Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

jazda na motorze na prawku kat. B

Featured Replies

Napisano

> utopijnie teoretyzujesz... jak zawsze... ja Ciebie rozumiem, nadajesz na wysokich falach, otaczasz

> się podobnymi... myślisz... a spoleczenstwo wymaga pewnego odmiennego podejscia.

Tylko ja nie mówię o społeczeństwie, a o wąskiej społeczności, która chce zamienić 4 kółka na 2. Od tej grupy oczekuje się zupełnie innych standardów i jestem przekonany, że je spełnia. Ty podchodzisz do tego przepisu jakby każdy jeden z 38 milionów Polaków mógł jeździć 125-ką. Nie! Grupa docelowa jest wąska.

> no to wstyd.

Wstyd to kraść...

> to czym byś to zrobił?

Czym chronił się przed głupotą innych czy czym bym chronił ojczyznę w 39-tym?

> Tylko nie snuj wywodów o dobrowolności kursów i zaufaniu do zdrowego

> rozsądku ludzi.

Ja przed własną głupotą nie jestem chroniony więc nie wiem o czym piszesz.

> mhm. kampanią społeczną w radiu... dla głuchych... UE stawia.

Kpisz z tego tak samo jak ja kpię z obowiązkowych, rozwiązujących wszystko zaświadczeń.

> ale ja nie pisze o lekarskich. ja piszę o psychologicznych.

A są takie przed dostaniem kat. B?

> a co to za zakazy? anarchia!

No właśnie. Ograniczanie motorowerom prędkości do 45 km/h to dyskryminacja, z którą walczą rowerzyści. Tylko którzy walczą? Ci, którzy ledwo przekraczają 20 km/h, a nie ci, którzy mogą jechać grubo ponad 50 km/h.

> o przepraszam. ja nie chce jako poszkodowany wozić się po 3 lata sądach z gołodupcem, któremu było

> żal 100 PLN rocznie na OC za uszkodzenie mojego astona martina

Ja mówię o tym, że ja się nie zbliżam do Twojego DB9 więc nie chcę wykupywać. Jak będę jeździł koło niego regularnie, na pewno wykupię.

> rowerzysci mają TAAAAAKIE oczekiwania

Mają oczekiwania, żeby im stworzyć świat alternatywnego transportu. Tyle. Albo alternatywny świat transportu. A dlaczego nie potrafią się wpisać i dopasować do tego świata? Bo jazda na rowerze jest za trudna.

> to niech też łożą na system.

Jesteś jak ci, którzy wprowadzili akcyzę na LPG. biglaugh.gif

> niech

> rejestrują pojazdy (lub jakis inny bajer, umożliwiający identyfikację) i płacą OC. wtedy mogą

> się poruszać, między "swoimi".

Ja wolę łożyć na ich alternatywny świat. Przynajmniej nie będą wsiadać do samochodów.

Pozdrawiam.

Napisano

> Nie można TRZYMAĆ SIĘ kierownicy. Nie można mieć zaciśniętych dłoni na manetkach. Kierownicę

> trzymamy delikatnie z palcami na klamkach hamulca. I jeśli nie jest to trudne w przypadku

> lewej ręki (tylnego hamulca) to prawa dłoń musi obsługiwać gaz i hamulec przedni. Każdy

> powinien dopracować sobie swoją, wygodną technikę. Ja np. operuję gazem pierścieniem z palca

> wskazującego i kciuka. "Faker" zawsze na klamce, a serdeczny i mały raz na klamce, raz na

> manetce, żeby nie było "nudno". Dłoń musi być ustawiona tak, żeby pozycja zero i full gaz były

> wygodne, naturalne i z takiej pozycji musimy sięgać swobodnie do klamki hamulca.

> Oczywiście możliwe jest to tylko wtedy jeśli siedzimy prawidłowo czyli pupa opiera się o tył

> siedziska i skuter nas pcha za tyłek jak orczyk na wyciągu. Jeśli siła odśrodkowa będzie nas

> odchylać do tyłu (siedzenie zbyt blisko kierownicy) to zmusi to nas, żeby kierownicy się

> trzymać (przed fikołkiem w tył), a wtedy kontrola nad gazem i hamulcami jest żadna i

> nieszczęście gotowe. Jednak uważam, że zajęcie prawidłowej pozycji na skuterze jest 10x

> łatwiejsze niż w samochodzie, w którym wszystko się reguluje.

> Nie potrzeba do tego żadnych, obowiązkowych kursów, a jedynie minutowa pogadanka lub mały tekst.

> Pozdrawiam.

Wyczerpująco, dzięki wielkie

Napisano

> Tylko ja nie mówię o społeczeństwie, a o wąskiej społeczności, która chce zamienić 4 kółka na 2. Od

> tej grupy oczekuje się zupełnie innych standardów i jestem przekonany, że je spełnia. Ty

> podchodzisz do tego przepisu jakby każdy jeden z 38 milionów Polaków mógł jeździć 125-ką. Nie!

a dlaczego mam inaczej podchodzić? każdy może jezdzic 125tką.

> Grupa docelowa jest wąska.

nie jest smile.gif

> Czym chronił się przed głupotą innych czy czym bym chronił ojczyznę w 39-tym?

oba rozwiń jak chcesz smile.gif

> Ja przed własną głupotą nie jestem chroniony więc nie wiem o czym piszesz.

no to Twój wybór, ale piszemy o statystycznym napalonym pryszczatym, co świeżo co prawko zrobił i "ma" je 3 lata, bez związku z doświadczeniem.

> Kpisz z tego tak samo jak ja kpię z obowiązkowych, rozwiązujących wszystko zaświadczeń.

nikt nie pisze o rozwiązaniu wszystkiego zaświadczeniami. ale obsługa maszyny, która może zrobić problemy z powodu osiągów, powinna być po przeszkoleniu.

> A są takie przed dostaniem kat. B?

nie ma. i też błąd.

dwa: kat. B jest latwiejsza, bo tam nie wyrżniesz się przy byle hamowaniu, ani nie będziesz miał problemu z przeciwskrętem i nie wylecisz z zakrętu tak łatwo, nie przewrócisz auta na parkingu.

> No właśnie. Ograniczanie motorowerom prędkości do 45 km/h to dyskryminacja, z którą walczą

> rowerzyści. Tylko którzy walczą? Ci, którzy ledwo przekraczają 20 km/h, a nie ci, którzy mogą

> jechać grubo ponad 50 km/h.

ok, rozwiązaniem będzie rejestracja rowerów i jazda nimi po ulicy na podstawie potwierdzenia znajomości przepisów. a jak nie - to na chodnik.

> Ja mówię o tym, że ja się nie zbliżam do Twojego DB9 więc nie chcę wykupywać. Jak będę jeździł koło

> niego regularnie, na pewno wykupię.

czyli gdzie jezdzisz? skoro nie zbliżasz się do innych pojazdow? W ogródku własnym?

> Mają oczekiwania, żeby im stworzyć świat alternatywnego transportu. Tyle. Albo alternatywny świat

> transportu. A dlaczego nie potrafią się wpisać i dopasować do tego świata? Bo jazda na rowerze

> jest za trudna.

jest tak trudna, że każdy potrafi od 4 lat w górę.\

poprostu zawsze mniejszość próbuje coś wymóc na większości, dla zasady, bez uzasadnienia... bo tak. bo im się coś należy, bo są eko, bo są modni, bo inni tak robią... to nie ma nic wspólnego z rzeczywistymi potrzebami. ścieżek przybywa. za parę (parenaście lat), będzie pewnie silna sieć i infrastruktura. czy rowerzyści wtedy przestaną jęczeć? nie. bo będzie "mało"!

> Jesteś jak ci, którzy wprowadzili akcyzę na LPG.

nie mam nic do zarzucenia akcyzie na LPG. paliwo jak paliwo.

> Ja wolę łożyć na ich alternatywny świat. Przynajmniej nie będą wsiadać do samochodów.

jak będą łożyć na system, to z tego łożenia powinno iść coś na ich potrzeby. ale to utopijne podejście. analogicznie miało być podatkiem drogowym w paliwie.

> Pozdrawiam.

Pzdr.

Napisano

> a dlaczego mam inaczej podchodzić? każdy może jezdzic 125tką.

Nie każdy. 3-letni (stażem) kierowca samochodu. I o to w tym wszystkich chodzi. Już się 3 lata nacieszyłeś autem, teraz spadaj na pojazd, który nie zajmuje ośmiu metrów kwadratowych.

> nie jest

Okaże się kto miał rację. Będziemy śledzić pojazdy na ulicach i szukać statystyk sprzedaży 125-ek.

> oba rozwiń jak chcesz

Przed głupotą innych chronię się wyobraźnią i słowem, a w 39-tym razem z Adolfem dokopałbym czerwonej zarazie...a jak bym się zorientował, że mój nowy kumpel robi sobie "rasowe żniwa" to bym sobie ze wstydu palnął w łeb. spineyes.gif

> no to Twój wybór, ale piszemy o statystycznym napalonym pryszczatym

To nie jest grupa docelowa. Statystyczny, napalony, pryszczaty marzy o sznurówkach z dostępem do facebooka i o widelcu z wejściem USB. zlosnik.gif

> co świeżo co prawko zrobił i

> "ma" je 3 lata, bez związku z doświadczeniem.

I to jest obywatel, Polak, przyszłość naszego kraju. Ktoś nie skażony komuną, wojną itp. I ten obywatel ma mądrze, odpowiedzialnie, samodzielnie, na podstawie łatwo dostępnej wiedzy zdecydować o tym jak się zabierze za jazdę. I władza ma g.... do gadania. Ma sobie na fejsie poszukać jak się przygotować do jazdy na 125-ce, ma sobie na tłiterze wyszukać najlepszej szkoły jazdy. Ma to zrobić SAM! Jeśli tego nie zrobi sam, za kolejne pokolenie będziemy zbieraniną jarzyn, pełnosprawnych i niepełnosprawnych.

> nikt nie pisze o rozwiązaniu wszystkiego zaświadczeniami. ale obsługa maszyny, która może zrobić

> problemy z powodu osiągów, powinna być po przeszkoleniu.

I tak powinno to funkcjonować w społeczeństwie. POWINNA być po przeszkoleniu. Ale to od konkretnego Kowalskiego zależy czy się przeszkoli czy nie. Nakaz szkolenia zabije umiejętności.

> nie ma. i też błąd.

Nie ma badań przed ubieganiem się o PJ B? Znieśli? shocked.gif

> dwa: kat. B jest latwiejsza, bo tam nie wyrżniesz się przy byle hamowaniu, ani nie będziesz miał

> problemu z przeciwskrętem i nie wylecisz z zakrętu tak łatwo, nie przewrócisz auta na

> parkingu.

Ale masz 180 cm szerokości i ponad 4 metry długości!!!!!!! Nie chodzi o wywracanie się, a o jazdę, zajmowanie pozycji na jezdni, regulowanie prędkości itd.

A co daje kurs obowiązkowy na kat. B ludziom, którzy nagminnie skręcają autem w przecznicę z zamachu? To karygodny, głupi i prosty błąd. Brak umiejętności skrętu - podstawa. Jaką radą jest tu kurs obowiązkowy?

> ok, rozwiązaniem będzie rejestracja rowerów i jazda nimi po ulicy na podstawie potwierdzenia

> znajomości przepisów. a jak nie - to na chodnik.

Dlatego chcą ścieżek. Brak rejestracji i brak pieszych.

> czyli gdzie jezdzisz? skoro nie zbliżasz się do innych pojazdow? W ogródku własnym?

Tak, również w parku, po łące i na pustym parkingu...

> jest tak trudna, że każdy potrafi od 4 lat w górę.\

Właśnie nie potrafi! Na takim poziomie, na jakim większość potrafi jeździć rowerem to ja potrafię jeździć ratrakiem śnieżnym. crazy.gif

> poprostu zawsze mniejszość próbuje coś wymóc na większości, dla zasady, bez uzasadnienia...

I trzeba im to dać/pozwolić, żeby mniejszość nie męczyła większości. Oponowanie to zwiększanie siły mniejszości.

> bo im się coś należy, bo są eko, bo są modni, bo inni tak robią... to nie ma nic wspólnego z

> rzeczywistymi potrzebami. ścieżek przybywa. za parę (parenaście lat), będzie pewnie silna sieć

> i infrastruktura. czy rowerzyści wtedy przestaną jęczeć? nie. bo będzie "mało"!

Mało umiejętności. Ale trzeba działać na ich rzecz. A 125-ki będą się śmiać zarówno z bajkerów jak i z katamaranów.

> nie mam nic do zarzucenia akcyzie na LPG. paliwo jak paliwo.

Ja zawsze odbieram akcyzę jako podatek od luksusu. I jak przy tym shicie gazowym widzę słowo luksus to mnie przepona boli. rotfl.gif LPG powinien być bez akcyzy. Mordowanie swojego silnika w imię ekologii i oszczędności nie powinno być "karane" podatkiem.

> jak będą łożyć na system, to z tego łożenia powinno iść coś na ich potrzeby.

Każdy kto zostawia auto pod domem i jedzie rowerem przyczynia się dla wspólnego dobra. I za to claps.gif

I to już jest łożenie na system. Ja tylko mam radę. Rowerem jedź w niedzielę w góry/lasy/doliny. A do pracy jedź 125-ką. Szybciej będziesz w pracy, więcej zrobisz, szybciej będziesz w domu, więcej czasu spędzisz z rodziną.

> ale to utopijne

> podejście. analogicznie miało być podatkiem drogowym w paliwie.

Akcyza w cenie auta, akcyza w paliwie, podatek drogowy w paliwie...autostrady...płatne. hehe.gif Śmiejmy się z tego chroniąc swoje serce. serce.gifzlosnik2.gif

Pozdrawiam.

Precz z nakazami/zakazami. Tak dla mądrości/wyboru/wolności.

P.S. Przypomniały mi się słowa ks. prof. Tischnera. "Wiara jest tylko dla mądrych". Ja uważam, że motoryzacja również... skromny.gif

Napisano

> To nie jest grupa docelowa. Statystyczny, napalony, pryszczaty marzy o sznurówkach z dostępem do

> facebooka i o widelcu z wejściem USB.

zobaczymy na podstawie sprzedaży 125tek wink.gif

> I to jest obywatel, Polak, przyszłość naszego kraju. Ktoś nie skażony komuną, wojną itp. I ten

> obywatel ma mądrze, odpowiedzialnie, samodzielnie, na podstawie łatwo dostępnej wiedzy

> zdecydować o tym jak się zabierze za jazdę. I władza ma g.... do gadania. Ma sobie na fejsie

> poszukać jak się przygotować do jazdy na 125-ce, ma sobie na tłiterze wyszukać najlepszej

> szkoły jazdy. Ma to zrobić SAM! Jeśli tego nie zrobi sam, za kolejne pokolenie będziemy

> zbieraniną jarzyn, pełnosprawnych i niepełnosprawnych.

> I tak powinno to funkcjonować w społeczeństwie. POWINNA być po przeszkoleniu. Ale to od konkretnego

> Kowalskiego zależy czy się przeszkoli czy nie. Nakaz szkolenia zabije umiejętności.

no widzisz. czyli w swojej filozofii godzisz się na taki mały armageddon... problem w tym że spora część poszkodowanych będzie ofiarami tych "co będą robić SAMI"... a tego powinno się chcieć uniknąć smile.gif

> Nie ma badań przed ubieganiem się o PJ B? Znieśli?

są, ale takie okulistyczne smile.gif

> Ale masz 180 cm szerokości i ponad 4 metry długości!!!!!!! Nie chodzi o wywracanie się, a o jazdę,

> zajmowanie pozycji na jezdni, regulowanie prędkości itd.

ale jak porysujesz to nic nikomu nie będzie, jesteś ubezpieczony itp itd.

i chodzi o WSZYSTKO związane z używaniem. czyli wywracanie się, na równi z jazdą i pozycją na jezdni i skutecznym hamowaniem też.

> A co daje kurs obowiązkowy na kat. B ludziom, którzy nagminnie skręcają autem w przecznicę z

> zamachu? To karygodny, głupi i prosty błąd. Brak umiejętności skrętu - podstawa. Jaką radą

> jest tu kurs obowiązkowy?

niektórzy nie powinni jezdzic. i powinny byc odpowiednie procedury dot. recydywy...

> Dlatego chcą ścieżek. Brak rejestracji i brak pieszych.

to dlaczego jak jest ścieżka obok, jadą jak swiete krowy po ulicy, bo... zawsze jest jakieś bo.

> Właśnie nie potrafi! Na takim poziomie, na jakim większość potrafi jeździć rowerem to ja potrafię

> jeździć ratrakiem śnieżnym.

wymyśliłeś sobie jakiś ukryty skill w rowerze tylko dla wtajemniczonych. jazda rowerem jest banalna. a Ty z prawdziwych wyzwań, właśnie typu hamowanie i utrzymanie w pionie przy niskich prędkościach, przechodzisz do podgrupy i tą podgrupę definiujesz jako trudną i ten wycinek obrazu, uznajesz za całość (patrz wyżej, gdzie twierdzisz, że zachowanie 2oo na parkingu, to nie o to chodzi i to nie jest trudność).

troche mi sie to nie klei.

> I trzeba im to dać/pozwolić, żeby mniejszość nie męczyła większości. Oponowanie to zwiększanie siły

> mniejszości.

nie czytasz ze zrozumieniem. jak dasz - nic się nie zmieni, będąchcieli więcej. to męczenie to proces constant. i w takim wypadku nie ma sensu dawać, bo nic to nie zmienia. a jęczenie pozostaje zawsze smile.gif

> Ja zawsze odbieram akcyzę jako podatek od luksusu. I jak przy tym shicie gazowym widzę słowo luksus

> to mnie przepona boli. LPG powinien być bez akcyzy. Mordowanie swojego silnika w imię

> ekologii i oszczędności nie powinno być "karane" podatkiem.

transport prywatny to luksus. jak podejdziesz tak do definicji, to akcyza jest sensowna.

> Każdy kto zostawia auto pod domem i jedzie rowerem przyczynia się dla wspólnego dobra. I za to

> I to już jest łożenie na system. Ja tylko mam radę. Rowerem jedź w niedzielę w góry/lasy/doliny. A

> do pracy jedź 125-ką. Szybciej będziesz w pracy, więcej zrobisz, szybciej będziesz w domu,

> więcej czasu spędzisz z rodziną.

z jednej strony piszesz o mordowaniu silnika, a z drugiej każesz ludziom wsiadać na pierdzipedy smile.gif

> Akcyza w cenie auta, akcyza w paliwie, podatek drogowy w paliwie...autostrady...płatne. Śmiejmy

> się z tego chroniąc swoje serce.

taki kraj. obsługa długu krajowego, to nie jest przedmiot tej dyskusji smile.gif

> Pozdrawiam.

Pzdr.

> Precz z nakazami/zakazami. Tak dla mądrości/wyboru/wolności.

precz z rowerami z ulic smile.gif

> P.S. Przypomniały mi się słowa ks. prof. Tischnera. "Wiara jest tylko dla mądrych". Ja uważam, że

> motoryzacja również...

Autor nieznany (być może prof czegoś): "Piana z białek jest dobra, jak nie odpada od miski". Ja uważam, że to prawda smile.gif

Napisano

> no widzisz. czyli w swojej filozofii godzisz się na taki mały armageddon...

Nie. Polska to nie Indie. Kultura jazdy i bezpieczeństwo to liga mistrzów.

> problem w tym że spora

> część poszkodowanych będzie ofiarami tych "co będą robić SAMI"...

Biedne ofiary, biedne białe, perłowe lakiery drzwi...

Robisz ofiary z kierowców samochodów, ludzi, którzy są chronieni na maxa, mają komfort, ciszę, muzyczkę z mp3, klimatyzację i największy ich problem to lakier na drzwiach. No daj spokój. Wyszkoleni kierowcy kat. B robią dużo większe spustoszenie i mają na swoim sumieniu więcej ofiar.

> a tego powinno się chcieć

> uniknąć

Tego powinien chcieć uniknąć każdy kierujący. I chce!

> są, ale takie okulistyczne

Zawsze coś...a badają umiejętność patrzenia w lusterka?

> i chodzi o WSZYSTKO związane z używaniem. czyli wywracanie się, na równi z jazdą i pozycją na

> jezdni i skutecznym hamowaniem też.

Wg pomysłodawcy te 3 lata mają dać tą umiejętność.

> niektórzy nie powinni jezdzic.

Nie. Niektórzy powinni się szkolić PONAD obowiązkowy zakres.

> i powinny byc odpowiednie procedury dot. recydywy...

Z Twoją miłością do regulacji to Ty chyba Gowina nie lubisz... hahaha.gif

> to dlaczego jak jest ścieżka obok, jadą jak swiete krowy po ulicy, bo... zawsze jest jakieś bo.

Nie wiem, jak jadę skuterem to mi rowerzysta nie wadzi. zlosnik.gif270751858-jezyk.gif

> wymyśliłeś sobie jakiś ukryty skill w rowerze tylko dla wtajemniczonych.

Jasne, ja sobie wymyśliłem. Nie chcesz zrozumieć co znaczy dobra jazda i wciskasz mi wydumki.

> jazda rowerem jest banalna.

Nie w ruchu miejskim.

> a Ty z prawdziwych wyzwań, właśnie typu hamowanie i utrzymanie w pionie przy niskich

> prędkościach, przechodzisz do podgrupy i tą podgrupę definiujesz jako trudną i ten wycinek

> obrazu, uznajesz za całość (patrz wyżej, gdzie twierdzisz, że zachowanie 2oo na parkingu, to

> nie o to chodzi i to nie jest trudność).

Parkowanie, wyprowadzanie z garażu i stanie z kumplami na parkingu to nie jest jazda, która ma wpływ na bezpieczeństwo. Bezpieczeństwo w aspekcie szkoleń to jedno, a trudność jazdy na danym typie jednośladu to drugie.

> troche mi sie to nie klei.

Mnie się wszystko klei. biglaugh.gif

> nie czytasz ze zrozumieniem.

To jest nas dwóch.

> jak dasz - nic się nie zmieni, będąchcieli więcej.

Skąd masz takie dziwne teorie? I dlaczego segregujesz na my i oni? Chcą? Trzeba umożliwić. To jest właśnie wolność.

> to męczenie to proces constant.

Znalazłeś sobie jakiegoś wroga ludu czy co?

> i w takim wypadku nie ma sensu dawać, bo nic to nie zmienia. a jęczenie pozostaje zawsze

Zmień dawać na dawać możliwość. Dawanie rozumiane w lewicowym znaczeniu demoralizuje i niszczy.

> transport prywatny to luksus.

Komuch z Albanii no! klotnia.gif

> jak podejdziesz tak do definicji, to akcyza jest sensowna.

Akcyza sensowna jest na alkohol i wszystkie jarajki i wciągajki.

Akcyzowanie paliwa, dzięki któremu chłop na wsi dostanie szybciej zimną coca-colę to paranoja.

> z jednej strony piszesz o mordowaniu silnika, a z drugiej każesz ludziom wsiadać na pierdzipedy

Rekompensatą za mordowanie silnika gazem powinien być brak akcyzy. Powinno być więcej aut na gaz bo szybciej pójdą na złom i sprzeda się nowych więcej.

A pierdzipedy wciskam bo są doskonałe do jazdy, parkowania i utrzymania.

> taki kraj. obsługa długu krajowego, to nie jest przedmiot tej dyskusji

Nie jest, gospodarcze bullshity sobie darujmy.

> precz z rowerami z ulic

Przekonujmy się...

> Autor nieznany (być może prof czegoś): "Piana z białek jest dobra, jak nie odpada od miski". Ja

> uważam, że to prawda

Karol Okrasa? hahaha.gif

Doceń, że mogłeś sam sobie zadecydować o wyborze auta. Doceń, że nikt Cię nie posyłał na kurs obowiązkowy jazdy E38 z racji jej anormalnej szerokości. Doceń, że nie mam prawnych podstaw, żeby Cię wsadzić do ciupy za propagowanie moto-szkodników (Fiat 500), które są gorsze niż napalony, pryszczaty. Ciesz się tym i daj wybierać i decydować innym.

Pozdrawiam. smile.gif

Napisano

Ja juz dpuscilem

nie dojdziemy do wspolnego mianownika, bo kolega zupelnie inaczej patrzy na to a realia sa niestety inne.

Wystarczy poczytac fora motocyklowe

wink.gif

Napisano

> nie dojdziemy do wspolnego mianownika, bo kolega zupelnie inaczej patrzy na to

Ale my mamy wspólny mianownik. Jest nim bezpieczeństwo i chęć aby kierujący mieli jak najlepsze umiejętności jazdy.

Idea "125 na B" to nie jest "niech ludzie mają trochę frajdy i jadą na ryby jednośladem". Każdemu mieszkańcowi dużego miasta zależy na tym, żeby skłonić ludzi do zamiany 4 kółek na 2. Żeby ich skłonić do tego, trzeba pozwolić, umożliwić, ułatwić, pomóc, a nie wymagać poświęcania czasu i kosztów. Jeśli będziesz coś narzucał, odstraszy to ludzi i pozostaną w samochodach. Czy ja patrzę inaczej? Czy to nie jest proste?

I druga sprawa: Pojedynek obowiązku z dobrowolnością na jakość. Jeśli ktoś będzie MUSIAŁ do Ciebie przyjść na szkolenie, nie będziesz miał ciśnienia na zaprezentowanie "top skills". Jeśli nie będzie musiał, Ty go zachęcisz swoim profesjonalizmem, wzorowym podejściem i wartościową wiedzą, a on poleci Ciebie swoim znajomym. I tak w prosty sposób jakość szkolenia wzrośnie.

Można to porównać do ubezpieczenia. OC jest obowiązkowe i wybiera się najtańsze. Nieważne jak przebiega likwidacja szkody. AC jest dobrowolne i tu już szukamy sprawdzonych, renomowanych, dobrze podchodzących do klienta TU.

Uwierz tylko w jedno i będzie zgoda. Obowiązek = niska jakość. Dobrowolność = wysoka jakość. Całe życie tego dowodzi.

Pozdrawiam.

Napisano

> Ale my mamy wspólny mianownik. Jest nim bezpieczeństwo i chęć aby kierujący mieli jak najlepsze umiejętności jazdy.

Owszem, ale lajf rzadzi sie innymi prawami.

> Jeśli będziesz coś narzucał, odstraszy to ludzi

Sorry ale zaden Argument

> Jeśli ktoś będzie MUSIAŁ do Ciebie przyjść na szkolenie, nie będziesz miał ciśnienia na zaprezentowanie "top skills". Jeśli nie

> będzie musiał, Ty go zachęcisz swoim profesjonalizmem, wzorowym podejściem i wartościową wiedzą, a on poleci Ciebie swoim znajomym.

Przychodza od dawna i jakos nie mam cisnienia, zreszta zaden profesjonalista go niema.

> Uwierz tylko w jedno i będzie zgoda. Obowiązek = niska jakość. Dobrowolność = wysoka jakość.

Tu zgodze sie z Toba calkowicie, tyle, ze to co propagujesz to Utopia ktora niestyty nie dziala w PL

Jezeli przy dzisiejszych kosztach utzrymania zarobki wzrosna 4 - 5 krotnie to moze czesc pozwoli sobie na ta extrawagancje.

Pozdrawiam.

wink.gif

Napisano

> Nie. Polska to nie Indie. Kultura jazdy i bezpieczeństwo to liga mistrzów.

> Biedne ofiary, biedne białe, perłowe lakiery drzwi...

> Robisz ofiary z kierowców samochodów, ludzi, którzy są chronieni na maxa, mają komfort, ciszę,

> muzyczkę z mp3, klimatyzację i największy ich problem to lakier na drzwiach. No daj spokój.

> Wyszkoleni kierowcy kat. B robią dużo większe spustoszenie i mają na swoim sumieniu więcej

> ofiar.

tak. robię ofiary, bo Ci ludzie są przepuszczeni przez system dla swojego i innych dobra (system rozumiem badania techniczne, kontrole, ubezpieczenia, fundusz gwarancyjny i szkolenia). i jak mam problem z kierowcą, to wszystko idzie z ubezpieczalni...jest naprawiane maksymalnie sprawnie... a w przypadku pierdzikółek i rowerów: nie mam osobiście czasu na użeranie się z gówniarzerią, ktora z własnej głupoty mi wjedzie w drzwi... bo nie zdążyli się DOBROWOLNIE przeszkolić, ale teraz już na pewno pójdą, bo dotarło... oczywiście przeprosi, ale ja stracę czas.

> Tego powinien chcieć uniknąć każdy kierujący. I chce!

guzik... przejedź się przez jakąś wies oddaloną od DK. i zobacz czym, i jak jezdzą "kierowcy".

> Zawsze coś...a badają umiejętność patrzenia w lusterka?

nie. od tego jest kurs.

> Wg pomysłodawcy te 3 lata mają dać tą umiejętność.

3 lata leżenia papierka w szufladzie i zbierania na motorynkę... prawko jak wino - im dłużej masz, tym lepsze smile.gif

> Nie. Niektórzy powinni się szkolić PONAD obowiązkowy zakres.

miałem w rodzinie 3 instruktorów... i z całą stanowczością na podstawie ich opowieści twierdzę, żę niektórzy nie powinni jeździć. nigdy.

> Z Twoją miłością do regulacji to Ty chyba Gowina nie lubisz...

ja nie lubie regulacji ogólnie. nie mam też nic przeciwko 125 na kat. B. odnoszę się do dobrowolności szkoleń, którą Ty reprezentujesz... imho to głupota, bo jak ktoś nie ma 300 PLN na kask (wielu motocyklistów, skuterzystów świeżych), to nie pójdzie się doszkalać za 3-5 razy tyle.

> Jasne, ja sobie wymyśliłem. Nie chcesz zrozumieć co znaczy dobra jazda i wciskasz mi wydumki.

wiem co znaczy dobra jazda. poprostu nie zgadzam się co do skali trudności i hierarchii między moto/rower, który starasz się wmówić.

> Nie w ruchu miejskim.

w ruchu miejskim jest nadal łatwiejsza niż czymkolwiek zmechanizowanym.

> Skąd masz takie dziwne teorie? I dlaczego segregujesz na my i oni? Chcą? Trzeba umożliwić. To jest

> właśnie wolność.

historia to pokazuje. poza tym była promocja 3 za 2 w sklepie z teoriami online.

> Znalazłeś sobie jakiegoś wroga ludu czy co?

nie. to że nie lubię części rowerzystów nie znaczy że to wróg wink.gif

> Zmień dawać na dawać możliwość. Dawanie rozumiane w lewicowym znaczeniu demoralizuje i niszczy.

keczup. pomidor smile.gif

> Komuch z Albanii no!

> Akcyza sensowna jest na alkohol i wszystkie jarajki i wciągajki.

> Akcyzowanie paliwa, dzięki któremu chłop na wsi dostanie szybciej zimną coca-colę to paranoja.

no to kwestia systemowa. skoro Pb i ON ma akcyze, to LPG naturalnie tez ma. jesli likwidować akcyze (kolejna utopijna myśl) to we wszystkich tych elementach. ale żeśmy se pogadali, i guzik z tego wyniknie.

> Rekompensatą za mordowanie silnika gazem powinien być brak akcyzy. Powinno być więcej aut na gaz bo

> szybciej pójdą na złom i sprzeda się nowych więcej.

tak jest! i jednorożce pierdzące tęczą na każdym rondzie!

> Karol Okrasa?

> Doceń, że mogłeś sam sobie zadecydować o wyborze auta. Doceń, że nikt Cię nie posyłał na kurs

> obowiązkowy jazdy E38 z racji jej anormalnej szerokości.

ale E38 nie odbiega od pojęcia auta osobowego:) na ktory mam uprawnienia.

> Doceń, że nie mam prawnych podstaw,

> żeby Cię wsadzić do ciupy za propagowanie moto-szkodników (Fiat 500), które są gorsze niż

> napalony, pryszczaty. Ciesz się tym i daj wybierać i decydować innym.

ja daję każdemu wybierać co chce... komentuję tylko czasem głupotę tego wyboru.

> Pozdrawiam.

Pzdr.

Napisano

> Ja juz dpuscilem

spoko luz, my tak na każdym kąciku zawsze z kolegą smile.gif

> nie dojdziemy do wspolnego mianownika, bo kolega zupelnie inaczej patrzy na to a realia sa niestety

> inne.

kolega jest idealistą. takich też nam potrzeba smile.gif

> Wystarczy poczytac fora motocyklowe

no wlasnie smile.gif

Napisano

> Owszem, ale lajf rzadzi sie innymi prawami.

Rozumiem, ale może czas powodzić lajf za nos i nie dać się mu?

> Sorry ale zaden Argument

Żaden argument w aspekcie bezpieczeństwa, ale w aspekcie luzu na drodze już tak.

> Przychodza od dawna i jakos nie mam cisnienia, zreszta zaden profesjonalista go niema.

To sam oceń czy to dobrze czy źle.

> Tu zgodze sie z Toba calkowicie, tyle, ze to co propagujesz to Utopia ktora niestyty nie dziala w

> PL

Myślę, że pomysłodawców i głosujących w sejmie mam po swojej stronie. A rzadko cieszę się ze zmian w prawie.

> Jezeli przy dzisiejszych kosztach utzrymania zarobki wzrosna 4 - 5 krotnie to moze czesc pozwoli

> sobie na ta extrawagancje.

Zarobki nigdy nie wzrosną jeśli władza będzie tworzyć monopol na pozwalanie ludziom robić cokolwiek.

Ale cóż. Pozostaje nam po prostu czekać i obserwować jaki wpływ na nasze moto - życie będą miały 125-ki na B. Myślę, że wtedy będzie to rozstrzygające.

Pozdrawiam i dziękuję za dyskusję.

Napisano

> tak. robię ofiary, bo Ci ludzie są przepuszczeni przez system dla swojego i innych dobra (system

> rozumiem badania techniczne, kontrole, ubezpieczenia, fundusz gwarancyjny i szkolenia). i jak

> mam problem z kierowcą, to wszystko idzie z ubezpieczalni...jest naprawiane maksymalnie

> sprawnie... a w przypadku pierdzikółek i rowerów: nie mam osobiście czasu na użeranie się z

> gówniarzerią, ktora z własnej głupoty mi wjedzie w drzwi... bo nie zdążyli się DOBROWOLNIE

> przeszkolić, ale teraz już na pewno pójdą, bo dotarło... oczywiście przeprosi, ale ja stracę

> czas.

No to powiem Ci, że Twój czas i Twoje drzwi są warte poświęcenia, żeby wytworzyć w ludziach odpowiedzialność za swoje czyny, umiejętności i plany. Poza tym pierdziółki mają OC. A system się nie sprawdza.

> guzik... przejedź się przez jakąś wies oddaloną od DK. i zobacz czym, i jak jezdzą "kierowcy".

125-ki mają się pojawić w dużych, zakorkowanych miastach jak Warszawa, Kraków, Wrocław, Poznań, Łódź. Co ma wieś oddalona od DK do rzeczy. Tam jeżdżą jak chcą i po czym chcą i żaden zakaz/nakaz nie ma znaczenia.

> nie. od tego jest kurs.

Kurs...ten wszystkomający kurs. wink.gif

> 3 lata leżenia papierka w szufladzie i zbierania na motorynkę... prawko jak wino - im dłużej masz,

> tym lepsze

Bywa, że między 18-tym, a 21-ym rokiem życia coś się w głowie przestawia. Bywa też, że na plus.

> miałem w rodzinie 3 instruktorów... i z całą stanowczością na podstawie ich opowieści twierdzę, żę

> niektórzy nie powinni jeździć. nigdy.

O tym powinni decydować członkowie rodziny, przyjaciele, znajomi z pracy, osoby bliskie i życzliwe. Bo jakoś ten obowiązkowy system nie potrafi tych ludzi wyeliminować. System, który przez swoją obowiązkowość, swoje pieczątki, zdjęcia, poważne druki usprawiedliwia zagrożenia, legalizuje zagrożenia i znieczula nas na zagrożenia.

> ja nie lubie regulacji ogólnie.

Ciężko w to uwierzyć.

> nie mam też nic przeciwko 125 na kat. B. odnoszę się do

> dobrowolności szkoleń, którą Ty reprezentujesz...

Nie tylko ja, ale również ustawodawca.

> imho to głupota, bo jak ktoś nie ma 300 PLN

> na kask (wielu motocyklistów, skuterzystów świeżych)

Zakładanie, że ktoś nie ma na kask jest dla mnie dziwne i nie wiem co ma na celu. Jak nie ma to nie ma kasku, proste.

> to nie pójdzie się doszkalać za 3-5 razy tyle.

Ale dlaczego tak zakładasz? Skąd wiesz co zrobi i dlaczego obca osoba? To jej wybór, jej odpowiedzialność, a Ty możesz doradzić z doświadczenia takim osobom z własnego podwórka. Zaglądasz innym do portfela czy ma 300 zł, czy może 1000 zł. To ich kasa, ich wybór.

Wg Twojej filozofii to prawa wyborcze powinna otrzymać osoba po obowiązkowym kursie z politologii, ekonomii, historii Europy itp. Bo inaczej nawalone głupki ze wsi idące na wybory w niedzielę głosują na obiecujących wszystko cwaniaków, a ci wszystko nam zabierają zamiast dawać.

> wiem co znaczy dobra jazda. poprostu nie zgadzam się co do skali trudności i hierarchii między

> moto/rower, który starasz się wmówić.

Motocykl jest trudny. Skuter 125 jest łatwy. Rower jest trudny. Upraszczając dlaczego: Motocykl jest szybszy niż potok pojazdów. Skuter 125 wpisuje się w prędkość ruchu potoku. Rower jest zbyt wolny w stos. do potoku.

Już Ci nie będę wmawiał. Tak jest i koniec, nie ma sensu dłużej się spierać. Zróbmy pojedynek na to kto więcej przejechał tego typu pojazdami i ten będzie miał rację. biglaugh.gif

> w ruchu miejskim jest nadal łatwiejsza niż czymkolwiek zmechanizowanym.

W życiu!

> historia to pokazuje.

Historia nic nie pokazuje bo historię tworzymy my.

> poza tym była promocja 3 za 2 w sklepie z teoriami online.

Taka jakość jaka cena...

> nie. to że nie lubię części rowerzystów nie znaczy że to wróg

My wiemy to samo, myślimy to samo. Tylko Ty mówisz "marudząca mniejszość", a ja "jazda na rowerze jest za trudna, żeby nie budziła niechęci u innych". To samo nazywamy inaczej. Ty szukasz "ich - złych", a ja współczuję i zastanawiam się dlaczego. To już kwestię rowerów mam wykrystalizowaną.

> no to kwestia systemowa. skoro Pb i ON ma akcyze, to LPG naturalnie tez ma.

Właśnie nie jest to naturalnie. LPG jest paliwem ALTERNATYWNYM. Ma milion wad i jedną zaletę, którą akcyza kurczy.

A jaką, największą zaletę ma skuter 125? Nie ma sensu zakładać gazu. zlosnik.gif

> jesli likwidować akcyze

> (kolejna utopijna myśl) to we wszystkich tych elementach.

W sumie masz rację...

> ale żeśmy se pogadali, i guzik z tego wyniknie.

No jak? Ja zakładam LPG, a Ty kupujesz skuter 125. hehe.gif

> ale E38 nie odbiega od pojęcia auta osobowego:)

Odbiega...jakbyś chciał z E38 zrobić drezynę to się nawet na ruskie tory nie zmieści. biglaugh.gif

> na ktory mam uprawnienia.

A czym jeździłeś na kursie?

> ja daję każdemu wybierać co chce... komentuję tylko czasem głupotę tego wyboru.

Komentarze mile widziane, ale ja drżę o dalszą chęć liberalizacji prawa przez naszą władzę gdy słyszę, że oni mogą się tym zniechęcić. Liberalne prawo to mądrość, pieniądze, pracowitość, długie życie, pasja, szanse, możliwości. Zakazy i nakazy to moralna degradacja, brak ambicji, brak marzeń, wirtualizacja przyszłości, nakreślanie wyraźnych, kłujących różnic między ludźmi.

Pozdrawiam.

Napisano

> No to powiem Ci, że Twój czas i Twoje drzwi są warte poświęcenia, żeby wytworzyć w ludziach

> odpowiedzialność za swoje czyny, umiejętności i plany. Poza tym pierdziółki mają OC. A system

> się nie sprawdza.

nie są smile.gif

> 125-ki mają się pojawić w dużych, zakorkowanych miastach jak Warszawa, Kraków, Wrocław, Poznań,

> Łódź. Co ma wieś oddalona od DK do rzeczy. Tam jeżdżą jak chcą i po czym chcą i żaden

> zakaz/nakaz nie ma znaczenia.

to był tylko argument pokazujący absurd liberalizacji.

> O tym powinni decydować członkowie rodziny, przyjaciele, znajomi z pracy, osoby bliskie i życzliwe.

> Bo jakoś ten obowiązkowy system nie potrafi tych ludzi wyeliminować. System, który przez swoją

> obowiązkowość, swoje pieczątki, zdjęcia, poważne druki usprawiedliwia zagrożenia, legalizuje

> zagrożenia i znieczula nas na zagrożenia.

ale rodzina nie ma jak wyeliminować takiego agenta, bo nie jezdzi z nim na kursie i nie widzi totalny brak polotu.

> Ciężko w to uwierzyć.

> Nie tylko ja, ale również ustawodawca.

ustawodawca robi to tylko pod wybory. dał okruszek... coby odwrócić uwagę na moment.

> Zakładanie, że ktoś nie ma na kask jest dla mnie dziwne i nie wiem co ma na celu. Jak nie ma to nie

> ma kasku, proste.

co ma na celu? obrazuje potencjalnego kierowcę jendośladu. który jest tańszy i bardziej szpanerski niż samochód. i często jak widać po forach, jest 5 tysi na motocykl, ale nie ma już ani grosza na strój. to gdzie kasa na kurs? dobrowolny?

> Ale dlaczego tak zakładasz? Skąd wiesz co zrobi i dlaczego obca osoba? To jej wybór, jej

> odpowiedzialność, a Ty możesz doradzić z doświadczenia takim osobom z własnego podwórka.

> Zaglądasz innym do portfela czy ma 300 zł, czy może 1000 zł. To ich kasa, ich wybór.

ich kasa, i ten wybór NIE PÓJDZIE na doszkalanie w większości przypadków.

> Wg Twojej filozofii to prawa wyborcze powinna otrzymać osoba po obowiązkowym kursie z politologii,

> ekonomii, historii Europy itp. Bo inaczej nawalone głupki ze wsi idące na wybory w niedzielę

> głosują na obiecujących wszystko cwaniaków, a ci wszystko nam zabierają zamiast dawać.

równe prawa wyborcze to absurd. demokracja to absurd. to co opisałeś powyżej to podstawa technokracji. nie jestem zwolennikiem żadnego, ale to drugie jest lepsze niż to 1.

> Motocykl jest trudny. Skuter 125 jest łatwy. Rower jest trudny. Upraszczając dlaczego: Motocykl

> jest szybszy niż potok pojazdów. Skuter 125 wpisuje się w prędkość ruchu potoku. Rower jest

> zbyt wolny w stos. do potoku.

ale rower może jechać poza potokiem - po chodniku.

> Już Ci nie będę wmawiał. Tak jest i koniec, nie ma sensu dłużej się spierać. Zróbmy pojedynek na to

> kto więcej przejechał tego typu pojazdami i ten będzie miał rację.

super, argument typu: mój tata skopie tyłek Twojemu.

> W życiu!

> Historia nic nie pokazuje bo historię tworzymy my.

jedno drugiemu nie przeczy. a więcej jest tego co już istnieje, niż tego co my stworzymy smile.gif

> My wiemy to samo, myślimy to samo. Tylko Ty mówisz "marudząca mniejszość", a ja "jazda na rowerze

> jest za trudna, żeby nie budziła niechęci u innych". To samo nazywamy inaczej. Ty szukasz "ich

> - złych", a ja współczuję i zastanawiam się dlaczego. To już kwestię rowerów mam

> wykrystalizowaną.

ja też. na chodniki z nimi smile.gif

> Właśnie nie jest to naturalnie. LPG jest paliwem ALTERNATYWNYM. Ma milion wad i jedną zaletę, którą

> akcyza kurczy.

co z tego że alternatywnym? paliwo. popularne. robi to co Pb i ON - zasila budżet.

> A jaką, największą zaletę ma skuter 125? Nie ma sensu zakładać gazu.

> W sumie masz rację...

> No jak? Ja zakładam LPG, a Ty kupujesz skuter 125.

neeeee. nie podoba mi się ta pojemność.

> Odbiega...jakbyś chciał z E38 zrobić drezynę to się nawet na ruskie tory nie zmieści.

aha. a rower nie pasuje na tory tramwajowe. odbiega od pojazdu drogowego smile.gif

> A czym jeździłeś na kursie?

punto smile.gif

rozumiem do czego zmierzasz... w takim razie, kurs na kartę rowerową powinien być poprzedzony jazdami najpierw na 125tce, potem dopiero rower, bo mega trudny jest.

> Komentarze mile widziane, ale ja drżę o dalszą chęć liberalizacji prawa przez naszą władzę gdy

> słyszę, że oni mogą się tym zniechęcić. Liberalne prawo to mądrość, pieniądze, pracowitość,

> długie życie, pasja, szanse, możliwości. Zakazy i nakazy to moralna degradacja, brak ambicji,

> brak marzeń, wirtualizacja przyszłości, nakreślanie wyraźnych, kłujących różnic między ludźmi.

ech, argumentacja: z jednej strony demonizacja, z drugiej utopia smile.gif

> Pozdrawiam.

Pzdr

Napisano

> to był tylko argument pokazujący absurd liberalizacji.

Jeśli coś jest powszechnie akceptowane, musi być legalne. Im bardziej jednolite, zgodne i mądre społeczności tym więcej winno być liberalizacji.

> ale rodzina nie ma jak wyeliminować takiego agenta, bo nie jezdzi z nim na kursie i nie widzi

> totalny brak polotu.

Jeśli nie ma jak, trudno. System na pewno tego nie zrobi, a rodzina przynajmniej ma szanse.

> ustawodawca robi to tylko pod wybory

Każde(!) działanie władzy jest pod wybory. Liczy się efekt...

> dał okruszek... coby odwrócić uwagę na moment.

I brawo.

> co ma na celu? obrazuje potencjalnego kierowcę jendośladu. który jest tańszy i bardziej szpanerski

> niż samochód. i często jak widać po forach, jest 5 tysi na motocykl, ale nie ma już ani grosza

> na strój. to gdzie kasa na kurs? dobrowolny?

Dlatego mówię, że Twój potencjalny kierowca jednośladu to klient, dla którego MINIMUM to 600 w biegach. Skuter 125 jest dla innej rasy. wink.gif Ty piszesz o młodych, gniewnych, a ja o posiwiałych tatuśkach.

> ich kasa, i ten wybór NIE PÓJDZIE na doszkalanie w większości przypadków.

To będzie ich strata, ale ich prawo do samodzielnego wyboru to najważniejsza składowa wolności człowieka.

> równe prawa wyborcze to absurd. demokracja to absurd. to co opisałeś powyżej to podstawa

> technokracji. nie jestem zwolennikiem żadnego, ale to drugie jest lepsze niż to 1.

Jak tak to w porządku. Rozumiem Twoje podejście i znajdę na nie tuzin argumentów. Jednak dopóki nie będzie takiego systemu wyborów władz, nie będę się zgadzał na regulowanie ludziom wszystkiego.

> ale rower może jechać poza potokiem - po chodniku.

Może, ale chodnik to też potok pieszych, dla którego rower jest...znów...za szybki. Rower nigdzie nie pasuje. Tylko na ścieżkę, która jest tylko dla rowerów. Rower do niczego się nie dostosuje. Trzeba całe otoczenie dostosować do rowerów. Stąd Twoje antypatie i stąd moje "rowerowe trudności".

> super, argument typu: mój tata skopie tyłek Twojemu.

hehe.gif Staram się Ciebie przekonać na wszystkie sposoby.

> jedno drugiemu nie przeczy. a więcej jest tego co już istnieje, niż tego co my stworzymy

A kto to stworzył co istnieje? My!

> ja też. na chodniki z nimi

Jako pieszy protestuję. Rowery na ścieżki! Na ulicę zapraszam tylko rowerzystów przez duże "R". Rower akceptowany na chodniku to dziecięcy...z bocznymi kółkami.

> co z tego że alternatywnym?

Kiedyś LPG nie było oakcyzowane. Akcyza się pojawiła gdy się rozpowszechniało. To coś jak sprzedawanie litra wody za 100 zł podczas powodzi.

> paliwo. popularne. robi to co Pb i ON - zasila budżet.

Zasilać budżet może Pb i ON, LPG killuje silnik i za to powinno być akcyza free. Płacić podatek od czegoś co niszczy Twój silnik, za który zapłaciłeś swoją pracą + akcyza! Chore!

> neeeee. nie podoba mi się ta pojemność.

Dokleisz sobie zero - 1250. biglaugh.gif

> a rower nie pasuje na tory tramwajowe. odbiega od pojazdu drogowego

Rower to pojazd ścieżkowy. Z rowerami jest jak z Maluchami. Tylko kierowca może sprawić, że na drodze nie przeszkadza. hehe.gif

> punto

No to możesz jeździć do klasy B włącznie. Na Megane powinieneś mieć dodatkowy kurs. Ja jeździłem PF126p i Polonezem. Czyli A4 mogę. 270751858-jezyk.gif

> rozumiem do czego zmierzasz... w takim razie, kurs na kartę rowerową powinien być poprzedzony

> jazdami najpierw na 125tce, potem dopiero rower, bo mega trudny jest.

100% zgody.

> ech, argumentacja: z jednej strony demonizacja, z drugiej utopia

Długie dzieciństwo przeżyłem w socjaliźmie. Jestem skażony jak teren przyczarnobylski. Całe młode życie marzyłem o liberalnym świecie, własności prywatnej, mówieniu tego co chcę bez mitu, że milicja przyjedzie i zabierze rodziców jak coś "złego" w szkole powiem. Przez lata rodacy wybierali chorągiewką. Ty mi dasz milion. Nie dałeś. To ty mi dasz dwa. Nie dałeś? To ty mi jednak dasz. Doczekałem się, że ludzie dojrzeli, są liberałowie. Znaczy kiedyś byli...

Więc nie mów mi o utopii i demonizacji. Nie mów, że ludzie są wciąż tak głupi, żeby ledwie po jednym pokoleniu znów wszystko pod książeczkę, pod linijkę, pod pieczątkę. Oczywiście widzę pestkę od wiśni, a mówię, że to tort, ale tak ma być...i będzie...i ten przykład tego przepisu, że coś się ludziom pozwala daje mega kopa do poczucia dumy i radości. A czerwonym pieczątkowcom kij w szprychy. zlosnik.gif

Pozdrawiam.

  • 3 tygodnie później...
Napisano

> A w drugim zrobiło się jeszcze ciekawiej:

> http://www.swiatmotocykli.pl/Motocykle/1...html#BoxMotoTxt

Jestem za waytogo.gif

a to mnie rozbawiło:

Witold Gintowt-Dziewałtowski, zapytany, dlaczego zezwolić na jazdę tylko motocyklami z automatyczną skrzynią biegów, odpowiedział m.in.:

Quote:

Ja ze swojego doświadczenia powiem - mówiłem to już panu senatorowi - że jeszcze nie spotkałem ani jednego motocyklisty, który jeździłby zgodnie z przepisami ruchu drogowego. Dlatego też wszystkie ograniczenia, które mamy zamiar stosować w ruchu pojazdów jednośladowych, są w moim przekonaniu pożądane.


zlosnik.gif

Napisano

Szkoda, że zawdzięczamy zgłoszenie poprawki o wykreśleniu automatycznej skrzyni biegów tylko jednemu senatorowi, a nie grupie.

Trzymam kciuki za dalszy, pozytywny proces legislacyjny ok.gif

  • 3 tygodnie później...
Napisano

...bo google pokazuje tylko artykuły z kwietnia i maja, kiedy to przepis wrócił do poprawek z powodu tego zapisu o automatycznych skrzyniach biegów. Przeszło i uprawomocniło się, czy cały pomysł upadł w diabły ? crazy.gif

Napisano

zaakceptował Sejm, Senat, teraz wróciło z poprawkami do Sejmu

na dzisiaj jest planowane czytanie i miejmy nadzieję przyjecie (pkt 31 porzadku obrad):

Sprawozdanie Komisji Infrastruktury o uchwale Senatu w sprawie ustawy o zmianie ustawy o kierujących pojazdami (druki nr 2469 i 2478) -3-minutowe oświadczenia w imieniu klubów i koła

- sprawozdawca poseł Leszek Aleksandrzak.

więc krótko podsumowując, jeszcze nie

Po Sejmie i Senacie jeszcze prezydent ma 25 dnia na podpisanie, a później 30 dni ana uprawomocnienie

Napisano

> zaakceptował Sejm, Senat, teraz wróciło z poprawkami do Sejmu

> na dzisiaj jest planowane czytanie i miejmy nadzieję przyjecie (pkt 31 porzadku obrad):

> Sprawozdanie Komisji Infrastruktury o uchwale Senatu w sprawie ustawy o zmianie ustawy o

> kierujących pojazdami (druki nr 2469 i 2478) -3-minutowe oświadczenia w imieniu klubów i koła

> - sprawozdawca poseł Leszek Aleksandrzak.

> więc krótko podsumowując, jeszcze nie

> Po Sejmie i Senacie jeszcze prezydent ma 25 dnia na podpisanie, a później 30 dni ana

> uprawomocnienie

....dobra, nie wytrzymie - w weekend kupuje Burgmana 125ccm. zanim cena podskoczy :-P

Napisano

> ....dobra, nie wytrzymie - w weekend kupuje Burgmana 125ccm. zanim cena podskoczy :-P

Kupuj ale wstrzymaj się z jazdą bo przepis jeszcze nie wszedł w życie 20.GIFok.gif

Napisano

> Kupuj ale wstrzymaj się z jazdą bo przepis jeszcze nie wszedł w życie

3 lata śmigam, jeszcze mnie nie zatrzymali, a codziennie mijam przynajmniej 2 punkty trzeźwego poranka ;-) piwo.gif

Napisano

ja już kupiłem smile.gif

i zaczęła się jazda z dreszczykiem smile.gif

Napisano

> 3 lata śmigam, jeszcze mnie nie zatrzymali, a codziennie mijam przynajmniej 2 punkty trzeźwego

> poranka ;-)

Gorzej, jak bedziesz mial jakas przygode na drodze, wtedy moze Cie to duzo kosztowac i nie wyplacisz sie do konca zycia.

Napisano

> ja już kupiłem

> i zaczęła się jazda z dreszczykiem

Właśnie Burgmana czy inne jeździdło ? Jakie wrażenia. ? Za 17tyś. nie ma chyba nic fajniejszego ....

Napisano

kupiłem na razie Kymco DownTown

według ,nie jest niezłe, napewno jest różnica do 50cm smile.gif

jak na razie jeżdżę i jestem zadowolony, aczkolwiek już widzę parę rzeczy, które muszę dokupić

Napisano

Dobra ludzie! Za ok 60 dni będzie można już jeździć w pełni legalnie 125-tkami yay.gif

jakiś tekst

20.GIFzlosnik.gifhehe.gifok.gif

Napisano

> Dobra ludzie! Za ok 60 dni będzie można już jeździć w pełni legalnie 125-tkami

> jakiś tekst

Fajnie, to czas poszukać czegoś dla dziewczyny smile.gif

Napisano

> Fajnie, to czas poszukać czegoś dla dziewczyny

Kupuj waytogo.gif Tylko uważaj, bo ceny mogą zacząć iść w górę spineyes.gif Ja w połowie sierpnia umawiam się na montaż 125tki w moim mopliku grinser006.gifhehe.giffood.gifyay.gifhehe.gifok.gif

Napisano

już na rynku jest mała posucha

pytałem na ostatnim bazarze motocyklowym, to handlarze mówili, że nie zdążyli z przyczepy ściągnąć a już się klient trafiał

Napisano

> Kupuj Tylko uważaj, bo ceny mogą zacząć iść w górę

Właśnie już to zauważyłem od jakiegoś czasu.

> Ja w połowie sierpnia umawiam się na montaż

> 125tki w moim mopliku

A jak to wygląda jeśli chodzi o kwestię formalną ?

Napisano

> Właśnie już to zauważyłem od jakiegoś czasu.

> A jak to wygląda jeśli chodzi o kwestię formalną ?

Wpis do dowodu rejestracyjnego o zmianie klasyfikacji pojazdu, aneks na polisie i chyba wizyta u diagnosty. Ale to muszę jeszcze potwierdzić. ok.gif

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.