Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Ile jest premium w klasie premium?

Featured Replies

Napisano

Pomijając auta naprawdę luksusowe to czym różnią się auta z dolnej granicy klasy premium (np. BMW 3, Mercedes C czy Audi A4) od nie-premium?

- Kiedyś to było bezpieczeństwo (poduszki, ESP itp.) - dziś mamy to wszystko już nawet w najniższych klasach. Dawno już skończył się wyścig na poduszki i gwiazdki NCAP.

- Kiedyś to były materiały, najczęściej wewnątrz. Dziś skóra jest ekoskórą nawet w autach z górnej półki, plastiki zagościły w klasie premium na stałe, a marki nie-premium z kolei stosują coraz lepsze materiały. Ot, taki Citroen DS5 może zawstydzić niejedne auto premium.

- Kiedyś to była technika. Dziś to właśnie marki dla ludu są prekursorami rozwiązań technicznych (małe silniki turbobenzynowe, wielosprzęgłowe skrzynie itp.).

Czyli co zostało? Znaczek i nikomu niepotrzebne elektroniczne gadżety (typu Head up display, dostęp do googla i wifi)? Zresztą te gadżety można już mieć nawet w niższych klasach. Poza tym trudno uważać się za premium tylko dlatego, że bardzo drogi system multimedialny montowany w aucie umie co najwyżej tyle ile pierwszy lepszy tablet za 300zł.

hmm.gif

Napisano

> Pomijając auta naprawdę luksusowe to czym różnią się auta z dolnej granicy klasy premium (np. BMW

> 3, Mercedes C czy Audi A4) od nie-premium?

> - Kiedyś to było bezpieczeństwo (poduszki, ESP itp.) - dziś mamy to wszystko już nawet w

> najniższych klasach. Dawno już skończył się wyścig na poduszki i gwiazdki NCAP.

> - Kiedyś to były materiały, najczęściej wewnątrz. Dziś skóra jest ekoskórą nawet w autach z górnej

> półki, plastiki zagościły w klasie premium na stałe, a marki nie-premium z kolei stosują coraz

> lepsze materiały. Ot, taki Citroen DS5 może zawstydzić niejedne auto premium.

> - Kiedyś to była technika. Dziś to właśnie marki dla ludu są prekursorami rozwiązań technicznych

> (małe silniki turbobenzynowe, wielosprzęgłowe skrzynie itp.).

> Czyli co zostało? Znaczek i nikomu niepotrzebne elektroniczne gadżety (typu Head up display, dostęp

> do googla i wifi)? Zresztą te gadżety można już mieć nawet w niższych klasach. Poza tym trudno

> uważać się za premium tylko dlatego, że bardzo drogi system multimedialny montowany w aucie

> umie co najwyżej tyle ile pierwszy lepszy tablet za 300zł.

trochę rzeczy jednak zostało - na przykładzie BMW choćby RWD zlosnik.gif

Napisano
  • Autor

> trochę rzeczy jednak zostało - na przykładzie BMW choćby RWD

Wiedziałem że ten argument sie pojawi. wink.gif

Tyle że RWD zaczyna być powoli reliktem, gdy za niewielką kasę każdy może wsadzić w auto takiego Haldexa (notabene z każdą generacją coraz lepszego) i zaoferować 4WD.

Napisano

> trochę rzeczy jednak zostało - na przykładzie BMW choćby RWD

Ogólnie prowadzenie. Takie BMW 1 się jednak "trochę" lepiej prowadzi niż popularne kompakty (nazwy pominę bo zaraz wyskoczy stado fanatyków). Poza tym siadłem do nowej piątki i do nowego Lattitude. I to jednak inne światy.

Napisano

> Pomijając auta naprawdę luksusowe to czym różnią się auta z dolnej granicy klasy premium (np. BMW

> 3, Mercedes C czy Audi A4) od nie-premium?

> - Kiedyś to było bezpieczeństwo (poduszki, ESP itp.) - dziś mamy to wszystko już nawet w

> najniższych klasach. Dawno już skończył się wyścig na poduszki i gwiazdki NCAP.

> - Kiedyś to były materiały, najczęściej wewnątrz. Dziś skóra jest ekoskórą nawet w autach z górnej

> półki, plastiki zagościły w klasie premium na stałe, a marki nie-premium z kolei stosują coraz

> lepsze materiały. Ot, taki Citroen DS5 może zawstydzić niejedne auto premium.

> - Kiedyś to była technika. Dziś to właśnie marki dla ludu są prekursorami rozwiązań technicznych

> (małe silniki turbobenzynowe, wielosprzęgłowe skrzynie itp.).

> Czyli co zostało? Znaczek i nikomu niepotrzebne elektroniczne gadżety (typu Head up display, dostęp

> do googla i wifi)? Zresztą te gadżety można już mieć nawet w niższych klasach. Poza tym trudno

> uważać się za premium tylko dlatego, że bardzo drogi system multimedialny montowany w aucie

> umie co najwyżej tyle ile pierwszy lepszy tablet za 300zł.

Przejedz sie np. nowa 5er a potem np. Insignia. Zobaczysz jak wielka jest obecnie przepasc...

Napisano

> Wiedziałem że ten argument sie pojawi.

> Tyle że RWD zaczyna być powoli reliktem, gdy za niewielką kasę każdy może wsadzić w auto takiego

> Haldexa (notabene z każdą generacją coraz lepszego) i zaoferować 4WD.

ale uwierz, nie każdy chce mieć auto 4WD - jak ktoś chce mieć RWD to zostaje praktycznie tylko BMW i Mercedes zlosnik.gif

poza tym ze względu na napęd całe auto jest zupełnie inaczej skonstruowane co ma zasadniczy wpływ na właściwości jezdne smile.gif

Napisano
  • Autor

> Ogólnie prowadzenie. Takie BMW 1 się jednak "trochę" lepiej prowadzi niż popularne kompakty (nazwy

> pominę bo zaraz wyskoczy stado fanatyków). Poza tym siadłem do nowej piątki i do nowego

> Lattitude. I to jednak inne światy.

Tylko że lepiej prowadzi się BMW, bo taka jest polityka firmy. Mercedes już np. nie prowadzi się jakoś lepiej od Forda. Za to jest bardziej komfortowy.

Ale z drugiej strony do głupiej Insigni możesz sobie zamówić aktywne zawieszenie i samemu wybrać jak się ma prowadzić.

wink.gif

Napisano

> Wiedziałem że ten argument sie pojawi.

> Tyle że RWD zaczyna być powoli reliktem, gdy za niewielką kasę każdy może wsadzić w auto takiego

> Haldexa (notabene z każdą generacją coraz lepszego) i zaoferować 4WD.

No jesli ktos twierdzi, ze haldex to 4wd smile.gif Albo ze moze konkurowac z RWD grinser006.gif Albo ze daje radosc z prowadzenia grinser006.gifgrinser006.gif

Napisano
  • Autor

> Przejedz sie np. nowa 5er a potem np. Insignia. Zobaczysz jak wielka jest obecnie przepasc...

Piątką nie jeźdiłem ale jeździłem E-klasą. I Insignią też. Pomijając ciasnotę Insigni (co nie ma związku z klasą auta) to przy jeździe "w kapeluszu" (nie miałem okazji jechać inaczej, zresztą to nie są auta do wyścigów) to specjalnej różnicy nie było. Owszem, w Mercedesie wszystko lepsze, ale przepaścią bym tego nie nazwał.

Napisano

> Ale z drugiej strony do głupiej Insigni możesz sobie zamówić aktywne zawieszenie i samemu wybrać

> jak się ma prowadzić.

Ale to dalej nie będzie to. Miałem niedawno okazję pojeździć nowym M3. I jak nie jestem fanem marki to stwierdzam że prowadzi się fenomenalnie.

Napisano

> ale uwierz, nie każdy chce mieć auto 4WD - jak ktoś chce mieć RWD to zostaje praktycznie tylko BMW

> i Mercedes

Jeszcze Lexus itp. A jeśli chcę mieć AWD to kupuje za tańszych Subaru a droższych Audi.

Napisano
  • Autor

> ale uwierz, nie każdy chce mieć auto 4WD - jak ktoś chce mieć RWD to zostaje praktycznie tylko BMW

> i Mercedes

Jest tego więcej ale ogólnie zgoda.

> poza tym ze względu na napęd całe auto jest zupełnie inaczej skonstruowane co ma zasadniczy wpływ

> na właściwości jezdne

Jeździłem autami RWD. W normalnej jeździe nie było specjalnej różnicy (może tylko podczas ostrych startów), za to zimą było wyraźnie gorzej.

W normalnym użytkowaniu Haldex bije RWD na głowę. Jeśli chcesz zamiatać bokami to oczywiście tylko RWD, ale jakieś 99% aut służy do przemieszczania się, nie do zamiatania bokami.

Napisano

> Jeszcze Lexus itp. A jeśli chcę mieć AWD to kupuje za tańszych Subaru a droższych Audi.

z tym że Subaru ma pewien problem - premium jest tylko technicznie, bo niestety środek to ma trochę przerażający zlosnik.gif

Napisano

> z tym że Subaru ma pewien problem - premium jest tylko technicznie, bo niestety środek to ma trochę

> przerażający

Dlatego napisałem tańszy smile.gif

Napisano
  • Autor

> z tym że Subaru ma pewien problem - premium jest tylko technicznie, bo niestety środek to ma trochę

> przerażający

Technicznie też bym tego premium nie nazwał. Układ napędowy jest owszem fajny, ale jak szukasz czegokolwiek innego to wyłażą braki w wyposażeniu.

Napisano

> Piątką nie jeźdiłem ale jeździłem E-klasą. I Insignią też. Pomijając ciasnotę Insigni (co nie ma

> związku z klasą auta) to przy jeździe "w kapeluszu" (nie miałem okazji jechać inaczej, zresztą

> to nie są auta do wyścigów) to specjalnej różnicy nie było. Owszem, w Mercedesie wszystko

> lepsze, ale przepaścią bym tego nie nazwał.

No przy wozeniu tylka po miescie z predkosciami przepisowymi to roznica nie jest wielka.

Napisano

Ja taka C klasa bylem zawiedziony. Beznadziejne fotele + sztuczna skora i swiszczace uszczelki w nowym aucie. Ale z drugiej strony piekna deska + swietne podswietlenie kabiny. Plus za wyglad i dobry silnik a byl to podstawowy diesel.

Ale juz taka klasa E albo BMW 5 to jest przepasc do Mondeo/insigni czy innych Superbow.

Napisano
  • Autor

> No jesli ktos twierdzi, ze haldex to 4wd

Cztery kółka się kręcą? Kręcą. wink.gif

> Albo ze moze konkurowac z RWD

W normalnym użytkowaniu (a la dupowóz)? Albo zimą?

> Albo ze daje radosc z

> prowadzenia

To jest baaardzo subiektywne. Jeden lubi jak mu auto lata bokami albo się trzyma ostrych zakrętów a drugi może woleć jak mu auto fajnie startuje spod świateł na śliskim.

Napisano

> z tym że Subaru ma pewien problem - premium jest tylko technicznie, bo niestety środek to ma trochę

> przerażający

Chcialoby byc premium technicznie. Szczerze to bym powiedzial, ze obecnie Subaru jest premium tylko cena.

Napisano

mylisz się - auta premium mają całkiem inną jakośc podzespołów - identyczne części robione dla marki budżet i premium mają całkiem inną kontrole jakości, czasami mimo że pozornie wyglądają tak samo, to te premium są zrobione z innych części.

To o czym piszesz to tylko pozory, to ci widzisz z wierzchu, ale pod spodem kryją się szczegóły, o których przeciętny użytkownik już nie wie.

Napisano

> Technicznie też bym tego premium nie nazwał. Układ napędowy jest owszem fajny, ale jak szukasz

> czegokolwiek innego to wyłażą braki w wyposażeniu.

Bo to nie jest marka premium. Natomiast wolę Legacy od Insignii nawet z haldexem 17 generacji. A jak szukam premium to idę w BMW, MB i wyżej.

Napisano

> Cztery kółka się kręcą? Kręcą.

Kiedy komputer o tym zdecyduje smile.gif

> W normalnym użytkowaniu (a la dupowóz)? Albo zimą?

W normalnym uzytkowaniu to FWD jest najlepsze bo najprostsze, najlatwiejsze do ogarniecia przez laika w razie jakiejs sytuacji podbramkowej, najmniej pali i jest najtansze.

> To jest baaardzo subiektywne. Jeden lubi jak mu auto lata bokami albo się trzyma ostrych zakrętów a

> drugi może woleć jak mu auto fajnie startuje spod świateł na śliskim.

Bo start na wprost na sliskim to jedyne gdzie haldex daje jakastam autentyczna przewage. Smiem twierdzic, ze juz jego prowadzenie na sliskim wcale takie super nie jest.

Napisano

> Jest tego więcej ale ogólnie zgoda.

> Jeździłem autami RWD. W normalnej jeździe nie było specjalnej różnicy (może tylko podczas ostrych

> startów), za to zimą było wyraźnie gorzej.

> W normalnym użytkowaniu Haldex bije RWD na głowę. Jeśli chcesz zamiatać bokami to oczywiście tylko

> RWD, ale jakieś 99% aut służy do przemieszczania się, nie do zamiatania bokami.

Moim skromnym zdaniem nawet podczas normalnej jazdy takie BMW 3er prowadzi się znacznie lepiej niż odpowiednik FWD tej klasy. Jest bardziej przewidywalne, bardziej czuć nawierzchnie na kierownicy - wydaje się bardziej bezpośrednie. Siadasz i wszystko jest na swoim miejscu. smile.gif

Przyznam jednak że z udawanym 4WD miałem do czynienia tylko z Rav4 wiec nie mam porównania, z prawdzimym zaś jeździłem tylko Nivą wink.gif i Legacy. Co do tego ostatniego odpowiednik RWD czyli 5-ka (z nowszych jeździłem E60) przynajmniej na suchym jedzie nieporównywalnie lepiej zlosnik.gif

Napisano
  • Autor

> No przy wozeniu tylka po miescie z predkosciami przepisowymi to roznica nie jest wielka.

Właśnie. A teraz - ilu klientów kupuje E-klasę do upalania po zakrętach?

Do takich zabaw się kupuje SLK, CLK czy jakie tam. Najlepiej ze znaczkiem AMG.

Mi w tym wątku nie chodzi o deprecjonowanie klasy premium, raczej o refleksję, że pozostali całkiem nieźle ją dogonili, bo już niewiele się do auta da wsadzić (oprócz niepotrzebnej elektroniki oczywiście) żeby się wyróżniać.

Dolna granica klasy premium się już IMO mocno zatarła. Bo co lepsze auta nie-premium włażą w strefę premium, słabsze premium nie mają czym się bronić oprócz znaczka.

Napisano

> Ot, taki Citroen DS5 może zawstydzić niejedne auto premium.

Tylko że taki citroen kosztuje minimum 100tys zł biglaugh.gif

Napisano
  • Autor

> mylisz się - auta premium mają całkiem inną jakośc podzespołów - identyczne części robione dla

> marki budżet i premium mają całkiem inną kontrole jakości, czasami mimo że pozornie wyglądają

> tak samo, to te premium są zrobione z innych części.

> To o czym piszesz to tylko pozory, to ci widzisz z wierzchu, ale pod spodem kryją się szczegóły, o

> których przeciętny użytkownik już nie wie.

...ale z których nic nie wynika. Ja głupim Chevroletem a la Daewoo (może być coś bardziej nie-premium?) zrobiłem bezawaryjnie ponad 200kkm i sprzedałem żeby kupić takiego następnego. No to po co mi jeszcze lepsze podzespoły? Przecież nie będę 400kkm w jednym aucie tłukł bo mi się po prostu znudzi.

Napisano

> Właśnie. A teraz - ilu klientów kupuje E-klasę do upalania po zakrętach?

> Do takich zabaw się kupuje SLK, CLK czy jakie tam. Najlepiej ze znaczkiem AMG.

> Mi w tym wątku nie chodzi o deprecjonowanie klasy premium, raczej o refleksję, że pozostali całkiem

> nieźle ją dogonili, bo już niewiele się do auta da wsadzić (oprócz niepotrzebnej elektroniki

> oczywiście) żeby się wyróżniać.

> Dolna granica klasy premium się już IMO mocno zatarła. Bo co lepsze auta nie-premium włażą w strefę

> premium, słabsze premium nie mają czym się bronić oprócz znaczka.

wcale nie dogonila tylko zawsze blisko byli

porownaj pierwsza omege 3000 np: z BMW E34

oba auta znacznie nie roznia sie pod wzgledem wyposazenia, zastosowanej techniki itp

jedyna roznica to trwalosc - ktorej w oplu brak.... zlosnik.gif

Napisano

> Moim skromnym zdaniem nawet podczas normalnej jazdy takie BMW 3er prowadzi się znacznie lepiej niż

> odpowiednik FWD tej klasy.

Tego nie wytłumaczysz, bo to gadanie, że premium nie jest premium i jestem genialny bo kupiłem aveło, a nie BMW1, bo to to samo tylko za znaczek się płaci, wynika z ludzkiego światopoglądu i spojrzenia na życie. To takie dorabianie filozofii do tego że kogoś nie stać na produkt z wyższej półki.

ABS i ESP jest teraz w każdym matizie - i owszem, ale było już w BMW z 1995 roku, czyli w czasach kiedy ludzi zachwycali się polonezem Caro z hamulcami lucasa. I jakoś BMW z tego wielkiego halo nie robiło.

Obecnie w tym BMW sa systemy o których tez pewnie żadnego halo nie ma, a halo się zacznie jak te same systemy trafią pod strzechy do wspomnianych matizów - wszyscy się zaczną nimi podniecać.

Napisano

> Jeśli chcesz zamiatać bokami to oczywiście tylko

> RWD, ale jakieś 99% aut służy do przemieszczania się, nie do zamiatania bokami.

i tu jest pies pogrzebany.. RWD jest w tych 99% przypadków wadą... w ziemie sprawia o wiele większe trudności w prowadzeniu od FWD

Napisano
  • Autor

> Kiedy komputer o tym zdecyduje

A jak jest w nowych Quattro? Torsen, Haldex czy jeszcze co innego? A w xDrive? A 4Matic? Z ciekawości pytam. Jest tam coś lepiej?

> W normalnym uzytkowaniu to FWD jest najlepsze bo najprostsze, najlatwiejsze do ogarniecia przez

> laika w razie jakiejs sytuacji podbramkowej, najmniej pali i jest najtansze.

Tak, i to nie ulega wątpliwości. Z jednej strony przez dość długi czas jego stosowania został całkiem nieźle dopracowany. Z drugiej, coraz większa moc i moment aut powoduje "torque steering" (nie wiem jak się to po Polsku nazywa) i problemy z trakcją przy ruszaniu. I na to rozwiązaniem ma być Haldex zamiast RWD (bo tańszy).

> Bo start na wprost na sliskim to jedyne gdzie haldex daje jakastam autentyczna przewage. Smiem

> twierdzic, ze juz jego prowadzenie na sliskim wcale takie super nie jest.

Owszem, w porównaniu z takim Subaru to nie jest. Ale w rękach zwykłego śmiertelnika i tak będzie lepszy od RWD. Bo RWD trzeba umieć jeździć a w dzisiejszych czasach umiejętności zastępują komputery.

Napisano

> ...ale z których nic nie wynika. Ja głupim Chevroletem a la Daewoo (może być coś bardziej

> nie-premium?) zrobiłem bezawaryjnie ponad 200kkm i sprzedałem żeby kupić takiego następnego.

> No to po co mi jeszcze lepsze podzespoły? Przecież nie będę 400kkm w jednym aucie tłukł bo mi

> się po prostu znudzi.

No i własnie przez takie myslenie nigdy nie zrozumiesz po co ci klasa premium.

Byś był managerem i w tym chevrolecie miał spędzić 8h dziennie i po 2 latach miał zrobione 250kkm to pewnie zrozumiałbyś.

Widzę to choćby po głupich autach "nie premium" na Nauce jazdy - fiat i toyota (obie marki nie premium, ale jednak toyota jest dużo przed fiatem) - przy przebiegach rzędu 100kkm/rok fiat stał ciągle po serwisach, a toyota jeździ i na serwisie pojawia się na przeglądy.

Napisano

> i tu jest pies pogrzebany.. RWD jest w tych 99% przypadków wadą... w ziemie sprawia o wiele większe

> trudności w prowadzeniu od FWD

dodaj że sprawia trudności tym którzy przyzwyczaili się do aut FWD smirk.gif

objeździłem kilka zim autami RWD i może miałem ze 2 sytuacje gdzie RWD rzeczywiście stanowiło problem. A jeździłęm na narty, do domku w Beskidzie Niskim, na Słowację itd.

mało tego - mój 72 letni dziadek BMW E39 objechał w zeszłego sylwestra całe Słowackie Tatry zlosnik.gif

Napisano

> i tu jest pies pogrzebany.. RWD jest w tych 99% przypadków wadą... w ziemie sprawia o wiele większe

> trudności w prowadzeniu od FWD

RWD jest wadą tylko i wyłącznie w zimie. Ale wtedy i tak porządne AWD jest najlepsze.

Napisano

> ABS i ESP jest teraz w każdym matizie - i owszem, ale było już w BMW z 1995 roku,

chyba w 1992 zlosnik.gif

Napisano
  • Autor

> Moim skromnym zdaniem nawet podczas normalnej jazdy takie BMW 3er prowadzi się znacznie lepiej niż

> odpowiednik FWD tej klasy. Jest bardziej przewidywalne, bardziej czuć nawierzchnie na

> kierownicy - wydaje się bardziej bezpośrednie. Siadasz i wszystko jest na swoim miejscu.

Ale moim zdaniem to jest cecha akurat BMW3. Zrobiłem tym trochę kilometrów i rzeczywiście prowadzi się fantastycznie. Ale np. Mercedes C już tak nie jedzie.

> Przyznam jednak że z udawanym 4WD miałem do czynienia tylko z Rav4 wiec nie mam porównania, z

> prawdzimym zaś jeździłem tylko Nivą i Legacy. Co do tego ostatniego odpowiednik RWD czyli

> 5-ka (z nowszych jeździłem E60) przynajmniej na suchym jedzie nieporównywalnie lepiej

No bo na suchym Ci niepotrzebne napędzanie więcej niż jednej osi. A jak jest to oś tylna to w ogóle Ci już nic więcej niepotrzebne.

Napisano

> chyba w 1992

pisze 95, bo wtedy hamulce lucasa weszły do poldków i wszyscy się tym podniecali, bo juz nie trzeba było raz na 3 miechy rozbierac hamulców na kawałki wink.gif

Napisano

> Pomijając auta naprawdę luksusowe to czym różnią się auta z dolnej granicy klasy premium (np. BMW

> 3, Mercedes C czy Audi A4) od nie-premium?

dla mnie przykładem samochodu klasy nie-premium, w którym czuje się "luksus" był (nie produkowany już) peugeot 407 coupe

Napisano
  • Autor

> wcale nie dogonila tylko zawsze blisko byli

> porownaj pierwsza omege 3000 np: z BMW E34

> oba auta znacznie nie roznia sie pod wzgledem wyposazenia, zastosowanej techniki itp

> jedyna roznica to trwalosc - ktorej w oplu brak....

Właśnie. A czy w dzisiejszych czasach trwałość jest komukolwiek potrzebna? Pierwszy właściciel i tak nie dojeździ do poważnych problemów, a kolejnymi to już nikt się nie przejmuje.

Napisano

> A jak jest w nowych Quattro? Torsen, Haldex czy jeszcze co innego? A w xDrive? A 4Matic? Z

> ciekawości pytam. Jest tam coś lepiej?

Quattro (przynajmniej to prawdziwe) to zawsze byl staly naped. Teraz doszly rzeczy typu aktywny torque-vectoring z tylu i np. aktywne centralne dyferencjaly ale w sumie zasada dzialania pozostala taka sama. A te czysto elektroniczne (czy tam hydrauliczne) napedy sa nadal sporo z tylu, fizyki sie nie da oszukac.

> Tak, i to nie ulega wątpliwości. Z jednej strony przez dość długi czas jego stosowania został

> całkiem nieźle dopracowany. Z drugiej, coraz większa moc i moment aut powoduje "torque

> steering" (nie wiem jak się to po Polsku nazywa) i problemy z trakcją przy ruszaniu. I na to

> rozwiązaniem ma być Haldex zamiast RWD (bo tańszy).

Tanszy jak tanszy, zalezy dla kogo i w jakim aucie. W koncu jak sie ma podwozie FWD to trzeba je przebudowac zeby ten naped na tyl dolozyc. Oczywiscie towarzyszy temu spory wzrost masy czyli wprost takze zuzycia paliwa.

> Owszem, w porównaniu z takim Subaru to nie jest. Ale w rękach zwykłego śmiertelnika i tak będzie

> lepszy od RWD. Bo RWD trzeba umieć jeździć a w dzisiejszych czasach umiejętności zastępują

> komputery.

I znowu dochodzimy do tematu czy auto ma byc driver's car czy po prostu masowym dupowozem.

Napisano
  • Autor

> Tego nie wytłumaczysz, bo to gadanie, że premium nie jest premium i jestem genialny bo kupiłem

> aveło, a nie BMW1, bo to to samo tylko za znaczek się płaci, wynika z ludzkiego światopoglądu

> i spojrzenia na życie. To takie dorabianie filozofii do tego że kogoś nie stać na produkt z

> wyższej półki.

Chciałbym tę rozmowę prowadzić w oderwaniu od aspektów finansowych. Będzie łatwiej jeśli skupimy się na technice i obiektywnych porównaniach.

> ABS i ESP jest teraz w każdym matizie - i owszem, ale było już w BMW z 1995 roku, czyli w czasach

> kiedy ludzi zachwycali się polonezem Caro z hamulcami lucasa. I jakoś BMW z tego wielkiego

> halo nie robiło.

> Obecnie w tym BMW sa systemy o których tez pewnie żadnego halo nie ma, a halo się zacznie jak te

> same systemy trafią pod strzechy do wspomnianych matizów - wszyscy się zaczną nimi podniecać.

No właśnie. Tylko że od jakiegoś czasu brakuje przełomowych rozwiązań, które miałyby trafić pod strzechy. Bo auta wyższej klasy są teraz tylko napychane bezużyteczną elektroniką.

ABS, poduszki - to było coś. Ale takich przełomów już nie ma. Dziś się do aut wsadza systemy, które będą automatycznie kierowcę po tyłku drapać.

Napisano

> Właśnie. A czy w dzisiejszych czasach trwałość jest komukolwiek potrzebna? Pierwszy właściciel i

> tak nie dojeździ do poważnych problemów, a kolejnymi to już nikt się nie przejmuje.

Znowu mierzysz innych swoją miarą - przebiegi ponad 100kkm/rok to żaden wyczyn dla biznesmenów latających po europie - tanie auta, robione z tanich cześci się niestety będą zbytnio psuły i stały po serwisach.

Napisano

> wcale nie dogonila tylko zawsze blisko byli

> porownaj pierwsza omege 3000 np: z BMW E34

> oba auta znacznie nie roznia sie pod wzgledem wyposazenia, zastosowanej techniki itp

> jedyna roznica to trwalosc - ktorej w oplu brak....

brak mu też dizajnu, materiałów we wnętrzu, prowadzenia i paru innych rzeczy zlosnik.gif

Napisano

> Właśnie. A czy w dzisiejszych czasach trwałość jest komukolwiek potrzebna? Pierwszy właściciel i

> tak nie dojeździ do poważnych problemów, a kolejnymi to już nikt się nie przejmuje.

To nie jest tak. Masz Subaru, które dobrze jeździ, jest proste, trwałe ale obok luksusu nawet nie stało. Z drugiej strony masz P607, który jest świetnym, cichym i bardzo komfortowym autem. Ale trwałość pominę milczeniem. A takie BMW łączy te dwie rzeczy. Nie dostaniesz nic takiego w nie premium.

Napisano

> Pomijając auta naprawdę luksusowe to czym różnią się auta z dolnej granicy klasy premium (np. BMW

> 3, Mercedes C czy Audi A4) od nie-premium?

> - Kiedyś to było bezpieczeństwo (poduszki, ESP itp.) - dziś mamy to wszystko już nawet w

> najniższych klasach. Dawno już skończył się wyścig na poduszki i gwiazdki NCAP.

> - Kiedyś to były materiały, najczęściej wewnątrz. Dziś skóra jest ekoskórą nawet w autach z górnej

> półki, plastiki zagościły w klasie premium na stałe, a marki nie-premium z kolei stosują coraz

> lepsze materiały. Ot, taki Citroen DS5 może zawstydzić niejedne auto premium.

> - Kiedyś to była technika. Dziś to właśnie marki dla ludu są prekursorami rozwiązań technicznych

> (małe silniki turbobenzynowe, wielosprzęgłowe skrzynie itp.).

> Czyli co zostało? Znaczek i nikomu niepotrzebne elektroniczne gadżety (typu Head up display, dostęp

> do googla i wifi)? Zresztą te gadżety można już mieć nawet w niższych klasach. Poza tym trudno

> uważać się za premium tylko dlatego, że bardzo drogi system multimedialny montowany w aucie

> umie co najwyżej tyle ile pierwszy lepszy tablet za 300zł.

To co oferuje klasa premium to przede wszystkim MARKA - właśnie ten znaczek.

Płacisz za to, że znaczkiem wyrażasz jasny komunikat kim jesteś - stać Cię na samochód za x-pln, a nie za x minus y PLN

To jest podstawa klasy premium i dlatego markom "ludowym" (przykład - faaa-weeee), chociaż BARDZO chciałyby - nie udaje się dołączyć do tego "klubu".

Dlatego też producenci, którzy chcą zaistnieć w tym segmencie raczej tworzą od zera markę od razu plasowaną jako premium, niż walczą z wiatrakami, usiłując repozycjonować w górę aktualny brand.

Przykład najlepszy - Toyota i Lexus.

Co idzie za tym w jakości odczuwalnej?

Część już wymieniłeś, natomiast nie powiedziałeś o paru innych rzeczach.

W premium jest sporo rzeczy niedostępnych dla plebsu - poczynając od (dość, a nawet BARDZO) ekskluzywnych wykończeń, przez silniki nie spotykane w tych klasach (wiesz - silniczek 1,2, choćby miał cuda na kiju w premium wywoła uśmiech politowania - tam będzie 2,4 - też z cudami na kiju), a na generalnie lepszym dopieszczeniu szczegółów.

Oczywiście "premium" jest też poziom obsługi posprzedażnej itd.

Natomiast patrząc przez pryzmat homo economicus...

To co powyżej to oczywiście drobiazgi.

80% efektu zawsze mamy przy 20% nakładach.

To samo tyczy się pojazdu.

za 20% ceny auta premium mamy samochód w 80% tak funkcjonalny/wykonany jakościowo/itd jak ten za wór złota.

Jednakże - w premium kwestie ekonomiczne schodzą na nieco dalszy plan...

Napisano
  • Autor

> No i własnie przez takie myslenie nigdy nie zrozumiesz po co ci klasa premium.

> Byś był managerem i w tym chevrolecie miał spędzić 8h dziennie i po 2 latach miał zrobione 250kkm

> to pewnie zrozumiałbyś.

> Widzę to choćby po głupich autach "nie premium" na Nauce jazdy - fiat i toyota (obie marki nie

> premium, ale jednak toyota jest dużo przed fiatem) - przy przebiegach rzędu 100kkm/rok fiat

> stał ciągle po serwisach, a toyota jeździ i na serwisie pojawia się na przeglądy.

Ale ja właśnie zrobiłem ponad 200kkm w cztery lata. I auto jeździło do serwisu tylko zmieniać olej.

Więc powyższe argumenty akurat w moim przypadku trafiają kulą w płot. W jaki sposób moje auto mogłoby się jeszcze bardziej nie psuć?

Napisano

> Chciałbym tę rozmowę prowadzić w oderwaniu od aspektów finansowych. Będzie łatwiej jeśli skupimy

> się na technice i obiektywnych porównaniach.

Ale tu wlaśnie clue są aspekty finansowe - premium kosztuje, bo płacisz za jakość.

Kolejny nie-premium przykład od kuzynka z fabryki TRW - fiat i VW sobie będą robic auta na wspolnej platformie - nowe punto i jakis maly VW. Auta te będą miec taką samą przekładnię kierowniczą. Z wyglądu identyko. Tylko, że fiat sobie do środka tej przekładni zażyczył chińskie bebechy, a VW już tylko niemieckie. Przez to przekłądnia dla fiata będzie tańsza, a dla VW droższa. Więc i dlatego będzie VW droższy od Fiata smile.gif

> No właśnie. Tylko że od jakiegoś czasu brakuje przełomowych rozwiązań, które miałyby trafić pod

> strzechy. Bo auta wyższej klasy są teraz tylko napychane bezużyteczną elektroniką.

ABS i ESP to też elektronika.

> ABS, poduszki - to było coś. Ale takich przełomów już nie ma. Dziś się do aut wsadza systemy, które

> będą automatycznie kierowcę po tyłku drapać.

Jak jedziesz 8 godzinę za kółkiem to przyjemnie jest mieć cos co cie po tym tyłku podrapie. Takie rozwiązania wynikają z wymagań klientów.

Napisano

> No i własnie przez takie myslenie nigdy nie zrozumiesz po co ci klasa premium.

> Byś był managerem i w tym chevrolecie miał spędzić 8h dziennie i po 2 latach miał zrobione 250kkm

> to pewnie zrozumiałbyś.

Jeżeli przez pojęcie "menedżer" rozumiesz "menedżer do spraw osiągania wyników w sprzedaży kostek rosołowych" to się z Tobą zgodzę, ale ja na to mówię wyrobnik.

Menedżer robiący rocznie wiecej niż 20-30 kkm (czyli akurat tyle ile wychodzi na jazdy prywatne) to nie jest manager w rozumieniu managera wyższego szczebla.

Nie myl dowartościowującej nazwy stołka (paaan, ja jestem CORESPONDENCE MANAGER! A co robisz? No, pocztę roznoszę i takie tam".

> Widzę to choćby po głupich autach "nie premium" na Nauce jazdy - fiat i toyota (obie marki nie

> premium, ale jednak toyota jest dużo przed fiatem) - przy przebiegach rzędu 100kkm/rok fiat

> stał ciągle po serwisach, a toyota jeździ i na serwisie pojawia się na przeglądy.

Nie utożsamiajmy awaryjności/bezawaryjności z premium/non-premium/budget.

Tu ABSOLUTNIE nie ma takiego związku.

Napisano

> mylisz się - auta premium mają całkiem inną jakośc podzespołów - identyczne części robione dla

> marki budżet i premium mają całkiem inną kontrole jakości, czasami mimo że pozornie wyglądają

> tak samo, to te premium są zrobione z innych części.

Mylisz się.

> To o czym piszesz to tylko pozory, to ci widzisz z wierzchu, ale pod spodem kryją się szczegóły, o

> których przeciętny użytkownik już nie wie.

Też się mylisz.

Premium to przede wszystkim wysoka jakość ODCZUWALNA.

Ona się absolutnie nie spina z jakością w sensie trwałości.

Napisano

> Nie utożsamiajmy awaryjności/bezawaryjności z premium/non-premium/budget.

> Tu ABSOLUTNIE nie ma takiego związku.

Jak udowodnil Mercedes przez ostatnie 2 generacje modelu E chocby grinser006.gif

Napisano

> Poza tym siadłem do nowej piątki i do nowego

> Lattitude. I to jednak inne światy.

Bo Reno nie jest premium.

Porównywane dwóch aut zbliżonych wielkościowo ale z innych segmentów...

Wiesz, to tak jakbyś chciał porównywać np Majbacha i Reno Master osobowe - oba po 6 metrów, przestronne - jak tu nie przyrównywać, nie?

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.