Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

buractwo na parkingu pod domem...

Featured Replies

Napisano

tak chcialem sie podzielic i poradzic, bo ladnie sie z samego rano wkurzylem. mianiowicie spalem sobie spokojnie kiedy ok. godz 9 wlaczyl sie alarm w mojej fiescie. wygladam przez okno a po prawej stronie stoi srebrny matiz i jego kierowca jakby niepewnie idacy w strone domu (mieszka w bloku obok). myslalem ze lekko stuknal drzwiami a ze alarm jest czuly to sie wlaczyl.

okazuje sie ze wcale nie tak lekko crazy.gif

drzwi13ht.th.jpgdrzwi25sh.th.jpgdrzwi33wt.th.jpg

nie wiem czy lakier jest zdarty, nie chce tego ruszac zeby zostal slad po jego lakierze.

i niby to nic powaznego, ale niezle potrafi czlowieka wpienic takie buractwo i brak poszanowania. zwlaszcza ze parking byl prawie pusty a burak musial stanac akurat obok mnie i przywalic...

mial ktos taka sytuacje? nie wiem co z tym zrobic, ale na pewno mu nie popuszcze... tuk.gif

policja zajmuje sie takimi sprawami? na komisariat mam blisko....

Napisano

Porozmawiaj z tym gosciem - moze pojdzie na ugode i wyplaci za naprawe z wlasnej kieszenie. Jesli nie to dzwon na pauki

Napisano

Widzisz u mnie na parkingu jezdzilo dziecko na 3 kolowym rowerku i kierownica zrobilo mi ryse z jednej i drugiej strony. Wnerwilem sie ale pozniej mi przeszlo przepastowalem auto i narazie nie bede robil afery jak sie powtorzy to zarekwiruje rowerek rotfl.gif

Napisano

> pogadaj z gościem

> niech daje nr swojej polizy OC

> a jak nie to na Policję ... ale wtedy musiałbyś mieć pewnie jakichś

> świadków ...

Swiadkow nie trzeba - oni wszystko na miejscu ladnie porownaja i dadza werdykt

Napisano

zanim gdzies odejdziesz od furki, to zrob jeszcze pare fotek z obydwoma autami i zeby bylo blachy widac. potem mozna pogadac z gosciem i jak zabuli to koniec sprawy, jak nie to go zatrzymujesz i dzwonisz na policje.

nie mowie ze fotki na 100% pomoga, ale roboty malo a zawsze lepiej miec niz nie miec wink.gif

pozdro

fosfor

Napisano
  • Autor

> Porozmawiaj z tym gosciem - moze pojdzie na ugode i wyplaci za

> naprawe z wlasnej kieszenie. Jesli nie to dzwon na pauki

No coz poki co czekam az wroci do domu, bo oczywiscie szybko sie po tym gdzies zmył...

Znam go z widzenia i na chama nie wyglada, ale zawsze cechowalo go bezmyslne parkowanie. W sumie tylko czekalem az komus zrobi "krzywde".

Napisano
  • Autor

> zanim gdzies odejdziesz od furki, to zrob jeszcze pare fotek z

> obydwoma autami i zeby bylo blachy widac.

Niestety jak zszedlem do auta to juz odjechal, takze to sie juz nie uda...

Napisano

> tak chcialem sie podzielic i poradzic, bo ladnie sie z samego rano

> wkurzylem. mianiowicie spalem sobie spokojnie kiedy ok. godz 9

> wlaczyl sie alarm w mojej fiescie. wygladam przez okno a po

> prawej stronie stoi srebrny matiz i jego kierowca jakby

> niepewnie idacy w strone domu (mieszka w bloku obok). myslalem

> ze lekko stuknal drzwiami a ze alarm jest czuly to sie wlaczyl.

> okazuje sie ze wcale nie tak lekko

> nie wiem czy lakier jest zdarty, nie chce tego ruszac zeby zostal

> slad po jego lakierze.

> i niby to nic powaznego, ale niezle potrafi czlowieka wpienic takie

> buractwo i brak poszanowania. zwlaszcza ze parking byl prawie

> pusty a burak musial stanac akurat obok mnie i przywalic...

> mial ktos taka sytuacje? nie wiem co z tym zrobic, ale na pewno mu

> nie popuszcze...

> policja zajmuje sie takimi sprawami? na komisariat mam blisko....

mnie by się nie chciało

i tak mam lakier od wszystkich sąsiadów u siebie i swój na ich samochodach pozostawiany

do tego jeszcze blizny spod marketów i wypadów nad wodę

szkoda nerwów i zawracania du..y

Napisano

> Niestety jak zszedlem do auta to juz odjechal, takze to sie juz nie

> uda...

Moze pojechal zacierac slady .... hmm.gif

Napisano

> Swiadkow nie trzeba - oni wszystko na miejscu ladnie porownaja i

> dadza werdykt

Dokladnie. Mialem kiedys taka sytuacje, ze kolo auta zaczeli mi sie krecic jacys osobnicy i dokladnie ogladac. Wylecialem do nich i spytalem o co chodzi, a to byly pauki wezwane przez sasiada ktoremu ktos lekko drzwi przetracil na parkingu, a poniewaz mialem porysowany zderzak wiec myslal ze to ja. Na szczescie pomierzyli dokladnie i wyszlo ze na pewno nie moja sprawka. Niemniej jesli chcesz wzywac pauki to lepiej jak auto sprawcy stoi obok, jak pojedzie to juz ciezko bez swiadkow bedzie udowodnic.

Napisano

> mnie by się nie chciało

> i tak mam lakier od wszystkich sąsiadów u siebie i swój na ich

> samochodach pozostawiany

> do tego jeszcze blizny spod marketów i wypadów nad wodę

> szkoda nerwów i zawracania du..y

Jesli dbam m.in. o wyglad auta to dlaczego jakis pajac ma mi po nim napier.... i niszczyc ??? Nawet jesli kolega nie zdecyduje sie na naprawe to zawsze moze wziac troche grosza z TU i przeznaczyc na dowolny cel w ramach zadoscuczynienia.

Napisano

> Niestety jak zszedlem do auta to juz odjechal, takze to sie juz nie

> uda...

no to pozostaje postraszyc go zamowieniem badania lakieru zostawionego u Ciebie i proownania z jego lakierem.

AFAIR to Lucyfer cos podobnego przerabial (z lakierem po stluczce) to moze napisze cos wiecej wink.gif Jak to nie on to przepraszam.

pozdro i powodzenia (pewnie sie dogadacie wink.gif )

fosfor

Napisano

Nie wiem czy to białe to jego lakier pozostawiony na Twoim autku czy już podkład...ale ja bym tego nie popuścił. Gdyby to było male draśnięcie (jakich sporo mozna przyjąć pod marketem) to jeszcze by uszło...ale tutaj to jest spore "draśnięcie" oslabiony.gif

Napisano
  • Autor

> mnie by się nie chciało

> i tak mam lakier od wszystkich sąsiadów u siebie i swój na ich

> samochodach pozostawiany

> do tego jeszcze blizny spod marketów i wypadów nad wodę

> szkoda nerwów i zawracania du..y

Ja akurat jestem taki ze chamstwa nie popuszcze. Co prawda samochod stary, ale w miare zadbany i nie mam zamiaru patrzec jak kolejni sasiedzi wgniataja mi drzwi.

Zdam pozniej relacje, ide na goscia polowac zlosnik.gif

Dzieki za wszystkie rady.

Napisano

> mnie by się nie chciało

> i tak mam lakier od wszystkich sąsiadów u siebie i swój na ich

> samochodach pozostawiany

> do tego jeszcze blizny spod marketów i wypadów nad wodę

> szkoda nerwów i zawracania du..y

hmm, ladnie dostal.

ja np. nie mam lakieru zadnego z sasiadow, a pod marketami staram sie parkowac tak zeby nei dostac. na razie mam tylko swoj lakier na sobie. dbam o autko i szkoda by mi bylo gdyby ktos tak glupio niszczyl x lat staran.

pozdro

fosfor

Napisano

> Jesli dbam m.in. o wyglad auta to dlaczego jakis pajac ma mi po nim

> napier.... i niszczyc ??? Nawet jesli kolega nie zdecyduje sie

> na naprawe to zawsze moze wziac troche grosza z TU i przeznaczyc

> na dowolny cel w ramach zadoscuczynienia.

masz rację

ja pisałem ze swojego punktu siedzenia - nie chce mi się o cokolwiek dbać w samochodzie poza stanem technicznym - ewentualnie w środku posprzątać 2x w roku

Napisano

> Zdam pozniej relacje, ide na goscia polowac

Tylko dokrec tlumik do pistoletu uzbroj_zlo.gif

... bo dzieci wystraszysz... zlosnik.gif

Napisano

> dbam o autko i szkoda by mi bylo gdyby ktos tak glupio

niszczyl x lat staran.

między innymi dlatego jeżdzę samochodem za dwie pensje i nie szkoda mi go

Napisano

> niszczyl x lat staran.

> między innymi dlatego jeżdzę samochodem za dwie pensje i nie szkoda

> mi go

Czyje pensje ??? Bo znam taka osobe co biorze co miesiac na reke po 16k zeta biglaugh.gif

Napisano

Jeśli nie pójdzie na ugodę, to po policial.gif spokojnie można dzwonić, przyjadą, pomierzą, i kolesiowi jeszcze bilecik wystawią biglaugh.gif

Napisano

> Jeśli nie pójdzie na ugodę, to po spokojnie można dzwonić,

> przyjadą, pomierzą, i kolesiowi jeszcze bilecik wystawią

Ciekawe czy "szkodnik" ma juz nowe prawo jazdy ??? Bo jesli nie to przyjazd pauek w sumie moze drogo kosztowachmm.gifbiglaugh.gif

Napisano

> Czyje pensje ???

zgadnij - kupuję samochody dobrane do moich możliwości

>Bo znam taka osobe co biorze co miesiac na reke po 16k zeta

znam i takie co więcej biorą

20.GIF

Napisano

> Ciekawe czy "szkodnik" ma juz nowe prawo jazdy ??? Bo jesli nie to

> przyjazd pauek w sumie moze drogo kosztowac

rotfl.gifrotfl.gifrotfl.gifrotfl.gifrotfl.gifrotfl.gifrotfl.gifrotfl.gifrotfl.gifrotfl.gif

pewnie nie ma OC, prawka , zalega z alimentami, bije konkubinę a samochód jest kradziony - jak miśki przyjadą to na miejscu czapę dostanie bez sądu nawet waytogo.gif

Napisano

> mial ktos taka sytuacje? nie wiem co z tym zrobic, ale na pewno mu

> nie popuszcze...

> policja zajmuje sie takimi sprawami? na komisariat mam blisko....

Ja bym zrobił tak:

1. Ugodowy tok postępowania. idziesz do gościa i mówisz co i jak. przedstawiasz dowody zdjęciowe i prosisz go o polisę OC oraz o spisanie oświadczenia.

2. Jeśli gościu nie idzie na pkt. 1 informujesz, że zamierzasz donieść na policję (uszkodzenie mienia ze wskazaniem podejrzanego oraz przekazaniem dowodów).

3. Niezależnie możesz też mu powiedzieć, że występujesz z pozwem do Sądu cywilnego (chyba w kodeksie cywilnym któryś art. jest o tym).

Napisano

> Ciekawe czy "szkodnik" ma juz nowe prawo jazdy ??? Bo jesli nie to

> przyjazd pauek w sumie moze drogo kosztowac

Ano, to szkodnik będzie na drugi raz uważał przy wsiadaniu/wysiadaniu

grinser006.gif

Napisano

> tak chcialem sie podzielic i poradzic, bo ladnie sie z samego rano

> wkurzylem. mianiowicie spalem sobie spokojnie kiedy ok. godz 9

> wlaczyl sie alarm w mojej fiescie. wygladam przez okno a po

> prawej stronie stoi srebrny matiz i jego kierowca jakby

> niepewnie idacy w strone domu (mieszka w bloku obok). myslalem

> ze lekko stuknal drzwiami a ze alarm jest czuly to sie wlaczyl.

> okazuje sie ze wcale nie tak lekko

> nie wiem czy lakier jest zdarty, nie chce tego ruszac zeby zostal

> slad po jego lakierze.

> i niby to nic powaznego, ale niezle potrafi czlowieka wpienic takie

> buractwo i brak poszanowania. zwlaszcza ze parking byl prawie

> pusty a burak musial stanac akurat obok mnie i przywalic...

> mial ktos taka sytuacje? nie wiem co z tym zrobic, ale na pewno mu

> nie popuszcze...

> policja zajmuje sie takimi sprawami? na komisariat mam blisko....

Pojdz na policje aby odnotowali zgloszenie .

Powiedz , ze bedziesz probowal porozmawiac ze sprawca aby

zrekompensowal szkode a jesli sie nie porozumiecie wniesiesz

o sciganie sprawcy .

Niestety spora czesc ludzi to buraki , ja spedzilem wczoraj ze dwie

godziny z pasta polerska usuwajac rysy na lakierze . Czesc

udalo sie spolerowac ale niestety nie wszystko sick.gif

A tutaj u Ciebie to ten gosc chyba kopniakiem drzwi od swojej kapusty otwiera yikes.gif

Napisano

A mnie jak stałem pod sklepem i siedziałem w aucie (nie wielki market, mały sklep) to drzwiami przywaliła baba wysiadająca z Cieniasa czy Seicenta (pasażerka). Może nie supermocno ale stuknęła. Powiedziała przepraszam i poleciała do sklepu. przyznam,ze mnie zatkało icon_eek.gif. Za chwilę odjeżdżałem i choć może to głupie i durne, otworzyłem swoje stare drzwi i puknąłem jej tak samo w seja. nono.gif . Potem się tego wstydziłem bo to tak starotestamentowo, oko za oko....

Napisano

> A mnie jak stałem pod sklepem i siedziałem w aucie (nie wielki

> market, mały sklep) to drzwiami przywaliła baba wysiadająca z

> Cieniasa czy Seicenta (pasażerka). Może nie supermocno ale

> stuknęła. Powiedziała przepraszam i poleciała do sklepu.

> przyznam,ze mnie zatkało . Za chwilę odjeżdżałem i choć może to

> głupie i durne, otworzyłem swoje stare drzwi i puknąłem jej tak

> samo w seja. . Potem się tego wstydziłem bo to tak

> starotestamentowo, oko za oko....

Raczej jak w Kodeksie Hammurabiego

Napisano

policja ci niewiele pomoże, a dlatego że:

1. gośc nie popełnia wykroczenia....ze względu na fakt, że otwierając drzwi, które uderzają w zaparkowany pojazd, nie wystepuje zagrożenie bezpieczeństwa w ruchu drogowym....

poza tym, nie jest też związane to z ruchem pojazdu....

2. mozna by spróbować podciągnąć to pod uszkodzenie mienia......lecz tu trzeba by wykazać, ze działał umyślnie........a to może być trudne do udowodnienia....

a więc co robić....

możesz zgłosić to na komisariat, który obsługuje twój teren......to tylko opiszą co nieco i może dzięki temu uda ci się uzyskać OC sprawcy....jednak sankcji karnych z tego tytułu się nie spodziewaj......

pytanie czy będą chcieli zgłoszenie takie przyjąć, ze względu na fakt, iż gość nie narusza prawa.......tego nie wiem....

w sumie tak czy tak.....łaski nie robią i muszą to odnotować........

jeśli gość napisze ci oświadczenie, to jest to dobra sprawa, choć nie wiadomo jak zareaguje na to jego ubezpieczyciel.......ale to już jest coś.....

jeśli gość się na ciebie wypnie........pozostaje ci powództwo cywilne w stosunku do niego i ewentualnie jeśli jego f-ma się wypnie......to to samo w stosunku do f-my ubezpieczeniowej....

w ostatniej sytuacji, najpierw musisz dowiedzieć się też jakie będą koszty naprawy, później występujesz do gościa z pozwem, a następnie jeśli się wypnie....już do sądu........

pozdrowionka

Napisano

U mnie pod blokiem nie jest lepiej w ciągu 2 lat stania 2 delikatne wgnioty i 2 odpryski lakieru na 100% załatwili to "dobrzy"sąsiedzi, niestety za ręke nie złapałem,ręce opadają niestety u nas panuje pod tym wzgledem brak poszanowania własności.

Napisano

> U mnie pod blokiem nie jest lepiej w ciągu 2 lat stania 2 delikatne

> wgnioty i 2 odpryski lakieru na 100% załatwili to

> "dobrzy"sąsiedzi, niestety za ręke nie złapałem,ręce opadają

> niestety u nas panuje pod tym wzgledem brak poszanowania

> własności.

Na moim podwórku miejsc do parkowania mało, każdy stoi gdzie popadnie. Ja staram się jednak chronić drzwi innych. Jak wysiadam, trzymam swoje drzwi (jesli jest mało miejsca) i jakoś wyślizguję się z auta. A inni ? No cóż, na Cieniasie miałem już czyjś lakier wink.gif (Cienias uwielbiał farbować innych na czerwono). Nie wszyscy więc uważali... A szkoda, bo ludzie w sumie normalni. Ale są i wariaci. Jakiś młodziak jeżdżacy Poldkiem bardzo szybko po ciasnych ścieżkach, firmowe busy wiekości stodoły przeciskające się przez ciasnotę... Wreszcie śmieciarka - straszak numer jeden (nie znacie dnia ani godziny kiedy zacznie się przeciskać do kubłów.

Napisano

> policja zajmuje sie takimi sprawami? na komisariat mam blisko....

Podobna rzecz mialem na parkingu przy targowisku, tyle, ze jakas baba wysiadajaca z auta obok walnela drzwiami i to dosc solidnie, miala na oko ponad 70 lat, jako, ze nie chcialem jej opierdzielac to zaczalem dowalac sie do jej syna (?), na oko po 40... Gosc "niby" sie zainteresowal, ale ogolnie olal wszystko.

I to mnie wpienilo! Nawet slowa przepraszam nie bylo. Zatem zadzwonilem na policje, po jakims czasie przyjechala (prewencja) i stwierdzila, ze nie moze nic zrobic, bo nie bylo to w ruchu, tylko na postoju, wiec nie moze byc podciagniete pod uszkodzenie komunikacyjne, zatem sam musialbym sprawe w sadzie zglosic.

generalnie wyszlo tak, ze koles dal mi stowke, policjanci tego "nie widzieli" i sie po kosciach rozplynelo...

Ale wkurzyl mnie fakt, ze nawet slowa przepraszam nie uslyszalem...

Napisano

> Niestety jak zszedlem do auta to juz odjechal, takze to sie juz nie

> uda...

ale na co Ty czekasz, trzeba było od razu dzwonić na policję skoro ćwok nawet karteczki nie zostawił a teraz nawet jak ci napisze oświadczenie to pewnie zaraz poleci i powie że go nastraszyłeś i on wszystko odwołuje, więc dzwoń i zgłoś skoro mniej więcej wiesz gdzie mieszka i możesz wskazać auto...

Napisano

Pociesz się, że w Matizie pewnie poszła podłużnica albo złamały się drzwi :-)

I walcz o swoje! :-)

Napisano

ja mam takich samych sasiadow

jak ja zarysowalem sasiadce samochod to po nia poszedlem i naprawilem wszystkie szkody ( z 2 powodow zaluje)

1.dla mnie sasiedzi tacy nie sa (3 razy wgnieciaona lub porysowana furka w okresie pol roku)

2.sasiadka chciala mnie wykrecic na kaske zostawila samochod w

warsztacie i kazala pomalowac inne elementy i chciala to ukryc (nie dalem sie )

Pozdrawiam

Napisano

> Widzisz u mnie na parkingu jezdzilo dziecko na 3 kolowym rowerku i

> kierownica zrobilo mi ryse z jednej i drugiej strony. Wnerwilem

> sie ale pozniej mi przeszlo przepastowalem auto i narazie nie

> bede robil afery jak sie powtorzy to zarekwiruje rowerek

rotfl.gifrotfl.gifrotfl.gifbiglaugh.gifbiglaugh.gif

Napisano

> 2.sasiadka chciala mnie wykrecic na kaske zostawila samochod w

> warsztacie i kazala pomalowac

inne elementy i chciala to ukryc (nie

> dalem sie )

> Pozdrawiam

to suka prawdziwa.. czerwona.gif

Napisano
  • Autor

Cale szczescie akcja z happy endem...

Gosc okazal sie przedstawicielem ginacego gatunku ludzi bardzo miłych, i od razu przyznal sie do winy. 5 razy przepraszal i mowil zebym sie nie gniewał, az zrobilem takie icon_eek.gif oczy. Rzucił 2 stówki i podziekowalem.

Generalnie gdyby mi wczoraj nie zwiał z parkingu na cały dzien, to bym to szybko zalatwil i tematu by nie bylo... a tak nabralem podejrzen bo zawsze przez wiekszosc dnia stal pod domem, a tu nagle zniknal...

Jak sie okazuje nie zauwazyl ze u mnie cos sie stalo bo u niego nie bylo nawet małej ryski, a drzwi otworzyl mu silny wiatr. Oby zawsze trafiac na takich sasiadow w podobnych przypadkach ok.gif Chociaz wszystko dzieki temu ze go przyuwazylem hmm.gif

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.