Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Wystrzał poduszek w 3 letnim aucie

Featured Replies

Napisano

> Pojęcia nie mam, żeby coś coś wymienić muszę najpierw zdiagnozować usterkę. to co wyszczególniłeś

> robią zwykle w aso próbując trafić

No i tu suprajs - diagnoza - TRAFNA! padła przez telefon.

Wymiana syrenki alarmu.

I - uprzedzając dyskusje - POMOGŁA!

ERGO - skoro syrenka alarmu może powodować takie - pozornie - odległe symptomy, to co może spowodować dorzeźbione elpidżi?

> No i tu masz rację

> I zrobili to przy wywalonych poduszkach na podstawie wpisu w dowodzie o instalacji gazowej. Nie

> sadzisz, że coś jest nie tak?

Sądzę, że jest tak - zobaczyli jaki to syf, misio zapewne pluł się jak głupi, stąd odepchnęli od siebie temat z tzw ostrożności procesowej.

> Ja to zrozumiem wówczas, kiedy 100% serwisów aso będzie kompetentnych jak na aso przystało. Póki co

> jeszcze zaczekam.

Póki co równie łatwo trafić na niekompetentne ASO jak na kompetentnego "Czesio & Zenio Drutex Systems".

Napisano

> Czyli po polsku, wydoić klienta i niech spada.

Nie.

Po światowemu - za mały rynek, żeby walić z wysokiego C i organizować przedstawicielstwo.

To - niestety - spore koszty.

Aczkolwiek w przypadku VW/Ałdi chodzą słuchy, że ma być rozwód i to z hukiem :-)

Napisano

> No ma - jest pozycja podpięcia pod test diagnostyczny.

> A tu leci test całości.

> Pisałem niżej - sam byłem zdziwiony, jaka ilość błędów niekrytycznych wywala się na takim teście.

Testy funkcjonalne czujników poduszek też?

> Nie.

> Bo GVO im - nie wiedzieć czemu - mało szkodzi.

> Istotą GVO miało być "łaaaaał otwarcie rynku i w ogóle".

> Nic się nie zmieniło.

No bo przecież wyślą na szczaw kilku klientów, nawet jeśli ci pójdą do sadu i to firmowi prawnicy zrobią z nich wielbłądy i fama pójdzie. ludzie zwykle nie często walczą dla idei.

Napisano

> Testy funkcjonalne czujników poduszek też?

Jak wszystko to wszystko.

Tempomat też się testuje :-)

> No bo przecież wyślą na szczaw kilku klientów, nawet jeśli ci pójdą do sadu i to firmowi prawnicy

> zrobią z nich wielbłądy i fama pójdzie. ludzie zwykle nie często walczą dla idei.

I o to też w podanym przykładzie chodzi - jasne podkreślenie faktu - było nie (wchłaniać mas kałowych), tylko robić po bożemu, to byś gościu nie miał kłopotów.

Napisano

> No i tu suprajs - diagnoza - TRAFNA! padła przez telefon.

> Wymiana syrenki alarmu.

> I - uprzedzając dyskusje - POMOGŁA!

I nie sądzisz, ze był to któryś z kolei przypadek wynikający z niewłaściwego podłączenia alarmu? No chyba, ze mają świetną szklaną kulę.

> ERGO - skoro syrenka alarmu może powodować takie - pozornie - odległe symptomy, to co może

> spowodować dorzeźbione elpidżi?

jak było powiedziane w artykule na naszych drogach jeździ ok 2.5 miliona elpidżi. Wiele z nich ma kilka poduszek. W prasie pojawił się jeden artykuł o wywalonych poduszkach po zainstalowaniu elpidżi.

> Sądzę, że jest tak - zobaczyli jaki to syf, misio zapewne pluł się jak głupi, stąd odepchnęli od

> siebie temat z tzw ostrożności procesowej.

Bardzo możliwe, ale nie było to powiedziane, myślę nie pominęli by tak istotnego argumentu.

> Póki co równie łatwo trafić na niekompetentne ASO jak na kompetentnego "Czesio & Zenio Drutex

> Systems".

Czyli jesteśmy w domu.

Napisano

> Jak wszystko to wszystko.

> Tempomat też się testuje :-)

Już to widzę. Test funkcjonalny czujnika musiał by polegać na odpięciu poduszki, wygenerowaniu zadziałania czujnika i sprawdzeniu czy na poduszkę wysyłany jest sygnał "odpalaj".

> I o to też w podanym przykładzie chodzi - jasne podkreślenie faktu - było nie (wchłaniać mas

> kałowych), tylko robić po bożemu, to byś gościu nie miał kłopotów.

Czyli zapłacić nam, a czy potem w razie kłopotów wywiążemy się z gwarancji to się zobaczy.

Doświadczenia z Subaru pokazują co innego.

Napisano

> Nie.

> Po światowemu - za mały rynek, żeby walić z wysokiego C i organizować przedstawicielstwo.

> To - niestety - spore koszty.

> Aczkolwiek w przypadku VW/Ałdi chodzą słuchy, że ma być rozwód i to z hukiem :-)

Bo może za bardzo po polsku było, a że naród teraz świetlejszy i skuteczniej potrafi się bić o swoje to widocznie VAG chce poszukać solidniejszego przedstawiciela

Napisano

> Już to widzę. Test funkcjonalny czujnika musiał by polegać na odpięciu poduszki, wygenerowaniu

> zadziałania czujnika i sprawdzeniu czy na poduszkę wysyłany jest sygnał "odpalaj".

Takiego testu nie przeprowadzisz praktycznie nigdy, bo czujniki są jednorazowego użytku.

> Czyli zapłacić nam, a czy potem w razie kłopotów wywiążemy się z gwarancji to się zobaczy.

> Doświadczenia z Subaru pokazują co innego.

Nie qmam.

Napisano

> I nie sądzisz, ze był to któryś z kolei przypadek wynikający z niewłaściwego podłączenia alarmu? No

> chyba, ze mają świetną szklaną kulę.

Alarm fabryczny. Znaczy nie taki fabryczny, że "łu dilera panie założyli, pirszy ras na drogie wyjechałem to już był", tylko fabryczny = factory fitted.

Tu nie ma czego źle podłączać.

Chodzi mi o wykazanie faktu, jak pozornie odległe od siebie mechanizmy mogą na siebie wpływać.

> jak było powiedziane w artykule na naszych drogach jeździ ok 2.5 miliona elpidżi. Wiele z nich ma

> kilka poduszek. W prasie pojawił się jeden artykuł o wywalonych poduszkach po zainstalowaniu

> elpidżi.

Aha.

Ale ile z tych aut to auta poniżej 3 lat?

Czy może jednak większość to stare paździury, gdzie instalacja SRS jest w pełni odseparowana od instalacji LPG, nawet galwanicznie?

> Bardzo możliwe, ale nie było to powiedziane, myślę nie pominęli by tak istotnego argumentu.

Myślę, że ze względów marketingowych nigdy by się do tego nie przyznali.

Napisano

> Bo może za bardzo po polsku było, a że naród teraz świetlejszy i skuteczniej potrafi się bić o

> swoje to widocznie VAG chce poszukać solidniejszego przedstawiciela

Wątpię.

Wbrew temu, co się zakompleksionym Polakom wydaje - nikt nie robi "specjalnych goofnianych wersji dla verdammte Polaker", ani nie wychodzi z założenia, że "w Polen to można olać, bo co oni nam mogą".

Mankamentem PL rynku jest tylko to, że stoi on na głowie i sprzedaje tu się spleśniały złom, a nie milion nowych aut (a taki jest potencjał tego rynku).

Napisano

> Takiego testu nie przeprowadzisz praktycznie nigdy, bo czujniki są jednorazowego użytku.

czyli podpięcie do kompa i sczytanie kodów usterek nie gwarantuje poprawności działania. Fakt, ze gość mógł jeździć ze świecącą kontrolką, a teraz pali głupa, a instalka LPG to tylko okoliczność towarzysząca wykorzystana przez firmę.

> Nie qmam.

Zasada niechonorowania gwarancji bez pieczątek to pierwszy krok producenta. Może on powiedzieć, że jak by były pieczątki to byśmy uznali co nie znaczy, że jak by pieczątki były to by uznali.

Napisano

> Alarm fabryczny. Znaczy nie taki fabryczny, że "łu dilera panie założyli, pirszy ras na drogie

> wyjechałem to już był", tylko fabryczny = factory fitted.

> Tu nie ma czego źle podłączać.

No najwidoczniej jest

> Chodzi mi o wykazanie faktu, jak pozornie odległe od siebie mechanizmy mogą na siebie wpływać.

To co napisałeś wskazuje o ewidentnym błędzie fabrycznym pojawiającym się w wielu pojazdach danej serii. Odpalenie poduszek po instalacji gazu w omawianym wypadku raczej pod ten przykład nie można podciągnąć.

> Aha.

> Ale ile z tych aut to auta poniżej 3 lat?

Wydaje mi się, że dość dużo. Wiele z nich ma instalkę zakładaną w aso przed odbiorem i nie jest to instalka firmy np ford tylko taka sama jak ta zakładana u Zdzicha i zakładana w ten sam sposób tyle że drożej.

> Czy może jednak większość to stare paździury, gdzie instalacja SRS jest w pełni odseparowana od

> instalacji LPG, nawet galwanicznie?

ta większość jak to nazwałeś paździurów (słusznie zresztą) ma poduszkę jedynie na fotelu kierowcy bo się sprężyny połamały w dupę kłują

> Myślę, że ze względów marketingowych nigdy by się do tego nie przyznali.

Myślałem, ze piszemy o syfiastej instalacji gazowej, a nie syfiastej elektronice z Malezji

Napisano

> Wątpię.

> Wbrew temu, co się zakompleksionym Polakom wydaje - nikt nie robi "specjalnych goofnianych wersji

> dla verdammte Polaker", ani nie wychodzi z założenia, że "w Polen to można olać, bo co oni nam

> mogą".

Tak? popatrz na aktualizację nawigacji w Toyocie, nawet Czesi mają dokładniejsze mapy

> Mankamentem PL rynku jest tylko to, że stoi on na głowie i sprzedaje tu się spleśniały złom, a nie

> milion nowych aut (a taki jest potencjał tego rynku).

Nie widzę tego potencjału. Nadal samochód średniej klasy kosztuje u nas znacznie więcej średnich zarobków niż na zachodzie

Napisano

> W której marce czy modelu w czynnościach serwisowych jest kontrola poduszek powietrznych bądź

> instalacji elektrycznej.

W Mitsubishi. Po każdym przeglądzie na checkliście mam zaznaczoną kontrolę SRS. Do tego pełny wydruk z komputera, gdzie jest zylion różnych parametrów, na których się nie znam. Ale poniżej jest pieczatka serwisu i OK.

Napisano

> Czyli podpięcie kompa serwisowego ...

Czyli jednak sa firmy sprawdzajace elektronike ok.gif

> Na przeglądzie nawet w aso to można wykryć rzeczy, które są i postępują...

Skan elektroniki to nie tylko reset bledow ale ocena stanu podzespolow po kilku tysiacach parametrow.

Wiesz o tym ze nawet kazdorazowe otwarcie pokrywy silnika jest w memory?

Ja sie dowiedzialem ile razy dzialal abs w akordzie biglaugh.gif

Napisano

U mnie po ostatnim przeglądzie serwisant powiedział, że był błąd ASTC (odpowiednik ESP w Mitsubishi), dnia xxx o godzinie xxx. Akurat byłem wtedy na hamowni i faktycznie, pomimo wyłączenia układu, pojawił się błąd, który zniknął po wyłączeniu i włączeniu zapłonu. Ale w pamięci się zachował i serwisant chciał wiedzieć, czy w tym czasie coś się działo z autem czy nie. Jako że wiedziałem dlaczego ten błąd się pojawił, to nie było problemu, ale gdyby auto nie było wtedy na hamowni i błąd pojawił się, bo faktycznie coś się działo, to ASO pewnie zbadałoby sprawę dokładniej (dodatkowe testy itp.).

Napisano

> W Mitsubishi. Po każdym przeglądzie na checkliście mam zaznaczoną kontrolę SRS.

Już niżej pisałem, ze ten test tak na prawdę niewiele daje.

Napisano

> U mnie po ostatnim przeglądzie serwisant powiedział, że był błąd ASTC (odpowiednik ESP w

> Mitsubishi), dnia xxx o godzinie xxx. Akurat byłem wtedy na hamowni i faktycznie, pomimo

> wyłączenia układu, pojawił się błąd, który zniknął po wyłączeniu i włączeniu zapłonu. Ale w

> pamięci się zachował i serwisant chciał wiedzieć, czy w tym czasie coś się działo z autem czy

> nie. Jako że wiedziałem dlaczego ten błąd się pojawił, to nie było problemu, ale gdyby auto

> nie było wtedy na hamowni i błąd pojawił się, bo faktycznie coś się działo, to ASO pewnie

> zbadałoby sprawę dokładniej (dodatkowe testy itp.).

Obaj mówicie o testach systemów wykonujących pewnie działania. W pamięci kompa pozostały ślady zadziałań, niewłaściwych zadziałań itp. czujnik poduszki powietrznej jest jednorazowy, ma zadziałać w chwili zderzenia i pobudzić układ poduszek.

W omawianym przykładzie rzetelna firma zbadała by pojazd sprawdzając co wyzwoliło poduszki. Oni podobno tego nie zrobili tylko winę zrzucili na montaż LPG w nieautoryzowanym serwisie.

Napisano

> Są tacy, którzy uważają, że nie ma sensu przepłacać za "wymianę oleju" w ASO i że "pan Heniu" zna

> się lepiej

Serwisuję auto u pracownika ASO który ma swój własny warsztat. Ma zakupiony profesjonalny sprzęt, kompy z legalnym oprogramowaniem itp itd. Pracuje tylko na częściach zakupionych w ASO (w którym pracuje) przy czym z racji tego że jest jednym z lepszych klientów ma na prawdę super ceny. Dodam że jest bardzo cenionym pracownikiem, co chwile wysyłają go na zagraniczne szkolenia, wymusili na nim podpisanie kilku lojalek ponieważ bali się że odejdzie.

Czy on też jest Kazkiem wynalazkiem? Czy wszyscy poza ASO to partacze? W moim poprzednim samochodem byłem w ASO fiata po stłuczce. Samochód odbierałem 4 albo 5 razy bo za każdym razem "o czymś im się zapominało", nie wspominając że ktoś po nich jeszcze musiał poprawiać bo zje**** robote. Idź zrób sobie skrzynię w oplu i zapłać 8k, albo wymień pompowtryski w ASO za 3k sztuka, masz tylko 4 np w pasku.

Straszne cwaniactwo się tutaj wypowiada, "ku chwale ASO". Zwalacie wszystko na nieautoryzowany serwis (koledzy detektywi, internetowi jasnowidze) tymczasem tu nie o to chodzi że koleś sobie serwisował gdzie indziej czy że gwarancja się skończyła... A jakby ci po gwarancji eksplodował komputer i spalił się cały dom, albo zablokował się pedał gazu w twojej tuż po gwarancyjnej toyocie? Też wina złego serwisowania?

Skoro uważa że wystrzał to wina konstrukcyjna niech powoła rzeczoznawcę.

Napisano

> W Mitsubishi. Po każdym przeglądzie na checkliście mam zaznaczoną kontrolę SRS. Do tego pełny

> wydruk z komputera, gdzie jest zylion różnych parametrów, na których się nie znam. Ale poniżej

> jest pieczatka serwisu i OK.

Magia pieczątek? zlosnik.gif

Rodzicowi ASO Puga w Londynie sprawdza go przed dłuższymi jazdami (po 4 tkm). Raz mimo twierdzenia, że układ chłodniczy jest OK, w połowie trasy poziom płynu spadł poniżej minimum. Diagnoza Niemców? Nikt nie zajrzał do zbiorniczka, spojrzeli tylko, że komputer nie krzyczy o brak płynu i "odptaszkowali". A pewnie było z milimetr ponad sygnalizowanym minimum i przy ponad 200 km/h na niemieckich bahnach ten milimetr wywaliło.

Ostatnio w papierach było pięknie podane prawidłowe ciśnienie w oponach, tylko odbierając wóz z ASO rodzic wyjął ciśnieniomierz i sam zmierzył. W lewej przedniej było 0,3 atm mniej niż w prawej przedniej. ASO nie umiało tego wytłumaczyć zlosnik.gif

Napisano

> Serwisuję auto u pracownika ASO który ma swój własny warsztat. Ma zakupiony profesjonalny sprzęt,

> kompy z legalnym oprogramowaniem itp itd. Pracuje tylko na częściach zakupionych w ASO (w

> którym pracuje) przy czym z racji tego że jest jednym z lepszych klientów ma na prawdę super

> ceny. Dodam że jest bardzo cenionym pracownikiem, co chwile wysyłają go na zagraniczne

> szkolenia, wymusili na nim podpisanie kilku lojalek ponieważ bali się że odejdzie.

Z ciekawosci jak on to robi? Caly dzien pracuje w ASO (bo wymusili lojalki) a rownoczesnie proacuje w swoim warsztacie (bo jak sadze nie kupil mega drogie sprzetu zeby sobie w sobote po poludniu podlubac) ?

> Czy on też jest Kazkiem wynalazkiem? Czy wszyscy poza ASO to partacze? W moim poprzednim samochodem

> byłem w ASO fiata po stłuczce. Samochód odbierałem 4 albo 5 razy bo za każdym razem "o czymś

> im się zapominało", nie wspominając że ktoś po nich jeszcze musiał poprawiać bo zje****

> robote. Idź zrób sobie skrzynię w oplu i zapłać 8k, albo wymień pompowtryski w ASO za 3k

> sztuka, masz tylko 4 np w pasku.

> Straszne cwaniactwo się tutaj wypowiada, "ku chwale ASO". Zwalacie wszystko na nieautoryzowany

> serwis (koledzy detektywi, internetowi jasnowidze) tymczasem tu nie o to chodzi że koleś sobie

> serwisował gdzie indziej czy że gwarancja się skończyła... A jakby ci po gwarancji eksplodował

> komputer i spalił się cały dom, albo zablokował się pedał gazu w twojej tuż po gwarancyjnej

> toyocie? Też wina złego serwisowania?

> Skoro uważa że wystrzał to wina konstrukcyjna niech powoła rzeczoznawcę.

Napisano

> Mankamentem PL rynku jest tylko to, że stoi on na głowie i sprzedaje tu się spleśniały złom, a nie

> milion nowych aut (a taki jest potencjał tego rynku).

Potencjał to będzie i większy, jak uczciwie pracujący człowiek zarobi 2000 ojro wink.gif

Napisano

> Magia pieczątek?

> Rodzicowi ASO Puga w Londynie sprawdza go przed dłuższymi jazdami (po 4 tkm). Raz mimo twierdzenia,

> że układ chłodniczy jest OK, w połowie trasy poziom płynu spadł poniżej minimum. Diagnoza

> Niemców? Nikt nie zajrzał do zbiorniczka, spojrzeli tylko, że komputer nie krzyczy o brak

> płynu i "odptaszkowali". A pewnie było z milimetr ponad sygnalizowanym minimum i przy ponad

> 200 km/h na niemieckich bahnach ten milimetr wywaliło.

O to to ok.gif Nawet jesli ta magiczna pieczątka ASO gwarantuje ze jak sie pomylili to potem naprawia za darmo, to ja jednak wole tego nie sprawdzac i jezdzic do takiego serwisu gdzie znam mechanika i wiem ze on naprawde sprawdzi moj samochod a nie tylko podlaczy do komputera i powie ze nie ma błedów i postawi pieczątke.

Napisano

> Potencjał to będzie i większy, jak uczciwie pracujący człowiek zarobi 2000 ojro

Problemem wbrew pozorom nie są zarobki, tylkoidiotyczna polityka państwa, która stawia na kretyński populizm, a nie mądre rozwiązania.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.