Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Trzymanie szlifierki kątowej/flexa...

Featured Replies

Napisano

Znalazłem taki artykuł podlinkowany na jednym z forum. Powiem szczerze że jestem w szoku jak ktoś pokazuje sposób "prawidłowego trzymania szlifierki (kierunek obrotów). Jak wy używacie tego narzędzia ?

No i oczywiście link KLIK

Napisano

ale co Ci nie pasuje? chcesz sobie powypalać dziury w ubraniu i butach?

Napisano
  • Autor

> ale co Ci nie pasuje? chcesz sobie powypalać dziury w ubraniu i butach?

A wiesz co się dzieje w momencie zablokowania/przyblokowania tarczy czy nie jesteś tego jeszcze świadomy ??

Co do iskier lecących na ubrania, po pierwsze wypadało by stosować odpowiednią odzież, dwa ustawiać prawidłowo osłonę a trzy rzecz najważniejsza mieś okulary/przyłbice wink.gif

Napisano

> Jak wy używacie tego narzędzia ?

"zalezy w ktorej rece trzymam papierosa." grinser006.gif

Napisano

> Jak wy używacie tego narzędzia ?

Jestem leworęczny to w lewej ręce trzymam i iskry sypią się na mnie. Jakoś mi to nie przeszkadza.

Napisano

> Znalazłem taki artykuł podlinkowany na jednym z forum. Powiem szczerze że jestem w szoku jak ktoś

> pokazuje sposób "prawidłowego trzymania szlifierki (kierunek obrotów). Jak wy używacie tego

> narzędzia ?

>

zwykle używam do przecięcia upartej śruby, itp. w zabytku, więc pozycja i trzymanie jest raczej sytuacyjne, jednak zawsze tak się wiję grinser006.gif żeby iskry nie waliły mi w twarz zlosnik.gif

Napisano

facepalm%5B1%5D.gif, ciekawe czy piłę łańcuchową też tak trzyma.

Przy takim położeniu - i zmiennym obciążeniu - szlifierka będzie miała tendencję do "podwinięcia się" i popchnięcia operatora, sypnięcia iskrami po twarzy, a nawet zranienia nogi.

Zdarza mi się (bardzo rzadko) trzymać szlifierkę w ten sposób i jest to, imho, bardzo niekomfortowe i niebezpieczne.

Przy tym "nieprawidłowym" położeniu, stoję z boku i iskry mnie nie trafiają. A najgorsza rzecz jaka może się zdarzyć to wyrwanie narzędzia z ręki. Ale wtedy maszyna jest odrzucona od operatora, a nie leci na niego.

Napisano

> A wiesz co się dzieje w momencie zablokowania/przyblokowania tarczy czy nie jesteś tego jeszcze

> świadomy ??

Szlifierka idzie do przodu, pociąga operatora i jego ręce lądują w imadle lub ostrych rozgrzanych krawędziach ciętego elementu.

Przy cięciu pokazanym na obrazku szlifierka odpycha operatora w bezpieczne miejsce.

Dokręcając śruby też się powinno ciągnąć a nie pchać. Nie wszyscy o tym pamiętają lub nie wiedzą i lądują twarzą na obrabianym elemencie.

> Co do iskier lecących na ubrania, po pierwsze wypadało by stosować odpowiednią odzież, dwa ustawiać

> prawidłowo osłonę a trzy rzecz najważniejsza mieś okulary/przyłbice

Napisano

> , ciekawe czy piłę łańcuchową też tak trzyma.

Czyli piła lancuchowa nie mozna ciac gorna krawedzia prowadnicy ? bo odwrocic jej nie ma za bardzo jak. zlosnik.gif

Napisano

Więc według ciebie która metoda jest prawidłowa bo już się pogubiłem

fot czy fot 2

Napisano

Ja od zawsze tak tnę jak oni sugerują i nawet nie wyobrażam sobie cięcia po waszemu icon_eek.gif

Napisano

> Znalazłem taki artykuł podlinkowany na jednym z forum. Powiem szczerze że jestem w szoku jak ktoś

> pokazuje sposób "prawidłowego trzymania szlifierki (kierunek obrotów). Jak wy używacie tego

> narzędzia ?

> No i oczywiście link KLIK

Zawsze tnę "iskrami ma siebie". Z tym, że oslonę mam tak ustawioną, ze one lecą na ziemię, a także zawsze używam okularów.

Cięcie w drugą stronę mi nie odpowiada z trzech przyczyn:

- trudno zapanować nad tym, gdzie trafią iskry i mozna zrobić pozar,

- na ogół tnę na dworze, a tam czasem wieje. Nie zawsze można się ustawić z wiatrem, a wtedy iskry w twarz wracają,

- jestem w stanie znacznie mocniej utrzymać szlifierkę wyrywającą się ode mnie, niz do mnie. I przy wyrwaniu do siebie jest spore ryzyko jej obrócenia tak, że mozna dostać tarczą.

Napisano

> Szlifierka idzie do przodu, pociąga operatora i jego ręce lądują w imadle lub ostrych rozgrzanych

> krawędziach ciętego elementu.

> Przy cięciu pokazanym na obrazku szlifierka odpycha operatora w bezpieczne miejsce.

> Dokręcając śruby też się powinno ciągnąć a nie pchać. Nie wszyscy o tym pamiętają lub nie wiedzą i

> lądują twarzą na obrabianym elemencie.

> > prawidłowo osłonę a trzy rzecz najważniejsza mieś okulary/przyłbice

Nooooo... wiedziałem że coś napiszesz, bo jesteś fachurą od wszystkiego... ale w tym wypadku nie masz racji.

Chyba bardzo mało pracujesz kątówką, a tem filmik, też robił ktoś, kto nie ma zielonego pojęcia o pracy szlifierką.

Szlifierka czasem lubi "odbić" i jeżeli tniesz tak jak na filmie, możesz nią dostać w głowę, brzuch, itp.

Jeżeli szlifujesz inaczej niż na filmie, szlifierkę wyrywa ci do przodu. Może nawet wyrwać ci ją z rąk i nic się nie stanie. A żeby sobie ubrania nie popalić, to odpowiednio ustawiasz osłonę.

Napisano

Uff, nie jestem osamotniony. Tylko kilka razy próbowałem ciąć od siebie i to 115tką. Po kilku odbiciach juz tego nie robię, a 230tką bym się nie odważył próbować.

Kapotę zapaliłem tylko raz, 20 lat temu, gdy jeszcze mało kątówkami ciąłem i źle ustawiłem osłonę.

Poza tym jest jeszcze jeden detal - jezeli strzeli tarcza, to przy cięciu od siebe jej odłamki polecą wprost do góry, czyli w stronę twarzy, bo przeciez patrzysz na miejsce cięcia.

Napisano

> Nooooo... wiedziałem że coś napiszesz, bo jesteś fachurą od wszystkiego... ale w tym wypadku nie

> masz racji.

Cieszę się, że Cie nie zawiodłem. Tak, to prawda, jestem człowiekiem wielu profesji, wiele rzeczy robiłem i byłem świadkiem kilku wypadków przy pracy. Za każdym razem powodem była "rutyna" tych "co wiedzieli lepiej".

> Chyba bardzo mało pracujesz kątówką, a tem filmik, też robił ktoś, kto nie ma zielonego pojęcia o

> pracy szlifierką.

> Szlifierka czasem lubi "odbić" i jeżeli tniesz tak jak na filmie, możesz nią dostać w głowę,

> brzuch, itp.

Czasem tak, zwykle w skutek błędnego prowadzenia. Ale występuje tu magiczne słowo "czasem", iskry natomiast sypią się za każdym razem i są bardziej niebezpieczne niż "odbicie".

> Jeżeli szlifujesz inaczej niż na filmie, szlifierkę wyrywa ci do przodu. Może nawet wyrwać ci ją z

> rąk i nic się nie stanie.

No chyba, że coś się stanie, a wtedy booooliiii

> A żeby sobie ubrania nie popalić, to odpowiednio ustawiasz osłonę.

Popatrz, a ja zakładałem skórzany fartuch, podobnie jak do spawania. Jest bardzo skuteczny, potrafią się do niego przekonać nawet stare wygi zaraz po zakończeniu "tańca indiańca" jak im czerwony kawałek metalu do buta wpada.

Ale ok, masz inne zdanie, wolno Ci.

Napisano

> Czyli piła lancuchowa nie mozna ciac gorna krawedzia prowadnicy ?

Oczywiście, że może. Ale trzeba mieć świadomość, że jak złapie np: gwóźdź, to może odbić i można dostać łańcuchem po głowie.

Napisano

> Ja od zawsze tak tnę jak oni sugerują i nawet nie wyobrażam sobie cięcia po waszemu

To spróbuj przecinać rury np taką DN 700 albo poprawiać fazę po pasowaniu rury gdy leżysz pod nią. Sprzęt Cię zabije

Napisano

> Czasem tak, zwykle w skutek błędnego prowadzenia. Ale występuje tu magiczne słowo "czasem", iskry

> natomiast sypią się za każdym razem i są bardziej niebezpieczne niż "odbicie".

Chyba nie wiesz o czym piszesz, przy pracach z rurami takie trzymanie szlifierki zrobi Ci krzywdę a sypiące się iskry są groźne jedynie dla ubrania. No chyba że panicznie się tego boisz ( iskry )... ale gdy leżysz pod rurą i nie masz jak podejść ze szlifirką to lepiej przyjąc iskry na twarz niż dostać tarczą odbijającej szlifierki gdy zblokuje tarcze.

Napisano
  • Autor

> , ciekawe czy piłę łańcuchową też tak trzyma.

właśnie też miałem o tym napisać hehe.gif

Napisano
  • Autor

> Uff, nie jestem osamotniony. Tylko kilka razy próbowałem ciąć od siebie i to 115tką. Po kilku

> odbiciach juz tego nie robię, a 230tką bym się nie odważył próbować.

Na szczęście ja też nie zlosnik.gif IMO dla mnie osobiście to logiczne ale jak widac ilu operatorów tyle podejść. Jednak wbrew pozorom to dość niebezpieczne narzedzie.

Jak dla mnie zawsze lepiej puścić urzadzenie i niech sobie "jedzie" gdzieś w ścienę itp. niż ma mi lecieć rozpędzona tarcza w stronę brzucha, nóg i nie daj boże mojego interesu hehe.gif

Napisano
  • Autor

> Czyli piła lancuchowa nie mozna ciac gorna krawedzia prowadnicy ? bo odwrocic jej nie ma za bardzo

> jak.

Można, można też nie mieć nogi jak się nie umie obsługiwać tym narzędziem wink.gif

Napisano

> Znalazłem taki artykuł podlinkowany na jednym z forum. Powiem szczerze że jestem w szoku jak ktoś

> pokazuje sposób "prawidłowego trzymania szlifierki (kierunek obrotów). Jak wy używacie tego

> narzędzia ?

> No i oczywiście link KLIK

Tylko cięcie "od sie", i generalnie 230 nie dotykam a 115 używam najczęściej jedną ręką. Wiole jak poleci do przodu niż we mnie palacz.gif, a kilka razy wyskoczyła mi z ręki. Ale tp było dawno temu jak przy racy używałem. Teraz sporadycznie i hobbystycznie

Napisano

> Chyba nie wiesz o czym piszesz, przy pracach z rurami takie trzymanie szlifierki zrobi Ci krzywdę a

> sypiące się iskry są groźne jedynie dla ubrania. No chyba że panicznie się tego boisz ( iskry

> )... ale gdy leżysz pod rurą i nie masz jak podejść ze szlifirką to lepiej przyjąc iskry na

> twarz niż dostać tarczą odbijającej szlifierki gdy zblokuje tarcze.

No fakt, nigdy nie ciąłem rury leżąc pod nią, nie jestem skazańcem

Napisano

> Znalazłem taki artykuł podlinkowany na jednym z forum. Powiem szczerze że jestem w szoku jak ktoś

> pokazuje sposób "prawidłowego trzymania szlifierki (kierunek obrotów). Jak wy używacie tego

> narzędzia ?

> No i oczywiście link KLIK

Tak jak w linku pokazują prawidłowe trzymanie.

Po pierwsze i najważniejsze nie stoi się bezpośrednio za maszyną tylko trzyma się ją przed sobą jakby bokiem. W taki ustawieniu w którąkolwiek stronę by się tarcza nie kręciła to jak maszyna wyrwie nie zrobi nikomu krzywdy bo trzymasz ją w rękach, pobujasz ja w rękach na boki i koniec zabawy.

Napisano

> Czyli piła lancuchowa nie mozna ciac gorna krawedzia prowadnicy ? bo odwrocic jej nie ma za bardzo

> jak.

oczywiscie ze tak czasem nawet inaczej nie utniesz o prowadnica by Ci sie zakleszyla, wracajac do tematu zawsze tne iskrami do siebie i nigdy ni mialem zlej przygody mimo ze zdazylo sie ze tarcza pekla, ciekawe jak by poleciala tarcza w taki sposob pewnie prosto w twarz

Napisano

> Znalazłem taki artykuł podlinkowany na jednym z forum. Powiem szczerze że jestem w szoku jak ktoś

> pokazuje sposób "prawidłowego trzymania szlifierki (kierunek obrotów). Jak wy używacie tego

> narzędzia ?

odwrotnie trzymam i nie widzę cięcia inaczej zlosnik.gif

a mało tego to trzymam ręce odwrotnie niż na tej 2 fotce, tzn prawa ręka przy tarczy a lewa na włączniku (jestem praworęczny smirk.gif )

Napisano

> No fakt, nigdy nie ciąłem rury leżąc pod nią, nie jestem skazańcem

Widocznie jesteś od małych średnic...

Napisano

> odwrotnie trzymam i nie widzę cięcia inaczej

> a mało tego to trzymam ręce odwrotnie niż na tej 2 fotce, tzn prawa ręka przy tarczy a lewa na

> włączniku (jestem praworęczny )

niech sobie autor porady potnie troche betonu moja AEG WSL 180 pierwszym sposobem. Zycze mu szczescia. Tne "do siebie", ale nie trzymam katowki odwrotnie, jak idiota na drugim zdjeciu. Trzyma sie tak i stoi tak, by byc za oslona, a wiec w tym wypadku prawa reka z przodu, lewa na obudowie z przyciskiem. Katowka wlasnym ciezarem ma sie dociskac do cietego materialu, gdy tarcza tnac ja od niego odpycha.

Moze jest inaczej w przypadku ciecia rurek i blach, ale w sumie nie probowalem.

Napisano

Wiesz co? Mam skórzany fartuch i go uzywam. Przy cięciu fleksem doskonale chroni przed iskrami na siebie.

Natomiast przy spawaniu wcale Cię nie uchroni od "tanca indiańca", bo jest za krótki. W tym wypadku decydujaca ochrona jest wyłożenie spodni na buty, a nie wpuszczanie ich w buty.

Napisano

Przy przecinaniu rur stalowych tak małych jak i dużych średnic od razu można zauważyć, która metoda jest lepsza.

Przy takim cięciu często zdarza się szarpnięcie spowodowane nawet minimalną zmianą kąta.

Szarpnięcie jest w miarę bezpieczne kiedy dzieje się "od operatora", bo łatwiej coś pociągnąć trzymając w dłoniach, niż odepchnąć, przy czym jeśli nie uda się odepchnąć sprzętu przy szarpnięciu, to może dojść do uszkodzenia tarczy, a wiadomo, co później.

Polecam spróbować przeciąć rurkę choćby 1/2 cala trzymając szlifierkę w jednej ręce.

Jestem pewny, że metodą z artykułu część osób zrobi sobie krzywdę, a na pewno żadnemu nie uda się bezproblemowo przeciąć rurki.

Napisano

> Znalazłem taki artykuł podlinkowany na jednym z forum. Powiem szczerze że jestem w szoku jak ktoś

> pokazuje sposób "prawidłowego trzymania szlifierki (kierunek obrotów). Jak wy używacie tego

> narzędzia ?

> No i oczywiście link KLIK

Fajna zawzięta dyskusja.

Tylko nikt nie zwrócił uwagi,że osoba obsługująca szlifierkę na zdjęciu nr 1 nie ma kontroli nad wyłącznikiem.

Napisano

> Można, można też nie mieć nogi jak się nie umie obsługiwać tym narzędziem

Bezpieczniejszymi narzędziami można sobie zrobić krzywdę. Uważam ze piła łańcuchowa z sprawnymi zabezpieczeniami, jest bardzo bezpiecznym narzędziem,(możne dlatego ze używam jej praktycznie codziennie) Szlifierkę kątowa oceniam jako dużo bardziej niebezpiecznie narzędzie, dlatego w miarę możliwości używam przecinarki tasmowej.

Napisano

taaa, niech pokażą jak wycina sie śruby w łącznikach, belkach , końcówkach itp

Napisano
  • Autor

> Bezpieczniejszymi narzędziami można sobie zrobić krzywdę. Uważam ze piła łańcuchowa z sprawnymi

> zabezpieczeniami, jest bardzo bezpiecznym narzędziem,(możne dlatego ze używam jej praktycznie

> codziennie) Szlifierkę kątowa oceniam jako dużo bardziej niebezpiecznie narzędzie, dlatego w

> miarę możliwości używam przecinarki tasmowej.

Ciekawa teoria ok.gif Wszystkiego rodzaju piły należą do narzędzi mało bezpiecznych. Nie chce mi sie z Tobą spierać ale uwierz mi że jest odwrotnie wink.gif

Napisano

> Ciekawa teoria Wszystkiego rodzaju piły należą do narzędzi mało bezpiecznych. Nie chce mi sie z

> Tobą spierać ale uwierz mi że jest odwrotnie

Szlifierka szlifierce noerówna. Najbezpieczniejsza mialem mała Makitę, bo miała wylącznik i przeciążeniowy i wstrzasowy, więc nawet przy mocniejszym szarpnięciu się wyłączała. W stosunku do niej patrząc na moje dwa obecnie niebieskie Bosche si3 zastanawiam, jakim cud ktos to dopuscil do sprzedazy, nie mówiąc, ze jako narzędzia profesjonalne. Duża nie ma nawet kabląka ochronnego włącznika!

Napisano

> Szlifierka szlifierce noerówna. Najbezpieczniejsza mialem mała Makitę, bo miała wylącznik i

> przeciążeniowy i wstrzasowy, więc nawet przy mocniejszym szarpnięciu się wyłączała. W stosunku

> do niej patrząc na moje dwa obecnie niebieskie Bosche si3 zastanawiam, jakim cud ktos to

> dopuscil do sprzedazy, nie mówiąc, ze jako narzędzia profesjonalne. Duża nie ma nawet kabląka

> ochronnego włącznika!

W 99% używam sprzętu Boscha i od jakiegoś czasu wszystkie mają kick stopa hmm.gif

Napisano

> Ciekawa teoria Wszystkiego rodzaju piły należą do narzędzi mało bezpiecznych. Nie chce mi sie z

> Tobą spierać ale uwierz mi że jest odwrotnie

Niebezpieczeństwo szlifierki kątowej, czy piły łańcuchowej zależy głównie od rodzaju pracy, jaki się wykonuje. Cięcie drewna, które stoi na stojaku, albo przycinanie rur w imadle jest dość bezpieczne. Co innego, jak ktoś wycina drzewo, gdzie jakieś gałęzie mogą spaść na operatora, albo pracuje szlifierką kątową w ciasnym miejscu i przycina nieregularne rzeczy.

Napisano

> W 99% używam sprzętu Boscha i od jakiegoś czasu wszystkie mają kick stopa

W serwisie mi tłumaczyli, ze dopiero niedawno wszedl wymóg unijny i nowsze mają. A Makicie brak tego wymogu nie przeszkadzał go spelniać 20 lat temu. I do tego byl taki, że działal mimo trzymania włącznika palcem.

Brak kabląka ochronnego wylącznika we fleksie 230 to horror, bo do zmiany tarczy w naturalny sposób bierzesz go pod pachę i nią od razu odpalisz wylącznik.

Napisano

> W serwisie mi tłumaczyli, ze dopiero niedawno wszedl wymóg unijny i nowsze mają. A Makicie brak

> tego wymogu nie przeszkadzał go spelniać 20 lat temu. I do tego byl taki, że działal mimo

> trzymania włącznika palcem.

> Brak kabląka ochronnego wylącznika we fleksie 230 to horror, bo do zmiany tarczy w naturalny sposób

> bierzesz go pod pachę i nią od razu odpalisz wylącznik.

Przy zmianie tarczy nie wypinasz z gniazdka?

Napisano

> Przy zmianie tarczy nie wypinasz z gniazdka?

Na budowie róznie z tym bywa, mało kto to robi. Brak kabląka stwarza tez zagrozenie, że jakimś materiałem czy nogą odpalisz fleksa, nilt ich nie wylacza z gniazdka odkladając na chwilę.

Dużego fleksa wypinam, bo nie da się w nim bez tego bezpiecznie zmienic tarczy. Malego nie, bo się da, a czasem robiąc różne roboty co chwila przekladam tarcze z cienkich tnących ma grube szlifierskie i na odwrót.

Przedtem duzego miałem noname z kabłąkiem i tez nie było potrzeby wypinać.

Tak, wiem, producent w instrukcji nakazuje. Taka samo przy wiertarkach - wypinasz je do zmiany wiertla? zlosnik.gif

Napisano

>

> Tak, wiem, producent w instrukcji nakazuje. Taka samo przy wiertarkach - wypinasz je do zmiany

> wiertla?

Wiertarką sobie najwyżej przytrzesz dłoń, może nawet do krwi.

Szlifierką możesz sobie za jednym razem obciąć kilka elementów ciała.

Dla mnie nie wyłączanie z gniazdka przy zmianie tarczy, to jeden ze szczytów głupoty i nieodpowiedzialności.

Nieraz musiałem w ciągu minuty zmieniać dwa razy tarczę przez dłuższy czas, przy glazurze, czy szlifowaniu, ale w życiu nie przedłożyłbym wygody nad bezpieczeństwo jeśli chodzi o szlifierkę kątową.

Napisano

> W serwisie mi tłumaczyli, ze dopiero niedawno wszedl wymóg unijny i nowsze mają. A Makicie brak

>

> Brak kabląka ochronnego wylącznika we fleksie 230 to horror, bo do zmiany tarczy w naturalny sposób

> bierzesz go pod pachę i nią od razu odpalisz wylącznik.

U mnie szlifierki z taka ochroną nie mają racji bytu. Na 20 szlifierek ma to jedna i nikt ze względów wygody nie chce tego używać zlosnik.gif nikomu też nie zdażyło się uruchomić szlifierki podczas zmiany tarczy.

Napisano

Mała a duża szlifierka to spora róznica. Zaś kluczem zostawionym w zacisku wietarki stolowej mozna zabic.

Napisano

> U mnie szlifierki z taka ochroną nie mają racji bytu. Na 20 szlifierek ma to jedna i nikt ze

> względów wygody nie chce tego używać nikomu też nie zdażyło się uruchomić szlifierki

> podczas zmiany tarczy.

Tia do czasu jak coś się stanie... potem już będą zmieniać na odłączonej maszynie. Takie postępowania są domeną polaków, a potem "mądry polak po szkodzie". Z drugiej strony jak potrzebuje w krótkim czasie 2 rodzajów tarcz ide do busa po drugą maszynę i tylko zmieniam narzędzia oczywiście nie odłączam ich od prądu jak lezą obok ale zawsze staram się żeby nie mieć pod nogami wszystkiego żeby sobie nie uciąć czegoś. zlosnik.gif

Napisano

> Tia do czasu jak coś się stanie... potem już będą zmieniać na odłączonej maszynie.

W sposób w jakim trzymam ( Boscha ) przy zmianie tarczy nie pozwala na uruchomienie szlifierki, nie wiem jak bym musiał ją trzymać żeby się uruchomiła. U nas w "szczycie" tarcza do dużego starcza na parę minut więc dość dużo i często się je zmienia.

Napisano

> Brak kabląka ochronnego wylącznika we fleksie 230 to horror, bo do zmiany tarczy w naturalny sposób

> bierzesz go pod pachę i nią od razu odpalisz wylącznik.

jakąś lekką masz tę 230-tkę

Napisano

W tych sprzętach których używałem zawsze włącznik miał dodatkową blokadę która trzeba było wcisnąć żeby uruchomić narzędzie ale faktycznie mi tarcza wystarczała na kilka dni pracy więc inaczej do tego podchodzę.

Napisano

> jakąś lekką masz tę 230-tkę

No wlasnie nie i jej cięzar powoduje przegięcie załaczające włącznik o pachę.

Napisano

> W tych sprzętach których używałem zawsze włącznik miał dodatkową blokadę która trzeba było wcisnąć

> żeby uruchomić narzędzie ale faktycznie mi tarcza wystarczała na kilka dni pracy więc inaczej

> do tego podchodzę.

W tym Boschu też najpierw wlacznik trzeba "wsunąć" w stronę korpusu, zanim da się go wcisnąć, ale wlaśnie pachą to się robi.

Napisano

> No wlasnie nie i jej cięzar powoduje przegięcie załaczające włącznik o pachę.

To ciekawe, bo ja w swojej tarcze zmieniam zawsze kladac sprzet na ziemi - nie wyobrazam sobie trzymac jej pod pacha. Za ciezka i zbyt nieporeczna. Do tego ma podwojny wlacznik - najpierw trzeba kciukiem "wsunac" w strone glowicy przelacznik na gorze obudowy, a potem palcami "wcisnac" szeroki pod kablakiem zabezpieczajacym.

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.