Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Szkoda OC, akceptacja warunkowa TU

Featured Replies

Napisano

> Czy w tym co napisałem jest coś nie tak , niezgodnego z prawdą ??

> " Taka ze OC i jego warunki reguluje ustawa , a AC ma warunki w każdej ubezpieczalni inne

> uzależnione

> od umowy którą zawarłeś i jaki wariant wykupiłeś "

Jest to absolutnie bez związku z procesem likwidacji szkody.

Napisano

> Albo, jak Polak ma w zwyczaju, poprawić i drugi raz wziąć kasę z ubezpieczenia za to samo.

ja nie mowie o takich przypadkach, mowie o NORMALNYCH zachowaniach, a nie uwazam za normalne "jade na polowanie na stłuczke"...

mialem jedna stłuczke w zyciu, zostało na akumulator i...dziekuje Bogu, ze jak na razie nie daje mi "zarabiac"...bo wole spokojna jazde bez przygod ok.gif

Napisano

> Ale nie masz na akumulator ....

Przyjacielu - przy takim przerobie to ja mógłbym sklep z akumulatorami otworzyć... A nawet hurtownię...

Tyle, że ja jestem tzw uczciwy głupek (ewentualnie jak kto woli to może uważać, że robię na drugi etat w Transparency International) i zarabiam tylko to, co firma daje mi do ręki - za to sen spokojniejszy...

Napisano

wlasne doswiadczenia a wiesz ze na rynku sa rozne TU z roznym podejsciem

Napisano

> wlasne doswiadczenia a wiesz ze na rynku sa rozne TU z roznym podejsciem

uwierz że jako pracownik TU - wiem zlosnik.gif

Napisano

> a czy Ty rozumiesz wyplata kwoty bezspornej a potem bujaj sie "kumasz"

Panie, p... pan bzdury.

Czym innym jest przyjęcie kwoty bezspornej, a czym innym PODPISANIE UGODY (która "uprawomacnia" określoną w niej kwotę) - z taką metką to nawet w sądzie możesz się cmoknąć w trąbkę.

Powiem więcej - w razie "iścia na ostro" sąd może okoliczność odmowy przyjęcia kwot bezspornych traktować jako wyraz Twojej złej woli:

"Proszę sądu, my jako towarzystwo chcieliśmy NATYCHMIAST rozliczać szkodę i wypłacać kwotę bezsporną, a ten pan o, tam tam to on nie chce i nie współpracuje i celowo przeciąga sprawę, a teraz jeszcze pianę bije".

Napisano

> uwierz że jako pracownik TU - wiem

Jak widać wyżej - pewnie nie wiesz :-)

Napisano

> Jak widać wyżej - pewnie nie wiesz :-)

Co zrobisz jak inni wiedza lepiej niewiem.gif

Napisano

> Co zrobisz jak inni wiedza lepiej

Łbem o ścianę zostaje.

Albo do yamky :-)

Napisano

smialo jak chcesz to se walnij twoj leb

Napisano

> smialo jak chcesz to se walnij twoj leb

A bo to raz waliłem?

Nie widać?

A tak bardziej na temat coś kolega może?

Napisano

> i zarabiam tylko to, co firma daje mi do ręki - za to sen spokojniejszy...

No widzisz, marnujesz stanowisko hehe.gif Panowie zaradni to by tą hurtownię spokojnie mieli (na żonę rzecz jasna) hehe.gif

Napisano

moge ale nie z Toba , przeciez Ty juz zalatwiles pierdylion takich spraw i nie zamierzam Ci zawracac glowy . EOT.

Napisano

> No widzisz, marnujesz stanowisko Panowie zaradni to by tą hurtownię spokojnie mieli (na żonę

> rzecz jasna)

Zdarzało mi się poznać takowych.

Co ciekawe - straszny strach w oczach mieli, jak się "hurtownia" zamykała...

Ale to OT i nie temat na to forum.

Napisano

> Albo, jak Polak ma w zwyczaju, poprawić i drugi raz wziąć kasę z ubezpieczenia za to samo.

a to już niechlujstwo TU, dokładna dokumentacja foto i techniczna, potem można się bujać z pajacem ile się da. Gwarantuję Liwek, że jakby jeden z drugim się przejechał to skończyłoby się robienie wałków. Kupowanie wynalzków, gdzie doostęp do zamienników prawie nie istnieje tylko graty oryginalne, przykręcanie rozpieprzonych gratów i zgłaszanie jako kolejnej szkody.

Napisano

> Była szkoda. Naprawa z OC sprawcy. Tu przysłało kosztorys, oczywiście zaniżony - do tego tylko

> główną kwotę, bez szczegółów. Wysłano własny kosztorys zrobiony w Audatex. TU zaakceptowało

> kosztorys, pod warunkiem przedstawienia faktur na zakup części oryginalnych (z ASO).

Zobacz na wzory pism na stronie Rzecznika Ubezpieczonych:

http://www.rzu.gov.pl/serwis-prawny/wzor...e__mienia___853 w szczególności to, ale w innych też znajdziesz ciekawe odwołania, np. dotyczące braku obowiązku przedstawiania faktur za naprawę. Całkiem słuszne byłoby także złożenie skargi do Rzecznika z prośbą o podjęcie interwencji.

Przepraszam, nie przeczytałem całego wątku (co rzadko mi się zdarza) tylko kilka pierwszych stron, ale jak czytam wypowiedzi niektórych osób to mi ciśnienie skacze więc wole nie czytać. Stan prawny jest taki, że poszkodowanemu należy się odszkodowanie w kwocie robocizny w ASO na nowych, oryginalnych częściach, gdyż taką poniósł szkodę. To gdzie to auto będzie naprawiane i czy w ogóle będzie to jest zupełnie odrębna kwestia, poszkodowany wg kc. ma prawo wyboru czy chce przywrócenie do stanu poprzedniego czy świadczenie pieniężne. W szczególności nie musi przedstawiać TU żadnych faktur i taka wykładnia była wielokrotnie podtrzymywana w wyrokach sądu. Jeśli ktoś twierdzi inaczej, to proszę o podanie PODSTAWY PRAWNEJ bo inaczej jest to tylko czcza gadanina. Dodam jeszcze, że nazywanie człowieka który chce skorzystać ze swoich praw "kombinatorem", "oszustem" itd. zalatuje pomówieniem.

Napisano
  • Autor

> Oczywiście, mam siedzieć cicho jak ktoś próbuje kręcic lody na odszkodowaniach, a ja potem przez to

> zapłacę 2 tyś składki OC.

> Nie będę siedział cicho i głośno kombinatorstwo będę nazywał kombinatorstwem.

Kolego, ale z przepisami i orzecznictwami SN będziesz się kłócił ? Mam takie prawo i kropka.

Mam prawo dostać kasę w wysokości nowych oryginalnych cen części oraz średniej cenie roboczogodziny danego regionu. Tak wynika z przepisów, nie z mojego widzimisię.

Napisano
  • Autor

Dzięki kolego za pisemka, tego jeszcze nie znalazłem. claps.gif

Co do postawy poniektórych, wydaje się że patrzą tylko ze swojej jamki - dlaczego ma mu się udać wyrwać więcej jak mi się nie udało. No i jak mu się uda to będę musiał więcej zapłacić ja, to tak jakby mi ukradł - złodziej sick.gif.

A że przepisy mówią, że mu się należy to insza inszość.

Napisano

> Stan prawny jest taki, że poszkodowanemu należy się odszkodowanie w kwocie robocizny w ASO na nowych, oryginalnych częściach,

Nie należy szczególnie od 2003r. kiedy RP implementowała wydane przez Komisję Europejską rozporządzenie GVO ... "uwolnienie rynku części zamiennych. Części montowane podczas naprawy są zgodne jakościowo z fabrycznie zamontowanymi przez producenta. Klient ma prawo wybierać spośród oryginalnych części zamiennych, tańszych części produkowanych przez dostawców na pierwszy montaż, a także części porównywalnej jakości do tych zamontowanych w samochodzie. Zastosowanie takich części nie powoduje utraty gwarancji."

> To gdzie to auto będzie naprawiane i czy w ogóle będzie to jest zupełnie odrębna kwestia, poszkodowany wg kc. ma prawo wyboru czy chce przywrócenie do stanu poprzedniego czy świadczenie pieniężne.

Zgadza się.

> W szczególności nie musi przedstawiać TU żadnych faktur

Zgadza się z tym "ale", że nie ma prawa domagać się zapłaty w/g ceny najdroższego dystrybutora.

> Jeśli ktoś twierdzi inaczej, to proszę o podanie PODSTAWY PRAWNEJ

Oryginalne podejście ok.gif

> Dodam jeszcze, że nazywanie człowieka który chce skorzystać ze swoich praw "kombinatorem", "oszustem" itd. zalatuje pomówieniem.

Może nie kombinatorem / oszustem, lecz osobą naruszającą regułę zawartą w art. 361 § 2 KC => z jednej strony zasada pełnego odszkodowania (funkcja kompensacyjna), przy jednoczesnym złożeniu, że naprawienie szkody nie może być źródłem wzbogacenia dla poszkodowanego.

Napisano

> Dzięki kolego za pisemka, tego jeszcze nie znalazłem.

> Co do postawy poniektórych, wydaje się że patrzą tylko ze swojej jamki - dlaczego ma mu się udać

> wyrwać więcej jak mi się nie udało. No i jak mu się uda to będę musiał więcej zapłacić ja, to

> tak jakby mi ukradł - złodziej .

> A że przepisy mówią, że mu się należy to insza inszość.

Nawet nie czytaj tych bzdur o kombinatorstwie więcej, bierz się do pisania swojego pisemka. Myślę, że te co ci rano wysłałem też pomogą.

Pzdr

Napisano

> Nie należy szczególnie od 2003r. kiedy RP implementowała wydane przez Komisję Europejską

> rozporządzenie GVO ... "uwolnienie rynku części zamiennych. Części montowane podczas naprawy

> są zgodne jakościowo z fabrycznie zamontowanymi przez producenta. Klient ma prawo wybierać

> spośród oryginalnych części zamiennych, tańszych części produkowanych przez dostawców na

> pierwszy montaż, a także części porównywalnej jakości do tych zamontowanych w samochodzie.

> Zastosowanie takich części nie powoduje utraty gwarancji."

Czytałeś pismo które podlinkowalem w poprzednim poście (odpowiadam na podstawie jego fragmentów)? Rozumiem, że chodzi Ci o rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 28 stycznia 2003 r. w sprawie wyłączenia określonych porozumień wertykalnych w sektorze pojazdów samochodowych spod zakazu porozumień ograniczających konkurencję (Dz.U. Nr 38, poz. 329 ze zm.)? Jego celem było ograniczenie przywilejów po stronie producentów samochodów, co prowadziło do ograniczenia konkurencyjności, w związku z czym regulacje te dotyczą wyłącznie zagadnień związanych z ochroną konkurencji na rynku motoryzacyjnym i w żaden sposób nie mogą ograniczać prawa poszkodowanego do uzyskania pełnej kompensaty poniesionej szkody, tj. przywrócenia do stanu poprzedniego uszkodzonego pojazdu, co wymaga uwzględnienia w procesie likwidacji szkody elementów tożsamych z tymi, jakie zostały uszkodzone. W konsekwencji zastępowanie występujących uprzednio w pojeździe części oryginalnych częściami alternatywnymi jest dopuszczalne, ale pod bezwzględnym warunkiem, że poszkodowany wyrazi na to zgodę.

> Zgadza się z tym "ale", że nie ma prawa domagać się zapłaty w/g ceny najdroższego dystrybutora.

Nie ma też obowiązku szukania najtańszego. Orzeczenie SN z dnia 25 kwietnia 2002 r. (sygn. akt I CKN 1466/99), stanowi, iż o ile z treści umowy autocasco nie wynika nic innego, ubezpieczony nabywając części samochodowe nie ma obowiązku poszukiwać sprzedawcy oferującego je najtaniej. Powyższe orzeczenie zostało wydane w sprawie dotyczącej ubezpieczenia autocasco, jednak tym bardziej ma ono zastosowanie w obowiązkowym ubezpieczeniu OC, którego regulacje nie tylko nie zawierają nakazu poszukiwania części najtańszych, lecz podkreślają obowiązek pełnej kompensaty poniesionej przez poszkodowanego szkody. Koszt przywrócenia samochodu do stanu przed szkoda obejmuje naprawę wg. technologii producenta - czyli ASO i oryginalne części.

> Oryginalne podejście.

Musimy odnosić się do obecnych realiów prawnych. Jest przepis - możemy dyskutować o interpretacji. I tak wiążąca będzie interpretacja sądu w tym konkretnym przypadku. Bez podawania podstawy prawnej stwierdzenia "należy się", "nie należy się", "chcesz wyłudzić" są bezwartościowe.

Napisano

> Dzięki kolego za pisemka, tego jeszcze nie znalazłem.

Zobacz na inne moje wypowiedzi w związku z ubezpieczeniami na autokąciku - parę razy cytowałem orzeczenia SN albo podawałem odnośniki które może Ci się przydadzą. Jak będziesz miał jakieś pytania to pisz na PM.

> Co do postawy poniektórych, wydaje się że patrzą tylko ze swojej jamki - dlaczego ma mu się udać

> wyrwać więcej jak mi się nie udało. No i jak mu się uda to będę musiał więcej zapłacić ja, to

> tak jakby mi ukradł - złodziej .

Mentalność ludzi jest różna. Płacąc za OC nie kupujesz jedynie świstka który należy pokazać w razie kontroli drogowej, ale z góry opłacasz ewentualną pomoc dla osoby którą poszkodowałeś przez swoje wybryki na drodze. Nie chciałbym, żeby TU działające w moim imieniu i za moje pieniądze robiło jakiekolwiek problemy osobie która ucierpiała z mojej winy i utrudniało jej uzyskanie należnego odszkodowania, ma działać tak aby poszkodowana osoba jak najmniej straciła (zdrowia, pieniędzy, czasu, nerwów itd.) przeze mnie i aby to "zdarzenie drogowe" było dla niej jak najmniej kłopotliwe. Smutne, że są ludzie którzy myślą inaczej.

Napisano

> Zobacz na inne moje wypowiedzi w związku z ubezpieczeniami na autokąciku - parę razy cytowałem orzeczenia SN albo podawałem odnośniki które może Ci się przydadzą. Jak będziesz miał jakieś pytania to pisz na PM.

Karmisz autora wątku iluzorycznymi argumentami, ten odkrył instytucję Rzecznika Ubezpieczonych i kilka szymeli na jego www publikowanych, i już nabrał przekonania że zmiażdży ubezpieczyciela.

Z całym szacunkiem dla RzU, ale jego zdolność sprawcza jest znikoma, zwyczajnie nie dysponuje żadnym narzędziem do wywierania presji na ubezpieczycieli.

Z prawdopodobieństwem graniczącym z pewnością twierdzę, że "fin323" w ramach odszkodowania otrzyma równowartość części alternatywnych, i żadna korespondencja czy też Twoja "obsługa prawna" nie spowoduje uznania roszczeń do poziomu z górnej półki tj cen ASO. Taki stan rzeczy może zmienić jedynie przedłożenie dokumentów faktycznie poniesionych kosztów, wyższych od kosztorysowych.

Również do sądu zaryzykuję twierdzenie nie pójdziecie, albowiem przed złożeniem pozwu dojdziecie do wniosku, że twardych argumentów brak.

Mało skromny Kolego jesteś, ale zanim zostaniesz naszym Mentorem wykaż się proszę skutecznością w ujęciu praktycznym, żonglerki teoretycznej nie widzę sensu ciągnąć.

To jak, poinformujecie o finale sprawy ... hmm ?

Napisano

> Z całym szacunkiem dla RzU, ale jego zdolność sprawcza jest znikoma,

Jak każdy Rzecznik koncentruje się na uzasadnianiu swojego istnienia.

> Również do sądu zaryzykuję twierdzenie nie pójdziecie,

Ja zakładam, że z braku uprawnień do wskoczenia w czarną sukienkę z zieloną/niebieską szmatką pod szyją.

> To jak, poinformujecie o finale sprawy ... hmm ?

Kolega weźmie co mu dają, Zenek poleci szpachlówką i na nowy (a może "mało używany") akumulator będzie.

Napisano

Walczę w identycznej sprawie. Postanowieniami sądów wymieniamy się z TU od pół roku. Rzecznik "pomógł" tyle, że napisał pismo do prezesa TU, który odpisał mu to samo co mnie, a rzecznik mi to przekazał. Sprawa wygląda tak, że wygra ten, kto ma lepszych prawników. Przy czym mojej sprawy firmy zajmujące się zaniżonymi odszkodowaniami nie chcą się podjąć - mówią nie wprost, że za mało na tym zarobią a sprawa będzie się ciągnąć.

Jeśli ktoś się podejmie, to poproszę o PW.

W TU zrobili wycenę po najtańszych częściach, których wartość obniżyli o "urealnienie" 70%. Przy drugim podejściu i wysłaniu wyceny naprawy z ASO, "zgodzili" się łaskawie na połowę tego co chce ASO, pod warunkiem, że przedstawię faktury - podciągając to pod jeden z wyroków SN, że mam w ten sposób udowodnić taką cenę naprawy. Przy czym, ja auta naprawiać w ogóle nie zamierzam. Więc z założenia jest to po prostu głupie i niezgodne z prawem.

Maskę wycenili po najtańszym zamienniku - 30% = 290zł... Przy czym moja racja jest taka, że użyli w wycenie części do innego modelu (3D/4D, a ja mam 5D gdzie maska jest inna). Do mojej wersji nie znalazłem zamiennika maski nigdzie - jest tylko w ASO za ok. 1760zł.

Wygląda na to, ze prawo ładnie wygląda, kiedy Rzecznik mądrzy się w radiu, jak to ludzie swoich praw nie znają i nie wykorzystują, a przecież jest tak nowocześnie i cacy. Tymczasem póki co widzę, że rację ma Gordon_Shumway... niestety passed_out.gif

A najlepsze są wypowiedzi na forum osób, które twierdzą, że próbujemy "wyłudzić", bo mamy starszy samochód a chcemy za naprawę jak z ASO. Właśnie przez to, że jeden z drugim broni w ten sposób nie wiadomo dlaczego TU, tak ciężko jest wyegzekwować swoje. Bo jeden z drugim daje się robić ubezpieczycielom, a TU to wykorzystują - opłaca im się tak postępować, niezgodnie z prawem, bo na 100 osób 20 się upomni o swoje, z tych 20 będzie walczyć 10, do sądu pójdą 3 z czego jedna wygra. I TU o tym dobrze wiedzą. Gdyby więcej osób walczyło o swoje, zamiast bronić TU "bo chcesz wyłudzić na stary samochód", to by im się już tak nie opłacało.

A tymczasem ktoś kto walczyć o swoje jest na forum uznawany za oszusta. W jakim kraju ja żyję facepalm%5B1%5D.gif

Napisano

> A najlepsze są wypowiedzi na forum osób, które twierdzą, że próbujemy "wyłudzić", bo mamy starszy

> samochód a chcemy za naprawę jak z ASO. Właśnie przez to, że jeden z drugim broni w ten sposób

> nie wiadomo dlaczego TU, tak ciężko jest wyegzekwować swoje. Bo jeden z drugim daje się robić

> ubezpieczycielom, a TU to wykorzystują - opłaca im się tak postępować, niezgodnie z prawem, bo

> na 100 osób 20 się upomni o swoje, z tych 20 będzie walczyć 10, do sądu pójdą 3 z czego jedna

> wygra. I TU o tym dobrze wiedzą. Gdyby więcej osób walczyło o swoje, zamiast bronić TU "bo

> chcesz wyłudzić na stary samochód", to by im się już tak nie opłacało.

> A tymczasem ktoś kto walczyć o swoje jest na forum uznawany za oszusta. W jakim kraju ja żyję

Niestety taka jest smutna prawda.

I jak widać po wypowiedziach niektórych - lobby ubezpieczycieli na tym forum też działa...

Napisano
  • Autor

Miałem wcześniej kosztorys, a w zasadzie to kwotę bez szczegółów, wysłany do zakładu blacharskiego.

Teraz poprosiłem TU o kosztorys szczegółowy dla mnie.

I zgadnijcie czy kwoty się zgadzały sick.gif.

Wysłali mi 10% niższy niż zakładowi likwidującemu szkodę.

No sory, kto tu jest kombinatorem i oszustem...

Chyba że to zagrywka psychologiczna, im później się zgodzę na kwotę bezsporną tym mniej wypłacą panic.gif

Napisano

to wszystko sa zlodzieje , ja swoim po wypadku na moto wyslalem rachunki za ciuchy i kask miesiac temu , wczoraj dzwonie czy sa wycenione a pajac -likwidator do mnie z tekstem ze jak mu nie podam nr konta do wyplaty to on mi nie wysle kosztorysu i nie powie na ile wycenili , nosz ku..... noz sie w kieszeni otwiera.

Napisano

> podam nr konta do wyplaty

Każdy z Was uparty jak stado starych oślic.

Powinien Ci wysłać przekazem pocztowym smile.gif

Napisano

to jest ich sprawa , ale nie moga mi zabronic tego ze chce wiedziec ile maja oddac za ubranie i kask , co to ma wspolnego z wyplata . Ty tez bys wzial np 5 pln jak wyslales im rachunki na ponad 3 tysie a ciuchy nie nadaja sie do uzytku.

Napisano

> Ty tez bys wzial np 5 pln

Oczywiście. Miałbym dowód na to że uznali roszczenie co do zasady.

Napisano

> to wszystko sa zlodzieje ,

a i owszem, ale to w żaden sposób nie upoważnie do do takiego samego postępowania.

> ja swoim po wypadku na moto wyslalem rachunki za ciuchy i kask miesiac

> temu , wczoraj dzwonie czy sa wycenione a pajac -likwidator do mnie z tekstem ze jak mu nie

> podam nr konta do wyplaty to on mi nie wysle kosztorysu i nie powie na ile wycenili , nosz

> ku..... noz sie w kieszeni otwiera.

Przez telefon możesz go nazwać pajacem, poczym żądanie wyceny przesłać poleconym. Z urzędnikami i kombinatorami rozmawia sie na piśmie, najlepiej jeszcze podpierajac się paragrafami.

Napisano

> Oczywiście. Miałbym dowód na to że uznali roszczenie co do zasady.

Ja mam dowód uznania roszczenia w postaci wypłaconej mi "kwoty bezspornej" w wysokości 1750zł, a ASO wyceniło szkody na ponad 4500zł w optymistycznej wersji (dodając zarysowany reflektor to już 5000zł).

Wciąż chcą, żebym udowodnił poniesione nakłady na naprawę w postaci faktur, podczas gdy ja tego auta nie zamierzam naprawiać, albo naprawię na używanych częściach samodzielnie w garażu, do czego mam prawo, a oni są zobowiązani zwrócić mi za naprawę zgodną z technologią producenta. Dlaczego? Bo to moja strata, że będę miał auto urzeźbione w garażu i powinni mi, według prawa, zwrócić tą różnicę.

A na forum i tak napiszą, że oszust jestem...

EDIT: jeden z wielu wątków na forum prawnym. Jaśniej się nie da prawa przetłumaczyć. I wyroki sądów też są.

http://forumprawne.org/ubezpieczenia-polisy-ubezpieczyciele/231426-prosba-o-porade-3.html

Ja spróbuję iść z tym do sądu, tylko szukam prawnika, który mnie poprowadzi żebym jakiegoś głupiego błędu nie zrobił, bo nigdy z sądu nie korzystałem. I wcale nie dla kasy, tylko dlatego, że mnie szlag trafia na jawne cwaniactwo TU.

Napisano

> Ja spróbuję iść z tym do sądu, tylko szukam prawnika, który mnie poprowadzi

Wps jest +/- 3 kpln - stawka kosztów z rozporządzenia to 600 zł.

Czyli nawet jak to wygrasz, to będziesz musiał do interesu jakiś tysiąc - półtora dołożyć, bo nikt za 600 zł Ci tego nie poprowadzi. Wniosek - nie warta skórka wyprawki i TU o tym wie. Jakbyś sobie to sam poprowadził, to może mieć sens.

  • 1 miesiąc później...
Napisano

> Mylisz się.

> Po raz kolejny dowodzisz mojej tezy, że poza "daj-daj-daj" nie bardzo masz pojęcie o procesie

> likwidacji szkody.

> Mówię tu o kontroli TECHNOLOGII NAPRAWY, która nie wynika ani z OWU AC, ani z ustawy - jest to po

> prostu praktyka TU, które - jako płatnik - MA DO TEGO PRAWO.

> Swego czasu były np plucia się "poszkodowanych", że "jakim prawem TU zatrzymuje wymontowane po

> naprawie klamoty, przecie ja bym se zabrał błotniczek i pchnął na allegro, albo wymienił na

> akumulator".

> To co nas różni to to, że ja po prostu w takiej sytuacji jaką opisałem przesyłam do TU dokumentację

> fotograficzną i mam spokój, a Ty podskakujesz jak g.... w trawie...

> Wiesz...

> Jakby Ci to powiedzieć...

> Ja miesięcznie likwiduję więcej szkód, niż Ty zobaczysz przez całe życie z rodziną i znajomymi

> włącznie...

> No ok, jak z rodziną i znajomymi to kwartalnie...

piszesz likwidujesz tyle szkód miałeś kiedyś taką sytuację ??

http://autokacik.pl/showthreaded.php?Cat=0&Number=285804159&an=0&page=0#Post285804159

Napisano

> piszesz likwidujesz tyle szkód miałeś kiedyś taką sytuację ??

> http://autokacik.pl/showthreaded.php?Cat=0&Number=285804159&an=0&page=0#Post285804159

Już wszyscy wiemy, że w analogicznej sprawie ustanowiłeś pełnomocnika i ten w Twoim imieniu coś tam załatwił, ale wartościowe byłyby informacje, jak to załatwił.

Kolego, ja rozumiem, że jesteś nakręcony i własne poczucie jak byś "Najwyższego za nogi złapał", nie mniej albo wypowiadaj się merytorycznie, albo wcale.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.