Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Mandat za niewinność

Featured Replies

Napisano

> Jeśli nie ma S-3 i zakazu zawracania to można zawracać z pasa do skrętu w lewo ale skrajnego. Jeśli

> są dwa to z tego nieskrajnego raczej nie można.

Dokladnie, juz zapomnialem dopisac o sytuacji gdy sa 2 pasy.

Napisano

> Z tymi znakami i przepisami to już jakaś masakra w sprawie tego skrętu w lewo.

> W warszawie na wale miedzyszyńskim są światła za studio ATM gdzie jest strzałka na jezdni,

> sygnalizator S3 i jeszcze znak zakazu zawracania.

> Rozumiem, że to po to jak nie będą działały światła i śnieg zasypie strzałkę to by kierowca

> wiedział że nie zawracamy

Widocznie to miejsce jest szczegolnie niebezpieczne przy zawracaniu i dlatego powtorzyli znak - m.in. z tego powodu co piszesz.

Napisano

> To chyna jednak popelniles to wykroczenie patrzac na te strzalki . Gdyby zezwalaly na zawracanie,

> to mialy by jeszcze jeden grot skierowany w dol po lewej stronie.

icon_eek.gif Nie masz racji.

Napisano

> Wyjątek od niej stanowi sytuacja nałożenia mandatu za coś, co nie jest wykroczeniem, np. rozmowa z pasażerem.

> Mandat został nałożony za zawracanie w miejscu niedozwolonym co jest penalizowane.

Wiem, że jest taki pogląd - jak w sprawie w której pisałem wniosek. Jednak takie podejście do sprawy powoduje, że ten tryb byłby totalnie bezużyteczny.

Nie można przecież rozpatrywać wyłącznie jednego aspektu czynu - w sytuacji z odśnieżeniem chodnika istotnym elementem czynu jest strona podmiotowa - nieodśnieżenie chodnika przez osobę nie będącą właścicielem nieruchomości nie jest wykroczeniem.

Tak samo tutaj - owszem, zawracanie w miejscu niedozwolonym jest wykroczeniem, ale można spojrzeć na to inaczej - czy wykroczeniem jest zawracanie na tak oznakowanym skrzyżowaniu. I tak patrząc na czyn kolegi to nie będzie wykroczenie.

Napisano

> mandat jest już prawomocny i odwołanie od niego nie przysługuje, to jest zasada. Wyjątek od niej

> stanowi sytuacja nałożenia mandatu za coś, co nie jest wykroczeniem,

Zawracanie autora wątku nie było wykroczeniem.

Napisano

> Wiem, że jest taki pogląd - jak w sprawie w której pisałem wniosek. Jednak takie podejście do

> sprawy powoduje, że ten tryb byłby totalnie bezużyteczny.

bo i jest....

takie jest orzecznictwo i taka jest doktryna.

pozwolę sobie zacytować Andrzeja Skowrona z "komentarza do post o wykr" 2010. -"mandat karny nie może zostać uchylony, nawet wtedy, gdy nałożono go za inne wykroczenie niż to, którego dopuścił się ukarany lub w stosunku do którego to czynu postępowanie mandatowe w ogóle nie mogło być stosowane (gdy mandat nałożył organ inny niż policjant, ponieważ Policja ma prawo stosować postępowanie mandatowe w sprawie o każdego rodzaju wykroczenie). Także wówczas gdy grzywna przekracza granicę kary, jaką można nałożyć za dane wykroczenie, sąd nie może uchylić mandatu, jeżeli jest już prawomocny. Co więcej, nie jest to możliwe także wtedy, gdy mandatem została ukarana osoba niezdatna do ponoszenia odpowiedzialności (niepełnoletnia lub niepoczytalna), jak i wówczas gdy sprawca działał w usprawiedliwionym błędzie co do karalności lub ustawowych znamion typu czynu zabronionego. Także osobie działającej w obronie koniecznej lub w stanie wyższej konieczności - które to okoliczności wyłączają w ogóle bezprawność zachowania - mandat nie może zostać uchylony, jeżeli go przyjęła lub zapłaciła grzywnę."

jeśli tylko na mandacie jest podstawa prawna i akcepracja obwinionego to już pozamiatane, choćby było to tak absurdalne jak przekroczenie o 1000 km/h dozwolonej prędkości rowerem...

Napisano

> Zawracanie autora wątku nie było wykroczeniem.

ale zawracanie w niedozwolonym miejscu co ma wpisane jest wykroczeniem, czy to zrobił, czy nie, czy mógł, czy to on zawracał, czy tam można zawracać czy był wtedy na Alasce itp. nie ma już żadnego znaczenia jeśli podpisał mandat, tak działa postępowanie mandatowe.

to jest przepis bezpieczeństwa, gdyby policjanci ci wmówili, że chodzenie w szortach jest karalne...

Napisano

> pozwolę sobie zacytować Andrzeja Skowrona z "komentarza do post o wykr" 2010.

Dobra, dobra. Wszystko co zacytowałeś z tego komentarza dotyczy nie samego czynu, a innych okoliczności wyłączających.

Mi chodzi o stronę podmiotową czynu - czyli np. niezamknięcie szlabanu kolejowego. I teraz tak - możemy to oceniać prawnie w przypadku dróżnika kolejowego, ale czy możemy to oceniać w przypadku przypadkowego przechodnia ? Owszem, tu wchodzimy w dyskusyjną kwestię, czy zaniechanie jest czynem.

Więc owszem, w tym postępowaniu (o uchylenie mandatu) nie widzę możliwości badania kwestii wyłączających winę, ale to że delikwent, któremu wręczono mandat za nieodśnieżenie chodnika nie ma żadnej nieruchomości jak dla mnie jest przesłanką do uznania, że mandat został nałożony za czyn nie będący wykroczeniem.

No, ale na utrwaloną linię orzeczniczą nie poradzisz, więc co do zasady choćby minimalnie wątpliwych mandatów nie należy przyjmować.

Napisano

> za czyn nie będący wykroczeniem.

jeśli ma nałożony aktem prawnym obowiązek czynić, to zaniechanie też będzie w dyspozycji tego przepisu...

> No, ale na utrwaloną linię orzeczniczą nie poradzisz, więc co do zasady choćby minimalnie

> wątpliwych mandatów nie należy przyjmować.

popieram, mandat można odebrać przez 30 dni, w drugą stronę już to nie działa zlosnik.gif

Napisano

> ale zawracanie w niedozwolonym miejscu co ma wpisane jest wykroczeniem, czy to zrobił, czy nie, czy

> mógł, czy to on zawracał, czy tam można zawracać czy był wtedy na Alasce itp. nie ma już

> żadnego znaczenia jeśli podpisał mandat, tak działa postępowanie mandatowe.

> to jest przepis bezpieczeństwa, gdyby policjanci ci wmówili, że chodzenie w szortach jest

> karalne...

Podpisał bo został wprowadzony w błąd. Nie było czynu zabronionego i można wystąpić o anulowanie mandatu. Decyzje podejmie sąd.

Napisano

- wystąp pisemnie do sądu właściwego do rozpatrzenia sprawy z wnioskiem u uchylenie nałożonego mandatu karnego

proponuję załączyć dokumentację zdjęciową z pełnym opisem

ważne abyś zmieścił się w terminie 7 dni od nałożenia mandatu

ot i tyle

no chyba że chcesz tu sobie jeszcze poczytać kolejne posty typu warto czy nie warto.......specjalistów w różnych dziedzinach

decyzja jet twoja

Napisano

> Podpisał bo został wprowadzony w błąd. Nie było czynu zabronionego i można wystąpić o anulowanie

> mandatu. Decyzje podejmie sąd.

stracony dzień na pisanie, stracony dzień w sądzie i to pewnie nie jeden bo policjanci się notorycznie nie stawiają, połajanka od sędziego wydziału karnego zajmującego się sprawą za 300zł, za wszystko inne zapłacisz kartą mastercard zlosnik.gif

ale walor edukacyjny plus zemsta na policjancie waytogo.gif

Napisano

> jeśli ma nałożony aktem prawnym obowiązek czynić,

No właśnie. Osoba nie będąca właścicielem żadnej nieruchomości nie ma obowiązku odśnieżania chodnika.

A SR uznał, że jeśli w ogóle występuje taki czyn zabroniony, to mandat może dostać - czyli tak jak ja bym dostał np. mandat za zbyt niskie latanie F-16.

Napisano

> A SR uznał, że jeśli w ogóle występuje taki czyn zabroniony, to mandat może dostać - czyli tak jak

> ja bym dostał np. mandat za zbyt niskie latanie F-16.

brak nieruchomości a nawet śniegu nie jest żadną przeszkodą do wystawienia mandatu za nieodśnieżenie, pytanie tylko co myślał klient przyjmujący taki mandat ? clown.gif

p.s.

no ja nie wiem czy zbyt niskie latanie f-16 jest wykroczeniem, tak więc, taki mandat (gdybyś go oczywiście przyjął) zaleciłbym kontrolnie zaskarżyć hehe.gif

Napisano

> nieodśnieżenie, pytanie tylko co myślał klient przyjmujący taki mandat ?

"Klient" jest kobietą lat ok. 85 i jak do niej przyszła "władza" w postaci 2 straszników i powiedziała, że mandat się należy, to nie dyskutowała - takie przyzwyczajenie z PRL, że z władzą się nie dyskutuje.

Napisano

> stracony dzień na pisanie, stracony dzień w sądzie i to pewnie nie jeden bo policjanci się

> notorycznie nie stawiają, połajanka od sędziego wydziału karnego zajmującego się sprawą za

> 300zł, za wszystko inne zapłacisz kartą mastercard

> ale walor edukacyjny plus zemsta na policjancie

Zemsta na policjancie?

Człowieku, czy Ty jesteś normalny?

Gdzie jest Twoja granica, po przekroczeniu której włącza Ci się mechanizm obronny?

Facet ma zapłacić kilka stów i zaliczyć punkty bo jakiś niebieski nie zna przepisów a chce sobie statystkę poprawić, a Ty uważasz że lepiej zapłacić bo dzień stracony?

Napisano

> Człowieku, czy Ty jesteś normalny?

już o tym dyskutowaliśmy w innym wątku spineyes.gif

> Facet ma zapłacić kilka stów i zaliczyć punkty bo jakiś niebieski nie zna przepisów a chce sobie

> statystkę poprawić, a Ty uważasz że lepiej zapłacić bo dzień stracony?

To nie ma znaczenia "co lepiej", ogarnij się, on zapłaci bo przyjął ten mandat i odwołanie mu w 99,9% w tym przypadku w niczym nie pomoże, czy ty tego nie rozumiesz ? Możesz mieć swoją własną teorię o tym czy można się odwołać, ale myślę, że pospolity sędzia sądu rejonowego raczej orzeknie tak jak wypowiadał się Trybunał Konstytucyjny oraz jak mówią wszystkie komentarze do ustawy... i nic poza zepsuciem dnia policjantowi i zmarnowaniem trochę czasu swojego, sędziego, pracowników sądu etc. nie ugra, Mandat jest już prawomocny i wydaje mi się, że będzie podlegał egzekucji niezależnie czy się odwoła czy nie. Sprawa nie jest terminowa, więc może trafić na wokandę nawet za kilka lat.

Napisano

> Składasz w sądzie wniosek o uchylenie mandatu.

Szwagier się odwoływał i niestety no.gif podobno jak przyjmuje sie mandat to tak jakby potwierdziło sie swoją winę no.gif

Napisano

> Facet ma zapłacić kilka stów i zaliczyć punkty bo jakiś niebieski nie zna przepisów a chce sobie

> statystkę poprawić, a Ty uważasz że lepiej zapłacić bo dzień stracony?

Ale on ma rację. Stracony czas, koszty i bardzo marne szanse żeby cokolwiek ugrać. Chyba że robi to dla zasady.

Napisano

> Szwagier się odwoływał i niestety podobno jak przyjmuje sie mandat to tak jakby potwierdziło sie

> swoją winę

Ale tu mówimy wyłącznie o potwierdzeniu przez kierującego zaistnienia faktu, który nie stanowił wykroczenia, więc nie można za niego było nałożyć mandatu.

Napisano

> Ale tu mówimy wyłącznie o potwierdzeniu przez kierującego zaistnienia faktu, który nie stanowił

> wykroczenia, więc nie można za niego było nałożyć mandatu.

pytanie tylko co on potwierdził ?

może poprosimy kolegę o skan mandatu i przeczytamy czy ma tam wpisane "za zawracanie na skrzyżowaniu xxxx z ulicą xxxx jadąc ulicą xxxx w ulicę xxx"

czy może jednak:

"zawracanie w miejscu niedozwolonym- art xxx kw w zw. z art xxx PoRD - "

łapiesz tą subtelną różnicę ?

  • 5 miesięcy później...
Napisano
  • Autor

> stracony dzień na pisanie, stracony dzień w sądzie i to pewnie nie jeden bo policjanci się

> notorycznie nie stawiają, połajanka od sędziego wydziału karnego zajmującego się sprawą za

> 300zł, za wszystko inne zapłacisz kartą mastercard

> ale walor edukacyjny plus zemsta na policjancie

A jednak niestracony zlosnik.gif

Pozwalam sobie odgrzebać temat bo jest finał sprawy i to o dziwo finał pozytywny. Trochę to trwało, ale Sąd przychylił się do mojego wniosku i uchylił mandat cool.gif

Jeszcze w temacie "opłacalności" dla potomnych - wnioski takie Sąd rozpatruje na posiedzeniach, a nie rozprawie, więc obecność nie jest obowiązkowa(to tak w temacie tracenia dnia w Sadzie, oczywiście jak ktoś chce to można), nie ma też opłat przy ich składaniu.

Przedwczoraj przyszła mi kasa (nie wiem tylko czemu przekazem pocztowym skoro wpłacałem na konto, więc mogli po prostu odesłać, ale szczerze to mało mnie to interesuje, najważniejsze że "sprawiedliwość po naszej stronie" hehe.gif). ok.gifcool.gif

Także walczcie, a będzie Wam dane - z AK się nie zadziera zlosnik.gif

PS.Żeby za pięknie nie było to dzień przed tym jak mi kasa wróciła dostałem nowy - 200zł i 6pkt. ooniee.gif i się zaczynam zastanawiać czy aby na pewno słusznie hehe.gifgrinser006.gif

Napisano

> mandat jest już prawomocny i odwołanie od niego nie przysługuje, to jest zasada. Wyjątek od niej

> stanowi sytuacja nałożenia mandatu za coś, co nie jest wykroczeniem, np. rozmowa z pasażerem.

> Mandat został nałożony za zawracanie w miejscu niedozwolonym co jest penalizowane. Miałeś

> wątpliwości, trzeba było nie przyjmować, teraz musisz to przyjąć na klatę...

Już kilka razy o tym pisałem, jednak większość ludków jest przekonana o wszechmocnej mocy sądów. Tak samo sugerowałem, iż odwoływanie w w.w sytuacji generuje jedynie niepotrzebne koszty (dojazu do sądu, czy znaczka). Fajniej by było, gdyby userzy Autokącika wbili sobie do głowy, że jeśli kwestionują stan faktyczny stwierdzony w momencie nakładania sankcji przez funkjonariusza NIE PRZYJMOWALI MANDATU i nie bali się skierować sprawy do właściwego sądu. I to tyle, do czasu następnego wątku na ten temat. Piszę to, jako osoba nakładająca grzywny w formie mandatu karnego i kierująca wnioski o ukaranie do właściwych sądów.

Pozdrawiam

Napisano

> A jednak niestracony

ok.gifok.gifok.gif szczere gratulacje cool.gif

Napisano

> Jako że przytrafiło mi się coś takiego jak w temacie posta, mam pytanko do Was drodzy AKowicze, czy

> ktoś przerabiał już może zaskarżenie uprawomocnionego(podpisanego) mandatu kredytowego?

> Zależało by mi na dowiedzeniu się jak wygląda sama procedura(jaki wniosek, do którego okienka w

> Sądzie, jakie opłaty, itp.), rozprawa, no i jakie "wyniki" takich batalii osiągneliście?

> Niestety działając w błędzie co do oznakowania skrzyżowania(myślałem że po prostu nie zauważyłem

> zakazu zawracania, a że zatrzymali mnie dopiero kilkaset metrów dalej to nie miałem jak

> sprawdzić i uwierzyłem policjantowi na słowo, pare godzin później sprawdziłem i nie ma niczego

> co wskazywałoby że zawracać tam nie wolno), na którym to rzekomo dopuściłem się wykroczenia,

> nieopatrznie przyjąłem mandat i teraz zastanawiam się jak to odkręcić bo 300zł i 5pkt piechotą

> nie chodzą

Ja przerabiałem. Sądy to "weryfikują", ale traktują to czysto formalnie z nastawieniem na zbycie petenta. Przeciwko policjantowi w sądzie nie wygrasz, a przynajmniej ja nie znam takiego przypadku. Tyle tylko, że żadne koszty sądowe się z tym nie wiążą (tak było przynajmniej dwa i pół roku temu).

Edit

Dopiero doczytałem do końca wątku. Jestem pod wrażeniem! claps.gif

Napisano

> już o tym dyskutowaliśmy w innym wątku

> To nie ma znaczenia "co lepiej", ogarnij się, on zapłaci bo przyjął ten mandat i odwołanie mu w

> 99,9% w tym przypadku w niczym nie pomoże, czy ty tego nie rozumiesz ? Możesz mieć swoją

> własną teorię o tym czy można się odwołać, ale myślę, że pospolity sędzia sądu rejonowego

> raczej orzeknie tak jak wypowiadał się Trybunał Konstytucyjny oraz jak mówią wszystkie

> komentarze do ustawy... i nic poza zepsuciem dnia policjantowi i zmarnowaniem trochę czasu

> swojego, sędziego, pracowników sądu etc. nie ugra, Mandat jest już prawomocny i wydaje mi się,

> że będzie podlegał egzekucji niezależnie czy się odwoła czy nie. Sprawa nie jest terminowa,

> więc może trafić na wokandę nawet za kilka lat.

I wyszło na moje

Napisano

> Już kilka razy o tym pisałem, jednak większość ludków jest przekonana o wszechmocnej mocy sądów.

> Tak samo sugerowałem, iż odwoływanie w w.w sytuacji generuje jedynie niepotrzebne koszty

> (dojazu do sądu, czy znaczka). Fajniej by było, gdyby userzy Autokącika wbili sobie do głowy,

> że jeśli kwestionują stan faktyczny stwierdzony w momencie nakładania sankcji przez

> funkjonariusza NIE PRZYJMOWALI MANDATU i nie bali się skierować sprawy do właściwego sądu. I

> to tyle, do czasu następnego wątku na ten temat. Piszę to, jako osoba nakładająca grzywny w

> formie mandatu karnego i kierująca wnioski o ukaranie do właściwych sądów.

> Pozdrawiam

Jakbyś poczytał wątek do końca i przeanalizował daty to byś sobie munduru nie ośmieszył wink.gif

Napisano

Wariacja z powtórzeniami. Dwa paragrafy, 8 podpunktów, trzy znaki oraz ich kombinacje. inaczej z widoczną jezdnią inaczej z jezdnią pokryta śniegiem.

Polski absurd nr ... nawet nie wiem który.

Napisano

> że jeśli kwestionują stan faktyczny stwierdzony w momencie nakładania sankcji przez funkjonariusza

Bardzo ciekawe, policyjne rozumowanie busted.gif. To co stwierdza funkcjonariusz to "stan faktyczny". A jeżeli człowiek kwestionuje "stan faktyczny", to chyba bardziej mu potrzebny psychiatra niż sąd? grinser006.gif

k.

Napisano

> Wariacja z powtórzeniami. Dwa paragrafy, 8 podpunktów, trzy znaki oraz ich kombinacje. inaczej z

> widoczną jezdnią inaczej z jezdnią pokryta śniegiem.

> Polski absurd nr ... nawet nie wiem który.

Ale te przepisy obowiązują chyba także w innych krajach grinser006.gif

Napisano

> Ale te przepisy obowiązują chyba także w innych krajach

Ale to nie ma znaczenia. Przepis powinien być prosty - zawracać można tam gdzie nie ma znaku zakaz zawracania.

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.