Napisano 29 Kwietnia 201511 lat Przed wczoraj przy rondzie zawiszy w Warszawie wjechałem w tyłek Scenicowi. Gość ledwo się zapaliło pomarańczowe dał po heblach z piskiem, a ja, że byłem dosyć blisko, zdążyłem trochę wyhamować i zaparkować w zderzaku, prędkości małe raczej, ale lagi się wygięły trochę i popękały plastiki foty ja cały tylko przy dłoniach się mięśnie nadwyrężyły od zatrzymania ciężaru ciała, kolano obiło się o osłonę nóg ale spodnie z ochraniaczami sprawiły że tylko troszkę je czuje. Skuter idzie na sprzedaż. Teraz porada. Sprzedać tak jak jest (za ile?), czy zrobić i sprzedać z informacją o kolizji? Sam nie mam czasu robić więc bym musiał do serwisu jakiegoś oddać. Rocznik 2014, 2200 km. AC brak.
Napisano 29 Kwietnia 201511 lat Trochę OT - WZY, typowa reakcja kierowcy spoza W-wy. Daaaawno temu miałem (kolega prowadził) analogiczną sytuację, tyle że autem. Żółte, kierownik spoza W-wy po hamulcach, a my w niego.
Napisano 29 Kwietnia 201511 lat Miałem identyczną sytuacje na jesień tylko przy większej prędkości. U mnie w jednej chwili motocykl stracił na wartości prawie 9 tyś ( różnica miedzy zakupem a sprzedażą ). U Ciebie straty nie są duże. Napraw i dalej jezdzij. Chyba ze się zraziles do tego skuta. Ważne zes cały
Napisano 29 Kwietnia 201511 lat Autor > . Napraw i dalej jezdzij. zrazić to nie, ale żona... miałem uważać umowa to umowa i trzeba sprzedać zabawkę
Napisano 29 Kwietnia 201511 lat > Trochę OT - WZY, typowa reakcja kierowcy spoza W-wy. > Daaaawno temu miałem (kolega prowadził) analogiczną sytuację, tyle że autem. Żółte, kierownik spoza > W-wy po hamulcach, a my w niego. z tę zwiększającą się ilością fotoradarów na skrzyżowaniach, to takiej reakcji można oczekiwać od każdego
Napisano 29 Kwietnia 201511 lat > zrazić to nie, ale żona... miałem uważać umowa to umowa i trzeba sprzedać zabawkę Ty powiedz żonie, żeby ona uważała z takimi umowami
Napisano 29 Kwietnia 201511 lat > zrazić to nie, ale żona... miałem uważać umowa to umowa i trzeba sprzedać zabawkę Ale, że co? Przez ten incydent i obietnicę daną wcześniej kończysz przygodę z jednośladem?
Napisano 29 Kwietnia 201511 lat Autor > Ale, że co? > Przez ten incydent i obietnicę daną wcześniej kończysz przygodę z jednośladem? no tak wyjdzie, jeszcze trochę postękam jej, ale nie wróżę przyszłości z tym hobby...
Napisano 29 Kwietnia 201511 lat > z tę zwiększającą się ilością fotoradarów na skrzyżowaniach, to takiej reakcji można oczekiwać od > każdego Dla jasności - nie popieram przelatywania na "późnym żółtym", ale w W-wie to niestety, standard. Co do fotopstryków - racja! Ostatnio na Górczewskiej (przy osiedlu Przyjaźń) ciągnąłem się za jakimś "przepisowym" 40 km/h, bo radar.
Napisano 29 Kwietnia 201511 lat Trochę słabe foty. Wg mnie jak sprzedawać to tylko w takim stanie - naprawa z wymianą lag będzie na pewno dość droga. BTW jak się namyślisz co ze sprzętem to daj proszę znać - szukam czegoś takiego. Mam upatrzonego Downtowna 300, ale pan się nie odzywa.
Napisano 29 Kwietnia 201511 lat > no tak wyjdzie, jeszcze trochę postękam jej, ale nie wróżę przyszłości z tym hobby... Zmieniaj na
Napisano 29 Kwietnia 201511 lat > no tak wyjdzie, jeszcze trochę postękam jej, ale nie wróżę przyszłości z tym hobby... masz dzieci?
Napisano 29 Kwietnia 201511 lat > Klasyk > tylko wtrącenia brakuje oj tam klasyk. poważnie pytam. bo rozumiem sytuację że babka "zabrania" (lub ma jakies "ale") jak jest potomstwo. bo w koncu odpowiedzialność jest. dlatego ja na moto jezdze weekendowo i odpuscilem paralotniarstwo ale jak solówy - to raczej ciężko zgodzić się z "zakazami" jakimikolwiek, dla rzeczy które się lubi. kurde. coś trzeba z życia mieć
Napisano 29 Kwietnia 201511 lat > bo rozumiem sytuację że babka "zabrania" (lub ma jakies "ale") jak jest potomstwo. bo w koncu > odpowiedzialność jest. Jak się dobrze ubezpieczysz to żadnych zakazów nie będzie Ba, będzie Cie nawet namawiać, żebyś poszedł na moto
Napisano 29 Kwietnia 201511 lat > zrazić to nie, ale żona... miałem uważać umowa to umowa i trzeba sprzedać zabawkę Baby zmienne są. Może jej się odmieni
Napisano 29 Kwietnia 201511 lat > Jak się dobrze ubezpieczysz to żadnych zakazów nie będzie > Ba, będzie Cie nawet namawiać, żebyś poszedł na moto no niby tak ale tu nie do konca chodzi tylko o kase na życie poza tym, ależ to by było drogie ubezpeiczenie!
Napisano 29 Kwietnia 201511 lat > mam 10 mc ma, Leon Zawodowiec się zwie no to rozumiem małżonkę delikatny temat, musisz sobie poradzić
Napisano 29 Kwietnia 201511 lat Autor > no to rozumiem małżonkę delikatny temat, musisz sobie poradzić zobaczymy, powoli zaczynam marudzić
Napisano 29 Kwietnia 201511 lat Miałeś pedzieć, że tak miało wyjść... Tylko zapomniałem krzyknąć "nak_____m salto"
Napisano 29 Kwietnia 201511 lat > Przed wczoraj przy rondzie zawiszy w Warszawie wjechałem w tyłek Scenicowi. Gość ledwo się zapaliło > pomarańczowe dał po heblach z piskiem, a ja, że byłem dosyć blisko, zdążyłem trochę wyhamować > i zaparkować w zderzaku, prędkości małe raczej, ale lagi się wygięły trochę i popękały > plastiki Sprawdź czy masz duży luz na główce ramy - a raczej masz i nie jest to łożysko, tylko prawdopodobnie masz ramę do wymiany.
Napisano 29 Kwietnia 201511 lat Autor > Sprawdź czy masz duży luz na główce ramy - a raczej masz i nie jest to łożysko, tylko > prawdopodobnie masz ramę do wymiany. no zobaczymy, pewnie wstawię do jakiegoś serwisu i się okaże
Napisano 29 Kwietnia 201511 lat > z tę zwiększającą się ilością fotoradarów na skrzyżowaniach, to takiej reakcji można oczekiwać od > każdego O tym samym pomyślałem... Mi też zdarzyło się z piskiem zahamować na żółtym żeby fotka później nie przyszła. Chociaż ja akurat wiedziałem, że tam robią zdjęcia.
Napisano 29 Kwietnia 201511 lat > Teraz porada. Porada: zachować odstęp. Teraz już wiesz, czym kończy się "siedzenie na zderzaku" poprzednika.
Napisano 29 Kwietnia 201511 lat Autor > Porada: zachować odstęp. Teraz już wiesz, czym kończy się "siedzenie na zderzaku" poprzednika. ciężko w tej sytuacji, arteria zakorkowana, jeden za drugim śmigają, ja już wiem, ale jak patrzę nie sam jeden tak śmigam przy takich małych prędkościach, a nie wiesz kiedy ktoś Ci z hebla wypali...
Napisano 29 Kwietnia 201511 lat srodkiem jechales? jedzie sie delikatnie z boku w razie czego mozesz sie pasowac obok samochodu
Napisano 29 Kwietnia 201511 lat > no zobaczymy, pewnie wstawię do jakiegoś serwisu i się okaże ISM ma autoryzacje KYMCO
Napisano 29 Kwietnia 201511 lat > srodkiem jechales? jedzie sie delikatnie z boku w razie czego mozesz sie pasowac obok samochodu Dokladnie juz raz mi to d. uratowalo jak kolo przed postanowil sobie kogos wpuscic... tylko piszczele o sety poobijalem bo predkosci male wiec jeszcze stopy opuszczone mialem... notabene niezly sztuczny ABS na przednim amortyzatorze sie robi przy takim pelnym zblokowaniu przedniego kola A jeszcze uogolniajac... zaskoczony jesyem jak slabo sie moto wyhamowuje (ze na mokrym juz nie wspomne)...., jakos inaczej mi sie to zapamietalo z moich przygod z 2oo z przeszlosci.... ciekawa sprawa tak generalnie- masa do zatrzymania mniejsza niz auta, powierzchnia opon pewnie proporcjonalnie mniejsza.... a efekry srednie
Napisano 30 Kwietnia 201511 lat > ciężko w tej sytuacji, arteria zakorkowana, jeden za drugim śmigają, ja już wiem, ale jak patrzę > nie sam jeden tak śmigam przy takich małych prędkościach, a nie wiesz kiedy ktoś Ci z hebla > wypali... Też się na tym łapie, że za blisko puszek jadę Trzeba to szybko skorygować, bo skończy się u mnie podobnie
Napisano 30 Kwietnia 201511 lat > Przed wczoraj przy rondzie zawiszy w Warszawie wjechałem w tyłek Scenicowi. Gość ledwo się zapaliło > pomarańczowe dał po heblach z piskiem, hmm...jakiz to powod moze byc? jak dla mnie to jechales zbyt blisko i tyle w temacie. Tez ujezdzam SKUTER i naprawde z duzym zapasem jade za autami zwlaszcza na skrzyzowaniach i nie cisne w kazda szczeline
Napisano 30 Kwietnia 201511 lat > srodkiem jechales? jedzie sie delikatnie z boku w razie czego mozesz sie pasowac obok samochodu
Napisano 30 Kwietnia 201511 lat Jeśli chcesz profesjonalnej wyceny a co ważniejsze fachowej naprawy skuterka , zapraszamy. Odezwij się do nas po weekendzie, uzgodnimy szczegóły, mamy transport.
Napisano 30 Kwietnia 201511 lat Autor > srodkiem jechales? jedzie sie delikatnie z boku w razie czego mozesz sie pasowac obok samochodu nie środkiem, zobacz na foto gdzie dostał scenic, nie zdążyłem nawet pomyśleć o uniku, zobaczyłem pomarańczowe i za milisekundę usłyszałem pisk opon, ponad 1 tona nagle się zatrzymała przede mną i zdążyłem tylko cisnąć hamulce, a i tak miałem palce na klamkach hamulcy wiem że moja wina, nie musicie mi tego pisać smutno mi cały czas że sprzęta rozwaliłem
Napisano 30 Kwietnia 201511 lat Autor > Jeśli chcesz profesjonalnej wyceny a co ważniejsze fachowej naprawy skuterka , zapraszamy. Odezwij > się do nas po weekendzie, uzgodnimy szczegóły, mamy transport. pewnie zadzwonię bo nie kojarzę nic innego niż wy za bardzo
Napisano 30 Kwietnia 201511 lat > Jeśli chcesz profesjonalnej wyceny a co ważniejsze fachowej naprawy skuterka , zapraszamy. Odezwij > się do nas po weekendzie, uzgodnimy szczegóły, mamy transport. ja, nie różnie mógłbym nazwać swoj moto, ale skuterem ...
Napisano 5 Maja 201511 lat Autor > Znaczy się - zostaje z Tobą? mam czas do zrobienia na przekonanie żony potem jeszcze zanim się sprzeda to też trzeba wietrzyć maszynę
Napisano 5 Maja 201511 lat > mam czas do zrobienia na przekonanie żony > potem jeszcze zanim się sprzeda to też trzeba wietrzyć maszynę Rama cała?
Napisano 5 Maja 201511 lat Autor > Rama cała? nie rozebrałem go, nie mam czasu, a tylko zepsuje więcej ism sprawdzi i da znać
Napisano 16 Maja 201511 lat Autor Weryfikacja powypadkowa 150.00 Naprawa powypadkowa 1200.00 Procedura naniesienia numeru VIN 350.00 Transport jednostronny 50.00 Materiały pomocnicze, normalia serwisowe 1zest 10.00 rama kompletna 1szt 1058.00 sztyca przedniego zawieszenia 1szt 289.00 przedni błotnik 1szt 122.00 łożyska główki ramy 1zest 60.00 osłona czołowa reflektora 1szt 120.00 obudowa przednia 1szt 150.00 osłona nóg, owiewka 1szt 120.00 osłona kolumny kierownicy 1szt 22.00 razem 3700... i co teraz? Chyba sprzedać całość na części?
Napisano 16 Maja 201511 lat > oj tam klasyk. poważnie pytam. > bo rozumiem sytuację że babka "zabrania" (lub ma jakies "ale") jak jest potomstwo. bo w koncu > odpowiedzialność jest. > dlatego ja na moto jezdze weekendowo i odpuscilem paralotniarstwo > ale jak solówy - to raczej ciężko zgodzić się z "zakazami" jakimikolwiek, dla rzeczy które się > lubi. kurde. coś trzeba z życia mieć Z tym że paralotniarstwo to chyba bezpieczniejsze jest niż moto.
Napisano 16 Maja 201511 lat > Weryfikacja powypadkowa 150.00 > Naprawa powypadkowa 1200.00 > Procedura naniesienia numeru VIN 350.00 > Transport jednostronny 50.00 > Materiały pomocnicze, normalia serwisowe 1zest 10.00 > rama kompletna 1szt 1058.00 > sztyca przedniego zawieszenia 1szt 289.00 > przedni błotnik 1szt 122.00 > łożyska główki ramy 1zest 60.00 > osłona czołowa reflektora 1szt 120.00 > obudowa przednia 1szt 150.00 > osłona nóg, owiewka 1szt 120.00 > osłona kolumny kierownicy 1szt 22.00 > razem 3700... > i co teraz? Chyba sprzedać całość na części? polowa ceny nowego a jak patrze po gratach to bedziesz mial praktycznie nowa sztuke
Napisano 17 Maja 201511 lat > Weryfikacja powypadkowa 150.00 > Naprawa powypadkowa 1200.00 > Procedura naniesienia numeru VIN 350.00 > Transport jednostronny 50.00 > Materiały pomocnicze, normalia serwisowe 1zest 10.00 > rama kompletna 1szt 1058.00 > sztyca przedniego zawieszenia 1szt 289.00 > przedni błotnik 1szt 122.00 > łożyska główki ramy 1zest 60.00 > osłona czołowa reflektora 1szt 120.00 > obudowa przednia 1szt 150.00 > osłona nóg, owiewka 1szt 120.00 > osłona kolumny kierownicy 1szt 22.00 > razem 3700... > i co teraz? Chyba sprzedać całość na części? Czyli jak pisałem rama do wymiany - jak kupi jakiś handlarzyna, to poklei, tak, żeby ładnie wyglądało i ktoś to kupi jako piękny, zadbany od pierwszego właściciela. Jak chcesz tym jeździć to wymieniaj ramę, jak nie chcesz, to aby mieć pewność, że ktoś wykorzystał tylko części to niestety na te części rozebrać musisz sam ...
Napisano 18 Maja 201511 lat Autor > Czyli jak pisałem rama do wymiany - jak kupi jakiś handlarzyna, to poklei, tak, żeby ładnie > wyglądało i ktoś to kupi jako piękny, zadbany od pierwszego właściciela. Jak chcesz tym > jeździć to wymieniaj ramę, jak nie chcesz, to aby mieć pewność, że ktoś wykorzystał tylko > części to niestety na te części rozebrać musisz sam ... ile to może być warte w całości? Zastanawiam się czy nie prostować i dalej nie śmigać..
Napisano 18 Maja 201511 lat > Z tym że paralotniarstwo to chyba bezpieczniejsze jest niż moto. oj, polemizowałbym na samym kursie na licencję w czechach: na 12 szkolonych. 1. zawiesił się na linii wysokiego napięcia i spadł z ok 8-10 metrów (a miał 1 polski stopień zrobiony) - potłukł się, przerwał szkolenie 2. 2 wisiało na drzewach (obok startowiska) - nic groźnego, ale świadczy o nieprzewidywalności 3. 2 lądowało na dachu, obok lądowiska (j.w.) 4. 1 lądował z wiatrem i zaorał rolnikowi kilka grządek i zdarł protektor 5. 1 przy lądowaniu oderwał bąbel powietrza (bardzo gorąco było) i stłukł sobie ramię (kontynuował kurs) niebezpieczna zabawa, no ale też satysfakcojnująca niesamowicie.
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.