Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

planowanie wyprawy czas zacząć ;]

Featured Replies

Napisano

Moi drodzy.

w wakacje wybieramy się na miesiączny objazd do slonecznej Italii zlosnik.gif

poniewaz będzie to nasz pierwsza aż tak duża wyprawa, pomóżcie jak się przygotować. Chodzi mi o kompleksowe rady:

- przpisy (Czechy, Austria, Włochy)

- obowiązkowe wyposażenie auta

- przygotowanie samochodu (przegląd, mechanik, jakies części wziąć ze sobą na wypadek awarii? zlosnik.gif )

- informacje o płatnych drogach

itp.

Jak zadbać o wszystko i o niczym nie zapomnieć, by szczęśliwie pojechać i wrócić.

Wierzę, ze ktoś z Was już to przygotowywał i na bazie swoich doświadczeń będzie mógł coś powiedzieć,

pozdrawiam jak zawsze serdecznie,

Mag zlosnik.gif

Napisano

> - przygotowanie samochodu (przegląd, mechanik, jakies części wziąć ze

> sobą na wypadek awarii? )

epoka rescue packa minęła bezpowrotnie

wystarczy sprawdzić płyny ustrojowe trójkąt/lub dwa i linka do holowania + reszta wymaganego szajsu i w drogę

planowanie zacznij od listy

długiej i dokładnej podzielonej na rozdziały : ubranka dla każdego uczestnika, kosmetyka/higiena , foto/video, dokumenty, graty turystyczne, samochodowe, plażowe itd

im dokładniej spiszesz i potem to 100 razy zweryfikujesz to tym mniej wpadek cię czeka po drodze

Napisano
  • Autor

> epoka rescue packa minęła bezpowrotnie

> wystarczy sprawdzić płyny ustrojowe trójkąt/lub dwa i linka do

> holowania + reszta wymaganego szajsu i w drogę

no tak, to mam zawsze samochodzie.

> planowanie zacznij od listy

> długiej i dokładnej podzielonej na rozdziały : ubranka dla każdego

> uczestnika, kosmetyka/higiena , foto/video, dokumenty, graty

> turystyczne, samochodowe, plażowe itd

> im dokładniej spiszesz i potem to 100 razy zweryfikujesz to tym mniej

> wpadek cię czeka po drodze

ach, z tym sobie sama poradze zlosnik.gif raczej szukam pomocy w sprawach drogowo-samochodowych.

a moze jakies szczególne przestrogi od tych, którzy jeździli po tych krajach?

Napisano

Kamizelka w asustrii obowiązkowa, komplet żarówek też weź.

Jeśli na autostradzie jest ograniczenie prędkości - zwolnij co ci szkodzi.

tyla zlosnik.gif

Napisano
  • Autor

> Kamizelka w asustrii obowiązkowa, komplet żarówek też weź.

> Jeśli na autostradzie jest ograniczenie prędkości - zwolnij co ci

> szkodzi.

> tyla

a jest gdzieś w necie wykaz płatnych autostrad z cenami?

PS. zawsze jeżdzę wolno zlosnik.gif

Napisano

> a moze jakies szczególne przestrogi od tych, którzy jeździli po tych

> krajach?

pilnować ograniczeń i je przestrzegać i pamiętaj że obce policial.gif w łapę nie biorą biglaugh.gif (generalnie wink.gif)

co do dodatkowych gadżetów w aucie to się nie znam

Napisano

> Moi drodzy.

> w wakacje wybieramy się na miesiączny objazd do slonecznej Italii

> poniewaz będzie to nasz pierwsza aż tak duża wyprawa, pomóżcie jak

> się przygotować. Chodzi mi o kompleksowe rady:

> - przpisy (Czechy, Austria, Włochy)

> - obowiązkowe wyposażenie auta

> - przygotowanie samochodu (przegląd, mechanik, jakies części wziąć ze

> sobą na wypadek awarii? )

> - informacje o płatnych drogach

> itp.

> Jak zadbać o wszystko i o niczym nie zapomnieć, by szczęśliwie

> pojechać i wrócić.

> Wierzę, ze ktoś z Was już to przygotowywał i na bazie swoich

> doświadczeń będzie mógł coś powiedzieć,

> pozdrawiam jak zawsze serdecznie,

> Mag

Dobry plan ok.gif

Co do samej podróży:

1. standardowe wyposażenie auta wystarczy w Austrii i Włoszech (+ kamizelki odblaskowe). Pepiki mają te swoje nienormalne przepisy z żarówkami, ale mnie kontrolowali tylko raz (a jeździłem tam trochę) i tylko popatrzyli w dokumenty.

2. Winietek nie kupuj w Polsce przed granicą bo wyjdą drożej. Nasi tną równo. Opłata za Czechy/Słowację to ok. 30zł, za Austrię 7 Euro. We włoszech autostrady płatne i wychodzi dość drogo. Na www.autostrade.it możesz zaplanować podróż i poda Ci ceny.

3. Paliwo jest tańsze w Austrii niż we Włoszech - warto przed granicą zalać do pełna.

4. Lepiej jechać przez Słowację, Bratysławę, Wiedeń, Klagenfurt, Tarvisio. Słowacy pobudowali autostrady - jest dalej ale wygodniej.

5. Awarii nigdy nie miałem, ale dobrze mieć pełne Assistance.

6. Warto wykupić ubezpieczenie od kosztów leczenia. Włosi mają taki sam burdel w służbie zdrowia jak my. Poza tym możesz się nie dogadać. Miałem kiedyś problem (zatrucie) - jeden telefon do Polski do ubezpieczyciela, opisałem objawy, podałem adres i za godzinę był lekarz. Objawy już znał wcześniej, dokonał badania, podał leki i było super. Więc warto.

7. Warto znać choć trochę włoski. Angielski zna stosunkowo mało osób, a jak znasz włoski to wszyscy są bardzo sympatyczni. Łatwiej znaleźć nocleg, drogę, cokolwiek. Ostatnio nie wziąłem mapy i nie była potrzebna. Wystarczy kogoś spytać o drogę, a już jest okazja do dłuższej pogawędki, dowiesz się co warto przy okazji w okolicy zwiedzić, pokierują Cię idealnie, polecą hotel - są bardzo serdeczni, zwłaszcza na południu.

8. O drogę warto pytać policjantów. Ciągle im się nudzi, więc jest nawet szansa, że Cię doeskortują do celu podróży (ja tak miałem).

9. Na południu przepisy są traktowane dość luźno. Np. znak stop jest tylko sugestią, a gdy pali się czerwone ale nic nie jedzie to przecież nie ma sensu stać nie wiadomo po co grinser006.gif. Oznakowanie dróg lokalnych jest fatalne - trzeba się przyzwyczaić, żeby wiedzieć dokąd jechać. Często nie ma drogowskazów przez kilka skrzyżowań.

Jeśli chcesz zapytać o jakieś włoskie miasta, drogi, obiekty itp. to pisz. Mam trochę doświadczenia - moze się przydać.

Napisano

> Moi drodzy.

> w wakacje wybieramy się na miesiączny objazd do slonecznej Italii

> poniewaz będzie to nasz pierwsza aż tak duża wyprawa, pomóżcie jak

> się przygotować. Chodzi mi o kompleksowe rady:

> - przpisy (Czechy, Austria, Włochy)

> - obowiązkowe wyposażenie auta

> - przygotowanie samochodu (przegląd, mechanik, jakies części wziąć ze

> sobą na wypadek awarii? )

> - informacje o płatnych drogach

> itp.

> Jak zadbać o wszystko i o niczym nie zapomnieć, by szczęśliwie

> pojechać i wrócić.

> Wierzę, ze ktoś z Was już to przygotowywał i na bazie swoich

> doświadczeń będzie mógł coś powiedzieć,

> pozdrawiam jak zawsze serdecznie,

> Mag

http://autokacik.pl/postlist.php?Cat=0&Board=turystyka grinser006.gif

Napisano
  • Autor

> Dobry plan

> Co do samej podróży:

[ciach]

> pisz. Mam trochę doświadczenia - moze się przydać.

Właśnie o taką rade mi chodziło. 001.gif

czyli ze standardowego wyposażenia potrzebuję tylko kamizelkę. Żarówki mam zawsze w autku skromny.gif

trasy jeszcze szczegołowo nie ustaliliśmy,ale naszym celem jest mała mieścina ok. 80 km za Neapolem. Wahamy się, którą drogę wybrać. Zależy nam oczywiscie żeby nie było zbyt drogo, ale rownież na tym, by spora częśc drogi byla autostardą (mniejsze zmęczenie, szybciej, bezpieczniej..). Moze możesz coś polecić?

Co do włoskiej fantaziji smile.gif trochę się tego obawiam. Nie przywykłam do jeżdzenia na czerwonym, wiec moge mieć lekkiego stresa.

dobra rada z tym lekarzem, choć mam nadzieje ze rodzina mieszkająca tam, nie pozwoli nas skrzywdzić. No ale nie bedziemy tam caly czas.

a winety gdzie najlepiej kupić? I czy w Austri też są winiety czy bramki przy autostradach?

dzieki wielkie.

Napisano

> w Polsce jest obowiązkowa?

Tak chyba od marca 2006.

Mało kto o tym wie ale tak jest, nik tego nie sprawdza np tak jak w Austrii przy wjezdzie do tego kraju ( jak sie nie ma to nie wpuszczą), ale u nas panowie policjanci mogą sprawdzić.

Napisano
  • Autor

> Tak chyba od marca 2006.

> Mało kto o tym wie ale tak jest, nik tego nie sprawdza np tak jak w

> Austrii przy wjezdzie do tego kraju ( jak sie nie ma to nie

> wpuszczą), ale u nas panowie policjanci mogą sprawdzić.

thanx, zakupie skoro tak. I tak się przyda zlosnik.gif

Napisano

> gratki

jak wybierałem się na słowacje to tam wszystko wyczytałem nic pisać nie musiałem.... polecam ok.gif

Napisano
  • Autor

świetna strona z autostradami we Włoszech.

A jak płatne są tam drogi? na bramkach?

przykładowo kliknęłam, autostrada miedzy Rzymem a Neapolem 10E.

nie jest to mało za 180 km... hmm.gif

Napisano

> Tak chyba od marca 2006.

Wątek z Autokącika z listopada 2006r. <<<KLIK>>>

w którym jest napisane:

Quote:

Pytanie: A w Polsce, czy istnieje obowiązek posiadania i używania kamizelek ostrzegawczych?

Odpowiedź: Kamizelki odblaskowe w Polsce nie są obowiązkowe. Ustawa Prawo o ruchu drogowym zobowiązuje: "Art. 41. Osoba wykonująca roboty lub inne czynności na drodze jest obowiązana używać w sposób widoczny dla innych uczestników ruchu elementów odblaskowych odpowiadających właściwym warunkom technicznym." Artykuł ten pochodzi z rozdziału 5 "Porządek i bezpieczeństwo ruchu na drogach" w/w ustawy. Polska policja zaczyna promować na polskich drogach używanie odblaskowych strojów ochronnych. Kamizelka odblaskowa winna odpowiadać normie ÖNORM EN 471 (Dyrektywa 89/686/EEC). Tak więc aktualnie kamizelkę muszą posiadać jedynie pewne grupy transportowe jak np. kierowcy przewożący materiały niebezpieczne.


Skąd masz takie informacje o obowiązku używania kamizelek w Polsce?

Napisano

> świetna strona z autostradami we Włoszech.

> A jak płatne są tam drogi? na bramkach?

> przykładowo kliknęłam, autostrada miedzy Rzymem a Neapolem 10E.

> nie jest to mało za 180 km...

Wjeżdżając bierzesz kwit, zjeżdżając płacisz od ilości km.

Napisano

> Co do włoskiej fantaziji trochę się tego obawiam. Nie przywykłam do

> jeżdzenia na czerwonym, wiec moge mieć lekkiego stresa.

z tą włoską fantazją to trochę przesada - spokojnie jeżdzą jak baranki potulne - da radę jeździć tylko na skuterki po miasteczkach trzeba uwazać

Napisano

miedzy Rzymem a Neapolem 10E.

> nie jest to mało za 180 km...

Jedź przez Czechy (Słowację), Austrię, Chorwację - myk na prom do Włoch. Pływają z Rijeki, Zadaru, Splitu do Ancony.

Szczegółowe ceny i wykaz połączeń znajdziesz na http://www.jadrolinija.hr/default.aspx?lang=2

Jest to jakaś opcja, ceny autostrad w HR nie są niskie, ale łatwo sprawdzić łączny koszt dojazdu do portu z którego pływają promy do Ancony: http://www.hac.hr/

Napisano

> [ciach]

> Właśnie o taką rade mi chodziło.

smile.gif

> czyli ze standardowego wyposażenia potrzebuję tylko kamizelkę.

> Żarówki mam zawsze w autku

Tak.

> trasy jeszcze szczegołowo nie ustaliliśmy,ale naszym celem jest mała

> mieścina ok. 80 km za Neapolem. Wahamy się, którą drogę wybrać.

> Zależy nam oczywiscie żeby nie było zbyt drogo, ale rownież na

> tym, by spora częśc drogi byla autostardą (mniejsze zmęczenie,

> szybciej, bezpieczniej..). Moze możesz coś polecić?

Lepiej korzystać z autostrad. Na lokalnych drogach łatwo się pogubić. Mimo wyższych kosztów warto - dla zaoszczędzenia nerwów. Jeśli już musisz korzystać z dróg lokalnych to polecam te znakowane na niebiesko (Strada statale np. SS16). Są dobrej jakości i jako tako oznakowane. W nocy na niektórych nie mogą jeździć TIRy, więc jest spokój.

Jesli chodzi o Neapol, to lepiej nie ładować się do miasta tylko okrążyć obwodnicą. Jeśli już musisz, to w Neapolu lepiej jeździć z pozamykanymi oknami i zaryglowanymi zamkami. I nic nie kupuj od sprzedawców na światłach. Dużo tam złodziejaszków i oszustów. Ale miasto piękne. Najlepsza pizza we Włoszech jest właśnie w Neapolu.

> Co do włoskiej fantaziji trochę się tego obawiam. Nie przywykłam do

> jeżdzenia na czerwonym, wiec moge mieć lekkiego stresa.

> dobra rada z tym lekarzem, choć mam nadzieje ze rodzina mieszkająca

> tam, nie pozwoli nas skrzywdzić. No ale nie bedziemy tam caly

> czas.

W mieście ruch jest bardzo płynny i mimo braku poszanowania dla przepisów nie dochodzi do kolizji. Oni nie zachowują się jak nasi. Tam, np. prawie każdy wymusza pierwszeństwo, ale nikt go nie egzekwuje na siłę. Można powoli wyjechać na ruchliwą drogę i Cię wpuszczą. Mogą trąbić, ale to nie jest wyraz agresji jak u nas. Na autostradach wiele aut łamie ograniczenia prędkości i przepędza wolniejsze auta z lewego pasa - jak u nas. smile.gif

> a winety gdzie najlepiej kupić? I czy w Austri też są winiety czy

> bramki przy autostradach?

> dzieki wielkie.

Winiety na Słowację można na granicy, albo zaraz za nią - na stacji benzynowej. Droższe są tylko na polskich stacjach. Tak samo na Austrię. Najbardziej opłaca się te najkrótsze: 10-dniową na Austrię za 7E i 14-dniową na SK. W drodze powrotnej możesz kupić też na stacji. Ważne! Winiety którym skończy się ważność trzeba odkleić - za pozostawienie ich jest mandat.

We Włoszech są bramki. Prazy wjeździe trzeba wziąć kwitek z automatu (nie można go zgubić bo kara za brak jest wysoka), przy wyjeździe go oddać i zapłacić. Miej na ten cel gotówkę - z kartami czasem jest problem.

EDIT: Aha, na obwodnicy Neapolu opłata jest trochę inaczej rozwiązana. Płaci się bodaj 5 E z góry i można zjechać w dowolnym miejscu bez opłaty. Ja za pierwszym razem się wystraszyłem, bo widzę bramki a nie mam kwitka. wink.gif

Napisano

> Skąd masz takie informacje o obowiązku używania kamizelek w Polsce?

No faktycznie, nie sprawdzałem tego tylko ktos mi powiedział kiedys, ale ja juz woziłem w aucie dlatego uwierzyłem na słowo dlatego jak ktos popędził do sklepu kupić taką kamizelke i najadła sie strachu, ze dostanie mandat to sorry. grinser006.gif

A tu załączam link do poczytania jak to jest (bo juz sprawdziłem)

Napisano

> Moi drodzy.

> w wakacje wybieramy się na miesiączny objazd do slonecznej Italii

> poniewaz będzie to nasz pierwsza aż tak duża wyprawa, pomóżcie jak

> się przygotować. Chodzi mi o kompleksowe rady:

> - przpisy (Czechy, Austria, Włochy)

> - obowiązkowe wyposażenie auta

> - przygotowanie samochodu (przegląd, mechanik, jakies części wziąć ze

> sobą na wypadek awarii? )

> - informacje o płatnych drogach

> itp.

> Jak zadbać o wszystko i o niczym nie zapomnieć, by szczęśliwie

> pojechać i wrócić.

> Wierzę, ze ktoś z Was już to przygotowywał i na bazie swoich

> doświadczeń będzie mógł coś powiedzieć,

> pozdrawiam jak zawsze serdecznie,

> Mag

Przed wyjazdem sprawdzić auto, wykupić ubezpiecznia (Assistance dla siebie i autka) wziąć kasę+karty i w drogę :-)

Śmiało bez obaw nie tacy straszni włoscy kierowcy jak ich malują wink.gif W zeszłe wakacje zjechałem Italię od przełęczy Brenner po Palermo na Sycylii, w sumie 7600 km zlosnik.gif

Jak wróciłem to nie mogłem przyzwyczaić się do ślamazarnych polskich kierowców zlosnik.gif

Na południe od Neapolu autostrady są darmowe ale też w gorszym stanie albo w ciągłym remoncie. Na Sycylii płatne sa tylko 2 odcinki. W godzinach szczytu gdy są kolejki na bramkach najlepiej płacić za przejazd w automatach (potrzebne karty kredytowe-debetówki mogą fiksować). Na bramkach z "żywą" obsługą można stać w wielgachnych kolejkach, automaty stoją zazwyczaj puste. Autostardy sa b. ładnie oznaczone - co prawda ja jeździłem z nawigacją ale przydawała się tylko na bocznych drogach i w miastach - zwłaszcza w Rzymie i w Palermo - tam to jest sajgon grinser006.gif

Napisano
  • Autor

> miedzy Rzymem a Neapolem 10E.

> Jedź przez Czechy (Słowację), Austrię, Chorwację - myk na prom do

> Włoch. Pływają z Rijeki, Zadaru, Splitu do Ancony.

> Szczegółowe ceny i wykaz połączeń znajdziesz na

> http://www.jadrolinija.hr/default.aspx?lang=2

> Jest to jakaś opcja, ceny autostrad w HR nie są niskie, ale łatwo

> sprawdzić łączny koszt dojazdu do portu z którego pływają promy

> do Ancony: http://www.hac.hr/

super. taka opcję też braliśmy pod uwagę. Dokładnie wyglądało to tak, ze chcieliśmy w stronę Wloch pojechac wg Twojego pomysłu a z powrotem, przez Włochy, zahaczając o Rzym i Wenecję.

Wiec wszystkie ce inf są cenne bardzo.

Napisano
  • Autor

> Mimo wyższych kosztów warto - dla zaoszczędzenia nerwów. Jeśli

> już musisz korzystać z dróg lokalnych to polecam te znakowane na

> niebiesko (Strada statale np. SS16). Są dobrej jakości i jako

> tako oznakowane. W nocy na niektórych nie mogą jeździć TIRy,

> więc jest spokój.

fajnie, szkoda, bo nie znamy w ogóle Włoskiego. Najgorzej bedzie dojechać bo na miejscu jest mama, wiec tam nam juz pomoże jakby co.

> Jesli chodzi o Neapol, to lepiej nie ładować się do miasta tylko

> okrążyć obwodnicą. Jeśli już musisz, to w Neapolu lepiej jeździć

> z pozamykanymi oknami i zaryglowanymi zamkami. I nic nie kupuj

> od sprzedawców na światłach. Dużo tam złodziejaszków i oszustów.

> Ale miasto piękne. Najlepsza pizza we Włoszech jest właśnie w

> Neapolu.

super. Być moze do Neapolu przejedziemy się pociagiem, a nie autkiem. O tym zadecydujemy na miejscu. Ale pizza - koniecznie zlosnik.gif

> W mieście ruch jest bardzo płynny i mimo braku poszanowania dla

> przepisów nie dochodzi do kolizji. Oni nie zachowują się jak

> nasi. Tam, np. prawie każdy wymusza pierwszeństwo, ale nikt go

> nie egzekwuje na siłę. Można powoli wyjechać na ruchliwą drogę i

> Cię wpuszczą. Mogą trąbić, ale to nie jest wyraz agresji jak u

> nas. Na autostradach wiele aut łamie ograniczenia prędkości i

> przepędza wolniejsze auta z lewego pasa - jak u nas.

jeżdze prawym więc ok. Czyli rozumiem, ze jak zobacza obcą rejestrację, to nie bedę się znecac tylko

spokojnie zlosnik.gif

> Winiety na Słowację można na granicy, albo zaraz za nią - na stacji

> benzynowej. Droższe są tylko na polskich stacjach. Tak samo na

> Austrię. Najbardziej opłaca się te najkrótsze: 10-dniową na

> Austrię za 7E i 14-dniową na SK. W drodze powrotnej możesz kupić

> też na stacji. Ważne! Winiety którym skończy się ważność trzeba

> odkleić - za pozostawienie ich jest mandat.

latwo się odklejają czy trzeba wziąć jakiś rozpuszczalnik? : )

Napisano
  • Autor

> Przed wyjazdem sprawdzić auto, wykupić ubezpiecznia (Assistance

zeszłe wakacje zjechałem Italię od przełęczy Brenner po Palermo

> na Sycylii, w sumie 7600 km

my palnujemy tylko 4 tys a i tak mam pietra zlosnik.gif

Napisano

> zeszłe wakacje zjechałem Italię od przełęczy Brenner po Palermo

> my palnujemy tylko 4 tys a i tak mam pietra

Etam.

2 lata temu w 2 samochody po CRO klepnęliśmy kole 5 kkm.

Ten drugi to był polonez

Napisano
  • Autor

> Etam.

> 2 lata temu w 2 samochody po CRO klepnęliśmy kole 5 kkm.

no tak, ale ja jestem jeszcze świeżym kierowca. Mma ok 40 tys przejechane. To i mało i dużo..

> Ten drugi to był polonez

dobrze ze dodałeś, bo ja skodą smigam. A przy tym aucie, wszystko się moze zdarzyć zlosnik.gif

Napisano

To moze i ja cos od siebie dorzuce smile.gif

We Wloszech nie kupuj najtanszej benzyny bezolowiowej - tam sa dwa rodzaje 95 - trzeba brac ta drozsza. Na tanszej niestety samochod nie zachowuje sie dobrze.

Jesli chodzi o winietki to kupisz je na kazdej stacji benzynowej na Slowacji czy tez w Austrii. Polecam trase przez Cieszyn i potem odbicie na Slowacje.

Autostrady wloskie platne sa w bramkach tzw. altstacione ( chyba tak sie pisze, nie pamietam smile.gif ) jednak nie naleza one do tanich.

Czasem autostrade we Wloszech mozna ominac trasa biegnaca wzdluz niej - czesto dwupasmowa.

Przygotuj sie na ciezkie przezycia podczas jazdy po wloskich drogach - oni tam przepisy traktuja jak wskazowki smile.gif Zwlaszcza w duzych miastach jest problem poniewaz jezdzi tam bardzo duzo samochodow, ktore sa poobijane jak gruszki i nikt sie nie przejmuje ze przybedzie jakas kolejna rysa czy wgniecenie smile.gif No i przygotuj sie na skuterki otaczajace Cie z kazdej strony smile.gif

To chyba tyle, jesli sobie cos jeszcze przypomne to napisze.

Pozdrawiam

Napisano

> Jest to jakaś opcja, ceny autostrad w HR nie są niskie, ale łatwo

> sprawdzić łączny koszt dojazdu do portu z którego pływają promy

> do Ancony: http://www.hac.hr/

Przejazd od granicy w okolice Sibenika (ok.380-400km) kosztował mnie w zeszłe wakacje ok.20E (sam. osobowy).

Uważam, że to w miarę dobra cena jak na warunki panujące na tamtejszych autostradach.

Napisano

> Przejazd od granicy w okolice Sibenika (ok.380-400km) kosztował mnie

> w zeszłe wakacje ok.20E (sam. osobowy).

> Uważam, że to w miarę dobra cena jak na warunki panujące na

> tamtejszych autostradach.

Cen nie pamietam ale to co mi sie rzucilo w oczy na tamtejszych autostradach to pustki - czasem tylko jakis samochod przejechal. Swoja droga szybko je wybudowali...

Napisano

> fajnie, szkoda, bo nie znamy w ogóle Włoskiego. Najgorzej bedzie

> dojechać bo na miejscu jest mama, wiec tam nam juz pomoże jakby

> co.

> super. Być moze do Neapolu przejedziemy się pociagiem, a nie autkiem.

> O tym zadecydujemy na miejscu. Ale pizza - koniecznie

ok.gif

> jeżdze prawym więc ok. Czyli rozumiem, ze jak zobacza obcą

> rejestrację, to nie bedę się znecac tylko

> spokojnie

Na prawym czasem sznurek TIRów jedzie i trzeba lewym. Ale nie znęcają się jakoś szczególnie, nad swoimi też. I najwazniejsze - jak już zjedziesz to jadą dalej a nie próbują Cię "nauczyć", jak to robią niektórzy debile u nas. Generalnie - tam się nikt nie stresuje za kółkiem i niemal nigdy nie ma nerwowych sytuacji. Jeżdżą jak chcą, ale ja wracam stamtąd zawsze zrelaksowany. U nas to jest dżungla.

> latwo się odklejają czy trzeba wziąć jakiś rozpuszczalnik? : )

Czasem trzeba trochę czyś ostrym podrapać, bo ten kawałek gdzie jest hologram zostaje i się kruszy. Ja zwykle winietki powrotne naklejam po prostu trochę wyżej i w domu sobie czyszczę szybę już porządnie.

Napisano
  • Autor

> Przejazd od granicy w okolice Sibenika (ok.380-400km) kosztował mnie

> w zeszłe wakacje ok.20E (sam. osobowy).

> Uważam, że to w miarę dobra cena jak na warunki panujące na

> tamtejszych autostradach.

super. Wiedziałam ze na Was moge liczyc. zlosnik.gif

google, goolem zlosnik.gif ale najważniesze sa doświadczenia zlosnik.gif

Napisano
  • Autor

> Na prawym czasem sznurek TIRów jedzie i trzeba lewym. Ale nie znęcają

> się jakoś szczególnie, nad swoimi też. I najwazniejsze - jak już

> zjedziesz to jadą dalej a nie próbują Cię "nauczyć", jak to

> robią niektórzy debile u nas. Generalnie - tam się nikt nie

> stresuje za kółkiem i niemal nigdy nie ma nerwowych sytuacji.

> Jeżdżą jak chcą, ale ja wracam stamtąd zawsze zrelaksowany. U

> nas to jest dżungla.

no to skoro jeżdze u nas po tych dużych miastach, to moze przeżyję i tam.

> Czasem trzeba trochę czyś ostrym podrapać, bo ten kawałek gdzie jest

> hologram zostaje i się kruszy. Ja zwykle winietki powrotne

> naklejam po prostu trochę wyżej i w domu sobie czyszczę szybę

> już porządnie.

no tak, slusznie zlosnik.gif

Napisano

> no tak, ale ja jestem jeszcze świeżym kierowca. Mma ok 40 tys

> przejechane. To i mało i dużo..

W takim razie lepiej zaplanuj nocleg w trasie. Żeby dojechać do Neapolu za jednym zamachem to trzeba mieć trochę praktyki. Nawet jak jest dwóch kierowców to lepiej gdy nie śpią na zmianę, tylko jeden pilnuje drugiego.

> dobrze ze dodałeś, bo ja skodą smigam. A przy tym aucie, wszystko się

> moze zdarzyć

Napisano

> Moi drodzy.

> w wakacje wybieramy się na miesiączny objazd do slonecznej Italii

> poniewaz będzie to nasz pierwsza aż tak duża wyprawa, pomóżcie jak

> się przygotować. Chodzi mi o kompleksowe rady:

> - przpisy (Czechy, Austria, Włochy)

> - obowiązkowe wyposażenie auta

> - przygotowanie samochodu (przegląd, mechanik, jakies części wziąć ze

> sobą na wypadek awarii? )

> - informacje o płatnych drogach

> itp.

> Jak zadbać o wszystko i o niczym nie zapomnieć, by szczęśliwie

> pojechać i wrócić.

> Wierzę, ze ktoś z Was już to przygotowywał i na bazie swoich

> doświadczeń będzie mógł coś powiedzieć,

> pozdrawiam jak zawsze serdecznie,

> Mag

do itali to koniecznie gumowy młotek do naprawiana wgnieceń ... non stop ktoś sie obija albo ci jakiegoś skuterka pod sklepem oprze o drzwi bo mu sie stopki nie chce otwierać ... notoryczne otarcia obicia przy parkowaniu w ciasnych uliczkach ... pamiętać o składaniu lusterek ... kilka na zapas bo na skuterkach lubią poutrącać ... polecam wystającą część auta obkleić grubym gumowym paskiem z każdej strony a na zderzakach podwójnie

co do bezpieczeństwa to nie trzymać nic w zasięgu ręki wkładanej przez otwarte oko ... nagminne przypadki ... stoisz w korku ... podjeźdza skuterek albojakiś szybszy moplik ... ciach ci np torebke albo szaszetke z dokumentami z półeczki przed pasażerem i długa .... reszte wakacji spędzasz w ambasadzie

zawsze zamykać bagażnik tak żeby sie nie dało otworzyć jak siedziesz za kółkiem i stoisz w korku ... taka sama sytuzacja ... moplik i długa

edit :

ostatnio zaobserwowałem że na autostradach wymijając wiele aut miga lewym mimo że nikt ich nie blokuje ... nie wiem szczerze po co hmm.gif

Napisano
  • Autor

> W takim razie lepiej zaplanuj nocleg w trasie. Żeby dojechać do

> Neapolu za jednym zamachem to trzeba mieć trochę praktyki. Nawet

> jak jest dwóch kierowców to lepiej gdy nie śpią na zmianę, tylko

> jeden pilnuje drugiego.

> > moze zdarzyć

tak, tak, nocleg planujemy. Albo tani hotelik, albo namiocik albo coś innego.

Jak widać jednak przygotowań jest troche...

No i kierowcow powinno być dwóch

M

Napisano

> no to skoro jeżdze u nas po tych dużych miastach, to moze przeżyję i

> tam.

Dasz radę - tam wszyscy wybaczają błędy. Grunt to się nie stresować. Ja się tam za kółkiem czuję świetnie. Jedyne na co trzeba naprawdę uważać, to - jak już ktoś wspominał - skuterki. Są dosłownie wszędzie. Przed każdym manewrem upewnij się, że nagle się obok Ciebie znikąd nie pojawił skuterek. Są jak szarańcza zlosnik.gif

Napisano
  • Autor

> do itali to koniecznie gumowy młotek do naprawiana wgnieceń ... non

> stop ktoś sie obija albo ci jakiegoś skuterka pod sklepem oprze

> o drzwi bo mu sie stopki nie chce otwierać ... notoryczne

> otarcia obicia przy parkowaniu w ciasnych uliczkach ...

no wiesz, jestem kobietą, otarcia samochodu nie są mi obce (choć jak dotąd tylko mnie ocierali inni - faceci zlosnik.gif )

pamiętać

> o składaniu lusterek ... kilka na zapas bo na skuterkach lubią

> poutrącać ... polecam wystającą część auta obkleić grubym

> gumowym paskiem z każdej strony a na zderzakach podwójnie

> co do bezpieczeństwa to nie trzymać nic w zasięgu ręki wkładanej

> przez otwarte oko ... nagminne przypadki ... stoisz w korku ...

> podjeźdza skuterek albojakiś szybszy moplik ... ciach ci np

> torebke albo szaszetke z dokumentami z półeczki przed pasażerem

> i długa .... reszte wakacji spędzasz w ambasadzie

Ty tak na powaznie? jest aż tak źle. Bo oczywiście słyszałam, zwłaszcza o Neapolu różne historie, ale myślałam ze to raczej przesada...

> zawsze zamykać bagażnik tak żeby sie nie dało otworzyć jak siedziesz

> za kółkiem i stoisz w korku ... taka sama sytuzacja ... moplik i

> długa

spoko. mam popsuty zamek, da się tylko z wewnątrz przy siedzeniu kierowcy zlosnik.gif

Napisano

> do itali to koniecznie gumowy młotek do naprawiana wgnieceń ... non

> stop ktoś sie obija albo ci jakiegoś skuterka pod sklepem oprze

> o drzwi bo mu sie stopki nie chce otwierać ... notoryczne

> otarcia obicia przy parkowaniu w ciasnych uliczkach ... (...)

Zgadzam się, że auta jeżdżą poobijane, ale nie jest tak źle. Ja trochę się tam najeździłem i nigdy nie miałem choćby ryski. Wystarczy nie pchać się na siłę i nie parkować w ciasnych uliczkach.

> co do bezpieczeństwa to nie trzymać nic w zasięgu ręki wkładanej

> przez otwarte oko ... nagminne przypadki ... stoisz w korku ...

> podjeźdza skuterek albojakiś szybszy moplik ... ciach ci np

> torebke albo szaszetke z dokumentami z półeczki przed pasażerem

> i długa (...)

Tak jest w dużych miastach. Ja mam ulubione miasteczko na prowincji, gdzie auta nie trzeba zamykać. Pod marketami stoją auta z pootwieranymi szybami (żeby się nie nagrzewało) a między fotelami leżą komórki. I nic. Pomijam taki drobiazg, że jak chciałem wyjąć panel z radia to znajomi Włosi patrzyli na mnie jak na wariata.

Tak więc - np. w Neapolu faktycznie trzeba być bardzo ostrożnym. Poza miastem - już niekoniecznie.

>edit :

>ostatnio zaobserwowałem że na autostradach wymijając wiele aut miga >lewym mimo że nikt ich nie blokuje ... nie wiem szczerze po co

Taki zwyczaj - przy wyprzedzaniu mrugają lewym aż do zakończenia manewru. Czasem się zapominają i robią tak też na autostradzie.

Aha - i podczas gdy my "dziękujemy" za coś awaryjnymi lub kierunkowskazem to oni robią to klaksonem. Więc gdy ktoś Cię wyprzedza i trąbi to niekoniecznie się złości - może dziękuje że mu zjechałeś.

Napisano

> do itali to koniecznie gumowy młotek do naprawiana wgnieceń ... non

> stop ktoś sie obija albo ci jakiegoś skuterka pod sklepem oprze

> o drzwi bo mu sie stopki nie chce otwierać ... notoryczne

> otarcia obicia przy parkowaniu w ciasnych uliczkach ... pamiętać

> o składaniu lusterek ... kilka na zapas bo na skuterkach lubią

> poutrącać ... polecam wystającą część auta obkleić grubym

> gumowym paskiem z każdej strony a na zderzakach podwójnie

trochę przesadzasz yikes.gif

ale bezpieczeństwo jak najbardziej waytogo.gif

Napisano

> no tak, ale ja jestem jeszcze świeżym kierowca. Mma ok 40 tys

> przejechane. To i mało i dużo..

Bez przesady - wielka mi mecyja - wsiadasz, odpalasz i ognia.

> dobrze ze dodałeś, bo ja skodą smigam. A przy tym aucie, wszystko się

> moze zdarzyć

W polonezie wydech odpadł...

Napisano

> Bez przesady - wielka mi mecyja - wsiadasz, odpalasz i ognia.

Dokładnie... najważniejsze że i tak myśli o przygotowaniach za wczasu, a nie piszę posta typu; "za 10 godzin wyjazd... co radzicie" wink.gif

Napisano

> no tak, ale ja jestem jeszcze świeżym kierowca. Mma ok 40 tys

> przejechane. To i mało i dużo..

ho ho

ja po odbiór prawka pojechałem ze znajomymi i od razu jechaliśmy do belgii na roboty

dostałem piwko na pocieszenie i miejscówkę z tyłu i tak spokojnie dojechaliśmy do granicy niemieckiej - po odprawie (takie to były czasy) zjedliśmy obiadek i na deser kolesie wypili literek wódeczki - oczywiście bezemnie bo wymyślili sobie jeszcze w polsce że urządzą mi chrzest bojowy na niemieckich autobahnach

to było dopiero przeżycie biglaugh.gif

Napisano
  • Autor

> ho ho

> ja po odbiór prawka pojechałem ze znajomymi i od razu jechaliśmy do

> belgii na roboty

> dostałem piwko na pocieszenie i miejscówkę z tyłu i tak spokojnie

> dojechaliśmy do granicy niemieckiej - po odprawie (takie to były

> czasy) zjedliśmy obiadek i na deser kolesie wypili literek

> wódeczki - oczywiście bezemnie bo wymyślili sobie jeszcze w

> polsce że urządzą mi chrzest bojowy na niemieckich autobahnach

> to było dopiero przeżycie

nie chwalac się, miałam podobne przezycia.

w wieku 18 lat zrobiam prawko, ale autko kupiłam 2 lata temu (przerwa 7 lat). Przez ten czas nie miałam stycznosci z autem. Drugiego dnia posiadania pojazdu wsiadlam i pojechałam do rodziców (350 km).

Więc bylam zupełnie na świeżo... i też było ok.

Dodam, ze dla przypomnienia wzięlam 2 lekcje "elką "

zlosnik.gif

Napisano

Włochy... Mieszkam tutaj - na Sardynii, więc na typowej prowincji - trochę ponad miesiąc i podzielę się swoimi wrażeniami:

1. Przepisy ruchu drogowego są rzeczywiście traktowane jak wskazówki.

Kierunkowskazów używają tylko mięczaki a pasy ruchu są dla maminsynków. Nie rzadko sprzed świateł (jeden pas do jazdy na wprost, po jednym do skrętu) wszyscy jadą do przodu i potem się pakują na jeden pas za skrzyżowaniem.

Często wymuszają pierwszeństwo - wyprzedzają w dziwnych miejscach, a organizacja niektórych skrzyżowań woła o pomstę do nieba. Trzeba mieć oczy dookoła głowy.

2. Miganie lewym kierunkowskazem podczas wyprzedzania. To chyba jedyny moment, kiedy ich używają... Zdarza się, że delikwent zapomni go wyłączyć i jedzie tak przez dobre kilka kilometrów.

3. Poobijane auta - uliczki są tutaj bardzo ciasne, a jak nie chcesz iść do auta przez 15 minut, to zaczynasz w nich stawiać... Ja po miesiącu mam przerysowane drzwi, posklejałem lusterko, a na masce ktoś się oparł i wgniótł... Przestałem się przejmować - wrócimy do Polski, to może to wszystko naprawię, może nie...

Mają natomiast niesamowite wyczucie samochodu i potrafią zaparkować w naprawdę małych zatoczkach etc... Parkują też w bardzo dziwnych miejscach - często na środku skrzyżowania. Kiedyś chciałem nawet zrobić kilka zdjęć i skomentować: "znajdź 6 miejsc parkingowych" wink.gif

4. Wyluzowanie - włosi są generalnie bardzo wyluzowani, nie denerwują się na drodze. Parkujesz i zatarasujesz drogę - nic nie szkodzi, mamy czas. Wyciągasz zakupy z auta na środku drogi - skończ spokojnie... Mi też przestało się udzielać.

5. Wiele samochodów się nie zamyka. W knajpie na uniwerku jak Ci braknie, to doniesiesz jutro... Powoli przestaję włączać AutoAlarm, żeby sąsiadów w nocy nie budził... wink.gif

Napisano
  • Autor

> Włochy... Mieszkam tutaj - na Sardynii, więc na typowej prowincji -

> trochę ponad miesiąc i podzielę się swoimi wrażeniami:

[ciach]

z tego co piszecie, to Włochy można albo pokochać, albo znienawidzieć zlosnik.gif

Napisano

podstawa to ze dwie niezależne karty płatnicze/kredytowe a reszta sie ułoży grinser006.gif

Napisano
  • Autor

> podstawa to ze dwie niezależne karty płatnicze/kredytowe a reszta sie

> ułoży

no i duży limit, to trzeba dodać zlosnik.gif

Napisano

> epoka rescue packa minęła bezpowrotnie

> wystarczy sprawdzić płyny ustrojowe trójkąt/lub dwa i linka do

> holowania + reszta wymaganego szajsu i w drogę

w takim zestawie to obowowiazkowo duzo kasy na kacie na ewentualne naprawy i duzo wolnego na sciaganie czesci....

juz to przetestowlem....

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.