Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Featured Replies

Napisano

Od jakiegos czasu zauwazylem, ze samochod "plywa po drodze". Jako, ze jestem wyczulony na dziwne zachowania pojazdu, postanowilem podjechac na SKP celem sprawdzenia co sie dzieje.

Wybralem SKP, ktora uchodzi w okolicy za bardzo rygorystyczna i nawet z najmniejsza usterka samochody nie przechodza przegladu.

Tak, wiec przedstawilem sytuację Panu diagnoscie, opisalem objawy itp. Po sprawdzeniu samochodu miły Pan stwierdzil, ze wszystko jest ok nigdzie nie ma luzow nic sie nie dzieje. Dlugo sie nie zastanwialem i pytam, a moze to drazek kierowniczy albo koncowka? Po czym sprawdzil raz jeszcze, ale nadal diagnoza opiewala na stwierdzeniu, ze wszystko jest OK.

Jako, ze musialem wymienic klocki hamulcowe, a myszkowanie samochodu nie dawalo mi spokoju, nastepnego dnia podjechalem do ASO kazalem przy okazji sprawdzic co sie tam dzieje. I co? okazalo się, ze drazek kierowniczy jest tak wybity, ze gosciu w ASO stwierdzil (po kilku nie zbyt cenzuralnych epitetach), ze strach z tym jezdzic i mam natychmiast to zrobic!

Takze brawo dla Pana z SKP.

Tak swoja droga czy ktos trzyma reke nad SKP? Czy jest szansa gdzies to zglosic? Oczywiscie za sprawdzenie zawieszenia zostalem skasowany i mam na to paragon. Bo wedlug mnie troche nie teges, zeby specjalista nie zauwazyl takiego luzu.

Pozdrawiam

Napisano

Może poproś też o starą cześć w ASO i pojedź na SKP z żadaniem zwrotu pieniędzy za badanie?

Napisano

Nic się nie tłukło podczas jazdy? Nie próbowałeś samemu sprawdzić stanu końcówek? Jestem ciekawy bo nigdy nie udało mi się przeoczyć luzu gdzie końcówka woła "wymień mnie JUŻ!" hmm.gif

OT Nie bierz tego do siebie ale nie rozumiem również jak podczas jazdy może odkręcić się koło zlosnik.gif No chyba, że ktoś jest totalnym ignorantem spineyes.gif

Napisano

Starostwo albo wyżej - TDT

W którym miejscu ten drążek był wybity?

Z doświadczenia wiem, że końcówki łatwo zdiagnozować, drążki ciut trudniej (często nie ma dostępu no i są pod gumowymi osłonami, trzeba się postarać) a już luz na maglownicy ogólnie się olewa bo mało kto i tak się zdecyduję na wymianę czy regenerację a nie ma on wpływu na zbieżność.

Nie usprawiedliwiam gościa ale spróbuj sam z kanału wyczuć gdzie jest ten luz to zrozumiesz.

Napisano

> Starostwo albo wyżej - TDT

> W którym miejscu ten drążek był wybity?

> Z doświadczenia wiem, że końcówki łatwo zdiagnozować, drążki ciut trudniej (często nie ma dostępu

> no i są pod gumowymi osłonami, trzeba się postarać) a już luz na maglownicy ogólnie się olewa

> bo mało kto i tak się zdecyduję na wymianę czy regenerację a nie ma on wpływu na zbieżność.

> Nie usprawiedliwiam gościa ale spróbuj sam z kanału wyczuć gdzie jest ten luz to zrozumiesz.

Daj spokój. Bez problemu da się wyczuć luzy na drążkach kręcąc kierownicą. Nie trzeba do tego nawet podnośnika.

Napisano

Przekładnia to też nie problem, tylko że diagnostom się nie chce! Odpalić "szarpaki" i tyle :/ Trzeba samochód podnieść i potrzebne są dwie osoby, albo zablokowanie jednego koła.

Napisano

> Przekładnia to też nie problem, tylko że diagnostom się nie chce! Odpalić "szarpaki" i tyle :/

> Trzeba samochód podnieść i potrzebne są dwie osoby, albo zablokowanie jednego koła.

A oznaczenia homologacyjne punktów mocowania pasów bezpieczeństwa Ci sprawdzał? A powinien!

Jak będziesz pisał do TDT to wspomnij i o tym.

Założę się, że nie sprawdził Ci 80% tego co powinien.

Napisano

> Od jakiegos czasu zauwazylem, ze samochod "plywa po drodze". Jako, ze jestem wyczulony na dziwne

> zachowania pojazdu, postanowilem podjechac na SKP celem sprawdzenia co sie dzieje.

> Wybralem SKP, ktora uchodzi w okolicy za bardzo rygorystyczna i nawet z najmniejsza usterka

> samochody nie przechodza przegladu.

> Tak, wiec przedstawilem sytuację Panu diagnoscie, opisalem objawy itp. Po sprawdzeniu samochodu

> miły Pan stwierdzil, ze wszystko jest ok nigdzie nie ma luzow nic sie nie dzieje. Dlugo sie

> nie zastanwialem i pytam, a moze to drazek kierowniczy albo koncowka? Po czym sprawdzil raz

> jeszcze, ale nadal diagnoza opiewala na stwierdzeniu, ze wszystko jest OK.

> Jako, ze musialem wymienic klocki hamulcowe, a myszkowanie samochodu nie dawalo mi spokoju,

> nastepnego dnia podjechalem do ASO kazalem przy okazji sprawdzic co sie tam dzieje. I co?

> okazalo się, ze drazek kierowniczy jest tak wybity, ze gosciu w ASO stwierdzil (po kilku nie

> zbyt cenzuralnych epitetach), ze strach z tym jezdzic i mam natychmiast to zrobic!

> Takze brawo dla Pana z SKP.

> Tak swoja droga czy ktos trzyma reke nad SKP? Czy jest szansa gdzies to zglosic? Oczywiscie za

> sprawdzenie zawieszenia zostalem skasowany i mam na to paragon. Bo wedlug mnie troche nie

> teges, zeby specjalista nie zauwazyl takiego luzu.

> Pozdrawiam

Jeśli płaciłeś na stacji to nie lepiej złożyć reklamację? Ewidentne niedopatrzenie, więc powinien być zwrot pieniędzy. A jak by się upierali, że usługa dobrze wykonana to można wtedy sprawę nagłośnić zlosnik.gif

Ja też mam ciekawy przypadek: w sierpniu 2011 kupowałem moją cytrynę ale podczas jazdy testowej coś stuknęło parę razy w lewym kole. Zdecydowałem się pojechać na szarpaki, sprzedający pozwolił. Zdiagnozowano przednią oś, zero luzów, samochód kupiłem wiedząc, że coś niedługo trzeba będzie wymienić. Po zakupie posprawdzałem wszystko ale nic nie znalazłem. W październiku miałem badanie techniczne, poprosiłem o przyjrzenie się dokładne ale nic, zero luzów. W październiku 2012 kolejne badanie i dalej nic a ja już zupełnie nie zwracałem uwagi na to stukanie. Teraz w październiku znów badanie i gość mnie woła do kanału a tam dość już rozwalony sworzeń wahacza. Ucieszyłem się, bo wreszcie znalazła się przyczyna, po ponad dwóch latach i przejechanych jakiś 30 tysiącach. Niestety gość mi nie uwierzył, że to on sam osobiście dwa poprzednie lata podbijał mi przegląd i wygonił mnie na wymianę wahacza. Bardzo mi było niewskazane akurat wtedy wymieniać, więc poszukałem innej stacji a zdrowy rozsądek nakazywał kolumnę transportu sanitarnego. Samochód wjechał, diagnosta zaczął trzepać i po chwili woła starszego do kanału. Coś poszeptali, ja w nerwach ale po chwili wychodzą i mówią, że wszystko w porządku zlosnik.gif Z jednej strony przełożyłem wymianę bo mi zależało, z drugiej niesmak pozostał clown.gif

Napisano

> A oznaczenia homologacyjne punktów mocowania pasów bezpieczeństwa Ci sprawdzał? A powinien!

> Jak będziesz pisał do TDT to wspomnij i o tym.

> Założę się, że nie sprawdził Ci 80% tego co powinien.

Kolego czytaj ze zrozumieniem, samochód nie miał badania okresowego , tylko sprawdzenie.

Napisano

> Od jakiegos czasu zauwazylem, ze samochod "plywa po drodze".

> Wybralem SKP, ktora uchodzi w okolicy za bardzo rygorystyczna i nawet z najmniejsza usterka

> samochody nie przechodza przegladu. Po sprawdzeniu samochodu

> miły Pan stwierdzil, ze wszystko jest ok nigdzie nie ma luzow nic sie nie dzieje. Dlugo sie

> nie zastanwialem i pytam, a moze to drazek kierowniczy albo koncowka? Po czym sprawdzil raz

> jeszcze, ale nadal diagnoza opiewala na stwierdzeniu, ze wszystko jest OK.

> Takze brawo dla Pana z SKP.

Dziwne, bo ja przy każdym BT, kiedy diagnosta siedzi w kanale, jestem proszony o ruszanie kierownicą lewo-prawo kilka razy, pewnie wtedy diagnosta maca końcówki, sam przecież tym nie porusza...

Napisano

> Kolego czytaj ze zrozumieniem, samochód nie miał badania okresowego , tylko sprawdzenie.

No to skoro nie było to okresowe to starosta ani tdt nic do tego nie ma. Po prostu zwykła usługa mechanika samochodowego.

Napisano
  • Autor

> Dziwne, bo ja przy każdym BT, kiedy diagnosta siedzi w kanale, jestem proszony o ruszanie

> kierownicą lewo-prawo kilka razy, pewnie wtedy diagnosta maca końcówki, sam przecież tym nie

> porusza...

ruszalem ok.gif

Napisano

> ruszalem

To w takim razie nie najlepiej świadczy o diagnoście, nie macał, czy jak? niewiem.gif

Napisano
  • Autor

> To w takim razie nie najlepiej świadczy o diagnoście, nie macał, czy jak?

nie mam pojecia co tam robil, dzis bylem na tej stacji niestety tego Pana nie było, a obecny Pan spuscil mnie na drzewo. Podobno ten, który sprawdzal auto ma byc jutro ok.gif

Napisano

> nie mam pojecia co tam robil, dzis bylem na tej stacji niestety tego Pana nie było, a obecny Pan

> spuscil mnie na drzewo. Podobno ten, który sprawdzal auto ma byc jutro

Bo zazwyczaj diagności pracują na zmiany co drugi dzień.

Napisano
  • Autor

dzis udalo mi sie porozmawiac z Panem, ktory sprawdzal samochod.

Oczywiscie diagnosta nie poczuwa sie do winy. Rozmowa nie byla zbyt mila. Podziekowalem, ze dba o bezpieczenstwo ludzi jezdzacych po drogach publicznych wypuszczajac samochody z batania technicznego z takimi luzami.

W efekcie nie uslyszalem nawet slowa "przepraszam" ani nie zaproponowano mi zwrotow kosztu badania.

Napisano

> dzis udalo mi sie porozmawiac z Panem, ktory sprawdzal samochod.

> Oczywiscie diagnosta nie poczuwa sie do winy. Rozmowa nie byla zbyt mila. Podziekowalem, ze dba o

> bezpieczenstwo ludzi jezdzacych po drogach publicznych wypuszczajac samochody z batania

> technicznego z takimi luzami.

> W efekcie nie uslyszalem nawet slowa "przepraszam" ani nie zaproponowano mi zwrotow kosztu badania.

Nie chcę Ci mówić co masz robić bo jesteś dużym chłopcem ale ja bym złożył oficjalną reklamację na piśmie dotyczącą jakości usługi. Osobiście to pan może być niemiły, cwaniakować i grać głupa ale jak trzeba będzie na papierku napisać dlaczego tak się stało i się pod tym podpisać to może wybrać inne wyjście wink.gif. Złóż reklamację z dwóch ważnych powodów:

- to Twoje pieniądze i nie daj się oszukać

- jeśli to olejesz tacy "specjaliści" będą czuć się bezkarni

Jak rozpatrzą negatywnie to podeślij do jakiejś lokalnej gazety, będzie ubaw oink.gif

Napisano

Niestety też mam wrażenie, że diagności reprezentują niski poziom. Dwa miesiące jeździłem po różnych szukając źródła stuków, po czym diagnoza z kolegą zajęła mi 5 minut. Złapałem stabilizator od góry, otwierając maskę i sięgając w dół. Wymieniłem gumkę którą był przymocowany do sanek. Cisza...

Napisano

> Niestety też mam wrażenie, że diagności reprezentują niski poziom.

Ja kiedyś wyśmiałem diagnostę jak mi powiedział, że ręczny w ogóle nie bierze na jedno koło. Przecież specjalnie na okoliczność przeglądu zregenerowałem tylne zaciski. Stwierdził jeszcze, że regulacja w lewej lampie nie działa, co mnie rozwścieczyło i powiedziałem, że mam gdzieś jego teorie, przyjechałem samochodem sprawnym i mam dostać przegląd. Gość się zagotował i brzęczał coś pod nosem ale przegląd podbił.

Niedługo okazało się, że regenerując zaciski w jednym zapomniałem o podkładce i przestał działać ręczny. Natomiast w lampie najprawdopodobniej tuż przed przeglądem połamały się plastikowe mocowania odbłyśnika, co jest typowe dla tego samochodu. Wniosek z tego taki, że każdy się może pomylić i trzeba się z tym umieć pogodzić.

  • 3 tygodnie później...
Napisano

Gdzie robiłeś ten przegląd?

Miesiąc temu stwierdziłem, że tez mam coś nie tak w zawieszeniu.

Podjechałem na SKP - specjalnie żeby sprawdzić samo zawieszenie.

Sprawdzali dwa razy - wszystko ok, żadnych luzów.

No nic - miałem trochę rzeczy do pozałatwiania - 3 tyg. później miał być "zwykły przegląd".

Auto dalej nie trzymało się drogi tak jak powinno.

Wymieniłem dwie oponki, stwierdziłem, że trzeba ustawić zbieżność/geometrię.

Przegląd "coroczny" - zawieszenie bez zastrzeżeń - żadnych luzów.

Podjeżdżam do warsztatu na sprawdzenie geometrii - yyyy obie końcówki drążków do wymiany - zupełnie nie nadające się do jazdy alien.gif

Końcówki wymienione, geometria/zbiezność sprawdzone/ustawione - auto znowu trzyma się drogi jak powinno smile.gif

Nie wiem czym to zawieszenia wielowahaczowe są zbyt skomplikowane w diagnozie?

Po kij mi ten obowiązkowy przegląd?

Napisano

> Po kij mi ten obowiązkowy przegląd?

To forma dodatkowego podatku.

Np w Japonii z tego co kilka lat temu widziałem w jakimś programie motoryzacyjnym przegląd auta powyżej 3 roku jest tak drogi że lepiej kupić nowe auto. U nas koszą 100 zł co rok, a w Japonii zapewniają zbyt na nowe.

Napisano

> To forma dodatkowego podatku.

> Np w Japonii z tego co kilka lat temu widziałem w jakimś programie motoryzacyjnym przegląd auta

> powyżej 3 roku jest tak drogi że lepiej kupić nowe auto. U nas koszą 100 zł co rok, a w

> Japonii zapewniają zbyt na nowe.

Ale przecież dużo starszych aut tam jeździ niewiem.gif

Napisano
  • Autor

> Gdzie robiłeś ten przegląd?

> Miesiąc temu stwierdziłem, że tez mam coś nie tak w zawieszeniu.

> Podjechałem na SKP - specjalnie żeby sprawdzić samo zawieszenie.

> Sprawdzali dwa razy - wszystko ok, żadnych luzów.

> No nic - miałem trochę rzeczy do pozałatwiania - 3 tyg. później miał być "zwykły przegląd".

> Auto dalej nie trzymało się drogi tak jak powinno.

> Wymieniłem dwie oponki, stwierdziłem, że trzeba ustawić zbieżność/geometrię.

> Przegląd "coroczny" - zawieszenie bez zastrzeżeń - żadnych luzów.

> Podjeżdżam do warsztatu na sprawdzenie geometrii - yyyy obie końcówki drążków do wymiany - zupełnie

> nie nadające się do jazdy

> Końcówki wymienione, geometria/zbiezność sprawdzone/ustawione - auto znowu trzyma się drogi jak

> powinno

> Nie wiem czym to zawieszenia wielowahaczowe są zbyt skomplikowane w diagnozie?

> Po kij mi ten obowiązkowy przegląd?

http://www.fabudwkb.com.pl/pl_PL/kontrola-pojazdow/okresowe-przeglady-pojazdow.html

tutaj robilem

przy okazji wymiany drazkow okazalo sie, ze sa dwa dolne wahacze do wymiany. Naprawde nie wiem na co ten gosciu patrzal jak sprawdzal ten samochod.

Napisano

> To forma dodatkowego podatku.

> Np w Japonii z tego co kilka lat temu widziałem w jakimś programie motoryzacyjnym przegląd auta

> powyżej 3 roku jest tak drogi że lepiej kupić nowe auto. U nas koszą 100 zł co rok, a w

> Japonii zapewniają zbyt na nowe.

Jak będziemy mieli ichnie zarobki i stosunek zarobków do cen, to niech by tak sobie było. Jednak do tego czasu, będziemy jeździć tym na co nas stać.

Ja bym sobie tylko życzył, by przeglądy u nas, wyglądały tak jak za naszą zachodnią granicą. Problemem w Polsce jest to, że przegląd jest fikcją - można go sobie załatwić, fizycznie nie pokazując diagnoście auta.

Napisano

> Nie wiem czym to zawieszenia wielowahaczowe są zbyt skomplikowane w diagnozie?

Nie wiem dokładnie o jakie auto chodzi, ale może sprawdzali tylko dolne wahacze. Przykładowo w Passacie B5 FL końcówka drążka jest góry... Przy sprawdzaniu mojego auta diagnosta zawsze podkreślał, że "to jest zawieszenie wielowahaczowe, więc trzeba dokładnie sprawdzić także u góry" grinser006.gif Żeby to zrobić, trzeba wyjść z kanału...

Napisano

> Ale przecież dużo starszych aut tam jeździ

Nie wiem czy czasami nie chodzi o auta w dużych aglomeracjach.

Napisano

> Nie wiem dokładnie o jakie auto chodzi, ale może sprawdzali tylko dolne wahacze.

To tym gorzej o nich - diagnostach - świadczy:

Quote:

przy okazji wymiany drazkow okazalo sie, ze sa
dwa dolne wahacze do wymiany


Albo tego nie widzieli/nie chcieli widzieć, albo jest to, czyli luz na danym elemencie, tak uznaniowe, że jeden diagnosta stwierdzi: OK a inny: wymiana natychmiastowa... niewiem.gif

Napisano

> Nie wiem dokładnie o jakie auto chodzi, ale może sprawdzali tylko dolne wahacze. Przykładowo w

> Passacie B5 FL końcówka drążka jest góry... Przy sprawdzaniu mojego auta diagnosta zawsze

> podkreślał, że "to jest zawieszenie wielowahaczowe, więc trzeba dokładnie sprawdzić także u

> góry" Żeby to zrobić, trzeba wyjść z kanału...

Wahacze tak ale końcówki można "pomacać" i z dołu, tyle że trzeba się postarać i ew. pobrudzić. Co nie zmienia faktu, że do wahaczy i tak trzeba wyjść na górę a te górne najczęściej "lecą".

Nie wiem czy to chodziło o starych czy świeżych diagnostów ale nie zapominajmy, że policjant, kasjerka, pilot czy diagnosta - to człowiek. Taki jak każdy czyli jeden sumienny, inny partacz.

Niby egzaminy mają za zadanie wybrać tych co się postarali i nauczyli ale uczą tylko przepisów i wypełniania papierków - nie nauczą "chęci" do roboty - to już zależy od człowieka.

Na szczęście można pójść z tym do TDT czy starostwa, skontrolują diagnostę i jak coś nie halo to może stracić uprawnienia. Jak diagnosta partaczy to tak jakby nie szanował swoich uprawnień a te nie jest łatwo zdobyć.

Napisano

> To forma dodatkowego podatku.

> Np w Japonii z tego co kilka lat temu widziałem w jakimś programie motoryzacyjnym przegląd auta

> powyżej 3 roku jest tak drogi że lepiej kupić nowe auto. U nas koszą 100 zł co rok, a w

> Japonii zapewniają zbyt na nowe.

hłe hłe hłe hehe.gif

bzdura

pierwszy przeglad 3 lata potem co 2

koszt badania i dopuszczenia do ruchu w JP to okolo 500$

opieram sie na poprawnym tłumaczeniu programu Discowery grinser006.gif

Napisano

> To tym gorzej o nich - diagnostach - świadczy:

> przy okazji wymiany drazkow okazalo sie, ze sa dwa dolne wahacze do wymiany

Kolega pfikusny pisał o końcówkach drążków do wymiany, nie o dolnych wahaczach...

Napisano

> Kolega pfikusny pisał o końcówkach drążków do wymiany, nie o dolnych wahaczach...

A Ty pisałeś, że może sprawdzali tylko dolne wahacze, które finalnie też okazały się być zużytymi i tego też nie widzieli...

Napisano

> A Ty pisałeś, że może sprawdzali tylko dolne wahacze, które finalnie też okazały się być zużytymi i tego też nie widzieli...

Tak, ale odpowiadałem na post dotyczący zużytych końcówek drążków, a nie wahaczy.

Napisano

> hłe hłe hłe

> bzdura

> pierwszy przeglad 3 lata potem co 2

> koszt badania i dopuszczenia do ruchu w JP to okolo 500$

> opieram sie na poprawnym tłumaczeniu programu Discowery

Widocznie wtedy źle przetłumaczyli, a może chodziło jakiś inny podatek który podważał sens starszego auta.

Napisano

> Widocznie wtedy źle przetłumaczyli, a może chodziło jakiś inny podatek który podważał sens

> starszego auta.

jesli chodzi o tokio i inne duze miasta to nie tyle o podatek

co miejsce parkingowe

nie masz to nie zarejestruja Ci auta spineyes.gif

zlosnik.gif

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.