Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Najpopularniejsze auta używane w Polsce

Featured Replies

Napisano

Na kącik VW z tym ok.gifcool.gif

Napisano

> Nie ma Fiata i Skody?

Bo to są używane, a fiaaty i skody się nowe kupuje grinser006.gif

Napisano

> Bo to są używane, a fiaaty i skody się nowe kupuje

A potem się złomuje? zlosnik.gif

Napisano

> A potem się złomuje?

Potem je na zachód wywożą busted.gif

Napisano

> Potem je na zachód wywożą

Tam przerabiają na VW i wwożą z powrotem hehe.gif

Napisano

Czyli widać jakich aut się ludzie chętnie pozbywają, bo przecież jak się chce danym autem jeździć to się go nie wystawia na sprzedaż i nikt go nie kupuje... hmm.gif

Napisano

> Czyli widać jakich aut się ludzie chętnie pozbywają, bo przecież jak się chce danym autem jeździć

> to się go nie wystawia na sprzedaż i nikt go nie kupuje...

W sumie racja, jak się nie psuje, dobrze sprawuje to się nie sprzedaje... No chyba, ze kogoś stać, albo ktoś rozbił... Magicy później szpachla młotek trochę farby i "tanio nie bity od dziadka z Niemiec" icon_rolleyes.gif

Napisano

Gdybyśmy graniczyli z Włochami, to na potęgę pewnie byłyby sprowadzane Fiaty, Alfy, Lancie i inne tamtejsze wynalazki. A ponieważ najbliżej nam do Niemców, którzy generalnie kupują niemieckie samochody, to i rynek samochodów używanych jest zapchany tymi autami, bo po nie jest najbliżej. Nie jest to być może decydujący czynnik mający wpływ na rodzaj oferowanych używanych samochodów, ale na pewno ma spore znaczenie. Używane Fiaty we Włoszech też są pewnie tanie, ale Włochy daleko. Jeśli już się je sprowadza, to głównie z Niemiec i BeNeLuxu.

Napisano

> Gdybyśmy graniczyli z Włochami, to na potęgę pewnie byłyby sprowadzane Fiaty, Alfy, Lancie i inne

> tamtejsze wynalazki. A ponieważ najbliżej nam do Niemców, którzy generalnie kupują niemieckie

> samochody, to i rynek samochodów używanych jest zapchany tymi autami, bo po nie jest

> najbliżej. Nie jest to być może decydujący czynnik mający wpływ na rodzaj oferowanych

> używanych samochodów, ale na pewno ma spore znaczenie. Używane Fiaty we Włoszech też są pewnie

> tanie, ale Włochy daleko. Jeśli już się je sprowadza, to głównie z Niemiec i BeNeLuxu.

To też, ale pierwszorzędne znaczenie ma jednak trwałość samochodów. Jednak VW przejedzie 500 kkm, handlarz zrobi z tego 150kkm i auto zrobi następne 200. I jest to cecha nie tyle niemieckich samochodów, co po prostu SOLIDNIE zrobionych samochodów. A są to auta amerykańskie, niemieckie i japońskie. Nic nie mam do Fiata, ale Fiat po 500kkm jest w stanie agonalnym i nie nadaje się do dalszego picowania i odsprzedaży. Chorwaci np. też sprowadzają głównie niemieckie, mimo iż Włochy mają bliżej wink.gif

Może współczesne Fiaty są tak trwałe jak VW (który zresztą ostatnio bardzo obniżył jakość), ale przeciętny Polak kupuje 10-14 letnie auto. Co proponuje Fiat z tamtych lat w klasie B/C? Punto? hehe.gif Bravę? Widziałeś Bravę z przebiegiem chociażby 300kkm? icon_eek.gifwink.gif

P.S. Nie jestem fanem VW, wręcz przeciwnie, ale zupełnie obiektywnie stwierdzam, że Polo z rocznika 1999 (średnio zadbane) z nalotem 300kkm jeździ i pomimo licznych usterek będzie jeździło nadal. Punto z rocznika 1999 (też średnio zadbane) z nalotem 300kkm jest zużytym trupem.

Napisano

> Widziałeś Bravę z przebiegiem chociażby 300kkm?

Moje bravo ma kolo 200kkm teraz i mozna powiedziec, ze jest w stanie blisko fabrycznym, poza kilkoma wgniotami i zadrapaniami lakieru.

Napisano

> Moje bravo ma kolo 200kkm teraz i mozna powiedziec, ze jest w stanie blisko fabrycznym, poza

> kilkoma wgniotami i zadrapaniami lakieru.

A który to rocznik?

Napisano

> P.S. Nie jestem fanem VW, wręcz przeciwnie, ale zupełnie obiektywnie stwierdzam, że Polo z rocznika

> 1999 (średnio zadbane) z nalotem 300kkm jeździ i pomimo licznych usterek będzie jeździło

> nadal. Punto z rocznika 1999 (też średnio zadbane) z nalotem 300kkm jest zużytym trupem.

Tylko tajemnicą jest to, że Polo śmigało głównie na trasie, a Punto było tłuczone na mieście wink.gif.

Napisano

> Tylko tajemnicą jest to, że Polo śmigało głównie na trasie, a Punto było tłuczone na mieście .

Pewnie tak. Ale faktem jest, że rynek samochodów z roczników 1994-2001 (czyli najpopularniejszy w Polsce) to VW, BMW, Toyota, Mitsubishi i inni. Fiatów tam nie ma.

Smutne jest to, że u nas dominuje VW, totalna szarość i nuda na ulicach. Jest tyle ciekawych producentów i modeli, ale u nas głównie jeździ się Golfem i Passatem. No i Astrą facepalm%5B1%5D.gif Miejmy nadzieję, że ludzi wkrótce będzie stać na nowsze auta, wtedy będzie więcej ciekawych samochodów na ulicach. W przypadku nowego auta nie każdy wybierze VW, są samochody dużo ciekawsze (np. Fiat), ale kupując 12-letnie auto człowiek jest w zasadzie skazany na Golfa crazy.gif

Napisano

> 2001

Bez obrazy, ale stwierdzenie że 11-letni samochód z przebiegiem 200kkm jest w stanie prawie fabrycznym potraktuję jako żart wink.gif

Napisano

> Bez obrazy, ale stwierdzenie że 11-letni samochód z przebiegiem 200kkm jest w stanie prawie

> fabrycznym potraktuję jako żart

Nic nie stuka. Nic nie skrzypi. Nie ma nigdzie zadnych luzow. Sklad spalin na przegladzie jest na takim samym poziomie od poczatku.

Gdybys nie widzial jakim samochodem jedziesz, nie sadze zebys poczul roznice miedzy moim, a takim samym ktory wyszedl niedawno z fabryki - chociaz niestety to niemozliwe bo od 11 lat takich nie produkuja).

Napisano

> Punto? Bravę? Widziałeś Bravę z przebiegiem chociażby 300kkm?

Generalnie wiem o co Ci chodzi, ale że się akurat nawinęła maryśka, a to ta sama rodzina to proszę: --> SSP

Możesz sobie dalej doczytać, co o stanie napisał właściciel i tak, zdaję sobie sprawę, ze to może być wyjątek zlosnik.gif

Napisano

> Nic nie stuka. Nic nie skrzypi. Nie ma nigdzie zadnych luzow. Sklad spalin na przegladzie jest na

> takim samym poziomie od poczatku.

> Gdybys nie widzial jakim samochodem jedziesz, nie sadze zebys poczul roznice miedzy moim, a takim

> samym ktory wyszedl niedawno z fabryki - chociaz niestety to niemozliwe bo od 11 lat takich

> nie produkuja).

Ale amortyzator się wylał, tak? wink.gif Zaglądałeś do progów, oglądałeś podłogę? wink.gif

Napisano

> Generalnie wiem o co Ci chodzi, ale że się akurat nawinęła maryśka, a to ta sama rodzina to

> proszę: --

> Możesz sobie dalej doczytać, co o stanie napisał właściciel i tak, zdaję sobie sprawę, ze to może

> być wyjątek

Oczywiście, że są wyjątki wink.gif Ale GENERALNIE, większość 12-letnich Golfów w Polsce ma przebieg >300 kkm i jeżdżą. I nikt o to nie dba specjalnie. W przypadku Fiata to niewielki odsetek wink.gif Sztandarowym produktem Fiata z lat 90. był Fiat Uno oraz Punto I. Zobacz sobie jak wygląda przeciętne Uno czy Punto z rocznika 1997, a jak wygląda Golf wink.gif

Napisano

> Ale amortyzator się wylał, tak?

Poprzednie sie nie zdazyly wylac, bo w zeszlym roku zmienilem komplet na nowe KYB wraz z sprezynami eibacha.

Zmienilem tez oba przednie wahacze, laczniki stablizatora, drazki kierownicze i koncowki drazkow, mocowania tylnych wahaczy, prawie kompletny wydech, itp...

Nie ma auta ktore na fabrycznych czesciach bedzie jezdzic w nieskonczonosc.

Nie wierz tez, zeby jakistam VW zrobil 200kkm bez wymiany niczego.

> Zaglądałeś do progów, oglądałeś podłogę?

Do progow sie chyba nie da zajrzec ale z zewnatrz wygladaja OK. Podloga jest bez rdzy.

Napisano

> Poprzednie sie nie zdazyly wylac, bo w zeszlym roku zmienilem komplet na nowe KYB wraz z sprezynami

> eibacha.

> Zmienilem tez oba przednie wahacze, laczniki stablizatora, drazki kierownicze i koncowki drazkow,

> mocowania tylnych wahaczy, prawie kompletny wydech, itp...

No to nie jest stan fabryczny wink.gif

> Nie ma auta ktore na fabrycznych czesciach bedzie jezdzic w nieskonczonosc.

Oczywiście, pytanie co rozumiemy przez "części eksploatacyjne" wink.gif

> Nie wierz tez, zeby jakistam VW zrobil 200kkm bez wymiany niczego.

Fabią zrobiłem 150kkm i wymieniłem jedynie silniczek krokowy od zamkniętego obiegu. Znam Lancera, który ma teraz 210kkm i poza klockami i tarczami nie było robione NIC. Ale oczywiście, masz rację, przez 200kkm coś ma prawo się zepsuć.

> Do progow sie chyba nie da zajrzec ale z zewnatrz wygladaja OK. Podloga jest bez rdzy.

No to masz szczęście wink.gif Moja Brava zaczęła się sypać po 80kkm, psuło się WSZYSTKO. I znowuż powtórzę - pisałem GENERALNIE. A rynek jest jaki jest i nie bierze się znikąd.

Napisano

> Oczywiście, że są wyjątki Ale GENERALNIE, większość 12-letnich Golfów w Polsce ma przebieg >300

> kkm i jeżdżą. I nikt o to nie dba specjalnie. W przypadku Fiata to niewielki odsetek

> Sztandarowym produktem Fiata z lat 90. był Fiat Uno oraz Punto I. Zobacz sobie jak wygląda

Proszę Cię, Golfy 3 są pognite i mają zniszczoną tapicerkę. Dobrze to wyglądają te nowo polakierowane i zaszpachlowane.

Napisano

> Poprzednie sie nie zdazyly wylac, bo w zeszlym roku zmienilem komplet na nowe KYB wraz z sprezynami

> eibacha.

> Zmienilem tez oba przednie wahacze, laczniki stablizatora, drazki kierownicze i koncowki drazkow,

> mocowania tylnych wahaczy, prawie kompletny wydech, itp...

> Nie ma auta ktore na fabrycznych czesciach bedzie jezdzic w nieskonczonosc.

> Nie wierz tez, zeby jakistam VW zrobil 200kkm

bez wymiany niczego.

> Do progow sie chyba nie da zajrzec ale z zewnatrz wygladaja OK. Podloga jest bez rdzy.

Firmowa fabia którą hulam ma 334tys i poza olejem filtrami klockamii tarczami nic nie padło, błąd wymieniłem drazki i końcówki. 2005 rok 1.9 tdi.

Wczoraj wymieniłem amory tył! Przód ma 70% sprawności.

Napisano

> Proszę Cię, Golfy 3 są pognite i mają zniszczoną tapicerkę. Dobrze to wyglądają te nowo

> polakierowane i zaszpachlowane.

A Fiat Uno nie? cfaniaczek.gif Da się polakierować Golfa III i sprzedać jako okazję od dziadka z przebiegiem 100kkm? Da się. Dowodem są tysiące ofert na otomoto. A Fiata Uno czy Punto nie da się tak sprzedać. Nie ma co się oszukiwać, Golf III to rzęch, ale Punto I czy Uno to rzęch jeszcze większy, dlatego nikt tego nie kupuje...

Napisano

> A Fiat Uno nie? Da się polakierować Golfa III i sprzedać jako okazję od dziadka z przebiegiem

> 100kkm? Da się. Dowodem są tysiące ofert na otomoto. A Fiata Uno czy Punto nie da się tak

> sprzedać. Nie ma co się oszukiwać, Golf III to rzęch, ale Punto I czy Uno to rzęch jeszcze

> większy, dlatego nikt tego nie kupuje...

Uno nie jest tematem - wiadomo czemu wink.gif. Punto blacharsko wypada lepiej od Golfa 3, ale z racji mniejszej wartości jest rzadziej lakierowane przez mietków w stodołach, stąd można mieć błędne mniemanie.

Zostaliśmy zalani przez VW i siłą rzeczy te samochody wolniej się starzeją - podobnie było za PRLu z dużymi fiatami i maluchami. Golf 3 z 1996 roku TDI wśród niektórych może budzić pożądanie, a Punto z tego roku, mimo że mniej przegnity budzi wstręt i politowanie wink.gif.

Napisano

> Uno nie jest tematem - wiadomo czemu . Punto blacharsko wypada lepiej od Golfa 3, ale z racji

> mniejszej wartości jest rzadziej lakierowane przez mietków w stodołach, stąd można mieć błędne

> mniemanie.

A dlaczego ma taki spadek wartości? Przez zabobony i stereotypy, czy może jednak są obiektywne powody? wink.gif

> Zostaliśmy zalani przez VW i siłą rzeczy te samochody wolniej się starzeją - podobnie było za PRLu

> z dużymi fiatami i maluchami. Golf 3 z 1996 roku TDI wśród niektórych może budzić pożądanie, a

> Punto z tego roku, mimo że mniej przegnity budzi wstręt i politowanie .

No jesteśmy zalani, bo przy takich wymaganiach (14 lat, do 10.000) tylko VW daje radę, niestety. Zresztą przy całej mojej niechęci do VW i silników diesla, wolałbym Golfa czy Polo TDI z 1996 roku, niż Punto z tegoż rocznika. I Ty pewnie też wink.gif

Napisano

Tylko, że jakoś moi znajomi posiadacze VW lekko narzekają na koszty eksploatacji i ceny za wiele części. Psioczą na ceny zawiasu (ori), a nawet głupich oryginalnych żarówek do oświetlania czegoś tam we wnętrzu. Zapewne zawieszenie VW jest lepsze niż fiatowskie, ale wielowahacz do poruszania się po naszych dziurach to lekka pomyłka. Sąsiad np. ma dwa VW Passta i Golf...sorry, ale wyglądają jakby przeszły front białoruski, a pewnie i tak kupią je z pocałowaniem w rękę. Jakoś nie jestem sympatykiem żadnej marki, bo samochód to rzecz nabyta i słuzy mi tylko do przemieszczania, a nie przedłużania pytonga, ale opinia w Ciemnogrodzie panuje nadal :D Pojechałem po samochód ze znajomym do Berlina i kupiłem Fiata przez przypadek (miał być japoniec) i powiem, że było ich sporo. Generalnie fajnie, że sie sprzedają, ale smutne jest to, że dla Polaka samochód 12 letni to nufka-funkiel-niejeżdżony, to świadczy o naszej biedzie...zaprawdę smutne.

Napisano

> A dlaczego ma taki spadek wartości? Przez zabobony i stereotypy, czy może jednak są obiektywne

> powody?

Bo każdy fiat to grat wink.gif.

Zerknij jak wyglądają osiemnastoletnie Punta LINK.

> No jesteśmy zalani, bo przy takich wymaganiach (14 lat, do 10.000) tylko VW daje radę, niestety.

> Zresztą przy całej mojej niechęci do VW i silników diesla, wolałbym Golfa czy Polo TDI z 1996

> roku, niż Punto z tegoż rocznika. I Ty pewnie też

Nie wiem. Mało ostatnio jeżdżę i głownie po mieście więc TDI mi lotto, a Punciak w 100% spełnił moje oczekiwania. Ale za free Golfa IV z chęcią bym wziął, bo to jest całkiem przyzwoity dupowóz wink.gif.

Napisano

> Czyli widać jakich aut się ludzie chętnie pozbywają, bo przecież jak się chce danym autem jeździć

> to się go nie wystawia na sprzedaż i nikt go nie kupuje...

Co za bzdura. Z własnego przykładu sprzedawałem w tym samym czasie Golfa IV i Toyotę Corollę, sześć lat młodszą. Golf sprzedał się na pniu, corollę sprzedałem tylko głupim przypadkiem.

Napisano

> Co za bzdura. Z własnego przykładu sprzedawałem w tym samym czasie Golfa IV i Toyotę Corollę, sześć

> lat młodszą. Golf sprzedał się na pniu, corollę sprzedałem tylko głupim przypadkiem.

Było dać niższą cenę za corolkę to również poszłaby na pniu ok.gifsmile.gif.

Napisano

> Tylko, że jakoś moi znajomi posiadacze VW lekko narzekają na koszty eksploatacji i ceny za wiele

> części. Psioczą na ceny zawiasu (ori), a nawet głupich oryginalnych żarówek do oświetlania

> czegoś tam we wnętrzu.

Nie chodzi o cenę, tylko o to, jak często się psuje. Ludzie jednak nie są głupi i pomimo narzekania na japończyków, amerykanów i niemców nie kupują Fiata wink.gif

> Zapewne zawieszenie VW jest lepsze niż fiatowskie, ale wielowahacz do

> poruszania się po naszych dziurach to lekka pomyłka.

Wcale niekoniecznie. Zależy od jakości. Ja mam wielowahacz i jakoś na razie się trzyma wink.gif Do końca gwarancji jeszcze 1.5 roku (Mitsu daje 3 lata), ale jak na razie żadnych luzów. Jak auto będzie mieć 14 lat, to nie wiem jak to będzie, ale o to niech się martwi ktoś inny wink.gif

> Sąsiad np. ma dwa VW Passta i

> Golf...sorry, ale wyglądają jakby przeszły front białoruski, a pewnie i tak kupią je z

> pocałowaniem w rękę.

I nadal będą jeździć....

>Jakoś nie jestem sympatykiem żadnej marki, bo samochód to rzecz nabyta i

> słuzy mi tylko do przemieszczania, a nie przedłużania pytonga, ale opinia w Ciemnogrodzie

> panuje nadal :D

No i m.in. dlatego ludzie kupują VW, bo trzymają wartość. Kupisz Golfa III, zapłacisz 3.000, po dwóch latach sprzedasz za 2.000 bez problemu.

> Pojechałem po samochód ze znajomym do Berlina i kupiłem Fiata przez przypadek

> (miał być japoniec) i powiem, że było ich sporo. Generalnie fajnie, że sie sprzedają, ale

> smutne jest to, że dla Polaka samochód 12 letni to nufka-funkiel-niejeżdżony, to świadczy o

> naszej biedzie...zaprawdę smutne.

Niemcy to inny rynek... U nas jest bieda i widać to nie tylko po samochodach na ulicach, ale i również po fiatowskim dżihadzie (nawet w wykonaniu emigrantów) wink.gif

Napisano

> U nas jest bieda i widać to nie tylko po samochodach na ulicach, ale i

> również po fiatowskim dżihadzie (nawet w wykonaniu emigrantów)

Fiaty to poprostu niedoceniona marka, zarowno w Polsce jak i wielu innych krajach EU (moze poza wlochami, bo tam akurat lubią fiaty)

Maja opinie awaryjnych, wiec nikt o nie nie dba bo nie warto.

To skoro nikt nie dba, to nic dziwnego ze sie psuja.

Ja o swojego dbam i sie sprawuje wzorowo.

Napisano

> Nie chodzi o cenę, tylko o to, jak często się psuje. Ludzie jednak nie są głupi i pomimo narzekania

> na japończyków, amerykanów i niemców nie kupują Fiata

I słusznie. Posługiwanie się stereotypami znacznie ułatwia ogarnięcie świata, choć bywa krzywdzące.

Zwróć uwagę, że w w dużych aglomeracjach, gdzie sporo jeździ nowych samochodów jest szeroki przekrój marek, m. in. sporo jest francuskich. Im bardziej poruszamy się w kierunku prowincji to co raz większa dominacja marek niemieckich.

> Wcale niekoniecznie. Zależy od jakości. Ja mam wielowahacz i jakoś na razie się trzyma Do końca

> gwarancji jeszcze 1.5 roku (Mitsu daje 3 lata), ale jak na razie żadnych luzów. Jak auto

> będzie mieć 14 lat, to nie wiem jak to będzie, ale o to niech się martwi ktoś inny

> I nadal będą jeździć....

> No i m.in. dlatego ludzie kupują VW, bo trzymają wartość. Kupisz Golfa III, zapłacisz 3.000, po

> dwóch latach sprzedasz za 2.000 bez problemu.

Znowu stereotypy. Wydasz 3 tys., po roku wyjdą purchle i za 2 lata już nie sprzedasz - IMHO bardziej prawdopodobny scenariusz.

> Niemcy to inny rynek... U nas jest bieda i widać to nie tylko po samochodach na ulicach, ale i

> również po fiatowskim dżihadzie (nawet w wykonaniu emigrantów)

Po prostu Fiat jest najczęściej atakowaną marką. jadą po nim "Niemcy" i "Japońce". Zresztą wystarczy wejść na jakiekolwiek forum np. Golfa, żeby się dowiedzieć się parę ciekawych rzeczy o sobie wink.gif.

Napisano

> Fiaty to poprostu niedoceniona marka, zarowno w Polsce jak i wielu innych krajach EU (moze poza

> wlochami, bo tam akurat lubią fiaty)

> Maja opinie awaryjnych, wiec nikt o nie nie dba bo nie warto.

> To skoro nikt nie dba, to nic dziwnego ze sie psuja.

> Ja o swojego dbam i sie sprawuje wzorowo.

Ale co rozumiesz przez "dba"? W przypadku japończyka czy niemca "dbanie" polega generalnie na wymianie oleju i filtrów co 20kkm i paska rozrządu (jeżeli ma pasek a nie łańcuch) co 90kkm. W Fiacie "dbanie" polega na wymianie co miesiąc jakiejś wadliwej części, bo akurat coś się dzieje. Trochę przesadzam i uogólniam, ale tak jest.

Napisano

> I słusznie. Posługiwanie się stereotypami znacznie ułatwia ogarnięcie świata, choć bywa krzywdzące.

> Zwróć uwagę, że w w dużych aglomeracjach, gdzie sporo jeździ nowych samochodów jest szeroki

> przekrój marek, m. in. sporo jest francuskich. Im bardziej poruszamy się w kierunku prowincji

> to co raz większa dominacja marek niemieckich.

Chodzi o przebiegi. Francuskie auta są fajne, ale nie lubią dużych przebiegów (z racji tego nie przyjęły się w Australii i USA). Po mieście można się tym kręcić (zwłaszcza jak auto jest nowe, ludzie w miastach są bogatsi), ale prowincja jest biedniejsza i robi większe przebiegi, więc używane francuskie i włoskie auta nie mają szans.

> Znowu stereotypy. Wydasz 3 tys., po roku wyjdą purchle i za 2 lata już nie sprzedasz - IMHO

> bardziej prawdopodobny scenariusz.

Purchle tam juz są w momencie zakupu wink.gif Jeżeli auto kosztuje 3000 zł, to nikogo purchle nie obchodzą, tylko czy pali i jedzie.

> Po prostu Fiat jest najczęściej atakowaną marką. jadą po nim "Niemcy" i "Japońce". Zresztą

> wystarczy wejść na jakiekolwiek forum np. Golfa, żeby się dowiedzieć się parę ciekawych rzeczy

> o sobie .

Może atakowany jest dlatego, że ludzie mają złe doświadczenia? Ja miałem CC700 i Bravę (nową, z salonu). Jak przestałem bawić się w Fiaty, to zobaczyłem, że auto może byc niezawodne. Warunek - nie jest to Fiat wink.gif Opieram się na własnym doświadczeniu (i jak widać na forach i w zyciu nie tylko ja).

Napisano

> Zmienilem tez

I tu jest klucz. "Mój Fiat jest w stanie idealnym. Co prawda fabryczna jest już tylko klamka tylnych lewych drzwi, ale przecież to co wymieniłem, to czysta eksploatacja".

Napisano

> Ale co rozumiesz przez "dba"? W przypadku japończyka czy niemca "dbanie" polega generalnie na

> wymianie oleju i filtrów co 20kkm i paska rozrządu (jeżeli ma pasek a nie łańcuch) co 90kkm. W

> Fiacie "dbanie" polega na wymianie co miesiąc jakiejś wadliwej części, bo akurat coś się

> dzieje. Trochę przesadzam i uogólniam, ale tak jest.

Pierdoły piszesz zlosnik.gif.

DEKRA 2011, 0-50000 km, Bez usterek::

Passat 85.47 %

Golf VI 96.00%

Golf V 91.90 %

Bravo 91.90 %

Lancer 88.40 %

Przy Golf V i Bravo to nie błąd.

Napisano

> I tu jest klucz. "Mój Fiat jest w stanie idealnym. Co prawda fabryczna jest już tylko klamka

> tylnych lewych drzwi, ale przecież to co wymieniłem, to czysta eksploatacja".

No właśnie tego fanom Fiata nie da się wytłumaczyć hehe.gif To, że do 100kkm samochód przejeżdża BEZ napraw gwarancyjnych i jakichkolwiek napraw w ogóle, jest dla nich niepojęte. To, że 200kkm auto osiąga bez wymiany alternatora, amortyzatorów, wahaczy, silniczka wycieraczek itp. też. Oni czemuś z uporem maniaka uważają, że wymiana koła zamachowego, maglownicy, pompy paliwa i pasów bezpieczeństwa to czysta eksploatacja i tak jest w każdym aucie. Nie da się ich przekonać, że jest inaczej. Zmieniają zdanie dopiero, gdy kupią samochód innej marki smirk.gif

Napisano

> Ale co rozumiesz przez "dba"? W przypadku japończyka czy niemca "dbanie" polega generalnie na

> wymianie oleju i filtrów co 20kkm i paska rozrządu (jeżeli ma pasek a nie łańcuch) co 90kkm. W

> Fiacie "dbanie" polega na wymianie co miesiąc jakiejś wadliwej części, bo akurat coś się

> dzieje. Trochę przesadzam i uogólniam, ale tak jest.

Mysle ze duzo przesadzasz.

W moim 11 letnim fiacie z przelotem 200kkm tak jak pisalem wczensniej - wsumie jedyne co wymagalo wymiany to zawieszenie (wahacze, laczniki, drazki kierownicze, mocowania tylnych wahaczy), oraz wydech. Amortyzatory wymienilem, mimo ze poprzednie jeszcze byly sprawne i pewnie jeszcze jakis czas moglby posluzyc (poprostu chcialem zalozyc nowe sztywniejsze do nowych sprezyn).

Poza tymi usterkami, tak jak piszesz, oleje, filtry, klocki hamuclowe, oraz pasek rozrzadu 2 razy.. To wszystko.

Mialem mondeo to byly problemy z jakimistam plastikowymi klapkami w kolektorze dolotowym. Zbiornik wyrownawczy plynu chlodzniczego pekl. Linka od pedalu gazu sie urwala. Cewka padla. A w radiu przestalo dzialac FM bo sie spalila glowica. To wszystko w ciagu jednego roku w aucie z przebiegiem okolo 150kkm.

Mam mazde 6 i mimo miana bardzo bezawaryjnej tez sa pewne niedociagniecia. Drazek kierowniczy po jakims czasie zaczyna stukac i wymaga smarowania. Ze sprzeglem sa problemy bo lubi sobie wibrowac. Silnik lubi brac olej. I co najgorsze auto rdzewieje w oczach.

Primere mialem tez wczesniej przez rok. Akurat przez ten rok auto bylo wyjatkowo bezawaryjne, ale i tak musialem wymienic przednie sworznie w wahaczach, bo mimo ze auto mialo tylko 120kkm, to sworznie te nie wytrzymaly 10kkm po Polakich drogach. Pozatym wiem, ze w tych primerach lubi sobie pasc skrzynia biegow ot tak. Ze silnik lubi brac olej - i owszem moj troche bral. I ze mechanizmy szyb elektrycznych sie tak czesto psuja, ze praktycznie nie idzie dostac takiego uzywanego.

Takze ogolnie nie uwazam, zeby moj fiat byl ani gorszy ani lepszy od innych marek.

Tak jak mowilem, dbam o niego i jest wszystko w porzadku.

Podczas gdy znajomi jezdza 80kkm na jednym oleju i potem sie dziwia, ze uszczelka pod glowica powiedziala papa.

Albo znajoma ostatnio przyjechala do pracy 20km swoja astra bez plynu chlodniczego, bo jej pompa wody zaczela cieknac, i teraz jest zdziwiona, ze silnik jest caly do wymiany.

Napisano

> Pierdoły piszesz .

> DEKRA 2011, 0-50000 km, Bez usterek::

> Passat 85.47 %

> Golf VI 96.00%

> Golf V 91.90 %

> Bravo 91.90 %

> Lancer 88.40 %

> Przy Golf V i Bravo to nie błąd.

No przecież pisałem, że jeżeli chodzi o nowsze auta, to jest inaczej cfaniaczek.gif Fiat się poprawił, zaś VW się obniżył. Chodzi o roczniki 1994-2001, pisałem o tym nono.gif

Napisano

> I tu jest klucz. "Mój Fiat jest w stanie idealnym. Co prawda fabryczna jest już tylko klamka

> tylnych lewych drzwi, ale przecież to co wymieniłem, to czysta eksploatacja".

Przesadzasz.

Owszem - zawieszenie ma slabe wiec bylo do wymiany.

Pozatym dziala bez problemow. To duzo mniej niz w wielu innych autach.

Napisano

> Nie da się ich przekonać, że jest inaczej.

No bo przecież tak było w taty 125p, w ich 126p, Uno, Punto, Bravie i tak też jest w Stilo.

U kolegów też tak jest - znaczy norma.

Choć mając porównanie dużej próbki Punto i 206 - Fiat psuje się mniej i taniej.

Napisano

> Choć mając porównanie dużej próbki Punto i 206 - Fiat psuje się mniej i taniej.

Wiesz, jak to ktoś powiedział "nie znam się na guanie i nie rozróżniam gatunków" grinser006.gif

Napisano

a gdzie Toyota? tyle tego jezdzi zlosnik.gif

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.