Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Czajniki atakuja: ceny 20-25% w dol za MG 4 - 78k PLN... sztuka. Chinski walec rozjezdza ceny ....

Featured Replies

Napisano
1 godzinę temu, maro_t napisał(a):

 

doszukiwanie się wszędzie spisków, uważanie że wszyscy wkoło to są "ci źli" którzy tylko czyhają na ciebie, żeby Cię okraść i wykorzystać, to są zaburzenia postrzegania, na które psychologowie mają swoje nazwy. Niestety politycy umiejętnie potrafią je podsycać dla osiągnięcia swoich interesów. Na których niestety zwykli ludzie mogą tylko tracić. Dopóki będziemy w to wierzyć, to będzie jak jest.

Jakich spisków? To jest zwykłe planowanie z wyprzedzeniem. Dlaczego uważasz to za spisek ale już wykorzystywanie przez EU Chin to nie spisek a rzeczywistość.

A to po prostu było krótkoterminowe planowanie z zyskami tu i teraz bez zastanowienia się co będzie w przyszłości. Podobnie jak obecne działa EU eko(terrorystów)logów.

Napisano
15 godzin temu, maro_t napisał(a):

 

ze dwa tygodnie temu  byłem z Nissanem na kolejnej naprawie gwarancyjnej nieskładających się lusterek i sobie tak łaziłem po okolicy salonów. A jest ich tam kilka w jednym miejscu: Koreańce, Cupra, Ford, Suzuki. I budujący się obok salon MG. Był piątek wieczór, w większości salonów pustka, pracownicy zbierali się do wyjścia, tylko testowy MG HS podjeżdżał, wysiadał jeden klient z jazdy próbnej i wsiadał następny. Pan sprzedawca chyba nie miał czasu na siku.

trudno się dziwić, cena zawsze działa, a zwłaszcza w sytuacji kiedy ceny aut są kosmicznie wysokie. Kupno segment B za 80 - 100 tys to jest w mojej ocenie bardzo duży wydatek dla przeciętnej polskiej rodziny. Trudno się dziwić, że szukają alternatyw.

Napisano
W dniu 30.10.2024 o 16:22, zenek111 napisał(a):

"Nieoficjalnie: Chiny wstrzymują część inwestycji w Europie. W tym w Polsce

....

Chińscy producenci samochodów m.in. BYD, SAIC oraz Geely mieli usłyszeć na spotkaniu w Ministerstwie Handlu (10 października), że powinni wstrzymać swoje plany dużych inwestycji (m.in. w fabryki) w państwach, które poparły podniesienie ceł. Zasugerowano także, by byli ostrożni w inwestowaniu w krajach, które wstrzymały się od głosu, i zachęcono ich do inwestowania w tych, które głosowały przeciwko taryfom - opisuje Agencja Reutera.

....

Przeciwko wprowadzeniu cła opowiedziały się Niemcy, Węgry, Słowenia, Słowacja oraz Malta. Od głosu w tej sprawie wstrzymały się: Belgia, Grecja, Portugalia, Hiszpania, Chorwacja, Austria, Rumunia, Szwecja, Finlandia, Czechy, Cypr i Luksemburg. Reszta państw poparła pomysł - w tym Polska."

 

https://next.gazeta.pl/next/7,151003,31427640,nieoficjalnie-chiny-wstrzymuja-czesc-inwestycji-w-europie.html#do_w=399&do_v=1159&do_st=RS&do_sid=1728&do_a=1728&s=BoxOpMT

 

images?q=tbn:ANd9GcTcZAa8hu5JOv7uTbdLgy1

 

Doszło tu do drobnego niezrozumienia tematu. Cła są właśnie po to, żeby kogoś zmusić do inwestowania na miejscu.

 

Napisano
W dniu 31.10.2024 o 08:32, wladmar napisał(a):

 

VAG i BMW chyba z 30% zysku czerpią z rynku chińskiego. Jak ich stamtąd wyrzucą, to po nich. 

 

Ja to się nie znam ale zostanie im wtedy chyba jeszcze 70% zysku?

:hmm:

Napisano
W dniu 8.11.2024 o 10:05, maro_t napisał(a):

 

Fajnie się teraz słucha rozważań o uczciwości podczas gdy przez dekady ta "uczciwa" unijna i w ogóle zachodnia gospodarka była budowana właśnie na wykorzystywaniu taniej siły roboczej w Chinach i innych państwa Azji i Afryki. Ukradli technologię? Sami im ją pchaliśmy, ale dopóki "nie podskakiwali" tylko nadal przysyłali tanie t-shirty czy panele fotowoltaiczne czy wszystko inne, to było OK.

 

No ale biznes się rządzi prawami Kalego. I nie jest to ani dziwne ani nie powinno być zaskakujące. W innym przypadku byłoby to dla niego wręcz niezdrowe.

 

Napisano
W dniu 8.11.2024 o 17:01, zenek111 napisał(a):

Mnie szokuje jak łatwo manipulowac ludźmi.

Jak był interes w chinach i oni nie grozili hegemonii zachodu to wszystko było ok i chińczycy byli fajni. To oni byli wręcz uciskani przez ujgurskich terrorystów w artykułach 10 lat temu:

https://prawo.money.pl/aktualnosci/wiadomosci/artykul/terroryzm;w;chinach;boja;sie;ujgurskich;separatystow,92,0,1592924.html

Jako ze chiny nie dały sie skolonizowac jak my, wyrosły na niezależną siłe która stałą sie konkurencja dla swiata zachodniego to teraz ujgurzy stali sie uciskana mniejszością a chińczycy są źli. Ludzie jak chorągiewki, tak jak media "dmuchną" tak się przechylą, sami myślec nie chcą, czekaja tylko na polecenia wydane przez media, kogo maja lubic a kogo nie.

 

 

Zmieniły się warunki, wiesz? Chyba nie trzeba specjalnej inteligencji żeby zrozumieć, że współpraca ze słabszym jest fajna a z silniejszym niefajna? A może trzeba?

:hmm:

Napisano
W dniu 8.11.2024 o 17:11, AstraC napisał(a):

Pewny jesteś ze gospodarka Zachodu była budowana, a nie Chińska właśnie? Tylko umieli patrzeć dalej jak jedną kadencję?

Oczywiście że ukradli, nawet jeśli firmie X zlecasz produkcję produktu Y i podpisujesz na to umowy, to jeśli zaczynają robić to "na boku" to jest to wciąż kradzież.

 

Przecież do dziś ich auta wyglądają jak posklejane z ukradzionych w Europie kawałków. A mają już od dawna kasę na zatrudnienie prawdziwych stylistów. Oni po prostu lubią podrabiać pomysły innych.

 

Napisano
1 godzinę temu, bergerac napisał(a):

trudno się dziwić, cena zawsze działa, a zwłaszcza w sytuacji kiedy ceny aut są kosmicznie wysokie. Kupno segment B za 80 - 100 tys to jest w mojej ocenie bardzo duży wydatek dla przeciętnej polskiej rodziny. Trudno się dziwić, że szukają alternatyw.

 

O'Leary powiedział kiedyś, że nawet jak będą ludziom serwować g... na pokładzie to oni i tak Ryanairem, polecą bo jest najtaniej. Widać wyraźnie, że Chińczycy też słyszeli te słowa.

 

Napisano
12 minut temu, Ryb napisał(a):

 

Ja to się nie znam ale zostanie im wtedy chyba jeszcze 70% zysku?

:hmm:

 

To tak nie działa, niestety. Przecież to spółka akcyjna, nagły spadek zysku o 30% spowoduje lawinę wyprzedaży akcji i mamy bankruta. 

Napisano
Teraz, wladmar napisał(a):

To tak nie działa, niestety. Przecież to spółka akcyjna, nagły spadek zysku o 30% spowoduje lawinę wyprzedaży akcji i mamy bankruta. 

 

Jeśli to dotknie jednej firmy. Jeśli dotknie całego rynku (a dotknie) to mamy krach. Bankrutują wszyscy i nikt.

 

Napisano
5 minut temu, Ryb napisał(a):

 

O'Leary powiedział kiedyś, że nawet jak będą ludziom serwować g... na pokładzie to oni i tak Ryanairem, polecą bo jest najtaniej. Widać wyraźnie, że Chińczycy też słyszeli te słowa.

 

 

O'Leary zauważył ważną rzecz - ludziom chodzi o dostanie się z punktu A do punktu B i chcą to zrobić jak najtaniej. Reszta jest drugorzędna. I Ryaniar im to daje. W przypadku samochodów chodzi o to samo (o czym europejscy producenci zapomnieli) - chodzi o pojazd, który zawiezie ludzi z punktu A do B jak najtaniej. 

Napisano
1 minutę temu, Ryb napisał(a):

 

Jeśli to dotknie jednej firmy. Jeśli dotknie całego rynku (a dotknie) to mamy krach. Bankrutują wszyscy i nikt.

 

 

No i dotknie to jednej firmy. Najpierw VAG. Potem BMW. Potem Mercedes. A Japończycy i Koreańczycy będą się tylko śmiać i zacierać ręce. 

Napisano
1 minutę temu, wladmar napisał(a):

O'Leary zauważył ważną rzecz - ludziom chodzi o dostanie się z punktu A do punktu B i chcą to zrobić jak najtaniej. Reszta jest drugorzędna. I Ryaniar im to daje. W przypadku samochodów chodzi o to samo (o czym europejscy producenci zapomnieli) - chodzi o pojazd, który zawiezie ludzi z punktu A do B jak najtaniej. 

 

Tak, ale jakoś Ryanair nie przejął rynku wszystkich pozostałych linii lotniczych. Są też ludzie (w tym na przykład ja), którzy z nimi nie latają bo wolą zapłacić więcej w zamian za jakiś poziom obsługi.

Owszem, chińska oferta zatrzęsie rynkiem ale nie przejmą wszystkich jego obszarów. Celują w klienta kierującego się ceną i tu odniosą sukces jak O'Leary. Ci pozostali, którzy dotąd oferowali produkty na rynku samochodowych low-costów oczywiście to odczują lub nawet przegrają. Ci, którzy działali na rynku usług wyższej jakości, adresowanych do klienta gotowego za to zapłacić nie powinni się aż tak martwić. Oczywiście jednak, ponieważ duża część rynku jest zbudowana na konkurencji cenowej więc po trochu odczują to wszyscy.

 

Napisano
6 minut temu, wladmar napisał(a):

No i dotknie to jednej firmy. Najpierw VAG. Potem BMW. Potem Mercedes. A Japończycy i Koreańczycy będą się tylko śmiać i zacierać ręce. 

 

Tak i nie. Rynek papierów wartościowych to jedno ale nie wyobrażam sobie klienta, który przesiada się ze Mercedesa do atua koreańskiego, o chińskim nie wspominając. Tak więc finansowo być może zaboli, być może rozbuja się rynek ale na końcu zawsze jest klient, a ten nie będzie skłonny do rezygnacji z przyzwyczajeń z powodu mniej lub bardziej wirtualnych wskaźników giełdowych.

 

Edytowane przez Ryb

Napisano
Teraz, Ryb napisał(a):

 

Tak, ale jakoś Ryanair nie przejął rynku wszystkich pozostałych linii lotniczych. Są też ludzie (w tym na przykład ja), którzy z nimi nie latają bo wolą zapłacić więcej w zamian za jakiś poziom obsługi.

Owszem, chińska oferta zatrzęsie rynkiem ale nie przejmą wszystkich jego obszarów. Celują w klienta kierującego się ceną i tu odniosą sukces jak O'Leary. Ci pozostali, którzy dotąd oferowali produkty na rynku samochodowych low-costów oczywiście to odczują lub nawet przegrają. Ci, którzy działali na rynku usług wyższej jakości, adresowanych do klienta gotowego za to zapłacić nie powinni się aż tak martwić. Oczywiście jednak, ponieważ duża część rynku jest zbudowana na konkurencji cenowej więc po trochu odczują to wszyscy.

 

 

Oczywiście, segment premium i luksusowych zostanie. Straci (i już traci) Dacia, Skoda, Seat, Suzuki, Mazda, Fiat (oni jeszcze żyją?), Renault i Peugeot (miesjkie modele). BMW czy Mercedes nie znikną, najwyżej podniosą ceny jeszcze o 30% żeby pokryć straty z rynku chińskiego. 

Napisano
3 minuty temu, wladmar napisał(a):

Oczywiście, segment premium i luksusowych zostanie. Straci (i już traci) Dacia, Skoda, Seat, Suzuki, Mazda, Fiat (oni jeszcze żyją?), Renault i Peugeot (miesjkie modele). BMW czy Mercedes nie znikną, najwyżej podniosą ceny jeszcze o 30% żeby pokryć straty z rynku chińskiego. 

 

Tu się zgadzamy - najmocniej oberwą ci, którzy konkurowali ceną. Ale z drugiej strony - oni mają szansę teraz wskoczyć na półkę wyżej gdy pojawił się nowy najtańszy konkurent. Skoda czy Toyota już to robią. Dacii będzie ciężko ale jeśli zarząd ma głowy na karku to też nad tym zapewne myśli.

 

Edytowane przez Ryb

Napisano
1 minutę temu, Ryb napisał(a):

 

Tak i nie. Rynek papierów wartościowych to jedno ale nie wyobrażam sobie klienta, który przesiada się ze Mercedesa do atua koreańskiego, o chińskim nie wspominając. Tak więc finansowo być może zaboli, być może rozbuja się rynek ale na końcu zawsze jest klient, a ten nie będzie skłonny do rezygnacji z przyzwyczajeń z powodu mniej lub bardziej wirtualnych wskaźników giełdowych.

 

 

Tu nie ma sobie czego wyobrażać, Mercedesy kupuje klasa średnia (europejska). Jak nie będzie ich stać (a klasa średnia najbardziej dostaje po dupie), to się przesiądą do czegoś tańszego i portfel wygra z przyzwyczajeniami.

To już się dzieje:

MERCEDES-BENZ-SL-SALES-BY-REGION-1024x51

Napisano
2 minuty temu, wladmar napisał(a):

 

Tu nie ma sobie czego wyobrażać, Mercedesy kupuje klasa średnia (europejska). Jak nie będzie ich stać (a klasa średnia najbardziej dostaje po dupie), to się przesiądą do czegoś tańszego i portfel wygra z przyzwyczajeniami.

To już się dzieje:

MERCEDES-BENZ-SL-SALES-BY-REGION-1024x51

 

Tak ale zabijaniu klasy średniej w Europie nie są winni tylko Chińczycy. I tu widzę pole do popisu dla unijnej wewnętrznej polityki.

:ok:

 

Zresztą powyższy wykres dotyczy jednego modelu - i to drogiego. On jest powiązany z jego rozwojem, liftingami i innymi czynnikami. Cena nie gra roli w przypadku modelu SL.

 

Edytowane przez Ryb

Napisano
28 minut temu, Ryb napisał(a):

 

No ale biznes się rządzi prawami Kalego. I nie jest to ani dziwne ani nie powinno być zaskakujące. W innym przypadku byłoby to dla niego wręcz niezdrowe.

 

 

OK, to mówmy o biznesie, pieniądzach, zarabianiu a nie o uczciwości czy wartościach.

Napisano
1 minutę temu, Ryb napisał(a):

 

Tu się zgadzamy - najmocniej oberwą ci, którzy konkurowali ceną. Ale z drugiej strony - oni mają szansę teraz wskoczyć na półkę niżej gdy pojawił się nowy najtańszy konkurent. Skoda czy Toyota już to robią. Dacii będzie ciężko ale jeśli zarząd ma głowy na karku to też nad tym zapewne myśli.

 

 

No niestety, europejscy producenci mocno się przeliczyli licząc, że społeczeństwo Europy jest coraz bogatsze, więc można podnosić ceny niewiele oferując w zamian. Okazało się, że społeczeństwo jednak biednieje, a ludzie nie potrzebują wodotrysków, tylko tanich wozideł z gwarancją. I np. Fiat zupełnie dobrowolnie oddał ten najważniejszy segment rynku Chińczykom. 

Napisano
2 minuty temu, Ryb napisał(a):

Tak ale zabijaniu klasy średniej w Europie nie są winni tylko Chińczycy. I tu widzę pole do popisu dla unijnej wewnętrznej polityki.

:ok:

 

Akurat Chińczyków o to obwiniam w najmniejszym stopniu. To nie Chiny kształtują politykę gospodarczą, monetarną i ekologiczną Europy.

 

2 minuty temu, Ryb napisał(a):

Zresztą powyższy wykres dotyczy jednego modelu - i to drogiego. On jest powiązany z jego rozwojem, liftingami i innymi czynnikami. Cena nie gra roli w przypadku modelu SL.

 

Ale to dotyczy nie tylko SL. Jak człowieka nie stać na Mercedesa, to kupi Hyundai albo nawet chińczyka, niestety. 

Napisano
1 minutę temu, wladmar napisał(a):

Akurat Chińczyków o to obwiniam w najmniejszym stopniu. To nie Chiny kształtują politykę gospodarczą, monetarną i ekologiczną Europy.

 

:ok:

 

 

1 minutę temu, wladmar napisał(a):

Ale to dotyczy nie tylko SL. Jak człowieka nie stać na Mercedesa, to kupi Hyundai albo nawet chińczyka, niestety. 

 

Owszem, ale tam jest wiele kroków pomiędzy. Tak samo jak ten, kogo nie stać na Bentleya kupuje Mercedesa porusza się po drabinie gdzie do Chińczyków na szczęście jest jeszcze wiele stopni w dół. 

:ok:

 

 

 

Napisano
Teraz, Ryb napisał(a):

 

Owszem, ale tam jest wiele kroków pomiędzy. Tak samo jak ten, kogo nie stać na Bentleya kupuje Mercedesa porusza się po drabinie gdzie do Chińczyków na szczęście jest jeszcze wiele stopni w dół. 

:ok:

 

 

Oczywiście. Ale w końcu dojdzie do Koreańczyków i Chińczyków. Nie sądzę, żeby pośród setek tysięcy posiadaczy MG byli wyłącznie byli posiadacze Fiatów. A Mercedesa i BMW ratuje sprzedaż.... w Chinach właśnie. Europejczyków na to stać coraz mniej, ale za to Chińczyków coraz bardziej. Niestety, taka jest rzeczywistość. 

Napisano
5 minut temu, maro_t napisał(a):

OK, to mówmy o biznesie, pieniądzach, zarabianiu a nie o uczciwości czy wartościach.

 

Tak samo chiński biznes nie kieruje się żadnymi wartościami jak nasz. A nawet bardziej, bo my to robiliśmy obcym a oni robią swoim. Więc stosowanie praw Kalego jest w pełni uzasadnione. Jak my wykorzystywać Chińczyków to być dobrze jak Chińczycy chcieć wykorzystać nas to być źle. Ja nie mam nic przeciwko nie byciu wykorzystywanym przez Chińczyków nawet jeśli to niesprawiedliwe bo sam wykorzystałem ich. To jest taka gra, że jeden jest za przodu a drugi się z nim bawi od tyłu i lepiej pozostańmy z tyłu zamiast w poczuciu niesprawiedliwości zamieniać się miejscami.

 

Napisano
1 minutę temu, wladmar napisał(a):

 

Oczywiście. Ale w końcu dojdzie do Koreańczyków i Chińczyków. Nie sądzę, żeby pośród setek tysięcy posiadaczy MG byli wyłącznie byli posiadacze Fiatów. A Mercedesa i BMW ratuje sprzedaż.... w Chinach właśnie. Europejczyków na to stać coraz mniej, ale za to Chińczyków coraz bardziej. Niestety, taka jest rzeczywistość. 

 

No ale Chińczyków stać dlatego, że kupujemy MG. Stąd cła bo niedługo będzie stać tylko ich. Żeby europejski biznesmen mógł jeździć Mercedesem to europejski robotnik musi kupić Skodę a nie MG.

Pośrednio jest to też w interesie tego robotnika, choć na pierwszy rzut oka tego nie widać.

 

 

Napisano
10 minut temu, Ryb napisał(a):

 

No ale Chińczyków stać dlatego, że kupujemy MG. Stąd cła bo niedługo będzie stać tylko ich. Żeby europejski biznesmen mógł jeździć Mercedesem to europejski robotnik musi kupić Skodę a nie MG.

Pośrednio jest to też w interesie tego robotnika, choć na pierwszy rzut oka tego nie widać.

 

 

 

Tylko że widzisz, VAG buduje kolejne fabryki w Chinach, a w Europie planuje zamykać. Więc VAG dba o chińskich robotników, a nie o europejskich. Sorry, to tylko biznes. 

A winni są biedni pracownicy, których nie stać na Skodę, więc kupują MG? No bądźmy poważni...

Edytowane przez wladmar

Napisano
41 minut temu, wladmar napisał(a):

Tylko że widzisz, VAG buduje kolejne fabryki w Chinach, a w Europie planuje zamykać. Więc VAG dba o chińskich robotników, a nie o europejskich. Sorry, to tylko biznes. 

 

No ale tak dokładnie jest. Tylko że Unia właśnie cłami odwraca ten trend. Będzie nas to oczywiście kosztowało ale lepsze to niż wyeksportowanie całej produkcji tam.

 

 

41 minut temu, wladmar napisał(a):

A winni są biedni pracownicy, których nie stać na Skodę, więc kupują MG? No bądźmy poważni...

 

Nie twierdzę że są winni ale to oni przecież napędzają ten biznes. No i sami z niego czerpią najwięcej bo jeśli fabryka jest tu na miejscu to przede wszystkim oni na tym zyskują. Dla bogaczy lepiej by było gdyby stała w Bangladeszu.

 

Napisano
Godzinę temu, Ryb napisał(a):

No ale Chińczyków stać dlatego, że kupujemy MG. Stąd cła bo niedługo będzie stać tylko ich. Żeby europejski biznesmen mógł jeździć Mercedesem to europejski robotnik musi kupić Skodę a nie MG.

Pośrednio jest to też w interesie tego robotnika, choć na pierwszy rzut oka tego nie widać.

Problem w tym, że jak europejskiego biznesmena stać na nowego Mercedesa, to jego robotnika na jakiekolwiek nowe auto już niekoniecznie.

Ja pochodzę z regionu gdzie nawet jak szef jeździ Ferrari czy Astonem, to robotnik dostaje najniższą krajową lub niewiele więcej, więc nie poszaleje z tą Skodą (z MG pewnie też nie).

Myślisz, że taki robotnik ma szansę dojść w swoich przemyśleniach do tego samego co Ty?

Edytowane przez ZUBERTO

Napisano
2 minuty temu, ZUBERTO napisał(a):

Problem w tym, że jak europejskiego biznesmena stac na Mercedesa, to jego robotnika już niekoniecznie.

 

Oczywiście. Robotnika stać na Dacię i dlatego właśnie mamy problem. Gdyby on był klientem na Mercedesa to byśmy nie mieli się czym martwić.

 

 

2 minuty temu, ZUBERTO napisał(a):

Ja pochodzę z regionu gdzie nawet jak szef jeździ Ferrari czy Astonem, to robotnik dostaje najniższą krajową lub niewiele więcej, więc nie poszaleje z tą Skodą (z MG pewnie też nie).

Myślisz, że taki robotnik ma szansę dojść w swoich przemyśleniach do tego samego co Ty?

 

Oczywiście że nie. Dlatego cła są wprowadzane przy protestach robotników, których miejsca pracy te cła mają chronić.

 

 

 

 

Napisano
44 minuty temu, Ryb napisał(a):

 

No ale tak dokładnie jest. Tylko że Unia właśnie cłami odwraca ten trend. Będzie nas to oczywiście kosztowało ale lepsze to niż wyeksportowanie całej produkcji tam.

 

 

Unia niczego nie odwraca, bo cła dotyczą samochodów elektrycznych (i tak robionych w Chinach praktycznie, bo baterie). A przyszłość elektryków jest pod zapytaniem. 

 

44 minuty temu, Ryb napisał(a):

 

Nie twierdzę że są winni ale to oni przecież napędzają ten biznes. No i sami z niego czerpią najwięcej bo jeśli fabryka jest tu na miejscu to przede wszystkim oni na tym zyskują. Dla bogaczy lepiej by było gdyby stała w Bangladeszu.

 

 

Ludzie kupują to, na co ich stać. I nie mają na to wpływu. Strategia "weź kredyt, zmień pracę" nie działa. Jeżeli ludzi będzie stać na Mercedesy, zapewniam, że będą kupować Mercedesy. To nie zwykły pracownik decyduje o tym, ile zarabia. 

Napisano
9 minut temu, wladmar napisał(a):

Unia niczego nie odwraca, bo cła dotyczą samochodów elektrycznych (i tak robionych w Chinach praktycznie, bo baterie). A przyszłość elektryków jest pod zapytaniem. 

 

No ale rozważanie wydłużenia produkcji aut spalinowych też jest działaniem, które wyhamuje to pchanie nas w objęcia Chińczyków.

 

 

9 minut temu, wladmar napisał(a):

Ludzie kupują to, na co ich stać. I nie mają na to wpływu. Strategia "weź kredyt, zmień pracę" nie działa. Jeżeli ludzi będzie stać na Mercedesy, zapewniam, że będą kupować Mercedesy. To nie zwykły pracownik decyduje o tym, ile zarabia. 

 

No ale to utopia, nigdy nie będzie wszystkich stać na Mercedesy. Dlatego musimy się skupić na ratowaniu Skody i Dacii.

 

 

 

Napisano
Teraz, Ryb napisał(a):

 

No ale rozważanie wydłużenia produkcji aut spalinowych też jest działaniem, które wyhamuje to pchanie nas w objęcia Chińczyków.

 

 

Zdecydowanie tak. Europa nie może konkurować z elektrykami made in China, bo po prostu są lepsze i tańsze (chociażby z racji akumulatorów). Jeżeli chodzi o spalinowe JESZCZE się da. 

 

Teraz, Ryb napisał(a):

 

No ale to utopia, nigdy nie będzie wszystkich stać na Mercedesy. Dlatego musimy się skupić na ratowaniu Skody i Dacii.

 

 

My czyli kto? To zadanie dla zarządów tych firm i polityków. To oni muszą przekonać ludzi do zakupu swoich produktów i dać im zarobić tyle, żeby było ich stać. Tylko tyle i aż tyle. 

Napisano
1 minutę temu, wladmar napisał(a):

Zdecydowanie tak. Europa nie może konkurować z elektrykami made in China, bo po prostu są lepsze i tańsze (chociażby z racji akumulatorów). Jeżeli chodzi o spalinowe JESZCZE się da. 

 

:ok:

 

 

1 minutę temu, wladmar napisał(a):

My czyli kto? To zadanie dla zarządów tych firm i polityków. To oni muszą przekonać ludzi do zakupu swoich produktów i dać im zarobić tyle, żeby było ich stać. Tylko tyle i aż tyle. 

 

My czyli Europa. Oczywiście to powinna być współpraca polityki i biznesu, która jak dotąd nie zawsze się układała.

 

 

 

 

Napisano
8 minut temu, Ryb napisał(a):

My czyli Europa. Oczywiście to powinna być współpraca polityki i biznesu, która jak dotąd nie zawsze się układała.

 

 

Europa nie jest wspólną gospodarką. Miała być, ale nie jest. Połowa członków UE nawet wspólnej waluty wciąż nie ma. Mówienie "my" o Europie jest mocno naciągane i niepoważne, to tak jak mówić np. o polskich medalach olimpijskich, wliczając w to całą Europę (zdobyliśmy jako Europa X medali...). Z punktu widzenia Niemca przeniesienie fabryki z Niemec do Rumunii jest tożsame z przeniesieniem do Wietnamu czy Chin. Dopóki kraje UE konkurują ze sobą głównie tańszą siłą roboczą nic z tego nie będzie. 

Edytowane przez wladmar

Napisano
2 godziny temu, Ryb napisał(a):

 

Tak, ale jakoś Ryanair nie przejął rynku wszystkich pozostałych linii lotniczych. Są też ludzie (w tym na przykład ja), którzy z nimi nie latają bo wolą zapłacić więcej w zamian za jakiś poziom obsługi.

Owszem, chińska oferta zatrzęsie rynkiem ale nie przejmą wszystkich jego obszarów. Celują w klienta kierującego się ceną i tu odniosą sukces jak O'Leary. Ci pozostali, którzy dotąd oferowali produkty na rynku samochodowych low-costów oczywiście to odczują lub nawet przegrają. Ci, którzy działali na rynku usług wyższej jakości, adresowanych do klienta gotowego za to zapłacić nie powinni się aż tak martwić. Oczywiście jednak, ponieważ duża część rynku jest zbudowana na konkurencji cenowej więc po trochu odczują to wszyscy.

 

mam wrażenie, że pomieszaliście w jednym wątku kilka różnych aspektów z jednoczesnym dość dowolnym stosowaniem wobec nich praw ekonomii ;) 

Napisano
1 minutę temu, wladmar napisał(a):

 

Europa nie jest wspólną gospodarką. Miała być, ale nie jest. Połowa członków UE nawet wspólnej waluty wciąż nie ma. Mówienie "my" o Europie jest mocno naciągane i niepoważne, to tak jak mówić np. o polskich medalach olimpijskich, wliczając w to całą Europę (zdobyliśmy jako Europa X medali...). Z punktu widzenia Niemca przeniesienie fabryki z Niemec do Rumunii jest tożsame z przeniesieniem do Wietnamu czy Chin. 

 

Tak, ale po to właśnie mamy centralną politykę żeby ktoś to ogarniał w szerszej perspektywie. No i dystrybuujemy środki bo kasa z Niemiec jednak idzie do Rumunii.

 

Napisano
1 minutę temu, bergerac napisał(a):

mam wrażenie, że pomieszaliście w jednym wątku kilka różnych aspektów z jednoczesnym dość dowolnym stosowaniem wobec nich praw ekonomii ;) 

 

Jak to na forum, nie da się trzymać jednego aspektu zagadnienia bo zawsze ktoś przyjdzie i zrobi wrzutkę z innej strony.

 

Napisano
1 minutę temu, Ryb napisał(a):

 

Tak, ale po to właśnie mamy centralną politykę żeby ktoś to ogarniał w szerszej perspektywie. No i dystrybuujemy środki bo kasa z Niemiec jednak idzie do Rumunii.

 

 

Ale nie ogarnia, niestety, to już nie ulega wątpliwości (jeżeli mówimy o przemyśle samochodowym). 

Napisano
33 minuty temu, Ryb napisał(a):

Oczywiście. Robotnika stać na Dacię i dlatego właśnie mamy problem.

Nie, robotnika nie stać nawet na nową Dacię, najwyżej używaną po Niemcu (nie bez powodu handel używek kwitnie), dlatego robotnik ma wywalone na takie przemyślenia.

Napisano
2 minuty temu, ZUBERTO napisał(a):

Nie, robotnika nie stać nawet na nową Dacię, najwyżej używaną po Niemcu (nie bez powodu handel używek kwitnie), dlatego robotnik ma wywalone na takie przemyślenia.

 

A kiedy w końcu uzbiera na MG, to tego robotnika obwiniają o to, że doprowadza niemiecki (przepraszam, europejski!) przemysł do ruiny ;l I Stellantis ma problemy wyłącznie dlatego, że Luigi z Włoch kupił nowe MG. 

Edytowane przez wladmar

Napisano
2 godziny temu, wladmar napisał(a):

 

O'Leary zauważył ważną rzecz - ludziom chodzi o dostanie się z punktu A do punktu B i chcą to zrobić jak najtaniej. Reszta jest drugorzędna. I Ryaniar im to daje. 

2 godziny temu, Ryb napisał(a):

Tak, ale jakoś Ryanair nie przejął rynku wszystkich pozostałych linii lotniczych. Są też ludzie (w tym na przykład ja), którzy z nimi nie latają bo wolą zapłacić więcej w zamian za jakiś poziom obsługi.

 

Daje pod wieloma warunkami. Jak lecisz niedaleko i na krótko to moze nawet sie uda tanio. Ale lecisz zabierając coś więcej niż portfel i telefon to opłaty za bagaż i (do dla mnie istotne) jakiekolwiek miejsce na kończyny dolne to już potrafią wyjść kwoty niezbyt niskie. Nadal wygrywają z klasycznymi liniami latając do destynacji turystycznych, gdzie wcześniej wyborem był czarter albo jakieś przesiadki, które kosztują czas. Np na Maderę można poleciec TAPem w cenie Wizza (a nawet taniej jak uwzglednisz to, ze w TAP kabinówkę masz w cenie), ale podroz trwa 3h dłużej bo jest przesiadka w LIS, a Wizz leci z Chopina. 

 

 

2 godziny temu, Ryb napisał(a):

Owszem, chińska oferta zatrzęsie rynkiem ale nie przejmą wszystkich jego obszarów. Celują w klienta kierującego się ceną i tu odniosą sukces jak O'Leary. Ci pozostali, którzy dotąd oferowali produkty na rynku samochodowych low-costów oczywiście to odczują lub nawet przegrają. Ci, którzy działali na rynku usług wyższej jakości, adresowanych do klienta gotowego za to zapłacić nie powinni się aż tak martwić. Oczywiście jednak, ponieważ duża część rynku jest zbudowana na konkurencji cenowej więc po trochu odczują to wszyscy.

 

Wez pod uwage, zarówno gama BMW czy Merca choc kreowana na marki premium, ma też w ofercie kiblowozy, ktore z prestiżem mają niewiele wspolnego. I mysle, ze Sclass czy 7er nie ma sie co obawiać o popyt i konkurencje ze strony Chin, bo to synonimy prestiżu a nie wojny cenowej. Ale wsrod klientów kupujących klase A, C czy jakies napompowane suvy czy crossovery - jak sobie popatrzą, ze w cenie kiblowej bazy premium dostaną wszystkomającego chinola, moze nawet rozmiar większego, to się skuszą. 

Polski rynek pewnie mozna pominąć - bo mimo tego, ze u nas auto kupujemy dla sąsiada, to 70% rynku nowych to zakupy firmowe/flotowe - czesto w wersjach "bizneslajn" - i jak floty kupują auta jako prestiżowy dodatek do stanowiska to pewnie zostana przy premiumach, ale tam gdzie floty są po to, zeby jezdziły to moze się dziać ciekawie. 

 

Napisano
24 minuty temu, wladmar napisał(a):

 

Ale nie ogarnia, niestety, to już nie ulega wątpliwości (jeżeli mówimy o przemyśle samochodowym). 

 

No, nie ogarnia. Lub ogarnia słabo. Należy trzymać kciuki żeby ogarniała lepiej. IMO cła i rozluźnienie polityki przesiadki na EV to kroki w dobrym kierunku.

 

Edytowane przez Ryb

Napisano
6 minut temu, ZUBERTO napisał(a):

Nie, robotnika nie stać nawet na nową Dacię, najwyżej używaną po Niemcu (nie bez powodu handel używek kwitnie), dlatego robotnik ma wywalone na takie przemyślenia.

 

Dlatego nie oczekujemy zrozumienia lecz wprowadzami cła.

 

Napisano
3 minuty temu, Filipfm napisał(a):

Daje pod wieloma warunkami. Jak lecisz niedaleko i na krótko to moze nawet sie uda tanio. Ale lecisz zabierając coś więcej niż portfel i telefon to opłaty za bagaż i (do dla mnie istotne) jakiekolwiek miejsce na kończyny dolne to już potrafią wyjść kwoty niezbyt niskie. Nadal wygrywają z klasycznymi liniami latając do destynacji turystycznych, gdzie wcześniej wyborem był czarter albo jakieś przesiadki, które kosztują czas. Np na Maderę można poleciec TAPem w cenie Wizza (a nawet taniej jak uwzglednisz to, ze w TAP kabinówkę masz w cenie), ale podroz trwa 3h dłużej bo jest przesiadka w LIS, a Wizz leci z Chopina. 

 

Ok, może i są zalety ale są też klienci, dla których ważniejsze jest coś innego.

 

 

3 minuty temu, Filipfm napisał(a):

Wez pod uwage, zarówno gama BMW czy Merca choc kreowana na marki premium, ma też w ofercie kiblowozy, ktore z prestiżem mają niewiele wspolnego. I mysle, ze Sclass czy 7er nie ma sie co obawiać o popyt i konkurencje ze strony Chin, bo to synonimy prestiżu a nie wojny cenowej. Ale wsrod klientów kupujących klase A, C czy jakies napompowane suvy czy crossovery - jak sobie popatrzą, ze w cenie kiblowej bazy premium dostaną wszystkomającego chinola, moze nawet rozmiar większego, to się skuszą. 

Polski rynek pewnie mozna pominąć - bo mimo tego, ze u nas auto kupujemy dla sąsiada, to 70% rynku nowych to zakupy firmowe/flotowe - czesto w wersjach "bizneslajn" - i jak floty kupują auta jako prestiżowy dodatek do stanowiska to pewnie zostana przy premiumach, ale tam gdzie floty są po to, zeby jezdziły to moze się dziać ciekawie. 

 

Polskiego rynku bym nie pomijał bo floty też się kierują portfelem i będzie im wszystko jedno jeśli wyjdzie tanio. A to jednak problem.

 

Napisano
14 minut temu, Ryb napisał(a):

a

Ok, może i są zalety ale są też klienci, dla których ważniejsze jest coś innego.

 

Czasem latam low-costami. Przy odpowiedniej koniunkcji warunków potrafią być nadal sporo tansze. Ale mozna i zapłacić na poziomie klasycznych linii, jak odklikasz wszystkie opcje :) trzeba sie kierowac rozsądkiem a nie tylko ceną w porównywarce,

 

14 minut temu, Ryb napisał(a):

Polskiego rynku bym nie pomijał bo floty też się kierują portfelem i będzie im wszystko jedno jeśli wyjdzie tanio. A to jednak problem.

 

Jeszcze zalezy jakie floty. I je rozroznilem w swoim wpisie. W firmach, w ktorych pracowalem fura była dodakiem do pensji a nie narzędziem pracy. I tu wlasnie mozna było sobie wyklikać w konfigu auto pod siebie (choc z kazdym rokiem flotowcy na spółę z firmami leasingowymi dokręcały lekko śrubę) i zamiast brać ekwiwalent, jezdzić autem za 250-300k - bo po 1 premiumy dobrze rabatują (kolega odebrał dostał X3 zrabatowane o ponad 80k od cennika) a po 2 leasing jest konstruowany przy zasadzie wysokiej kwoty wykupu, zeby się ratka mieściła w limicie. I tych flot raczej Chiny nie zastąpią (a przynajmniej nieprędko). Ale auta do roboty to inny temat - to już widać po wypożyczalniach na południu Europy. Tam Chiny weszły mocno (zapewnie też przygotowując korzystne oferty, zeby się rozepchnąć na rynku).

To samo auta użytkowe - choć u nas tego jeszcze nie do konca widac, to w innych krajach flota lekkich dostawczaków czy dużych ciężarówek jest już mocno podgryzana przez chinskie marki. Tu znowu tez nie tylko cena, ale pewnie bardziej długofalowo TCO i awaryjnosc będzie grała rolę

Edytowane przez Filipfm

Napisano
15 minut temu, Ryb napisał(a):

 

No, nie ogarnia. Lub ogarnia słabo. Należy trzymać kciuki żeby ogarniała lepiej. IMO cła i rozluźnienie polityki przesiatki na EV to kroki w dobrym kierunku.

 

 

Moim zdaniem to pozorowane kroki. Realnym krokiem byłoby zniesienie kar za emisję CO2 przez samochody (z utrzymaniem normy Euro 6). 

Napisano
23 godziny temu, maro_t napisał(a):

 

ze dwa tygodnie temu  byłem z Nissanem na kolejnej naprawie gwarancyjnej nieskładających się lusterek i sobie tak łaziłem po okolicy salonów. A jest ich tam kilka w jednym miejscu: Koreańce, Cupra, Ford, Suzuki. I budujący się obok salon MG. Był piątek wieczór, w większości salonów pustka, pracownicy zbierali się do wyjścia, tylko testowy MG HS podjeżdżał, wysiadał jeden klient z jazdy próbnej i wsiadał następny. Pan sprzedawca chyba nie miał czasu na siku.

Nic dziwnego ceny nowych aut odleciały w kosmos. Skoro jest coś dużo taniej to i ruch jest. Obstawiam, że bezowe sukces jak Daewoo parędziesiąt lat temu. 

Napisano
 
A kiedy w końcu uzbiera na MG, to tego robotnika obwiniają o to, że doprowadza niemiecki (przepraszam, europejski!) przemysł do ruiny ;l I Stellantis ma problemy wyłącznie dlatego, że Luigi z Włoch kupił nowe MG. 
Ja po ostatnich dwóch przebojach z Peugeotami z premedytacją pójdę po MG ;-)
Napisano
W dniu 12.11.2024 o 11:14, Ryb napisał(a):

Doszło tu do drobnego niezrozumienia tematu. Cła są właśnie po to, żeby kogoś zmusić do inwestowania na miejscu.

Czyli amerykanie nakładaja na chińczyków cła po to by chińczycy inwestowali w USA? No przecież nie, cła są po to by ich ograniczyć

Doszło do niezrozumienia tematu, cła są po to by chronić własny rynek, natomiast ta ochrona może doknac sie przez

- rozwój własnego przemysłu chronionego cłami, tak było dotychczas w historii, tylko taka rolę cła spełniały

- przez nakłonienie drugiej strony do inwestycji (nowośc!)

Tylko ze druga strona nie ma obowiazku inwestycji i właśnie chińska partia mówi ze Ci co są za cłami maja inwestycji nie dostac.

 

Edytowane przez zenek111

Napisano
W dniu 12.11.2024 o 11:21, Ryb napisał(a):

 

Zmieniły się warunki, wiesz? Chyba nie trzeba specjalnej inteligencji żeby zrozumieć, że współpraca ze słabszym jest fajna a z silniejszym niefajna? A może trzeba?

:hmm:

To czemu my chcemy współpracować z Niemcami, Francją, USA?

Przecież powinniśmy współpracowac tylko z Litwa , Czechami, Słowacja czy Ukrainą.

Wychodzi ze inteligencja jest specjalnej troski :P

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.