Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Odśnieżajcie swoje samochody!

Featured Replies

Napisano

Jak w temacie, a szczególnie obecnie z racji temperatury w okolicach 0 st C. Cały lód z samochodów spada na jezdnię. Dzisiaj zostałem trafiony lodem wielkości szyby samochodowej, który wyleciał z dachu samochodu jadącego z naprzeciwka. Bryła ta wyleciała w powietrze jak latawiec i tyle co udało mi się zrobić to uciec na część lewego pasa i golfina oberwała w prawy bok. Na szczęście oprócz oberwanego zaczepu plastiku okalającego halogen nic więcej się nie stało. Chwilę później była podoba sytuacja...

Napisano

> Jak w temacie, a szczególnie obecnie z racji temperatury w okolicach 0 st C. Cały lód z samochodów

> spada na jezdnię. Dzisiaj zostałem trafiony lodem wielkości szyby samochodowej, który wyleciał

> z dachu samochodu jadącego z naprzeciwka. Bryła ta wyleciała w powietrze jak latawiec i tyle

> co udało mi się zrobić to uciec na część lewego pasa i golfina oberwała w prawy bok. Na

> szczęście oprócz oberwanego zaczepu plastiku okalającego halogen nic więcej się nie stało.

> Chwilę później była podoba sytuacja...

To jeszcze wymyśl w jaki sposób taki lód z dachu zdjąć przed jazdą.

Napisano

to twój problem.

Zasadniczo ja robie tak - walnij w dach pieścią wink.gif dach sie ugina a lód nie - pokruszy sie i masz spokój.

Napisano

> to twój problem.

Zależy z której strony patrzeć. Ja bym obstawiał, że to jednak bardziej problem tego co jedzie za mną.

hehe.gif

> Zasadniczo ja robie tak - walnij w dach pieścią dach sie ugina a lód nie - pokruszy sie i masz

> spokój.

Wczoraj miałem na dachu 2cm warstwę lodu. Mogłem sobie walić ile chciałem i nic.

Napisano

> to twój problem.

> Zasadniczo ja robie tak - walnij w dach pieścią dach sie ugina a lód nie - pokruszy sie i masz

> spokój.

Nie każdy się ugnie i nie do każdego dachu łatwo się dosięgnąć wink.gif

A swoją drogą całkiem dobrym sposobem jest wizyta w centrum handlowym z ciepłym garażem wink.gif Szczególnie polecam wyloty klimatyzacji smile.gif

Napisano

> Zależy z której strony patrzeć. Ja bym obstawiał, że to jednak bardziej problem tego co jedzie za

> mną.

poczekaj aż ci policjant napisze na bloczku że to jednak twój problem smile.gif

> Wczoraj miałem na dachu 2cm warstwę lodu. Mogłem sobie walić ile chciałem i nic.

też takie cos mialem - 2 szlagi w dach i lód elegancko popękał - zgarnąłem ramieniem i czysty.

Napisano

> poczekaj aż ci policjant napisze na bloczku że to jednak twój problem

Ale co dokładnie napisze?

> też takie cos mialem - 2 szlagi w dach i lód elegancko popękał - zgarnąłem ramieniem i czysty.

A u mnie nie popękał. Dach się nawet milimetra nie ugiął. I co dalej?

Napisano
  • Autor

> Zależy z której strony patrzeć. Ja bym obstawiał, że to jednak bardziej problem tego co jedzie za

> mną.

Jeżeli odpadanie coś z Twojego dachu i komuś coś lub kogoś uszkodzi to Ty masz wtedy spory problem lub w najlepszym wypadku Twój ubezpieczyciel.

Napisano

Tak jak napisano - to Twój problem. Rozgrzewając auto w środku lód zaczyna topnieć i robi się "pływająca" tafla, która pal sześć jak trafi w samochód, ale jak zgarniesz np. pieszego czymś takim to moze być nie fajnie.

Krawiec

Napisano

> Ale co dokładnie napisze?

> A u mnie nie popękał. Dach się nawet milimetra nie ugiął. I co dalej?

Dalej nie mozesz rozpoczac jazdy, skoro nie chce Ci sie zadbac o bezpieczenstwo. Wiec jedz taxi.

Napisano

> Jeżeli odpadanie coś z Twojego dachu i komuś coś lub kogoś uszkodzi to Ty masz wtedy spory problem

> lub w najlepszym wypadku Twój ubezpieczyciel.

Zakładając, że z lodem w przedniej szybie jesteś w stanie kogokolwiek dogonić i spisać numer rejestracyjny.

Napisano

> Zakładając, że z lodem w przedniej szybie jesteś w stanie kogokolwiek dogonić i spisać numer

> rejestracyjny.

Nie zauwazyles na AK ze teraz mnostwo ludzi wozi kamerke? zlosnik.gif

Napisano

> Tak jak napisano - to Twój problem. Rozgrzewając auto w środku lód zaczyna topnieć i robi się

> "pływająca" tafla, która pal sześć jak trafi w samochód, ale jak zgarniesz np. pieszego czymś

> takim to moze być nie fajnie.

> Krawiec

No nie wiem ile by trzeba rozgrzewać... Zdarzyło mi się kiedyś zalodzonym autem przejechać 500km. Lód nie zszedł nawet z maski.

Napisano

> Dalej nie mozesz rozpoczac jazdy, skoro nie chce Ci sie zadbac o bezpieczenstwo. Wiec jedz taxi.

Ależ mi się bardzo chce. Proszę tylko o podpowiedzi jak to technicznie rozwiązać.

Napisano

> Ale co dokładnie napisze?

> A u mnie nie popękał. Dach się nawet milimetra nie ugiął. I co dalej?

zostawić auto w ciepłym garażu, ewentualnie jakimś parkingu podziemnym na kilka godzin ok.gif

Napisano

Fajnie, że ktoś temat poruszył. Po prostu pamiętajcie i dbajcie, przecież wiadomo że nie zawsze się da itp., ale wystarczy trochę chcieć. Tym bardziej że użytkowników AK uważam za osoby bardziej świadomie jeżdżące.

Napisano

> zostawić auto w ciepłym garażu, ewentualnie jakimś parkingu podziemnym na kilka godzin

1. Trzeba go mieć

lub

2. Trzeba do niego dojechać

ale...

3. Wczoraj na parkingu pod centrum handlowym w mojej okolicy było -7.

Napisano
  • Autor

Ale dzisiaj jest już ok. 0 st C i to właśnie teraz jest takie niebezpieczeństwo, a nie przy mrozach po -7st C.

Napisano

> Fajnie, że ktoś temat poruszył. Po prostu pamiętajcie i dbajcie, przecież wiadomo że nie zawsze się

> da itp., ale wystarczy trochę chcieć. Tym bardziej że użytkowników AK uważam za osoby bardziej

> świadomie jeżdżące.

I teraz chciałbym do tej świadomości się odnieść.

Jechałem wczoraj z lodem na dachu. Za mną inny samochód - oczywiście na zderzaku. Liczyłem, że zachowa odstęp - skądże. Oderwał się kawałek, trafił go. I co? Nic - dalej jedzie na zderzaku. Zwolniłem, żeby nie oberwał czymś większym. Podjechał bliżej i zaczął mrugać długimi.

niewiem.gif

Napisano

> Ale dzisiaj jest już ok. 0 st C i to właśnie teraz jest takie niebezpieczeństwo, a nie przy mrozach

> po -7st C.

Rozmowa jest teoretyczna. Temat zapewne powróci. Poza tym u mnie jest -5 i ciągle sypie.

Napisano

> 1. Trzeba go mieć

> lub

> 2. Trzeba do niego dojechać

> ale...

> 3. Wczoraj na parkingu pod centrum handlowym w mojej okolicy było -7.

ja po tym jak ostatnio skuło lodem auta, odskrobałem tylko szyby, a następnego dnia rano zostawiłem samochód na podziemnym parkingu marketu, gdzie było +4 stopnie i poszedłem do pracy (z kilometr mam do marketu). Przez cały dzień lód pięknie stopniał zlosnik.gif

Napisano

> ja po tym jak ostatnio skuło lodem auta, odskrobałem tylko szyby, a następnego dnia rano zostawiłem

> samochód na podziemnym parkingu marketu, gdzie było +4 stopnie i poszedłem do pracy (z

> kilometr mam do marketu). Przez cały dzień lód pięknie stopniał

Moje auta po kilku dniach marznącego deszczu były całe zalodzone. Nie było powierzchni bez lodu. Szyby można było obdrapać - ale co z resztą?

Na to spadł śnieg, znowu marznący deszcz, znowu śnieg. Zrobiła się skorupa miejscami na kilka cm.

I co z takim fantem zrobić? Market odpada bo daleko i do tego jest na parkingu za zimno.

Napisano
  • Autor

> I teraz chciałbym do tej świadomości się odnieść.

> Jechałem wczoraj z lodem na dachu. Za mną inny samochód - oczywiście na zderzaku. Liczyłem, że

> zachowa odstęp - skądże. Oderwał się kawałek, trafił go. I co? Nic - dalej jedzie na zderzaku.

To może jechał autem służbowym. Gdyby we mnie coś uderzyło z takiego auta, to zaraz bym Cię ściągnął na bok wink.gif

Dzisiaj nie miałem nawet jak gościa gonić, bo grzał w 2 str. a po drugie musiałem zdążyć do krk.

Koszt tej kratki to ok150zł, więc nie ma dramat. Aż się dziwię , że nic więcej się nie stało, bo huk był spory...

Napisano

> To może jechał autem służbowym.

Twarz miał też służbową? Przecież mogło go przez szybę trafić.

> Gdyby we mnie coś uderzyło z takiego auta, to zaraz bym Cię

> ściągnął na bok

I co byś mi powiedział? Gdyby tamten zachował prawidłowy odstęp, przy tej prędkości nic do niego by nie doleciało.

> Dzisiaj nie miałem nawet jak gościa gonić, bo grzał w 2 str. a po drugie musiałem zdążyć do krk.

> Koszt tej kratki to ok150zł, więc nie ma dramat. Aż się dziwię , że nic więcej się nie stało, bo

> huk był spory...

Mojemu koledze spadła z naczepy TIRa wielka bryła lodu na maskę. Rozwaliła klapę i wbiła ją w silnik.

Napisano

> Twarz miał też służbową?

hehe.gif20.GIF

Samobójcy i po prostu... [edit] to inna sprawa. Po ludziach myślących spodziewam się raczej instynktu samozachowawczego i zostawiania sobie marginesu bezpieczeństwa.

Napisano

> To może jechał autem służbowym. Gdyby we mnie coś uderzyło z takiego auta, to zaraz bym Cię

> ściągnął na bok

OT - w jaki sposób?

Napisano

> Ale co dokładnie napisze?

zależy od dnia, najłatwiej polecieć z 86KW

Napisano

> zależy od dnia, najłatwiej polecieć z 86KW

Skończyłoby się w sądzie.

Napisano

> Skończyłoby się w sądzie.

luz ok.gif

ostatnio gościu za niezapięte pasy popłynął 1200 zł hehe.gif

Quote:

Ustawa Prawo o ruchu drogowym (art. 66 ust.1 pkt 1 i 5) stanowi, że pojazd uczestniczący w ruchu drogowym ma być tak wyposażony i utrzymany, aby korzystanie z niego nie zagrażało bezpieczeństwu osób nim jadących lub innych uczestników ruchu, nie naruszało porządku ruchu na drodze i nie narażało kogokolwiek na szkodę


Quote:

Art. 66. 1. Pojazd uczestniczący w ruchu ma być tak zbudowany, wyposażony i
utrzymany
, aby korzystanie z niego:

1) nie zagrażało bezpieczeństwu osób nim jadących lub innych uczestników ruchu, nie naruszało porządku ruchu na drodze i nie narażało kogokolwiek na szkodę;

2) nie zakłócało spokoju publicznego przez powodowanie hałasu przekraczającego poziom określony w przepisach szczegółowych;

3) nie powodowało wydzielania szkodliwych substancji w stopniu przekraczającym wielkości określone w przepisach szczegółowych;

4) nie powodowało niszczenia drogi;

5) zapewniało dostateczne pole widzenia kierowcy oraz łatwe, wygodne i pewne posługiwanie się urządzeniami do kierowania, hamowania, sygnalizacji i oświetlenia drogi przy równoczesnym jej obserwowaniu;

6) nie powodowało zakłóceń radioelektrycznych w stopniu przekraczającym wielkości określone w przepisach szczegółowych.


czasami ludzie z czymś oczywistym chcą iść do Sądu,

ich strata...tzn ich sprawa zlosnik.gif

Napisano

> No nie wiem ile by trzeba rozgrzewać... Zdarzyło mi się kiedyś zalodzonym autem przejechać 500km.

> Lód nie zszedł nawet z maski.

Dokładnie - u mnie roztopił się trochę wokół intercoolera, minimalnie na krawędziach maski i 5 cm od krawędzi szyby. Też dystans rzędu 500 km (na dwa razy).

Lód udało się dopiero (tak w 80%) usunąć po półtoragodzinnym postoju w ogrzewanym garażu (i to też na szybko, bo natychmiast po wyjechaniu wszystko zaczęło od nowa przymarzać do samochodu). Z dachu nie ma szans odbić tego lodu - musi pojeździć ze mną do roztopów wink.gif

BTW ten garaż to był warsztat - połączyłem wymianę łącznika stabilizatora z przygotowaniem do tankowania. Po przejażdżce ok. 200 km w marznącym deszczu auto miałem pokryte lodem o grubości dochodzącej do ponad centymetra hahaha.gif

Napisano

> ja po tym jak ostatnio skuło lodem auta, odskrobałem tylko szyby, a następnego dnia rano zostawiłem

> samochód na podziemnym parkingu marketu, gdzie było +4 stopnie i poszedłem do pracy (z

> kilometr mam do marketu). Przez cały dzień lód pięknie stopniał

Ja mam do takiego marketu z ciepłym garażem podziemnym ze 20 km w linii prostej wink.gif Zastanawiam się, czy np. nie pojechać teraz wymienić oleju smile.gif Może uda się lód z dachu oderwać rotfl.gif

Napisano

W garażu nie pada palacz.gif

Napisano

> To jeszcze wymyśl w jaki sposób taki lód z dachu zdjąć przed jazdą.

nie płacz zlosnik.gif

jak ktoś regularnie odśnieża auto to nie ma czapy na dachu ani grubej warstwy lodu. A jak cienkie warstwy jego podczas jazdy zaczną opadać to nic nikomu się nie stanie. Ale sporo ludzi boi się śniegiem pobrudzić, nawet z szyb czy świateł śnieg obmieść sick.gif

Bynajmniej ja mam takie spostrzeżenia.

Napisano

> nie płacz

> jak ktoś regularnie odśnieża auto

ODŚNIEŻA. Śnieg mogę zrzucić co do jednego płatka. Pytałem o lód.

> to nie ma czapy na dachu ani grubej warstwy lodu. A jak cienkie

> warstwy jego podczas jazdy zaczną opadać to nic nikomu się nie stanie.

W zeszłym tygodniu padał u mnie przez kilka dni deszcz, przy temperaturze -6. Warstwa lodu osiągnęła miejscami grubość kilku centymetrów.

> Ale sporo ludzi boi się

> śniegiem pobrudzić, nawet z szyb czy świateł śnieg obmieść

> Bynajmniej ja mam takie spostrzeżenia.

Różnie bywa. Ale ja nie o tym jak jechać z półmetrową czapą śniegu na aucie (niegroźnego notabene), ale o tym jak się pozbyć lodu.

Napisano

> nie płacz

> jak ktoś regularnie odśnieża auto to nie ma czapy na dachu ani grubej warstwy lodu. A jak cienkie

> warstwy jego podczas jazdy zaczną opadać to nic nikomu się nie stanie. Ale sporo ludzi boi się

> śniegiem pobrudzić, nawet z szyb czy świateł śnieg obmieść

> Bynajmniej ja mam takie spostrzeżenia.

Huh, zapraszam do Krakowa - od zeszłego tygodnia mam na dachu 1cm warstwę lodu - nie chce odpaść.

Teraz jestem w Toruniu - tu nie ma centrów handlowych z grzanymi miejscami postojowymi.

Napisano

W trasie tak, ale wystarczy postać kilka minut w rozgrznym aucie w korku...

Krawiec

Napisano

> w ostateczności możesz na bezdotykową myjnię pojechać

> Dziwne macie auta, że zbierają Wam się takie ilości lodu jak na naczepach

Dziwną to mieliśmy tutaj ostatnio pogodę. Poniżej zera i mżawka. Nawet tu niektórzy wrzucali zdjęcia aut pokrytych lodem.

icon_eek.gif

Napisano

> Nie stwierdzono. Jak był zamarznięty tak został.

U mnie nawet maska nie rozmarza. Jest wielka, a diesel daje mało ciepła.

niewiem.gif

Napisano

> W zeszłym tygodniu padał u mnie przez kilka dni deszcz, przy temperaturze -6. Warstwa lodu osiągnęła miejscami grubość kilku centymetrów

u mnie też, nawet -10 było, no i co z tego? odgarniam codziennie, a w momencie jak przestał padać ten deszcz, to postukałem po lodzie szczotką do śniegu, wszystko sie pokruszyło, zgarnąłem na ziemie i od tamtej pory mam spokój

Napisano

> Gdyby tamten zachował prawidłowy odstęp, przy tej prędkości nic do niego by nie doleciało.

a jakby spadło na auto jadące w przeciwnym kierunku? tez tłumaczył byś niezachowaniem odstępu?

Napisano

> u mnie też, nawet -10 było, no i co z tego? odgarniam codziennie, a w momencie jak przestał padać

> ten deszcz, to postukałem po lodzie szczotką do śniegu, wszystko sie pokruszyło, zgarnąłem na

> ziemie i od tamtej pory mam spokój

A ja postukałem i nie zeszło. I co teraz?

Napisano

> a jakby spadło na auto jadące w przeciwnym kierunku? tez tłumaczył byś niezachowaniem odstępu?

A w jaki sposób mogłoby spaść w kierunku mojej jazdy? Musiałbym na wstecznym jechać.

270751858-jezyk.gif

Napisano

> To może jechał autem służbowym. Gdyby we mnie coś uderzyło z takiego auta, to zaraz bym Cię

> ściągnął na bok

ciekawe jak?

Napisano

> ODŚNIEŻA. Śnieg mogę zrzucić co do jednego płatka. Pytałem o lód.

OMG, jojczysz strasznie i zachowujesz się jakby lód był jakimś tytanowym stopem, którego nic nie ruszy.

Z szyb dajesz radę, a z rezty karoserii już nie?

Obtłukiwanie lodu pięścią elegancko działa. Tak samo jak polanie takiego lodu gorącą wodą.

Napisano

> No nie wiem ile by trzeba rozgrzewać... Zdarzyło mi się kiedyś zalodzonym autem przejechać 500km.

> Lód nie zszedł nawet z maski.

Z żoną na 3 godzinki na zakupy zlosnik.gif do galerii, która ma garaż podziemny i z głowy - jak wrócisz będzie o wiele łatwiej ok.gif

Osobiście w zeszłym tygodniu zrobiłem taki manewr z fiestowozem żony - 2 godzinki stania w centralnej części garażu gdzie temperatura wyraźnie była wyższa i już było o wiele łatwiej płatami lód ściągnąć - a ze 2 centymetry grubości to on miał tongue.gif

Napisano

> A ja postukałem i nie zeszło. I co teraz?

Ja pojechałem na samoobsługową myjnię ręczną i elegancko wszystko zeszło w 5 minut.

Napisano

> A ja postukałem i nie zeszło.

nie przesadzaj. postukaj porządnie, a nie jak żone po tyłku

Napisano

> A w jaki sposób mogłoby spaść w kierunku mojej jazdy?

zaczynasz wydziwiać. jak to jak? wystarczy , ze ktoś Ci droge zajedzie, przyhamujesz i lód jest na aucie przed Tobą, lub na aucie na sąsiednim pasie, logiczne?

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.