Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

zwrot pojazdu

Featured Replies

Napisano

witam szwagier ma dosc ciekawa sytuacje w ktorej niemoge mu nic poradzic, mianowicie sprzedal autko z 98 r za kwote 4 tys informujac kupujacych ze auto wymaga napraw kupujacy sie zgodzil a teraz po dwoch dniach chce autko oddac twierdzac ze glowica jest peknieta, autko bylo w slabym stanie ale codziennie je uzytkowal a ze autko bylo tanie i niesluzylo mu do jazdy z rodzina to nieprowadzal go do mechanika tylko jezdzil jak to mowil az niekleknie co mu poradzic ?

Napisano
  • Autor

zalezy dla kogo duzo i jak dla kogo wyglada zlom bo jest to e39 ze skorzana tapicerka i sprawna klimatyzacja wiec cena  wydaje sie z tych nizszych mozna by powiedziec nawet ze to cena roweru

Napisano

Jeśli sprzedawał prywatnie to możesz mu poradzić, żeby wytłumaczył kupującemu, że nie jest już właścicielem owego pojazdu i żeby nie nękal go więcej.

Napisano

Co komu po sprawnej klimatyzacji jak silnik nie działa;]

To TDS?

 

Napisano
  • Autor

silnik jest na chodzie caly caly czas a jest to benzyna 2.0

Napisano

A w umowie był zapis, ze kupujący zna stan techniczny pojazdu czy cos podobnego?

W sumie jak dotyczy osoby  fizycznej do raczej ze zwrotem ciężko i kupujący wtopił,  przynajmniej bez sądu;]

Choć ostatnio na TVN w programie "wojny samochodowe" było coś takiego-handlarz kupił używanego land-rovera i po zakupie okazało sie, ze skrzynia biegów/rozdzielcza jest polepiona sylikonem i auto zwrócił bez problemu a nawet właściciel/były właściciel przyjechał po nie lawetą8] Tylko, ze to program telewizyjny był :) 

Napisano

Sprawdzić co się zmieniło, przez ten czas wiele elementów mogło zmienić lokalizację. Po ludzku można zgodzić się na anulowanie transakcji tak byłoby miło i po chrześcijańsku, ale wtedy może wyskoczyć problem prawny np. mandat, ucieczka z miejsca wypadku i co kto może sobie wyobrazić. A prawnicy i komornicy nie będą już humanitarni katoliccy i szwagier może dostać boleśnie w cztery litery. Urząd skarbowy też może chcieć jakichś łupów....

Tak czy siak to może być, choć nie musi jakaś pułapka. Kwestia zaufania a to obecnie towar deficytowy.

Napisano
Jeśli sprzedawał prywatnie to możesz mu poradzić, żeby wytłumaczył kupującemu, że nie jest już właścicielem owego pojazdu i żeby nie nękal go więcej.

Zwłaszcza że na nekanie jest stosowny paragraf.

życie to nie je bajka

Napisano
1 godzinę temu, sline napisał:

szwagier sprzedal autko z 98 r nieprowadzal go do mechanika tylko jezdzil jak to mowil az niekleknie co mu poradzic ?

 

Poradzić, że jak klękło, to miał złomować/naprawić, a nie szukać jelenia...

Napisano

sory  ale  jak  ktoś  kupuje  e39  na wypasie  za 4 tysie  to  raczej  powinien  być  mocno  świadom  dlaczego  jest  taka  cena. 

 a co do  szwagra,  niech  powie kupującemu że  przyjmie  samochód  w takim stanie w jakim  go  sprzedał  czyli  ze sprawnym silnikiem. 

Zaraz  jak  kupujący  zobaczy  ile  kosztuje  kpl. zawieszenie  tył  do niego  to znów  przyjdzie po kasę? 

Niech  idzie do sądu  jak6 kupujący  chce... 

 

Napisano
  • Autor

no wiec wlasnie jezdzilem tym autkiem od czasu do czasu i niebylo zadnych objawow ale widze ze ludzia sie poprzewracalo w glowkach i przyjezdzaja z miernikami itd po auata za 4 tysie

Napisano
1 godzinę temu, romano11 napisał:

 

Poradzić, że jak klękło, to miał złomować/naprawić, a nie szukać jelenia...

 

Dokładnie tak. Po wypowiedzi widać, że tak właśnie był - klękło, to szukał jelenia i to był powód sprzedaży. 

Edytowane przez teg

Napisano

Jak wiedzial, ze auto popsute i sprzedawal to wziac na klate i przyjac zwrot. Jak nie wiedzial to takie zycie pozostaje kupujacemu sad czyli w praktyce nic nie zrobi.

Napisano

nie,  pomyliło  ci się 

legendą  jest  panda w lpg i pasek b5fl w TDI 

Napisano
13 godzin temu, Lukas246 napisał:

kupując e39 za 4 000 zl człowiek sam się prosi o kłopoty.....

 

 

 

To okazja musiała być. Wyrwał w ostatnim momencie...

Napisano

  

6 minut temu, Liwek napisał:

do psychiatry.

Eee... lepiej do sądu. 

Chociaż przy wps 4k taksa adwokacka to tylko 900 zł ... ale może gość się nakręci i będzie chciał 15k za "straty moralne" i wtedy już jest 3600 do ugrania.

Napisano
15 godzin temu, volf6 napisał:

Choć ostatnio na TVN w programie "wojny samochodowe" było coś takiego-handlarz kupił używanego land-rovera i po zakupie okazało sie, ze skrzynia biegów/rozdzielcza jest polepiona sylikonem i auto zwrócił bez problemu a nawet właściciel/były właściciel przyjechał po nie lawetą8] Tylko, ze to program telewizyjny był :) 

 

 

Jedyna szansa żeby wyszedł z tego z twarzą, którą wcześniej ładnie i dobrowolnie upublicznił ;]

Napisano
3 godziny temu, noras napisał:

  

Eee... lepiej do sądu. 

Chociaż przy wps 4k taksa adwokacka to tylko 900 zł ... ale może gość się nakręci i będzie chciał 15k za "straty moralne" i wtedy już jest 3600 do ugrania.

Ktoś kto kupuje 20- letnie E39 za 4 tysiace prędzej Ci wszystkie szyby w chacie wytlucze niż do sądu pójdzie.

Napisano

Jako sprzedający zawszę piszę w umowie K-S coś typu: "sprzedający umożliwił kupującemu możliwość dokonania oględzin i oceny technicznej pojazdu w Stacji Kontroli Pojazdów lub profesjonalnym warsztacie".

Widzę, że jeszcze należałoby pisać notatkę, że kupujący odmówił w/w oględzin jeśli trafiasz na gównozjada, któremu szkoda nawet 50zł na obejrzenie auta w SKP.

 

Edit: Jednak po opisie sytuacji też raczej skłonny jestem uwierzyć, że tutaj sprzedający wiedział o wadzie i znalazł jelenia. Jak sprzedaje się auto z wadą należałoby o tym napisać w umowie K-S.

Edytowane przez iwik

Napisano

Mam samochd, jako drugi, 14-letni złomek na dojazdy do pracy. Własnie "klękła" w nim UPG. Powinienem zrobić jak "szwagier", czyli szukać jelenia bo jeżdżę aż nie "klęknie", czy jednak naprawić, pojeździć z pół roku i dopiero sprzedać?  :hmm:  Koszt naprawy ok. 1000zł.  :nie_wiem: No nie mogę się zdecydować. 

Napisano

Ja jak sprzedawalem Calibre.  To zapisałem w ogłoszeniu,  że coś stuka w silniku i nie wiem o co chodzi.  Da się autem jeździć ale nie wiem jak długo.  

 

Zapisałem w umowie w  uwagach "stuki w silniku"  wyciek oleju itp.  I miałem głęboko co się z tym autem dalej stanie.  A karoseria była żyleta,  auto poszło za 4000zl. Podłoga zero jakiej kolwiek rdzy.  Szok ale zdarzają się takie ładne egzemplarze. 

Edytowane przez michalkl1

Napisano
Dnia 14.03.2017 o 13:21, teg napisał:

Mam samochd, jako drugi, 14-letni złomek na dojazdy do pracy. Własnie "klękła" w nim UPG. Powinienem zrobić jak "szwagier", czyli szukać jelenia bo jeżdżę aż nie "klęknie", czy jednak naprawić, pojeździć z pół roku i dopiero sprzedać?  :hmm:  Koszt naprawy ok. 1000zł.  :nie_wiem: No nie mogę się zdecydować. 

 

Naprawić i sprzedać w cenie uszkodzonego. Zatankowany do pełna! Czego nie rozumiesz? ;]

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.