Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Autokącikowiczów (i nie tylko) hipokryzja na drodze

Featured Replies

Napisano

Tyle się mówi o wypadkach, tyyyle o "wiozących śmierć", a popatrzmy sobie:

Publikujemy ZDJĘCIE drogi i na tej podstawie autorytatywne wypowiedzi padają:

Quote:

Taki luzny snieg nie jest zły, zdecydowanie gorszy jest ubity, wyslizgany. Dla mnie predkosc rozsadna to 70-80.


Quote:

Na drodze ekspresowej, po swieżo napadanym sniegu, wieczorem przy pustej drodze 140 km/h.


Quote:

W tamtym roku po takiej jezdzilem... na prostych 70-90km/h.

Bez ABS i ESP... z tymi urzadzeniami byc moze jezdzilbym szybciej.


Quote:

ja czasem na autostadzie w takich warunkach (po swiezo napadanym sniegu)

jezdze 100km/h ale w nocy jak nikogo nie ma i droga prosta


Pada temat zimówek i nagle PROSZĘ, zimówka panaceum na wszystko:

Quote:

> Na zimowkach tez z zaspy nie wyjedziesz, szczegolnie jak masz naped

> na jedna os i mechanizm roznicowy bez blokowania.

Jakoś nie mam problemów

Jak nie zawisne na podłodze (a raz w zeszłym roku zawisnęło mi się ), to nie ma bata, że nie wyjade


Pada kwestia ABS-u i PROSZĘ, uniwersalny sposób na bycie miszczem kerownicy, lub potwierdzenie własnych umiejętności w oczach innych i swoich:

Quote:

Zrobiłem dziś po Warszawie ze 40 km, jeżdżąc znacznie szybciej niż reszta "patafianów" ... ABS włączył mi się raz i to wtedy, gdy go potrzebowałem


Quote:

ABSu w nodze raczej nie mam. Ale znowu tez nie robie tak ze wciskam hebel do konca i czekam co sie stanie.

Wszystko z wyczuciem.


Quote:

ten ABS to gowno jakich malo, strasznie niepewnie sie czuje i mam wrazenie ze hamuje i hamuje i hamuje ten samochod, Zdecydowanie wole bez ABSu a ABS miec w prawej nodze


Quote:

Ja również nie chcę i nie potrzebuję takich wynalazków.

A niestety ABS jest już standardem.

Zapewne za jakiś czas ESP rónież.


Wypadkom/niebezpiecznym sytuacjom/korkom i ogólnie bardakowi na drogach winni są:

1. drogowcy - "bo droga była be",

2. inni użytkownicy drogi (dzielący się na kretynów, jadących wolniej niż ja i idiotów jadących szybciej niż ja),

3. producenci pojazdów, którzy nie wyprodukowali auta wbrew prawom fizyki,

4. Policja, bo gnębi MNIE, a nie ICH,

5. żydzi, cykliści i platforma obywatelska.

Czyli - wszyscy wokół, ale NIE JA.

I tylko takie pytanie - skoro wszystko wokół jest takie "be i do dupy", a jednocześnie wszyscy są mistrzami kierownicy, którzy są cwańsi niż prawa fizyki, policja i wszyscy inni wokół, to DLACZEGO do diabła ciężkiego liczba kolizji/wypadków rośnie, dlaczego takim "strasznym i traumatycznym przeżyciem" jest to, że trochę śniegu spadło, dlaczego nie jest pięknie na drogach jak w dolinie muminków ?

A może to jednak tak nie do końca jest, że to JA jestem miszczem kerownicy, a wszyscy wokół be i do dupy, tylko problem leży właśnie w samouwielbieniu do własnych umiejętności wspomaganych techniką ?

Jakoś niezmiernie (!) rzadko pojawiają się na forum wypowiedzi pt "przypiździłem w coś aż iskry poszły", a NIGDY nie spotkałem się z wypowiedzią "MEA CULPA"...

ZAWSZE jest co najmniej "porażający powód" niewinności.

Zawsze jest "ale".

A to "drogowcy nie odśnieżyli, pewnie zima ich zaskoczyła", a to "ABS to zło, bez to bym się na 100% zatrzymał!".

Taka moja retrospekcja na marginesie ostatnich wypowiedzi zimowych utrzymanych w tendencji "wszyscy wokół winni, a ja biedny żuczek-miszczu nie mogę skrzydeł rozwinąć"...

Panowie (i panie).

TROSZECZKĘ obiektywizmu.

Tak tyciu tylko.

Cytaty wybrane jak leci, bez zwracania uwagi na konkretnych autorów. Proszę nie traktować jako osobistych wycieczek...

Napisano

> Wypadkom/niebezpiecznym sytuacjom/korkom i ogólnie bardakowi na

> drogach winni są:

> 1. drogowcy - "bo droga była be",

> 2. inni użytkownicy drogi (dzielący się na kretynów, jadących wolniej

> niż ja i idiotów jadących szybciej niż ja),

> 3. producenci pojazdów, którzy nie wyprodukowali auta wbrew prawom

> fizyki,

> 4. Policja, bo gnębi MNIE, a nie ICH,

> 5. żydzi, cykliści i platforma obywatelska.

... i masoni - zapomniałeś dodać biglaugh.gif

Napisano
  • Autor

> ... i masoni - zapomniałeś dodać

Taaaa...

Ale NIE JA ! ;-D

Napisano

> Taaaa...

> Ale NIE JA ! ;-D

ja na przykład wiem , że jak rozpieprzyłem poprzedni samochód to była tylko i wyłącznie moja wina: za późno zacząłem zwalniać i nie przewidziałęm że może być bardzo kijowa nawierzchnia o zróżnicowanej przyczepności pod prawą i lewą stroną..... bo szybkość generalnie duża nie była

fakt faktem że dodatkowo miałem pecha biglaugh.gif bo trafiłem na jedyny znak drogowy na odcinku ~500 metrów biglaugh.gif ale tak czy siak z mojej winy biglaugh.gif

obecnego jeszcze nie rozwaliłem.... biglaugh.gif

a przyszłego też mam nadzieję nie rozbić biglaugh.gif

Napisano

ja sie nauczylem nie szalec na drogach 3dnia po odebraniu prawka... jak kozakownaie sie skonczylo na barierce... biglaugh.gif

od tego czasu jak chce sobie poszalec to albo nfs albo zamkniety plac...

Napisano

Ten to ma bujną fantazję.

Quote:

Na drodze ekspresowej, po swieżo napadanym sniegu, wieczorem przy pustej drodze 140 km/h


Napisano

> przewidziałęm że może być bardzo kijowa nawierzchnia o

> zróżnicowanej przyczepności pod prawą i lewą stroną..... bo

> szybkość generalnie duża nie była

W podobnych warunkach też dzwoniłem zlosnik.gif

Napisano

> Ten to ma bujną fantazję.

> Quote:

> Na drodze ekspresowej, po swieżo napadanym sniegu, wieczorem przy

> pustej drodze 140 km/h

O co Ci chodzi? Nie widzę technicznych przeszkód, żeby osiągnąć taką prędkość w takich warunkach. Co innego panowanie nad autem, ale tu chyba nie o to chodziło hmm.gif

Napisano

> O co Ci chodzi? Nie widzę technicznych przeszkód, żeby osiągnąć taką

> prędkość w takich warunkach. Co innego panowanie nad autem, ale

> tu chyba nie o to chodziło

Nie wieżę że ktoś jechał 140 po śniegu.

Napisano

> Nie wieżę że ktoś jechał 140 po śniegu.

są zdolni ludzie biglaugh.gif

Napisano

Dla mnie predkosc rozsadna to 70-80.

> Quote:

> Na drodze ekspresowej, po swieżo napadanym sniegu, wieczorem przy

> pustej drodze 140 km/h.

Skoro juz zostałem zacytowany, to pozwolę sobie skomentować. Pytanie brzmiało: Ile??? To na nie odpowiedziałem. Nie napisałem, ze robie to nacodzień i nie napisałem, ze jest to godne nasladowania. Za to co zrobilem biorę całą odpowiedzialność i gdyby sie wtedy coś wydarzeło, winą mógłbym obarczyc tylko siebie (pewnie juz u św. Piotra).

W zasadzie jest mi obojetne jak jeżdżą inni, czy jeżdżą szybko, czy jeżdżą wolno, czy mają zimowki czy nie, czy lubia ABS czy go nie lubią. Nie obchodzi mnie to do chwili az zaczynają zagrażać mnie lub innym uzytkownikom dróg. Pojecie bezpiecznego zachowania na drodze jest różnie pojmowana - jak wynika z wypowiedzi na forum.

Napisano

> Nie wieżę że ktoś jechał 140 po śniegu.

No to uwierz. W czym problem rozpędzic samochód na prostej i rownej drodze o takiej predkości???

Napisano

Na pis też właściwie nikt nie głosował..... clown.gif

Napisano

Ja zaczne. Niech kazdy przyzna sie co go spotkalo na drodze.

Wtedy bedzie wiadomo kto o swoich umiejetnosciach pisze na wyrost a kto nie.

Ja:

* Prawo jazdy od 1999 roku.

* Okolo 200tys km przejechalem.

* 3 razy kolizja z mojej winy -

za kazdym razem bylo to wjechanie poprzednikowi w tyl. raz na suchym asfalcie, raz na mokrym asfalcie, raz na gololedzi. Wszystkie 3 razy byly na tyle delikatne ze zadnemu samochodowi nigdy nic sie nie stalo (nigdy nie bylo wiecej niz 5km/h) wiec i dyskusja zawsze nietrwala dluzej niz minute. Wszystkie 3 zdazenia mialy miejsce gdy mialem prawo jazdy jeszcze mniej niz rok.

* 2 razy kolizja nie z mojej winy. Raz na parkingu pod supermarketem. Ja skrecalem w boczna uliczke, gdy zobaczylem ze ktos wyjezdza z miejsca parkingowego zatrzymalem sie, ten ktos niezauwazyl mnie zupelnie i wjechal we mnie bo patrzyl w bok. 2 raz to przed skrzyzowaniem zatrzymalem sie zeby przepuscic tych jadacych glowna droga. Ten co jechal za mna juz niewyhamowal i zajechal mnie w tylek. W obu przypadkach wzywana policja i dostawalem odszkodowanie z ubezpiecznia sprawcy.

* pozatym spedzilem kilkaset godzin jezdzac po placach, polnych drogach i malo uczeszczanych drogach poza miastem cwiczac technike jazdy w przenajrozniejszych warunkach. Pare razy skonzcylo sie to na rozwalonych felgach i poprzecinach oponach.

* w domu mam okolo 15 dyplomow za zajecie miejsca na pudle w KJSach, superosach, kreciolkach itp.

Biorac pod uwage moja historie uwazam sie za dosc bezpiecznego kierowce, mimo ze dla podanego w niedawnym poscie przykladu napisalem ze jechalbym na tej zasniezenej drodze tak do 120km/h. I rownierz mimo iz preferuje samochody bez ABS. Zato popieram opony zimowe i zawsze ich uzywalem i pewnie zawsze uzywac bede w okresie gdy mamy snieg i bloto na drogach.

Napisano

> O co Ci chodzi? Nie widzę technicznych przeszkód, żeby osiągnąć taką

> prędkość w takich warunkach. Co innego panowanie nad autem, ale

> tu chyba nie o to chodziło

Dokładnie smile.gif

Napisano

> Tyle się mówi o wypadkach, tyyyle o "wiozących śmierć", a popatrzmy

> sobie:

> Publikujemy ZDJĘCIE drogi i na tej podstawie autorytatywne wypowiedzi

> padają:

> Quote:

> Taki luzny snieg nie jest zły, zdecydowanie gorszy jest ubity,

> wyslizgany. Dla mnie predkosc rozsadna to 70-80.

Zgodnie z przepisami grinser006.gif

> Quote:

> Na drodze ekspresowej, po swieżo napadanym sniegu, wieczorem przy

> pustej drodze 140 km/h.

> Quote:

> W tamtym roku po takiej jezdzilem... na prostych 70-90km/h.

Zgodnie z przepisami grinser006.gif

> Bez ABS i ESP... z tymi urzadzeniami byc moze jezdzilbym szybciej.

> Quote:

> ja czasem na autostadzie w takich warunkach (po swiezo napadanym

> sniegu)

> jezdze 100km/h ale w nocy jak nikogo nie ma i droga prosta

Zgodnie z przepisami grinser006.gif

> Pada temat zimówek i nagle PROSZĘ, zimówka panaceum na wszystko:

> Quote:

> Jakoś nie mam problemów

> Jak nie zawisne na podłodze (a raz w zeszłym roku zawisnęło mi się ),

> to nie ma bata, że nie wyjade

> Pada kwestia ABS-u i PROSZĘ, uniwersalny sposób na bycie miszczem

> kerownicy, lub potwierdzenie własnych umiejętności w oczach

> innych i swoich:

> Quote:

> Zrobiłem dziś po Warszawie ze 40 km, jeżdżąc znacznie szybciej niż

> reszta "patafianów" ... ABS włączył mi się raz i to wtedy, gdy

> go potrzebowałem

> Quote:

> ABSu w nodze raczej nie mam. Ale znowu tez nie robie tak ze wciskam

> hebel do konca i czekam co sie stanie.

> Wszystko z wyczuciem.

> Quote:

> ten ABS to gowno jakich malo, strasznie niepewnie sie czuje i mam

> wrazenie ze hamuje i hamuje i hamuje ten samochod, Zdecydowanie

> wole bez ABSu a ABS miec w prawej nodze

> Quote:

> Ja również nie chcę i nie potrzebuję takich wynalazków.

> A niestety ABS jest już standardem.

> Zapewne za jakiś czas ESP rónież.

> Wypadkom/niebezpiecznym sytuacjom/korkom i ogólnie bardakowi na

> drogach winni są:

> 1. drogowcy - "bo droga była be",

> 2. inni użytkownicy drogi (dzielący się na kretynów, jadących wolniej

> niż ja i idiotów jadących szybciej niż ja),

> 3. producenci pojazdów, którzy nie wyprodukowali auta wbrew prawom

> fizyki,

> 4. Policja, bo gnębi MNIE, a nie ICH,

> 5. żydzi, cykliści i platforma obywatelska.

> Czyli - wszyscy wokół, ale NIE JA.

> I tylko takie pytanie - skoro wszystko wokół jest takie "be i do

> dupy", a jednocześnie wszyscy są mistrzami kierownicy, którzy są

> cwańsi niż prawa fizyki, policja i wszyscy inni wokół, to

> DLACZEGO do diabła ciężkiego liczba kolizji/wypadków rośnie,

> dlaczego takim "strasznym i traumatycznym przeżyciem" jest to,

> że trochę śniegu spadło, dlaczego nie jest pięknie na drogach

> jak w dolinie muminków ?

> A może to jednak tak nie do końca jest, że to JA jestem miszczem

> kerownicy, a wszyscy wokół be i do dupy, tylko problem leży

> właśnie w samouwielbieniu do własnych umiejętności wspomaganych

> techniką ?

> Jakoś niezmiernie (!) rzadko pojawiają się na forum wypowiedzi pt

> "przypiździłem w coś aż iskry poszły", a NIGDY nie spotkałem się

> z wypowiedzią "MEA CULPA"...

> ZAWSZE jest co najmniej "porażający powód" niewinności.

> Zawsze jest "ale".

> A to "drogowcy nie odśnieżyli, pewnie zima ich zaskoczyła", a to "ABS

> to zło, bez to bym się na 100% zatrzymał!".

> Taka moja retrospekcja na marginesie ostatnich wypowiedzi zimowych

> utrzymanych w tendencji "wszyscy wokół winni, a ja biedny

> żuczek-miszczu nie mogę skrzydeł rozwinąć"...

> Panowie (i panie).

> TROSZECZKĘ obiektywizmu.

> Tak tyciu tylko.

> Cytaty wybrane jak leci, bez zwracania uwagi na konkretnych autorów.

> Proszę nie traktować jako osobistych wycieczek...

Napisano

> No to uwierz. W czym problem rozpędzic samochód na prostej i rownej

> drodze o takiej predkości???

Gratulacje mlot.gif - o ile to nie kit.

Napisano

Jak miałem 15 lat to też wydawało mi sie, że jestem madrzejszy od wszystkich zlosnik.gif Moze powinienes te cytaty zamieścić na jakimś forum dla przedszkolaków, bo przedszkolak też nie zna jeszcze praw fizyki i nie uczy sie na czyichś błędach. Ale jest nadzieja, bo badania naukowe jakiegoś spawacza z Mozambiku dowiodły, że szersze gumy, tłumik podziurawionym śrubokrętem w bryce kupionej za ciezko odłożone kieszonkowe, kiedy to na batonikach typu Mars oszczędzałem przez dwa lata pozwala mi na osiaganie drugiej predkości kosmicznej na parkingu pod remizą. Moi Kumple co na składaczkach Wigry 2 jeszcze pomykają robią w gacie z zazdrości. Więc daruj sobie te głodne teksty emeryta zmeczonego zyciem.

zlosnik.gifrotfl.gif

Napisano

Super! na forum jest sporo ludzi mlodych, ktorzy uwazaja ze sa panami drogi a wypadki sie zdarzaja innym.

Napisano

A czemu ???

Czysto teoretyczne to opona zimowa o dobrym bierzniku lepiej zachowa się na sniegu niż na mokrym asfalcie ok.gif

Napisano

Dzisiaj też się stukam w głowę i drugi raz własnie z tych powodów bym tego nie zrobił. Ale wierz mi, że da sie tak jeździc grinser006.gif

Napisano
  • Autor

> Zgodnie z przepisami

> Zgodnie z przepisami

> Zgodnie z przepisami

Niekoniecznie.

Zgodnie z KD ograniczenie nie jest wiążące (w sensie nie znaczy, że TYLE można), jeżeli warunki nie pozwalają na jej rozwinięcie.

Nadrzędne jest tu założenie DOSTOSOWANIA PRĘDKOŚCI do panujących warunków.

A potem "no przecież jechałem 50, więc winni..." No właśnie, kto ?

Napisano
  • Autor

> Super! na forum jest sporo ludzi mlodych, ktorzy uwazaja ze sa panami

> drogi a wypadki sie zdarzaja innym.

"starych" też Ci mogę wielu wskazać...

Napisano

Nie wiesz, ze to jest taki sposob na dowartosciowanie sie... ja tez to czasami robie tutaj.

Nie ukrywam, ze opisywalem kiedys wypadek, w ktorym pomagalem wyciagac czlowieka z Pandy po zmieceniu ze skrzyzowania przez autobus po to, ze zwrocic na cos tam uwage ale tez po to, zeby mnie ktos pochwalil... taka ludzka natura... lubimy byc chwaleni i chwalic sie... nie lubimy byc ganieni i kiedy wytyka nam sie bledy.

Tutaj nikt Ci nie wytknie, ze tu czy tu, to juz sie zle zachowales, a i twoich bledow nie widac... no chyba, ze sie znajdzie ten zly Sibui co to lubi w archiwum grzebac i wyszukac jakies niechciane i zapomniane sprawy.

Nikt nie wie, ze ja jadac 1000km w trasie 682razy zlamalem przepisy powodujac przy tym jakies tam zagrozenie... ale kazdy sie dowie, ze komus tam pomoglem i za to zostane pochwalony.

Nikt nie wie, ze jadac ostatnio od Swiecka do Nowego Tomysla mialem srednia 45 km/h bo sie balem wyprzedzac (przeciez to dyshonor dla twardziela) i jechalem grzecznie w kolumnie, ale kazdy wie, ze Honda pojedzie 210 po polskiej autostradzie i 150 po DK2...

Od taka poprostu jest ludzka natura...

Trzeba na wszystko patrzec z przymruzeniem oka i odcedzac g..no od rodzynek.

Grunt to zlosnik.gif i drive.gif

Napisano

> O co Ci chodzi? Nie widzę technicznych przeszkód, żeby osiągnąć taką

> prędkość w takich warunkach. Co innego panowanie nad autem, ale

> tu chyba nie o to chodziło

Na prostej drodze panowac nad autem jadacym po sniegu 140 km/h to naprawde nic trudnego. Troche trudniej jest wykonac jakis manewr jak np skrecic, przyhamowac, ale tez sie otrzywiscie da. Jedynie wymaga cwiczen.

Napisano

No i tu jest problem : dostosowanie prędkości do warunków - jedni uważają za 50 inni za 90 ( na drodze z vmax 90km/h ).

Zatem nadal ktoś jedzie zgodnie z przepisami ok.gif

Napisano
  • Autor

> A czemu ???

> Czysto teoretyczne to opona zimowa o dobrym bierzniku lepiej zachowa

> się na sniegu niż na mokrym asfalcie

Hehe, dobre, dobre :-D

IYO śnieg ma większą przyczepność jak mokry asfalt ?! :-D

hehe :-D

Napisano

Za to co zrobilem biorę całą odpowiedzialność i

> gdyby sie wtedy coś wydarzeło, winą mógłbym obarczyc tylko

> siebie (pewnie juz u św. Piotra).

Jasne, jak byś zabił jeszcze niewinna osobe to tez byś spowiadał się św. Piotrowi ? Gdyby to był ktos z mojej rodziny to bym nawet u św. Piotra Cię dopadł zlosnik.gif

Napisano
  • Autor

> Tutaj nikt Ci nie wytknie, ze tu czy tu, to juz sie zle zachowales, a

> i twoich bledow nie widac... no chyba, ze sie znajdzie ten zly

> Sibui co to lubi w archiwum grzebac i wyszukac jakies niechciane

> i zapomniane sprawy.

Kwadrans mi zajęło.

I to z ostatniego kwartału.

Większość z ostatniego tygodnia :-D

> Trzeba na wszystko patrzec z przymruzeniem oka i odcedzac g..no od

> rodzynek.

Ależ ja patrzę, tyle, że NAPRAWDĘ 99,999999999% ludzi (nie tylko kącikowiczów) jest "miszczami kerownicy"...

Napisano

Przykład opona zimowa

-5 i śnieg ( nie jakaś chlapa )

+26 i deszcz

Jak sądzisz gdzie się lepiej sprawdzi przy hamowaniu / skręcaniu ???

Napisano

> Nie wieżę że ktoś jechał 140 po śniegu.

a na wrc zimowym to nie maja czasem odobnych predkosci?? cos mi sie tak o uszy obilo kiedys... biglaugh.gif

Napisano
  • Autor

> Przykład opona zimowa

> -5 i śnieg ( nie jakaś chlapa )

> +26 i deszcz

> Jak sądzisz gdzie się lepiej sprawdzi przy hamowaniu / skręcaniu ???

Wiesz, ale to przykład z cyklu "opona łysa gorzej hamuje niż nowa"...

Napisano

> Przykład opona zimowa

> -5 i śnieg ( nie jakaś chlapa )

> +26 i deszcz

> Jak sądzisz gdzie się lepiej sprawdzi przy hamowaniu / skręcaniu ???

Jakbys tego nie liczyl to na asfalcie wspolczynnik tarcie bedzie wiekszy. Wiec i sila jaka moze dzialac miedzy oponami a nawierzchnia zanim samochod wpadnie w poslizg moze byc wieksza.

Chyba ze mowa o bardzo glebokim nieugniecionym sniegu. Tam rzeczywiscie hamowanie bedzie lepsze bo sie poprostu zakopiesz.

Inna sprawa jest to ze po sniegu sie o wiele przyjemniej i pewniej jezdzi.

A to z bardzo prostego powodu. Roznica miedzy tarciem statycznym a kinetycznym na sniegu jest bardzo mala.

A na mokrym asfalcie jest bardzo duza.

Przez to wlasnie na asfalcie hamowanie na granicy przyczepnosci daje sporo lepszy efekt niz juz po zablokowaniu kol. Na sniegu ta roznica jest minimalna, dlatego latwiej sie prowadzi samochod.

Napisano

Jak wczoraj przeczytałem kilka tego typu wypowiedzi:

Quote:

patafianów, kretyni, powino sie takich piździelców powystrzelać, zasrane łyse pały na lewym pasie


to aż mi sie odechciało dalej przeglądać AK

Napisano

> Za to co zrobilem biorę całą odpowiedzialność i

> Jasne, jak byś zabił jeszcze niewinna osobe to tez byś spowiadał się

> św. Piotrowi ? Gdyby to był ktos z mojej rodziny to bym nawet u

> św. Piotra Cię dopadł

Droga była pusta, a jasam jechalem. Więc stwarzane przeze mnie zagrożenie było oraniczone do min. Ale swoja drogą, mądre to nie było zlosnik.gif

Napisano

Wszystko zalezy od temo ,, "jakości" śniegu itp itd . zatem każdy z nas ma rację biglaugh.gifok.gif

Napisano

> Super! na forum jest sporo ludzi mlodych, ktorzy uwazaja ze sa panami

> drogi a wypadki sie zdarzaja innym.

wypadki sie zdarzaja nam wszytskim... niektorzy sie dowiaduja tego w momencie unikniecia takiego o milimetry... niektorym trzeba dotnac by uwierzyc...

Napisano

> Kwadrans mi zajęło.

> I to z ostatniego kwartału.

> Większość z ostatniego tygodnia :-D

Wiem... tez czytalem te watki.

> Ależ ja patrzę, tyle, że NAPRAWDĘ 99,999999999% ludzi (nie tylko

> kącikowiczów) jest "miszczami kerownicy"...

Mnie to naprawde musi cos ruszyc, zebym reagowal na takie teksty.

Ewentualnie musze sie zawiesc na jakiejs osobie, zeby jej to publicznie wypomniec... wiesz do czego pije.

Tak jak pisalem dopoki to forum (i nie tylko to) bedzie istnialo, to kazdy tutaj bedzie sie czyms chwalil, albo zalil na innych. Znajdz takiego, ktory nie ma na swoim koncie ani jednej takiej akcji... postawie mu pomnik. smirk.gif

Ten watek tylko odkrywa hipokryzje i jeszcze ja poteguje, bo tu sie wpisuja teraz Ci, ktorych nalezy uwazac na bohaterow, bo sie przyznaja do winy i zbiczuja sie publicznie do tego posypujac glowe popiolem (bez urazy).

Taki zafajdany lajf. 20.GIF

Napisano

> Droga była pusta, a jasam jechalem. Więc stwarzane przeze mnie

> zagrożenie było oraniczone do min. Ale swoja drogą, mądre to nie

> było

Sporty ekstremalne sa fajne, ale jak cos sie stanie to później ekstremalne moze byś nawet trzymanie moczu w pecherzu zlosnik.gif

Napisano

> Wszystko zalezy od temo ,, "jakości" śniegu itp itd . zatem każdy z

> nas ma rację

Zróbcie test i wtedy mędrkujcie grinser006.gif

Napisano

> Quote:

> W tamtym roku po takiej jezdzilem... na prostych 70-90km/h.

> Bez ABS i ESP... z tymi urzadzeniami byc moze jezdzilbym szybciej.

Cytujesz mnie wiec do tego sie odniose.

Nie uwazam sie za mistrza kierownicy, baaardzo duzo mi brakuje, nawet jak czasami cwicze poslizgi kontrolowane - to uczciwie przyznam ze nie zawsze udaje mi sie je kontrolowac. Prawo jazdy mam 7 lat, od tego czasu jezdze dzien w dzien, nie ma ze "slisko to nie wyjezdzam" czy "mgla to nie jade", jezdze zawsze w kazdych warunkach wiec znam mniej wiecej moje mozliwosci.

Wiem ze troche uogolniles z ta "hipokryzja" bo przeciez nie sledzisz postow kazdego kogo tu cytujesz, ale akurat ja nigdy nie narzekam na innych ze zle jezdza, ze za wolno w sniegu, ze to wina kierowcow drogowcow i pogody. Ja jezdze po swojemu, inni jada 30-40/h po lodzie, to ich wyprzedzam i zapominam o nich, a nie narzekam na forum jak to oni blokuja ruch.

A co do kolizji... jezeli spowoduje kolizje to bede wiedzial ze to tylko moja wina. Nie mam problemow z przyznaniem sie do tego, choc przez te 7 lat nie spowodowalem zadnej kolizji ani nie dostalem zadnego mandatu (pomijajac taki za jazde na zakazie ruchu, ale to z mlodzienczej glupoty).

Napisano

> slick chyba lepiej hamuje ( łysa ) ( na suchym )

masz wieksza powierzchnie styku -> mniejsza sile...

Napisano

> a na wrc zimowym to nie maja czasem odobnych predkosci?? cos mi sie

> tak o uszy obilo kiedys...

Maja i to wieksze. Na prostych dochodza da 180, 200.

Tylko sztuka nie jest w tym.

Na zwyklych asfaltowych rajdach na prostych tez raczej sie nie przekracza 180-200.

Czyli tylesamo co czesto mozna zobaczyc na autostradach w normalnym ruchu.

Szutka dopiero zaczyna sie na zakretach. Bo ci z na rajdach zimowych przechodza zakrety ponad 100km/h tam gdzie zwyklym samochodem przejsc 40 byloby ciezko.

Da sie to osiagnac po pierwsze dzieki umiejetnoscia, po drugie dzieki kolcom w oponach a po trzecie dzieki technice zastosowanej w tych samochodach.

Napisano

> Da sie to osiagnac po pierwsze dzieki umiejetnoscia, po drugie dzieki

> kolcom w oponach a po trzecie dzieki technice zastosowanej w

> tych samochodach.

moj post byl sarkastyczny... biglaugh.gif

przecie kazdy wie ze ci co jada na sniegu 140 to maja samochod z proporcja ciezaru 50:50 i kolce... no i oczywiscie ludzie typu sebastian loeb (sorry jesli zla pisowania) to cieniasy i nic nie umiom... biglaugh.gif

Napisano

a tak wogóle to dziś na lodzie na uliczce osiedlowej miałem 90 kmh..

tylko że kutwa z miejsca nie mogłem ruszyć nawet biglaugh.gif

Napisano

> a tak wogóle to dziś na lodzie na uliczce osiedlowej miałem 90 kmh..

> tylko że kutwa z miejsca nie mogłem ruszyć nawet

hehe mi kiedys mechnaik pokazywal jak sie jedzie 140 w miejscu... w renatce bylo spsute laczenie skrzyni z nie wiem... kolami?? nie wiem jak to sie fachowo nazywa w kazdym razie wygladalo to tak:

wsiad do samochodu, odpalil, jedynka, dwojka, trojka, czworka a na predkosciomierzu 140...

Napisano

Widzę, że i cytat ze mnie się trafił - coś jak dostać się na bash.org.pl wink.gif

Ale do rzeczy:

Sibui - czy naprawdę uważasz, że jedyną właściwą postawą jest coś w stylu "jestem kiepskim kierowcą, nie umiem jeździć"?

Moim zdaniem powinno to wyglądać inaczej. Jeśli przejechałem >200 kkm, jeśli od maja 1999 roku nie miałem nawet stłuczki (w całej karierze kierowcy tylko dwa niewinne "przytarcia" w parę miesięcy po odbiorze prawka, w tym jedno nie z mojej winy), jeśli jestem najlepszy z całej grupy na Szkole Bezpiecznej Jazdy, jeśli nie zdarzają mi się sytuacje, po których puls przyśpiesza, to mam prawo powiedzieć o sobie, że umiem jeździć bezpiecznie swoim własnym samochodem (bo to ważne).

Znów - moim zdaniem - nic gorszego niż strach. Strach paraliżuje i dekoncentruje. Natomiast jeśli ufasz sobie (oczywiście, trzeba mieć podstawy do tego), wiesz że sobie poradzisz, to z taką motywacją poradzisz sobie w każdej opresji - bo to obowiązuje nie tylko za kółkiem, ale wszędzie gdzie jest sytuacja krytyczna, gdzie życie stawia Cię pod ścianą.

Napisano

> Znów - moim zdaniem - nic gorszego niż strach. Strach paraliżuje i

> dekoncentruje.

no dokladnie... jak czasem jezdze z osoba ktora zadko jezdzi i nie jest pewna to czasem wymuszenie pierwszenstwa jest na zasadzie 'w ostatniej chwili decyzja'... nie musze chyba mowic czym to moze skutkowac...

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.