Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

mróz - odpalanie, grzanie , jazda

Featured Replies

Napisano

> Nie wiem jak w twoim aucie, ale wszystkie pięć jakimi dane jest mi

> jeździć zdecydownie szybciej nagrzewają się na postoju. Mało

> tego, zdarza się, że w przypadku gdy nie osiagną nominalnej

> temperatury pracy a już nimi jadę temperatura cieczy zamiast

> rosnąć - spada.

Wymień sobie termostat i będzie rosła, Rozi miał to samo, wywróżyłem termostat i okazało się żę wymiana pomogła.

> Auto gdy stoi, niezależnie od temperatury otoczenia, równierz ten

> obieg ma "wyłączony"...

Gdy jedzie zimne ma również wyłączony ten obieg , od tego jest termostat, obciążenie silnika większe, spalanie większe a przy określonej sprawności silnika spalinowego jeżeli więcej spalisz paliwa to i więcej wytworzysz mocy i tej pociągowej i tej mocy strat czyli cieplnej bo przecież sprawność się nie zmienia i jest stała, rachunek prosty jadąc obciążasz mocniej silnik więc auto musi spalić więcej paliwa niż na postoju a ze wzrostem mocy liniowo rośnie moc strat która daje ciepełko, to co opisujesz wskazuje jasno że termostaty trzeba wymienić na sprawne, po wymianie będziesz miał tak jak wszyscy.

Ja też grzeje autko około kilku minut ale to dla tego że nie lubie zimnej kierownicy trzymać w rękach i wole jak skrzynia na jedynce pracuje normalnie a nie jak w kisielu ale w trakcie jazdy nagrzało by się szybcie, szkoda mi autka, skrzyni i silnika na tę szybkość i daje mu kilka minut na rozgrzewkę.

Napisano

> Ale praca silnika pod obciażeniem wiąże sie z jego wysokimi obrotami,

> a co za tym idzie z większą przepływnością cieczy...

No i co z tego ?

Początkowo silnik (zakładam, że jest sprawny ;-D) pracuje na małym obiegu, więc woda praktycznie nie jest chłodzona, więc co z tego, że się szybciej "miele", skoro musi odebrać proporcjonalnie więcej ciepła

> To jest kwestia mocno dyskusyjna.

> Osobiście jeszcze nie widziałem auta zagotowanego z powodu ciągnięcia

> przyczepy...

Mało widziałeś ;-D

Układ chłodzenia "z definicji" ma za małą wydajność, aby odebrać z silnika "moc grzania" jaka powstaje przy pracy z pełną mocą, a dzieje się tak z prostej przyczyny - silnik b. rzadko pracuje z pełną mocą, toteż układ chłodzenia projektuje się pod moc ŚREDNIĄ oddawaną przez silnik +trochę zapasu.

> To też nie jest takie pewne. W jadącym aucie nie ma prawa nastapić

> przegrzanie, chyba że ma niesprawny układ chłodzący...

Też nie masz racji - patrz wyżej.

Prosty hint - popatrz jakie mają chłodnice auta rajdowe i - przede wszystkim - jakie są POJEMNOŚCI WODNE takich układów.

Napisano

> W wszystkich pieciu - nie wierzę...

> Pamiętaj, że wyższe obroty silnika to większy przepływ cieczy...

Jaki przpływ ? termostat otwiera się przy około 87 do 90 stopniach celsjusza. więc nie ma obiegu w chłodnicy idzie tylko nagrzewnicą a tej nie chłodzi pęd powietrza podczas jazdy.

Napisano

> Czyli czym mniej odda ciepła w chłodnicy tym mniej będzie chłodzić

> silnik?

Ale ta ciecz nic nie oddaje ciepła chłodnicy do póki przez nią nie przepłynie a nie przepłynie do póki się nie otworzy termostat a ten się otwiera przy około 90 stopniach gdy już masz cieplutko w kabinie, powiem więcejprzy dużych mrozach żędu 30 stopni i włączonym nawiewie kabinowym na maxa i otwartym obiegu powietrza, to płyn wcale nie przepływa przez chłodnice i przz kilka godzin nawet nie dojdzie do otworzenia termostatu bo sila nawiewu na nagrzewnice i zimne powietrze na tyle mocno chłodzą silnik że płyn w obiegu nie osiągnie 90 stopni i termosta pozostanie zamknięty dopiero zmniejszenie nawiewu lub zamknięcie obiego w kabinie spowoduje otwarcie termostatu.

Napisano
  • Autor

> no własnie. Dziś rano odpaliłem sobie autko i zostawiłem je na 15

> minut żeby sie rozgrzało i nagrzało, ale później poruszyłem ten

> temat z osobą drugą i dowiedziałem sie że zrobiłem straszny błąd

> ponieważ wszelkiej maści pisma motoryzacyjne mówią ze auto

> należy opdalić i po odczekaniu kilku sek ruszać w droge.

> Dowiedziałem się też że moje postępowanie mogło mieć druzgoczący

> wpływ na silnik ponieważ zamarznięty olej nie smaruje silnika i

> mozna go zatrzeć podobnie jak skrzynie biegów.

> Co Wy na to bo według mojej opinii lepeij poczekać aż temp w silniku

> na wzgędnie niskich obrotach rozgrzeje olej, lepszą temp

> osiągnie sprzęgło i olej w skrzyni. Czy są jakieś "złote rady"

> na rozruch auta po całonocnym "zimowaniu"??

Ja się spotykam najczęsciej z takim - wedlug mnie, najsensowniejszym wytlumaczeniem:

"Na postoju zimny silnik otrzymuje zwiększoną dawkę paliwa (obojętnie benzyny czy ON). Przy zwiększonych w niskich temperaturach luzach połączenia tłok-cylinder paliwo bardzo intensywnie spłukuje film olejowy z gładzi cylindra...Skutek może być tylko jeden-zwiększone zużywanie się tych elementów. Należy dążyć wiec do maksymalnie szybkiego nagrzania silnika ale bez zbytniego obciążania go"

Napisano

> A spalanie nie ma tu nic do rzeczy, a jego wzrost jest wymuszony

> pokonaniem oporów związanych z ruchem auta...

Ma do rzeczy i to dużo, jeżeli auto spali więcej paliwa to i wytworzy większą moc którą oddaje na kołach ale jest jeszcze coś takiego jak sprawność silnika spalinowego i jeżeli z mocy powiedzmy 30 KM używanej w danym momencie w trakcie jazdy obliczysz moc traconą w ciepło to będzie dużo większa od mocy traconej przy małym spalaniu paliwa na postoju, chyba nie chcesz nam powiedzieć że sprawność silnika spalinowego jest inna na postoju i w czasie jazdy ?

A właśnie w tym przypadku te straty są dla nas bardzo ważne bo to one nas grzeją, silniki diesla, szczególnie te nowe HDI czy JTD mają dużo większą sprawność od benzynowców i w związku z tym małe straty i one berdzo dlugo się nagrzewają bo mają mało tych strat.

Jeżeli sprawność danego silnika nie zmienia się zależnie czy pracuje na postoju czy jedzie to w trakcie jazdy wydziela więcej strat cieplnych z których korzystamy do ogrzania kabiny, silnik bez strat nie ogrzał by nic.

Napisano

> Więc co powoduje, że ciecz chłodząca się chłodzi?

> Wpływa do chłodnicy przez którą przelatuje chłodne powietrze i w ten

> prosty sposób ją chłodzi.

Jak można ochłodzić zimną chłodnice ? a ona jest zimna do puki się nie otworzy termostat, w kabinie już jest gorąco a chłodnica lodowata, tak właśnie jest w zimie, sprawdź jutro, gdy już ogrzejesz kabine otwórz maske i dotknij chłodnicy i się zdziwisz, będzie lodowata, oczywiście po 30 minutak już tak nie będzie ale kabina już będzie ciepła a chłodnica lodowata, i nie mów że nie bo przyjade do Ciebie i Ci zademonstruje ale wtedy stawiasz flache hehe.gif

> A co się stanie gdy to powietrze nie będzie przelatywać przez

> chłodnicę?

Nic, chłodnica jest tak samo zimna jak powietrze bo termostat zamknięty.

> Ciecz się nie ochłodzi i nie będzie mogła chłodzić silnika.

i tak się nie ochłodzi, termostat na to nie pozwoli.

> Prosta odpowiedź na pytanie dlaczego auta w korku się "gotują"

To iny przypadek, przypoadek letni a termostat jest w pełni otwarty ale brak zimnego powietrza do zchłodzenia chłodnicy którego zimą nie brakuje ale tu termosta załatwia sprawe.

> i dlaczego silnik na postoju zagrzeje się szybciej...

Zagrzeje się duzo wolniej.

Napisano

> Też prawda, tylko że termostat nie otwiera się nagle...

Otwiera się i to bardzo precyzyjnie, mam termostat i termometr i sprawszałem, moment ledwie widzialnego uchylenia od pełnego otwarcia dzieli zaledwie ok 3 stopni celsjusza.

Jest to zwykły termostat parafinowy taki jak w polonezie i chyba wszystkich autach i grzałem go w garku żeby sprawdzić zachowanie gdy Rozi opisywał swój proble, czyli spadek temperatury w trakcie szybkiej jazdy po siekierkowskim, to samo ty opisałeś i stawiam na termostat.

Napisano

> Sprawność silnika spalinowego benzynowego to +-30%, podczas pracy na

> biegu jałowym slinik wytwarza niewielką moc, więc potrzebuje

> niewiele mieszanki, niewiele mieszanki oznacza, że 30% energi z

> "niewiele" idzie na pracę a reszta idze "w kosmos" czyli głównie

> w ciepło(spaliny, olej i woda). Żeby samochód był w stanie się

> poruszać silnik musi wytworzyć więcej mocy - a żeby to zrobić

> musi spalić więcej paliwa. I znowu 30% z "więcej" idzie na pracę

> silnika a reszta energi "w kosmos".

> Przyjmując, że przez chłodziwa odbierane jest 30% energii ze

> spalonego paliwa to mamy nierówność: 30% z "niewiele" jest

> mniejsze od 30% z "więcej".

> Tak więc chłodziwo w silniku pracującym pod obciążeniem ma do

> odebrania więcej ciepła, więc silnik szybciej się nagrzewa.

> A jeszcze szybciej przegrzewa się auto ciągnące przyczepę, lub jadące

> pod górę. Ewentualnie takie, które bierze udział w jakimś

> rajdzie lub wyścigu.

> Moja Corolla na postoju po 10 minutach pracy jest ledwo ciepła -

> wskazówka os temp. płynu ledwo dygnie. Po 7-8 minutach jazdy

> wskazówka temp. jest w połowie skali a z nawiewów wieje gorące

> powietrze.

Świetny wywód, myśle że już nikt nie powinien mieć żadnych wątpliwości, tak sobie myśle.

claps.gifclaps.gifclaps.gif20.GIF

Napisano

> chyba nie chcesz nam

> powiedzieć że sprawność silnika spalinowego jest inna na postoju

> i w czasie jazdy ?

Oczywiście, że jest. Przy małym obciążeniu dramatycznie maleje. Można stwierdzić, że na wolnych obrotach wynosi 0 (choć takie stwierdzenie może prowokować dyskusje filozoficzne ;-). Magiczne ok. 30% osiąga zazwyczaj tylko w zakresie prawie całkowitego obciążenia i średnich obrotów. Poprzyglądaj się charakterystykom uniwersalnym silników.

Napisano

> Oczywiście, że jest. Przy małym obciążeniu dramatycznie maleje. Można

> stwierdzić, że na wolnych obrotach wynosi 0 (choć takie

> stwierdzenie może prowokować dyskusje filozoficzne ;-).

Błąd, wykonuje prace, napędza pompy oleju, paliwa, wspomagania( stary typ) alternator, mąci olejem w skrzyni biegów więc nawet teraz nie ma zerowej, dobra już nie filozofuje. palacz.gif

Magiczne

> ok. 30% osiąga zazwyczaj tylko w zakresie prawie całkowitego

> obciążenia i średnich obrotów. Poprzyglądaj się charakterystykom

> uniwersalnym silników.

Tu się zgadzam ale różnica pomiędzy tą maksymalną a przeciętną nie jest duża.

To co napisałem to pewne uproszczenie, różnice są ale nie duże.

Sprawność silnika spalinowego wynosi około 30 % ona co prawda wacha się ale w nie dużym zakresie.

Czyli różnica sprawności silnika na obrotakch około 1000 co jest w zime na jałowym normalne a powiedzmy 3000 co występuje w czasie jazdy nie jest duża tym bardziej że pierwsze kilometry pokonujemy kręcąc silnik maksymalnie do 3000 a staramy się wolniej,

Jaka Według Ciebie jest różnica sprawności silnika spalinowego pomiędzy 1000 obr. a 3000 obr. ?

Jak wedug Ciebie łatwiej nagrzać silnk auta ? w czasie jazdy czy jak tłumaczył Coliber na postoju ?

Napisano

> Ale praca silnika pod obciażeniem wiąże sie z jego wysokimi obrotami,

> a co za tym idzie z większą przepływnością cieczy...

Tylko co z tego, że ciecz krąży jak do momentu otwarcia termostatu ta ciecz tylko odbiera ciepło, a oddawać nie ma gdzie, wiec z każdą chwilą musi przyjąć ciepło od silnika. Jeżeli ciecz ma temp. -20 st. C. a blok silnika -10 to "termodynamika" będzie dążyła do tego, żeby zarówno ciecz jak i blok miał -15 st. C. Przepływ ma duże znaczenie dopiero jak działa odbiornik ciepła czyli ciecz płynie przez chłodnicę.

> To jest kwestia mocno dyskusyjna.

> Osobiście jeszcze nie widziałem auta zagotowanego z powodu ciągnięcia

> przyczepy...

icon_eek.gif to naprawdę mało widziałeś

> To też nie jest takie pewne. W jadącym aucie nie ma prawa nastapić

> przegrzanie, chyba że ma niesprawny układ chłodzący...

icon_eek.gif - po co w WRC'ach mają chłodnice wielkości tej z ciężarówki?

Zrób eksperyment.

Auto na wolnych obrotach pali ok 1l/h, przy jeździe ze stałą prędkością ok 90 km/h w godzinę spali ok 6l.

Weź 0,1 litra paliwa do puszki, nad puszką ustaw kociołek i wrzuć do niego 1 litr wody z lodem(10 kostek) - podpal benzynę(przy zachowaniu wszelkich środków bezpieczeństwa) i zmierz czas jak szybko się topi(żeby zasymulować pracę pompy wody możesz mieszać wodę widelcem). Potem weź 6 takich puszek z benzyną(łącznie 0,6 litra) i nad nimi ustaw znowu pojemnik z litrem wody z lodem(żeby zasymulować szybszą pracę pompy wody do mieszania możesz użyć dwóch łyżek). Po przeprowadzeniu eksperymentu wszystko się wyjaśni.

Napisano

> Nie. To dowód na to, że czym mniejszy przepływ cieczy tym mniej ta

> ciecz odbiera ciepła z silnika....

..ale tez i ten silnik wytwarza mniej ciepla

> Ma i to duże. Przy małej przepływnosci cieczy chłodzącej (wolne

> obroty) i "wyłaczonym" wymienniku ciepła (chłodnica) silnik

> nagrzeje się szybciej...

> A spalanie nie ma tu nic do rzeczy, a jego wzrost jest wymuszony

> pokonaniem oporów związanych z ruchem auta...

..jak to nie ma-im wiecej spalisz paliwa tym wiecej wydzielasz ciepla-silni nie ma sprawnosci 100%..ba nie ma nawet 40% sprawnosci-

zakladajac ze nawet ma 40% sprawnosci to 60% paliwa zamieniane jest tylko i wylacznie w cieplo-w nic innego

silnik natommiast pracujac na biegu jalowym ustawiany jest w tryb "eco"-prauje na mieszance maxymalnie ubogiej-na tyle ubogiej by zachowana zostala jej palnosc (wzgledy ekonomiczne i ekologiczne).

Napisano
  • Autor

> A możesz jakoś uzasadnić 5-minutowy czas nagrzewania? Bo to jednak

> wyjątkowo długo?

> pzdr

ja uzasadnie Ci ostatnio 10 minutowy postój - musiałem czekać aż odmarźnie sprzęgło bo po jego puszczeniu auto natychmiast gasło próbując wcześniej odjechać (bieg jałowy żeby nie było) zlosnik.gif

Napisano

> Jaki przpływ ? termostat otwiera się przy około 87 do 90 stopniach

> celsjusza. więc nie ma obiegu w chłodnicy idzie tylko

> nagrzewnicą a tej nie chłodzi pęd powietrza podczas jazdy.

chyba jednak chlodzi, malo kto ma potencjometr temp. na niebieskim polu zima, chociaz tak powinno sie robic przez pierwsze pare(nascie) minut jazdy.

Napisano

> Osobiście jeszcze nie widziałem auta zagotowanego z powodu ciągnięcia

> przyczepy...

W Polonezach ludzie, ktorzy jezdzili z przyczepa kempingowa montowali specjalny przelacznik, ktory wlaczal wentylator chlodnicy.

Podczas ciagniecia przyczepy wlaczali ten wentylator na stale, zeby silnika nie zagotowacc

Napisano

> Jestem pewien, że silnik na postoju zagrzeje się bardziej. Zwłaszcza

> w temperaturze jaką mamy obecnie na zewnątrz...

A ja sie moge zalozyc, ze jest dokladnie odwrotnie.

Przeprowadzalem kiedys doswiadczenie zlosnik.gif

Napisano

> przy - 23 stopniach po takim czasie plyn chlodniczy zaczyna miec

> normlana temperature i rozgrzewac olej i reszte silnika.

A to nowość bo ja całe życie myślałem, że to płyn przejmuje ciepło od silnika (tj. silnik oddaje ciepło do płynu), a tu taka niespodzianka. grinser006.gif

Napisano

> A to nowość bo ja całeżycie myślałem, że to płyn przejmuje ciepło od

> szilnika (tj. silnik oddaje ciepło do płynu), a tu taka

> niespodzianka.

nie czepiac sie szczegółów zlosnik.gif ja tu podrecznika nt budowy silnika nie pisze tylko ogólnikowo

Napisano

> nie czepiac sie szczegółów ja tu podrecznika nt budowy silnika nie

> pisze tylko ogólnikowo

No niestety, ale muszę się czepnąć, bo napisałeś kompletną bzdurę. Silnik nagrzewa płyn po to żeby potem ten płyn mógł nagrzać ten sam silnik. Dobre. Efekt humorystyczny jest jak najbardziej wskazany. brawo.gif

Napisano

> No niestety, ale muszę się czepnąć, bo napisałeś kompletną bzdurę.

> Silnik nagrzewa płyn po to żeby potem ten płyn mógł nagrzać ten

> sam silnik. Dobre. Efekt humorystyczny jest jak najbardziej

> wskazany.

niech Ci bedzie ok.gif moze i napisałem bzdure a raczej zrobiłem zbyt duzy skrót myslowy zlosnik.gif generalnie kazdy wie ocb

Napisano

> Błąd, wykonuje prace, napędza pompy oleju, paliwa, wspomagania( stary

> typ) alternator, mąci olejem w skrzyni biegów więc nawet teraz

> nie ma zerowej, dobra już nie filozofuje.

1a) Napęd pompy oleju i paliwa (jeśli jest mechaniczna) jest konieczny do działania silnika, więc nie można go pominąć.

1b) I tak finalnie zamienia się to na ciepło wydzielane gdzieś w silniku.

2 Pompa wspomagania i alternator - uwzględniane różnorako, zależnie od sposobu pomiaru (SAE vs DIN).

3 Olej w skrzyni biegów - OK, ale na wolnych obrotach pochłania bardzo mało mocy.

> Tu się zgadzam ale różnica pomiędzy tą maksymalną a przeciętną nie

> jest duża.

> To co napisałem to pewne uproszczenie, różnice są ale nie duże.

> Sprawność silnika spalinowego wynosi około 30 % ona co prawda wacha

> się ale w nie dużym zakresie.

Różnice są BARDZO duże.

> Czyli różnica sprawności silnika na obrotakch około 1000 co jest w

> zime na jałowym normalne a powiedzmy 3000 co występuje w czasie

> jazdy nie jest duża tym bardziej że pierwsze kilometry

> pokonujemy kręcąc silnik maksymalnie do 3000 a staramy się

> wolniej,

W tych zakresach sprawność jest dużo mniejsza niż 30%, bo silnik jest obciążony minimalnie.

> Jaka Według Ciebie jest różnica sprawności silnika spalinowego

> pomiędzy 1000 obr. a 3000 obr. ?

To zależy nie tylko od obrotów, ale i obciążenia. Zmienia się od owych 30% aż do (dyskusyjnego) zera.

> Jak wedug Ciebie łatwiej nagrzać silnk auta ? w czasie jazdy czy jak

> tłumaczył Coliber na postoju ?

Podczas jazdy.

Podczas jazdy sprawność jest większa niż na biegu jałowym (choć i tak przy małym obciążeniu sporo mniejsza niż 30%), ale zużycie godzinowe zdecydowanie większe, więc nawet po odjęciu większej wykonanej pracy użytecznej wydziela się więcej ciepła.

Ja nie chcę dyskutować na ten temat, tylko poprawiam to, co napisałeś n/t sprawności silnika.

Napisano

> Więc co powoduje, że ciecz chłodząca się chłodzi?

> Wpływa do chłodnicy przez którą przelatuje chłodne powietrze i w ten

> prosty sposób ją chłodzi.

> A co się stanie gdy to powietrze nie będzie przelatywać przez

> chłodnicę?

> Ciecz się nie ochłodzi i nie będzie mogła chłodzić silnika.

> Prosta odpowiedź na pytanie dlaczego auta w korku się "gotują" i

> dlaczego silnik na postoju zagrzeje się szybciej...

Colliber. Jak juz ktos wczesniej napisal Zanim rozgrzeje sie silnik to ciecz krazy w malym obiegu, wiec nie wazne, ze powietrze chlodzi chlodnice...

Napisano

> W takim razie czytając powyższe po co kontruktorzy dali do silnika

> termostat otwierający obieg po przekroczeniu odpowiedniej dla

> silnika (75-85stopni) temperatury płynu.

Wlasnie po to, zeby ciecz nie musiala sie nagrzewac w calym ukladzie tylko najpierw w malym obiegu. Nie rozumiem dlaczego mi zadales to pytanie.

> Ale tylko wtedy,gdy temperatura płynu będzie niebezpieczna dla

> silnika

NIe mowilem, ze jest inaczej...

Napisano

Pamiętam, że w instrukcji (takiej oryginalnej, dawanej do samochodu) Skody Felici (96 rok) było napisane, żeby w zimie rozpoczynac jazdę zaraz po odpaleniu silnika - powiedzmy, że się skłaniam ku temu, natomiast w rzeczywistości, odpalam silnik i skrobię szyby-dopiero ruszam, natomiast jak są takie mrozy jak ostatnio, to w zasadzie szyby nie są zamarznięte od zewnątrz biglaugh.gif więc ruszamy, nie przekraczając powiedzmy 2500 obr, (silnik benzynowy)

Napisano

ruszamy, nie przekraczając powiedzmy 2500 obr, (silnik

> benzynowy)

Wydaje mi sie tez, ze obroty nie powinny byc zbyt niskie. Ja zawsze staram sie utrzymywac obroty miedzy 2000-3000.

Napisano

>> Te same procesy zachodzą zimą, w związku z czym silnik samochodu

> stojącego w miejscu zagrzeje się szybciej...

> Do tego testu nie potrzeba dwóch dni. Przy takiej pogodzie jaką mamy

> spokojnie wystarczy jeden...

Niezupełnie... Bo kiedy stoimy w zimie z włączonym ogrzeawniem, to ciecz przepływa również przez nagrzewnicę i w ten sposób te z się schałdza... Wczoraj stałem służbowym Atosem 25 minut pod firmą na zapalonym silniku i temperatura nie doszła do połowy, bo miałem włączone ogrzewanie... Przy -20 stopniach wystarczy stać z włącząnym grzaniem i w życiu silnik nie złapie temperatury 90 stopni... To samo zaobserowałem w stilonie.

Napisano

> Moja Corolla na postoju po 10 minutach pracy jest ledwo ciepła -

> wskazówka os temp. płynu ledwo dygnie. Po 7-8 minutach jazdy

> wskazówka temp. jest w połowie skali a z nawiewów wieje gorące

> powietrze.

Clio 1.4 16V A.D. 2001 temperatura zewnętrzna -18* postój ponad 12 godzin, po ok. 5 minutach od odpalenia wskazówka osiąga pierwszą kreskę i wspina się ochoczo dalej.

Dokładnie po 11 minutach osiąga środek skali co oznacza, że silnik osiągnął nominalną temperaturę pracy, a to wszystko na biegu jałowym nie ruszając się z miejsca...

Test "w ruchu" przeprowadzę dziś około północy...

[edit]

Już po teście.

-13* prędkość do 50km/h.

W czasie jazdy wskazówka osiągnęła pierwszą kreskę już po 4 minutach, połowę skali (optymalną temperaturę) osiągnęła po sześciu i pół minuty...

Czyli wychodzi na to, że w czasie jazdy silnik nagrzewa się szybciej.

Ale nie byłbym sobą gdybym nie zakwestionował jednej rzeczy. biglaugh.gif

Jazda nierozgrzanym autem to mordęga.

Zimno, szyba paruje i zamarza od środka, wnętrze wolniej się nagrzewa (to czysto subiektywne odczucie)...

Napisano

> Clio 1.4 16V A.D. 2001 temperatura zewnętrzna -18* postój ponad 12

> godzin, po ok. 5 minutach od odpalenia wskazówka osiąga pierwszą

> kreskę i wspina się ochoczo dalej.

> Dokładnie po 11 minutach osiąga środek skali co oznacza, że silnik

> osiągnął nominalną temperaturę pracy, a to wszystko na biegu

> jałowym nie ruszając się z miejsca...

> Test "w ruchu" przeprowadzę dziś około północy...

Ja Cie uprzedze, Lanos 1.4 po nocnym postoju na zewn. temp. rano -17C po odpaleniu po okolo 5-6 minutach wskazowka osiaga dolna kreske i idzie w gore (programowalem obroty biegu jalowego wiec musial postac dluzsza chwile na luzie, tak ze 30min, az sie wentylator chlodnocy zalaczy). Test "drogowy" po 7h postoju, temp tylko -9C po 8-10min jazdy osiaga dolne minimum i wspina sie wyraznie wolniej niz rano. Test drogowy przeprowadzony na odcinku BUW->Plac Zawiszy, jazda delikatna. Dodam, ze szans na odpalenie sie wentylatora chlodnicy nie bylo zadnych.

ALE: Podczas porannego postoju ogrzewanie bylo OFF i wentylator byl OFF. Podczas jazdy wentylator "2" bieg, a ogrzewanie na 2/3 - 3/4. I obstawiam, ze dlatego sie nie zagrzal tak szybko bo mu zaserwowalem dodatkowe chlodzenie.

Napisano

Zrobiłem test.

1. Wczoraj odpalenie po 8 godzinach w pracy, temperatura kole -15'C. W aucie od początku cały czas włączona dmuchawa na pierwszym biegu. Odpałka na benzynie, około 1 minuty praca na wolnych obrotach i ruszamy. Po 2 minutach wskaźnik drgnął więc przełaczenie na LPG. Po około 6 minutach (w tym czasie przejechałem około 3,5Km z prędkością max 50-60km/h, 2 niedługie postoje na światłach, obroty 2-3rmp) silnik osiągnął roboczą temperature pracy.

2. Dzisiejszy poranek, auto garażowane przez noc (temperatura około +1'C). Wystawione przed garaż koło 5 rano. Odpalenie 7.30 rano. (temperatura -15'C) Tak jak w 1 przypadku dmuchawa na pierwszym biegu, odpałka na beni i postój przed garażem, po 2 minutach przełaczenie na LPG. Po 5 minutach temperatura osiągneła poziom 1/3 normalnej temperatury pracy. Po 8 minutach temperatura wskoczyła na 2/3 temperatury roboczej, troche się spieszyłem więc nie czekałem dłużej tylko ruszyłem do pracy.

Tak więc u mnie lepiej ruc=szać w drogę.

Auto Fiat Brava 1,6 16V '97 ze sprawnym termostatem.

Napisano

> Nie zapomnij podzielić się wynikami...

Obiekt badany - moja almera n16 1.8 benzyna;

- temp. -10: auto po 10 godzinach postoju, odpalone z ogrzewaniem na minimum, dmuchawna tylko na szybe na 1. Wskazowka rusza z miejsca po 7 min, po 14 po lekkim przygazowaniu jest 90st.

- temp. -12, czas postoju 9 godzin, ruszam po 10 sek. od odpalenia. Jade ze stala predkoscia 60km/h, 3 razy musialem zwolnic przed zakretem i zredukowac bieg, raz musialem zatrzymac sie na kilka sekund na swiatlach. Wskazowka rusza po 2 minutach, po 6 jest 90st. Przy czym ogrzewanie bylo na maks, dmuchawa na 2ce tylko na szybe. Jechalem bardzo delikatnie, do 2,5krpm.

Identycznych warunkow do obu pomiarow z racji zmiennych temeratur nie udalo sie uzyskac. Ale wynik potwierdza to, o czym pisalem.

Napisano

> Czyli wychodzi na to, że w czasie jazdy silnik nagrzewa się szybciej.

A jednak zlosnik.gif

> Ale nie byłbym sobą gdybym nie zakwestionował jednej rzeczy.

> Jazda nierozgrzanym autem to mordęga.

> Zimno, szyba paruje i zamarza od środka, wnętrze wolniej się nagrzewa

> (to czysto subiektywne odczucie)...

Tu Twoje zdanie podzielam. Zreszta jak postoi na jalowym przez pare minut, cieplo w srodku mam zaraz po ruszeniu ok.gif

Napisano

> Clio 1.4 16V A.D. 2001 temperatura zewnętrzna -18* postój ponad 12

> godzin, po ok. 5 minutach od odpalenia wskazówka osiąga pierwszą

> kreskę i wspina się ochoczo dalej.

> Dokładnie po 11 minutach osiąga środek skali co oznacza, że silnik

> osiągnął nominalną temperaturę pracy, a to wszystko na biegu

> jałowym nie ruszając się z miejsca...

> Test "w ruchu" przeprowadzę dziś około północy...

> [edit]

> Już po teście.

> -13* prędkość do 50km/h.

> W czasie jazdy wskazówka osiągnęła pierwszą kreskę już po 4 minutach,

> połowę skali (optymalną temperaturę) osiągnęła po sześciu i pół

> minuty...

> Czyli wychodzi na to, że w czasie jazdy silnik nagrzewa się szybciej.

> Ale nie byłbym sobą gdybym nie zakwestionował jednej rzeczy.

> Jazda nierozgrzanym autem to mordęga.

> Zimno, szyba paruje i zamarza od środka, wnętrze wolniej się nagrzewa

> (to czysto subiektywne odczucie)...

czyli wychodzi na to że lepiej jechać bo wychodzi że po około 6 minutach w SPRAWNYM aucie jest temperatura optymalna ok.gif

Co do szyby - ja mam od samego początku właczony nawiew na szybę na pierwszym biegu i jeszcze nie zdażyło mi się skrobać, bądz przecierać szyby zaparowanej....

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.