Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Przegląd rejestracyjny

Featured Replies

Napisano

witam

 

mam ja sobie samochód służbowy, który to jest w opłakanym stanie w zeszłym roku cudem przeszedł przegląd techniczny pod warunkiem naprawy podzespołów, które nie nadawały się do dalszego użytkowania (wycieki silnika, przekładnia kierownicza, amortyzatory, hamulce, wydech, oświetlenie). Minął rok w samochodzie nie zrobiono nic ponieważ prezes nie wyraził zgody na naprawę samochodu ponieważ jak to stwierdził "jest droga".

 

No i przyszedł czas kolejnego przeglądu. Pytanie jak wygląda sprawa gdy samochód nie przejdzie przeglądu? Nie miałem nigdy takiej sytuacji bo zazwyczaj poruszam się samochodami sprawnymi technicznie.

 

Czy samochód z przeglądu zabiera laweta? Przyznam, że bardzo zależy mi na tym żeby ten samochód nie przeszedł przeglądu i bardzo chciałbym zaświadczenie?, że stwarza zagrożenie nie nadaje się do dalszej jazdy? itp.Firma zakupiła nowe samochody ale niestety twierdzi, że mój jeszcze pojeździ ;) 

 

 

Napisano

Jeżeli diagnosta stwierdzi usterki, które zagrażają bezpieczeństwu to zatrzymuje DR i pojazd odjeżdża na lawecie.

Zaświadczenie o negatywnym wyniku badania wraz z wykazem usterek dostaniesz.

Napisano

chyba zatrzymuje dowód i daje pokwitowanie aby naprawić auto w ciągu 7 dni? kto niby miałby brać auto na lawetę, sam przyjechał sam pojedzie ;] , a który to kierowca wyjeżdża autem niesprawnym?? zatrzymujesz się przy pierwszym lepszym patrolu policji i prosisz grzecznie o skontrolowanie pojazdu że szef każe tobie w takim stanie jeździec autem, i sami tobie zabiorą dowód :phi:

Edytowane przez waldek40

Napisano
  • Autor

chyba zatrzymuje dowód i daje pokwitowanie aby naprawić auto w ciągu 7 dni? kto niby miałby brać auto na lawetę, sam przyjechał sam pojedzie ;] , a który to kierowca wyjeżdża autem niesprawnym?? zatrzymujesz się przy pierwszym lepszym patrolu policji i prosisz grzecznie o skontrolowanie pojazdu że szef każe tobie w takim stanie jeździec autem, i sami tobie zabiorą dowód :phi:

 

i dostane mandat :) ktorego firma nie pokryje

Napisano

chyba zatrzymuje dowód i daje pokwitowanie aby naprawić auto w ciągu 7 dni? kto niby miałby brać auto na lawetę, sam przyjechał sam pojedzie

 

to już zależy od znalezionych usterek. Jak nie zagrażają bezpieczeństwu to jest jak piszesz, pokwitowanie i jedziesz naprawiać.

Natomiast jak są to poważne sprawy to wyjazd ze stacji(budynku) i koniec, masz zatrzymany DR i zakaz jazdy(zakaz opuszczenia terenu stacji na kołach).

Napisano

A spotkales się gdzieś w PL żeby jakiś diagnosta tak zrobił? Bo ja jeszcze nie. Jak nie ta stacja to inna. Który diagnosta najpierw bierze DR?

Nie tak dawno kumpel opowiadał że pojechał zapytać się tylko na przypadkowa stacje o papier do haka facet kazał dac dr i wypisal nie oglądając auta które stało 2 ulice dalej

Napisano

A spotkales się gdzieś w PL żeby jakiś diagnosta tak zrobił? Bo ja jeszcze nie.

A czy diagnosta na SKP ma uprawnienia do zatrzymania DR?  :facepalm:

Napisano

A czy diagnosta na SKP ma uprawnienia do zatrzymania DR? :facepalm:

 

żyjesz w dużej niewiedzy jeżeli sądzisz, że nie ma takich uprawnień. Doczytaj sobie tu Dz.U. 2015 r. poz. 776 - Dziennik Ustaw

 

 

A spotkales się gdzieś w PL żeby jakiś diagnosta tak zrobił? Bo ja jeszcze nie. Jak nie ta stacja to inna. Który diagnosta najpierw bierze DR?

 

tak na stacji gdzie jeżdżę od lat DR jest brany przed wjazdem na ścieżkę.

Napisano

Jeżeli diagnosta stwierdzi usterki, które zagrażają bezpieczeństwu to zatrzymuje DR i pojazd odjeżdża na lawecie.

 

Już to widzę... diagnosta zakazuje Ci dalszej jady i rzuca się pod koła, być przypadkiem nie pojechał :phi::hehe:

Napisano

i dostane mandat :) ktorego firma nie pokryje

 

Albo firma się z nim rozstanie, skoro nie chce jeździć bolidem... :phi:

Napisano

Już to widzę... diagnosta zakazuje Ci dalszej jady i rzuca się pod koła, być przypadkiem nie pojechał :phi::hehe:

 

a policjant też się rzuca pod koła jak zabiera DR i zakazuje dalszej jazdy :smirk: ?

Napisano

a policjant też się rzuca pod koła jak zabiera DR i zakazuje dalszej jazdy :smirk: ?

 

Chyba nie twierdzisz, że diagnosta ma takie same uprawnienia co policjant... :phi:  zatrzymać DR może, ale nic więcej.

Napisano

Chyba nie twierdzisz, że diagnosta ma takie same uprawnienia co policjant... :phi: zatrzymać DR może, ale nic więcej.

 

może też poinformować policję, że taki a taki mimo zakazu pojechał sobie ze stacji :phi:

 

Ja sobie świetnie zdaję sprawę z sytuacji i konkurencji na rynku SKP, wiem że diagności nie chcą do końca wykorzystywać swoich uprawnień bo stracą klientów ale po pierwsze nie o to pytał autor wątku, a po drugie są stacje, które robią jak trzeba.

Tak jak pisałem wyżej na stacji gdzie jeżdżę odkąd wszedł przepis brania DR na wjeździe to tak robią (mimo że znam tam wszystkich diagnostów od kilkunastu lat) i znam też w mieście stację gdzie faktycznie trzepią od początku do końca. Stacja istnieje ze 30. lat i zawsze tam tak było, nie ma problemów z ilością klientów ani z utrzymaniem.

Napisano

Jeżeli diagnosta stwierdzi usterki, które zagrażają bezpieczeństwu to zatrzymuje DR i pojazd odjeżdża na lawecie.

Zaświadczenie o negatywnym wyniku badania wraz z wykazem usterek dostaniesz.

w państwie dobrej zmiany nie wiem ile lat musi jeszcze upłynąć aby zmieniła się mentalność diagnostów i innych którzy biorą w łapę , przykład z życia moja służbówka clio 3 lata musiał jechac na pierwszy przegląd rejestracyjny oczywiście samochód flotowy serwisowany u pana "Zenka" bo ASO za drogo. Mimo tego flota chyba nie ma zaufania do pana Zenka bo diagnosta też musiał być na usługach , tekst który mi zasunął jak wjechałem na rolki to cytuję "pan wyłączy ta kamerę bo jak wyjdzie coś nie tak to jak mam ten samochód przepuścić"

Edytowane przez eryko

Napisano

w państwie dobrej zmiany nie wiem ile lat musi jeszcze upłynąć aby zmieniła się mentalność diagnostów i innych którzy biorą w łapę

 

generalnie musi się zmienić mentalność, prawo jest tylko każdy, kto ma w tym interes, kombinuje jak je obejść żeby tylko 'na mnie nie działało'.

Dopóki na SKP/OSKP nie będą robione wizyty typu 'tajemniczy klient' dopóty będą się odbywały takie kombinacje jakie opisujesz.

Napisano

 Który diagnosta najpierw bierze DR?

 

Ja też znam tylko takie, w których najsampierw oddajesz DR i można dalej rozmawiać.

Oczywiscie dowodu ci nie odda jak nie zapłacisz. I to niezależnie od tego czy dostaniesz ten przegląd czy nie.

Napisano

A jaki to problem od razu powiedzieć diagnoście o co chodzi? Wskazać znane ci niedomagania samochodu i powiedzieć szczerze, że chcesz aby samochód nie mógł jeździć w takim stanie. On już będzie wiedział jak to rozwiązać.

Edytowane przez Miromat

Napisano

Doszczelnienie silnika, regeneracja maglownicy, wymiana amortyzatorów, wymiana hamulców + regulacja, pospawanie wydechu i uzupełnienie oświetlenia będzie tańsze niż pierwsza, 10-procentowa wpłata na nówkę w leasingu. Myślę, że sprawa oczywista.

Diagnosta może podbić przegląd i wpisać uwagi, może oddać dowód i pożegnać się bez kasy lub skasować mimo negatywu + papier.

Twoje auto na pewno pojeździ...jak mówią, ale trzeba odrobinę chęci. Chyba, że silnik dymi jak parowóz, rama jest złamana lub masz Freda Flinstona. ;)

 

Powodzenia.

Napisano

Doszczelnienie silnika, regeneracja maglownicy, wymiana amortyzatorów, wymiana hamulców + regulacja, pospawanie wydechu i uzupełnienie oświetlenia będzie tańsze niż pierwsza, 10-procentowa wpłata na nówkę w leasingu. Myślę, że sprawa oczywista.

Twoje auto na pewno pojeździ...jak mówią, ale trzeba odrobinę chęci.

 

Tzn. co doradzasz autorowi wątku: ma dołożyć ze swojej kasy do służbowego auta? :phi::lol:

 

 

mam ja sobie samochód służbowy,

Minął rok w samochodzie nie zrobiono nic ponieważ prezes nie wyraził zgody na naprawę samochodu ponieważ jak to stwierdził "jest droga".

Napisano

Tzn. co doradzasz autorowi wątku: ma dołożyć ze swojej kasy do służbowego auta?

To zależy od wielu czynników bo taki gest może być doceniony i się zwróci, ale może być też wykorzystany bez cienia wdzięczności. Autor wątku musi wyczuć na jakiej płaszczyźnie da się...bądź nie porozumieć z zarządem. Myślę, że przygotowanie wyceny koniecznych napraw i spokojna rozmowa może coś dać. Nie ma reguły. Ale na pewno jeśli prezes wyczuje od razu postawę roszczeniową to zrobi wszystko bez względu na przepisy i logikę, żeby autorowi udowodnić, że on jest tu ważniejszy. Większość takich prezesów to dupki przy pierwszym kontakcie, a po sprytnym urobieniu...można uzyskać to co się należy. Tak...jest to przykre, ale co mamy zrobić?

Napisano

To zależy od wielu czynników bo taki gest może być doceniony i się zwróci, ale może być też wykorzystany bez cienia wdzięczności. Autor wątku musi wyczuć na jakiej płaszczyźnie da się...bądź nie porozumieć z zarządem. Myślę, że przygotowanie wyceny koniecznych napraw i spokojna rozmowa może coś dać. Nie ma reguły. Ale na pewno jeśli prezes wyczuje od razu postawę roszczeniową to zrobi wszystko bez względu na przepisy i logikę, żeby autorowi udowodnić, że on jest tu ważniejszy. Większość takich prezesów to dupki przy pierwszym kontakcie, a po sprytnym urobieniu...można uzyskać to co się należy. Tak...jest to przykre, ale co mamy zrobić?

Są tacy których żadnym sposobem nie przekonasz. U mnie brał 18letniego strupka jak cos potrzebował a nawet pożyczałem go jego kolegom co przyjeżdżali nowymi autami w stylu A8. Jedyne co ratowało to patrol policji lub w miesiącu z dobrym wynikiem wstawienie auta cichaczem do warsztatu lub przed pójściem na urlop :-)

Najlepiej jak auto stawało na drodze, bez znaczenia że 3 razy drożej

Napisano

To zależy od wielu czynników bo taki gest może być doceniony i się zwróci,

 

Ty chyba żyjesz w jakimś innym, równoległym świecie... :phi::lol:

 

 

po sprytnym urobieniu...można uzyskać to co się należy. Tak...jest to przykre, ale co mamy zrobić?

 

Ale co się należy? Komu się należy? :nie_wiem: Przykre? Wali mnie to, co się stanie z autem służbowym, skoro JEGO WŁAŚCICIEL też ma to gdzieś... a nie zamierzam do interesu dokładać ani złotówki. Nie warto - piszę to na podstawie własnych doświadczeń; prędzej Cię zgnoją i bezpodstawnie oskarżą, niż ktokolwiek doceni Twoje zaangażowanie i dbałość o bolid. 

Napisano

Ty chyba żyjesz w jakimś innym, równoległym świecie...

Tak, ale tutaj też mamy Autokącik... ;]


Ale co się należy? Komu się należy?

Pracownikowi/kierowcy bezpieczny i sprawny samochód.


Wali mnie to, co się stanie z autem służbowym

Wkład w auto służbowe MOŻE zostać niezauważone. Ale taka postawa zauważona będzie NA PEWNO. Przekładając to na korzyści własne...to dość oczywisty błąd taktyczny.


skoro JEGO WŁAŚCICIEL też ma to gdzieś

Nie akcentuj tego tak. Ja wiem, że za komuny firma była państwowa, wspólna czyli niczyja, a teraz firma jest właściciela w odbiorze większości, ale to jest nieprawda. Firma jest pracowników. Pracownicy są wizytówką, rękami i nogami oraz głową firmy.


a nie zamierzam do interesu dokładać ani złotówki.

Jak się nie dołoży...to na pewno się nie wyjmie. Nie mówię, że należy dokładać tylko mówię co na pewno się nie stanie.


Nie warto

Piękne jest to, że każdy może sobie podsumować tak lub inaczej.


prędzej Cię zgnoją i bezpodstawnie oskarżą, niż ktokolwiek doceni Twoje zaangażowanie i dbałość o bolid.

Absolutnie nie wykluczam takiej ewentualności. Można jednak być innym, lepszym, może to w ogóle nie wróci, ale poczucie, że nie jestem taki sam jak ci, którzy gnoją jest najprzezajebistsze. :)  

 

Pozdrawiam.

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.