Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

toczenie tarcz hamulcowych

Featured Replies

Napisano

Miałem w aucie jakies 30-40kkm temu zamontowane dość dobre tarcze hamulcowe (producenta już nie

jestem pewien ale chyba Herth+Buss). Przebieg niewielki wiec i zużycie marginalne. Niestery wpakwałem się z rozgrzanym hamulcami w kałużę (bo innej możliwości nie widzę) i zaczęły mi

dość mocno bić przy hamowaniu. Trzepie kierownicą aż robi się nieprzyjemnie

I teraz pytanie, czy toczenie załatwi sprawę? Czy raczej szykowac się na kupno nowego kompletu?

Napisano

Wg mnie skoro jest wyraźnie wyczuwalne bicie na kierownicy to skrzywienie jest na tyle duże, że tokarz musiałby zebrać sporo materiału. Z tego względu szykowałbym się na nowe tarcze.

Napisano

> Niestery wpakwałem się z rozgrzanym hamulcami w kałużę (bo innej możliwości nie widzę) i zaczęły mi

> dość mocno bić przy hamowaniu.

Podjedź na pobliską autostradę i kilka razy rozpędź się do przepisowych 140 grinser006.gif i daj po hamulcach. Delikatnie, potem ostro szlifując. Po kilku(nastu) próbach przejdzie, albo nie. Jak nie przejdzie, to kup nowe tarcze. Przetaczanie na dłuższą eksploatację nie ma sensu.

Napisano

szykować

Skoro "telepie, az sie robi nieprzyjemnie", to tokarz będzie musiał zebrac sporo materiału. A to oznacza, że tarczom zostanie niewiele do max zużycia. A skoro tak, to lepiej kupić nowe o nominalnej grubości i mieć spokój na dłuższy czas.

Poza tym nic nie robi lepiej na psyche automaniaka, jak nowy zakup dla swojego kochanego autka. wink.gif

Pozdro

Bartek

Napisano

> Miałem w aucie jakies 30-40kkm temu zamontowane dość dobre tarcze hamulcowe (producenta już nie

> jestem pewien ale chyba Herth+Buss). Przebieg niewielki wiec i zużycie marginalne.

> Niestery wpakwałem się z rozgrzanym hamulcami w kałużę (bo innej możliwości nie widzę) i zaczęły mi

> dość mocno bić przy hamowaniu. Trzepie kierownicą aż robi się nieprzyjemnie

> I teraz pytanie, czy toczenie załatwi sprawę? Czy raczej szykowac się na kupno nowego kompletu?

Kup nowe tarcze. Kolega ppmarin jakis czas temu pytal o to samo. Opinie byly rozne, moja taka aby wymienic bo toczylem i bardzo szybko skrzywily sie znowu.

Kolega skusil sie na toczenie i za jakis czas problem powrocil. Wiec niewarto zmien tarcze i bedziesz mial spokoj.

Napisano

> szykować

> Skoro "telepie, az sie robi nieprzyjemnie", to tokarz będzie musiał zebrac sporo materiału. A to

> oznacza, że tarczom zostanie niewiele do max zużycia. A skoro tak, to lepiej kupić nowe o

> nominalnej grubości i mieć spokój na dłuższy czas.

No i toczenie nie daje gwarancji poprawy.

Lepiej od razu dać nowe.

Napisano

> Miałem w aucie jakies 30-40kkm temu zamontowane dość dobre tarcze hamulcowe (producenta już nie

> jestem pewien ale chyba Herth+Buss). Przebieg niewielki wiec i zużycie marginalne.

> Niestery wpakwałem się z rozgrzanym hamulcami w kałużę (bo innej możliwości nie widzę) i zaczęły mi

> dość mocno bić przy hamowaniu. Trzepie kierownicą aż robi się nieprzyjemnie

> I teraz pytanie, czy toczenie załatwi sprawę? Czy raczej szykowac się na kupno nowego kompletu?

spróbuj toczenia, na początku sierpnia toczyłem tarcze u siebie (nowe koszt 400zł/szt.) koszt 50zł za 2szt. Udało się zlikwidować bicie które było dość mocno wyczuwalne na kierownicy. Jedyny feler po toczeniu to przez 2-3 tygodnie jeszcze mocno hałasowały hamulce aż wyrównała się powierzchnia.

Krótko mówiąc patrząc na koszt samego przetaczania tarcz warto spróbować.

Napisano

ja bym spróbował przetoczyć, raz że taniej a dwa że skoro się już skrzywiły to po przetoczeniu może być już ok, a jak będzie lipa to wtedy wymiana

Napisano

> Miałem w aucie jakies 30-40kkm temu zamontowane dość dobre tarcze hamulcowe (producenta już nie

> jestem pewien ale chyba Herth+Buss). Przebieg niewielki wiec i zużycie marginalne.

> Niestery wpakwałem się z rozgrzanym hamulcami w kałużę (bo innej możliwości nie widzę) i zaczęły mi

> dość mocno bić przy hamowaniu. Trzepie kierownicą aż robi się nieprzyjemnie

> I teraz pytanie, czy toczenie załatwi sprawę? Czy raczej szykowac się na kupno nowego kompletu?

toczyc mozesz - chwiel bedzie dobzre napewno - ale licz sie z tym ze moze nawet zaraz po toczeniu po nagrzaniu tarcz trzepac tak samo

lepszym wyjsciem jest kupno nowych tarcz

Napisano

> Miałem w aucie jakies 30-40kkm temu zamontowane dość dobre tarcze hamulcowe (producenta już nie

> jestem pewien ale chyba Herth+Buss). Przebieg niewielki wiec i zużycie marginalne.

> Niestery wpakwałem się z rozgrzanym hamulcami w kałużę (bo innej możliwości nie widzę) i zaczęły mi

> dość mocno bić przy hamowaniu. Trzepie kierownicą aż robi się nieprzyjemnie

> I teraz pytanie, czy toczenie załatwi sprawę? Czy raczej szykowac się na kupno nowego kompletu?

Toczenie tarcz to wywalanie kasy w błoto.

Wiem, bo sam to przerabiałem.

Czeka Cię zakup nowych tarcz.

Ale przypatrz się tym starym. Jeżeli nie mają żadnych przebarwień świadczących o przegrzaniu być może uda się je oddać w ramach reklamacji...

Napisano

> Ale przypatrz się tym starym. Jeżeli nie mają żadnych przebarwień świadczących o przegrzaniu być

> może uda się je oddać w ramach reklamacji...

Bardziej zwróciłbym uwagę na powierzchnię styku z piastą i jej czystość.To drugie z kryteriów przyjęcia jej do reklamacji,a główne jeśli chodzi o przyczynę bicia "nowych" tarcz. ok.gif

Napisano

> I teraz pytanie, czy toczenie załatwi sprawę? Czy raczej szykowac się na kupno nowego kompletu?

Toczenie jak najbardziej załatwi sprawę. Pytanie - ile Cię będzie to toczenie kosztować, bo czasami opłaca sie kupic nowe tarcze zamiast toczyć obecne.

Napisano

> Wg mnie skoro jest wyraźnie wyczuwalne bicie na kierownicy to skrzywienie jest na tyle duże, że

> tokarz musiałby zebrać sporo materiału. Z tego względu szykowałbym się na nowe tarcze.

bezdura - w ibizie kiedys tak mi trzepało kierownicą, że mi ją chciało z rąk wyrwać. Zawiozłem do prateścia - 2 razy liznęła to tokarka, tarcze jak nowe - dużo ich zostało jeszcze.

Napisano

> Wg mnie skoro jest wyraźnie wyczuwalne bicie na kierownicy to skrzywienie jest na tyle duże, że

> tokarz musiałby zebrać sporo materiału. Z tego względu szykowałbym się na nowe tarcze.

mniej niż 0,5mm powoduje już często bicie na kierownicy, także bez przesady z tym zbieraniem materiału.

toczyć jak najbardziej. toczenie przeważnie eliminuje już problemy z kałużami na przyszłość - "obróbka termiczna" jest jednorazowa i po ptakach smile.gif

Napisano

> mniej niż 0,5mm powoduje już często bicie na kierownicy, także bez przesady z tym zbieraniem

> materiału.

> toczyć jak najbardziej. toczenie przeważnie eliminuje już problemy z kałużami na przyszłość -

> "obróbka termiczna" jest jednorazowa i po ptakach

Ale po przetoczeniu i potem rozgrzaniu moga się wyprostować, czyli skrzywić hehe.gif

Ja bym najpierw spróbował te tarcze odpuścić w piecu, potem zmierzyć i przetoczyć.

Napisano

> Ale po przetoczeniu i potem rozgrzaniu moga się wyprostować, czyli skrzywić

niby dlaczego? to nie jest zabawa w krzywo-prosto-krzywo-prosto w zależności od pory dnia.

dostały szoku termicznego - bywa. przetaczanie w wiekszosci przypadków załatwia temat permanentnie.

Napisano

> Miałem w aucie jakies 30-40kkm temu zamontowane dość dobre tarcze hamulcowe

> I teraz pytanie, czy toczenie załatwi sprawę? Czy raczej szykowac się na kupno nowego kompletu?

Nowe kupić zawsze zdążysz. Zacznij może od pomierzenia tego bicia na tarczach tak, jak są, czyli na aucie. Wtedy, po dokonaniu stosownych obliczeń, będziesz wiedział, czy ew. toczenie jest możliwe (ze względu na ilość materiału) i czy będzie miało sens.

Napisano

> dostały szoku termicznego - bywa. przetaczanie w wiekszosci przypadków załatwia temat permanentnie.

Zgadza się ok.gif

Tarcze są zniszczone permanentnie...

Napisano

> Zgadza się

> Tarcze są zniszczone permanentnie...

bzdury. mam dość dużą próbę zadowolonych klientów na myśli (ojciec ma maszyne do toczenia na piastach od wieeeeelu lat w warsztacie).

była cała seria np montowana w 307... gięły się na potęgę, wymieniali na gwaarancji, kolejne tak samo... 1 przetoczenie - temat z głowy.

jak masz jakies konkretne argumenty (poza "z zięciem przetoczyliśmy na tokarce w garażu i było beee") to przytocz.

Napisano

> bzdury. mam dość dużą próbę zadowolonych klientów na myśli (ojciec ma maszyne do toczenia na

> piastach od wieeeeelu lat w warsztacie).

Rozumiem twój upór... hahaha.gif

> była cała seria np montowana w 307... gięły się na potęgę, wymieniali na gwaarancji, kolejne tak

> samo... 1 przetoczenie - temat z głowy.

> jak masz jakies konkretne argumenty (poza "z zięciem przetoczyliśmy na tokarce w garażu i było

> beee") to przytocz.

Chłopie, przetaczałem tarcze ATE po przebiegu 5kkm w warsztacie żyjącym z tego typu usług i mającego odpowiedni sprzęt do przetaczania tarcz NA PIAŚCIE samochodu.

O ile przed przetoczeniem było źle, to po przetoczeniu było ok ale...

... tylko do pierwszego mocniejszego hamowania.

Potem było już tylko tragicznie, skończyło się na wymianie tarcz i problem bicia ustąpił...

Kasa wywalona w błoto i tyle...

Napisano

> Rozumiem twój upór...

> Chłopie, przetaczałem tarcze ATE po przebiegu 5kkm w warsztacie żyjącym z tego typu usług i

> mającego odpowiedni sprzęt do przetaczania tarcz NA PIAŚCIE samochodu.

> O ile przed przetoczeniem było źle, to po przetoczeniu było ok ale...

> ... tylko do pierwszego mocniejszego hamowania.

> Potem było już tylko tragicznie, skończyło się na wymianie tarcz i problem bicia ustąpił...

> Kasa wywalona w błoto i tyle...

ok. zdarza się. wada fabryczna tarcz, ale nie rób z tego POJEDYNCZEGO zdarzenia, reguły dot przetaczania tarcz.

Napisano

> ok. zdarza się. wada fabryczna tarcz, ale nie rób z tego POJEDYNCZEGO zdarzenia, reguły dot

> przetaczania tarcz.

Jeżeli prześledzisz to forum to zauważysz, że mój przypadek nie jest jednostkowy. Stąd moja opinia...

Napisano

> ok. zdarza się. wada fabryczna tarcz, ale nie rób z tego POJEDYNCZEGO zdarzenia, reguły dot

> przetaczania tarcz.

u mnie identyczny przypadek ..tarcze przetoczone bo minimalne bicie (żabkowanie przy dojeżdzaniu do świateł jak tarcze się troszkę rozgrzeją).

Poprawiło się na jakieś 2kkm...później problem powrócił...

bicie zmierzone na 'zimnych' tarczach : 0,03

Napisano

> Jeżeli prześledzisz to forum to zauważysz, że mój przypadek nie jest jednostkowy. Stąd moja

> opinia...

Wiesz...statystycznie na forum 5krotnie więcej ludzi podzieli się negatywnym doświadczeniem niż pozytywnym. Także z dystansem bym podchodzil...

Wg zgrabnych doświadczeń z pierwszej ręki, bez marketingu rzekłbym że 3/4 przypadków jest ok.

Dlatego też pisze cały czas o "większości" przypadków.

Napisano

> Wg zgrabnych doświadczeń z pierwszej ręki, bez marketingu rzekłbym że 3/4 przypadków jest ok.

Wiesz, nie chciałbym żebyś mnie źle zrozumiał.

Warsztat w którym przetaczałem te tarcze pewnie do dziś jest przekonany, że to coś pomogło.

Przecież nie pojadę do nich i nie powiem, że naciągnęli mnie na kasę. Chciałem to mi przetoczyli, a że się za chwilę znów zes*ało to trochę nie ich broszka.

Fizyki się oszukać nie da, raz zgięty (rozhartowany) metal już nigdy nie będzie miał właściwości odlewu...

Napisano
  • Autor

dzięki panowie za odpowiedzi.

Jako, że lubię sobie przy aucie czasami pogrzebać i umiem znaleźć wieczorem godzinkę czy dwie czasu, to postanowiłem poeksperymentować i dałem tarcze do wytoczenia (tym bardziej, ze jak zadzwoniłem do znajomego tokarza i powiedział mi cenę 15zł/ sztukę co stanowi 10% nowej, to się długo nie zastanawiałem.

Tarcze nowe mają 22mm grubosci

Moje przed oddaniem do tokarza miały coś koło 21,5, i były tak zwichrowane, ze po obróbce zostało 20,5.

TAkże, jak się okaże, ze toczenie było skuteczne i bić nie będzie, to spokojnie jeden zestaw klocków można jeszcze na tym zjeździć i dopiero wtedy wymieniac.

A jeśli po jakimś niedługim czasie zacznie ponownie bić, to sie zobowiązuję, że odkopię ten temat i napiszę wszystkim, że toczenie sie absolutnie nie opłaca i to tylko strata kasy i czasu.

Napisano

> bzdury. mam dość dużą próbę zadowolonych klientów na myśli (ojciec ma maszyne do toczenia na

> piastach od wieeeeelu lat w warsztacie).

> była cała seria np montowana w 307... gięły się na potęgę, wymieniali na gwaarancji, kolejne tak

> samo... 1 przetoczenie - temat z głowy.

> jak masz jakies konkretne argumenty (poza "z zięciem przetoczyliśmy na tokarce w garażu i było

> beee") to przytocz.

Przetoczenie w wawie kosztuje 80 zł za stronę.

Za ok 160 zł można dostać porządne tarcze, które są dobrze wykonane i nie ma z nimi problemu.

Chyba, że są to tarcze bardzo drogie (Porsche itp) lub niedostępne to ma sens toczenie.

Przykłady tarcz:

http://allegro.pl/tarcze-brembo-klocki-ferodo-ford-mondeo-1993-i2623923832.html

http://allegro.pl/tarcze-brembo-klocki-ferodo-megane-thalia-clio-i2607761880.html

http://allegro.pl/tarcze-brembo-klocki-ferodo-astra-f-corsa-b-i2607761881.html

Napisano
  • Autor

> Przetoczenie w wawie kosztuje 80 zł za stronę.

na szczęście nie wszyscy mieszkają w Wawie wink.gif

Ale masz racię, przy takiej cenie też bym się nie skusił

Napisano

> na szczęście nie wszyscy mieszkają w Wawie

> Ale masz racię, przy takiej cenie też bym się nie skusił

Z tym, że ja mówię o toczeniu na samochodzie smile.gif

Napisano

> Przetoczenie w wawie kosztuje 80 zł za stronę.

> Za ok 160 zł można dostać porządne tarcze, które są dobrze wykonane i nie ma z nimi problemu.

> Chyba, że są to tarcze bardzo drogie (Porsche itp) lub niedostępne to ma sens toczenie.

> Przykłady tarcz:

> http://allegro.pl/tarcze-brembo-klocki-ferodo-ford-mondeo-1993-i2623923832.html

> http://allegro.pl/tarcze-brembo-klocki-ferodo-megane-thalia-clio-i2607761880.html

> http://allegro.pl/tarcze-brembo-klocki-ferodo-astra-f-corsa-b-i2607761881.html

to jest oczywiste. temat relatywnie oplaca sie w przypadku dużych i ciezszych aut, gdzie tarcze troche kosztuja. albo gdzie tarcze są z piastami itp itd.

tarcze do clio czy twingo, kosztuja w zamiennikach <100 PLN, to nie ma sensu sie bawic...

Napisano

> Wiesz, nie chciałbym żebyś mnie źle zrozumiał.

> Warsztat w którym przetaczałem te tarcze pewnie do dziś jest przekonany, że to coś pomogło.

> Przecież nie pojadę do nich i nie powiem, że naciągnęli mnie na kasę. Chciałem to mi przetoczyli, a

> że się za chwilę znów zes*ało to trochę nie ich broszka.

no tak bywa.

> Fizyki się oszukać nie da, raz zgięty (rozhartowany) metal już nigdy nie będzie miał właściwości

> odlewu...

wlasnie bywa odwrotnie. tarcze ktore doznały raz szoku termicznego, "układają się" i czesto zachowuja sie lepiej niz nowki z pudelka (to było nagminne przy wspomnianych tarczach z 307 - wymiana w ASO nie pomagała, toczenie załatwiało temat - albo zakup zamiennika). gdyby było tak fatalnie jak piszesz, nikt by się nie zajmował toczeniem tarcz, a jednak jest to dość stabilny rynek. zatem wybacz, ale na podstawie kilku niezadowolonych userów + Twoje pojedyńcze doswiadczenie skreślanie koncepcji usługi jako bez sensu, nieskutecznej i "niszczącej" tarcze jest raczej dość tendencyjne.

Napisano

> u mnie identyczny przypadek ..tarcze przetoczone bo minimalne bicie (żabkowanie przy dojeżdzaniu do

> świateł jak tarcze się troszkę rozgrzeją).

> Poprawiło się na jakieś 2kkm...później problem powrócił...

> bicie zmierzone na 'zimnych' tarczach : 0,03

chyba cos przesadziles z tym 0,03

tolerancja na nowych jest wieksza

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.