Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Szkoda OC, akceptacja warunkowa TU

Featured Replies

Napisano

Była szkoda. Naprawa z OC sprawcy. Tu przysłało kosztorys, oczywiście zaniżony - do tego tylko główną kwotę, bez szczegółów. Wysłano własny kosztorys zrobiony w Audatex. TU zaakceptowało kosztorys, pod warunkiem przedstawienia faktur na zakup części oryginalnych (z ASO).

Quote:

ww kosztorys uznaje sie jedynie po przedstawieniu f-ry

uzasadniajacej przedstawiony poziom cen części zamiennych -

przedstawiony poziom odpowiada poziomowi cen ASO


Jak odpisać im (załączając poszczególne paragrafy), żeby spadali na drzewo z fakturami z ASO. W sumie auta nie trzeba naprawiać, a odszkodowanie i tak się należy. Z tego co wiem za części nowe oryginalne (ichniejszy rzeczoznawca klepnął ich wymianę).

Napisano

> Była szkoda. Naprawa z OC sprawcy. Tu przysłało kosztorys, oczywiście zaniżony - do tego tylko

> główną kwotę, bez szczegółów. Wysłano własny kosztorys zrobiony w Audatex. TU zaakceptowało

> kosztorys, pod warunkiem przedstawienia faktur na zakup części oryginalnych (z ASO).

> Quote:

> ww kosztorys uznaje sie jedynie po przedstawieniu f-ry

> uzasadniajacej przedstawiony poziom cen części zamiennych -

> przedstawiony poziom odpowiada poziomowi cen ASO

> Jak odpisać im (załączając poszczególne paragrafy), żeby spadali na drzewo z fakturami z ASO. W

> sumie auta nie trzeba naprawiać, a odszkodowanie i tak się należy. Z tego co wiem za części

> nowe oryginalne (ichniejszy rzeczoznawca klepnął ich wymianę).

tylko sad

Napisano

> Była szkoda. Naprawa z OC sprawcy. Tu przysłało kosztorys, oczywiście zaniżony - do tego tylko

> główną kwotę, bez szczegółów. Wysłano własny kosztorys zrobiony w Audatex. TU zaakceptowało

> kosztorys, pod warunkiem przedstawienia faktur na zakup części oryginalnych (z ASO).

> Quote:

> ww kosztorys uznaje sie jedynie po przedstawieniu f-ry

> uzasadniajacej przedstawiony poziom cen części zamiennych -

> przedstawiony poziom odpowiada poziomowi cen ASO

> Jak odpisać im (załączając poszczególne paragrafy), żeby spadali na drzewo z fakturami z ASO. W

> sumie auta nie trzeba naprawiać, a odszkodowanie i tak się należy. Z tego co wiem za części

> nowe oryginalne (ichniejszy rzeczoznawca klepnął ich wymianę).

Albo na fakture i wtedy pelne kwoty albo mniejsza kwota gotowka. Nie ma tak dobrze...

Napisano

> Jak odpisać im (załączając poszczególne paragrafy), żeby spadali na drzewo z fakturami z ASO.

Szanowni Państwo !

Spadajcie na drzewo z tymi fakturami z ASO. Przecież wiadomo, że tam nie będę naprawiał, bo to oszuści i złodzieje.

Naprawiał będę u Zenka, co to w stodole ma warsztat - a w ASO już nie pracuje, bo się tam marnował. Zenek żadnych faktur nie wystawia, a poza tym macie płacić po cenach ASO, bo tak ! Zima idzie, to mi jeszcze na nowy akumulator trzeba, a te złodzieje z ASO mi przecież nie dadzą.

No - i jeszcze, bo bym zapomniał - wypłacić macie za auto zastępcze, nie byle jakie, co najmniej passata albo BMW - faktur też Wam nie pokażę, bo frajer nie jestem i pożyczę stare Tico od szwagra, ale przecież mi się należy.

Z poważaniem .....".

Napisano

1. Czy da się naprawić auto dobrze i taniej niż po cenach ASO? Na pewno tak.

2. Jesli chcesz naprawić auto, wstaw do ASO albo innego porządnego warsztatu i zapomnij o problemie.

3. Ale jeśli chcesz gotówkę po cenach ASO to znaczy, że chcesz zarobić na szkodzie a to jest niezgodne z przepisami. Na szkodzie poszkodowany nie może zyskać.

Napisano

> Była szkoda. Naprawa z OC sprawcy. Tu przysłało kosztorys, oczywiście zaniżony - do tego tylko

> główną kwotę, bez szczegółów. Wysłano własny kosztorys zrobiony w Audatex. TU zaakceptowało

> kosztorys, pod warunkiem przedstawienia faktur na zakup części oryginalnych (z ASO).

> Quote:

> ww kosztorys uznaje sie jedynie po przedstawieniu f-ry

> uzasadniajacej przedstawiony poziom cen części zamiennych -

> przedstawiony poziom odpowiada poziomowi cen ASO

> Jak odpisać im (załączając poszczególne paragrafy), żeby spadali na drzewo z fakturami z ASO. W

> sumie auta nie trzeba naprawiać, a odszkodowanie i tak się należy. Z tego co wiem za części

> nowe oryginalne (ichniejszy rzeczoznawca klepnął ich wymianę).

proponuję art 286KK, szczególnie za ost zdanie zlosnik.gif

jak widzisz TU skutecznie zabezpieczyło się przed takimi cwaniakami;

"chcesz naprawić, zapłacimy nawet za ASO, ale dawaj FV"

"chcesz zarobić, nie ma lekko, żeby zarobić trzeba się narobić"

Napisano

> Szanowni Państwo !

> Spadajcie na drzewo z tymi fakturami z ASO. Przecież wiadomo, że tam nie będę naprawiał, bo to

> oszuści i złodzieje.

> Naprawiał będę u Zenka, co to w stodole ma warsztat - a w ASO już nie pracuje, bo się tam marnował.

> Zenek żadnych faktur nie wystawia, a poza tym macie płacić po cenach ASO, bo tak ! Zima idzie,

> to mi jeszcze na nowy akumulator trzeba, a te złodzieje z ASO mi przecież nie dadzą.

Miałem to właśnie napisać :-)

Napisano

> Była szkoda. Naprawa z OC sprawcy. Tu przysłało kosztorys, oczywiście zaniżony - do tego tylko

> główną kwotę, bez szczegółów. Wysłano własny kosztorys zrobiony w Audatex. TU zaakceptowało

> kosztorys, pod warunkiem przedstawienia faktur na zakup części oryginalnych (z ASO).

> Quote:

> ww kosztorys uznaje sie jedynie po przedstawieniu f-ry

> uzasadniajacej przedstawiony poziom cen części zamiennych -

> przedstawiony poziom odpowiada poziomowi cen ASO

> Jak odpisać im (załączając poszczególne paragrafy), żeby spadali na drzewo z fakturami z ASO. W

> sumie auta nie trzeba naprawiać, a odszkodowanie i tak się należy. Z tego co wiem za części

> nowe oryginalne (ichniejszy rzeczoznawca klepnął ich wymianę).

Oczywiście,że wypłacą. Po cenach ASO i tylko obetną na roboczogodzinch. Musisz niestety być cierpliwy i koniecznie upierdliwy. Opinia niezależnego rzeczoznawcy też się przyda. Do tego stos pism i się uda, nawet bez sądu. Aczkolwiek strasz sądem, rzecznikiem praw ubezpieczonych.

Ja tak miałem z moim BMW. Stłuczka wyceniona na 2400 zł przez TU, po bojach i miesiącach przepychanek wypłacili łącznie 8500 zł, ASO wyceniło naprawę na 9200 zł. To było stare BMW e36.

Dla innych którzy zniechęcają kolegę i piszą że chce zarobić - darujcie sobie, należy się więc niech TU płacą. Świadomość takich działań spowoduje,że przestaną nas TU robić w konia z wypłatami.

Walczcie!

Napisano

> Oczywiście,że wypłacą. Po cenach ASO i tylko obetną na roboczogodzinch. Musisz niestety być

> cierpliwy i koniecznie upierdliwy. Opinia niezależnego rzeczoznawcy też się przyda. Do tego

> stos pism i się uda, nawet bez sądu. Aczkolwiek strasz sądem, rzecznikiem praw ubezpieczonych.

> Ja tak miałem z moim BMW. Stłuczka wyceniona na 2400 zł przez TU, po bojach i miesiącach

> przepychanek wypłacili łącznie 8500 zł, ASO wyceniło naprawę na 9200 zł. To było stare BMW

> e36.

> Dla innych którzy zniechęcają kolegę i piszą że chce zarobić - darujcie sobie, należy się więc

> niech TU płacą. Świadomość takich działań spowoduje,że przestaną nas TU robić w konia z

> wypłatami.

> Walczcie!

Przecież TU nie chce go zrobić w konia.

Każdy zawsze zachwala przy sprzedaży auta, że serwisowany w ASO. to TU wyliczyło ile wyjdzie naprawa w ASO. Odstawi tam auto, naprawią i sprawa zakończona

Poza tym napisał, że auta nie trzeba naprawiać, więc tam chyba szkody niewielkie są.

Napisano

> Przecież TU nie chce go zrobić w konia.

> Każdy zawsze zachwala przy sprzedaży auta, że serwisowany w ASO. to TU wyliczyło ile wyjdzie

> naprawa w ASO. Odstawi tam auto, naprawią i sprawa zakończona

> Poza tym napisał, że auta nie trzeba naprawiać, więc tam chyba szkody niewielkie są.

Oczywiście że nie, tylko dlaczego nie chcą wypłacić podobnej kwoty "do ręki"? Kwota ta tak samo się należy, oprócz stawki za robociznę. Jak znam życie chcą go nieźle skubnąć.

Pewnie, że powinien oddać na bezgotówkową i ja bym tak teraz zrobił bo nie chcę już przechodzić podobnych nerwów.

Napisano

> W sumie auta nie trzeba naprawiać, a odszkodowanie i tak się należy.

Ale to chyba za uszkodzony intelekt i to z innego OC. Z tego komunikacyjnego to TU płaci jedynie za przywrócenie pojazdu do stanu nie gorszego niż przed szkodą. Nie naprawiasz - nie dostajesz kasy, chyba że masz całkę.

Napisano

> Oczywiście że nie, tylko dlaczego nie chcą wypłacić podobnej kwoty "do ręki"?

Dlatego, że istnieje duże prawdopodobieństwo, ze niedługo podobna szkoda zostanie zgłoszona do innego TU ....

Faktura z ASO w dużym stopniu zapewnia, że uszkodzenie zostało usunięte.

Ktoś kto chce kasę, a nie usunięcie uszkodzenia, niestety jest podejrzany.

Napisano

> Dlatego, że istnieje duże prawdopodobieństwo, ze niedługo podobna szkoda zostanie zgłoszona do

> innego TU ....

> Faktura z ASO w dużym stopniu zapewnia, że uszkodzenie zostało usunięte.

> Ktoś kto chce kasę, a nie usunięcie uszkodzenia, niestety jest podejrzany.

Podejrzany o co? Że chce pieniądze które mu się należą jak psu zupa?

Otóż nie musi naprawiać!!! Zrozumcie to!

Napisano

> niestety jest podejrzany

podejrzeny jest wtedy gdy mu zarzuty zostaną przedstawione w trakcie trwania postępowanie przygotowawczego 270751858-jezyk.gif

Na miejscu autora robiłbym to w ASO albo innym zakładzie znającym się na rzeczy. Szanujący się warsztat też f-vat wystawia

wink.gif

Napisano

> Nie naprawiasz - nie dostajesz kasy, chyba że masz całkę.

pierwsze slysze... icon_eek.gif

Napisano

> Ale to chyba za uszkodzony intelekt i to z innego OC. Z tego komunikacyjnego to TU płaci jedynie za

> przywrócenie pojazdu do stanu nie gorszego niż przed szkodą. Nie naprawiasz - nie dostajesz

> kasy, chyba że masz całkę.

Quote:

Art. 13. 1.
Zakład ubezpieczeń wypłaca odszkodowanie
lub świadczenie z tytułu ubezpieczenia obowiązkowego na podstawie uznania roszczenia uprawnionego z umowy ubezpieczenia w wyniku własnych ustaleń, zawartej z nim ugody lub prawomocnego orzeczenia sądu.


Gdzie tu masz informację, że nie wypłaca, jeśli użytkownik nie naprawi samochodu? Ubezpieczyciel wypłaca odszkodowanie a nie refunduje koszty naprawy.

pozdrawiam,

bromsky

Napisano

> Otóż nie musi naprawiać!!! Zrozumcie to!

Oczywiście nie musi. Tylko niech wtedy udowodni wysokość szkody.

Jeśli naprawi w ASO - sprawa jest jasna, wysokością szkody jest cena naprawy.

Jeśli naprawi mu szwagier za flaszkę - wysokością szkody jest cena flaszki.

Napisano

> Oczywiście nie musi. Tylko niech wtedy udowodni wysokość szkody.

> Jeśli naprawi w ASO - sprawa jest jasna, wysokością szkody jest cena naprawy.

> Jeśli naprawi mu szwagier za flaszkę - wysokością szkody jest cena flaszki.

a stracony czas , utrata wartośći , ktoś to bierze pod uwage , będzie się bujał z uszkodzonym autem albo powypadkowym bo ubezpieczalnia wyplaciła za mało żeby porządnie zrobić i przy sprzedaży wtopi 20 30 % ,

Napisano

czy tylko nabijacie posty

Pieniądze po wycenie z ASO sie należą i TU z OC ma obowiązek przywrócić auto do stanu sprzed zdarzenia , teoretycznie głównie ASO mam taką możliwość więc wycena od nich jest jak najbardziej słuszna tym bardziej , że to właśnie ASO ma dokumentację dotyczącą technologii naprawy zalecaną przez producenta.

To co poszkodowany z kasą zrobi to jego sprawa może wydać całą kasę w burdelu .

Na swoim przykładzie kupiłem roczne auto w idealnym stanie , po paru miesiącach na parkingu Pani się nie wyrobiła i zatrzymała się na tyłku mojego auta ,

Tu wypłaciło mi ok 4000 zł , wycena z aso na ok 12000 zł , więc ok oddaje do warsztatu na bezgotówkową , a tu prośba o FV źródłowe i chcą być przy oględzinach przed malowaniem , czyli potraktowali mnie jak potencjalnego złodzieja. Auto jeździ niezrobione od ponad roku , nie będę się w Tu płaszczył o kasę która mi się należy , dopiero jakiś czas temu się zebrałem i sprawa poszła do radcy prawnego , po wypłacie ok 4000 zł staram się wyciągnąć ok 10000 zł , czyli wycena ASO + utrata wartości pojazdu , auto przed zdarzeniem było dziewicze i w idealnym stanie przebieg 16 kkm i 1,5 roku , po wykonaniu napraw nawet w ASO po wymianie błotnika auto było by traktowane jako składane z kilku , więc utrata wartości znaczna .

Ostatecznie powiedziałem sobie , że czekam na wypłatę reszty kasy z TU i wtedy podejmę decyzję czy naprawiam , czy sprzedaje , w obu przypadkach jestem do tyłu auto bite , lub naprawiane więc wartość w dół

I TO ŻE ZAROBIE NA NOWE AKU POWINNO WAS NIE INTERESOWAĆ , to mi uszkodzili auto nie z własnej winy , nie prosiłem się o marnowanie czasu na : kontakt z TU , wizyty w ASO u radcy , nikt mi za ten czas nie zapłaci !!!!!!!!!!!!!

Więc myślę , że na tej szkodzie zarobię 2-3 tysiące , TAK chce zarobić na szkodzie i mam nadzieję , że to choć częściowo zrekompensuje utratę wartości auta , stracony czas i kasę na telefony , benzynę.

Sprawa inaczej się ma jeżeli chodzi o AC jest to dobrowolne ubezpieczenie na warunkach ubezpieczyciela i tu trzeba się dostosować choć też można najczęściej z niej dobrze naprawić auto smile.gif

Napisano

> Oczywiście nie musi. Tylko niech wtedy udowodni wysokość szkody.

> Jeśli naprawi w ASO - sprawa jest jasna, wysokością szkody jest cena naprawy.

Nie musi naprawiać w ASO, wystarczy, że zrobi wycenę naprawy w ASO i ją prześle TU.

pozdrawiam,

bromsky

Napisano
  • Autor

> 1. Czy da się naprawić auto dobrze i taniej niż po cenach ASO? Na pewno tak.

Sory nie ufam ASO. Sparzyłem się. Mam natomiast kogoś, komu ufam bardziej - sprawdzony człowiek.

> 2. Jesli chcesz naprawić auto, wstaw do ASO albo innego porządnego warsztatu i zapomnij o

> problemie.

Nie satysfakcjonuje mnie naprawa według rzeczoznawcy. Dał zderzak do wymiany, błotnik do naprawy. Wolałbym odwrotnie i nie byłoby tematu. Jak kupię błotnik w ASO i wezmę kasę z pierwszej wyceny - w której nie chcą faktur, nie zostanie nawet na lakierowanie takowego, nie mówiąc o zderzaku.

Jak zapłacą większą kwotę, co innego. Ale chcą fakturę na zderzak, nie na błotnik.

> 3. Ale jeśli chcesz gotówkę po cenach ASO to znaczy, że chcesz zarobić na szkodzie a to jest

> niezgodne z przepisami. Na szkodzie poszkodowany nie może zyskać.

Nie chcę zarobić. Chcę mieć element blacharski nieszpachlowany. Skoro taki był chyba mam prawo mieć chcenie.

Poza tym, przepisy mówią że wycena powinna obejmować ceny nowych, oryginalnych części. Nie wiem gdzie takie kupię poza ASO. Robocizna średniorynkowa.

Napisano
  • Autor

> Oczywiście,że wypłacą. Po cenach ASO i tylko obetną na roboczogodzinch. Musisz niestety być

> cierpliwy i koniecznie upierdliwy. Opinia niezależnego rzeczoznawcy też się przyda. Do tego

> stos pism i się uda, nawet bez sądu. Aczkolwiek strasz sądem, rzecznikiem praw ubezpieczonych.

> Ja tak miałem z moim BMW. Stłuczka wyceniona na 2400 zł przez TU, po bojach i miesiącach

> przepychanek wypłacili łącznie 8500 zł, ASO wyceniło naprawę na 9200 zł. To było stare BMW

> e36.

> Dla innych którzy zniechęcają kolegę i piszą że chce zarobić - darujcie sobie, należy się więc

> niech TU płacą. Świadomość takich działań spowoduje,że przestaną nas TU robić w konia z

> wypłatami.

> Walczcie!

Widzisz kolego, każdy kto chce skorzystać ze swoich praw to kombinator i złodziej.

Chciałem podpytać bardziej doświadczonych, może się podzielą jak to rozegrać.

Od razu prośba do Ciebie, opisz mi na Priv jak to rozegrałeś. Masz może jakieś wzory pism itp. ?

Napisano
  • Autor

> Przecież TU nie chce go zrobić w konia.

> Każdy zawsze zachwala przy sprzedaży auta, że serwisowany w ASO. to TU wyliczyło ile wyjdzie

> naprawa w ASO. Odstawi tam auto, naprawią i sprawa zakończona

Nie TU wyliczyło, tylko niezależny rzeczoznawca i nie w ASO, tylko "u pana Zdzicha" z częściami z ASO - więc trochę taniej dla TU.

> Poza tym napisał, że auta nie trzeba naprawiać, więc tam chyba szkody niewielkie są.

Szkody niewielkie, ale naprawić trzeba.

Napisano
  • Autor

> Ale to chyba za uszkodzony intelekt i to z innego OC. Z tego komunikacyjnego to TU płaci jedynie za

> przywrócenie pojazdu do stanu nie gorszego niż przed szkodą

Gdyby tak było, dostałbym nowy zderzak i błotnik. Były nieuszkodzone. Napraw błotnika spowoduje stan gorszy niż przed szkodą.

Napisano

> bezgotówkową , a tu prośba o FV źródłowe i chcą być przy oględzinach przed malowaniem , czyli

> potraktowali mnie jak potencjalnego złodzieja.

Wcale nie. Dbają o pieniądze swoich klientów. Postawa godna claps.gif

> auto przed zdarzeniem było dziewicze i w idealnym stanie przebieg 16 kkm i 1,5 roku

Ty, ale to jest TYLKO auto, nie drogocenna relikwia.

> I TO ŻE ZAROBIE NA NOWE AKU POWINNO WAS NIE INTERESOWAĆ ,

Ależ oczywiście, że nas interesuje - to my ten akumulator mamy Ci sfinansować.

> , nie prosiłem się o marnowanie czasu na : kontakt z TU , wizyty w ASO u radcy , nikt mi za

> ten czas nie zapłaci !!!!!!!!!!!!!

Jakbyś nie chciał okraść innych klientów tego tu to byś:

- zadzwonił z miejsca zdarzenia na infolinię TU,

- przyjechała by laweta, która zabrałaby Twoje auto do ASO,

- zabrałbyś z ASO auto zastępcze i czekał na telefon

- odebrał tel. z ASO, ze Twoje auto jest gotowe,

- umył, zatankował zastępczaka i wymienił go w ASO na naprawione Twoje auto.

Kontakt z TU - 10 min na infolinii, kontakt z radcą - zbędny.

> Więc myślę , że na tej szkodzie zarobię 2-3 tysiące , TAK chce zarobić na szkodzie i mam nadzieję ,

Czyli chcesz nas, innych kierowców okraść. Kibicuję w tej sprawie TU.

Mam nadzieję, że te 2-3 tysiące wtopisz (np. w koszty radcy prawnego).

Napisano

> pierwsze slysze...

A po co Ci kasa, skoro nie naprawiasz? Na nowy akumulator?

Napisano

> Nie musi naprawiać w ASO, wystarczy, że zrobi wycenę naprawy w ASO i ją prześle TU.

> pozdrawiam,

> bromsky

Znaczy wycena w aso, naprawa u szwagra a różnica do kieszeni?

Napisano

Ostatnio mialem podobny problem i smieszni sa ludzie zawziecie broniacy TU sick.gif Ciekawe czy jak im podpier*ola auto to tez tak beda z TU rozmawiac, a wie Pan tu byla ryska, tam to nie dzialalo to niech Pan odliczy te 3 tysiace i da mi mniej sciana.gif

Jestes poszkodowany, nie rozbiles ze swojej winy wiec tak jak piszesz powinni Ci oddac kase za przywrocenie stanu auta z przed wypadku a co Ty z ta kasa zrobisz nikogo nie powinno interesic... Ale wiadomo Polska zlosnik.gif

Poszukaj na necie - raczej fora o tematyce prawnej - artykolow na kore nalezy sie powolac, naskrob ladne odwolanie i im wyslij. Powinienes odzyskac czesc zanizonej kasy, potem mozesz isc do firmy co odzyskuje zanizone odszkodowania od TU i oni od reki daja pare stowek zlosnik.gif

Wszyscyy sie tak napinacie nad tym ASO a zazwyczaj jest tak ze oni nie klepia sami auta tylko oddaja do Pana Zenka gdzies na wioske i on jedzie z koksem. Co do okradania TU to tez dobre, rzeczywiscie robi im to roznice czy zaplaca 5 tysiakow za naprawe dla ASO czy dadza je wlascicielowi hehe.gif

Pozdro 20.GIF

Napisano

> czy tylko nabijacie posty

> Pieniądze po wycenie z ASO sie należą i TU z OC ma obowiązek przywrócić auto do stanu sprzed

> zdarzenia , teoretycznie głównie ASO mam taką możliwość więc wycena od nich jest jak

> najbardziej słuszna tym bardziej , że to właśnie ASO ma dokumentację dotyczącą technologii

> naprawy zalecaną przez producenta.

> To co poszkodowany z kasą zrobi to jego sprawa może wydać całą kasę w burdelu .

> Na swoim przykładzie kupiłem roczne auto w idealnym stanie , po paru miesiącach na parkingu Pani

> się nie wyrobiła i zatrzymała się na tyłku mojego auta ,

> Tu wypłaciło mi ok 4000 zł , wycena z aso na ok 12000 zł , więc ok oddaje do warsztatu na

> bezgotówkową , a tu prośba o FV źródłowe i chcą być przy oględzinach przed malowaniem , czyli

> potraktowali mnie jak potencjalnego złodzieja. Auto jeździ niezrobione od ponad roku , nie

> będę się w Tu płaszczył o kasę która mi się należy , dopiero jakiś czas temu się zebrałem i

> sprawa poszła do radcy prawnego , po wypłacie ok 4000 zł staram się wyciągnąć ok 10000 zł ,

> czyli wycena ASO + utrata wartości pojazdu , auto przed zdarzeniem było dziewicze i w idealnym

> stanie przebieg 16 kkm i 1,5 roku , po wykonaniu napraw nawet w ASO po wymianie błotnika auto

> było by traktowane jako składane z kilku , więc utrata wartości znaczna .

> Ostatecznie powiedziałem sobie , że czekam na wypłatę reszty kasy z TU i wtedy podejmę decyzję czy

> naprawiam , czy sprzedaje , w obu przypadkach jestem do tyłu auto bite , lub naprawiane więc

> wartość w dół

> I TO ŻE ZAROBIE NA NOWE AKU POWINNO WAS NIE INTERESOWAĆ , to mi uszkodzili auto nie z własnej winy

> , nie prosiłem się o marnowanie czasu na : kontakt z TU , wizyty w ASO u radcy , nikt mi za

> ten czas nie zapłaci !!!!!!!!!!!!!

> Więc myślę , że na tej szkodzie zarobię 2-3 tysiące , TAK chce zarobić na szkodzie i mam nadzieję ,

> że to choć częściowo zrekompensuje utratę wartości auta , stracony czas i kasę na telefony ,

> benzynę.

> Sprawa inaczej się ma jeżeli chodzi o AC jest to dobrowolne ubezpieczenie na warunkach

> ubezpieczyciela i tu trzeba się dostosować choć też można najczęściej z niej dobrze naprawić

> auto

To co piszesz to klasyczne wyłudzenie i słusznie zostałś potraktowany przez TU. Każdy normalny oddaje auto do aso i robi bezgotówkowo, nie traci czasu nerwów, benzyny, telefonów... no ale Ty chciałeś zarobić.

Zarabia to się kolego uczciwie, a nie na wyłudzeniach.

Nie ma się co potem dziwić, że stawki OC pikują do góry, skoro z nich trzeba utrzymać i TU i tych co "zarabiają".

Napisano

> A po co Ci kasa, skoro nie naprawiasz? Na nowy akumulator?

WYmyslil bys cos nowego, ten teks juz z 10 razy przewinal sie przez AK hehe.gif

Napisano

> Zarabia to się kolego uczciwie, a nie na wyłudzeniach.

> Nie ma się co potem dziwić, że stawki OC pikują do góry, skoro z nich trzeba utrzymać i TU i tych

> co "zarabiają".

Wyzludzeniem byloby jak ma uszkodzony dany element przed kolizja a potem wpiera ze byl w idealnym stanie, lub po kolizji cos tak dodatkowo uszkadza? Nie uwazasz?

Ze wszystkim co Ci karza tak sie zgadzasz, z policjantem nie dyskutujesz mimo ze masz racje tylko bierzesz na klate mandat za cos czego nie zrobiles? Masz mozliwosc naprawy w ASO lub w innym serwisie co ma podpisana umowe z TU lub tez zrobic to samemu, bo np jestes lakiernikiem, blacharzem i zrobisz to lepiej. Lub nie interesuje Cie wyglad auta, bedziesz smigal dalej takim a przy sprzedazy opuscisz na naprawe? Chyba logiczne?

Napisano

> Ostatnio mialem podobny problem i smieszni sa ludzie zawziecie broniacy TU Ciekawe czy jak im

> podpier*ola auto to tez tak beda z TU rozmawiac, a wie Pan tu byla ryska, tam to nie dzialalo

> to niech Pan odliczy te 3 tysiace i da mi mniej

> Jestes poszkodowany, nie rozbiles ze swojej winy wiec tak jak piszesz powinni Ci oddac kase za

> przywrocenie stanu auta z przed wypadku a co Ty z ta kasa zrobisz nikogo nie powinno

> interesic... Ale wiadomo Polska

> Poszukaj na necie - raczej fora o tematyce prawnej - artykolow na kore nalezy sie powolac, naskrob

> ladne odwolanie i im wyslij. Powinienes odzyskac czesc zanizonej kasy, potem mozesz isc do

> firmy co odzyskuje zanizone odszkodowania od TU i oni od reki daja pare stowek

> Wszyscyy sie tak napinacie nad tym ASO a zazwyczaj jest tak ze oni nie klepia sami auta tylko

> oddaja do Pana Zenka gdzies na wioske i on jedzie z koksem. Co do okradania TU to tez dobre,

> rzeczywiscie robi im to roznice czy zaplaca 5 tysiakow za naprawe dla ASO czy dadza je

> wlascicielowi

> Pozdro

Jak za komuny, wszyscy kradną to my też. A nie, przepraszam, tylko oni kradną, my jesteśmy "zaradni" ...

Napisano

> Znaczy wycena w aso, naprawa u szwagra a różnica do kieszeni?

a tak szczerze czy roboczogodzina w ASO powiedzmy lakiernika, a roboczogodzina lakiernika poza nim musi mieć taką drastyczną różnicę?

Ręka pana z ASO ze złta czy jak?

Właściwie od zawsze mnie to zastanawiało.

Auto mojej matki było lat temu wstecz naprawioane w takim ASO z taką lakiernią, że nie dorastała do pięt w typowym warsztacie lakierniczym.

Pomijam też efekt końcowy jednego i drugiego lakiernika.

Ale jak tłumaczył mi właściciel i zarazem pracownik zakładu lakierniczego mimo, że miał podpisane porozumienie z ubezpieczalniami, to o stawkach za roboczo godzinę jakie akceptują za usługę w ASO mógłby pomarzyć i dotyczy to malowania tego samego elementu.

Imo trochę ubezpieczalnie ponoszą w tym winy ponieważ z czasem taką sytuację do takich absurdów sprowadziły.

Uwierzcie panowie ta lakiernia w ASO przyponiała mi lakiernię mojego dziadka w latach 80-tych, a tego wspomnianego gościa to inny świat, komora i inne cuda wianki.

Tylko, że gdyby gość darł pysk z ceną jak w ASO to w kolejnym miesiącu nie byłoby na ratę za komorę.

Napisano

> Jak za komuny, wszyscy kradną to my też. A nie, przepraszam, tylko oni kradną, my jesteśmy

> "zaradni" ...

ZObacz sobie definicje slowa kradna i wyludzenie i dopiero ich uzywaj

z mojej strony offtopic.gif zdanie swoje wyrazilem

Napisano

> Wyzludzeniem byloby jak ma uszkodzony dany element przed kolizja a potem wpiera ze byl w idealnym

> stanie, lub po kolizji cos tak dodatkowo uszkadza? Nie uwazasz?

Nie, to jest oszustwo.

> Ze wszystkim co Ci karza tak sie zgadzasz, z policjantem nie dyskutujesz mimo ze masz racje tylko

> bierzesz na klate mandat za cos czego nie zrobiles?

A co ma piernik do wiatraka, mówimy o oszystwach ubezpieczeniowych a nie niesłusznych mandatach.

> Masz mozliwosc naprawy w ASO lub w innym

> serwisie co ma podpisana umowe z TU lub tez zrobic to samemu, bo np jestes lakiernikiem,

> blacharzem i zrobisz to lepiej.

Jak jestem lakiernikiem i mam zakład lakierniczy to proponuję TU zwrot kosztów materiałów i własnej robocizny, a nie biorę wycenę w aso, robię u Mietka w stodole, a za resztę ide do burdelu - czujesz różnicę?

> Lub nie interesuje Cie wyglad auta, bedziesz smigal dalej

> takim a przy sprzedazy opuscisz na naprawe? Chyba logiczne?

Nie

Napisano

> ZObacz sobie definicje slowa kradna i wyludzenie i dopiero ich uzywaj

To jeszcze powiedz w jakim słowniku bo to ma duże znaczenie.

> z mojej strony zdanie swoje wyrazilem

Też uważam, że prezentujemy zbyt odległe poglądy na temat uczciwości.

Napisano

> WYmyslil bys cos nowego, ten teks juz z 10 razy przewinal sie przez AK

Ale nadal jest na topie

Napisano

> a tak szczerze czy roboczogodzina w ASO powiedzmy lakiernika, a roboczogodzina lakiernika poza nim

> musi mieć taką drastyczną różnicę?

> Ręka pana z ASO ze złta czy jak?

> Właściwie od zawsze mnie to zastanawiało.

> Auto mojej matki było lat temu wstecz naprawioane w takim ASO z taką lakiernią, że nie dorastała do

> pięt w typowym warsztacie lakierniczym.

> Pomijam też efekt końcowy jednego i drugiego lakiernika.

> Ale jak tłumaczył mi właściciel i zarazem pracownik zakładu lakierniczego mimo, że miał podpisane

> porozumienie z ubezpieczalniami, to o stawkach za roboczo godzinę jakie akceptują za usługę w

> ASO mógłby pomarzyć i dotyczy to malowania tego samego elementu.

> Imo trochę ubezpieczalnie ponoszą w tym winy ponieważ z czasem taką sytuację do takich absurdów

> sprowadziły.

> Uwierzcie panowie ta lakiernia w ASO przyponiała mi lakiernię mojego dziadka w latach 80-tych, a

> tego wspomnianego gościa to inny świat, komora i inne cuda wianki.

> Tylko, że gdyby gość darł pysk z ceną jak w ASO to w kolejnym miesiącu nie byłoby na ratę za

> komorę.

Nie musi być aso, może być zwykły porządny zakład lakierniczy wystawiający faktury.

Napisano

> To co piszesz to klasyczne wyłudzenie i słusznie zostałś potraktowany przez TU. Każdy normalny

> oddaje auto do aso i robi bezgotówkowo, nie traci czasu nerwów, benzyny, telefonów... no ale

> Ty chciałeś zarobić.

> Zarabia to się kolego uczciwie, a nie na wyłudzeniach. T

> Nie ma się co potem dziwić, że stawki OC pikują do góry, skoro z nichtrzeba utrzymać i TU i tych

> co "zarabiają".

Czyli uważasz że lepiej oddać auto do aso i sprzedać je po jakimś czasie że strata bo był powypadkowy ,czyli zostaje z autem naprawionym w aso wartym 3 tys mniej bo jest po naprawie i uważasz że to jest sprawiedlwe. Szkoda nie z mojej winy auto naprawiane ją ok 3 tys w plecy przy sprzedaży i uważasz że jest ok , wolę ta kasę przeznaczyć na dziecko lub na wakacje . Ciekawe czy jak ktoś Tobie by ukradł 3 tys czulbys sie szczesliwy

Napisano

Tak jak pisalem, ja swoje zdanie wyrazilem. Ty rowniez, sa one odmienne ale tak zazwyczaj bywa. z mojej strony offtopic.gif bo nikogo na sile nie bede przekonywal, zreszta temat nie o tym.

Pozdro 20.GIF

Napisano

> Czyli uważasz że lepiej oddać auto do aso i sprzedać je po jakimś czasie że strata bo był

> powypadkowy ,czyli zostaje z autem naprawionym w aso wartym 3 tys mniej bo jest po naprawie i

> uważasz że to jest sprawiedlwe. Szkoda nie z mojej winy auto naprawiane ją ok 3 tys w plecy

> przy sprzedaży i uważasz że jest ok , wolę ta kasę przeznaczyć na dziecko lub na wakacje .

> Ciekawe czy jak ktoś Tobie by ukradł 3 tys czulbys sie szczesliwy

Zwykle nie daję sobie ukraść 3 tyś.

Jeśli w samochodzie jest uszodzony błotnik i zostanie wymieniony na nowy, to samochód na wartości nie traci. Jeśli jest poważnie uszkodzony to postarał bym sie o szkode całowitą i złomowanie. Samochód traci na wartości jeśli jest szpachlowany w stodole, bo to faktycznie może za miesiąc odlecieć i trzeba naprawiać drugi raz.

Napisano

> Czyli uważasz że lepiej oddać auto do aso i sprzedać je po jakimś czasie że strata bo był

> powypadkowy ,czyli zostaje z autem naprawionym w aso wartym 3 tys mniej bo jest po naprawie i

> uważasz że to jest sprawiedlwe. Szkoda nie z mojej winy auto naprawiane ją ok 3 tys w plecy

> przy sprzedaży i uważasz że jest ok , wolę ta kasę przeznaczyć na dziecko lub na wakacje .

> Ciekawe czy jak ktoś Tobie by ukradł 3 tys czulbys sie szczesliwy

Wyglada na to ze tak, kolega wyzej uwaza ze jak TU zaplaci np 5 tys za naprawe ASO to jest ok a jak da to Tobie i Ty naprawisz swoje auto taniej to okradles TU i przez to beda wieksze skladki zlosnik2.gif

Napisano

> Jeśli jest poważnie uszkodzony to postarał bym sie o szkode całowitą i złomowanie.

Tym zdaniem sam sobie zapreczyles. Skoro rzeczoznawca nie uznal szkody calkowitej to jak legalnie mozesz sie o nia postarac?? palacz.gif

30.GIFsleeping_2.gif

Napisano

> Wcale nie. Dbają o pieniądze swoich klientów. Postawa godna

> Ty, ale to jest TYLKO auto, nie drogocenna relikwia.

> Ależ oczywiście, że nas interesuje - to my ten akumulator mamy Ci sfinansować.

> Jakbyś nie chciał okraść innych klientów tego tu to byś:

> - zadzwonił z miejsca zdarzenia na infolinię TU,

> - przyjechała by laweta, która zabrałaby Twoje auto do ASO,

> - zabrałbyś z ASO auto zastępcze i czekał na telefon

> - odebrał tel. z ASO, ze Twoje auto jest gotowe,

> - umył, zatankował zastępczaka i wymienił go w ASO na naprawione Twoje auto.

> Kontakt z TU - 10 min na infolinii, kontakt z radcą - zbędny.

> Czyli chcesz nas, innych kierowców okraść. Kibicuję w tej sprawie TU.

> Mam nadzieję, że te 2-3 tysiące wtopisz (np. w koszty radcy prawnego).

Pokryjesz mi różnice przy sprzedaży między autem bezwypadkowym a naprawianym ? Twoim sposobem ubezpieczalnia by zbankrutowała nie brałem lawety nie brałem auta zastępczego to są bardzo duże koszty na które nie narazilem ubezpieczalni.

Napisano

> Tym zdaniem sam sobie zapreczyles. Skoro rzeczoznawca nie uznal szkody calkowitej to jak legalnie

> mozesz sie o nia postarac??

Legalnie, czyli na podstawie innego rzeczoznawcy wykazać, że samochód nie nadaje się do naprawy

Napisano

> Legalnie, czyli na podstawie innego rzeczoznawcy wykazać, że samochód nie nadaje się do naprawy

Warosc auta ponad 2 krotnie wyższa niż wycena aso ,jeżeli uważasz że wymiana tylniego blotnika w 3 drzwiowym aucie oraz tylniej ściany nie ma wpływu na wartość pojazdu to spoko , ciekawe czy jak byś kupował auto po takim zdarzeniu nie wmawialbys sprzedawcy że auto po dzwonię i albo byś nie kupił albo byś sie targowal bo panie przecież bite a w tej cenie to a auto z identyczna fabryczna ilością mikronow kupie wink.gif

Napisano

> Znaczy wycena w aso, naprawa u szwagra a różnica do kieszeni?

A w czym problem? To już właściciel decyduje jak chce naprawić samochód. A co powiesz, gdyby chciał sam wyprostować blachy i pomalować? Też złodziej - nawet wtedy gdy jest w stanie zrobić to lepiej niż autoryzowany serwis?

pozdrawiam,

bromsky

Napisano
  • Autor

> Samochód traci na wartości jeśli jest szpachlowany w stodole, bo to faktycznie może za miesiąc

> odlecieć i trzeba naprawiać drugi raz.

Czyli chcesz powiedzieć, że mając do wyboru 2 samochody, jeden ze szpachlą na błotniku a drugi bez szpachli w ogóle dla Ciebie nie ma różnicy który wybierzesz ? Ciekawe cfaniaczek.gif

Napisano
  • Autor

> Z tego komunikacyjnego to TU płaci jedynie za

> przywrócenie pojazdu do stanu nie gorszego niż przed szkodą. Nie naprawiasz - nie dostajesz

> kasy, chyba że masz całkę.

Dzięki za fachową wypowiedź.

Quote:

Ustawa z dnia 8 lipa 2005r Dz.U.Nr 143 poz. 1204 - o zmianie ustawy o działalności ubezpieczeniowej oraz niektórych innych ustaw

art. 363

§ 1
. Naprawienie szkody powinno nastąpić, według wyboru poszkodowanego,
bądź przez przywrócenie stanu poprzedniego,
bądź przez zapłatę odpowiedniej sumy pieniężnej
.(...)

§ 2. Jeżeli naprawienie szkody ma nastąpić w pieniądzu, wysokość odszkodowania powinna być ustalona według cen z daty ustalenia odszkodowania, chyba że szczególne okoliczności wymagają przyjęcia za podstawę cen istniejących w innej chwili.


Autokącikowiczów z tak bogatym doświadczeniem w temacie i tak obszerną wiedzą proszę o zrozumienie, że mowa jest srebrem,a ...

... a resztę niech sobie sami dopowiedzą.

Napisano

Powiedz mi jak wygląda sprawa wymiana tylniego błotnika w aucie 3 drzwiowym ?? tylniej ścianki , nowa klapa z nową szybą , niestety są to elementy które wymagają dość dużej ingerencji i niestety takie auto nie będzie miało 0 szpachli i prawie każdy jest w stanie to zweryfikować , ja nie ukrywam przy sprzedaży , że z autem się coś działo i wiem , że już nie sprzedam tego auta w takiej samej cenie jak można by było się spodziewać , nalewno strącę kilku potencjalnych klientów z powodu naprawy. Sam jak szukam auta szukam takiego które nie było malowane , patrząc na uczciwość większości sprzedających naprawdę nie wiemy czego się spodziewać nie pucuje niewiadomo jak auta przed sprzedażą i wiem że mogę na tym straci.

Kolejna sprawa auto to zostało lekko uderzone w koło i lekko uszkodzony został zderzak z tyłu i wiesz co mogłem iść z tym do TU , ale pojechałem do Aso sprawdzili mi geometrie i felgę zderzak był już wcześniej uszkodzony i nie zgłaszałem tego z TU , a spokojnie mógłbym wyskrobać parę setek na naprawę zderzaka i na koszt czynności wykonanych przez ASO

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.