Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Sprzedałem auto, potem się zepsuło.....

Featured Replies

Napisano

> Nie wiem skad wy macie taka pewnosc w kazdej sprawie. Dasz sobie

> glowe uciac za twierdzenie, ze nie da rady zwrocic auta

> sprzedajacemu i odebrac gotowke ??

Bo mamy mistrzu z pewnością większe pojęcie o tym niż Ty. Raz już pokazałeś tu znajomość prawa i umięjętność interpretacji przepisów, które wtedy Ci przytoczyłem.

Ale wieeeem, Ty wygrałeś z uczelnią wojskową winner.gif

Udzielaj rad w tematyce, o której masz pojęcie. O prawie z pewnością nie masz żadnego.

Jeśli jest inaczej, po raz kolejny proszę - przytocz paragrafy (bo uwaga! prawo na nich się opiera) na podstawie których wygłaszasz swoje śmiałe twierdzenia albo zamilcz w tym temacie na wieki.

Napisano

rzuciles ustawa i to ma byc przytoczenie paragrafow??

Ustawa o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej oraz o zmianie Kodeksu cywilnego z dnia 27 lipca 2002 r. (Dz. U. 141 poz. 1176)

ustawa

i czy to znaczy ze mam racje??

Panowie problem polega na tym, ze nie potraficie dyskutowac nie uzywajac zlosliwosci i inwektyw.

Jak sie myle, to oki napisz dlaczego i jak powinienem ta sprawe zalatwic.

a wracajac do tematu wyzej wymieniona ustawa:

Zgadzam sie, ze kupujacy musi udowodnic zatajenie usterki, ale nie piszcie ze jest to niemozliwe.

Ma pytanie o rekojmie?? tylko niech kolega napisze, dlaczego nie ma ona tutaj zastosowania ?? Co jak gosc twierdzi ze do domu nie dojechal??

To o czasie odpowiedzialnosci:

Art. 10.

1. Sprzedawca odpowiada za niezgodność towaru konsumpcyjnego z umową jedynie w przypadku jej stwierdzenia przed upływem dwóch lat od wydania tego towaru kupującemu; termin ten biegnie na nowo w razie wymiany towaru. Jeżeli przedmiotem sprzedaży jest rzecz używana, strony mogą ten termin skrócić, jednakże nie poniżej jednego roku.

Art. 9.

1. Kupujący traci uprawnienia przewidziane w art. 8, jeżeli przed upływem dwóch miesięcy od stwierdzenia niezgodności towaru konsumpcyjnego z umową nie zawiadomi o tym sprzedawcy. Do zachowania terminu wystarczy wysłanie zawiadomienia przed jego upływem.

Art. 8.

1. Jeżeli towar konsumpcyjny jest niezgodny z umową, kupujący może żądać doprowadzenia go do stanu zgodnego z umową przez nieodpłatną naprawę albo wymianę na nowy, chyba że naprawa albo wy- miana są niemożliwe lub wymagają nadmiernych kosztów. Przy ocenie nadmierności kosztów uwzględnia się wartość towaru zgodnego z umową oraz rodzaj i stopień stwierdzonej niezgodności, a także bierze się pod uwagę niedogodności, na jakie naraziłby kupującego inny sposób zaspokojenia.

3. Jeżeli sprzedawca, który otrzymał od kupującego żądanie określone w ust. 1, nie ustosunkował się do tego żądania w terminie 14 dni, uważa się, że uznał je za uzasadnione.

I nie mowie, ze to jest pewnik, bo zalezy kto i jak interpretuje prawo.

Daje ono jednak pewne mozliwosci - tylko o to mi chodzi...

Napisano

Wspomniana wyżej ustawa ma zastosowanie w przypadku sprzedaży pojazdu przez osobę prawną (komis lub inna firma prowadząca sprzedaż) osobie fizycznej i w tym konkretnym przypadku ustawa nie ma zastosowania (pojazd sprzedała osoba fizyczna osobie fizycznej).

Zastosowanie ma natomiast to - cytuję za motoExpert:

"Jeżeli pojazd nabywany jest dla celów związanych z działalnością gospodarczą albo gdy sprzedający nie jest przedsiębiorcą, transakcja taka podlega ogólnej regulacji kodeksu cywilnego, co oznacza m.in., że dopuszczalne jest umowne ograniczenie lub wyłączenie odpowiedzialności sprzedawcy z tytułu rękojmi za wady sprzedawanego samochodu - bezskuteczne jedynie, gdy sprzedawca wiedząc o istnieniu wady podstępnie zataił ją przed kupującym."

Czyli na wszelkie pretensje kupującego kierować go do swojego adwokata.

Napisano

> Wspomniana wyżej ustawa ma zastosowanie w przypadku sprzedaży pojazdu

> przez osobę prawną (komis lub inna firma prowadząca sprzedaż)

> osobie fizycznej i w tym konkretnym przypadku ustawa nie ma

> zastosowania (pojazd sprzedała osoba fizyczna osobie fizycznej).

> Zastosowanie ma natomiast to - cytuję za motoExpert:

> "Jeżeli pojazd nabywany jest dla celów związanych z działalnością

> gospodarczą albo gdy sprzedający nie jest przedsiębiorcą,

> transakcja taka podlega ogólnej regulacji kodeksu cywilnego, co

> oznacza m.in., że dopuszczalne jest umowne ograniczenie lub

> wyłączenie odpowiedzialności sprzedawcy z tytułu rękojmi za wady

> sprzedawanego samochodu - bezskuteczne jedynie, gdy sprzedawca

> wiedząc o istnieniu wady podstępnie zataił ją przed kupującym."

> Czyli na wszelkie pretensje kupującego kierować go do swojego

> adwokata.

I to jest konkretna odpowiedz waytogo.gif

dziekuje smirk.gif

Napisano

Masz zaznaczone w umowie, że kupujący zapoznał się ze stanem pojazdu przed jego zakupem??

Jeżeli jest taki zapis to pokaż mu go facetowi i baj baj...

Dodatkowo, jeżeli nie powiadomił Cię o awarii zaraz po jej zainstnieniu tylko jeździł po panach Gieniach albo sam grzebał przy aucie to sorry Winetou, ale Ty za głupotę innych nie brałeś odpowiedzialności...

Napisano

> Masz zaznaczone w umowie, że kupujący zapoznał się ze stanem pojazdu

> przed jego zakupem??

> Jeżeli jest taki zapis to pokaż mu go facetowi i baj baj...

Ludzie, obowiązuje w Polsce ustawa o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej, która mówi wyraźnie, że "sprzedawca odpowiada za towar przez 6 miesięcy".

Żadne "widziały gały co brały" wpisane na umowie nie mają cienia mocy prawnej

Napisano

> wystapił bład immo, gość nie może odpalić... a tym samym autem

> przyjechał z giełdy i tym wrócił od rodziców do swojego domu...

> dodatkowo przypomnialem sobie, iż stwierdził, iż był w serwisie i

> gośc stwierdził, że było grzebane przy liczniku

> co się okazało, pojechał nie do ASO, tylko pewnie do jakiegoś Miecia

> w garażu....

Niech facet przedstawi jakieś dowody na swoje twierdzenia... jeśli się uprzesz, będzie musiał iść do sądu, a na to się raczej nie zdecyduje, jeśli spór dotyczy niewielkiej wartości.

Piszę "niewielkiej wartości", bo szczyt tego co może ugrać, to obniżenie wartości auta o 10% za to, że "było wadliwe" (o ile to udowodni bezsprzecznie przed sądem).

Napisano

> Czy kupujacy nie ma prawa zwrocic towar bez podania przyczyny ??

Tylko jeśli kupiło się wysyłkowo hahaha.gif

Napisano

> rzuciles ustawa i to ma byc przytoczenie paragrafow??

Czy Ty myślisz, że ja nie mam co robić tylko tłumaczyć Ci dlaczego się w kółko mylisz? Mam Cię policzyć wg ogólnej stawki? hehe.gif

> Ustawa o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej oraz o

> zmianie Kodeksu cywilnego z dnia 27 lipca 2002 r. (Dz. U. 141

> poz. 1176)

> ustawa

> i czy to znaczy ze mam racje??

Co znaczy?

> Panowie problem polega na tym, ze nie potraficie dyskutowac nie

> uzywajac zlosliwosci i inwektyw.

Bo na pewnym poziomie nie da się normalnie. Jesteś tak pewny swego, że nie dopuszczasz możliwości pomyłki.

> Jak sie myle, to oki napisz dlaczego i jak powinienem ta sprawe

> zalatwic.

Ja Ci napisałem, że się mylisz. A Ty się wysil i sam sobie odpowiedz na pytanie dlaczego.

> a wracajac do tematu wyzej wymieniona ustawa:

Ta ustawa jak już Ci kolega odpisał ma zastnosowanie tylko w przypadku sprzedaży konsumenckiej wyłączając art. 556-581 kc.

> Zgadzam sie, ze kupujacy musi udowodnic zatajenie usterki, ale nie

> piszcie ze jest to niemozliwe.

Na moje stwierdzenie, że jest to trudne napisałeś "bzdura". Czyli wg Ciebie to banalnie proste hehe.gif

> Ma pytanie o rekojmie?? tylko niech kolega napisze, dlaczego nie ma

> ona tutaj zastosowania ??

Jak wyżej.

ciach

Po co mi to przytaczasz?

> I nie mowie, ze to jest pewnik, bo zalezy kto i jak interpretuje

> prawo.

My nie bardzo mamy uprawnienia do interpretacji prawa hehe.gif My się mamy do niego stosować.

> Daje ono jednak pewne mozliwosci - tylko o to mi chodzi...

Trzeba jeszcze wiedzieć, jak je wykorzystać a nie robić ludziom wodę z mózgu.

Napisano

> Ludzie, obowiązuje w Polsce ustawa o szczególnych warunkach sprzedaży

> konsumenckiej, która mówi wyraźnie, że "sprzedawca odpowiada za

> towar przez 6 miesięcy".

> Żadne "widziały gały co brały" wpisane na umowie nie mają cienia mocy

> prawnej

Ale co za bzdury opowiadasz... Nowy własciciel musi udowodnić, że auto było niesprawne w trakcie sprzedaży i była to wada ukryta... Jeżeli tego nie udowodni to baju baj...

Napisano

czytam, te wypociny i madrosci ludowych prawnikow i autorytetow kodeksow ktorzy interpretuja prawo - bo maja taka wiedze i nie moge.

Daj sobie spokoj bo nie przetlumaczysz czlowiekowi jak i czasami niektorym urzednikom ze prawo czyta sie literalnie. prawa konsumenta jak widze zadza!!!

Napisano

> Ale co za bzdury opowiadasz... Nowy własciciel musi udowodnić, że

> auto było niesprawne w trakcie sprzedaży i była to wada

> ukryta... Jeżeli tego nie udowodni to baju baj...

Jeśli czegoś nie widać dosłownie gołym okiem przy sprzedaży, a wyjdzie później, to jest to wada ukryta, za którą odpowiada sprzedający mimo przytoczonej przez Ciebie klauzuli.

Napisano

> Ludzie, obowiązuje w Polsce ustawa o szczególnych warunkach sprzedaży

> konsumenckiej, która mówi wyraźnie, że "sprzedawca odpowiada za

> towar przez 6 miesięcy".

tylko nie wiem, czy osoba fizyczna sprzedająca auto jest sprzedawcą zlosnik.gif

Napisano

> Ludzie, obowiązuje w Polsce ustawa o szczególnych warunkach sprzedaży

> konsumenckiej, która mówi wyraźnie, że "sprzedawca odpowiada za

> towar przez 6 miesięcy".

> Żadne "widziały gały co brały" wpisane na umowie nie mają cienia mocy

> prawnej

A Ty co? Z choinki się urwałeś? 270635636-JUMP2.gif

Już wyżej napisane, że powołana także przez Ciebie ustawa dotyczy: [tu cytat z ustawy, na którą sam się powołałeś]

"1. Ustawę stosuje się do dokonywanej w zakresie działalności przedsiębiorstwa sprzedaży rzeczy ruchomej osobie fizycznej, która nabywa tę rzecz w celu niezwiązanym z działalnością zawodową lub gospodarczą (towar konsumpcyjny).

Więc nie ma zastosowania do transaakcji gdy sprzedający nie prowadzi przedsiębiorstwa - czyli tak jak w dyskutowanym tu przypadku.

Napisano

> Jeśli czegoś nie widać dosłownie gołym okiem przy sprzedaży, a

> wyjdzie później, to jest to wada ukryta, za którą odpowiada

> sprzedający mimo przytoczonej przez Ciebie klauzuli.

Właśnie,ale... trzeba udowodnić, że ta wada była w dniu sprzedaży. Więc jak wyskoczy po miesiącu, albo jeszcze później trudno wg. mnie takie coś w dowieźć.

Napisano

> Właśnie,ale... trzeba udowodnić, że ta wada była w dniu sprzedaży.

> Więc jak wyskoczy po miesiącu, albo jeszcze później trudno wg.

> mnie takie coś w dowieźć.

Zwykle chodzi o takie rzeczy jak "nie bity", "przekręcony licznik", "trociny w skrzyni biegów" i tego typu numery.

Napisano

> Zwykle chodzi o takie rzeczy jak "nie bity", "przekręcony licznik",

> "trociny w skrzyni biegów" i tego typu numery.

To po co ta dyskusja? Autor watku wyraznie napisal o co chodzi

Napisano

> Daj sobie spokoj bo nie przetlumaczysz czlowiekowi jak i czasami

> niektorym urzednikom ze prawo czyta sie literalnie. prawa

> konsumenta jak widze zadza!!!

Ale w takich wypadkach konsekwencje mogą być niestety przykre. Pójdzie jeden z drugim z notatkami z autokącika przed sąd czy do US i nie dość, że się zbłaźni to jeszcze będąc przekonanym o swoich racjach pozbawi się możliwości wybręcia z często łatwych sytuacji oslabiony.gif

Napisano

> Czy Ty myślisz, że ja nie mam co robić tylko tłumaczyć Ci dlaczego

> się w kółko mylisz? Mam Cię policzyć wg ogólnej stawki? Jestes zbyt slaby zeby brac stawki

Sam ta ustawe przytoczyles - masz problemy z pamiecia??

> Bo na pewnym poziomie nie da się normalnie. Jesteś tak pewny swego,

> że nie dopuszczasz możliwości pomyłki.

No wlasnie widze, ze wydaje Ci sie, ze wszystkie rozumy pozjadales i jestes naj..... NAJ...... NAAAAJJJJJJ..........

moglibysmy sie tak wieki przekomarzac kto ma jaki poziom, ale nie widze w tym sensu;

Powinienes wiedzec, ze zycie nie jest takie proste - prawo i ustawy ida swoja droga, a zycie i realia swoja, ludzie sie sadza o byle g...., skladaja falszywe zeznania, maja "kupionych swiadkow". Sady wydaja rozne wyroki, czesto skandaliczne np. ten naszej super hiper plywaczki.

Widze ze jednak Ty zyjesz w innym swiecie

> Ja Ci napisałem, że się mylisz. A Ty się wysil i sam sobie odpowiedz

> na pytanie dlaczego.

Wymagasz od innych osob paragrafow to stosuj sie sam do tej maksymy, rownie dobrze moglbys napisac ze chodzi o PRAWO takimi ogolnikami to kazdy moze rzucac.

> Ta ustawa jak już Ci kolega odpisał ma zastnosowanie tylko w

> przypadku sprzedaży konsumenckiej

to po co ja przytoczyles???

278737640-Clipboard01.jpg

> Na moje stwierdzenie, że jest to trudne napisałeś "bzdura". Czyli wg

> Ciebie to banalnie proste

Stosujesz nadinterpretacje,

Moim zdaniem "drog jest wiele zeby osiagnac cel"

> Jak wyżej.

> ciach

> Po co mi to przytaczasz?

> My nie bardzo mamy uprawnienia do interpretacji prawa My się mamy do

> niego stosować.

Kiedys bylo takie prawo: prima nocti - pierwszej nocy

do tego tez bys sie grzecznie zastosowal??

> Trzeba jeszcze wiedzieć, jak je wykorzystać a nie robić ludziom wodę

> z mózgu.

facet chyba potrafi czytac i sam bedzie wiedzial najlepiej co mu sie przyda.

Nikt z forum nie bierze odpowiedzialnosci za swoje wypowiedzi mozna miec tylko nadzieje, ze autorzy maja dobre intencje.

Jak ci napisze zebys sie rzucil pod pedzaca ciezarowke to zrobisz to??

Chcesz miec fachowa porade to zglos sie do prawnika.

Koniec dyskusji szkoda czasu

post-18171-14352481482593_thumb.jpg

Napisano

> Sam ta ustawe przytoczyles - masz problemy z pamiecia??

I znowu bym ją przytoczył. Dlaczego? O tym niżej.

> No wlasnie widze, ze wydaje Ci sie, ze wszystkie rozumy pozjadales i

> jestes naj..... NAJ...... NAAAAJJJJJJ..........

> moglibysmy sie tak wieki przekomarzac kto ma jaki poziom, ale nie

> widze w tym sensu;

Nie mistrzu. Wiem tak cholernie mało na temat prawa, że z każdym dniem czegoś się uczę. Ale takie już jest prawo. Do tego ledwo się obejrzysz a już się zmieniło.

Mam jedną podstawową zasadę - nie doradzam innym w tematach, o których nie mam pojęcia. Nie znam się na mechanice, więc moich odpowiedzi w wątkach o budowie silnika czy podnoszeniu mocy nie uświadczysz. Podobnie z medycyną, psychologią i wieloma innymi. Tobie polecam omijanie wątków prawnych waytogo.gif

> Powinienes wiedzec, ze zycie nie jest takie proste - prawo i ustawy

> ida swoja droga, a zycie i realia swoja, ludzie sie sadza o byle

> g...., skladaja falszywe zeznania, maja "kupionych swiadkow".

> Sady wydaja rozne wyroki, czesto skandaliczne np. ten naszej

> super hiper plywaczki.

Następny co wie lepiej o sprawie, którą zna z relacji mediów hahaha.gif Gratuluje pewności siebie hehe.gif

> Widze ze jednak Ty zyjesz w innym swiecie

> Wymagasz od innych osob paragrafow to stosuj sie sam do tej maksymy,

> rownie dobrze moglbys napisac ze chodzi o PRAWO takimi

> ogolnikami to kazdy moze rzucac.

Dałem Ci dwie podstawowe ustawy na które zależnie od sytuacji możnaby się powołać. Przy takiej ilości szczegółów niemożliwym jest wskazanie jednego czy dwóch przepisów. Poza tym tak jak Ci napisałem - nie będę udzielał Ci darmowych lekcji.

> to po co ja przytoczyles???

Bo każdy człowiek choćby troszkę mniej ograniczony od Ciebie zajrzy do niej i zobaczy w jakich przypadkach ma zastosowanie. I jeśli w grę wchodzić będzie sprzedaż z art. 1 tejże ustawy to zastosuje ją a nie przepisy kodeksu cywilnego.

> Stosujesz nadinterpretacje,

> Moim zdaniem "drog jest wiele zeby osiagnac cel"

> Kiedys bylo takie prawo: prima nocti - pierwszej nocy

> do tego tez bys sie grzecznie zastosowal??

Chyba primae noctis clown.gifhehe.gif

> facet chyba potrafi czytac i sam bedzie wiedzial najlepiej co mu sie

> przyda.

To też dałem przepisy, które można zastosować w róznych formach sprzedaży.

> Nikt z forum nie bierze odpowiedzialnosci za swoje wypowiedzi mozna

> miec tylko nadzieje, ze autorzy maja dobre intencje.

> Jak ci napisze zebys sie rzucil pod pedzaca ciezarowke to zrobisz

> to??

Są tu i tacy co pytają forum jak pomóc choremu dziecku albo czym leczyć zapalenie dróg moczowych hehe.gif

> Chcesz miec fachowa porade to zglos sie do prawnika.

> Koniec dyskusji szkoda czasu

Zgadzam się. Jeśli coś Cię jednak będzie męczyć zapraszam na priv.

Napisano

> Ludzie, obowiązuje w Polsce ustawa o szczególnych warunkach sprzedaży

> konsumenckiej, która mówi wyraźnie, że "sprzedawca odpowiada za

> towar przez 6 miesięcy".

> Żadne "widziały gały co brały" wpisane na umowie nie mają cienia mocy

> prawnej

A czy przepis o którym piszesz, nie dotyczy przypadkiem wyłącznie rzeczy nowych ?? cfaniaczek.gif

Siemion

Napisano

> Znowu zaczynasz swoje porady prawne panie samozwańczy mecenasie?

> Po raz kolejny poproszę przepisy na których oparłbyś pozew.

Zatajenie informacji o faktycznym stanie pojazdu w celu uzyskania korzyści majątkowych (większa cena sprzedaży) podpada pod paragrafy.

Napisano

> Ale w takich wypadkach konsekwencje mogą być niestety przykre.

> Pójdzie jeden z drugim z notatkami z autokącika przed sąd czy do

> US i nie dość, że się zbłaźni to jeszcze będąc przekonanym o

> swoich racjach pozbawi się możliwości wybręcia z często łatwych

> sytuacji

niech idzie i zaplaci za swoja madrosc ... wolny kraj.

Napisano

> Zatajenie informacji o faktycznym stanie pojazdu w celu uzyskania

> korzyści majątkowych (większa cena sprzedaży) podpada pod

> paragrafy.

to na dobrą sprawę 3/4 handlarzy trzeba by zamknąć zlosnik.gif

Napisano

> to na dobrą sprawę 3/4 handlarzy trzeba by zamknąć

a pozostałe 1/4 zabić

osobisty mój kolega ( 20.GIFdusza człowiek) ciąga bryczki z włoch

jak je zładowuje z lawety w PL to juz maja liczniki skrecone sciana.gifsciana.gifsciana.gif

dlatego jezdze czym jezdze , bo nawet od znajomego strach brać

Napisano

Ooo, stary, bardzo mi brakowało mi Twoich porad prawnych smirk.gif

Szkoda, że nie bierzesz za to kasy, bo byłbyś bardzo bogatym człowiekiem...

Napisano

> A czy przepis o którym piszesz, nie dotyczy przypadkiem wyłącznie

> rzeczy nowych ??

nie

Quote:

Rękojmia za wady fizyczne i prawne, to odpowiedzialność sprzedawcy względem kupującego, która wynika z ustawy (kodeksu cywilnego art. 556 - 576), a nie z umowy stron
i dotyczy zarówno rzeczy nowych, jak i używanych


http://www.um.oswiecim.pl/pl_chemik/19_2002/articles/konsument.html

Napisano

> Ludzie, obowiązuje w Polsce ustawa o szczególnych warunkach sprzedaży

> konsumenckiej, która mówi wyraźnie, że "sprzedawca odpowiada za

> towar przez 6 miesięcy".

> Żadne "widziały gały co brały" wpisane na umowie nie mają cienia mocy

> prawnej

To co? Kazdy sprzedajac samochod ma udzielac 6 miesiecznej gwarancji??? Smieszne i nie prawdziwe grinser006.gif

Napisano

> nie

> Quote:

> Rękojmia za wady fizyczne i prawne, to odpowiedzialność sprzedawcy

> względem kupującego, która wynika z ustawy (kodeksu cywilnego

> art. 556 - 576), a nie z umowy stron i dotyczy zarówno rzeczy

> nowych, jak i używanych

> http://www.um.oswiecim.pl/pl_chemik/19_2002/articles/konsument.html

jak już pisano kilkanaście razy kilka postów wcześniej-ten przepis dotyczy propfesjonalnego sprzedawcy, czyli podmiotu prowadzącego działalnośc gospodarczą w zakresie sprzedaży towarów- nowych/używanych-wszystko jedno

proste i logiczne

Napisano

> kupujący ma do mnie pretensje.....

> jak wybrnąć z tej sytuacji ??

IMHO wziac umowe kupna-sprzedazy i udac sie z tym pytaniem

do prawnika

Napisano

> jest....

> ale twierdzi, że istnieje coś takiego jak rękojmia

Nie w tym przypadku. Rękojmia jest wtedy gdy kupujesz w sklepie nową rzecz.

Napisano

> W tym przypadku?

> Tak.

> Jaja również.

> Poległeś Kolego na całej linii, bo operujesz "urban legends'ami" i

> swoim widzimisię, a zapytany o podstawy PRAWNE swojego toku

> rozumowania szybciutko zmieniłeś temat i wpełzłeś z powrotem do

> swojej jamki.

> Obczaj wreszcie, że kupno auta od osoby fizycznej daje prawa roszczeń

> praktycznie TYLKO w przypadku, gdy sprzedający w pełni świadomie

> wydyma Cię bez mydła i to na sucho aż zadek zapiecze

Nigdy i nigdzie, na żadnym forum internetowym nie spotkałem się z takim stylem wypowiedzi moderatora.

Ciągle piszesz o tym dymaniu w odbyt na HP a teraz nawet tu na motokąciku, nie wydaje ci się że taki styl wypowiedzi nie pasuje do moderatora ?

Widziałem już różne formy ekspresji ale to chyba już przesada.

Czy jest możliwe żebyś używał bardziej parlamentarnego języka zwłasza na motokąciku którym sam zarządzasz ?

Nie wiem czy uwierzysz mi ale mnie to naprawdę razi i na dodatek powoduje zaniżenie poziomu forum.

Napisano

> Czy jest możliwe żebyś używał bardziej parlamentarnego języka

To się trochę zdewaluowało przy obecnym parlamencie, zaryzykuję twierdzenie, że on właśnie używa języka parlamentarnego:)

Pozdrawiam BAS

Napisano

> Ooo, stary, bardzo mi brakowało mi Twoich porad prawnych

> Szkoda, że nie bierzesz za to kasy, bo byłbyś bardzo bogatym

> człowiekiem...

A i wszyscy klienci zadowoleni by byli wielce... zlosnik.gif

Nie tak jak u porządnego prawnika, płacisz kupę kasy a tu albo się

nie da, albo będzie długo i męcząco hehe.gif

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.