Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Rdza, nadwozie, farby

Featured Replies

Napisano

Witam,

Z rdzą to już chyba żyję ponad 10 lat. W różnych samochodach, zawsze z tym jakoś próbowałem bokser.gif

Nie mam nic przeciwko własnej pracy. Ale to mnie po prostu dołuje, gdy rozkręcam różne elementy żeby dostęp był lepszy, robię , robię i robię a w następnym sezonie mi to odpada i od nowa. Po prostu idzie się załamać angryfire.gif (nie mówiąc że co rok coraz większą powierzchnię muszę skrobać...).

Z góry proszę mi nie radzić żadnego lakiernika.

Bardzo proszę o opinie kto, czym i jak robił PONAD ROK TEMU i nadal się trzyma. Bo postów w stylu "właśnie zrobiłem, zobaczymy" to jest dużo. A ja szukam opinii "zrobiłem i ZOBACZYŁEM".

Proszę o opinie, czy odtłuszczać, odrdzewiacz stosować (jaki), farbę podkładową (minia jest zła?), etc.

Cokolwiek powiecie, a będzie poparte to zdaniem "i od 3 lat mam spokój", to padam na kolana. Przyrzekam...

P.S. Nie oczekuję żadnych wodotrysków, że nie będzie widac żadnych śladów, etc. Na wierzchu dam pędzelkiem "lakier od paznokci" kupiony w salonie Fiata pod kolorek.

To w końcu tylko zaprawki i moga być lekko widoczne, ale żeby znowu za rok nie było tego samogo beksa.gif

Pozdrawiam, KaeL

Napisano

> Witam,

> Z rdzą to już chyba żyję ponad 10 lat. W różnych samochodach, zawsze

> z tym jakoś próbowałem

> Nie mam nic przeciwko własnej pracy. Ale to mnie po prostu dołuje,

> gdy rozkręcam różne elementy żeby dostęp był lepszy, robię ,

> robię i robię a w następnym sezonie mi to odpada i od nowa. Po

> prostu idzie się załamać (nie mówiąc że co rok coraz większą

> powierzchnię muszę skrobać...).

> Z góry proszę mi nie radzić żadnego lakiernika.

> Bardzo proszę o opinie kto, czym i jak robił PONAD ROK TEMU i nadal

> się trzyma. Bo postów w stylu "właśnie zrobiłem, zobaczymy" to

> jest dużo. A ja szukam opinii "zrobiłem i ZOBACZYŁEM".

> Proszę o opinie, czy odtłuszczać, odrdzewiacz stosować (jaki), farbę

> podkładową (minia jest zła?), etc.

> Cokolwiek powiecie, a będzie poparte to zdaniem "i od 3 lat mam

> spokój", to padam na kolana. Przyrzekam...

> P.S. Nie oczekuję żadnych wodotrysków, że nie będzie widac żadnych

> śladów, etc. Na wierzchu dam pędzelkiem "lakier od paznokci"

> kupiony w salonie Fiata pod kolorek.

> To w końcu tylko zaprawki i moga być lekko widoczne, ale żeby znowu

> za rok nie było tego samogo

> Pozdrawiam, KaeL

Hammerite - co prawda nie na aucie ale na ogrodzeniu które było pokryte rdzą. Szczotka druciana w dłoń, potem hammerite i od jakis 5 lat jest bardzo dobrze, nigdzie pęcherzy.

Napisano

> Hammerite - co prawda nie na aucie ale na ogrodzeniu które było

> pokryte rdzą. Szczotka druciana w dłoń, potem hammerite i od

> jakis 5 lat jest bardzo dobrze, nigdzie pęcherzy.

Bardzo dobrą opinie ma Brunox Epoxy, bezposrednio na rdze. Preparat wchodzi ze rdza w reakcjei tam gdzie była rdza robi sie czarne (preparat jest bezbarwny).

Napisano

Masz zacięcie. Wlaśnie tak sie kończy oszczędzanie biglaugh.gifbiglaugh.gifbiglaugh.gifbiglaugh.gif

Zamiast oddać auto do fachowca to bedziesz sie tylko nie potrzebnie denerwował co rok

Nie rozumiem takich ludzi sciana.gifsciana.gifsciana.gifsciana.gifsciana.gifsciana.gifsciana.gifsciana.gifsciana.gifsciana.gif

masochizm sciana.gif

Napisano
  • Autor

> Hammerite - co prawda nie na aucie ale na ogrodzeniu które było

Próbowałem już. Właśnie w zeszłym roku sobie pomyślałem: skoro mój garaż i balkon nie rdzewieją po maolawaniu taką-jedną-farbą-nitro, to i samochód nie będzie.

Niestety, to nie jest prawda (w każdym razie w przypadku tej mojej farby). Sprawdziłem. KL

Napisano

> Masz zacięcie. Wlaśnie tak sie kończy oszczędzanie

> Zamiast oddać auto do fachowca to bedziesz sie tylko nie potrzebnie

> denerwował co rok

> Nie rozumiem takich ludzi

> masochizm

A ja nie rozumie ciebie, a co fachowiec to magik jest? jak juz ruda zacznie wylazic to amen, co bys nie zastosowal to wyjdzie z powrotem, a fachowiec niewiele zdziala uzytej takich samych srodkow lub podobnych co ty i nie od fachowca tu zalezy, a od srodka jakiego zastosujesz, wczesniej czy pozzniej ruda wyjdzie.

Bylem u takiego fachowca obejrzal i powiedzial ze to wada fabryczna blach, wychodzi ruda "z ich srodka" powiedzial ze da pol roku gwarancji i rzeczywiscie po sezonie wyszla z powrotem. Fakt inni dawali rok gwarancji czy 2 lata ale rzyczyli sobie malowanie calego elementu (np. dachu) za gruba kase tak gruba ze stac ich na te gwarancyjne poprawki ktore wytrzymaja pol roku.

Ja uzylem epoxy brunox wiem ze takich postow nie mialo byc bo bawilem sie zaledwie miesiac temu, ale spodziewam sie ze za rok bedzie poprawka.

Kolega zle robi ze czysci rdze daje zwykly podklad i lakier, w takim przypadku powinien sie cieszyc ze rok mu to wytrzymalo. Nalezy obowiazkowo dac jakis podklad aktywny na rdze (penetrujacy w glab) wlasnie np. epoxy brunox lub (polecal mi to wlasnie lakiernkik fachowiec) srodek ktory zwie sie bodajrze Corotan (i tu rozne literki np. F) jest to srodek firmy organika i podobno dobry, ale osobiscie tego nie spradzalem (tani).

pzdr.

EDIT

Generalnie bardzo dobrym srodkiem na rdze jest smar, najzwyklejszy smar. Wszedzie tam gdzie mozesz gdzie nie widac (wiadomo ze bedzie cieklo) "zapackac" smarem nawet na rdze.

Jak wiadomo rdza powodowana jest przez wode i powietrze (np.) jezeli skutecznie usuniemy jeden z tych czynnikow np. powietrze ograniczymy tym samym pole do popisu rudej.

Ja dla experymentu kolo jednej srobu wyczyscilem rdze pieknie do golej blachy, dalem podklad i lakier, a druga srube gdzie byla rdza po prostu zapackalem smarem (w komorze silnika). Efekt po roku byl taki ze tam gdzie byl lakier odprysnal i pole rdzy powiekszylo sie x2 a tam gdzie nic nie robilem tylko smaru naladowalem stan byl jak z przed roku.

Napisano
  • Autor

> obowiazkowo dac jakis podklad aktywny na rdze (penetrujacy w

> glab) wlasnie np. epoxy brunox lub (polecal mi to wlasnie

> lakiernkik fachowiec) srodek ktory zwie sie bodajrze Corotan (i

> tu rozne literki np. F) jest to srodek firmy organika i podobno

Ja stosowałem cortaninę. Czy F to nie wiem...

> Generalnie bardzo dobrym srodkiem na rdze jest smar, najzwyklejszy

Taak. W zeszłym roku całó podwozie zapaćkałem mieszaniną towotu i oleju do skrzyni biegów...

Napisano

> Generalnie bardzo dobrym srodkiem na rdze jest smar, najzwyklejszy

> smar. Wszedzie tam gdzie mozesz gdzie nie widac (wiadomo ze

> bedzie cieklo) "zapackac" smarem nawet na rdze.

> Jak wiadomo rdza powodowana jest przez wode i powietrze (np.) jezeli

> skutecznie usuniemy jeden z tych czynnikow np. powietrze

> ograniczymy tym samym pole do popisu rudej.

> Ja dla experymentu kolo jednej srobu wyczyscilem rdze pieknie do

> golej blachy, dalem podklad i lakier, a druga srube gdzie byla

> rdza po prostu zapackalem smarem (w komorze silnika). Efekt po

> roku byl taki ze tam gdzie byl lakier odprysnal i pole rdzy

> powiekszylo sie x2 a tam gdzie nic nie robilem tylko smaru

> naladowalem stan byl jak z przed roku.

Powiem, że smar sam np. tawot czy jakiś inny to może i coś da, ale lepiej wymieaszać smar z olejem przepalonym.

Zrobić z tego taką konstystencję co by się dała nałożyć i zostanie tam ( nie spłynie) ok.gif

Sam tak robiłem w Uno jak mi bąble zaczeły wyskakiwać w drzwiach, to po 1 roku żaden bąbel, ani rdza nie weszła na drzwi ok.gif

Powiem, że mam spokój smirk.gif

Napisano

> Taak. W zeszłym roku całó podwozie zapaćkałem mieszaniną towotu i

> oleju do skrzyni biegów...

co ty masz za złoma że takie metody stosujesz rotfl.gifrotfl.gif

jak za starych czasów z peerelu pad.gif

Napisano

> Hammerite - co prawda nie na aucie ale na ogrodzeniu które było

> pokryte rdzą. Szczotka druciana w dłoń, potem hammerite i od

> jakis 5 lat jest bardzo dobrze, nigdzie pęcherzy.

Kwestia szczęścia (a dokładniej jakości fabrycznej blachy) - koledze z Seata Toledo Hammerite zlazł cały po roku.

Napisano

Hmmm, wiele więcej zależy od jakości i zabezpieczenia fabrycznej blachy, niż potem stosowanych środków.

Miałem kiedyś pod koniec komuny 125p i to wersję robioną na Francję (tam kupioną). Wprawdzie zaczął rdzewieć nieco później, niż wersje na "demoludy", ale jak już zaczął, to nic go nie było w stanie powstrzymać, mimo że miałem dostęp do najlepszych zachodnich środków, w tym do czegoś z czego u nas potem zmałpowano krajowy środek - szwajcarskiego Noveroxu. Był to środek wiążący rdzę tak jak obecny Rust Stop i podobne, z tym że tamten był rzeczywiście sprawdzony, bo Energetyka Francuska używała go do konserwacji słupów wysokiego napięcia i na kit sobie nie mogłą pozwolić. Też nie pomógł.

Problem w tym, że jeżeli na etapie produkcji blachy nie zostaną zachowane pewne parametry, do będzie rdzewiała "od środka" i tylko kwestią czasu jest wyjście tej rdzy na zewnątrz. Tłumienie dostępu powietrza tylko ten proces nieco opóźnia, ale nie zatrzymuje. Z kolei, jeżeli na etapie produkcji przed lakierowaniem wóż dostał korozji*), to tego się już nigdy nie usunie i też będzie gnił.

*) Za komuny w FSO na podwórkach gniły gotowe pospawane budy, nawet nie polakierowane podkładem. Jednym z elementów "praktyk studenckich" było czyszczenie ich Fosolem i pędzelkiem z rdzy powierzchniowej, ale tej która wnikła w "szwy" zgrzewów w ten sposób nie było siły usunąć. I to z tej korozji potem "umierały" 125p i podobne wynalazki.

Napisano

> Witam,

> Z rdzą to już chyba żyję ponad 10 lat.

Ja zylem 20 z wyrobami FSO, podam przyklad walki z malymi wykwitami rdzy na blachach zewnetrznych. Kazdorazowe szlifowanie, malowanie roznymi cudami podkladami i lakierami powodowalo w koncu dalsza korozje. Praktycznie "dziady" zrobione na wiosne wylazily juz jesienia i tak w kolko az do zrobienia dziury w blasze na wylot. Robilem to tak: bralem duzy gwozdz, przykladalem go szpicem do wykwitu i walilem mocno srednim mlotkiem - powstawalo cos w rodzaju dziury po kuli biglaugh.gif. Nastepnie zaklejalem to "na szpachle" jakas dziesieciogroszowka, ale tak zeby sie schowala ponizej poziomu lakieru, na to kolejna warstwa szpachli na gladko i na to lakier zaprawkowy. Mialem z takim wykwitem spokoj praktycznie na zawsze, bo rdza nie miala juz jak wychodzic na zewnatrz. Duze ubytki w progach i nadkolach robilem tak samo, tyle ze ranty dziury podginalem do wewnatrz kleszczami, z zamiast monety wstawialem kawalek przycietej na ksztalt blachy aluminiowej 1mm.

Trzeba pamietac, zeby zawsze cala czesc objeta korozja podwinac do wewnatrz razem z kawalkiem zdrowej blachy z lakierem.

Napisano

w PS. jest napisane Fiat zlosnik.gif

Napisano

w P.S. napisane ,że lakier kupił w fiacie...ale może do astry rotfl.gif

osobiście nie widziałem zgnitego kropka za to astry gniją aż miło swiety.gif

Napisano

Witam,

Ja w tamtym roku bawilem sie w blacharzo- lakiernika z Volkswagenem T4 smile.gif bylo ciezko bo podloga na pace byla dziurawa i ngdzie niegdzie kiedy zaczalem czyscic to mi w karoserie wpadaly srobokrety i robily wielkie dziury :/ tez bylem zalamany ale dowiedzialem sie ze najtrwalszym i skutecznym sposobem na to jest wlókno szklane i zywica smile.gif i ewentualnie szpachla smile.gif no wiec zakupilem taki zastawik smile.gif wyczyscilem wiertareczka wszystkie elementy gdzie byla rdza smile.gif nawet bylem w niektorych miejscach wycinac spore elementy blacho- rdze ;p no i w taki miejscach wlasnie stosowalem włokno szklane na to zywica wymieszana z utwardzaczem po wyschnieciu papierem scierny wygladzilem i sruu na to podklad zwykly w spreju poczekalem na drugi dzien zwykly lakier do samochodow w spreju o najbardziej zblizonym kolorze smile.gif i bylo miodzio i w tych miejscach gdzi ebylo robione nie ma sladu po rdzy w tym roku smile.gif fakt ze wyszlo w innych ale mam zajecie na ten roczek zlosnik.gif

Pozdrawiam

Napisano

> w PS. jest napisane Fiat

Nadzieja matką głupich. Fiat nie rdzewieje.*

* nie dotyczy 125, 126, Uno.

Napisano

Nie śmiej się BO FIATY W PORóWNANIU Z OPLAMI NIE RDZEWIEJą!!!!!

A dziś oddałem klientowi Astrę A,po naprawie SKORODOWANEJ ramy tylnej szyby,auto z 97 r,a rdza jakby to był Polonez.............

Napisano

> Nie śmiej się BO FIATY W PORóWNANIU Z OPLAMI NIE RDZEWIEJą!!!!!

> A dziś oddałem klientowi Astrę A,po naprawie SKORODOWANEJ ramy tylnej

> szyby,auto z 97 r,a rdza jakby to był Polonez.............

Lidzie cóż sie tak kłócicie ! Który samochód nie rdzewieje !

No fakt nie które może troche szybciej ! grinser006.gif

Napisano

> ziom ty kłótni chyba nie widziałeś

Widzialm , widzialem biglaugh.gif ale ta jak dla mnie jest wyjątkowo absurdalna 20.GIF (sorki za OT)

Napisano

> Lidzie cóż sie tak kłócicie ! Który samochód nie rdzewieje !

> No fakt nie które może troche szybciej !

Astra A to zda mi się wg anglików kadett czyli vauxhalll.

to vauxhalle rdzewieja. Ople nie biglaugh.gif

Od astry sie odkoleguj - '94 brak rdzy

Od poldolota tyż - rodzicom dopiero przy 190tkm przelotu obejma tłumika poszła papa od rdzy. Na karoserii ani śladu rudzielca

sorry za OT ale mi cisnienie podniosł biglaugh.gif

A tak zeby byly i moje 3 grosze spod plastiku lubi wilgoć wyleźć. Więc tam gdzie się skończy włókno szklane walke zaczynasz od nowa

Napisano

jak bum cyk masz kompleks na punkcie Fiata zlosnik.gif ja nie powiedziałem, że Ople nie rdzewieją! ba! ja wszystkim do okoła mówie, że to większa ich wada zlosnik.gif

PS. mniemam że chodzi Ci o Astrę F zlosnik.gif

Napisano
  • Autor

> ale co bierze ruda?kropka czy astrę?

Astra bardziej, to fakt. I to w takich przykrych trudnych miescach, np. pod / na skraju elementów gumowych.

Alu za to (starsze) Punto ma np. z przodu maski odpryski od kamyczków. Ciekawe kto nie ma w takim wieku... I czy temu kto to ma nie rdzewieje...

Poza tym, tylna maska była lekko stuknięta i tam to wychodzi.

Ale przyznaję, widać działanie ochronne warstwy (chyba cynkowej?).

Ale miały być moje WNIOSKI:

- skoro to walka z wiatrakami to bez przedęcia i wiary w cuda. Metoda musi być nieskomplikowana (do powtarzania co rok), bo bym się załamał z powodu nadmiernego wysiłku hehe.gif

- zatem: Cortanina (albo w tym roku PolRust), ale tylko na obszar blachy. Na to lakier zaprawkowy, na obszar ciut większy (zawsze miałem obawy, że cortanina nie przykryta przez farbe może być zmyta przez deszcz). Nie za dużo, żeby nie eskalowac tych łatek (że niby co roku sa większe...).

- gdzie tylko się da, w miejscach ukrytych, zamiast powyższego smar! Kto się śmieje, nich się śmieje--jego wola.

P.S. Lakier zaprawkowy (to taki ciekawy temat?) mam do Punto kupiony w sklepie: złoty. A do białej Astry wezmę zwykły lakier do malowania ram okiennych w domu...

Pa, KaeL

Napisano

> Od poldolota tyż - rodzicom dopiero przy 190tkm przelotu obejma

> tłumika poszła papa od rdzy. Na karoserii ani śladu rudzielca

Z poldolotami to bywalo tak ze albo buda albo silnik sie sypały, nie widziałem zeby dwa naraz, moi rodzice ieli poldka 89 ale po 14 latach zaczal sie rozpadac przez rudą za to silniczek dalej chodzil jak zegarek

Napisano

> miałem obawy, że cortanina nie przykryta przez farbe może być

> zmyta przez deszcz). Nie za dużo, żeby nie eskalowac tych łatek

> (że niby co roku sa większe...).

Ja poldolota malowalem wodorozcienczalną przez wałek, po 2 latach ruda wyszła a byla zamalowana minią, tanio szybko i spokoj na jakis czas, moze by i nie wyszlo nic gdybym oskrobal rudą rzed pomalowaniem, ale sie spieszylem zeby.GIF a dokladniej ojciec

Napisano

Cos na ten temat mogę powiedzieć bo jest mi on znany od paru lat.

Po pierwsze - trzeba sobie zdać sprawę, że jeśli ruda już wyjdzie to niestety oznacza to ciągłą walkę - jedynie od sposobu jakim będziesz walczył zależą okresy pomiędzy kolejnymi wojnami (nie znam nikogo komu by się to udało na wiecej niż 3 lata)

Ja miałem i mam problem z tylnymi nadkolami - zaczeło sie od pęcherzy, teraz już są ubytki, które na szczęście zahamowałem.

Generalnie trzeba wszystko bardzo dobrze oczyścić mechanicznie, potem odtłuścić, nałożyć 2-3 warstwy Brunoxu Epoxy (świetny preparat) potem podkład tlenkowy (minia) na to lakier, a poźniej ewentualnie jeśli jest to element podwozia to jakiś dobry preparat bitumiczny.

Ja tak robiłem ze swoimi nadkolami, ale gdy po ostaniej zimie znowu pojawiła sie ruda (na szczęscie niewiele) wpadłem na pomysł i przed zimą smaruję te miejsca olejem zmieszanym ze smarem - żadna sól tego nie bierze - po zimie wszystko elegancko zmywam i tak do następnej zimy.

Wniosek mam jeden - jeśli auto bierze rdza to należy je sprzedać - ja sam bym tak zrobił, ale mój Hyundai zachwyca mnie swą trwałościa i bezaawryjnością więc troche mi go żal :-)

MISTER

Napisano

> Masz zacięcie. Wlaśnie tak sie kończy oszczędzanie

> Zamiast oddać auto do fachowca

Tak tak - mnie juz kilku fachowców powiedziało - ja Panu to zrobię, ale rdza i tak kiedyś wyjdzie.

MISTER

Napisano

Patenty są różne.

Znajomy blacharz lakiernik odrestaurował gościowi stare Volvo (bardzo stare) było na nim dużo rdzy. Wiele przy nim pracował, ale- od odrestaurowania minęło pięć lat, a na autku ani śladu rdzy. Samochód eksploatowany normalnie.

Jak go robił to był prawie na czynniki pierwsze rozebrany.

Jest to dowód na to że można.

Napisano

> w P.S. napisane ,że lakier kupił w fiacie...ale może do astry

> osobiście nie widziałem zgnitego kropka za to astry gniją aż miło

A te watki na puntokaciku ze z podlogi Classica zostalo sito, ze rdzewieje klapa bagaznika, ze w Punto II pojawiaja sie bable na dachu wokol uszczelki szyby to sa niby wyssane z palca ?? hmm.gifniewiem.gif

Napisano

> A te watki na puntokaciku ze z podlogi Classica zostalo sito, ze

> rdzewieje klapa bagaznika, ze w Punto II pojawiaja sie bable na

> dachu wokol uszczelki szyby to sa niby wyssane z palca ??

moja opinia jest jak wiadomo subiektywna...

po prostu widziałem więcej zgnitych opli niż punto i tyle swiety.gif

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.