Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Jak Pan Michał z pzu walczył - serialu ciąg dalszy :-D

Featured Replies

Napisano

Dla tych, którzy nie śledzili uważnie nakreślę najpierw ramy historyczne.

W 2002 w listopadzie kupiłem sobie Uno rocznik 1993. Taki pierdzilot do postawienia pod domem, coby "nie kusiło" i w ogóle.

Traf chciał, że już w lutym (konkretnie to 04 lutego - przedwczoraj była 3-cia rocznica :-D ) Uno się komuś na tyle spodobało, że nie pytając mnie o zgodę po prostu "pożyczył" je sobie i do dziś nie oddał.

Cóż - taki lajf, płakać nie płakałem, bo do tego sprzętu to aaaabsolutnie instrumentalne podejście miałem.

Dalej standard - zgłoszenie na policję itd itd, zgłoszenie do ubezpieczyciela, no normalnie malyna.

Wycena szkody i...

ZONK.

Uno ubezpieczyłem na 7 000 (heh, tak, wtedy FAKTYCZNIE było tyle warte :-D Według eurotaxu nawet więcej.), a tu panowie z pzu proponują 5450 PLN.

Motywacja:

"Bo tak! Pana samochód to był składak!".

Nosz w piczę śledzia. Samochód kupiłem od mojej znajomej, która była pierwszą właścicielką auta, pzu dostało do łapy ORYGINALNĄ książkę gwarancyjną (cyt: "przecież producent mógł dać gwarancję na składaka"), dowód rej bez wpisu "składak" (cyt: "dowód rejestracyjny to nie jest żaden dokument").

Well.

Koniec końców był taki, że spotkaliśmy się w sądzie.

Pozew złożyłem 23 grudnia 2004 r.

Sprawa szybciutko poszła (pół kwadransa sądowego, czyli pół roku ;-D) i już na początku maja sąd I instancji uznał, że pzu "chyba Bozia opuściła" i mają w zębach oddać mi moje 1550 PLN + koszta sądowe.

Cacy - malyna :-D, sąd sądem i sprawiedliwość JEST po naszej stronie :-D

Cóż - pozwanemu (jak i powodowi) przysługuje apelacja do wyższej instancji, z czego pozwany skwapliwie skorzystał (podnosząc różne bzdurne argumenty). Jego święte prawo...

No i znowu - sprawa szybko poszła, bo pół kwadransa sądowego :-D no i 02 lutego odbyła się kolejna rozprawa, na której...

sąd cofnął sprawę do ponownego rozpoznania w I instancji

Czyli wracamy do pktu wyjścia i pewnie znowu będziemy czekać trochę ponad pół kwadransa na powtórkę pierwszej instancji. Potem ofc znowu będziemy bawić się w apelację :-D Czyli realnie jeszcze sądowe pół godzinki, czyli ze dwa lata... Echhh... I tak szybko idzie...

Cóż - taki lajf, póki co w starciu mamy remis, a raczej proceduralne unieważnienie wyniku pierwszego starcia :-D

Ale spoko - twardym trza być, nie miętkim ;-D

Napisano

A jakieś zażalenie do rzecznika praw (nie pamiętam dokładnie) , organizacji obrony praw konsumenckich, KNUiFE itp...

Gnębić nierobów !

Napisano

Proponuję pozew o straty moralne, przynajmniej 3 krotność wartości skradzionego auta zlosnik.gif

Niech te cwaniaki wreszcie się nauczą szacunku do klienta.

Napisano

> Proponuję pozew o straty moralne, przynajmniej 3 krotność wartości

> skradzionego auta

> Niech te cwaniaki wreszcie się nauczą szacunku do klienta.

dokladnie są juz firmy ktore sie specjalizują zlosnik2.gif

może pomoże a napewno nie zaszkodzi zakrecony.gif

Napisano

> Czyli wracamy do pktu wyjścia i pewnie znowu będziemy czekać trochę

> ponad pół kwadransa na powtórkę pierwszej instancji. Potem ofc

> znowu będziemy bawić się w apelację :-D Czyli realnie jeszcze

> sądowe pół godzinki, czyli ze dwa lata... Echhh... I tak szybko

> idzie...

I to jest własnie istota działania naszych sądów - sędzia zamiast podjąć decyzję, stosuje spychologię.

Ja też teraz zastanawiam się na pozwem w pewnej sprawie ze względu na zbyt nikie określenie "ceny rynkowej" ... ale jak sobie pomyślę, ile to będzie trwało, to mi się odechciewa smirk.gif

Napisano

Najgorsze w tym wszystkim że to 1500 pln któe mieli ci zapłacić 3 lata temu to już nie to samo 1500 co dziś

Ehhh chory kraj frown.gif

Napisano

> Najgorsze w tym wszystkim że to 1500 pln któe mieli ci zapłacić 3

> lata temu to już nie to samo 1500 co dziś

> Ehhh chory kraj

Akurat to, sądzę, że Sibui nie martwi. Te 1500 jest najlepiej oprocentowane. Z żadnej lokaty by tyle nie wyciągnął.

mar00ha

Napisano

> Najgorsze w tym wszystkim że to 1500 pln któe mieli ci zapłacić 3

> lata temu to już nie to samo 1500 co dziś

> Ehhh chory kraj

akurat o to to nie nalezy sie martwic bo sa odsetki zlosnik.gif270751858-jezyk.gif

Napisano
  • Autor

odpalamy kalkulatorek.

Wrzucasz tak:

Kwota podstawowa: 1550 PLN

Data "od": 04 luty 2003 r (data szkody)

Data "do" - dzień bieżący i rozkoszujesz się widokiem :-D

Na dziś jest to 1100 dni, odsetki od tego wynoszą 590,65, czyli kwota łączna = 2140,65

Codziennie zobowiązanie przyrasta o 0,49 PLN ;-D, aktualne nominalne oprocentowanie "wkładu" wynosi 11,5% - pokaż bank, który gwarantuje takie oprocentowanie wkładów :-D

Dodatkowy bonus: Powyższe odsetki NIE SĄ opodatkowane "podatkiem Belki" ;-D

Napisano

> odpalamy kalkulatorek.

> Wrzucasz tak:

> Kwota podstawowa: 1550 PLN

> Data "od": 04 luty 2003 r (data szkody)

> Data "do" - dzień bieżący i rozkoszujesz się widokiem :-D

> Na dziś jest to 1100 dni, odsetki od tego wynoszą 590,65, czyli kwota

> łączna = 2140,65

> Codziennie zobowiązanie przyrasta o 0,49 PLN ;-D, aktualne nominalne

> oprocentowanie "wkładu" wynosi 11,5% - pokaż bank, który

> gwarantuje takie oprocentowanie wkładów :-D

> Dodatkowy bonus: Powyższe odsetki NIE SĄ opodatkowane "podatkiem

> Belki" ;-D

Jak nic można się poczuć jak rentier cool.gif, trzeba tylko znaleźdź odpowiedniego sponsora, oraz ospałego sędziego.....

Z drugiej jednak strony jest to przerażające jak niektóre firmy (w tym również ubezpeieczeniowe) łątwo wywalają pieniądze poprzez przeciąganie w nieskończoność takich spraw......

Napisano

> Data "od": 04 luty 2003 r (data szkody)

Sędzia nie ustali terminu wymagalności na dzień powstania szkody/zobowiązania, dorzuć do tego 30 dzionków od dnia doręczenia roszczenia (zgłoszenia szkody) i będzie ok.gif

Napisano

> Jak nic można się poczuć jak rentier , trzeba tylko znaleźdź

> odpowiedniego sponsora, oraz ospałego sędziego.....

> Z drugiej jednak strony jest to przerażające jak niektóre firmy (w

> tym również ubezpeieczeniowe) łątwo wywalają pieniądze poprzez

> przeciąganie w nieskończoność takich spraw......

a) wywalają nie swoje, tylko nasze.

b) w skali kraju takich wypadków jest pewnie multum, a tylko co któryś klient się zdecyduje pójść do sądu (brawo dla wujka Sibui). I dzięki temu jego "nawiązkę" pokryje inny klient, który do sądu nie poszedł. A pozostali dadząTU czysty zysk.

Napisano

> b) w skali kraju takich wypadków jest pewnie multum, a tylko co

> któryś klient się zdecyduje pójść do sądu (brawo dla wujka

> Sibui). I dzięki temu jego "nawiązkę" pokryje inny klient, który

> do sądu nie poszedł. A pozostali dadząTU czysty zysk.

niestety te przeciaganie spraw, apelacje itp (polaczone z czasem reakcji sadu) dziala na korzysc TU

poprostu odstrasza przyszłych klientow przed walczeniem o swoje - bo szkoda czasu, nerwow i pieniedzy crazy.gif

Napisano
  • Autor

> Sędzia nie ustali terminu wymagalności na dzień powstania

> szkody/zobowiązania, dorzuć do tego 30 dzionków od dnia

> doręczenia roszczenia (zgłoszenia szkody) i będzie

Pierwsza instancja klepnęła tak jak chciałem, a pzu nie odwoływało się od tego.

Napisano
  • Autor

> niestety te przeciaganie spraw, apelacje itp (polaczone z czasem

> reakcji sadu) dziala na korzysc TU

> poprostu odstrasza przyszłych klientow przed walczeniem o swoje - bo

> szkoda czasu, nerwow i pieniedzy

Etam.

Jest to myślenie z gruntu bezsensowne.

Wbrew pozorom pzu nie przykłada się zbytnio do sprawy.

Na rozprawie w I instancji p. prawnik stwierdziła tylko jedno zdanie "popieram pozew", poczym zmyła się, bo "kolidowały jej terminy".

Przypuszczam, że następnym razem będzie dokładnie tak samo.

Podobnie - w apelacji podnosiła totalnie durne zarzuty, które zostały storpedowane przez kol _Arti_'ego (pozdrawiam niniejszym), który napisał całkiem zgrabną odpowiedź na apelację, przez co sąd wyższej instancji nie chcąc się bawić w pierdoły zdecydował się metodą spychologii skierować sprawę do ponownego rozpatrzenia w I instancji i tyle.

Napisano
Można wiedzieć który ubezpieczyciel stosuje takie praktyki??
Napisano

> Można wiedzieć który ubezpieczyciel stosuje takie praktyki??

W pierwszym poście - PZU.

Napisano

> a) wywalają nie swoje, tylko nasze.

Swoje, nasze, to trudno ocenić, bo i tak by z nas ściągają, a nie wiem czy ściągną dodatkowo więcej żeby spałacić Sibu, czy jamu podobnych... szczerze wątpie, i tak ściągną niezależnie czy będą musieli im płacić czy nie, bo taka jest ich rola. Więc to raczej ich kasa, którą mogli by w lepszy sposób zużytkować, np. nowe technologie, polepszenie obsługi klientów, szybciej rozpatrywane sprawy klientów, wyzsze odszkodowania, itp.

> b) w skali kraju takich wypadków jest pewnie multum, a tylko co

> któryś klient się zdecyduje pójść do sądu (brawo dla wujka

> Sibui)

brawo.gif i bow.gif za wytrwałość i nie odpuszczanie, czyli nie uleganie ogulnej tendencji że nie warto się starać bo to się nie opłaca...

>. I dzięki temu jego "nawiązkę" pokryje inny klient, który

> do sądu nie poszedł.

Jego nawiązkę pokryje kasa z nagród dla pracowników, czy z inwestycji.

Z klienta tak czy siak ściągną, dopuki klient będzie im na to pozwalał, a prawo będzie opieszałe. I nie będzie żadnych konsekwencji typu, oskarżenie o próbe wyłudzenia i założenie sprawy karnej. Jestem ciekawy jakie są to kwoty w skali roku w skali globalnej dla jednego Tu który stara się wyłudzać drobne sumki od swoich klientów?

> A pozostali dadząTU czysty zysk.

Napisano

W następnej sprawie dolicz odsetki wynikłe z inflacji. Czasem działa magicznie. biglaugh.gif

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.