Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Ile jest premium w klasie premium?

Featured Replies

Napisano

> Nie utożsamiajmy awaryjności/bezawaryjności z premium/non-premium/budget.

> Tu ABSOLUTNIE nie ma takiego związku.

dokładnie, co niestety też widać po nowych BMW zlosnik.gif

Napisano

> Jeżeli przez pojęcie "menedżer" rozumiesz "menedżer do spraw osiągania wyników w sprzedaży kostek

> rosołowych" to się z Tobą zgodzę, ale ja na to mówię wyrobnik.

> Menedżer robiący rocznie wiecej niż 20-30 kkm (czyli akurat tyle ile wychodzi na jazdy prywatne) to

> nie jest manager w rozumieniu managera wyższego szczebla.

> Nie myl dowartościowującej nazwy stołka (paaan, ja jestem CORESPONDENCE MANAGER! A co robisz? No,

> pocztę roznoszę i takie tam".

Nie znam koproracyjnych szczebelków kariery wink.gif Tak z d* wymyśliłem tego managera.

> Nie utożsamiajmy awaryjności/bezawaryjności z premium/non-premium/budget.

> Tu ABSOLUTNIE nie ma takiego związku.

A ja myslę, że ma - mówię to co slyszę od ludzi zajmujących się jakością w fabrykach dostarczających podzespoły do produkcji danych samochdów - klasa premium po pierwsze ma całkiem inne wymagania jakościowe, po drugie trwałość jest narzucona na większe przebiegi, a po trzecie czasami każą zmienić projekt danego podzespołu, tak aby był jeszcze lepszy/trwalszy.

A że nie pisze się w prospektach reklamowych hasel typu - "My wiemy, że nasze Audi A1 ma taką samą przekładnię kierowniczą jak Fiesta i mazda2, ale my ją kazaliśmy zrobić inaczej specjalnie dla Was" to chyba zrozumiałe smile.gif

Napisano
  • Autor

> To co oferuje klasa premium to przede wszystkim MARKA - właśnie ten znaczek.

> Płacisz za to, że znaczkiem wyrażasz jasny komunikat kim jesteś - stać Cię na samochód za x-pln, a

> nie za x minus y PLN

> To jest podstawa klasy premium i dlatego markom "ludowym" (przykład - faaa-weeee), chociaż BARDZO

> chciałyby - nie udaje się dołączyć do tego "klubu".

> Dlatego też producenci, którzy chcą zaistnieć w tym segmencie raczej tworzą od zera markę od razu

> plasowaną jako premium, niż walczą z wiatrakami, usiłując repozycjonować w górę aktualny

> brand.

> Przykład najlepszy - Toyota i Lexus.

Z tym nie polemizuję absolutnie. Jeśli trzeba coś komuś pokazać to wybór jest jasny.

ok.gif

> Co idzie za tym w jakości odczuwalnej?

> Część już wymieniłeś, natomiast nie powiedziałeś o paru innych rzeczach.

> W premium jest sporo rzeczy niedostępnych dla plebsu - poczynając od (dość, a nawet BARDZO)

> ekskluzywnych wykończeń, przez silniki nie spotykane w tych klasach (wiesz - silniczek 1,2,

> choćby miał cuda na kiju w premium wywoła uśmiech politowania - tam będzie 2,4 - też z cudami

> na kiju), a na generalnie lepszym dopieszczeniu szczegółów.

No właśnie. Tylko że takie BMW 530 jest premium bez dyskusji. Przepaść w stosunku do np. Passata itd. Ale takie BMW 316? To już tylko grzanie się w blasku sławy większego brata.

Zalet z RWD przy takim silniczku nie poczujesz, wyposażeniem też na kolana nie rzuci.

Stąd moja teoria o mieszaniu się klas - dołu premium i góry klasy -nazwijmy ją - "ekonomicznej".

> Oczywiście "premium" jest też poziom obsługi posprzedażnej itd.

> Natomiast patrząc przez pryzmat homo economicus...

> To co powyżej to oczywiście drobiazgi.

> 80% efektu zawsze mamy przy 20% nakładach.

> To samo tyczy się pojazdu.

> za 20% ceny auta premium mamy samochód w 80% tak funkcjonalny/wykonany jakościowo/itd jak ten za

> wór złota.

> Jednakże - w premium kwestie ekonomiczne schodzą na nieco dalszy plan...

Z powodów wymienionych na początku. Jeśli trzeba zadać szyku znaczkiem to jak najbardziej (nie wdając się w przyczyny bo one tu budzą dużo emocji).

Ale obiektywnie, dla mnie premium zaczyna się w miejscu gdy poszukujesz rozwiązań, których po prostu nie dostaniesz klasę niżej. Np. sześciu czy ośmiu cylindrów.

Napisano

> Jak udowodnil Mercedes przez ostatnie 2 generacje modelu E chocby

Bo nie ma być samochodem bezawaryjnym - wszystko zależy tylko od tego, jak te awarie są upierdliwe dla użytkownika.

Jeżeli usunięcie awarii sprowadza się do wydzwonienia doradcy serwisowego, serwis sam zjawia się, zabiera auto, odstawia po naprawie wraz z f-rą, to jest to wciąż premium.

Jak musisz się szarpać miesiącami i jest to standard, a nie wymysł "chłopców z komiksów", to premium już nie jest :-)

Napisano

> Mylisz się.

> Też się mylisz.

> Premium to przede wszystkim wysoka jakość ODCZUWALNA.

> Ona się absolutnie nie spina z jakością w sensie trwałości.

Jak pisałem - wiem zp ierwszej ręki, czyli tego co za jakośc produkcji tego odpowiada.

Napisano

> Bo Reno nie jest premium.

> Porównywane dwóch aut zbliżonych wielkościowo ale z innych segmentów...

No tak. Ale kolega na początku dokładnie o to pytał - co poza znaczkiem różni te auta. I czy warto inwestować w premium. To limuzyna i to limuzyna. To i to dobrze wyposażone. A jednak są inne.

Napisano

> Bo nie ma być samochodem bezawaryjnym - wszystko zależy tylko od tego, jak te awarie są upierdliwe

> dla użytkownika.

> Jeżeli usunięcie awarii sprowadza się do wydzwonienia doradcy serwisowego, serwis sam zjawia się,

> zabiera auto, odstawia po naprawie wraz z f-rą, to jest to wciąż premium.

> Jak musisz się szarpać miesiącami i jest to standard, a nie wymysł "chłopców z komiksów", to

> premium już nie jest :-)

Niestety tutaj Mercedes chyba za bardzo przegial w ta druga strone smile.gif

Napisano

> Nie znam koproracyjnych szczebelków kariery Tak z d* wymyśliłem tego managera.

No to już wiesz - manager w rozumieniu takiego, który jeździ furką klasy premium nie jest pożeraczem kilometrów.

> A ja myslę, że ma - mówię to co slyszę od ludzi zajmujących się jakością w fabrykach

> dostarczających podzespoły do produkcji danych samochdów - klasa premium po pierwsze ma

> całkiem inne wymagania jakościowe, po drugie trwałość jest narzucona na większe przebiegi, a

> po trzecie czasami każą zmienić projekt danego podzespołu, tak aby był jeszcze

> lepszy/trwalszy.

Aha.

A jeżeli silniki i tak schodzą z taśmy u poddostawcy, który klepie raz dla beemwu, a raz dla citroena, to... ? ;-)

Jeżeli producent kupuje kpl zestawy zawieszeń/hamulców/układów kierowniczych u swoich kooperantów i _ta_sama_ przekładnia raz jest montowana w Mesiu a raz w Reno (przykład z czapki, ale da się odnieść do wielu podzespołów)?

Dziś kluczem do sukcesu jest UNIFIKACJA kluczowych podzespołów pojazdu.

Producent robi nadwozie, wnętrze, reszta klocków przyjeżdża w kartonach od poddostawców.

> A że nie pisze się w prospektach reklamowych hasel typu - "My wiemy, że nasze Audi A1 ma taką samą

> przekładnię kierowniczą jak Fiesta i mazda2, ale my ją kazaliśmy zrobić inaczej specjalnie dla

> Was" to chyba zrozumiałe

No dokładnie o tym piszę.

Premium to przede wszystkim właśnie znaczek i komunikat, jaki idzie za samochodem i jego ujeżdżaczem.

Napisano

> No właśnie. Tylko że takie BMW 530 jest premium bez dyskusji. Przepaść w stosunku do np. Passata

> itd. Ale takie BMW 316? To już tylko grzanie się w blasku sławy większego brata.

tu jest podobne do Twojego podejście - od ok 5 minuty:

Napisano

> Z tym nie polemizuję absolutnie. Jeśli trzeba coś komuś pokazać to wybór jest jasny.

> No właśnie. Tylko że takie BMW 530 jest premium bez dyskusji. Przepaść w stosunku do np. Passata

> itd. Ale takie BMW 316? To już tylko grzanie się w blasku sławy większego brata.

> Zalet z RWD przy takim silniczku nie poczujesz, wyposażeniem też na kolana nie rzuci.

> Stąd moja teoria o mieszaniu się klas - dołu premium i góry klasy -nazwijmy ją - "ekonomicznej".

Nie. To jest po prostu zerowanie na ofiarach marketingu. Wystarczy wmowic komus (kogo najczesciej nie stac na prawdziwe premium), ze jesli kupi 316 zamiast Passata to juz bedzie premium. I jak widac po wynikach sprzedazy to sie calkiem udaje.

Napisano
  • Autor

> Ale tu wlaśnie clue są aspekty finansowe - premium kosztuje, bo płacisz za jakość.

> Kolejny nie-premium przykład od kuzynka z fabryki TRW - fiat i VW sobie będą robic auta na wspolnej

> platformie - nowe punto i jakis maly VW. Auta te będą miec taką samą przekładnię kierowniczą.

> Z wyglądu identyko. Tylko, że fiat sobie do środka tej przekładni zażyczył chińskie bebechy, a

> VW już tylko niemieckie. Przez to przekłądnia dla fiata będzie tańsza, a dla VW droższa. Więc

> i dlatego będzie VW droższy od Fiata

Tyle że żaden z nich nie jest premium. W Mercedesie więc ta część musiałaby być zrobiona z tytanu.

> ABS i ESP to też elektronika.

Ale użyteczna. A teraz się wsadza raczej elektronikę służącą do oglądania Youtuba podczas jazdy.

> Jak jedziesz 8 godzinę za kółkiem to przyjemnie jest mieć cos co cie po tym tyłku podrapie. Takie

> rozwiązania wynikają z wymagań klientów.

Wywołane tutaj już nawet głupie Latitude (nie dość że Renault to jeszcze z Korei) też to potrafi. I też jest to bezużyteczny gadżet.

Napisano

> Ale użyteczna. A teraz się wsadza raczej elektronikę służącą do oglądania Youtuba podczas jazdy.

Też nie do końca. Bo na przykład widok z podczerwieni czy radar utrzymujący odległość to jak najbardziej przydatna elektronika.

Napisano

> Z tym nie polemizuję absolutnie. Jeśli trzeba coś komuś pokazać to wybór jest jasny.

No nie "jeżeli" - w premium w 99,9% o to chodzi - patrz niżej - 80/20

> No właśnie. Tylko że takie BMW 530 jest premium bez dyskusji. Przepaść w stosunku do np. Passata

> itd.

Uuuu.... pojadą Ci...

> Ale takie BMW 316? To już tylko grzanie się w blasku sławy większego brata.

Nie.

MARKA, MARKA, MARKA.

Chcę betkę, ale nie chcę/nie mogę dużej -> biorę małą.

Wiesz - premium ma także bazowe wersje wyposażenia oraz wersje "full wypas, drzwi otwierać w kaloszach bo wypas leje się na buty".

> Zalet z RWD przy takim silniczku nie poczujesz, wyposażeniem też na kolana nie rzuci.

Kiedyś napisałem obrazoburczy tekst o moich wrażeniach z jazdy betką. Bosz, co tu się działo. A jakim debilem jestem, że nie dostrzegam tego cudu, jakim jest prowadzenie się betki i "wogle".

A ja znowu - 80/20 :-)

> Stąd moja teoria o mieszaniu się klas - dołu premium i góry klasy -nazwijmy ją - "ekonomicznej".

> Z powodów wymienionych na początku. Jeśli trzeba zadać szyku znaczkiem to jak najbardziej (nie

> wdając się w przyczyny bo one tu budzą dużo emocji).

> Ale obiektywnie, dla mnie premium zaczyna się w miejscu gdy poszukujesz rozwiązań, których po

> prostu nie dostaniesz klasę niżej. Np. sześciu czy ośmiu cylindrów.

Znowu - liczy się w 90+% ZNACZEK, a potem cała reszta.

Jak kupujesz trójkę i zamawiasz bez oznaczenia wersji, to z wierzchu nie widać, czy to 316, czy 335 (nie znam się, może właśnie babola władowałem, ale chodzi o wersję "wypasmotor").

Per analogiam - możesz po prostu chcieć auto DOBRZE wykonane, z dużymi możliwościami konfiguracji (zobacz - producenci aut "zwykłych", nie mówiąc o segmencie budżet zwykle wyposażenie pakietują i albo masz wersję lo, albo mid, albo hi, ale poszczególnych elementów z niej nie wyjmiesz), z dopieszczającym aftersalesem - idziesz w premium.

Wiesz - plebejska łoplina np nie organizuje dla swoich klientów turniejów golfa, weekendów pod gruszą, wycieczek off road (dla kupujących "drapieżne pożeracze terenu typu syf, pardą, suf") itd itd.

Tu marże są na tyle sowite, że jest z czego klienta dopieszczać, a tenże właśnie tego oczekuje.

Nie kupuje TYLKO dupowozu, ale tą całą otoczkę.

Napisano
  • Autor

> Nie. To jest po prostu zerowanie na ofiarach marketingu. Wystarczy wmowic komus (kogo najczesciej

> nie stac na prawdziwe premium), ze jesli kupi 316 zamiast Passata to juz bedzie premium. I jak

> widac po wynikach sprzedazy to sie calkiem udaje.

Co kto lubi. Ja zawsze wolałem auto klasy niższej z pełnym możliwym wyposażeniem niż golasa klasy wyżej. Mimo całej frajdy z prowadzenia trójki nie zamieniłbym wypasionego Passata na gołe BMW. Ale ludzie mają różne priorytety.

waytogo.gif

Napisano

> Jak kupujesz trójkę i zamawiasz bez oznaczenia wersji, to z wierzchu nie widać, czy to 316, czy 335

> (nie znam się, może właśnie babola władowałem, ale chodzi o wersję "wypasmotor").

Prawdziwe hardkory poznaja po rurach wydechowych. Jedna, dwie, plaskie, okragle, owalne, po jednej na strone, wszystko cos znaczy grinser006.gif

Napisano

> No tak. Ale kolega na początku dokładnie o to pytał - co poza znaczkiem różni te auta. I czy warto

> inwestować w premium. To limuzyna i to limuzyna. To i to dobrze wyposażone. A jednak są inne.

Jeżeli o to pyta, to odpowiedź jest banalnie prosta - nie stać go i nie jest segmentem docelowym.

Nie jest to przytyk, tylko proste stwierdzenie faktu.

Ja też nie jestem segmentem docelowym dla np ekskluzywnych mieszkań w zajebistym pkcie i z robiącym wrażenie adresem - mnie interesuje "value for money", dlatego kupiłem mieszkanie w dzielnicy biedoty, bo tam to właśnie było bardzo dobre.

Analogicznie - gdybym kupował samochód, to jako PRZEMIESZCZACZ ZADU z pktu a do b - miałby to robić najefektywniej kosztowo, a tu mamy - znów - 80% efektu przy 20% nakładach, więc wybrałbym coś powiedzmy z segmentu "przeciętnego".

ALEEEE - motocykl kupiłem już z segmentu absolutnie top premium, gdzie stosunek ceny do wartości był żałośnie niski.

Tyle, że kupiłem go do LANSU I FRAJDY, a nie jako urządzenie utylitarne.

Widzsz różnice podejść?

Napisano

> Prawdziwe hardkory poznaja po rurach wydechowych. Jedna, dwie, plaskie, okragle, owalne, po jednej

> na strone, wszystko cos znaczy

ilu masz takich ludzi?

Ba - ilu ludzi nawet gdy w pełni okleisz auto oznaczeniem pojemności i wersji pozna się co to jest?

Ryzykuję śmiało - niewiele.

Wiekszość powie "łaaaał, BEEMĄ podjechał! Czarną! Ten to musi mieć zwyrodnienie karku od za cieżkiego kajdana na szyi!'

Napisano

> Co kto lubi. Ja zawsze wolałem auto klasy niższej z pełnym możliwym wyposażeniem niż golasa klasy

> wyżej. Mimo całej frajdy z prowadzenia trójki nie zamieniłbym wypasionego Passata na gołe BMW.

Bo nie jesteś klientem docelowym tego segmentu.

I nie jest to bynajmniej żaden wstyd.

Napisano

> Aha.

> A jeżeli silniki i tak schodzą z taśmy u poddostawcy, który klepie raz dla beemwu, a raz dla

> citroena, to... ? ;-)

> Jeżeli producent kupuje kpl zestawy zawieszeń/hamulców/układów kierowniczych u swoich kooperantów i

> _ta_sama_ przekładnia raz jest montowana w Mesiu a raz w Reno (przykład z czapki, ale da się

> odnieść do wielu podzespołów)?

Każda część ma na koniec odbiór przez przedstawiciela producenta pojazdu - np. ford daje sobie wcisnąć część o gorszej jakości i toleruje większe niedoróbki niż np. mazda - oni o wiele bardziej pilnują czy część spełnia normy. A takie audi ma swoje o wiele ostrzejsze normy - więc pewnie linia musi być ustawiona na klepanie podzespołów do audi.

Napisano

> Co kto lubi. Ja zawsze wolałem auto klasy niższej z pełnym możliwym wyposażeniem niż golasa klasy

> wyżej. Mimo całej frajdy z prowadzenia trójki nie zamieniłbym wypasionego Passata na gołe BMW.

> Ale ludzie mają różne priorytety.

passat w cenie golasa BMW3 jest IMHO bardziej premium od tego BMW zlosnik.gif

Napisano

> ilu masz takich ludzi?

Wiem, ze malo. Chodzilo tylko o to, ze niektorzy (owszem, nieliczni) poznaja wersje nawet bez oznaczen.

> Ba - ilu ludzi nawet gdy w pełni okleisz auto oznaczeniem pojemności i wersji pozna się co to jest?

> Ryzykuję śmiało - niewiele.

Oj tu bys sie zdziwil. Jak zobacza 316 to nie bedzie łaaaał grinser006.gif

> Wiekszość powie "łaaaał, BEEMĄ podjechał! Czarną! Ten to musi mieć zwyrodnienie karku od za

> cieżkiego kajdana na szyi!'

A to i tak powiedza, niewazne jaka wersja podjedziesz cool.gif

Napisano

> Pomijając auta naprawdę luksusowe to czym różnią się auta z dolnej granicy klasy premium (np. BMW

> 3, Mercedes C czy Audi A4) od nie-premium?

Ja mam Alfę. To takie bieda premium wink.gif

Opisywałem już w jednym wątku wykonanie podsufitki. Jest zasadniczo inna niż we Fiacie.

Schowek przed pasażerem jest obszyty/wyklejony jakąś tkaniną, przez co rzeczy do niego rzucone nie grzechoczą ok.gif

Niektóre materiały zastosowane są jakby lepsze. Choćby plastik na konsoli środkowej, udający aluminium. To tworzywo bardzo dobrze udaje metal. Nie ugina się pod paluchem i jest jakby zimne w dotyku. Nie wiem jak to zrobili. W Punto też mam srebrny plastik na środku i to jest przetworzona butelka PET wink.gif

Chyba wszystkie auta marek premium dobrze się prowadzą. Nie mogę sobie jakoś skojarzyć auta premium które prowadzi się jak taczka.

Są i auta marek pospolitych które może nawet i lepiej się prowadzą niż premium ale nie jest to reguła.

U mnie przednie hamulce ledwo mieszczą się w seryjnych felgach. Nie mam jakiegoś usportowionego modeli TI czy coś. W normalnych markach hamulce są malutkie, ewentualnie dołożone lepsze w najdroższych modelach.

Teoretycznie autoryzowany serwis jest bardziej przyjazny dla użytkownika, ale podobno to akurat Alfy nie dotyczy zlosnik.gif

Napisano

> Ale z drugiej strony do głupiej Insigni możesz sobie zamówić aktywne zawieszenie i samemu wybrać

> jak się ma prowadzić.

Do insigni zamawiasz GADŻET, pod postacią 2 guziczków z diodkami i jaraczem dla murzyna (czerwone zegary), które nijak nie wpływają na (żałośnie słabe) prowadzenie się tego auta.

W pojeździe klasy premium też możesz mieć takie guziczki (ale tu już bajery dla małpy nie uchodzą), ale dobre prowadzenie masz w standardzie, bez względu na zastosowane dodatki.

Tak, miałem okazję pojeździć flexride'em i potestować tzw aktywne zawieszenia (i tożsame fury bez tych udogodnień) w klasie premium.

Wiem co mówię :-)

Napisano

> Oj tu bys sie zdziwil. Jak zobacza 316 to nie bedzie łaaaał

Dlatego śmiałem się, jak pewien znajomy żartowniś naklepił na tułaregu w wersji top oznaczenia wersji "lowend" :-)

> A to i tak powiedza, niewazne jaka wersja podjedziesz

Bo o to chodzi :-)

Napisano

> Każda część ma na koniec odbiór przez przedstawiciela producenta pojazdu - np. ford daje sobie

> wcisnąć część o gorszej jakości i toleruje większe niedoróbki niż np. mazda - oni o wiele

> bardziej pilnują czy część spełnia normy.

Jeśli pojazdy w fabryce jadą na tej samej taśmie, a robotnik wyciąga podzespoły z tej samej zbiorczej skrzynki, to.... ? :-)

Wiesz - bywałem w fabrykach, gdzie produkuje się jednocześnie parę marek - każda z nich twierdzi to co Ty, a życie sobie.

> A takie audi ma swoje o wiele ostrzejsze normy -

> więc pewnie linia musi być ustawiona na klepanie podzespołów do audi.

Tak to się sprzedaje marketingowo.

W życiu tak niestety nie jest.

Per analogiam - nie jest też tak, że wprowadza się grupy selekcyjne i "do Polen to się szmelc wysyła, żeby Polaczkom dowalić". Chociaż BARDZO wielu ludzi w to wierzy.

Napisano

> - Kiedyś to była technika. Dziś to właśnie marki dla ludu są prekursorami rozwiązań technicznych

> (małe silniki turbobenzynowe, wielosprzęgłowe skrzynie itp.).

nie przesadzaj. Znajdz mi w niepremium kamere na podczerwien z detekcja pieszych. Z tego co kojarze aktywne tempomaty juz sie pojawiaja w niepremium ale dlugo to krolowalo w tej klasie. Itd

Dla mnie podstawowa roznica to taka, ze na wyposazeniu mozna wykrecic spokojnie cene auta bazowego. Praktycznie kazdy element dla sie dopasowac pod siebie. Klikanascie rodzajow tapicerek, rozne fotele itd tego nie znajdziesz gdzie indziej

Napisano

> Pomijając auta naprawdę luksusowe to czym różnią się auta z dolnej granicy klasy premium (np. BMW

> 3, Mercedes C czy Audi A4) od nie-premium? [...]

Rodzajem klientazlosnik.gif - i jego obslugahmm.gif.

Np. ide z BMW na service, to mi X1, X3, Series 1, 3 etc podjezdza pod dom - BMW odjezdza i przyjezdza z powrotem jak jest zrobionesmirk.gif, GM, Toyota czegos takiego ci nie zaoferuja bo by cie musieli skasowac extra $100-200 za service, a wtedy lud pojdzie i wpysk.gif

W BMW zaplaciles za znaczek ... to i sie nie dziwisz, ze za service placisz 2-3 x tyle co z Toyotazlosnik.gif[...]

A reszta, coz - tak jak Sibuj mowiwaytogo.gif

Nie zaleznie od dlugosci czy szerokosci ... kazdy chce mnie marke premiumwink.gif

BMW_Donkey.jpg

Napisano
  • Autor

> No nie "jeżeli" - w premium w 99,9% o to chodzi - patrz niżej - 80/20

Jak tak to ok. wink.gif

> Uuuu.... pojadą Ci...

Ktoś tu przede mną rzucił ten przykład. Ja go tylko powtórzyłem. cool.gif

> Nie.

> MARKA, MARKA, MARKA.

> Chcę betkę, ale nie chcę/nie mogę dużej -Wiesz - premium ma także bazowe wersje wyposażenia oraz

> wersje "full wypas, drzwi otwierać w kaloszach bo wypas leje się na buty".

Wiem i to rozumiem. Notabene, nawet mnie nie dziwi że trzeba nawet za najmniejsze drobiazgi dopłacać. To tak jak w pięciogwiazdkowych hotelach gdzie kasują Cię dodatkowo kupę forsy za parking i Internet, podczas gdy w trzygwiadkowych masz to za darmo. Bogatych trzeba doić bo na to pozwalają.

> Kiedyś napisałem obrazoburczy tekst o moich wrażeniach z jazdy betką. Bosz, co tu się działo. A

> jakim debilem jestem, że nie dostrzegam tego cudu, jakim jest prowadzenie się betki i "wogle".

> A ja znowu - 80/20 :-)

Mi się akurat prowadzenie BMW bardzo podobało. Zakładając brak oglądania się na koszty może bym sobie taką zapodał. Ale w wersji "adekwatnej", nie z dołu listy byle tylko mieć BMW.

> Znowu - liczy się w 90+% ZNACZEK, a potem cała reszta.

> Jak kupujesz trójkę i zamawiasz bez oznaczenia wersji, to z wierzchu nie widać, czy to 316, czy 335

> (nie znam się, może właśnie babola władowałem, ale chodzi o wersję "wypasmotor").

Znamienne jest właśnie, że możesz kupić bez oznaczenia silnika. Sądzę że właściciele 316 i 330 zamawiają tę opcję z różnych powodów wink.gif.

> Per analogiam - możesz po prostu chcieć auto DOBRZE wykonane, z dużymi możliwościami konfiguracji

> (zobacz - producenci aut "zwykłych", nie mówiąc o segmencie budżet zwykle wyposażenie

> pakietują i albo masz wersję lo, albo mid, albo hi, ale poszczególnych elementów z niej nie

> wyjmiesz), z dopieszczającym aftersalesem - idziesz w premium.

> Wiesz - plebejska łoplina np nie organizuje dla swoich klientów turniejów golfa, weekendów pod

> gruszą, wycieczek off road (dla kupujących "drapieżne pożeracze terenu typu syf, pardą, suf")

> itd itd.

> Tu marże są na tyle sowite, że jest z czego klienta dopieszczać, a tenże właśnie tego oczekuje.

> Nie kupuje TYLKO dupowozu, ale tą całą otoczkę.

To ma sens. I z tym nie dyskutuję. Jak ktoś chce sześć cylindrów, napęd na 4 koła, masujące fotele i członkostwo w klubie golfowym to nie ma wyboru. Ale to nie jest klient na dolne rejestry klasy, on będzie atakował wyżej.

Napisano
  • Autor

> Jeżeli o to pyta, to odpowiedź jest banalnie prosta - nie stać go i nie jest segmentem docelowym.

> Nie jest to przytyk, tylko proste stwierdzenie faktu.

> Ja też nie jestem segmentem docelowym dla np ekskluzywnych mieszkań w zajebistym pkcie i z robiącym

> wrażenie adresem - mnie interesuje "value for money", dlatego kupiłem mieszkanie w dzielnicy

> biedoty, bo tam to właśnie było bardzo dobre.

> Analogicznie - gdybym kupował samochód, to jako PRZEMIESZCZACZ ZADU z pktu a do b - miałby to robić

> najefektywniej kosztowo, a tu mamy - znów - 80% efektu przy 20% nakładach, więc wybrałbym coś

> powiedzmy z segmentu "przeciętnego".

> ALEEEE - motocykl kupiłem już z segmentu absolutnie top premium, gdzie stosunek ceny do wartości

> był żałośnie niski.

> Tyle, że kupiłem go do LANSU I FRAJDY, a nie jako urządzenie utylitarne.

> Widzsz różnice podejść?

Bardziej chodziło mi o to, że w dzisiejszych czasach jak nigdy wcześniej księgowi wkroczyli do klasy premium a gadżety staniały i zawitały pod strzechy. I to zaciera różnice pomiędzy klasami.

Bez analizowania czyichkolwiek preferencji lub możliwości.

Napisano

> Wiedziałem że ten argument sie pojawi.

> Tyle że RWD zaczyna być powoli reliktem, gdy za niewielką kasę każdy może wsadzić w auto takiego

> Haldexa (notabene z każdą generacją coraz lepszego) i zaoferować 4WD.

Błąd.

I zaoferować ZNACZEK "4WD"/"AWD"/"4x4"/etc i +10 do "szacun u kolegów czczących kultowe komiksy".

Jak ktoś opowiada mi o haldeksach i innych wiskozach w kategoriach "łał, jaki czterywud mam" to łzy wzruszenia zalewają mi oczy.

Ot, połykacze marketing bullshitu...

Napisano
  • Autor

> Bo nie jesteś klientem docelowym tego segmentu.

> I nie jest to bynajmniej żaden wstyd.

I absolutnie się tego nie wstydzę. Dobrze mi tu gdzie jestem. waytogo.gif

Chociaż taka postawa jest uniwersalna, bo można też kupić wypasioną trójkę zamiast gołej piątki.

Napisano

> Jeżeli o to pyta, to odpowiedź jest banalnie prosta - nie stać go i nie jest segmentem docelowym.

Powiedzmy bardziej poprawnie politycznie - nie jest segmentem docelowym smile.gif

> Tyle, że kupiłem go do LANSU I FRAJDY, a nie jako urządzenie utylitarne.

No ja kupiłem Subaru dla frajdy. Za te pieniądze miałem dużo bardziej praktyczne i nowsze samochody. I ani trochę nie żałuję.

Napisano

> Teoretycznie autoryzowany serwis jest bardziej przyjazny dla użytkownika, ale podobno to akurat

> Alfy nie dotyczy

Bo oni - niestety - współdzielą serwis z fiatem.

A marką premium w grupie fiata to akurat jest lanczja.

Patrząc per analogiam z vw;

vw = fiat

seat = alfa

audi = lanczja

Napisano
  • Autor

> Ja mam Alfę. To takie bieda premium

> Opisywałem już w jednym wątku wykonanie podsufitki. Jest zasadniczo inna niż we Fiacie.

> Schowek przed pasażerem jest obszyty/wyklejony jakąś tkaniną, przez co rzeczy do niego rzucone nie

> grzechoczą

> Niektóre materiały zastosowane są jakby lepsze. Choćby plastik na konsoli środkowej, udający

> aluminium. To tworzywo bardzo dobrze udaje metal. Nie ugina się pod paluchem i jest jakby

> zimne w dotyku. Nie wiem jak to zrobili. W Punto też mam srebrny plastik na środku i to jest

> przetworzona butelka PET

> Chyba wszystkie auta marek premium dobrze się prowadzą. Nie mogę sobie jakoś skojarzyć auta premium

> które prowadzi się jak taczka.

> Są i auta marek pospolitych które może nawet i lepiej się prowadzą niż premium ale nie jest to

> reguła.

> U mnie przednie hamulce ledwo mieszczą się w seryjnych felgach. Nie mam jakiegoś usportowionego

> modeli TI czy coś. W normalnych markach hamulce są malutkie, ewentualnie dołożone lepsze w

> najdroższych modelach.

> Teoretycznie autoryzowany serwis jest bardziej przyjazny dla użytkownika, ale podobno to akurat

> Alfy nie dotyczy

Miałem okazję kiedyś jeździć Lancią Lybrą. W porównaniu do konkurencyjnych Fiatów jej wykończenie i wyposażenie rzucało na kolana.

waytogo.gif

Tylko że dziś Delta w porównaniu do Bravo już tak na kolana nie rzuca. I to jest clou mojego wątku.

Napisano

> I absolutnie się tego nie wstydzę. Dobrze mi tu gdzie jestem.

> Chociaż taka postawa jest uniwersalna, bo można też kupić wypasioną trójkę zamiast gołej piątki.

Ostatnio czytałem gdzieś ciekawy wywiad z Fusem, gdzie właśnie pojechał ludziom, którzy sadzą się na 330d, zamiast wziąć za te same pieniądze 520d, który jeździ praktycznie tak samo, ale jest innym światem.

Wiesz - znowu - ja mam u siebie duuużo sprzętów premium.

Różnica między poszczególnymi segmentami jest DUŻA.

Per analogiam - taką 3-er od 5-er dzieli przepaść, bez względu na wersję.

Podobnie jak 5-er od 7-er.

Idąc w dół - różnica między dobitym wypasem polo a "bidnym" gufrem wbija w glebę na korzyść tego drugiego, bo to inny (wyższy) segment.

Jedyny wyjątek - osoba, która faktycznie ŹLE się czuje w dużym samochodzie/ma sposób eksploatacji nie sprzyjający jeździe takim sprzętem.

A ludzi, którzy faktycznie tak mają (z naciskiem na pkt 1) jest bardzo niewielu, chociaż mówią, że jest zgoła odwrotnie.

Napisano
  • Autor

> Rodzajem klienta - i jego obsluga.

> Np. ide z BMW na service, to mi X1, X3, Series 1, 3 etc podjezdza pod dom - BMW odjezdza i

> przyjezdza z powrotem jak jest zrobione,

Ale w Polsce tak nie ma. 270751858-jezyk.gif

> GM, Toyota czegos takiego ci nie zaoferuja bo by cie

> musieli skasowac extra $100-200 za service, a wtedy lud pojdzie i

> W BMW zaplaciles za znaczek ... to i sie nie dziwisz, ze za service placisz 2-3 x tyle co z

> Toyota[...]

W Polsce wiele zależy od konkretnego serwisu, nie od marki. crazy.gif

> A reszta, coz - tak jak Sibuj mowi

> Nie zaleznie od dlugosci czy szerokosci ... kazdy chce mnie marke premium

wink.gif

Napisano

> Ale w Polsce tak nie ma.

Ależ absolutnie się mylisz.

> W Polsce wiele zależy od konkretnego serwisu, nie od marki.

Nie.

Marka narzuca pewne standardy, które MUSISZ spełnić, aby być jej dilerem.

Napisano

> Rodzajem klienta - i jego obsluga.

> Np. ide z BMW na service, to mi X1, X3, Series 1, 3 etc podjezdza pod dom - BMW odjezdza i

> przyjezdza z powrotem jak jest zrobione,

Różnie to bywa hmm.gif - u mnie na wsi jest serwis autoryzowany Mercedesa obsługujący auta osobowe i ciężarowe równocześnie, samochody przyjmują dwie osoby, ale auto trzeba samemu odstawić na miejsce biglaugh.gif, zastępczy dostaniesz, albo i nie (jeśli akurat się skończyły - a mają chyba z 5 sztuk). zlosnik.gif Jakość obsługi jest mocno dyskusyjna zlosnik.gif - z doświadczenia jednak wiem, że jak się tam człowiek parę razy pojawi i kojarzą go już z widzenia, to jest trochę lepiej: można wleźć do hali napraw i porozmawiac bezpośrednio z mechanikiem, co często potrafi mocno uprościć sprawę (to, co przekazujesz osobie przyjmującej auto, a to, co trafi do mechanika, często ma ze soba niewiele wspólnego pad.gif). zlosnik.gif Generalnie osobówki traktowane są jak zło konieczne, większą uwage przykłada się tam do aut ciężarowych i dostawczych (podejrzewam, że na tym jest znacznie większy obrót). Mając wgląd "od zaplecza" można również zauważyć, że bardzo wielu napraw serwis nie wykonuje własnymi rękoma, tylko po przyjęciu auta wzywa do tego lokalnych "panów Zenków", którzy na zawołanie przyjeżdżają i robią, co trzeba. Nie dotyczy to jakichś rutynowych czynności typu wymiana oleju czy klocków hamulcowych, ale choćby wymiana szyby, naprawa rozrusznika, rozbiórka skrzyni czy mechanizmu różnicowego, itp. sa wykonywane przez takich "zewnętrznych kooperantów" - albo na miejscu, albo po wymontowaniu podzespołu zabierają go do siebie i tam naprawiają, a po wszystkim serwis tylko montuje to w aucie.

Ogólnie z wrazenia czapka mi z głowy nie spadła grinser006.gif - mógłbym podać kilka "plebejskich" marek, gdzie w mojej okolicy obsługa wygląda jednak jakoś lepiej. niewiem.gif

Napisano
  • Autor

> Ostatnio czytałem gdzieś ciekawy wywiad z Fusem, gdzie właśnie pojechał ludziom, którzy sadzą się

> na 330d, zamiast wziąć za te same pieniądze 520d, który jeździ praktycznie tak samo, ale jest

> innym światem.

Tak, tylko że duży sprzęt jest czasem po prostu nieporęczny.

> Wiesz - znowu - ja mam u siebie duuużo sprzętów premium.

> Różnica między poszczególnymi segmentami jest DUŻA.

> Per analogiam - taką 3-er od 5-er dzieli przepaść, bez względu na wersję.

> Podobnie jak 5-er od 7-er.

Bo to często wynika z samej wielkości. Oraz tego że czasem większe auto zaczyna się (w sensie wyposażenia) tam, gdzie mniejsze kończy. Ale nie zawsze tak jest.

> Idąc w dół - różnica między dobitym wypasem polo a "bidnym" gufrem wbija w glebę na korzyść tego

> drugiego, bo to inny (wyższy) segment.

Niby tak. Ale w Polo w skórze, z klimatronikiem i jakimś przyzwoitym silnikiem i tak Ci będzie lepiej niż w Golfie 1,4 na fotelu z taniej tkaniny, z plastikową kierownicą i z ręczną klimą.

> Jedyny wyjątek - osoba, która faktycznie ŹLE się czuje w dużym samochodzie/ma sposób eksploatacji

> nie sprzyjający jeździe takim sprzętem.

> A ludzi, którzy faktycznie tak mają (z naciskiem na pkt 1) jest bardzo niewielu, chociaż mówią, że

> jest zgoła odwrotnie.

Ja też wolę duże od małego chociaż odkąd jeżdżę Epicą odkryłem sporą uciążliwość eksploatacji takiego auta w mieście.

Napisano
  • Autor

> Ależ absolutnie się mylisz.

Nie wierzę, że w Polsce oferują wszystkim klientom jedynek i trójek serwis door-to-door.

Jeśli jest inaczej - wyprowadź mnie z błędu.

> Nie.

> Marka narzuca pewne standardy, które MUSISZ spełnić, aby być jej dilerem.

Napisano

> Ale w Polsce tak nie ma.

BMW ciasteczka nie dajezlosnik.gif? To rzeczywiscie nie wartofoch.gif. Premiumnono.gif a ciasteczka nie dajahahaha.gif[...]

A powaznie,u mnie to bylo jednym kryterium wyboru + pare innych rzeczy "zrobionych" pod klienta - leasing - i to, ze w klasie miejskiej/malej nie masz innego RWD autahmm.gif[...]

> W Polsce wiele zależy od konkretnego serwisu, nie od marki.

IMVHO z tego co czytam PL jest ... innym przypadkiem EU. Gdzies wczoraj czytalem o EU rynku aut i (artukul z UK) i wyszlo, ze nie ma innego panstwa w EU gdzie tak rynek zyje autami uzuwanymi. Bardziej porownanono PL do UA niz do EU hmm.gif[...].

Napisano

> Bo oni - niestety - współdzielą serwis z fiatem.

> A marką premium w grupie fiata to akurat jest lanczja.

> Patrząc per analogiam z vw;

Fiata do VW nijak porównac się nie da zlosnik.gif

VW stosuje bardzo dużo unifikacji w swoich samochodach, a grupa Fiata stara się tych unifikacji unikać. A nawet jak jest coś takie same, to się okazuje że jest tylko podobne.

Patrz silniki w Alfach i Fiatach z tego samego okresu. Diesle niby te same, ale w Alfach mocniejsze. jeśli juz jest taki sam diesel np 2.4 200KM, to we Fiacie tylko z automatem, a w Alfie do wyboru.

Silniki benzynowe TS tylko w Alfie. Było nawet tak, że w starym Bravo było 2.0 R5, a w Alfie 2.0 R4 o tej samej mocy.

Z nowych benzynowców i diesli, w Alfie są mocniejsze.

Płyty podłogowe chyba też nie dzielone (oprócz Mito/Punto). Bravo i Giulietta to chyba inna płyta. 147 i Stilo to na bank co innego było.

Chyba teraz nawet jest jakiś kretynizm w grupie, bo we Fiacie jest diesel 2.0 165KM, w Alfie 2.4 200KM i 2.0 170KM, a w Lancii jakiś 1.9 z dwoma turbinami i chyba 190KM (tutaj głowy nie dam, bo Lancią się nie interesuję wink.gif

Lancii nie znam, ale nie wiem czy miała coś wspólnego z Fiatem oprócz kilku silników niewiem.gif

> vw = fiat

> seat = alfa

> audi = lanczja

To też średnio. Taki Seat to najgorsze możliwe wykończenie środka w koncernie. Jedynie stylistyką jest sportowy.

Alfa ma lepsze wnętrza niż Fiat.

Napisano

[...]

> Ogólnie z wrazenia czapka mi z głowy nie spadła - mógłbym podać kilka "plebejskich" marek, gdzie w

> mojej okolicy obsługa wygląda jednak jakoś lepiej.

IMVHO wszystko zalezy od systemuhmm.gif[...]

Pare lat temu pisalem, jak przyszla ankieta od TMC Oz - co mysle o ostatnim service, a zadowolony nie bylemwink.gif - i napisalem pare slow - to mialem po dwoch dniach telefon od Service Mgr - zeby sparwe zalatwic bo im sie TMC dobrala do d...270747800-sex.gif i bonus pojdzie sie30.GIF[...]

Czyli jak system dobry i efektywny - to najwaznijsze, ze klient ma byc zadowolonyok.gif. W Premium jest na to wiekszy nacisk (chociaz szczerze mowiac bardziej zadowolony jestem z Toyota niz BMWzlosnik.gif) - z czego to wynika shhh.gif - z koncowego rachunku $$$wink.gifzlosnik.gif[...]

Napisano

> brak mu też dizajnu, materiałów we wnętrzu, prowadzenia i paru innych rzeczy

bez przesady

omega 3000 mogla byc naprawde dobrze wyposazona i nie odbiegala od E34

a wersja LOTUS zjadala M5 na sniadanie

Napisano

> bez przesady

> omega 3000 mogla byc naprawde dobrze wyposazona i nie odbiegala od E34

widzisz - ojciec mojej ex miał omegę 3000 w jakiejś wypaśnej wersji z zegarami digital, czerwonym paskiem wkoło auta i na fotelach kubełkowych w brytyjskiej zieleni - wiec mam porównanie - temu auto niestety daleko do E34 pod względem jakości wykonania wnętrza czy prowadzenia, wyciszenia czy nawet osiągów (porównując do 530i V8 choćby)

> a wersja LOTUS zjadala M5 na sniadanie

niszowe auto, poza tym czym zjadała? silnikiem i czym jeszcze?

Napisano

> Fiata do VW nijak porównac się nie da

> VW stosuje bardzo dużo unifikacji w swoich samochodach, a grupa Fiata stara się tych unifikacji

> unikać. A nawet jak jest coś takie same, to się okazuje że jest tylko podobne.

> Patrz silniki w Alfach i Fiatach z tego samego okresu. Diesle niby te same, ale w Alfach

> mocniejsze. jeśli juz jest taki sam diesel np 2.4 200KM, to we Fiacie tylko z automatem, a w

> Alfie do wyboru.

> Silniki benzynowe TS tylko w Alfie. Było nawet tak, że w starym Bravo było 2.0 R5, a w Alfie 2.0 R4

> o tej samej mocy.

> Z nowych benzynowców i diesli, w Alfie są mocniejsze.

> Płyty podłogowe chyba też nie dzielone (oprócz Mito/Punto). Bravo i Giulietta to chyba inna płyta.

> 147 i Stilo to na bank co innego było.

> Chyba teraz nawet jest jakiś kretynizm w grupie, bo we Fiacie jest diesel 2.0 165KM, w Alfie 2.4

> 200KM i 2.0 170KM, a w Lancii jakiś 1.9 z dwoma turbinami i chyba 190KM (tutaj głowy nie dam,

> bo Lancią się nie interesuję

> Lancii nie znam, ale nie wiem czy miała coś wspólnego z Fiatem oprócz kilku silników

Mówi się o unifikacji w vw z racji dużej ilości pojazdów i ogólnej popularności tematu.

W koncernie fiata jest podobnie - po prostu koszt wytworzenia rozwiązań stosowanych w wąskiej grupie modeli może mieć rację bytu praktycznie tylko w grupie, którą nazywamy premium.

Technicznie krótkie przykłady:

1)Lancia Y - Fiat Punto I

2) Delta, Dedra - Alfa 145,146,155 - Tempra, Tipo, Bravo, Brava, Marea

3) Alfa 166 - Lancia Kappa

4) Alfa 164 - Lancia Thema - Fiat Croma I - Saab 9000

5) Grande Punto, Linea - Corsa

I tak można wymieniać wink.gif

Płyta stilo to modyfikacja przykładu 2.

To o czym piszesz to już działanie związane z pozycjonowaniem marki.

> To też średnio. Taki Seat to najgorsze możliwe wykończenie środka w koncernie. Jedynie stylistyką

> jest sportowy.

> Alfa ma lepsze wnętrza niż Fiat.

Wynika z polityki koncernu.

Napisano

> Nie wierzę, że w Polsce oferują wszystkim klientom jedynek i trójek serwis door-to-door.

Oczywiście, że oferują.

Nie zawsze jednak jest on wliczony w cenę usługi ("za darmo" się znaczy).

D2D w premium jest absolutnie oczywistą oczywistością.

Napisano

> Fiata do VW nijak porównac się nie da

Czytaj uważnie - chodzi o odpowiedniki.

Alfa jest marką Fiata plasowaną jako "sportowa" - w VW jej odpowiednikiem jest Seat

Lancia to we Fiacie premium - w VW - Audi

A dla szaro czarnego luda jest Fiat m-ki Fiat - jego odpowiednikiem jest VW.

To, że poszczególne koncerny celują w nieco inną klientelę i mają nieco odmienne filozofie - to nie jest celem powyższego porównania.

Napisano
  • Autor

> Oczywiście, że oferują.

> Nie zawsze jednak jest on wliczony w cenę usługi ("za darmo" się znaczy).

> D2D w premium jest absolutnie oczywistą oczywistością.

Ale zauważ, że OZI pisał o serwisie D2D jako standard.

Napisano

> To, że poszczególne koncerny celują w nieco inną klientelę i mają nieco odmienne filozofie - to nie

> jest celem powyższego porównania.

Chyba właśnie jest smile.gif

O ile w VW ktoś może odnieść wrażenie że nie opłaca się kupować Audi, bo w Skodzie ma to samo, o tyle we Fiacie nie ma tego samego. Są stosowane inne płyty podłogowe i silniki.

Osobiście uważam, że Fiat ma chore zasady zlosnik.gif

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.