Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Pytanie z przepisów ruchu drogowego

Featured Replies

Napisano

Witam

Tak się dzisiaj zastanawiałem. Jest sobie takie skrzyżowanie:

287202581-Clipboard01.jpg

Gdzieś mi uciekł numerek 3, więc przyjmijmy, że są auta 1, 2 i zielone smile.gif

NIEBIESKI NIE JEST UPRZYWILEJOWANY, ZAPOMNIAŁ WŁĄCZYĆ SYRENY (rysunek z netu wziąłem i nie zauważyłęm, że jest uprzywilejowany narysowany)

Pojazd 2 wyjeżdża z podporządkowanej na główną i normalnie ma ustąpić zielonemu. Ale jeśli zielony się zatrzymał, żeby przepuścić 1, a ta jedynka skręca w prawo, dodatkowo jedzie powoli, to w praktyce pojazd 2 może bez żadnego ryzyka skręcić w lewo - bo zielony i tak stoi, z 1 się minie bezkolizyjnie. Ale z punktu widzenia prawa - można tak zrobić, czy będzie to nieustąpienie pierwszeństwa? Zakładamy oczywiście, że zielony stoi, 1 jedzie na tyle powoli, że spokojnie i bez ryzyka 2 przejedzie.

IMO policjant mógłby się przyczepić, bo teoretycznie nie można tak zrobić - dobrze myślę? Pomijamy oczywiście "ludzkość" oceniającego - czysto przepisowo.

post-24647-14352521784179_thumb.jpg

Napisano

Zielony jedzie ostatni. Pierwszy pojazdy uprzywilejowany, później ciągnik i na końcu zielony. Nie wiem w czym masz problem.

Napisano

> Witam

> Tak się dzisiaj zastanawiałem. Jest sobie takie skrzyżowanie:

> Gdzieś mi uciekł numerek 3, więc przyjmijmy, że są auta 1, 2 i zielone

> Pojazd 2 wyjeżdża z podporządkowanej na główną i normalnie ma ustąpić zielonemu. Ale jeśli zielony

> się zatrzymał, żeby przepuścić 1, a ta jedynka skręca w prawo, dodatkowo jedzie powoli, to w

> praktyce pojazd 2 może bez żadnego ryzyka skręcić w lewo - bo zielony i tak stoi, z 1 się

> minie bezkolizyjnie. Ale z punktu widzenia prawa - można tak zrobić, czy będzie to

> nieustąpienie pierwszeństwa? Zakładamy oczywiście, że zielony stoi, 1 jedzie na tyle powoli,

> że spokojnie i bez ryzyka 2 przejedzie.

> IMO policjant mógłby się przyczepić, bo teoretycznie nie można tak zrobić - dobrze myślę? Pomijamy

> oczywiście "ludzkość" oceniającego - czysto przepisowo.

zaraz zaraz, na obrazku jest pojazd uprzywilejowany? (coś tam sugeruje że ma włączone sygnały świetlne) a wiec? przejeżdża pierwszy, następnie traktor i zielony, do widzenia smile.gif

Napisano
  • Autor

> Zielony jedzie ostatni. Pierwszy pojazdy uprzywilejowany, później ciągnik i na końcu zielony. Nie

> wiem w czym masz problem.

O kurcze, nie zauważyłęm, że wziąłem rysunek z uprzywilejowanym - to on będzie po cywilnemu smile.gif

Napisano
  • Autor

> zaraz zaraz, na obrazku jest pojazd uprzywilejowany? (coś tam sugeruje że ma włączone sygnały

> świetlne) a wiec? przejeżdża pierwszy, następnie traktor i zielony, do widzenia

Pomyłka, wziąłem z neta i nie zauważyłęm - on jest z wyłączonymi kogutami wink.gif

Napisano

> O kurcze, nie zauważyłęm, że wziąłem rysunek z uprzywilejowanym - to on będzie po cywilnemu

w takim razie jeśli bez sygnałów dzwiękowych i świetlnych to pierwszy jedzie traktorek, nastepnie zielony no i nasz pan policjant po cywilnemu, ktory ma przed soba znak ustąp pierszeństwa ok.gif

Napisano
  • Autor

> w takim razie jeśli bez sygnałów dzwiękowych i świetlnych to pierwszy jedzie traktorek, nastepnie

> zielony no i nasz pan policjant po cywilnemu, ktory ma przed soba znak ustąp pierszeństwa

No to ja wiem, ale jak zielony i tak stoi - nie może wyjechać?

Napisano

> No to ja wiem, ale jak zielony i tak stoi - nie może wyjechać?

tzn? bo nie bardzo rozumiem, stoi bo musi tak? aa chyba wiem, chodzi Ci o to czy zielony może uciec przed traktorem...no wiec, teoretycznie móglby ale w tym momencie jesli tam bylby patrol policji to móglby mimo wszytko ukarac zielonego za wymuszenie pierwszeństwa, którego nie ma, aczkolwiek wiele razy byłem świadkiem że taki traktoczysta puszczał szybszego przed siebie mimo iż miał pierwszeństwo ok.gif Szczerze powiem nie wiem jakby to wygladało w interpretacj policji ok.gif

Napisano

> No to ja wiem, ale jak zielony i tak stoi - nie może wyjechać?

Zielony nie powinien stać w tym miejscu, co pokazuje rysunek ale powinien podjechać i zatrzymać się na środku, aby przepuścić traktor.

Natomiast niebieski, jako podporządkowany, powinien czekać.

Równie dobrze można zastanawiać się, że może zielony jako szybszy ruszy sprawnie i zdąży przed traktorem? zlosnik.gif

Ale chyba nie o to tu chodzi.

Napisano

W praktyce zielony podjedzie do osi jezdni w taki sposób że niebieski i tak nie przejedzie i będzie musiał czekać aż zielony się ruszy wink.gif

Napisano
  • Autor

> Zielony nie powinien stać w tym miejscu, co pokazuje rysunek ale powinien podjechać i zatrzymać się

> na środku, aby przepuścić traktor.

> Natomiast niebieski, jako podporządkowany, powinien czekać.

> Równie dobrze można zastanawiać się, że może zielony jako szybszy ruszy sprawnie i zdąży przed

> traktorem?

> Ale chyba nie o to tu chodzi.

No nie, zielony zatrzyma się na środku, traktor musi skręcić w prawo, więc nie musi niebieskiego puszczać - ot, powoli sobie skręca w prawo a zielony stoi. Więc niebieski może w praktyce przejechać - jest na tyle miejsca, że zielonego i traktor minie. Więc w praktyce, jest to całkiem bezpieczny manewr. Ale interesuje mnie tylko kwestia teoretyczna.

Napisano

Teoretycznie, to pojazd będący podporządkowanym ma przepuścić tych, którzy mają pierwszeństwo.

W praktyce często kierowcy wjeżdżają na jezdnię (będąc podporządkowanymi) jeśli pojazd z pierwszeństwem jedzie po innym pasie ruchu, niż skrajny pas, na który chcą wjechać. Nie ma co prawda wówczas kolizyjności (o ile ten z pierwszeństwem nie zacznie zmieniać pasa, co może być zgodne z przepisami) ale przepis mówi o przepuszczeniu pojazdów mających pierwszeństwo a nie tylko wybranych przez siebie pojazdów jadących najbliższym pasem.

Napisano

> Ale interesuje mnie tylko kwestia teoretyczna.

Wszystko będzie zależeć od konkretnych okoliczności sytuacji, ale odpowiedź masz "ukrytą" w definicji ustąpienia pierwszeństwa.

art.2 ust.28 - ustąpienie pierwszeństwa - powstrzymanie się od ruchu, jeżeli ruch mógłby zmusić innego kierującego do zmiany kierunku lub pasa ruchu albo istotnej zmiany prędkości, a pieszego - do zatrzymania się, zwolnienia lub przyspieszenia kroku;

Jak już stoi i czeka to nie wymuszasz na nim pierwszeństwa.

Napisano
  • Autor

> Wszystko będzie zależeć od konkretnych okoliczności sytuacji, ale odpowiedź masz "ukrytą" w

> definicji ustąpienia pierwszeństwa.

> art.2 ust.28 - ustąpienie pierwszeństwa - powstrzymanie się od ruchu, jeżeli ruch mógłby zmusić

> innego kierującego do zmiany kierunku lub pasa ruchu albo istotnej zmiany prędkości, a

> pieszego - do zatrzymania się, zwolnienia lub przyspieszenia kroku;

> Jak już stoi i czeka to nie wymuszasz na nim pierwszeństwa.

No właśnie i stąd dylemat. Jeśli dojdzie do wypadku/stłuczki, to wina niebieskiego ewidentna - wymusił. Ale jeśli zielony i tak stoi, to wymuszenie nie zachodzi.

Napisano

Nie ma żadnej pewności, że jedynka skręci. Nawet nie ma kierunkowskazu włączonego. Nawet jakby miał to niewiele zmienia, więc niebieski musi czekać.

Kiedy już będzie widać, że jedynka skręca to będzie za późno bo wymusi na zielonym.

Nie warto się nawet zastanawiać. Taki przejazd to proszenie się o kłopoty.

Pozdrawiam.

Napisano
  • Autor

> Nie ma żadnej pewności, że jedynka skręci. Nawet nie ma kierunkowskazu włączonego. Nawet jakby miał

> to niewiele zmienia, więc niebieski musi czekać.

> Kiedy już będzie widać, że jedynka skręca to będzie za późno bo wymusi na zielonym.

> Nie warto się nawet zastanawiać. Taki przejazd to proszenie się o kłopoty.

> Pozdrawiam.

Kierunkowskazu nie ma, bo przerabiałem jakiś rysunek z sieci, żeby podpasować do moich potrzeb. W rzeczywistości ma kierunkowskaz. Sprawa dotyczy hipotetycznego policjanta, który stoi 200m za skrzyżowaniem i ewentualnie łapie niebieskiego. Wtedy już jest pewność, że traktorek skręcał, bo już jest na tamtej drodze. Zielony też.

Napisano

Jak by nie tłumaczyć to będzie wymuszenie na zielonym. Dodatkowo może być na jedynce bo kierunkowskaz o niczym nie świadczy.

Pozdrawiam.

Napisano
  • Autor

> Jak by nie tłumaczyć to będzie wymuszenie na zielonym. Dodatkowo może być na jedynce bo

> kierunkowskaz o niczym nie świadczy.

> Pozdrawiam.

Zgodnie z tym, co kolega YarooS napisał:

Quote:

[...]

art.2 ust.28 - ustąpienie pierwszeństwa - powstrzymanie się od ruchu, jeżeli ruch mógłby zmusić innego kierującego do zmiany kierunku lub pasa ruchu albo istotnej zmiany prędkości, a pieszego - do zatrzymania się, zwolnienia lub przyspieszenia kroku;

Jak już stoi i czeka to nie wymuszasz na nim pierwszeństwa.


To nie ma wymuszenia

Napisano

Ludzie prowadzicie dyskusje na poziomie podstawówki. Co by było gdyby gościu z traktora wysiadł i wszystkich zastrzelił.

Niech ktoś z modów to zamknie bo to żenujące że ludzie posiadający prawo jazdy pytają o takie głupoty i jeszcze inni wdają się w tak płytką dyskusję.

Napisano

> Ludzie prowadzicie dyskusje na poziomie podstawówki. Co by było gdyby gościu z traktora wysiadł i

> wszystkich zastrzelił.

> Niech ktoś z modów to zamknie bo to żenujące że ludzie posiadający prawo jazdy pytają o takie

> głupoty i jeszcze inni wdają się w tak płytką dyskusję.

Nie prawda. To nie jest zenujace. Wrecz przeciwnie - jest ciekawe.

Nie spodziwalem sie ze tak jest, ale juz kolega YarooS zacytowal przepis, wg ktorego wynika, ze nie mozna wymusic pierwszenstwa na pojezdzie ktory stoi.

Moim zdaniem nawet wiecej - jesli zielony stoi i niebieski wyjedzie przed niego, to zielonemu raczej nie wolno ruszyc.

Napisano

> Wszystko będzie zależeć od konkretnych okoliczności sytuacji, ale odpowiedź masz "ukrytą" w

> definicji ustąpienia pierwszeństwa.

> art.2 ust.28 - ustąpienie pierwszeństwa - powstrzymanie się od ruchu, jeżeli ruch mógłby zmusić

> innego kierującego do zmiany kierunku lub pasa ruchu albo istotnej zmiany prędkości, a

> pieszego - do zatrzymania się, zwolnienia lub przyspieszenia kroku;

> Jak już stoi i czeka to nie wymuszasz na nim pierwszeństwa.

Zapomnieli chyba dodać "zmusić ... do zaniechania ruszenia z miejsca".

Tak czy owak - niekiedy robię tak jak niebieski, tzn. przejeżdżam przed zielonym, zanim ten i tak będzie w stanie ruszyć. Wymuszenia wtedy na pewno nie ma.

Napisano

Widziałeś kiedykolwiek na własne oczy żeby ktoś dojeżdżając do skrzyżowania stał? Bo ja jeszcze nie.

Napisano

> Zapomnieli chyba dodać "zmusić ... do zaniechania ruszenia z miejsca".

> Tak czy owak - niekiedy robię tak jak niebieski, tzn. przejeżdżam przed zielonym, zanim ten i tak

> będzie w stanie ruszyć. Wymuszenia wtedy na pewno nie ma.

Czy jak przejadę na czerwonym tak że nikogo nie zmuszę do hamowania to przejechałem na czerwonym czy nie? Bo wg Twojej teorii nie.

Napisano

> Czy jak przejadę na czerwonym tak że nikogo nie zmuszę do hamowania to przejechałem na czerwonym

> czy nie? Bo wg Twojej teorii nie.

Jesteś winny wykroczenia "przejechanie na czerwonym świetle" ale nie "wymuszenie pierwszeństwa" - które nastąpiłoby, gdybyś przejechał na czerwonym i zmusił kogoś, kto już na swoim zielonym ruszył do zahamowania.

Napisano

Bardziej mi chodziło o to że wmawianie sobie że wymuszenie nie miało miejsca bo kierowca stał jest jak wmawianie sobie że coś nie miało miejsca bo nikt nie widział.

Napisano

> Czy jak przejadę na czerwonym tak że nikogo nie zmuszę do hamowania to przejechałem na czerwonym

> czy nie? Bo wg Twojej teorii nie.

Moja teoria odnosiła się do wymuszenia, a nie do przejeżdżania na czerwonym.

W omawianym przypadku wymuszenie nie miałoby miejsca, bo nie było nikogo, na kim cokolwiek by wymuszono.

Napisano

> Widziałeś kiedykolwiek na własne oczy żeby ktoś dojeżdżając do skrzyżowania stał? Bo ja jeszcze

> nie.

Ja ostatnio widziałem jak koleś skończył dojeżdżać do skrzyżowania i stał, czekając na skręt w lewo.

Jeszcze lepiej: dzisiaj sam stałem do skrętu w lewo, czekając aż ci z naprzeciwka przestaną jechać. Odlot.

Napisano

...

> To nie ma wymuszenia

Gdyby był zaparkowany to nie byłoby wymuszenia. Jednak pojazdy znajdują się w ruchu. To nie ważne, że się przytrzymał na chwilę. Jest w ruchu i masz mu ustąpić pierwszeństwa.

Koniec, kropka.

I proszę nie piszcie już głupot bo się ktoś mało rozgarnięty naczyta i tylko szkody może wyrządzić sobie i innym.

Pozdrawiam.

Napisano

> W praktyce zielony podjedzie do osi jezdni w taki sposób że niebieski i tak nie przejedzie i będzie

> musiał czekać aż zielony się ruszy

A jeżeli za pojazd niebieski podstawimy motocykl? Wtedy zmieści się. biglaugh.gif

Napisano

> ...

> Gdyby był zaparkowany to nie byłoby wymuszenia. Jednak pojazdy znajdują się w ruchu. To nie ważne,

> że się przytrzymał na chwilę. Jest w ruchu i masz mu ustąpić pierwszeństwa.

Tu się zgadzam, że nie jest istotne że fizycznie stoi w miejscu.

Ale wymuszenie jest nie wtedy, gdy zostanie naruszona teoretyczna kolejność przejazdu, lecz wtedy, gdy pojazd posiadający pierwszeństwo będzie zmuszony do wykonania lub zaniechania innych manewrów niż miał zamiar. W tym przypadku tego nie było, więc nie było wymuszenia.

Napisano
  • Autor

> Widziałeś kiedykolwiek na własne oczy żeby ktoś dojeżdżając do skrzyżowania stał? Bo ja jeszcze

> nie.

Codziennie jadąc do pracy mam takie skrzyżowanie i często mam taką sytuację - zielony stoi tak, że spokojnie można wyjechać.

Napisano
  • Autor

> Czy jak przejadę na czerwonym tak że nikogo nie zmuszę do hamowania to przejechałem na czerwonym

> czy nie? Bo wg Twojej teorii nie.

Wg jego teorii przejedziesz. Jedynie pierwszeństwa nie wymusisz - ale w dalszym ciągu na czerwonym przejedziesz.

Napisano
  • Autor

> Tu się zgadzam, że nie jest istotne że fizycznie stoi w miejscu.

> Ale wymuszenie jest nie wtedy, gdy zostanie naruszona teoretyczna kolejność przejazdu, lecz wtedy,

> gdy pojazd posiadający pierwszeństwo będzie zmuszony do wykonania lub zaniechania innych

> manewrów niż miał zamiar. W tym przypadku tego nie było, więc nie było wymuszenia.

Zgadza się - samochód zielony po opuszczeniu przez niebieskiego skrzyżowania może stać jeszcze parę sekund, zanim traktor przejedzie. Więc manewr niebieskiego nie powoduje u niego konieczności zaniechania ruszenia.

Napisano

> ...

> Gdyby był zaparkowany to nie byłoby wymuszenia. Jednak pojazdy znajdują się w ruchu. To nie ważne,

> że się przytrzymał na chwilę. Jest w ruchu i masz mu ustąpić pierwszeństwa.

> Koniec, kropka.

No to przeczytaj jeszcze raz przepis zacytowany przez YarooSa.

Nie mozna wymusic pierwszenstwa na kims kto stoi (bez wzgledu czy jest zaparkowany, czy zatrzymal sie tylko na sekunde ze wzgledu na sytuacje drogowa).

Napisano

> Widziałeś kiedykolwiek na własne oczy żeby ktoś dojeżdżając do skrzyżowania stał? Bo ja jeszcze

> nie.

Dojezdzajac stal - nie.

Ale zeby dojechal do skrzyzowani i wtedy stanal - bardzo czesto.

Napisano

> Moja teoria odnosiła się do wymuszenia, a nie do przejeżdżania na czerwonym.

> W omawianym przypadku wymuszenie nie miałoby miejsca, bo nie było nikogo, na kim cokolwiek by

> wymuszono.

Wg mnie jeśli zmusza się kogoś do "nie ruszenia" i zagradza się mu drogę to tez jest to wymuszenie.

Napisano

Czyli wg Ciebie jak ktoś stoi to spokojnie mogę olać pierwszeństwo przejazdu i jechać bo mu nie wymuszam?

Napisano

> Wg mnie jeśli zmusza się kogoś do "nie ruszenia" i zagradza się mu drogę to tez jest to wymuszenie.

Oczywiście. Tyle tylko, że w omawianej sytuacji takie właśnie wymuszenie nie miało miejsca. Zielony i tak musiał czekać na traktor.

Napisano

> Wg mnie jeśli zmusza się kogoś do "nie ruszenia" i zagradza się mu drogę to tez jest to wymuszenie.

A jest jakis przepis ktory by to potwierdzil?

Napisano

> Oczywiście. Tyle tylko, że w omawianej sytuacji takie właśnie wymuszenie nie miało miejsca. Zielony

> i tak musiał czekać na traktor.

A co będzie jak zielony po namyśle zmieni zdanie i pojedzie prosto i dojdzie do kolizji z niebieskim hmm.gif

Czyja wina wtedy hehe.gif

Napisano

> Czyli wg Ciebie jak ktoś stoi to spokojnie mogę olać pierwszeństwo przejazdu i jechać bo mu nie

> wymuszam?

Powiem inaczej.

Jesli ktos stoi przed skrzyzowaniem na drodze z pierwszenstwem i nie jedzie, a ty wyjedziesz z drogi podporzadkowanej przed niego, to ciezko tu mowic o jakims wymuszeniu.

Wyjezdzajac z drogi podporzadkowanej musisz ustapic pierwszenstwo pojazdom na drodze z pierwszenstwem.

A ustapienie pierwszenstwa polaga na tym:

Quote:

art.2 ust.28 - ustąpienie pierwszeństwa - powstrzymanie się od ruchu, jeżeli ruch mógłby zmusić innego kierującego do zmiany kierunku lub pasa ruchu albo istotnej zmiany prędkości, a pieszego - do zatrzymania się, zwolnienia lub przyspieszenia kroku;


Skoro auto na drodze z pierwszenstwem stoi, to nie ma tu mowy o zadnym zmuszeniu go do zmiany kierunku lub istatnej zmiany predkosci.

Wiec i zadnego pierwszenstwa nie wymuszasz.

Napisano

> A co będzie jak zielony po namyśle zmieni zdanie i pojedzie prosto i dojdzie do kolizji z

> niebieskim

> Czyja wina wtedy

Jesli zielony wjedzie z premedytacja w niebieskiego to powinna byc wina zielonego.

Napisano
  • Autor

> Jesli zielony wjedzie z premedytacja w niebieskiego to powinna byc wina zielonego.

No w teorii może tak, ale jak policja przyjedzie na miejsce zdarzenia, gdzie samochód jadący główną uderzył w wyjeżdżający z podporządkowanej to kiepsko to widzę. Ale tu rozpatrujmy przypadek bezkolizyjnego przejazdu, nie powodującego u pozostałych uczestników ruchu żadnych zmian w ich prędkościach przejazdu.

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.