Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

2014 Honda Vezel czyli Fit/Jazz SUV

Featured Replies

Napisano

> Pod takim wzgledem zgoda, ale wbrew temu co ludziom sie wydaje, to Honda jest w klopotach i to

> sporych[...]

Cóż zrobić? Żal. zlosnik.gif Ale przy grobie Hondy zdejmę czapkę, a przy grobie Saaba zjem kanapkę. hehe.gif

> Sami sie przyznali, ze polityka "bycia zielonym" przyniosla same straty finasowe, i ostatnio dwie

> generacje aut o malo ich do bankructwa nie doprowadzili[...]

Bycie zielonym jest głupie, OK, ale jednak doświadczenie zostaje.

> Teraz polityka sie zmienila, ma byc "sport" jak dawniej i ma byc tez zielono[...]

Bardzo dobrze. Zielony sport...to chyba piłka nożna. biglaugh.gif

> Juz podobno nie[...]

Nie? To z kim się 270747800-sex.gif ?

> I moze nie przetrwac[...]

Sami sobie fundujemy takie zgony na rynku.

> Masz racje, ale popatrz na ile spadla sprzedaz Honda w EU[...], jesli RUS ich nie uratuje, to

> bedzie zle, dwa - wiele modeli nawet nie dostaniecie, pozostanie szkielet - Civic, CRV i

> tyle...

Szkoda będzie...

> Jakos halasu nie lubie

A Honda ma A/T. 270751858-jezyk.gif

Napisano

> Ze składanej kanapy korzystam dwa razy do roku

A jesteś działkowcem?

Poza tym nieważne co Ty robisz i z czego korzystasz. Liczy się pomysł, patent, tworzenie i dawanie możliwości. Zrozum, że egocentryczne ocenianie samochodów, zabija motoryzację.

> ale składam ją w tę "tradycyjną" stronę i czynię

> to po to, by przetransportowć komplet kół. Ze składania siedziska do góry korzystałem

> natomiast w nastepujących okolicznościach:

> - żeby samemu zobaczyć, jak to działa,

> - żeby komuś innemu pokazać, jak to działa.

Wspaniale. Pomysł rodzi inspirację. To jest właśnie życie.

> Pozatymi przypadkami użyteczność tego patentu jest żadna.

Nieprawda. Z takiego patentu korzystałem np. w Navarze. Wspaniała rzecz chroniąca tapicerkę. ok.gif

> I nie jest to auto niezawodne - wręcz przeciwnie.

Statystycznie jest... oslabiony.gif

> Nauczyło mnie jednego: na przyszłość salony

> Hondy należy omijać szerokim łukiem, nie ma sensu tam nawet zaglądać, o kupowaniu czegokolwiek

> nie wspominając.

Takie słowa nie odstraszają mnie od Hondy, ale upewniają, że wybór Dacii był słuszny. biglaugh.gif

Pozdrawiam.

Napisano

> Super uniwersalne auto, które pomaga i cieszy w wypoczynku, pracy i aktywności,

konkrety, w czym to coś może mi pomów w tych trzech dziedzinach bardziej niż Octavia hehe.gifzlosnik.gif

Napisano

> A jesteś działkowcem?

Nie - nie gustuję w broni palnej. grinser006.gif

> Poza tym nieważne co Ty robisz i z czego korzystasz. Liczy się pomysł, patent, tworzenie i dawanie

> możliwości.

Możliwość w tym przydku jest dość iluzoryczna - szczególnie, że całe wnętrze wykonano z tak trwałych materiałów, że po wrzuceniu do środka iglaka w doniczce koszt przywrócenia pojazdu do stanu sprzed takiego transportu zamknie się kwotą czterocyfrową. tongue.gif

Ale przynajmniej na plus tego rozwiązania można policzyć to, że się nie zepsuło. zlosnik.gif Na razie. zlosnik.gif

> Zrozum, że egocentryczne ocenianie samochodów, zabija motoryzację.

Sprzedawanie ludziom czegoś, co ma trwałość papierowej serwetki podważa zaufanie do wytworów motoryzacji w ogóle. grinser006.gif

> Nieprawda. Z takiego patentu korzystałem np. w Navarze. Wspaniała rzecz chroniąca tapicerkę.

Inny samochód, z założenia mający inne przeznaczenie. ok.gif W małym hatchbacku to trochę sztuka dla sztuki - już więcej dało przeniesienie baku pod przednie siedzenia przednie, dzięki temu wnęka pod podłogą bagażnika jest olbrzymia. grinser006.gif

> Statystycznie jest...

To jest doskonały przykład, co taka statystyka jest warta. grinser006.gif Civic zastąpił u mie pojazd tego samego segmentu, choć wg. statystyk beznadziejny - i może w aspektach mierzonych przez te statystyki faktycznie jest lepszy, to jednak inne kryteria powodują, że utrzymanie go w stanie nadającym sie do użytku jest dużo bardziej kosztowne i kłopotliwe, a sama zmiana była bez dwóch zdań zmianą na gorsze. czacha.gif

> Takie słowa nie odstraszają mnie od Hondy

Mnie od Hondy odstraszyła jakość produktu, którego przyszło mi używać, czy dokładniej: jej absolutny brak. Ktoś, kto wpada na pomysł, by wciskać klientom podobną tandetę, pokazuje im, że ma ich głęboko gdzieś. Na zasadzie wzajemności ja traktuje tę markę podobnie. zlosnik.gif

Napisano

> konkrety, w czym to coś może mi pomów w tych trzech dziedzinach bardziej niż Octavia

1. Wyżej podłoga ułatwia oporządzanie sprzętu (np. sportowego) w bagażniku. Nie trzeba się łamać w pół i kłaść na zderzaku.

2. Otwory drzwiowe ułatwiają wsiadanie w kasku i nieważne czy to toczek konny czy kask budowlany.

3. Wyprofilowanie kanapy ułatwia przebieranie się czy obsługiwanie dziecka.

4. Wyżej umieszczone siedzenia ułatwiają wstanie na progu, żeby np. przeskoczyć wodę, w której stoimy.

5. Pudełkowaty kształt ułatwia umieszczanie w środku pudełkowatych przedmiotów.

6. Większe koła i prześwit umożliwiają wjazd w większą ilość miejsc.

7. Wyższa pozycja za kierownicą ułatwia jazdę we mgle lub zmniejsza ryzyko oślepienia przez auta z naprzeciwka.

Proszę bardzo szczęśliwą siódemkę. Przykłady kolejne rysuje życie i robienie czegoś. Octavia wszystko robi...gorzej lub w ogóle za mniejsze pieniądze. Taka tajemnica. SUV jest po prostu do życia, działania, pracy, hobby...najbardziej "kowalski" z samochodów.

SUV jest jak Pb95 - najnormalniejsze paliwo pod słońcem. Octavia to gaz, gorsze pod każdym względem, ale tanie. SUV jest wygodnym, skórzanym butem za 200-300 zł, który służy. Octavia to chiński trampek za 39,90 zł.

Jednak zgadzam się, że jeśli ktoś nie chodzi i nie obchodzi go co tam wybucha w cylindrach i w jakich warunkach wybierze opcję, której jesteś fanem - tanią. No i kupi pseudokompakta.

Mam też wrażenie, że ludzie nie rozróżniają flot od prywatnego życia motoryzacyjnego. Może to kwestia mnogości aut służbowych udostępnianych do celów prywatnych. Więc wyjaśniam. Octavia we flocie nie jest dlatego, że jest dobra i praktyczna...tylko dlatego, że generuje małe koszty. Ale koszty DZIAŁALNOŚCI...z dopiskiem gospodarczej, nie koszty życia. Bo tylko duże koszty pozwalają napisać je przez duże "Ż".

Pozdrawiam.

Napisano

> Nie - nie gustuję w broni palnej.

No widzisz. Ja jestem - trochę przyszywanym - ale jestem i stwierdzam, że UFO się nadaje na działkę. zlosnik.gif

> Możliwość w tym przydku jest dość iluzoryczna - szczególnie, że całe wnętrze wykonano z tak

> trwałych materiałów, że po wrzuceniu do środka iglaka w doniczce koszt przywrócenia pojazdu do

> stanu sprzed takiego transportu zamknie się kwotą czterocyfrową.

Bez znaczenia. Trzymanie samochodu w stanie fabrycznym i jeszcze bez przebiegu jest czymś w rodzaju celibatu w imię miłości do partnera. spineyes.gif

> Ale przynajmniej na plus tego rozwiązania można policzyć to, że się nie zepsuło.

claps.gifzlosnik.gif

> Sprzedawanie ludziom czegoś, co ma trwałość papierowej serwetki podważa zaufanie do wytworów

> motoryzacji w ogóle.

Czuję, że być może jestem znieczulony Dacią i jakość inaczej odbieram. blush.gif

> Inny samochód, z założenia mający inne przeznaczenie.

Ciężko mówić o jakimkolwiek przeznaczeniu w przypadku Civica...poza "kręć kołami". hehe.gif Ale ja bym korzystał w nim z takich patentów i doceniam je.

> W małym hatchbacku to trochę sztuka dla

> sztuki - już więcej dało przeniesienie baku pod przednie siedzenia przednie, dzięki temu wnęka

> pod podłogą bagażnika jest olbrzymia.

Dokładnie! Wspaniała cecha, wspaniały pomysł. ok.gif

Acz bak malusi.

> To jest doskonały przykład, co taka statystyka jest warta.

No...to są szanse, prawdopodobieństwa...nie można myśleć i odbierać tego zerojedynkowo.

> a sama zmiana była bez dwóch zdań zmianą na gorsze.

To nie cud, że będziesz jednym z dziesięciu na sto, a nie jednym z 90.

> Mnie od Hondy odstraszyła jakość produktu, którego przyszło mi używać, czy dokładniej: jej

> absolutny brak. Ktoś, kto wpada na pomysł, by wciskać klientom podobną tandetę, pokazuje im,

> że ma ich głęboko gdzieś.

Nie zgadzam się. Nawet jak jest kiepsko...to jest to Honda, a nie składak i to szanuję.

Napisano

> Bez znaczenia. Trzymanie samochodu w stanie fabrycznym i jeszcze bez przebiegu jest czymś w rodzaju

> celibatu w imię miłości do partnera.

Nie można popadać w skrajności, ale to trochę tak jak np. ze spodniami: gdy się zrobi dziura na kolanie albo nogawki wystrzępią, to czas się rozejrzeć za nową parą. Różnica polega na tym, że w przypadku auta można wymienić to i owo i całość odswieżyć, problem może być co najwyżej z częstotliwością takich zabiegów, jeśli będzie zbyt duża. grinser006.gif

> Ciężko mówić o jakimkolwiek przeznaczeniu w przypadku Civica...poza "kręć kołami".

Ma dojechać z miejsca na miejsce, wioząc kierowcę, pasażera, może jakis bagaż - do zaspokajania specjalnych wymagań są bardziej specjalizowane pojazdy. waytogo.gif

> Nie zgadzam się. Nawet jak jest kiepsko...to jest to Honda, a nie składak i to szanuję.

A ja wolę skorzystać z oferty kogoś innego: kogoś, dla kogo np. szron wewnątrz przedniego reflektora w zimie nie jest rzeczą normalną i kto potrafi wyprodukować tapicekę, która nie będzie się przecierać co 8-10 kkm. spineyes.gif

Napisano

>(...)

> Bez znaczenia. Trzymanie samochodu w stanie fabrycznym i jeszcze bez przebiegu jest czymś w rodzaju

> celibatu w imię miłości do partnera.

> (...)

A dlaczego? Ja trzymam auto w stanie fabrycznym i dobrze mi z tym. Ba, nie wyobrażam sobie żeby było inaczej. Wyjątkiem jest powłoka lakiernicza, bo tą się specjalnie nie przejmuję. Próba utrzymania jej w stanie fabrycznym jest z definicji skazana na niepowodzenie a ja byłbym skazany na wariactwo.

hehe.gif

Napisano

> Ma dojechać z miejsca na miejsce, wioząc kierowcę, pasażera, może jakis bagaż

Tak...tylko nie chce mi się wierzyć, że ktokolwiek jeździ sobie z miejsca na miejsce bez konkretnej misji. Jazda stała się za droga w nowoczesnym świecie. Dlatego specjalizacja jest właściwą drogą lub coś bardziej kompaktowego i uniwersalnego (technicznie, a nie z nazwy) czyli SUV.

Civic jest więc pseudokompaktem, ale jego możliwości transportowe są - jak na pseudokompakt - całkiem niezłe i dlatego Civica za to trzeba docenić.

> A ja wolę skorzystać z oferty kogoś innego: kogoś, dla kogo np. szron wewnątrz przedniego

> reflektora w zimie nie jest rzeczą normalną i kto potrafi wyprodukować tapicekę, która nie

> będzie się przecierać co 8-10 kkm.

Szron w reflektorze to super przykład jak użytkownik stał się ofiarą swojej miłości do designu. A wg mnie tapicerka nie "się przeciera" tylko użytkownik ją przeciera od sposobu użytkowania i materiałów jakie na siebie zakłada. Ale nie odrzucam zarzutów co do jakości. Bo ja jestem po Dacioterapii...i materiały już nie bolą, a ja się uśmiecham. smile.gifhehe.gif

Pozdrawiam.

Napisano

> A dlaczego? Ja trzymam auto w stanie fabrycznym i dobrze mi z tym.

Nie wiem, brak śladów użytkowania we wnętrzu rodzi poczucie zniewolenia. Jak widzę samochody, które są stare, bez przebiegu, zachowane jak z fabryki i nie jeżdżą (mimo, że mogą) to doznaję takiego specyficznego poczucia niesmaku.

Po prostu zwracam uwagę na to, żeby nie kręcić kierownicą z wciśniętym hamulcem, a nie na to, żeby przed włożeniem puszki z Colą do bagażnika, zabezpieczyć plastiki gąbką.

> Ba, nie wyobrażam sobie żeby

> było inaczej. Wyjątkiem jest powłoka lakiernicza, bo tą się specjalnie nie przejmuję. Próba

> utrzymania jej w stanie fabrycznym jest z definicji skazana na niepowodzenie a ja byłbym

> skazany na wariactwo.

Naturalnie. Lakier ma chronić przed korozją, a nie wyglądać. Wnętrze ma nie mieć kurzu, ogryzków i papierków, a nie rys. A reszta stanu to mechanika.

Pozdrawiam.

Napisano

> Nie wiem, brak śladów użytkowania we wnętrzu rodzi poczucie zniewolenia. Jak widzę samochody, które

> są stare, bez przebiegu, zachowane jak z fabryki i nie jeżdżą (mimo, że mogą) to doznaję

> takiego specyficznego poczucia niesmaku.

Z przebiegami to u mnie nie ma problemu bo szybko rosną. wink.gif

> Po prostu zwracam uwagę na to, żeby nie kręcić kierownicą z wciśniętym hamulcem, a nie na to, żeby

> przed włożeniem puszki z Colą do bagażnika, zabezpieczyć plastiki gąbką.

E, to ja nic nie zabezpieczam. Po prostu normalnie użytkuję. "Stan fabryczny" oznacza u mnie to, że gdy coś się zużyje to wymieniam na nowe.

A wewnątrz po prostu siedzę i jadę. Trudno przy tym cokolwiek zużyć czy zepsuć.

wink.gif

> Naturalnie. Lakier ma chronić przed korozją, a nie wyglądać. Wnętrze ma nie mieć kurzu, ogryzków i

> papierków, a nie rys. A reszta stanu to mechanika.

> Pozdrawiam.

Ja lubię jak lakier też jakoś wygląda ale rysy mnie nie bolą. Staram się żeby auto było czyste na zewnątrz i wewnątrz i to już dużo daje.

smile.gif

Napisano

> Civic jest więc pseudokompaktem, ale jego możliwości transportowe są - jak na pseudokompakt -

> całkiem niezłe i dlatego Civica za to trzeba docenić.

Toteż większych zarzutów funkcjonalnych nie mam: problemem jest jakość, nie funkcjonalność. Inna sprawa, że w tej klasie aut i tak cudów się nie uzyska...

> Szron w reflektorze to super przykład jak użytkownik stał się ofiarą swojej miłości do designu.

Poważny producent do czegoś takiego nie powinien dopuścić grinser006.gif

> A

> wg mnie tapicerka nie "się przeciera" tylko użytkownik ją przeciera od sposobu użytkowania i

> materiałów jakie na siebie zakłada.

Pracujesz może w Honda Motor Poland? hmm.gifzlosnik.gif Reklamacje gwarancyjne odrzucano tam z podobnym wyjaśnieniem. biglaugh.gif Cały problem jednak w tym, że ten sam użytkownik, ubierający się od lat tak samo, w autach tej samej klasy, acz innych producentów pierwsze objawy zużycia tapicerki zauważał najwcześniej po przejechaniu 150 kkm - w przypadku Civica fotel po przebiegu 15 kkm wygląda jak psu z gardła wyjęty. sick.gif W związku z tym podstawowy przegląd w ASO wygląda u mnie następująco:

- olej + filtr - 200 zł,

- filtr przeciwpyłkowy - 70 zł,

- poszycie oparcia fotela kierowcy - 930 zł,

- poszycie siedziska fotela kierowcy - 760 zł,

- robocizna - 250 zł.

Oczywiście można by to zostawić jak jest i jeździć dalej - technicznie się da. Ale technicznie da się też chodzić w dziurawych spodniach. grinser006.gif

Takich patentów jest więcej w tym aucie - chociażby plastikowa szybka przed zegarami, na której od zewnątrz napylono jakąś warstwę antyrefleksyjną. Rozwiązanie jest o tyle ciekawe, że nie można tego czyścić z kurzu. Nie da się. Jak i czym by tego nie robić, porysujesz szybkę. Z resztą plastiki na desce czy drzwiach da się podrapać bardzo miękką, nawilżoną szmatką (złazi z nich farba), więc jakby to wszystko funkcjonuje w ramach podobnego standardu przyświecającego producentowi: "dopuki nikt tego nie będzie dotykał, to jest w miarę OK". grinser006.gif

> Bo ja jestem po Dacioterapii...i materiały już nie bolą

Porównanie z Dacią jest tu nie na miejscu ok.gif - mam trochę do czynienia z Dacią Logan i Dacią Duster, więc coś tam jestem w stanie powiedzieć: chciałbym mieć w Civicu równie trwałe wnętrze, niestety jest dużo gorzej. Materiały w Dacii wyglądają na brzydsze, ale trwałość to dużo wyższa półka. grinser006.gif

Napisano

> E, to ja nic nie zabezpieczam. Po prostu normalnie użytkuję. "Stan fabryczny" oznacza u mnie to, że

> gdy coś się zużyje to wymieniam na nowe.

W "zużywaniu się" nie ma niczego dziwnego ok.gif - kwestia tylko tempa w jakim to zużywanie się postępuje, powyżej pewnej granicy to tempo może po prostu być nie do zaakceptowania. grinser006.gif

Napisano

> Toż to Nissan Juke po liftingu.

> Sprzedawca w Hondzie mówił mi jakiś czas temu, że planują małego SUVa/crossovera. Ale jestem więcej

> niż pewien, że ten by się mojej żonie nie spodobał.

> Pewnie jeszcze będzie tylko FWD.

Naped 4x4 w wiekszym CRV generuje w sumie tylko koszty.

Pozytek z niego niewielki.

Napisano

> Naped 4x4 w wiekszym CRV generuje w sumie tylko koszty.

> Pozytek z niego niewielki.

Ale kto kupi SUVa bez 4x4?

Napisano

> Ale kto kupi SUVa bez 4x4?

Wbrew pozorom sporo ludzi kupuje. Nie jestem pewien, czy w Polsce aby nawet nie połowa liczby sprzedanych SUV-ów kompaktowych miała tylko napęd na przód. Nie wszyscy producenci dają taki wybór, ale tam gdzie ten wybór jest, to raczej nie jest to opcja z kategorii "must have". zlosnik.gif

Napisano

> Ale kto kupi SUVa bez 4x4?

Kolega z pracy ma. Stwierdził że nie będzie dopłacał 6 kzł. Przejeździł 2 zimy i jeszcze żyje smile.gif

Napisano

> Wbrew pozorom sporo ludzi kupuje. Nie jestem pewien, czy w Polsce aby nawet nie połowa liczby

> sprzedanych SUV-ów kompaktowych miała tylko napęd na przód. Nie wszyscy producenci dają taki

> wybór, ale tam gdzie ten wybór jest, to raczej nie jest to opcja z kategorii "must have".

Małe SUVy może i tak. Ale te większe to już głupio wyglądają z tymi wszystkimi "bojowymi" plastikami mieląc bezradnie kółkiem w byle zaspie.

crazy.gifhehe.gif

Napisano

> Kolega z pracy ma. Stwierdził że nie będzie dopłacał 6 kzł. Przejeździł 2 zimy i jeszcze żyje

Sęk w tym, że jak wkleisz w zaspie zwykłym autem to trudno - zdarza się.

Za to jak wklei "terenowy" SUV to wygląda niesamowicie żałośnie. Pomijając, że one są zwykle duże i ciężkie, więc napęd ma sporo do roboty na śliskim.

Napisano

> Za to jak wklei "terenowy" SUV to wygląda niesamowicie żałośnie. Pomijając, że one są zwykle duże i

> ciężkie, więc napęd ma sporo do roboty na śliskim.

Bo one takie terenowe jak i Twoja Epica. A co do ciężaru - moja Kia waży niecałe 1.5 tony. To nie jest jakoś szczególnie dużo.

Napisano

> Małe SUVy może i tak. Ale te większe to już głupio wyglądają z tymi wszystkimi "bojowymi"

> plastikami mieląc bezradnie kółkiem w byle zaspie.

Dużo jeszcze zależy od tego, jak ten napęd 4x4 jest realizowany - w skrajnym przypadku może się okazać, że mielenie kołem mamy tak czy inaczej w pakiecie. grinser006.gif

Wielu osobom do szczęścia wystarczy po prostu większy prześwit i to jest powód, dla którego wybierają takie a nie inne auto.

Napisano

> Pracujesz może w Honda Motor Poland?

Tak, jestem młodszym specjalistą od spraw doboru koloru nici. biglaugh.gif

I żadne tam Poland... wink.gif

> Reklamacje gwarancyjne odrzucano tam z podobnym

> wyjaśnieniem.

Nie dziwię się. To dość niecodzienna sprawa.

> Cały problem jednak w tym, że ten sam użytkownik, ubierający się od lat tak

> samo, w autach tej samej klasy, acz innych producentów pierwsze objawy zużycia tapicerki

> zauważał najwcześniej po przejechaniu 150 kkm

Myślę, że to i tak za wcześnie. Wspominając auta salonowe od 0 do 170 kkm...czy od 0 do 450 kkm WSPÓŁodpowiedzialność jest na pewno też po stronie użytkownika. Ale fakt, że japońskie samochody mają obicia tapicerskie niższej jakości jest faktem. Cóż, dla mnie oceniając Hondę nie ma to znaczenia.

> Jak i czym by tego nie robić, porysujesz szybkę.

A sprężonym powietrzem? zlosnik.gif

> Z resztą

> plastiki na desce czy drzwiach da się podrapać bardzo miękką, nawilżoną szmatką (złazi z nich

> farba), więc jakby to wszystko funkcjonuje w ramach podobnego standardu przyświecającego

> producentowi: "dopuki nikt tego nie będzie dotykał, to jest w miarę OK".

Tania forma...

> Porównanie z Dacią jest tu nie na miejscu - mam trochę do czynienia z Dacią Logan i Dacią Duster,

> więc coś tam jestem w stanie powiedzieć: chciałbym mieć w Civicu równie trwałe wnętrze,

> niestety jest dużo gorzej. Materiały w Dacii wyglądają na brzydsze, ale trwałość to dużo

> wyższa półka.

icon_eek.gif Muszę pogadać z kolegą z pracy, który ma UFO...

Pozdro.

Napisano

> Muszę pogadać z kolegą z pracy, który ma UFO...

ojciec ma ufo - żenada jakość wnętrza.

m.in. miał 2 razy kierownice zmienianą na gwarancji, bo wycierał się kolor z plastikowych wstawek smile.gif

kolejny gwóźdź zaraz po zestrojeniu zawieszenia smile.gif

Napisano

> Dużo jeszcze zależy od tego, jak ten napęd 4x4 jest realizowany - w skrajnym przypadku może się

> okazać, że mielenie kołem mamy tak czy inaczej w pakiecie.

Szczególnie przy słabych oponach i marnych umiejętnościach.

> Wielu osobom do szczęścia wystarczy po prostu większy prześwit i to jest powód, dla którego

> wybierają takie a nie inne auto.

Dokładnie dlatego kolega kupił.

Napisano

> Bo one takie terenowe jak i Twoja Epica.

...która jest wybitnie nie-terenowa. hehe.gif

Wielka, niezgrabna z małym prześwitem. Cinquecento sobie lepiej radzi w terenie niż to.

smile.gif

> A co do ciężaru - moja Kia waży niecałe 1.5 tony. To nie

> jest jakoś szczególnie dużo.

No, ale jak na SUVa to mało. One zwykle są cięższe.

Napisano

> Dużo jeszcze zależy od tego, jak ten napęd 4x4 jest realizowany - w skrajnym przypadku może się

> okazać, że mielenie kołem mamy tak czy inaczej w pakiecie.

Prawda. ok.gif

> Wielu osobom do szczęścia wystarczy po prostu większy prześwit i to jest powód, dla którego

> wybierają takie a nie inne auto.

Sęk w tym, że dopóki auto ma przyczepność to sprawia dzięki prześwitowi wrażenie, że wszędzie wjedzie. A jak potem zrobi się trochę ślisko, to można się mocno zdziwić. Albo wjechać gdzieś, skąd nie uda się już wrócić.

hehe.gif

Napisano

> Za to jak wklei "terenowy" SUV to wygląda niesamowicie żałośnie. Pomijając, że one są zwykle duże i

> ciężkie, więc napęd ma sporo do roboty na śliskim.

Nie ma czegoś takiego jak terenowy SUV. SUV to samochód sportowo - użytkowy. Różnice między wersjami FWD i AWD są takie same jak w przypadku Insigni, która też może być "ośką" i 4x4. To samo dotyczy Octavii z Haldexem i bez. W każdym przypadku napęd wszystkich kół jest lepszym rozwiązaniem, ale kosztem ceny, kosztów eksploatacji, masy i komplikacji. Nie ma powodu, dla którego Octavia FWD jest mniej żałosna niż Sportage FWD. Sportage nie jest terenówką. Jest samochodem do użytkowania. Praktycznego, wygodnego, normalnego. To Octavia jest jej tańszą i gorszą wersją, która jest tylko do kręcenia kołami.

Problem z brakiem akceptacji SUVa FWD wynika z braku zrozumienia tej klasy samochodu. SUV to klasa na poziomie "0". Optymalna, praktyczna, zwyczajna, brzydka, użytkowa, która służy różnym ludziom. Samochody, które do tej pory były uznawane za samochody klasyczne, bazowe, kompaktowe to poziom "-1". Są w większości zastosowań przez nowoczesnego użytkownika gorsze, mniej praktyczne, mało wszechstronne czy w wielu wypadkach irytujące, ale ich siła tkwi w cenie. Są tańsze w zakupie, mniej palą i mają tańsze opony. Samochody terenowe jak Jeep Wrangler, Suzuki Jimny, Defender czy G-klasa to poziom "+1". Pokonają trudniejsze przeszkody niż SUVy, ALE zależnie od warunków, lepiej sprawdzi się raz Gelenda, a raz lekkie i małe Suzuki. Bo teren to szerokie pojęcie...jak geografia.

Wielki plus klasy SUV jest taki, że bardzo często napęd drugiej osi jest opcją. Niestety, Kii Cee'd nie można mieć 4-napędowej. Nie można mieć 4-napędowej Astry, Corsy czy Fiata 500. Wiele modeli można wyliczać, które nie występują jako 4x4. To tylko dowód na to, że te produkty nie są adresowane do wszystkich. Są adresowane do flot i do klientów, którym zależy na czymkolwiek na czym wisi tablica rejestracyjna. Wszystko chodzi o $.

Dlatego SUVy to nie są terenówki, nie są premium szpanwozy, nie są karmą dla oczu, uszu czy serca. SUVy to kompakty, samochody do wszystkiego dla wszystkich. Ale ich użytkownicy myślą płacę i korzystam w takim zakresie za jaki płacę. Staromodna klientela Octavii myśli mam, ale płacić nie chcę.

Dowodem na to jest mnogość oferty aut tego typu. Porsche Macan, BMW i Audi robią SUVy we wszystkich klasach. Zrozumiano, że rodziny chcą dysponować Xami albo Qpkami zlosnik.gif i w zależności od kasy i wymagań masz całą paletę. BMW 3, 5 i 7 to melodia przeszłości. Oczywiście nadal będą w ofercie, ale to auta, które nie będą dla rodzin, które działają, aktywnie wypoczywają i gdzieś jeżdżą w ciekawe miejsca, a dla pracowników firm, których praca wymaga TANIEGO (czyt. szybkiego, wygodnego) dojechania w miejsce, które zwykle jest jakąś firmą, instytucją itp.

Proszę podwiesić. hehe.gif

Pozdrawiam.

Napisano

> Sęk w tym, że dopóki auto ma przyczepność to sprawia dzięki prześwitowi wrażenie, że wszędzie

> wjedzie.

Ale to już kwestia rozsądku użytkownika. grinser006.gif Niektóre "zwykłe" osobówki na prawdę mają bardzo mały prześwit, do tego dochodzą długie zwisy i zderzaki z nisko poprowadzoną dolną krawędzią - wystarczy "dołek" w drodze gruntowej i juz można czymś przytrzeć, porysowac lakier czy wyrwać zderzak z mocowań, itd. A tu masz takie niby-kombi, które o nic nie zahaczy, wygodniej się do niego wsiada, a na drodze dalej widać, bo siedzi się wyżej. grinser006.gif Szczerze mówiąc to w takim przednionapędowym SUV-ie z ręczną skrzynią biegów w pierwszej kolejności przydałby sie reduktor (żeby uniknąć konieczności jazdy na "półsprzęgle"), w drugiej - blokada mechanizmu różnicowego, a dopędzane tylne koła to już trochę zbytek. grinser006.gif

Napisano

> Nie ma czegoś takiego jak terenowy SUV. SUV to samochód sportowo - użytkowy.

Jak zwykle skomplikowałeś prostą rzecz. Napisałem "terenowy" celowo w cudzysłowiu, bo chodziło mi o agresywną, "terenową" stylistykę, która jest domeną SUVów właśnie. I jak potem taki agresywny mieli kołami to mniej więcej jest tak żałosne jakby co najmniej wytatuowany kark z siłowni siedział i płakał jak dziecko bo się skaleczył w palec.

zlosnik.gif

> Różnice między

> wersjami FWD i AWD są takie same jak w przypadku Insigni, która też może być "ośką" i 4x4. To

> samo dotyczy Octavii z Haldexem i bez. W każdym przypadku napęd wszystkich kół jest lepszym

> rozwiązaniem, ale kosztem ceny, kosztów eksploatacji, masy i komplikacji. Nie ma powodu, dla

> którego Octavia FWD jest mniej żałosna niż Sportage FWD.

Stylistyka. Kupując Octavię czy Insignię AWD kupujesz AWD. Kupując Sportage kupujesz SUVa, niezależnie od napędu. Dwie pierwsze nigdy nie będą SUVami, jakiego byś napędu nie wsadził. Bo bycie SUVem to właśnie stylistyka i nic więcej.

> Sportage nie jest terenówką. Jest

> samochodem do użytkowania. Praktycznego, wygodnego, normalnego.

Ale wygląda jak terenówka.

> To Octavia jest jej tańszą i

> gorszą wersją, która jest tylko do kręcenia kołami.

Octavia też może być niemal terenówką/SUVem: wersja Scout. I właśnie żeby nie było to groteskowe tej wersji nie oferują bez napędu na cztery koła.

> (...) Bo teren to

> szerokie pojęcie...jak geografia.

SUVy tak naprawdę nie jeżdżą w teren. Wkleić w terenie to nie wstyd. Ale one wklejają na łące albo na zaśnieżonym parkingu.

> Wielki plus klasy SUV jest taki, że bardzo często napęd drugiej osi jest opcją. Niestety, Kii Cee'd

> nie można mieć 4-napędowej. Nie można mieć 4-napędowej Astry, Corsy czy Fiata 500. Wiele

> modeli można wyliczać, które nie występują jako 4x4. To tylko dowód na to, że te produkty nie

> są adresowane do wszystkich. Są adresowane do flot i do klientów, którym zależy na czymkolwiek

> na czym wisi tablica rejestracyjna. Wszystko chodzi o $.

> Dlatego SUVy to nie są terenówki, nie są premium szpanwozy, nie są karmą dla oczu, uszu czy serca.

> SUVy to kompakty, samochody do wszystkiego dla wszystkich. Ale ich użytkownicy myślą płacę i

> korzystam w takim zakresie za jaki płacę. Staromodna klientela Octavii myśli mam, ale płacić

> nie chcę.

> Dowodem na to jest mnogość oferty aut tego typu. Porsche Macan, BMW i Audi robią SUVy we wszystkich

> klasach. Zrozumiano, że rodziny chcą dysponować Xami albo Qpkami i w zależności od kasy i

> wymagań masz całą paletę. BMW 3, 5 i 7 to melodia przeszłości. Oczywiście nadal będą w

> ofercie, ale to auta, które nie będą dla rodzin, które działają, aktywnie wypoczywają i gdzieś

> jeżdżą w ciekawe miejsca, a dla pracowników firm, których praca wymaga TANIEGO (czyt.

> szybkiego, wygodnego) dojechania w miejsce, które zwykle jest jakąś firmą, instytucją itp.

> Proszę podwiesić.

> Pozdrawiam.

Jak zwykle dorobiłeś wielką ideologię do niczego. BMW5 nie jest tanie, i jego właściciel nie kupuje go dlatego, że go nie stać na SUVa (przednionapędowego notabene! hehe.gif).

Niektórzy nie potrzebują auta jeżdżącego po błocie, tylko takiego, które dobrze będzie pod Hiltonem wyglądać. A na wakacje zawiezie ich na lotnisko.

To, że Ty uważasz SUVy za fajne auta nie znaczy, że trzeba od razu sugerować, że każdy kto takiego nie kupi jest albo biedny albo głupi albo się nie zna na motoryzacji.

hehe.gif

Napisano

> Ale to już kwestia rozsądku użytkownika. Niektóre "zwykłe" osobówki na prawdę mają bardzo mały

> prześwit, do tego dochodzą długie zwisy i zderzaki z nisko poprowadzoną dolną krawędzią -

> wystarczy "dołek" w drodze gruntowej i juz można czymś przytrzeć, porysowac lakier czy wyrwać

> zderzak z mocowań, itd. A tu masz takie niby-kombi, które o nic nie zahaczy, wygodniej się do

> niego wsiada, a na drodze dalej widać, bo siedzi się wyżej. Szczerze mówiąc to w takim

> przednionapędowym SUV-ie z ręczną skrzynią biegów w pierwszej kolejności przydałby sie

> reduktor (żeby uniknąć konieczności jazdy na "półsprzęgle"), w drugiej - blokada mechanizmu

> różnicowego, a dopędzane tylne koła to już trochę zbytek.

To się nie sprzeda, bo reduktora to większość użytkowników SUVów nie umie używać, a szpera nie jest tak szpanerska jak wielkie 4x4 na klapie bagażnika.

hehe.gif

Napisano

> To się nie sprzeda, bo reduktora to większość użytkowników SUVów nie umie używać

Marketingowo trudno byłoby to pewnie sprzedać - tu nie mam wątpliwości. W tej chwili SUV-y często reklamuje się jako "pogromców bezdroży" i takie półśrodki psują tylko wizerunek hehe.gif

> a szpera nie jest tak szpanerska jak wielkie 4x4 na klapie bagażnika.

To nawet nie musiałaby być szpera - wystarczyłaby zwykła blokada, która np. przy 10 km/h wyłącza się samoczynnie (gdyby użytkownik zapomniał). W produkcji masowej pewnie byłoby niedrogie, a do wygrzebania się z zaspy wystarczyłoby aż nadto.

Była kiedyś taka specjalna wersja Renault Kangoo - nazywało się to Kangoo Pampa i miało prześwit o 4 cm wyższy od standardowej wersji. Niby nic - a dla kogoś, kto dużo jeździ po drogach polnych różnica była na prawdę duża.waytogo.gif Czasem na prawde proste rozwiązania potrafią ułatwić życie. zlosnik.gif

Napisano

> To się nie sprzeda, bo reduktora to większość użytkowników SUVów nie umie używać, a szpera nie jest

> tak szpanerska jak wielkie 4x4 na klapie bagażnika.

Forestery miały (synchronizowane smile.gif) Czy nowe mają to nawet nie wiem. XV chyba ma tylko w wersji 1.6. Szpera z tyłu też jest. Przynajmniej u mnie.

Napisano

> Marketingowo trudno byłoby to pewnie sprzedać - tu nie mam wątpliwości. W tej chwili SUV-y często

> reklamuje się jako "pogromców bezdroży" i takie półśrodki psują tylko wizerunek

Właśnie. zlosnik.gif

> To nawet nie musiałaby być szpera - wystarczyłaby zwykła blokada, która np. przy 10 km/h wyłącza

> się samoczynnie (gdyby użytkownik zapomniał). W produkcji masowej pewnie byłoby niedrogie, a

> do wygrzebania się z zaspy wystarczyłoby aż nadto.

Teraz niektórzy to robią przy pomocy hamulców i ESP - te wszystkie elektroniczne kontrole trakcji. Tyle że dalej napędza to tylko jedno koło.

> Była kiedyś taka specjalna wersja Renault Kangoo - nazywało się to Kangoo Pampa i miało prześwit o

> 4 cm wyższy od standardowej wersji. Niby nic - a dla kogoś, kto dużo jeździ po drogach polnych

> różnica była na prawdę duża. Czasem na prawde proste rozwiązania potrafią ułatwić życie.

Pamiętam - fajna na budowę. Teraz chyba Citroen/Peugeot robią podobne Berlingo/Partnera?

Napisano

> Jak zwykle skomplikowałeś prostą rzecz.

Nie ma rzeczy prostych, a jak są...to są nieprawdziwe. zlosnik.gif

> Napisałem "terenowy" celowo w cudzysłowiu, bo chodziło mi o

> agresywną, "terenową" stylistykę, która jest domeną SUVów właśnie.

Nie ma czegoś takiego jak "terenowa stylizacja". Chyba, żeby się sugerować wielkością koła. Zobacz:

dob1.jpg

Terenówka.

z14972596Q.jpg

SUV.

Jak można powiedzieć, że to jest cokolwiek podobne? Gdzie agresja? Gdzie terenowość?

> I jak potem taki agresywny

> mieli kołami to mniej więcej jest tak żałosne jakby co najmniej wytatuowany kark z siłowni

> siedział i płakał jak dziecko bo się skaleczył w palec.

A mieląca Octavia to działkowiec w swetrze, który płacze bo mu się nitka w sweterku "zaciągła"? hehe.gif

> Stylistyka.

I właśnie dlatego mówię od dawna, że wygląd nie ma znaczenia, a podniecanie się nim niszczy motoryzację. oslabiony.gif

> Kupując Octavię czy Insignię AWD kupujesz AWD. Kupując Sportage kupujesz SUVa,

> niezależnie od napędu. Dwie pierwsze nigdy nie będą SUVami, jakiego byś napędu nie wsadził. Bo

> bycie SUVem to właśnie stylistyka i nic więcej.

O przepraszam. Octavia i Insignia to stylistyka i nic więcej. SUV to prześwit, wysokość podłogi, koła, pozycja za kierownicą. SUV to technika, a dokładniej technika użytkowa. Zwróć uwagę ile osób mówi "Insignia jest ładniejsza od Mondeo i Passata". Kogo obchodzi ile centymetrów ona wisi nad ziemią? Ważne, że śliczna.

> Ale wygląda jak terenówka.

Proszę Cię. Pierwsza RAV4 w 1994 roku mogła przypominać wszystko. Zabawkę, ToiToi'a, NRDowską przyczepę kampingową lub gumę balonową, ale nie terenówkę!

Ale skoro to ja komplikuję, a Ty masz prostą receptę...to proszę bardzo. Trwaj w przekonaniu, że SUV to terenówka, a skoro wygląda jak ona to musi wyjechać na Kasprowy na piątym biegu. A jak nie wyjedzie to lipa, a więc trzeba kupić Octavię. 270751858-jezyk.gif

Bardzo nieskomplikowane kłamstwo. ok.gif

> Octavia też może być niemal terenówką/SUVem: wersja Scout. I właśnie żeby nie było to groteskowe

> tej wersji nie oferują bez napędu na cztery koła.

Nie trzeba napędu 4x4, żeby duży prześwit był szalenie praktyczny. Wiele przeszkód samochód pokona ciągnąc jedną osią jeśli tylko nie będzie tarł podwoziem po przeszkodzie.

> SUVy tak naprawdę nie jeżdżą w teren.

To gdzie jedzie dany samochód to zależy jeszcze od kierowcy...

> Jak zwykle dorobiłeś wielką ideologię do niczego.

Rynek SUVów, mnogość modeli i ich sprzedaż to nic? icon_eek.gif

> BMW5 nie jest tanie

Oczywiście, że jest...w stosunku do X5.

> i jego właściciel nie kupuje go dlatego, że go nie stać na SUVa

Jeśli czyjaś praca polega na jeżdżeniu 300 km każdego dnia z Krakowa do Warszawy i z powrotem...bez żadnej czynności poza parkowaniem na kostce to kupno SUVa BMW jest wyrzuceniem pieniędzy. Ale jeśli ktoś chce z auta KORZYSTAĆ, warto więcej zapłacić za możliwości Xa.

> Niektórzy nie potrzebują auta jeżdżącego po błocie, tylko takiego, które dobrze będzie pod Hiltonem

> wyglądać.

Każde auto będzie dobrze wyglądać jeśli będzie czyste i w dobrym stanie technicznym.

> A na wakacje zawiezie ich na lotnisko.

Już Ci kiedyś pisałem. To są promile, wyjątki, elita, ciche gwiazdy. Normalni ludzie, którzy chcą korzystać z życia nie mają czasu na wyglądanie, Hiltona, lotniska i grę pozorów. Normalni ludzie żyją, cieszą się, zwiedzają, uprawiają sport, a w tym pomaga SUV.

> To, że Ty uważasz SUVy za fajne

Fajne to są MX-5 czy GT86. SUVy nie mają nic fajnego. Fajny to był pomysł ich stworzenia i zabicia wielu ograniczeń, jakie niesie klasyczny samochód w użytkowaniu go jako pomocnik przy aktywnym spędzaniu czasu.

SUV jest tak fajny jak przeciętny 40-latek ze średnim wykształceniem, pracujący, mieszkający w bloku z żoną i dwojgiem dzieci, głosujący na Platformę. biglaugh.gif Tak SUV jest fajny.

Tu się pojawia właśnie generalny błąd postrzegania. Ty myślisz, że ktokolwiek traktuje SUVa jako cukiereczek w domowej kolekcji, jako wyznacznik statusu, jako wabik na laski i sąsiedzi widząc SUVa mają zgryzione paznokcie z zazdrości. Myślisz, że laski kochają SUVy za design, kupują pod ich kolor torebki, a człowiek za kółkiem SUVa czuje się na drodze jak Adam Małysz w HiLuxie. Niestety...nie jest tak. hehe.gif

Pod koniec lat 90-tych ludzie kupowali Tico. Bardziej wymagający decydowali się na Astrę z Gliwic. Teraz Tico stało się Octą, a Astrą z Gliwic - SUV.

> auta nie znaczy, że trzeba od razu sugerować, że każdy kto takiego

> nie kupi jest albo biedny albo głupi albo się nie zna na motoryzacji.

Nic takiego nie sugeruję. Z żoną kupiliśmy Swifta, a nie SX4 czy GV bo był TAŃSZY. Nie mówię tylko, że ktoś, kto ma SX4 czy GV robi jakiś wiocho-festyn bo te auta są dużo lepsze i praktyczniejsze od Swifta, ale droższe. I nie chodzi o to, że biedny...tylko o logiczną, ekonomiczną kalkulację.

Jeśli mowa o głupi. Wyśmiewanie SUVów 2WD, mówienie o modzie, wyglądzie, szpanie może niech nie będzie głupie. Niech będzie powodem braku wiedzy i zbyt dużego wpływu prasy motoryzacyjnej, która na stereotypach jedzie od dawna i nawet za rynkiem nie nadąża. Lepiej? Nikt nie jest głupi.

Nie zna się na motoryzacji? Może się zna...na odmianie duchowej. Bo ja tu piszę o skrajnym, namacalnym pragmatyzmie. I jeśli ktoś widzi w SUVie szpan, a nie widzi technicznych cech poprawiających praktyczne zastosowanie to...tak, nie zna się. Poza tym złośliwości idą zawsze w odpowiedzi na wyśmiewanie tego, czego nie rozumiemy lub się boimy. zlosnik.gif

I ja to doskonale rozumiem. Bo tak jak niektórzy myślą o SUVie, tak ja myślę o iPadzie. Totalnie kretyńskie niewiadomoco. Ale pewnie to ja nie mam racji bo nie używałem, nie mam iPada i nie widzę w moim ograniczonym "ajświecie" zastosowania dla tego czegoś.

A z praktyki mówię: SUV dla każdego.

Pozdrawiam.

Napisano

> Ale kto kupi SUVa bez 4x4?

Ten kto jest swiadomy ulomnosci napedu.

Znaczek 4x4 lagodzi u mnie nabyty wstret do FWD,

ale w praktyce sprowadza sie do tych samych wlasciwosci.

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.