Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Na zderzaku

Featured Replies

Napisano

Mało co mnie tak wnerwia jak palant jadący za mną w odległości kilku cm od zderzaka. Dziś miałem takich dwu na AK. Jechałem sporo szybciej niż nakazane 80 lewym pasem i kiedy usiadł mi na zderzaku pierwszy prz najbliższej okazji zjechałem na środek. Pojechał więc wróciłem na lewy i po kilku minutach pojawił się następny. Partner siedział mi na tyłku aż do Targówka. Nie zjechałem (środek był mocno zatłoczony).

PS. Nie trawię też szpeniów którzy w trasie jadą pasem obok drzwi w drzwi. W niedzielę jechałem do Konina prawym pasem, grzecznie w kolumnie a taki matoł dojechał i ciągnąl się dobre 15 km (mógł spokojnie przyspieszyć)

Napisano

ja też tego nienawidzę, jak bym miał np. tył do klepania albo jak by mi się ruda pojawiła na klapie to odrazu daje po hamulcach (oczywiscie tak leciutko). Też mnie denerwują Ci nie używają w ogóle kierunkowskazów i robią slalom po całej jezdni screwy.gif

Napisano

> Partner siedział mi na tyłku

z parady wracałeś? zlosnik.gif

a w temacie to fakt... wkurzający są zwłaszcza zimą na śniegu.

Napisano

Jak ktos sie spieszy to ja przepuszczam , nie jestem zlosliwy

Napisano

> Jak ktos sie spieszy to ja przepuszczam , nie jestem zlosliwy

Ja jak się spieszę to nie siadam na zderzak ok.gif

Napisano

w takiej sytuacji lekko zwalniam i znowu zwalniam i patrze z przyjemnoscia na wkurwienie kolesia w lusterku hehe.gif

Napisano

> w takiej sytuacji lekko zwalniam i znowu zwalniam i patrze z

> przyjemnoscia na wkurwienie kolesia w lusterku

próbującego Cię później wyprzedzić z prawej strony i do tego bezczelnie trąbić, później z chamstwa sam zajeżdża Ci drogę i chamuje....kretynizm

Napisano

> Ja jak się spieszę to nie siadam na zderzak

A blokujesz zlosliwie jak ktos sie spieszy ?

Napisano

spieszyc sie a siadac na zderzaku to inna sprawa, ale jak ktos jest burak to sie uczy kulturki

Napisano

a ja włączam przeciwmgielną z tyłu.. w nocy skutkuje 100% grinser006.gif

Napisano

> A blokujesz zlosliwie jak ktos sie spieszy ?

Biosone już ci za mnie odpowiedział

Napisano

> a ja włączam przeciwmgielną z tyłu.. w nocy skutkuje 100%

waytogo.gif

Albo jak to było na "Zmiennikach" - jednocześnie gaz i hamulec zlosnik.gif

Napisano

> Mało co mnie tak wnerwia jak palant jadący za mną w odległości kilku

> cm od zderzaka.

Są dwie szkoły - albo zdejmujemy nogę z gazu i cieszymy się widokiem w lusterku zlosnik.gif albo od czasu czasu sprawdzamy czy żarówki w stopach się nie przepaliły ok.gifzlosnik.gif

pozdrawiam

Napisano

> a ja włączam przeciwmgielną z tyłu.. w nocy skutkuje 100%

Jest jeszcze spryskiwacz, też działa grinser006.gif

Napisano

A ja jak ktoś mi nie chce zjechać wyciągam kałacha i zabijam wszystkich dookoła spineyes.gifuzbroj_zlo.gif

Jak ma być dobrze na drogach jak każdy każdemu na złość robi. Ja zwolnie bo mi siedzi na zderzaku, ja mu zajade bo mi nie zjechał, ja mu włącze śwatła przeciwmgielne bo co mi tu burak bedzie mnie wyprzedzał a jeszcze nie daj Boże gorszym samochodem, ja mu długimi poświece bo zjechać nie chce.

Jechałeś z jakąś prędkościa to jedź, masz możliwość zjechać zjedź chociaż na chwile. Siedzi ktoś na zderzaku, niech siedzi. To on będzie winny jak sie nie zatrzyma.

Technika i kultura jazdy w naszmym kraju jest bliska zeru a kazdy uważa sie na drodze za nauczyciela i zamiast wziąć sie za siebie naucza innych. Wrodzone cwaniactwo naszego narodu powoduje białą gorączke na drogach.

Pozabijajmy sie wszyscy i bedzie spokoj zlosnik.gif

Napisano

Siedzi ktoś na zderzaku, niech siedzi. To on

> będzie winny jak sie nie zatrzyma.

Masz prawie 100% racji. Prawie bo z powyższym sie nie zgodzę. Co z tego że on będzie winny jak ja będę miał rozbity samochód. To ja bedę jakiś czas bez samochodu. Co ztego jak cos złego mi lub mojej rodzinie się stanie. W najlepszym przypadku będę miał kiedyś problem ze sprzedaniem samochodu bo bity.

Napisano

mi się nasuwa taki morał, że dwa pasy do stanowczo za mało

Napisano

> mi się nasuwa taki morał, że dwa pasy do stanowczo za mało

Na to niestety nie mamy wpływu (choć ponoć mamy podczas wyborów). Sytułacja kiedy nie mam nikogo przed sobą zadża mi się wyłącznie kiedy nikogo oprócz mnie nie ma na drodze albo kiedy jadę prawym. Najczęściej jadę tak jak wszyscy i jadę na tym pasie którego prędkość mi pasuje. Nie lubię więc kiedy siedzi mi jakiś na zderzaku żebym zjechał (jak jest gdzie to zjeżdżam) chociaz przedemną jest sznur samochodów - wszystkich zgoni? screwy.gif

Napisano

> Albo jak to było na "Zmiennikach" - jednocześnie gaz i hamulec

W nowszych autach sie nie da frown.gif

Napisano

> W nowszych autach sie nie da

Chyba tylko w VW i Skodach.

Czy moze jeszcze jakis. To by byla tragedia jakby sie nie dalo. Na snigegu mi by bylo ciezko jezdzic wogole samochodem jakby nie dalo sie wciskac naraz gazu i hamulca.

Napisano

Nie lubie kiedy ktos mi siedzi na zderzaku wtedy mam ochote nagle zachamowac ale po chwili zastanowienia sie rezygnuje z tego, ale nie tak do konca. Wtedy zeby dac nauczke baranowi jade taka predkoscia jak jechalem i nie zjezdzam na inny pas ani nie przyspieszam jade sobie tak jakbym nikogo na zderzaku nie mial a to co mam za soba to przyczepka ktora ciagne

Napisano

> Chyba tylko w VW i Skodach.

> Czy moze jeszcze jakis. To by byla tragedia jakby sie nie dalo. Na

> snigegu mi by bylo ciezko jezdzic wogole samochodem jakby nie

> dalo sie wciskac naraz gazu i hamulca.

Jakies zepsute te auta, lewa noga na hamulcu w zimie swietnie sie sprawdza i trudno by mi sie bylo od tego odzwyczaic

A co w VW sie dzieje jak wcisnie się hamulec i gaz?

Napisano

> Chyba tylko w VW i Skodach.

> Czy moze jeszcze jakis. To by byla tragedia jakby sie nie dalo. Na

> snigegu mi by bylo ciezko jezdzic wogole samochodem jakby nie

> dalo sie wciskac naraz gazu i hamulca.

Chyba masz racje co do VAG , u mnie w SEAT'cie sie to okazalo

na jednym sympatycznym zakrecie i bylo niewesolo no.gif

Napisano

> A co w VW sie dzieje jak wcisnie się hamulec i gaz?

Jak trzymajac wcisniety gaz, dodatkowo wcisniesz hamulec, to gaz przestaje dzialac. Tak jakbys go poprostu puscil.

Napisano

> w takiej sytuacji lekko zwalniam i znowu zwalniam i patrze z

> przyjemnoscia na wkurwienie kolesia w lusterku

Jeśli nie masz dwóch metrów wzwyż i wszerz oraz systemu ABS (absolutny brak szyji) to lepiej uważaj, kiedyś ktoś może pozawerbalnie wyrazić swoją opinię na temat Twojej jazdy.

Napisano

> Mało co mnie tak wnerwia jak palant jadący za mną w odległości kilku

> cm od zderzaka. Dziś miałem takich dwu na AK. Jechałem sporo

> szybciej niż nakazane 80 lewym pasem i kiedy usiadł mi na

> zderzaku pierwszy prz najbliższej okazji zjechałem na środek.

> Pojechał więc wróciłem na lewy i po kilku minutach pojawił się

> następny. Partner siedział mi na tyłku aż do Targówka. Nie

> zjechałem (środek był mocno zatłoczony).

> PS. Nie trawię też szpeniów którzy w trasie jadą pasem obok drzwi w

> drzwi. W niedzielę jechałem do Konina prawym pasem, grzecznie w

> kolumnie a taki matoł dojechał i ciągnąl się dobre 15 km (mógł

> spokojnie przyspieszyć)

A mnie jeszcze bardziej wku%&$^#a jegomosc wleczacy sie lewym pasem, bo prawy "ma zatloczony" i pomimo tego, ze jade za nim normalnie, od minuty, migam kulturnie lewym kierunkiem a on dalej sie wlecze, to co mam zrobic? Jak nie podlajde na zderzak, to nie zjedzie,albo nawet nie zauwazy auta jadacego za nim. A wiem, ze pewnie wyczytal na AK grinser006.gif, ze jak dotkie hamulec to odpuszcze, wtedy mam jeszcze wiekszy polew z magika i jego miny jak jednak nie odpuszczam, hehe. Sorry "B(e)ybe" ,ale sa jadacy szybciej niz Ty i naprawde ich nie interesuje po co Ty jedziesz lewym pasem, czy na prawym sa dziury, czy jeszie tir, czy masz takie widzi mi sie. tongue.gif Zjezdzasz im od razu i jada dalej, wiec nie widze problemu. Ich denerwuje to, ze Ty jedziesz 100 lewym pasem, tak samo jak Ciebie ci jadacy 80 prawym pasem. To dlaczego kazesz tym za soba jechac predkoscia jaka Ty sobie ustalisz niewiem.gif, a sam nie bedziesz jechal z taka jaka jada prawym pasem???? Z tego co sie orientuje, masz nakaz jazdy prawym pasem oraz obowiazak umozliwienia wyprzedzania innym uczestnikom ruchu. I nie rozumiem dlaczego sie dziwisz, ze ktos Ci siada na zderzaku, jak sam nie zjedziesz mu zlosliwie z drogi (o czym zreszta wspomniales). Powiesz mi jeszcze, czy jestes z tych, co specjalnie i z premedytacja uniemozliwaja szybsza jazde innym, np, na pustej, wielopasmoewej drodze, zajezdzac pas temu, ktory jedzie szybciej?? Tak jak to robia od pewnego czasu kierowcy ciezarowek no.gif

Pzdr

Napisano

widzę że zdania są podzielone, tak naprawdę sposób myślenia zależy od punktu siedzienia

Napisano

> ja też tego nienawidzę, jak bym miał np. tył do klepania albo jak by

> mi się ruda pojawiła na klapie to odrazu daje po hamulcach

> (oczywiscie tak leciutko). Też mnie denerwują Ci nie używają w

> ogóle kierunkowskazów i robią slalom po całej jezdni

jak jedziesz po lewym jak du*a wolowa, to zjedz na prawy... jak lubisz hamowac to daj bozia zebys mnie spotkal.. jak wyprzedze i przyhamuje to zeby pogubisz zlosnik.gif co za ludzie... ciezko ci zjechac na prawy ? chcesz pomalu, jedz prawym... chcesz szybko jedz lewym, ale pusc tych co szybciej chca jechac

Napisano

> jak jedziesz po lewym jak du*a wolowa, to zjedz na prawy... jak

> lubisz hamowac to daj bozia zebys mnie spotkal.. jak wyprzedze i

> przyhamuje to zeby pogubisz co za ludzie... ciezko ci zjechac

> na prawy ? chcesz pomalu, jedz prawym... chcesz szybko jedz

> lewym, ale pusc tych co szybciej chca jechac

To tez w druga strone. Chcesz szybko jedz lewym, ale jak jest wolny. Jak widzisz ze ktos lewym wyprzedza i robi to wolniej niz ty byc zrobil, to poczekaj a nie podjezdzaj na 20cm zderzak w zderzak poto tylko zeby powiedziec temu z przodu w ten sposob spier...aj bo chce jechac szybciej baranie. Przeciez chyba widzisz ze wyprzedza i ze jak skonczy to sie posunie na prawy pas.

Pozatym problem tych podjezdzajacych do zderzaka jest taki, ze to u nich juz jest nawyk. Jak tylko chce kogos wyprzedzic to jedzie baran za nim pol metra chocby i jechali 120km/h. Czy w kodeksie nie jest wystarczajaco jasno powiedziane o zachowaniu bezpiecznej odleglosci.

Ja jakos jak potrzebuje potrafie jechac szybko i wyprzedzac prawie wszystkich, i nie potrzebuje przy tym zblizac sie do nikogo z tylu blizej niz na 50m.

Napisano

> To tez w druga strone. Chcesz szybko jedz lewym, ale jak jest wolny.

> Jak widzisz ze ktos lewym wyprzedza i robi to wolniej niz ty byc

> zrobil, to poczekaj a nie podjezdzaj na 20cm zderzak w zderzak

> poto tylko zeby powiedziec temu z przodu w ten sposob spier...aj

> bo chce jechac szybciej baranie. Przeciez chyba widzisz ze

> wyprzedza i ze jak skonczy to sie posunie na prawy pas.

> Pozatym problem tych podjezdzajacych do zderzaka jest taki, ze to u

> nich juz jest nawyk. Jak tylko chce kogos wyprzedzic to jedzie

> baran za nim pol metra chocby i jechali 120km/h. Czy w kodeksie

> nie jest wystarczajaco jasno powiedziane o zachowaniu

> bezpiecznej odleglosci.

> Ja jakos jak potrzebuje potrafie jechac szybko i wyprzedzac prawie

> wszystkich, i nie potrzebuje przy tym zblizac sie do nikogo z

> tylu blizej niz na 50m.

* nie bede nikogo meczyl jesli nie ma mozliwosci zjechania na prawy, jak ma to bede meczyl jak mnie blokuje celowo

Napisano

> * nie bede nikogo meczyl jesli nie ma mozliwosci zjechania na prawy,

> jak ma to bede meczyl jak mnie blokuje celowo

W sumie jak chcesz to mecz. Prawda ze sie powinien posunac.

Ale taki sposob meczenia jest poprostu cholernie niebezpieczny. Czy nie potrafisz wymyslec czegos innego. Chocby juz mrugniecie dlugimi zeby zjechal jest lepsze. Albo zatrabic. Albo jeszcze jakies metody - niewiem moze poswiecic mu wiazka laserowa po lusterku czy cos tongue.gif (chyba troche przegialem). Ogolnie mi chodzi o to ze to jest moim zdaniem poprostu nieuzasadnione powodowanie niebezpiecznej sytacji na drodze.

Napisano

> Mało co mnie tak wnerwia jak palant jadący za mną w odległości kilku

> cm od zderzaka.

niestety , takich nie brakuje , podobnie jak tych co wpychają się przed ciebie jeśli zachowujesz rozsądny odstęp od auta co jedzie przed tobą , 100% lekarstwa na to póki co nie ma i chyba nie będzie no.gif

Napisano

> podobnie jak tych co wpychają się

> przed ciebie jeśli zachowujesz rozsądny odstęp od auta co jedzie

> przed tobą

A w czym to przeszkadza???

Napisano

> widzę że zdania są podzielone, tak naprawdę sposób myślenia zależy od

> punktu siedzienia

Dobrze powiedziane jestem za. Ktos kupil sobie jakies cudo z pokaznym silnikiem i mysli ze jest krolem szos i ze ja jadac moim CC 704 (wyprzedzajac innego uczestnika ruchu) zjade mu od razu. Zjade jak bedzie sie zachowywal przyzwoicie a jak mnie bedzie wkurzal i siedzial blisko mojego tyleczka to Bog mi swiadkiem bede go tak wukrzal i zajezdzal droge ze go szlak w jego wlasnym samochodzie trafi zeby zrozumial swoj blad i zeby wiedzial ze po ulicy jedzie nie tylko on.

Napisano

> ja też tego nienawidzę, jak bym miał np. tył do klepania albo jak by

> mi się ruda pojawiła na klapie to odrazu daje po hamulcach

> (oczywiscie tak leciutko). Też mnie denerwują Ci nie używają w

> ogóle kierunkowskazów i robią slalom po całej jezdni

Dawno temu (chyba ponad rok) pisałem na tym forum że jak ktoś jedzie zbyt blisko mojego tylnego zderzaka to delikatnie hamuję - nie chodzi o to żeby zwolnić, tylko o to żeby się światła stopu zaświeciły. Zostałem zmieszany z błotem za powodowanie zagrożenia, bo ten z tyłu mógłby się przestraszyć i spowodować wypadek. Argumentowałem, że aż tak to się nie przestraszy a uświadomi sobie przynajmniej że w razie PRAWDZIWEGO hamowania mógłby rzeczywiście spowodować wypadek - argumentacja była bezskuteczna - ten z tyłu jest świętą krową i nie wolno go straszyć.

Widzę że mentalność się zmienia i już coraz mniej w społeczeństwie zwolenników przyznawania szybszym absolutnego prawa do niezwalniania choćby o 5 km/h oraz narzucania wolniejszym obowiązku wjazdu pod TIRa na prawym pasie byle tylko szybszego nie narazić na utratę cennej energii kinetycznej. Cywilizujemy się powoli.

Napisano

> Mało co mnie tak wnerwia jak palant jadący za mną w odległości kilku

> cm od zderzaka. Dziś miałem takich dwu na AK. Jechałem sporo

> szybciej niż nakazane 80 lewym pasem i kiedy usiadł mi na

> zderzaku pierwszy prz najbliższej okazji zjechałem na środek.

> Pojechał więc wróciłem na lewy i po kilku minutach pojawił się

> następny. Partner siedział mi na tyłku aż do Targówka. Nie

> zjechałem (środek był mocno zatłoczony).

> PS. Nie trawię też szpeniów którzy w trasie jadą pasem obok drzwi w

> drzwi. W niedzielę jechałem do Konina prawym pasem, grzecznie w

> kolumnie a taki matoł dojechał i ciągnąl się dobre 15 km (mógł

> spokojnie przyspieszyć)

A czemu jedziesz cały czas lewym? czerwona.gif

Nie znasz przepisów! no.gif

Napisano

> * nie bede nikogo meczyl jesli nie ma mozliwosci zjechania na prawy,

> jak ma to bede meczyl jak mnie blokuje celowo

Sam wyprzedź prawym - wtedy nie będziesz męczył ani siebie ani jego.

Kwestia priorytetów: albo chcesz jechać szybciej i wyprzedzasz albo chcesz pouczać i się wleczesz czekając aż zjedzie.

Napisano

> Zostałem zmieszany z błotem za powodowanie

> zagrożenia, bo ten z tyłu mógłby się przestraszyć i spowodować

> wypadek.

To nie ty, tylko tamten powoduje zagrozenie podjezdzajac tak blisko.

Tobie wolno hamowac zawsze.

Napisano

> to Bog mi swiadkiem bede go

> tak wukrzal i zajezdzal droge ze go szlak w jego wlasnym

> samochodzie trafi

Tak po chrześcijańsku - HOWGH

Napisano
  • Autor

W szkole nie uczyli czytać ze zrozumieniem ???

Napisano

> Z tego co sie orientuje, masz nakaz jazdy prawym pasem

> oraz obowiazak umozliwienia wyprzedzania innym uczestnikom

> ruchu.

Nie ma obowiązku obligatoryjnego i bezwarunkowego umozliwiania wyprzedzania poprzez zjechanie na bok bez wzgledu na sytuacje i okolicznosci. Nie istnieje też nakaz wyprzedzania. Kierowca ma prawo wyprzedzać, jesli sytuacja drogowa na to pozwala a nie obowiazek.

A w kwestii obowiazku jazdy przy prawej krawędzi - jest taki zapis. Ale jesli jest to niemozliwe z uwagi na zajety pas, to nic na to nie mozna poradzić.

Ponadto, jesli mowimy o przepisach, to nalezy trzymac bezpieczny odstep adekwatny do predkosci a nie jechać metr czy dwa od czyjegos tylnego zderzaka. Jezeli wymagamy, by ktos stosowal sie do przepisów to wymagajmy od siebie takiej samej postawy. Chyba ze przepisy stosujemy wybiorczo: ja moge wszystko ale inni maja ich przestrzegac.

Napisano

obecnie gdy droga jest jak powierzchania ksiezyca a szczegolnie prawy pas gdze jezdza autobusy to jazda nim jest troche samobojcza wiec czy sie spiesze czy nie jade w miescie lewym.. i nei zjezdzam jak koles chce neich sam wjezdza na prawy...

Jak beda normalne drogi to moge sobei prawym...

Napisano

> A w czym to przeszkadza???

A przeszkadza to w tym , że jeżeli trzymam sobie odstęp i jakiś palantunio wciska się przede mnie to robi to rozpaczliwcem . Ma prędkość wyższą od mojej i mojego poprzednika o powiedzmy 40 km/h a jak juz sie wciśnie to daje po heblach i wtedy robi się nieciekawie. W tym mi to przeszkadza

Napisano

> Nie ma obowiązku obligatoryjnego i bezwarunkowego umozliwiania

> wyprzedzania poprzez zjechanie na bok bez wzgledu na sytuacje i

> okolicznosci. Nie istnieje też nakaz wyprzedzania. Kierowca ma

> prawo wyprzedzać, jesli sytuacja drogowa na to pozwala a nie

> obowiazek.

> A w kwestii obowiazku jazdy przy prawej krawędzi - jest taki zapis.

> Ale jesli jest to niemozliwe z uwagi na zajety pas, to nic na to

> nie mozna poradzić.

> Ponadto, jesli mowimy o przepisach, to nalezy trzymac bezpieczny

> odstep adekwatny do predkosci a nie jechać metr czy dwa od

> czyjegos tylnego zderzaka. Jezeli wymagamy, by ktos stosowal sie

> do przepisów to wymagajmy od siebie takiej samej postawy. Chyba

> ze przepisy stosujemy wybiorczo: ja moge wszystko ale inni maja

> ich przestrzegac.

przepisy przepisami a chodzi tu raczej o zwykla kulture i uprzejmosc ktorej na naszych drogach nadal brakuje, kazdemu wieksza radosc nadal sprawia jak kogos nie wpusci, zajedzie komus, czy przychamuje kogos zlosliwie... pokazujac co to nie on i lechtajac swoje ego w ten sposob leczac sie z jakis kompleksow

mi radosc sprawia kiedy wiem ze komus np. ulatwilem dojazd do pracy samemu na tym nie tracac nic, chyba o to wlasnie chodzi zyjac w spoleczenstwie

wiekszosc kierowcow zamiast sie dzielic miejscem na drodze co znacznie usprawnia poruszanie sie na niej traktuje ja jako pole bitwy i wywalczonego kawalka za przyslowiowe Chiny oddac nie chce - zalosne ale prawdziwe

Napisano
  • Autor

Oczywiście ale co powiesz o gostku który widząc przed sobą sznur aut siada próbuje wszystkich po kolei zmusić do zjechania z pasa albo klient który siedzi za tobą i pogania światłami mimo ewidentnego braku możliwości zejścia mu z drogi ?

Napisano

> Oczywiście ale co powiesz o gostku który widząc przed sobą sznur aut

> siada próbuje wszystkich po kolei zmusić do zjechania z pasa

> albo klient który siedzi za tobą i pogania światłami mimo

> ewidentnego braku możliwości zejścia mu z drogi ?

masz racje ale pisalem ogolnie i nie o ekstremalnych przypadkach pojawienia sie idioty bez wyobrazni na drodze

Napisano

> przepisy przepisami a chodzi tu raczej o zwykla kulture i uprzejmosc

> ktorej na naszych drogach nadal brakuje, kazdemu wieksza radosc

> nadal sprawia jak kogos nie wpusci, zajedzie komus, czy

> przychamuje kogos zlosliwie... pokazujac co to nie on i

> lechtajac swoje ego w ten sposob leczac sie z jakis kompleksow

Zgoda, ale jazda poprzedzającemu na zderzaku tylko dlatego, ze komus sie spieszy i zmuszanie tego przed nami do zjechania, gdy nie ma takiej mozliwosci jest równiez niekulturalna.

Jesli ktos tak postepuje i oburza go brak kultury u innych, to niech zacznie krzewić kulture poczynajac od siebie.

Napisano
  • Autor

a ja o ekstremistach biglaugh.gif Niestety paru ludzi wypowiadających się w tym wątku spokojnie się do tej grupy kwalifikuje. Jestem zdecydowanym przeciwnikiem akcji odwetowych czy "nauczycielskich".

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.