jest tak........

Stało się - pech.

Niemniej jednak co innego jest w tej sprawie istotniejsze.

Otóż otrzymałem od Kolegów z AK niezliczone propozycje pomocy. Nie tylko "dobre słowo" chociaż ono jest bardzo ważne, ale bardzo konkretne działania by mi pomóc w jak najszybszym załatwieniu sprawy.

Dostałem też propozycję użyczenia samochodu co przy założeniu że znamy się głównie w "wirtualu" jest dowodem tego jak niezwykli ludzie stanowią to forum.

Już teraz bardzo Wam wszystkim dziękuję. Dzięki temu szkoda się nie zmniejszyła - ona po prostu przestała istnieć.

A co do dalszej relacji (tak lubianej przez nas - mężczyzn plotkarzyzlosnik.gif).

Dzisiaj spotkałem się z kolejnym przejawem profesjonalizmu i zwykłej ludzkiej życzliwości.

Musiałem oddać auto zastępcze - trudno. Panowie z wypożyczalni na pytanie czy mogę to zrobić jutro odpowiedzieli że dla nich nie ma najmniejszego problemu i nie będę musiał nic dopłacać, ale PZU niestety nie pokryje szkód w czasie "poza umową". Nie ryzykowałem (jak wiadomo pan zniszczył mi samochód znienacka) i oddałem go wcześniej.

Pogadaliśmy chwilę i udałem się w kierunku przystanku autobusowego.

Ale autobus nie przyjechał......przyjechał za to pan z wypożyczalni (tym razem Clio) i zaproponował odwiezienie do domu. Jak się wyraził "na pewno będzie po drodze".

Jak niewiele brakuje żeby poczuć się dobrze, prawda??

Napisano

> Ale autobus nie przyjechał......przyjechał za to pan z wypożyczalni (tym razem Clio) i zaproponował

> odwiezienie do domu. Jak się wyraził "na pewno będzie po drodze".

> Jak niewiele brakuje żeby poczuć się dobrze, prawda??

Prawda.

A Ci z wypożyczalni, to chyba tak mają zawodowo. Gdy mi dostarczono auto z wypożyczalni w ramach assistance, podrzuciłem kierowcę bliżej miasta. Potem, gdy odstawiałem auto do wypożyczalni, bez problemu odwieźli mnie na dworzec.

Napisano
  • Autor

> Mówią, że dobro wraca do ludzi. Ale do stomatologa?!

Stomatolog ma dom, BMW, labradora i karnet na siłownię. Ja to zwykły dentysta jestem zlosnik.gif.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.