Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

jak to jest z docieraniem silnika w fabryce?

Featured Replies

Napisano

Tak się zastanawiam, na czym dokładnie polega to docieranie silników jeszcze w fabryce. Z tego co wiem to każdy silnik który później trafi do nowego auta przez kilka godzin pracuje na hamowni i w ten sposób się dociera. Pytanie jest następujące: dokładnie jak długo, ilu przejechanym kilometrom to odpowiada, i czy na hamowni silnik pracuje cały czas z jedną prędkością obrotową czy może jest to prędkość zmienna?

Docieracie/liście auto zaraz po zakupie w salonie?

pozdrawiam

Napisano

> Tak się zastanawiam, na czym dokładnie polega to docieranie silników

> jeszcze w fabryce. Z tego co wiem to każdy silnik który później

> trafi do nowego auta przez kilka godzin pracuje na hamowni i w

> ten sposób się dociera. Pytanie jest następujące: dokładnie jak

> długo, ilu przejechanym kilometrom to odpowiada, i czy na

> hamowni silnik pracuje cały czas z jedną prędkością obrotową czy

> może jest to prędkość zmienna?

> Docieracie/liście auto zaraz po zakupie w salonie?

> pozdrawiam

Każdy, kto jeździ autem - dociera je chcąc czy nie chcąc. Nawet przy braku formalnych zaleceń na pewno lepiej pierwsze 2...3 tys. km. zrobić na pół gwizdka (obciążenia, a nie obrotów - obroty powiedzmy do 85%).

Napisano

. Z tego co wiem to każdy silnik który później

> trafi do nowego auta przez kilka godzin pracuje na hamowni i w

> ten sposób się dociera.

yikes.gif wyobrazasz sobie fabryke silnikow w ktorej kazdy silnik kilka godzin dociera sie na hamowni wink.gif ??

Kazdy silnik jest odpalany na kilka sekund, zeby sprawdzic czy nic sie nie rozleci i ewentualnie jeden silnik z calej parti jest poddawany dluzszym testom ok.gif

W fabryce, juz po zamontowaniu do auta, musi przejsc tzw. kabine objazdową i tam przez dwie trzy minuty jedzie po specjalnych rolkach na ktorych sprawdzane sa hamulce i silnik auta i to wszystko ok.gif

Napisano

> Tak się zastanawiam, na czym dokładnie polega to docieranie silników

> jeszcze w fabryce. Z tego co wiem to każdy silnik który później

> trafi do nowego auta przez kilka godzin pracuje na hamowni i w

> ten sposób się dociera.

Jak słusznie zauważono - jeżeli nowy silnik schodzi z taśmy co 2-3 minuty, to pomyśl choćby jakich rozmiarów musiałaby być hamownia, która pomieściłaby kilkugodzinną produkcję.

Silnik jeżeli już jest odpalany na miejscu na kilka minut, poddawany serii testów i jedzie dalej - albo na montaż końcowy albo w skrzynki, skrzynki w kontenery a one dalej, na miejsce ostatecznego montażu.

> Pytanie jest następujące: dokładnie jak

> długo, ilu przejechanym kilometrom to odpowiada, i czy na

> hamowni silnik pracuje cały czas z jedną prędkością obrotową czy

> może jest to prędkość zmienna?

Pytanie do kazdego oddzielnego producenta.

> Docieracie/liście auto zaraz po zakupie w salonie?

Tak, zawsze.

Jakoś ci, co to "w ramach docierki rura na maks bo będzie slinik słaby" zawsze później utyskiwali na ponadnormatywne zużycie oleju...

Napisano

> Docieracie/liście auto zaraz po zakupie w salonie?

> pozdrawiam

Tak jak najbardziej przez pierwszy rok tj.do pierwszego przegladu w ASO staralem sie delikatnie jezdzic i to zaowocowalo 6 letnia bezproblemowa jazda waytogo.gif20.GIF

Napisano

Samo pojęcie jest nieco mylące.

Owo "docieranie" głównie polega na wykonaniu wszystkich elementów silnika z bardzo dokładnymi tolerancjami, przez co tuż po montażu silnik jest tak spasowany, jak kiedyś stare silniki dopiero po przejechaniu kilkuset km. Bo kiedyś obróbka była mniej precyzyjna i rzeczywiście silnik trzeba było dotrzeć kilkuetapowo - najpierw "z grubsza", a potem już "dokładnie". Teraz odpadł etap "z grubsza", więc oczywiście zalecane jest delikatniejsze traktowanie silnika przez pierwsze kilka tysięcy km - odwdzięczy się większą trwałością.

Za to skasowanie owego "docierania z grubsza" powoduje też to, że silnik od pierwszego odpalenia ma praktycznie pełną moc. Ale nie warto tego sprawdzać, jeżeli chce się go długo eksploatować.

Napisano
  • Autor

> Każdy, kto jeździ autem - dociera je chcąc czy nie chcąc. Nawet przy

> braku formalnych zaleceń na pewno lepiej pierwsze 2...3 tys. km.

> zrobić na pół gwizdka (obciążenia, a nie obrotów - obroty

> powiedzmy do 85%).

To jest oczywiste, właśnie się będę w to bawił. Ale chodzi mi o to jak to się odbywa w fabryce

Napisano

> To jest oczywiste, właśnie się będę w to bawił. Ale chodzi mi o to

> jak to się odbywa w fabryce

Jak to juz powiedzial kolega powyzej u kazdego producenta pewnie inaczej, kuzyn pracuje w Toyocie gdzie skladaja silniki i tam odpalaja kazdy silnik kontrolnie na krotka chwile.

Natomiast pamietam jakis post (nie pamietam na jakiej grupie moze kolega sie odezwie) jak zwiedzal fabryke co silniki do pandy robia i mowil ze to krotkie kontrolne uruchomienie to bylo na max obrotach silnika ?!?

pzdr.

Napisano
  • Autor

> inaczej, kuzyn pracuje w Toyocie gdzie skladaja silniki i tam

> odpalaja kazdy silnik kontrolnie na krotka chwile.

Właśnie odpowiedziałeś na moje pytanie smile.gif chodzi mi o silnik Toyoty, konkretnie o 998 ccm z Wałbrzycha smile.gif który jest zamontowany w peugeocie 107 który właśnie nabyła moja Rodzicielka smile.gif Czyli króciutkie odpalenie i to wszystko? W salonie powiedziano mi że do tego silnika jest zalecany olej mineralny. Oczywiście wyśmiałem ich, ale teraz się zastanawiam czym go zalać po okresie docierania? Mobil 1? W swoim SC przejechałem prawie 200 tys km na Castrolu GTX Magnatec mimo że też Fiat zaleca olej mineralny i dalej silnik jest w dobrym stanie, tylko że niestety uszczelniacze poszły się kochać....

pozdrawiam

Napisano

> Za to skasowanie owego "docierania z grubsza" powoduje też to, że

> silnik od pierwszego odpalenia ma praktycznie pełną moc.

Jednak nie zawsze.... miałem okazję przejechać się fabrycznie nową Hondą Civic 1.8 140 KM z przebiegiem 250 km i silnik ewidentnie nie był dotarty - powyżej 5000 obr wył i nie chciał jechać jak stare 8 zaworów.. na oko (porównując ze swoim 1.6 105 KM) to jakby miał 90 KM grinser006.gif

Czyli jednak pierwszy 1000 km trzeba jeździć delikatnie.

Napisano

> Właśnie odpowiedziałeś na moje pytanie chodzi mi o silnik Toyoty,

> konkretnie o 998 ccm z Wałbrzycha który jest zamontowany w

> peugeocie 107 który właśnie nabyła moja Rodzicielka Czyli

> króciutkie odpalenie i to wszystko? W salonie powiedziano mi że

> do tego silnika jest zalecany olej mineralny. Oczywiście

> wyśmiałem ich, ale teraz się zastanawiam czym go zalać po

> okresie docierania? Mobil 1? W swoim SC przejechałem prawie 200

> tys km na Castrolu GTX Magnatec mimo że też Fiat zaleca olej

> mineralny i dalej silnik jest w dobrym stanie, tylko że niestety

> uszczelniacze poszły się kochać....

> pozdrawiam

Bo mineralny olej nie jest zły, byle był odpowiedniej klasy.

Baza mineralna i syntetyczna się uzupełniają - syntetyczna jest do olejów 0w, 5w a mineralna 15w.

Napisano

> Czyli jednak pierwszy 1000 km trzeba jeździć delikatnie.

Toż nawet w obstrukcji piszą ;-D

Napisano

IMHO, docieranie silników w fabryce to mit. Mój przez pierwsze 1500 dławił się, zawieszały się obroty, gasł przy ruszaniu i ogólnie padaka. Do 3000 (pierwsza wymiana pleju) zżarł 1.5 litra oleju, nie wspominając o zużyciu paliwa rzędu 12-14 litrów. ALE po pierwszej wymianie (3.000) jakbym silnik zmienił. Po 4.000 zupełnie zniknął hałas, spalanie paliwa zmniejszyło się do normy, oleju od przeglądu do przeglądu nie ubywa. Na hamowni - dokładnie tyle ile powinno być. Tak że, drodzy Autokącikowcy, docierajcie biglaugh.gif

PS Silnik jest Made in Germany, w instrukcji jest napisane że silnik jest WSTĘPNIE dotarty, ale przez pierwsze 2.500 nie należy przekraczać 80% maks. obrótów oraz nie przeciążać silnika (nie ciągnąć przyczepy itp.). Moje wrażenia - nie był dotarty WCALE. Pozdrawiam!

Napisano

> IMHO, docieranie silników w fabryce to mit. Mój przez pierwsze 1500

> dławił się, zawieszały się obroty, gasł przy ruszaniu i ogólnie

> padaka. Do 3000 (pierwsza wymiana pleju) zżarł 1.5 litra oleju,

> nie wspominając o zużyciu paliwa rzędu 12-14 litrów.

Hmmm...

Przy takim stanie rzeczy walczyłbym o wymianę auta.

Jakoś nigdy nie zaobserwowałem podwyższonego zużycia paliwa czy oleju czy jakichkolwiek anomalii pracy silnika*

* wyjąwszy malucha, bo tam przez pierwsze 1500 są wyższe obroty biegu jałowego, ale jest tak "z definicji" - celowe ustawienie fabryki.

Napisano

> Hmmm...

> Przy takim stanie rzeczy walczyłbym o wymianę auta.

Dokładnie... moja nówka sztuka cytrynka jeździła bardzo dobrze od pierwszego kilometra.... tylko potem było coraz gorzej grinser006.gif

Napisano

> Hmmm...

> Przy takim stanie rzeczy walczyłbym o wymianę auta.

> Jakoś nigdy nie zaobserwowałem podwyższonego zużycia paliwa czy oleju

> czy jakichkolwiek anomalii pracy silnika*

No też nosiłem się z takim zamiarem - ale dałem czas do pierwszej wymiany. A potem - jak ręką odjął! Podejrzewam, że była mocno "zabrudzona" przepustnica od długiego stania (auto od produkcji do sprzedaży stało prawie pół roku), potem się "rozpracowała". Specjalnie po przebiegu 10.000 pojechałem na hamownię by sprawdzić - wszystko OK - oleju nie bierze, spalanie w normie. Tak że podstaw do niezadowolenia już nie ma.

Może to jest czysto subiektywna sprawa, ale odnoszę wrażenie że dopiero po 10kkm ten silnik "rozwija skrzydła" 270635636-JUMP2.gif

Napisano

> dopiero po 10kkm ten silnik "rozwija skrzydła"

Podobnie twierdza uzytkownicy fabi 1.4 v16 75KM, przez pierwsze 3kkm jest mulowaty pozniej sie "rozkreca"

pzdr.

Napisano

> Podobnie twierdza uzytkownicy fabi 1.4 v16 75KM, przez pierwsze 3kkm

> jest mulowaty pozniej sie "rozkreca"

> pzdr.

No właśnie taki silnik posiadam smile.gif

Napisano

> Docieracie/liście auto zaraz po zakupie w salonie?

Swego czasu docieralismy, Peugeoty podczas zdejmowania ich z "lohry" i jazdy na plac pod hale gdzie byly przygotowywane do sprzedazy biglaugh.gif.

Napisano

w Volkswagenie ten proces wyglada podobnie hehe.gif

Napisano

> Tak się zastanawiam, na czym dokładnie polega to docieranie silników

> jeszcze w fabryce. Z tego co wiem to każdy silnik który później

> trafi do nowego auta przez kilka godzin pracuje na hamowni i w

> ten sposób się dociera. Pytanie jest następujące: dokładnie jak

> długo, ilu przejechanym kilometrom to odpowiada, i czy na

> hamowni silnik pracuje cały czas z jedną prędkością obrotową czy

> może jest to prędkość zmienna?

> Docieracie/liście auto zaraz po zakupie w salonie?

> pozdrawiam

bylem kiedys na wycieczce w fabryce fiara w tychach. koncowa faza produkcji wyglada nastepujoco:

ostatni odcinek lini prod nastepuje napelnienie zbiornika paliwem (5-10L) i odpalenie silnika. Auto pierwszy raz samo rusza winner.gif po czym jedzie 10-20 m wjezdza na stanowisko do ustawiania reflektorow i sparwdzenia geometrii i ewentualna korekta po czym przejezdza jakies 50m i wjezdza na rolki. i tu naspepuje zapiecie 1-ki i gaz w podloge do odciecia, 2 do odciecia 3 do odcieca 4, 5 do Vmax po czym ostre hamowanie. Teraz wsteczny i do odciecia i hamowanie ostre, Potem znow do przodu przez wszystkie biegi i na 5 auto jedzie jakies 1-2 min po czym wyjezdza z rolek - ot caly proces docierania smirk.gif

Napisano

> W salonie powiedziano mi że

> do tego silnika jest zalecany olej mineralny. Oczywiście

> wyśmiałem ich, ale teraz się zastanawiam czym go zalać po

> okresie docierania? Mobil 1?

ja bym pojezdzil na mineralu do jakichs 3-5kkm a pozniej zmienil na Mobila 1 5W50 ok.gif

pozdr.

Napisano
ok.gifok.gifok.gif
  • 1 rok później...
Napisano

> . Z tego co wiem to każdy silnik który później

> wyobrazasz sobie fabryke silnikow w ktorej kazdy silnik kilka

> godzin dociera sie na hamowni ??

> Kazdy silnik jest odpalany na kilka sekund, zeby sprawdzic czy nic

> sie nie rozleci i ewentualnie jeden silnik z calej parti jest

> poddawany dluzszym testom

Z tego co slyszalem silnik podpinany jest za "leb" walu korbowego do silnika elektrycznego i obracany przez kilka minut. Tyle w temacie wstepnego docierania silnika w fabryce, reszte trzeba zrobic samemu ok.gif.

Napisano

> silnik od pierwszego odpalenia ma praktycznie pełną moc. Ale nie

> warto tego sprawdzać, jeżeli chce się go długo eksploatować.

Znany fakt z silników Civic Type-R i S2000, to że pełną moc osiągały gdzieś dopiero po 15-20kkm. Zalecana procedura docierania mówi zaś ZERO VTECa przez pierwsze 500km.

Napisano

> Tak się zastanawiam, na czym dokładnie polega to docieranie silników

> jeszcze w fabryce. Z tego co wiem to każdy silnik który później

> trafi do nowego auta przez kilka godzin pracuje na hamowni i w

> ten sposób się dociera. Pytanie jest następujące: dokładnie jak

> długo, ilu przejechanym kilometrom to odpowiada, i czy na

> hamowni silnik pracuje cały czas z jedną prędkością obrotową czy

> może jest to prędkość zmienna?

> Docieracie/liście auto zaraz po zakupie w salonie?

> pozdrawiam

pacjent Master 2.5 DCi

w salonie powiedzieli że sie nie dociera ale na początku i tak jeździłem na pusto i powoli ... przerażało mnie spalanie ... mimo delikatnej jazdy 10...10,5 .... średnio ... ale po minięciu 2000 km na liczniku ... jak za dotknięciem różdżki przy takiej samej jeździe (w jednej trasie) spalanie spadło do 9 litrów yikes.gifyikes.gifyikes.gif

i teraz jak spokojnie jade .... BAAAAAAAAAARDZO spokojnie mało pali zlosnik.gif

więc chyba ma jakis program w kompie na pierwsze 2000 km ...

ale ja to sie nie znam wink.gif

Napisano

> Docieracie/liście auto zaraz po zakupie w salonie?

> pozdrawiam

Kupiłem niedawno fiata bravo i na pewno silnik nie był w pełni dotarty.

Objawy przez pierwsze 2000km:

- muł w porównaniu do chwili obecnej,

- zużycie paliwa co najmniej 0,5 ltr większe,

- gasł przy spadku obrotów poniżej 700, teraz przy ruszaniu nawet do 500 spadają i silnik sobie radzi.

Napisano

> Tak się zastanawiam, na czym dokładnie polega to docieranie silników

> jeszcze w fabryce. Z tego co wiem to każdy silnik który później

> trafi do nowego auta przez kilka godzin pracuje na hamowni i w

> ten sposób się dociera. Pytanie jest następujące: dokładnie jak

> długo, ilu przejechanym kilometrom to odpowiada, i czy na

> hamowni silnik pracuje cały czas z jedną prędkością obrotową czy

> może jest to prędkość zmienna?

> Docieracie/liście auto zaraz po zakupie w salonie?

> pozdrawiam

Jezeli chcesz cieszyć się bezawaryjnym silnikiem ( nie bierze oleju, mało pali itd) to docieraj na mineralnym oleju a potem moze być syntetyk.

Na forach tuningowych sa trzy wersje docierania:

1. Delikatnie

2. Mocno

3. Szybko

1. Delikatnie to tak jak wyżej napisałem

2. Mocno to tak, że od pierwszych chwil silnik wkreca się do wyższych obrotów ale bez dużych obciązeń a dopiero potem power na max

3. Szybko - tzn odpalasz obroty na 5 tyś czy jakoś tak, kilka minut pracy, nowy olej, potem na hamownie i po robocie

Wiecej czytaj TU

Napewno przy wersjach 2 i 3 nikt nie liczy się z zurzyciem oleju i paliwa po za tym silnik po kilku tyś km i tak jest rozbierany.

Napisano

> Docieracie/liście auto zaraz po zakupie w salonie?

> pozdrawiam

Ja się nie "bawiłem" w docieranie mojej Fiesty. Fakt, że nie jechałem przez kilka kilometrów z gazem w podłodze (teraz też mi się nie zdarza), ale jak trzeba było wyprzedzić, to na 2-ce czy 3-ce dojechałem do max. obrotów silnika.

Przez pierwszy rok zużycie oleju było na tyle minimalne, że na bagnecie nie zaobserwowałem zmian. Jak na 16 zaworowy silnik, to zaskakujące.

Niestety o zużyciu paliwa już tak pochlebnie nie mogę się wyrazić grinser006.gif.

Napisano

> Ja się nie "bawiłem" w docieranie mojej Fiesty. Fakt, że nie jechałem

> przez kilka kilometrów z gazem w podłodze (teraz też mi się nie

> zdarza), ale jak trzeba było wyprzedzić, to na 2-ce czy 3-ce

> dojechałem do max. obrotów silnika.

> Przez pierwszy rok zużycie oleju było na tyle minimalne, że na

> bagnecie nie zaobserwowałem zmian. Jak na 16 zaworowy silnik, to

> zaskakujące.

> Niestety o zużyciu paliwa już tak pochlebnie nie mogę się wyrazić .

1.3 Fiesty (też tej "nowej" - ale ten starszy silniczek) przez pierwsze kilka kkm słaaabo jeździł i żarł straszne ilości paliwa - potem się ułożył i zaczął się normalnie zachowywać waytogo.gif

Napisano

> 1.3 Fiesty (też tej "nowej" - ale ten starszy silniczek) przez

> pierwsze kilka kkm słaaabo jeździł i żarł straszne ilości paliwa

> - potem się ułożył i zaczął się normalnie zachowywać

Różnica w osiągach faktycznie zaszła i jest odczuwalna, w zużyciu paliwa niestety nie zauważyłem zmiany tongue.gif

Napisano
Podejrzewam , że mojego Matiza katowali w fabryce na maksa grinser006.gif . Przynajmniej teraz chodzi super cool.gif .
Napisano

ktoś kiedyś mi mówił ze w Oplu w Gliwicach sprawa wygląda tak ze auto po poskładaniu jest pakowane na rolki wsiada gość 1,2,3,4,5 do odcinki i potem autko jedzie na parking albo na pociąg. Całe docieranie.

Napisano

> Jakoś ci, co to "w ramach docierki rura na maks bo będzie slinik

> słaby" zawsze później utyskiwali na ponadnormatywne zużycie

> oleju...

jak odbierałem z salonu francuza 1.9dci to jakoś nie przyszło mi do głowy docieranie go

pierwszego dnia dostał w dupę na 400 km

i nic złego mu się nie stało - obecnie 70 kkm

z włoskim wynalazkiem tak samo - pierwszego dnia przekroczyłem katalogowe max

i nadal silnik ma się dobrze (40 kkm)

033102bebe_1_prv.gif

Napisano

> ktoś kiedyś mi mówił ze w Oplu w Gliwicach sprawa wygląda tak ze auto

> po poskładaniu jest pakowane na rolki wsiada gość 1,2,3,4,5 do

> odcinki i potem autko jedzie na parking albo na pociąg. Całe

> docieranie.

Bo to nie jest docieranie tylko testowanie, czy wszystko gra.

Kiedyś faktycznie docierało się silnik, gdyż spasowanie korpusu, tłoków itd nie było idealne i trzeba było delikatnie się z silnikiem obchodzić, żeby dosłownie się wszystko dotarło. Teraz technika wytwarzania jest tak dokładna, cylindry są honowane idealnie (np w silniku euro5 1.3 diesel z FPT cylindry są wygładzane laserowo), że "docieranie" nie ma sensu.

Napisano

> Tak się zastanawiam, na czym dokładnie polega to docieranie silników

> jeszcze w fabryce. Z tego co wiem to każdy silnik który później

> trafi do nowego auta przez kilka godzin pracuje na hamowni i w

> ten sposób się dociera. Pytanie jest następujące: dokładnie jak

> długo, ilu przejechanym kilometrom to odpowiada, i czy na

> hamowni silnik pracuje cały czas z jedną prędkością obrotową czy

> może jest to prędkość zmienna?

> Docieracie/liście auto zaraz po zakupie w salonie?

> pozdrawiam

mialem okazje kiedys pracowac w poblizu salonu i wydzialem jak auta byly "docierane" po zjezdzie z lawety, but w podloge i rura do okola placu az sie dymilo screwy.gif dobrze ze typka zwolnili

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.