Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Czy odpalanie na pych niszczy pasek

Featured Replies

Napisano

No wlasnie, bo spokalem sie z taka opinia:

Quote:

Pisalem juz z 100000000 razy ze tak samo pchanie napedza kolo zamachowe( poprzez sprzeglo), jak i rozrusznik (poprzez wieniec zebaty) wiec nie ma roznicy.

Ba pchanie jest nawet lagodniejsze, bo rozrusznik zazebia sie nagle i od razu przyklada moment obrotowy, a przy puszczaniu sprzegla zawsze wystepuje poslizg wiec wlaczenie momentu z kol jest stoponiowe (nawet przy gwaltownym puszczeniu sprzegla wystepuje ten sam poslizg ale w krotszym czasie).

Po drugie starczy pomyslec logicznie - podam przylkad -

W Lodzi przez szereg lat lanosy jezdzily na naukach jazdy. Jak wiadomo kursanci czesto potrafili dodac gazu do powiedzmy 2000 obrotw, puscic sprzeglo ,szarpniecie , silnik gasnie przy probie ruszenia. I co??????? Tak poterzne szarpniecie?????? Zdlawienie z 2000 odrotow do 0 w sekunde. Czy to znaczy ze po kazdym kursancie Lanos jechal na wymiane/naprawe glowicy?????? A lanosy zastapiono samochodami z lancuchem badz rozrzadem OHV o stalm zazebieniu??? Nie, jezdzily tam sobie z najlepsze.

Gdyby sprawny pasek mugl sie nadwyrezyc jakims glupim szarpnieciem to pekal by i przy rozruchu rozrusznikiem.

Po trzecie same krzywki i zmienny nacisk na sprzezyny tez powoduja szarpniecie i nie peka.


Prosze o jakies konkrety obalajace / potwierdzajace ta teorie zlosnik.gif

Napisano

> Prosze o jakies konkrety obalajace / potwierdzajace ta teorie

ehhh znowu będzie spam spineyes.gif temat wałkowany i opinie są różne, jak nie musisz nie ryzykuj biglaugh.gif

Napisano
  • Autor

> ehhh znowu będzie spam temat wałkowany i opinie są różne, jak nie

> musisz nie ryzykuj

Nie musze, na chlopski rozum wydaje mi sie, ze odpalanie na pych szkodzi, ale liczylem na jakies konrety (dowody)

Napisano

hmmm to dlaczego bardzo czesto sie zdarza,szczegolnie w dieslach napedzanych paskiem,ze gdy jest odpalany na pych,przeskakuje pasek badz w ogole szlag go trafia.czasem przy luzniejszym lancuchu tez moze sie to stac ale to znacznie rzadziej niz w przypadku paska.ogolnie problem ten najbadziej sie tyczy diesli napedzanych paskiem.wyzszy stopien sprezania jest za to odpowiedzialny.co benzyniak zniesie dla diesla moze sie okazac zabojcze

Napisano

> Prosze o jakies konkrety obalajace / potwierdzajace ta teorie

Jedynym konkretem obalajacym teorie jest brak jakichkolwiek technicznych argumentow. Napewno nic sie nie stanie, przynajmniej paskowi rozrzadu. Dotyczy to tez silnikow wysokopreznych.

Napisano

> Jedynym konkretem obalajacym teorie jest brak jakichkolwiek

> technicznych argumentow. Napewno nic sie nie stanie,

> przynajmniej paskowi rozrzadu. Dotyczy to tez silnikow

> wysokopreznych.

Z moich doświadczeń - astra odpalana na pych kilka razy i OK, dodatkowo kilkanaście, jak nie kilkadziesiąt razy odpalana "na pych" jak gasła na gazie, po prostu nie kręcona rozrusznikiem, tylko dawaliśmy np 4 i puszczałem powoli sprzęgło.

Pasek pierwszy wytrzymał 100kkm - większość zaleca 60kkm, potem już ok60kkm.

Dla odmiany łańcuch w silniku mercedesa 2.4D wyszedł miską olejową, właśnie przy odpalaniu rozrusznikiem wink.gif.

Pozdr

Napisano

odpalanie na pych

> szkodzi,

W sumie moze szkodzic, bo tylna klapa miekka - jeszze pogna zlosnik.gif

Napisano

> Jedynym konkretem obalajacym teorie jest brak jakichkolwiek

> technicznych argumentow.

Rozumiem że wszystkich poszkodowanych w skutek wdrażania tej tezy w życie kierować do Ciebie po zwrot kosztów naprawy? biglaugh.gif

Osobiście znam przypadek, gdzie po argumencie "przecież nic się nie stanie" próbowano uruchomić auto poprzez holowanie go za innym - skończyło się na przeskoczeniu paska rozrządu i pokrzywionych zaworach. zlosnik.gif

Napisano

> Rozumiem że wszystkich poszkodowanych w skutek wdrażania tej tezy w

> życie kierować do Ciebie po zwrot kosztów naprawy?

> Osobiście znam przypadek, gdzie po argumencie "przecież nic się nie

> stanie" próbowano uruchomić auto poprzez holowanie go za innym -

> skończyło się na przeskoczeniu paska rozrządu i pokrzywionych

> zaworach.

JAk juz wczesniej w innym watku na forum Lanosa, ktos bardzo madrze napisal, to najpierw nalezy ustalic dlaczego holowano auto, nie krecilo?????? Bo moze wlasnie cichaczem walnol pasek i dla tego nie szlo zapalic, bo tloki zablotowaly sie o otwarte zawory. A potem to juz gadane ze wina holowania.

Napisano

> JAk juz wczesniej w innym watku na forum Lanosa, ktos bardzo madrze

> napisal, to najpierw nalezy ustalic dlaczego holowano auto, nie

> krecilo??????

Ponieważ akumulator był niemal rozładowany biglaugh.gif

Napisano

> Ponieważ akumulator był niemal rozładowany

A przed holowaniem, zapewne zdjeto oslony rozrzadu i sprawdzono ustawienie znakow i jest absolutna pewnosc ze stalo sie to podczas holowania;] ?

A moze to rozrzad byl spaprany i pasek wisial luzno? Bo innej mozliwosci przeskoczen wogule paska nie widze.

Napisano

> Jedynym konkretem obalajacym teorie jest brak jakichkolwiek

> technicznych argumentow.

Zapalanie na holu może różnić sięod tego z rozrusznika dużo wyższymi obrotami wału. Wszystko zależy jaki bieg kto wrzuci. Żeby był mały opór zwykle jest to dwójka. Jak ktoś puszcza sprzęgło kiedy samochód jest już dobrze rozpędzony, to na zimnym silniku następuje szarpnięcie, którego sprzęgło wcale nie musi eliminować. Rozrusznik startuje zawsze powoli. To wynika z przełożenia.

Czy dobry pasek ma większą szansę pękać od tego?

niewiem.gif

Wrzuciłem tylko argument jak mniemam wystarczająco techniczny.

Napisano

> A przed holowaniem, zapewne zdjeto oslony rozrzadu i sprawdzono

> ustawienie znakow i jest absolutna pewnosc ze stalo sie to

> podczas holowania;] ?

Jest absolutna pewność że stało się to podczas holowania ponieważ wcześniej ten samochód o własnych siłach dotarł w miejsce akcji, silnik został wyłączony, itd. Potem stał w tym miejscu trzy ponad tygodnie, a przy próbie rozruchu pojawiły się problemy, bo akumulator dawał za mały prąd (przy kręceniu rozrusznikiem przygasało podświetlenie zegarów, itd.) Jako że nie było pod ręką kabli, to ktoś wpadł na genialny pomysł, żeby odpalić auto na holu - bo "przecież nic się nie ma prawa stać". No i nic się nie stało. zlosnik.gif

> A moze to rozrzad byl spaprany i pasek wisial luzno?

A może są w lesie? rotfl.gif

Napisano

> Zapalanie na holu może różnić sięod tego z rozrusznika dużo wyższymi

> obrotami wału. Wszystko zależy jaki bieg kto wrzuci. Żeby był

> mały opór zwykle jest to dwójka. Jak ktoś puszcza sprzęgło kiedy

> samochód jest już dobrze rozpędzony, to na zimnym silniku

> następuje szarpnięcie, którego sprzęgło wcale nie musi

> eliminować. Rozrusznik startuje zawsze powoli. To wynika z

> przełożenia.

> Czy dobry pasek ma większą szansę pękać od tego?

> Wrzuciłem tylko argument jak mniemam wystarczająco techniczny.

A czym się to różni od hamowania silnikiem?

Napisano

NA poczatek wyjasnienie:

Teorioa ktora rozpoczela ten watek to moja teoria przekopiowana z forum lanosa przez

komandos_baad .

> Zapalanie na holu może różnić się od tego z rozrusznika dużo wyższymi

> obrotami wału. Wszystko zależy jaki bieg kto wrzuci.

To chyba oczywiste ze nikt nie rozpedzi samochodu do 60 i nie wcisnie 1 biegu. Jesli tak to rownie dobrze ten sam kierowca moze zapiac jedynre zwalniajac od 130 do 80 wink.gif Ale takie przypadki czynnika ludzkiego pominy smile.gif

następuje szarpnięcie, którego sprzęgło wcale nie musi

> eliminować.

Jak juz napisalem dokladnie wczesniej na konciku lanosa , przyklad extremalnych szarpniec nie mozliwych do wykonania w warunkach rozruchu na pych zlosnik.gif:

Lanosy w Lodzi jezdzily na naukach jazdy. Jak wiadomo kursanci czesto potrafili dodac gazu do powiedzmy 2000 obrotw, puscic sprzeglo ,szarpniecie , silnik gasnie przy probie ruszenia. I co??????? Tak poterzne szarpniecie?????? Zdlawienie z 2000 odrotow do 0 w sekunde. Czy to znaczy ze po kazdym kursancie Lanos jechal na wymiane/naprawe glowicy?????? A lanosy zastapiono samochodami z lancuchem badz rozrzadem OHV o stalm zazebieniu??? Nie, jezdzily tam sobie z najlepsze.

Rozrusznik startuje zawsze powoli. To wynika z

> przełożenia.

Rozrusznik ma stale przelozenie i jego predkosc jest stala.

Link do "wojny" na stronie Lanosa http://autokacik.pl/showflat.php?Cat=&Number=276322497&page=0&view=collapsed&sb=5&o=31&fpart=2&vc=1

Napisano

> odpalanie na pych

> W sumie moze szkodzic, bo tylna klapa miekka - jeszze pogna

Kiedyś tak nabawiłem się strat przy wypychaniu z rowu.

Uczynni wypychacze zgięli błotnik i o mało nie urwali zderzaka ( nie w obecnym aucie)

Swoje uwagi na temat zapalania NA ZACIĄG napisałem. Uważam że przy pchaniu szanse na uszkodzenie są niewielkie, ale w trudnych przypadkach szanse na zapalenie też. Dlatego zawsze uważam, ze jak jest drugi samochód to trzeba skorzystać z jego akumulatora i kabli.

Napisano

Przypadek autentyczny.

Zadzwonił do mnie kolega żeby mu pomóc bo nie może zapalić.

Jego auto stary VW Polo, moje Opel Rekord kombi (dawne czasy jakies 15 lat temu)

Rozrusznik kręcił - auto ani zipnie. Pokaż świece: zalany. Pokaż filtr powietrza - pływa w paliwie. Moja diagnoza - przeskoczył Ci pasek - nie zapalisz, zholuję Cię do domu, myśl o mechaniku.

Ale spróbujmy na holu. Spróbowaliśmy zapalić na holu - nic.

Holuję więc przez miasto, jadę spokojnie ale 60/h bywa. Czasem coś tak jakby mnie przyhamowywało, myślę a naciąga hol, żeby mu się lepiej jechało. Ale w końcu widzę w lusterku że on czasem zapala, bo jakieś dymy idą mu z rury. Myślę sobie świr - ale co tam jego złom niech robi co chce. Pod jego domem (jakieś 5km holowania) nagle widzę zasłona dymna - zapalił.

Co to było?

- Czy pasek przeskoczył tyle razy, ze znalazł się na właściwym miejscu?

- Czy po prostu auto było tak zalane, że dopiero ekstremalne obroty dały szansę zapalić?

W każdym razie jako test paska - nie pękł. Widocznie silnik był bezkolizyjny albo diagnoza była zła.

Napisano

> Przypadek autentyczny.

Równiez autentyk:

Mój wujas miał Golfa III w benzynie chyba 1,6. Przyszła zima i padł mu aku. Zwołał kilku typów co sie kręcili w celu popchniecia , czyli odpalenia na pych zlosnik.gif. Jak go pchneli to puszczenie sprzegła we wiadomym celu spowodowało przeskoczenie paska rozrządu. W konsekwencji tego zawory spotkały się z tłokami wpysk.gif i kosztowało go to skrmne 5 tys. zł.

Nie wiem czy miał pecha, bo nie miał szczescia, ale ten przypadek dowodzi, że po co kusić los zlosnik.gif

Napisano

> Prosze o jakies konkrety obalajace / potwierdzajace ta teorie

Jeśli zipie akumulator, to podczas holowania przed puszczeniem sprzęgła trzeba zakręcić rozrusznikiem. Podczas kręcenia puszcza się sprzęgło, żeby nie było szarpnięcia. Wymaga to synchronizacj, ale średnio wprawny kierowca da radę.

Napisano

Jak nie musisz nie rezyk.

a jak musisz to pamiętaj

NIE Z JEDYNKI !!!!!

z biegu nr.2 a nawet 3

setki prób skodówki, poldka i nawet puntka,

przede wszystkim NIE Z JEDYNKI

Napisano

> Rozrusznik ma stale przelozenie i jego predkosc jest stala.

Bzdura - przełożenie jest stałe ale prędkość rozrusznika w momencie załączenia jest równa 0 i rośnie do jego nominalnej prędkości

Zgodnie z tym co napisałeś, podczas każdorazowego załączenia rozrusznika słychać by było zgrzyt a tak nie jest (chyba że ktoś ma automat do wymiany).

Napisano

> Dla odmiany łańcuch w silniku mercedesa 2.4D wyszedł miską olejową,

> właśnie przy odpalaniu rozrusznikiem .

zdaje sie ze watek dotyczy samochodow ...............a nie mer-ów zlosnik.gif

Napisano

> Równiez autentyk:

> Mój wujas miał Golfa III w benzynie chyba 1,6. Przyszła zima i padł

> mu aku. Zwołał kilku typów co sie kręcili w celu popchniecia ,

> czyli odpalenia na pych . Jak go pchneli to puszczenie sprzegła

> we wiadomym celu spowodowało przeskoczenie paska rozrządu. W

> konsekwencji tego zawory spotkały się z tłokami i kosztowało go

> to skrmne 5 tys. zł.

> Nie wiem czy miał pecha, bo nie miał szczescia, ale ten przypadek

> dowodzi, że po co kusić los

aaa wystarczy miec silnik wedlug włoskiej techologi który jest bezkolizyjny cool.gif

Napisano

> Równiez autentyk:

> Mój wujas miał Golfa III w benzynie chyba 1,6. Przyszła zima i padł

> mu aku. Zwołał kilku typów co sie kręcili w celu popchniecia ,

> czyli odpalenia na pych . Jak go pchneli to puszczenie sprzegła

> we wiadomym celu spowodowało przeskoczenie paska rozrządu. W

> konsekwencji tego zawory spotkały się z tłokami i kosztowało go

> to skrmne 5 tys. zł.

> Nie wiem czy miał pecha, bo nie miał szczescia, ale ten przypadek

> dowodzi, że po co kusić los

aaa wystarczy miec silnik wedlug włoskiej techologi który jest bezkolizyjny cool.gif

Napisano

nic nadzwyczajnego zlosnik.gif

Napisano

Jako uzasadnienie teog ze mozna to robic, tylko trzeba wiedziec jak moj watek

Napisano

podczas każdorazowego załączenia

> rozrusznika słychać by było zgrzyt a tak nie jest (chyba że ktoś

> ma automat do wymiany).

Ty piszesz bzdury o jakims zgrzytaniu. Jak bys wiedzial jak skonstruowany jest rozrusznik to bys tez wiedzial dlaczego nie zgrzyta.

Najpierw elektromagnes wypycha bendix (takze do momentu zazebienia bendixu z wiencem zebatym kola zamachowego rozrusznik sie nie kreci i dla tego nie zgrzyta) dopiero po pelnym zazebieniu elektromagnes przepuszcza prad na silnik elektryczny rozrusznika.

Napisano

> Ty piszesz bzdury o jakims zgrzytaniu. Jak bys wiedzial jak

> skonstruowany jest rozrusznik to bys tez wiedzial dlaczego nie

> zgrzyta.

Mitrzu, wiem jak jest skonstruowany rozrusznik i wiem że jego prędkość nie jest stała tylko po załączeniu rośnie od 0 do prędkości nominalnej.

> Najpierw elektromagnes wypycha bendix (takze do momentu zazebienia

> bendixu z wiencem zebatym kola zamachowego rozrusznik sie nie

> kreci i dla tego nie zgrzyta) dopiero po pelnym zazebieniu

> elektromagnes przepuszcza prad na silnik elektryczny

> rozrusznika.

Zgodnie z tym co powyżej napisałeś potwierdzasz moją wcześniejszą wypowiedź. zlosnik.gif

Analizując to co wyżej napisałeś wychodzi na to że w momencie załączenia prądu rozrusznik zaczyna rozpędzać wał korbowy, czyli jego prędkość rośnie od 0 do prędkości nominalnej.

Żeby uzyskać taki sam efekt podczas holowania musiałbyś napierw zapiąć bieg, puścić sprzęgło a dopiero później rozpocząć holowanie pojazdu.

Napisano

> Mitrzu, wiem jak jest skonstruowany rozrusznik i wiem że jego

> prędkość nie jest stała tylko po załączeniu rośnie od 0 do

> prędkości nominalnej.

> Zgodnie z tym co powyżej napisałeś potwierdzasz moją wcześniejszą

> wypowiedź.

> Analizując to co wyżej napisałeś wychodzi na to że w momencie

> załączenia prądu rozrusznik zaczyna rozpędzać wał korbowy, czyli

> jego prędkość rośnie od 0 do prędkości nominalnej.

> Żeby uzyskać taki sam efekt podczas holowania musiałbyś napierw

> zapiąć bieg, puścić sprzęgło a dopiero później rozpocząć

> holowanie pojazdu.

Odbywa sie to tak samo w obu przypadkach, tu i tu przylozenie napedu do kola zamachowego powoduje jego ruch od 0 ruchem jednostajnie przyspieszonym.

Tu rozrusznik rozpedza stojace kolo zamachowe, a tu po puszczeniu sprzegla walek sprzeglowy podczas puszczania sprzegla rozpedza stojace kolo zamachowe, dodatkowo sprzeglo zawsze w czasie puszczania ma zawsze poslizg przez co nastepuje zmiana przelozenia (przelozenie miedzy rozlaczeniem a calkowitym zalaczeniem posada nieskonczenie wiele przelozen), czyli dzieki temu tu powsjaje bardziej " miekkie" wlaczenie ruchu obrotowego niz przy rozruszniku.

Po to wlasnie jest sprzeglo, zeby ruszyc plynnie samochodem trzeba wlaczyc naped stopniowo, wiec rowniesz przy rozruchu na pych mozna powiedziec ze jest on wrec bezpieczniejszy dla silnika niz rozrusznik.

Napisano

> Odbywa sie to tak samo w obu przypadkach, tu i tu przylozenie napedu

> do kola zamachowego powoduje jego ruch od 0 ruchem jednostajnie

> przyspieszonym.

Byłbym ostrożny z takim stwierdzeniem.

> Tu rozrusznik rozpedza stojace kolo zamachowe, a tu po puszczeniu

> sprzegla walek sprzeglowy podczas puszczania sprzegla rozpedza

> stojace kolo zamachowe, dodatkowo sprzeglo zawsze w czasie

> puszczania ma zawsze poslizg przez co nastepuje zmiana

> przelozenia (przelozenie miedzy rozlaczeniem a calkowitym

> zalaczeniem posada nieskonczenie wiele przelozen), czyli dzieki

> temu tu powsjaje bardziej " miekkie" wlaczenie ruchu obrotowego

> niz przy rozruszniku.

A bierzesz pod uwagę to że rozrusznik na koło zamachowe przekazuje dużo razy mniejszy moment obrotowy niż moment przekazywany przez wałek sprzęgłowy podczas holowania auta?

Pozatym to "bardziej miękkie włączenie ruchu obrotowego" dzięki sprzęglu podczas holowania to tylko teoria - kto próbował odpalać diesla na holu może coś o tym powiedzieć. Efekt jest mniej więcej taki : nic nic nic i nagle "jeb". skromny.gif

> Po to wlasnie jest sprzeglo, zeby ruszyc plynnie samochodem trzeba

> wlaczyc naped stopniowo, wiec rowniesz przy rozruchu na pych

> mozna powiedziec ze jest on wrec bezpieczniejszy dla silnika niz

> rozrusznik.

Patrz wyżej.

Napisano

> Byłbym ostrożny z takim stwierdzeniem.

> A bierzesz pod uwagę to że rozrusznik na koło zamachowe przekazuje

> dużo razy mniejszy moment obrotowy niż moment przekazywany przez

> wałek sprzęgłowy podczas holowania auta?

Tu mozemy sie przekomazac wieki i nic z tego nie wyjdzie, trzeba by dokonac pomiarow momentu a tego nie zrobimy. Fakt tez jest taki ze silnik tez daje paskowi potem jeszcze wiekszy moment, przy hamowaniu silnikiem tez wystepuje taki moment i pasek sie nie zrywa.

> Pozatym to "bardziej miękkie włączenie ruchu obrotowego" dzięki

> sprzęglu podczas holowania to tylko teoria - kto próbował

> odpalać diesla na holu może coś o tym powiedzieć. Efekt jest

> mniej więcej taki : nic nic nic i nagle "jeb".

Z tym "jeb" to jeszce inna bajka, co sie dziwisz ze jest dlugo dlugo nic jak taki holowany diesel najczesciej nie bedzie posiadal podgrzanego powietrza przez swiece zarowe.

Napisano

Co do zerwania paska to się zgodzę, jest to baaardzo rzadki przypadek ale może się zdarzyć...bardziej obawiałbym się przeskoczenia paska o kilka zębów, bo w końcu następuje silne szarpnięcie...które przy kręceniu rozrusznikiem nie występuje (bo skrzynia jest w tym momencie rozłączona)...tak więc może się coś wydarzyć, ale nie musi...ale po co kusić los...

Pozdrawiam

Napisano

> Tu mozemy sie przekomazac wieki i nic z tego nie wyjdzie, trzeba by

> dokonac pomiarow momentu a tego nie zrobimy.

Jeżeli uważasz że moment przekazywany od wałka sprzęgłowego na koło zamachowe podczas holowania nie jest większy od momentu jaki przekazuje rozrusznik auta (o mocy średnio 1-2 kW ) i potrzebujesz do tego dowodu w postaci pomiarów to z mojej strony EOT no.gif

> Z tym "jeb" to jeszce inna bajka, co sie dziwisz ze jest dlugo dlugo

> nic jak taki holowany diesel najczesciej nie bedzie posiadal

> podgrzanego powietrza przez swiece zarowe.

Chodzi mi o to że bardzo trudno jest "zasprzęglić" płynnie diesla podczas holowania - najczęściej jest tak że wał korbowy stoi, sprzęgło się slizga i nagle łapie z niezłym szarpnięciem (czuć jak cały silnik "chodzi" pod maską na poduszkach)

Napisano

> A czym się to różni od hamowania silnikiem?

Sam sobie odpowiedz. Silnik który się kręcił ma mniejsze opory czy większe?

Ja tam nie jestem żeby kogoś przekonywać albo sięo to kłócic. Wielokrotnie zapalałem na zaciąg.

Ale zróbcie tu sondę:

Czy znacie kogoś, komu padł pasek (czy przeskoczył) przy zapalaniu rozrusznikiem?

Jak kogoś takiego znajdziecie dajcie mi znać.

Bo takich którym zdarzyło się to w drugim przypadku mamy, prawda? mnie osobiście padł pasek przy redukcji biegu do wyprzedzania, jest to zbliżone do zaciągania czy nie?

Więc statystyka mówi ze jest bardziej ryzykowne i po co dorabiać ideologię pseudotechniczną na forum.

Lepiej te bity spożytkować klikając w jakiśbaner albo co.

Napisano

Dużo sięrozpisałeś o tych naukach jazdy widzę, że problem Cięnurtuje, ale dalej zapominasz o jednym - taki silnik nauki jazdy wcale nie stygnie. Jest zawsze gorący.

Mowi Ci to coś? Nie ma żadnego porównania z zapalaniem trupa, który nie chciał zapalić i sięga siępo ostateczność.

Napisano

> Ja tam nie jestem żeby kogoś przekonywać albo sięo to kłócic.

> Wielokrotnie zapalałem na zaciąg.

> Ale zróbcie tu sondę:

> Czy znacie kogoś, komu padł pasek (czy przeskoczył) przy zapalaniu

> rozrusznikiem?

> Jak kogoś takiego znajdziecie dajcie mi znać.

> Bo takich którym zdarzyło się to w drugim przypadku mamy, prawda?

> mnie osobiście padł pasek przy redukcji biegu do wyprzedzania,

> jest to zbliżone do zaciągania czy nie?

> Więc statystyka mówi ze jest bardziej ryzykowne i po co dorabiać

> ideologię pseudotechniczną na forum.

> Lepiej te bity spożytkować klikając w jakiśbaner albo co.

Mojemu kumplowi padł w Espero przy zapalaniu rozrusznikiem.

Pasek pada jak jest stary, nadwyrężony lub kiepski. Pada też jak jest problem z naciągiem, pompą i innymi rzeczami z w okolicach.

Wykluczmy też taką sprawę, że samochodów zadbanych nie odpala się na pych - stąd jest dodatnia korelacja, a może nie być związku

Napisano

> Nie musze, na chlopski rozum wydaje mi sie, ze odpalanie na pych

> szkodzi, ale liczylem na jakies konrety (dowody)

Moim zdaniem masz dwa konkrety:

1. Statystyka - łatwo znajdziesz kogoś komu coś się z paskiem stało (nie wnikam czy pękł, przeskoczył czy co tam) a nie znajdziesz, któremu się coś stało z paskiem od rozrusznika.

2. Sam oceń tę dyskusję na temat porównań: hamowania silnikiem, ruszania przez naukę jazdy itp. czy są to opory porównywalne z zapalaniem zimnego silnika.

Więc: Jeżeli ktoś uważa i nie puszcza gwałtownie sprzęgła pewnie nic się nie dzieje, w zimie szanse na problem są dużo większe.

Każdy ma swój rozum a lepiej się uczyć na błędach cudzych niż pisać na forum o własnych, więc dobry post ok.gif bo parę osób wyrobi sobie jakieś zdanie. Kto nie chce swojego zmieniać to przecież nie musi.

Ja tam nie muszę nikogo do niczego przekonywać - nie jest to płatne hehe.gif

Napisano

> Moim zdaniem masz dwa konkrety:

> 1. Statystyka - łatwo znajdziesz kogoś komu coś się z paskiem stało

> (nie wnikam czy pękł, przeskoczył czy co tam) a nie znajdziesz,

> któremu się coś stało z paskiem od rozrusznika.

Mojemu kuzynowi padl pasek przy zapalaniu w bezkolizynym Oplu Kadecie benzynie, nie wiem czy to bylo 1,4 czy 1,6.

> 2. Sam oceń tę dyskusję na temat porównań: hamowania silnikiem,

> ruszania przez naukę jazdy itp. czy są to opory porównywalne z

> zapalaniem zimnego silnika.

A wytlumaczysz mi co to znaczy opor zimnego silnika, a w szczegulnosci opor wystepujacy wtedy na pasku rozrzadu??????? - bo wedlug mnie nie ma roznicy konkretnie dla paska.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.