Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Parkowanie w terenie prywatnym.

Featured Replies

Napisano
12 minut temu, rwIcIk napisał:

Nie wiem, ale wchodzą na teren mogą wypisać mandat za parkowanie.

Wchodzą na prośbę właściciela/dzierżawcy... terenu i mogą podjąć interwencję.

Napisano
Dnia 27.03.2018 o 13:24, Raku napisał:

Pamiętacie jak mechanikowi na placu komornik zajął auta .... klientów, więc nigdy nic nie wiadomo co się z takim autem może stać.

 

 

Czy zajęcie było skuteczne? Co się dalej z tymi samochodami stało? Co się stało z tym komornikiem?

 

Odpowiedź na powyższe pytania sprawi, że będzie można spokojnie włożyć tę historię między bajki.

Napisano
Dnia 27.03.2018 o 16:27, shapyr napisał:

Można sobie na swoim terenie rozsypać gwoździe według uznania :phi:

 

Można. Można też zaminować. A potem odpowiadać karnie i cywilnie za skutki działań zgodnych ze swoim uznaniem a niekoniecznie zgodnych z prawem i rozsądkiem.

 

Dlaczego w takich wątkach zawsze padają rady żeby udawać idiotów? Czy to złośliwe namawianie autorów do robienia idiotyzmów, czy radzący udają idiotów, czy może tylko fantazjują sobie bez sensu?

:hmm:

Napisano
Dnia 28.03.2018 o 10:02, 1Marek1 napisał:

Tutaj zgoda. Ale pytanie nie dotyczyło parkingu!

"Jak to jest z terenem prywatnym i zakazem parkowania?
Teren prywatny z wjazdem otwartym, częściowo ogrodzony, duży znak "zakaz parkowania, teren prywatny". 
Czy można osobę która tam zaparkuje zmusić jakoś do opłaty? 

 

 

Tylko pod warunkiem, że wcześniej się podjęło w tym kierunku jakieś kroki.

 

Dnia 28.03.2018 o 10:02, 1Marek1 napisał:

Czy można osobę która tam zaparkuje zablokować bezkarnie autami osob które są właścicielami?"

 

Nie.

Napisano
Dnia 28.03.2018 o 12:39, dwaoczka napisał:

Panowie
Dużo wymian zdań ale zero odpowiedzi konkretnych na moje pytania.
Uściśle może sytuacje. Moj kolega ma firmę w centrum miasta. Plac jest ogrodzony z 3 stron, od frontu nie ma ogrodzenia, jest po prostu podjazd na okolo 5-6 aut. Na ullcy poza tym placem jest strefa parkowania miejska - oplata za postój. Więc codziennie parkują mu na placu osoby przypadkowe, niektórzy na pol godziny a niektórzy na całe 8h! bo pracują w centrum. Zdarza się że ludzie przyjeżdzają na wielogodzinne zakupy i zastawiają auta właściciela w sposob uniemozliwiający odjazd. To sie zdarzyło dwa razy w ostatnim tygodniu. Osoby te najczesniej nie zostawiają nawet telefonu za szybą. Dwa razy spróbował takie osoby odstarszyć (konkretnie dwóch natrętów którzy parkują auto prawie codziennie na 8h) zastawiając ich auta swoimi tak żeby nie mogły wyjechać w godzinach w których konczą pracę. Jedna z tych osób wezwała policję która nakazała odblokowanie auta, oczywiście o mandacie nie było mowy. Panowie nie bardzo znali przepisy ale twierdzili że blokować nie może. Straz miejska oczywiście go wyśmieje jak zadzwoni. Także pytam jak w tym kraju może człowiek zabezpieczyć swoją własność ? Legalnie? Wiekszość osob ktorym zwrócił uwagę jest bezczelna i twierdzi że beda parkować dopóki jest wjazd bo wiedzą że policja nic im nie zrobi. Ostatnio myśli  o kolacztce przy wjezdzie ale otwrty front wjazdu ma ponad 15metrów i nie bardzo jest mozliwosc - musiałby cześciowo to ogrodzić - tysiące złotych...

 

Urządzić tam płatny parking. Umieścić regulamin, informację, stosowne oznakowanie, cennik etc. Dla klientów firmy stosować 100% rabatu - od pozostałych egzekwować kasę. Proste i skuteczne.

 

Napisano
4 godziny temu, Ryb napisał:

 

Czy zajęcie było skuteczne? Co się dalej z tymi samochodami stało? Co się stało z tym komornikiem?

 

Odpowiedź na powyższe pytania sprawi, że będzie można spokojnie włożyć tę historię między bajki.

 

http://wroclaw.wyborcza.pl/wroclaw/1,35771,20434497,zaparkowal-przed-warsztatem-zadluzonego-mechanika-komornik.html

 

"Odzyskanie forda zajęło panu Wojciechowi osiem dni i kosztowało ponad 4 tys. zł. Pieniądze wydał na lawetę, wynajęcie samochodu zastępczego i prawnika."

 

"Ta ostatnia inwestycja okazała się najlepsza, bo komornik zdecydował się oddać auto dopiero wtedy, gdy przeczytał, że sprawą zajmie się sąd. Ostatecznie zapłacił również za swoją pomyłkę, zwracając panu Wojciechowi poniesione przez niego wydatki. Jednocześnie zażądał, by mężczyzna podpisał oświadczenie, iż nie będzie dochodził od komornika innych roszczeń."

 

ale ....

 

 

"Pan Wojciech dokumentu nie podpisał, a postawa komornika tak go zdenerwowała, że złożył zawiadomienie do prokuratury o przekroczeniu przez niego uprawnień.

- Nie chodziło mi o jakąś wielką karę, tylko o symboliczne ukaranie go i zapłacenie na rzecz domu dziecka kilku tysięcy złotych jako nauczka dla komornika i lekcja na przyszłość - mówi pan Wojciech "Wyborczej".

Jednak, ku rozczarowaniu mężczyzny, prokuratura po kilku miesiącach śledztwa umorzyła postępowanie. Uznała, że komornik miał prawo sądzić, iż ford zaparkowany przed warsztatem samochodowym należy do mechanika, czyli dłużnika. Był to zdaniem śledczych wystarczający argument do tego, by zająć samochód."

Edytowane przez Raku

Napisano
12 godzin temu, Raku napisał:

Jednak, ku rozczarowaniu mężczyzny, prokuratura po kilku miesiącach śledztwa umorzyła postępowanie. Uznała, że komornik miał prawo sądzić, iż ford zaparkowany przed warsztatem samochodowym należy do mechanika, czyli dłużnika. Był to zdaniem śledczych wystarczający argument do tego, by zająć samochód."

jakby to była posesja prywatna to by mógł sądzić, ale przed warsztatem logiczne jest, że znajdują się samochody klientów. Jest CEPiK i sprawdzenie własności auta to kwestia góra kwadransa.

Nawet jeżeli go zabezpieczył, co zrobić mógł, to powinien go wydać właścicielowi po okazaniu DR odrazu.

Napisano
6 minut temu, Ozarek napisał:

jakby to była posesja prywatna to by mógł sądzić, ale przed warsztatem logiczne jest, że znajdują się samochody klientów. Jest CEPiK i sprawdzenie własności auta to kwestia góra kwadransa.

Nawet jeżeli go zabezpieczył, co zrobić mógł, to powinien go wydać właścicielowi po okazaniu DR odrazu.

I pewnie masz rację, ale sam uczyłeś słowa 'powinien', a co powinien, a co robi to niestety dwie różne sprawy. :oslabiony:

Napisano
14 godzin temu, Raku napisał:

 

http://wroclaw.wyborcza.pl/wroclaw/1,35771,20434497,zaparkowal-przed-warsztatem-zadluzonego-mechanika-komornik.html

 

"Odzyskanie forda zajęło panu Wojciechowi osiem dni i kosztowało ponad 4 tys. zł. Pieniądze wydał na lawetę, wynajęcie samochodu zastępczego i prawnika."

 

Jedni gadają bzdury, inni piszą bzdury, pozostali czytają bzdury i potem te bzdury  urastają do rangi prawdy objawionej.

Osiem dni to chyba niezbyt dużo? Komornik się pomylił, ot co. Następnie oddał i problemu nie ma. Mało to pomyłek na świecie? Ale gdyby to było takie proste to dziennikarz by wierszówki nie zrobił.

 

14 godzin temu, Raku napisał:

 

"Ta ostatnia inwestycja okazała się najlepsza, bo komornik zdecydował się oddać auto dopiero wtedy, gdy przeczytał, że sprawą zajmie się sąd.

 

Manipulacja nr 1. Skargę na czynności komornika z definicji wnosi się do sądu, bo taki jest tryb postępowania. To gdzie miał przeczytać? 

 

14 godzin temu, Raku napisał:

Ostatecznie zapłacił również za swoją pomyłkę, zwracając panu Wojciechowi poniesione przez niego wydatki.

 

Więc nie powinno chyba być problemu? Ale...

 

14 godzin temu, Raku napisał:

Jednocześnie zażądał, by mężczyzna podpisał oświadczenie, iż nie będzie dochodził od komornika innych roszczeń."

 

Trzeba dodać coś dramatycznego. Komornik zwrócił wszystkie koszty objęte roszczeniem ale i tak jest niedobry, bo chciał zamknąć sprawę definitywnie i wyczerpać roszczenia. A przecież to standardowy tryb zaspokajania roszczeń. Chyba nie po to zamyka się sprawę, żeby pan Wojciech przypomniał sobie następnego dnia, że chce jeszcze zwrotu za papier do drukarki, na którym to jest wydrukowane?

 

14 godzin temu, Raku napisał:

"Pan Wojciech dokumentu nie podpisał, a postawa komornika tak go zdenerwowała, że złożył zawiadomienie do prokuratury o przekroczeniu przez niego uprawnień.

 

A dlaczego nie podpisał? Dlaczego do prokuratury? Przecież widać tu wyraźnie, że pan Wojciech jest zwykłym pieniaczem.

 

14 godzin temu, Raku napisał:

- Nie chodziło mi o jakąś wielką karę, tylko o symboliczne ukaranie go i zapłacenie na rzecz domu dziecka kilku tysięcy złotych jako nauczka dla komornika i lekcja na przyszłość - mówi pan Wojciech "Wyborczej".

 

Pan Wojciech zapomina, że prokuratura zajmuje się sprawami karnymi. Jeśli chciał kilka tysi na dom dziecka to powinien wystąpić z pozwem cywilnym.

 

14 godzin temu, Raku napisał:

Jednak, ku rozczarowaniu mężczyzny, prokuratura po kilku miesiącach śledztwa umorzyła postępowanie. Uznała, że komornik miał prawo sądzić, iż ford zaparkowany przed warsztatem samochodowym należy do mechanika, czyli dłużnika. Był to zdaniem śledczych wystarczający argument do tego, by zająć samochód."

 

Oczywiście w uzasadnieniu to brzmiało trochę inaczej, ale pan Wojciech zrelacjonował jak mu było wygodniej. Prokuratura umorzyła bo nie dopatrzyła się znamion przestępstwa. Pan Wojciech zresztą też, bo sam przyznał, że chciał dać komornikowi "nauczkę" i wykorzystać do tego organy państwowe. Moim skromnym zdaniem, to się kwalifikuje do wszczęcia śledztwa czy pan Wojciech nie złożył fałszywego zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa lub czy nie wprowadził w błąd organów ścigania.

 

Boże broń nas przed takimi panami Wojciechami. To ja wolę komornika, który się pomylił. Bo z jednej strony mamy błąd a z drugiej szalonego pieniacza-nauczyciela, który błędów nie wybacza, lecz łazi z nimi do prokuratury i do gazet.

:facepalm:

Napisano
2 godziny temu, Ozarek napisał:

jakby to była posesja prywatna to by mógł sądzić, ale przed warsztatem logiczne jest, że znajdują się samochody klientów. Jest CEPiK i sprawdzenie własności auta to kwestia góra kwadransa.

Nawet jeżeli go zabezpieczył, co zrobić mógł, to powinien go wydać właścicielowi po okazaniu DR odrazu.

 

A może to dłużnik wskazał auto, bo z jakiegoś powodu nie lubi pana Wojciecha? Z dalszej części artykułu rysuje się wiele powodów, dla których można by nie lubić pana Wojciecha.

:hehe:

Napisano
1 godzinę temu, Ryb napisał:

A może to dłużnik wskazał auto, bo z jakiegoś powodu nie lubi pana Wojciecha? Z dalszej części artykułu rysuje się wiele powodów, dla których można by nie lubić pana Wojciecha.

nie chce mi się tego analizować, ani zbytnio zgłębiać tematu. Osiem dni to i dużo i mało. Tak na logikę biorąc komornik zajmuje wszystko co jest na terenie warsztatu - OK, choć mechanik powinien mu wskazać auta klientów, ale niekoniecznie ma DR więc brak dowodu na miejscu;

Komornik sprawdza w CEPiKu właścicielu zajętych aut - z uwagi na charakter działalności dłużnika to powinna być normalna czynność - po czym wzywa właścicieli z DR po odbiór aut.

Sprawa na ile 1-2dni?

Roztrząsanie całej reszty nie ma sensu, bo trafił swój na swego. Jeden niezbyt rzetelnie wywiązał się ze swoich obowiązków, a drugi chciał być ostatnim sprawiedliwym i wyrocznią moralności.

Napisano
1 minutę temu, Ozarek napisał:

nie chce mi się tego analizować, ani zbytnio zgłębiać tematu. Osiem dni to i dużo i mało. Tak na logikę biorąc komornik zajmuje wszystko co jest na terenie warsztatu - OK, choć mechanik powinien mu wskazać auta klientów, ale niekoniecznie ma DR więc brak dowodu na miejscu;

Komornik sprawdza w CEPiKu właścicielu zajętych aut - z uwagi na charakter działalności dłużnika to powinna być normalna czynność - po czym wzywa właścicieli z DR po odbiór aut.

Sprawa na ile 1-2dni?

 

Więcej. Weź pod uwagę że on ma tych spraw więcej niż jedną, a cała sprawa musi odbywać się korespondencyjnie i na wszystko muszą być papiery. Moim zdaniem osiem dni to i tak ekspresowo. 

 

1 minutę temu, Ozarek napisał:

Roztrząsanie całej reszty nie ma sensu, bo trafił swój na swego. Jeden niezbyt rzetelnie wywiązał się ze swoich obowiązków, a drugi chciał być ostatnim sprawiedliwym i wyrocznią moralności.

 

A tu się zgadzam. Błąd komornika był ewidentny, ale był to błąd. Za to pan poszkodowany się trochę za mocno zapienił.

Napisano
2 godziny temu, Ryb napisał:

Prokuratura umorzyła bo nie dopatrzyła się znamion przestępstwa.

Zabór mienia.

Kryterium "auto na posesji właściciela należy do właściciela" jest po prostu błędne.

Taki komornik powinien już zawczasu przygotować sobie listę aut, których mechanik jest właścicielem.

 

Napisano
21 minut temu, Ryb napisał:

Więcej. Weź pod uwagę że on ma tych spraw więcej niż jedną, a cała sprawa musi odbywać się korespondencyjnie i na wszystko muszą być papiery. Moim zdaniem osiem dni to i tak ekspresowo. 

Jak nie wyrabia to powinien zwiększyć stan osobowy w kancelarii albo brać mniej spraw. Skoro jedzie na zajęcie, w tak specyficzne miejsce jak działający warsztat samochodowy, to powinien być przygotowany na zastanie tam aut klientów ergo powinien mieć świadomość jakie czynności dodatkowe będzie musiał wykonać i ile to zajmie czasu.

Papier musi być na wydanie właścicielowi rzeczy, ale wcale nie musi być korespondencji pocztowej ect. Mechanik dysponuje numerami kontaktowymi do klientów, ba mamy zarejestrowane karty SIM, mamy adresy meldunkowe (sic!) Policja (ba nawet SM) jest w stanie bardzo sprawnie ustalić numer kontaktowy do właściciela auta po nr. rej. (Przerobione osobiście parę razy np. jak drogę wyjazdową ktoś zastawił na osiedlu)

Napisano
46 minut temu, Polarny napisał:

Zabór mienia.

Kryterium "auto na posesji właściciela należy do właściciela" jest po prostu błędne.

 

Bo?

 

46 minut temu, Polarny napisał:

Taki komornik powinien już zawczasu przygotować sobie listę aut, których mechanik jest właścicielem.

 

 

Zostań komornikiem a potem się mądrzyj.

:hehe:

Napisano
25 minut temu, Ozarek napisał:

Jak nie wyrabia to powinien zwiększyć stan osobowy w kancelarii albo brać mniej spraw. Skoro jedzie na zajęcie, w tak specyficzne miejsce jak działający warsztat samochodowy, to powinien być przygotowany na zastanie tam aut klientów ergo powinien mieć świadomość jakie czynności dodatkowe będzie musiał wykonać i ile to zajmie czasu.

 

Gdyby komornik miał pytać o każdą rzecz którą zajmuje to by nic nie zajął. Wiesz jacy cwani są dłużnicy?

 

25 minut temu, Ozarek napisał:

Papier musi być na wydanie właścicielowi rzeczy, ale wcale nie musi być korespondencji pocztowej ect.

 

Żeby odkręcić zajęcie to jednak trochę papierologii jest. A jak chcesz skutecznie powiadomić właściciela o czynnościach? To musi być doręczone.

 

25 minut temu, Ozarek napisał:

Mechanik dysponuje numerami kontaktowymi do klientów, ba mamy zarejestrowane karty SIM, mamy adresy meldunkowe (sic!) Policja (ba nawet SM) jest w stanie bardzo sprawnie ustalić numer kontaktowy do właściciela auta po nr. rej. (Przerobione osobiście parę razy np. jak drogę wyjazdową ktoś zastawił na osiedlu)

 

No i komornik napisze do Policji o ustalenie właściciela. Pocztą. Oni odpowiedzą pocztą. Potem komornik potwierdzi meldunek (pocztą) i wyśle do właściciela zawiadomienie - pocztą. Proste, no nie?

Napisano
13 minut temu, Ryb napisał:

Bo?

Bo nie zawsze auto na posesji właściciela tej posesji należy do niego. Czego przykład jest omawiany - jak byś nie zauważył.

14 minut temu, Ryb napisał:

Zostań komornikiem a potem się mądrzyj.

Bo?

 

Napisano
1 minutę temu, Polarny napisał:

Bo nie zawsze auto na posesji właściciela tej posesji należy do niego. Czego przykład jest omawiany - jak byś nie zauważył.

Bo?

 

 

Bo komornik mający takie dylematy może zwinąć interes. Myślisz że dłużnicy to idioci? Pierwsze co robią to formalne pozbycie się wszystkiego co mają.

Napisano
14 minut temu, Ryb napisał:

 

Gdyby komornik miał pytać o każdą rzecz którą zajmuje to by nic nie zajął. Wiesz jacy cwani są dłużnicy?

 

 

Żeby odkręcić zajęcie to jednak trochę papierologii jest. A jak chcesz skutecznie powiadomić właściciela o czynnościach? To musi być doręczone.

 

 

No i komornik napisze do Policji o ustalenie właściciela. Pocztą. Oni odpowiedzą pocztą. Potem komornik potwierdzi meldunek (pocztą) i wyśle do właściciela zawiadomienie - pocztą. Proste, no nie?

Wybacz ale to nie jest proste. Kolega nie placil za raty za samochod w USA. Przyjechal chlop i mu odholowal. Co za problem jakby w XXI wieku komornik mial odpowiednie narzedzia? Robisz zdjecie DR, Dowodu, czy tez tablic i automatycznie powinien wyskoczyc kto jest wlascicielem. Dla mnie to jest niepojete. Ile taka apka by kosztowala? Nawet niech 100mln kosztuje to i tak jest mniej niz premie dla ministrow. Wracajac do tematu to jest niepojete, ze ktos parkuje na moim terenie i mu guzik moge zrobic. Bo co mam? numer rejestracyjny i co z tym numerem do sadu pojde? Ile czasu zajmie ustalenie wlasciciela, sprawa etc. Najprostrzym rozwiazaniem jest codzienne odkrecanie wszystkich wentyli. Jak sie pomeczy z pare razy po powrocie do auta to sie nauczy.

Napisano
Teraz, wujekcybul napisał:

Wybacz ale to nie jest proste. Kolega nie placil za raty za samochod w USA. Przyjechal chlop i mu odholowal. Co za problem jakby w XXI wieku komornik mial odpowiednie narzedzia? Robisz zdjecie DR, Dowodu, czy tez tablic i automatycznie powinien wyskoczyc kto jest wlascicielem. Dla mnie to jest niepojete. Ile taka apka by kosztowala? Nawet niech 100mln kosztuje to i tak jest mniej niz premie dla ministrow.

 

Ale takiej apki nie ma nawet Policja, więc co tu jest winny ten komornik? Żyjemy w kraju III świata i w takich warunkach przyszło mu sobie radzić.

 

1 minutę temu, wujekcybul napisał:

Wracajac do tematu to jest niepojete, ze ktos parkuje na moim terenie i mu guzik moge zrobic.

 

Możesz zrobić, tylko musisz się dobrze przygotować.

 

2 minuty temu, wujekcybul napisał:

Bo co mam? numer rejestracyjny i co z tym numerem do sadu pojde? Ile czasu zajmie ustalenie wlasciciela, sprawa etc.

 

Dużo czasu. Ale przecież nie robisz tego za darmo, więc w czym problem. Zatrudniasz stażystę z UP do obsługi spraw, zatrudniasz papugę i jeszcze na tym zarabiasz.

 

3 minuty temu, wujekcybul napisał:

Najprostrzym rozwiazaniem jest codzienne odkrecanie wszystkich wentyli. Jak sie pomeczy z pare razy po powrocie do auta to sie nauczy.

 

Nic się nie nauczy, bo w takim centrum miasta za każdym razem staje kto inny.

Napisano
5 godzin temu, Ryb napisał:

 

Bo komornik mający takie dylematy może zwinąć interes. Myślisz że dłużnicy to idioci? Pierwsze co robią to formalne pozbycie się wszystkiego co mają.

No i co w związku z tym? Jak auto jest przepisane na kogo innego, to ten ktoś inny się po nie zgłosi, tak jak rzeczony p. Wojciech.

A zabieranie wszystkiego co na placu to po prostu przestępstwo i powinno być zgłaszane jako kradzież.

Napisano
2 godziny temu, Polarny napisał:

No i co w związku z tym? Jak auto jest przepisane na kogo innego, to ten ktoś inny się po nie zgłosi, tak jak rzeczony p. Wojciech.

A zabieranie wszystkiego co na placu to po prostu przestępstwo i powinno być zgłaszane jako kradzież.

 

To zgłaszaj. Dostaniesz takie samo piękne umorzenie jak pan Wojciech.

Napisano
8 godzin temu, Ryb napisał:

Gdyby komornik miał pytać o każdą rzecz którą zajmuje to by nic nie zajął. Wiesz jacy cwani są dłużnicy?

ale on ma pytać bo od tego jest, nie wolno mu zająć rzeczy, która jest własnością innej osoby niż dłużnik.

8 godzin temu, Ryb napisał:

Żeby odkręcić zajęcie to jednak trochę papierologii jest. A jak chcesz skutecznie powiadomić właściciela o czynnościach? To musi być doręczone.

8 godzin temu, Ryb napisał:

No i komornik napisze do Policji o ustalenie właściciela. Pocztą. Oni odpowiedzą pocztą. Potem komornik potwierdzi meldunek (pocztą) i wyśle do właściciela zawiadomienie - pocztą. Proste, no nie?

Ale Ty cały czas zakładasz, że komornik to zajmuje, a jemu tego de facto zrobić nie wolno. Samo pozostawanie rzeczy na terenie dłużnika nie czyni z niego właściciela czy nawet współużytkownika tejże. Tak jak pisałem komornik jadać na zajęcie do tak specyficznego miejsca jak czynny warsztat samochodowy powinien poprosić o asystę policji i na bieżąco sprawdzać właścicieli wszystkich aut na placu. Policji to zajmie góra 5-10min /auto.

 

Napisano
9 godzin temu, Ryb napisał:

 

To zgłaszaj. Dostaniesz takie samo piękne umorzenie jak pan Wojciech.

Ale to nie jest dyskusja o mnie, tylko o tym, że komornik ma psi obowiązek dowiedzieć się, które auta są własnością wierzyciela.

A jak zajmie te, które nie są własnością - co tu postulujesz, "bo inaczej by poszedł z torbami" - to i tak nic mu to nie da, bo inny właściciel się po nie zgłosi.

Po co więc zajmuje auta bezmyślnie?

Napisano
32 minuty temu, Polarny napisał:

Ale to nie jest dyskusja o mnie, tylko o tym, że komornik ma psi obowiązek dowiedzieć się, które auta są własnością wierzyciela.

A jak zajmie te, które nie są własnością - co tu postulujesz, "bo inaczej by poszedł z torbami" - to i tak nic mu to nie da, bo inny właściciel się po nie zgłosi.

Po co więc zajmuje auta bezmyślnie?

 

Będzie z tego długa i bezsensowna dyskusja, po której i tak do niczego nie dojdziemy. Mam więc lepszy pomysł: spróbuj poznać jakiegoś komornika, przyjrzyj się jego pracy, zobacz z bliska z czym on ma do czynienia a potem zostań internetowym ekspertem. Albo jeszcze lepiej - utop dużo kasy, zdobądź w sądzie nakaz zapłaty wobec swojego dłużnika, idź z nim do komornika i zastanawiaj się dlaczego Twój dłużnik jeździ Porsche a komornik nie ma z czego ściągnąć wierzytelności. Pamiętaj żeby wtedy koniecznie pouczać komornika żeby broń boże nie popełnił błędu zbyt pochopnie zajmując tamtemu składniki majątku.

:ok:

Napisano
7 godzin temu, Ryb napisał:

zdobądź w sądzie nakaz zapłaty wobec swojego dłużnika, idź z nim do komornika i zastanawiaj się dlaczego Twój dłużnik jeździ Porsche a komornik nie ma z czego ściągnąć wierzytelności. Pamiętaj żeby wtedy koniecznie pouczać komornika żeby broń boże nie popełnił błędu zbyt pochopnie zajmując tamtemu składniki majątku.

Człowieku, ty w ogóle nie rozumiesz, o czym jest mowa. Totalnie ignorujesz argumenty, a zamiast tego strzelasz focha jak obrażone dziecko.

 

Co z tego, że zajmie mu coś, co do niego nie należy? Co będę z tego miał? NIC - komornik bedzie musiał to oddać.

Jaki problem sprawdzić, które auta należą do dłużnika zanim się wejdzie do niego? ŻADEN. Więc wystarczy to sprawdzić i porównać choćby rejestracje na początek. Jak są inne, to VIN.

Co do tzw. uciekania z majątkiem, to chyba nawet jest ustawa na ten temat. Tu komornik też może sprawdzić, kiedy dłużnik się pozbył (nie)ruchomości i ją zająć (być może potrzebny jest wyrok sądu - wtedy musi go mieć).

 

Proste, logiczne, bezkonfliktowe rozwiązania. Ale magicznie nie potrafisz ich ogarnąć.

 

Niech komornik jeszcze zatrzymuje przejeżdżające ulicą obok auta i je konfiskuje - że tak zniżę się do twojego poziomu merytoryki.

 

Napisano
Dnia 28.03.2018 o 11:16, krzynios napisał:

Można się spierać o definicję ale ZTCW żeby teren uznać za ogrodzony, na całej długości granicy, musi być postawione ogrodzenie uniemożliwiające wejście osób obcych.

 

Ogrodzić możesz sobie sznurkiem na patykach. Bo dla jednego płotek 80cm będzie uniemożliwiał wejście, a drugiemu 2,3m z drutem kolczastym nie przeszkodzi...

Napisano
18 godzin temu, Polarny napisał:

Człowieku, ty w ogóle nie rozumiesz, o czym jest mowa. Totalnie ignorujesz argumenty, a zamiast tego strzelasz focha jak obrażone dziecko.

 

Co z tego, że zajmie mu coś, co do niego nie należy? Co będę z tego miał? NIC - komornik bedzie musiał to oddać.

Jaki problem sprawdzić, które auta należą do dłużnika zanim się wejdzie do niego? ŻADEN. Więc wystarczy to sprawdzić i porównać choćby rejestracje na początek. Jak są inne, to VIN.

Co do tzw. uciekania z majątkiem, to chyba nawet jest ustawa na ten temat. Tu komornik też może sprawdzić, kiedy dłużnik się pozbył (nie)ruchomości i ją zająć (być może potrzebny jest wyrok sądu - wtedy musi go mieć).

 

Proste, logiczne, bezkonfliktowe rozwiązania. Ale magicznie nie potrafisz ich ogarnąć.

 

Niech komornik jeszcze zatrzymuje przejeżdżające ulicą obok auta i je konfiskuje - że tak zniżę się do twojego poziomu merytoryki.

 

 

Cóż, myślę że powinieneś zostać komornikiem. Widzę że ogarniasz temat lepiej od nich - zrobiłbyś wielką karierę w branży.

:ok:

Napisano
Dnia 4.04.2018 o 19:44, Polarny napisał:

No i co w związku z tym? Jak auto jest przepisane na kogo innego, to ten ktoś inny się po nie zgłosi, tak jak rzeczony p. Wojciech.

A zabieranie wszystkiego co na placu to po prostu przestępstwo i powinno być zgłaszane jako kradzież.

Tym bardziej że każde auto ma dowód rejestracyjny z którego jednoznacznie wynika kto jest właścicielem. To nie są rzeczy gdzie trzeba dochodzić kto jest właścicielem.

Napisano
Dnia 6.04.2018 o 11:13, Ryb napisał:

 

Cóż, myślę że powinieneś zostać komornikiem. Widzę że ogarniasz temat lepiej od nich - zrobiłbyś wielką karierę w branży.

:ok:

Czyli faktycznie nie rozumiesz co czytasz, tylko powtarzasz w kółko to samo, jakby w nadziei, że to zmieni rzeczywistość.

Spróbuję prościej.

Załóżmy, że jestem tym komornikiem. I wg ciebie nie powinienem się orientować, które auta należą do dłużnika, tylko brać, jak popadnie.

I tak będę musiał te auta zwrócić, więc nic nie zyskam. Jeszcze będę musiał oddać dodatkowe koszty tym, którym niesłusznie (nazywajmy rzeczy po imieniu) ukradłem auta.

Więc twoim sposobem stracę - i to jest twój biznesplan dla komorników. Genialne.

No chyba że założymy, że okradzeni ludzie machną ręką na te kilkadziesiąt (ew. kilkanaście) tysięcy i powiedzą ze zrozumieniem "no musi bidak z czegoś żyć ...".

Napisano
 
Cóż, myślę że powinieneś zostać komornikiem. Widzę że ogarniasz temat lepiej od nich - zrobiłbyś wielką karierę w branży.
:ok:
Czy znasz jakiś przypadek kiedy to komornik zbankrutował ?

Wysłane z mojego telefonu

Napisano
3 godziny temu, Raku napisał:

Czy znasz jakiś przypadek kiedy to komornik zbankrutował ?

 

No ba... Nawet sam sobie zajął majątek :D

Napisano
7 godzin temu, Raku napisał:

Czy znasz jakiś przypadek kiedy to komornik zbankrutował ?

Wysłane z mojego telefonu
 

 

Kolega @Polarny ma szansę być pierwszym.

:oki:

Napisano
Godzinę temu, Ryb napisał:

 

Kolega @Polarny ma szansę być pierwszym.

:oki:

Jak posłucha twoich rad, to na pewno.

Napisano
13 minut temu, Polarny napisał:

Jak posłucha twoich rad, to na pewno.

 

Zauważ, że jedynym, który cokolwiek tutaj radzi i poucza komornika jak być komornikiem jesteś Ty.

:ok:

Napisano
15 godzin temu, Ryb napisał:

 

Zauważ, że jedynym, który cokolwiek tutaj radzi i poucza komornika jak być komornikiem jesteś Ty.

:ok:

Skromność najwyraźniej nie pozwoliła ci wspomnieć o sobie. 

Napisano
16 minut temu, Polarny napisał:

Skromność najwyraźniej nie pozwoliła ci wspomnieć o sobie. 

 

Ja tu nie radzę nic komornikom. Ja radzę Tobie, żebyś został komornikiem. Bo widzę że nieźle temat ogarniasz.

:ok:

Napisano
1 godzinę temu, Ryb napisał:

 

Ja tu nie radzę nic komornikom. Ja radzę Tobie, żebyś został komornikiem. Bo widzę że nieźle temat ogarniasz.

:ok:

Oczywiście że radzisz : brać co popadnie, bo inaczej pójdziecie z torbami. 

Napisano
32 minuty temu, Polarny napisał:

Oczywiście że radzisz : brać co popadnie, bo inaczej pójdziecie z torbami. 

 

Jak pisałem - pogadaj z jakimś komornikiem jak wygląda ustalanie składników majątku dłużnika, jakie problemy przy tym występują to będziesz wiedział. 

:ok:

Napisano
1 godzinę temu, Ryb napisał:

 

Jak pisałem - pogadaj z jakimś komornikiem jak wygląda ustalanie składników majątku dłużnika, jakie problemy przy tym występują to będziesz wiedział. 

:ok:

Same ogólniki rzucasz - zero argumentów. "Przekonaj się", "dajesz rady".

 

A ja konkretnie napisałem - naprawdę liczysz na to, że OKRADZIONY właściciel auta odpuści go komornikowi?

Nie, nie odpuści. Komornik odda mu to auto + wszelkie DODATKOWE koszty. To jest ten twój sposób na biznesplan?

 

 

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.