Skocz do zawartości
Grzaniec

MZ ES 250 Jaskółka

Rekomendowane odpowiedzi

W końcu mam ambitne zlecenie ;)

Po pierwsze, jest to motocykl bardzo ładny (nie to co WSK ;])

Po drugie, jest kompletny!! normalnie nic nie brakuje...oczywiście, trochę elementów trzeba wymienić, ale kompletność bazy do renowacji 100%

Po trzecie - mimo wyglądu totalnego złomu - motocykl jest całkiem w niezłej kondycji ;] - dobra, przesadzam, ale urzekła mnie grubość blach na błotnikach i osłonach....3 mm!!! nie będzie walki z prostowaniem bibuły jak w przypadku Jawy Kaczki...

Silnik stoi, nie wiem jeszcze gdzie go trzyma, czy na łożyskach czy na pierścieniach, dziś po południu zostanie zalany chemią i mam nadzieję, że coś odpuści...jak nie powalczymy inaczej ;)

 

Aha....no i to jest tzw. zerówka!! czyli pierwsza z serii ES 250 z pojedynczym wydechem. Przed nią był tylko doppelport, którego ja osobiście nigdy na oczy nie widziałem. Rocznik, numer silnika oraz detale jednoznacznie wskazują, że do mojego garażu trafiła "zerówka" - MZ ES 250 z roku 1962 :skromny:

 

Zdjęcie użytkownika Garaż u Pawła.

 

Zdjęcie użytkownika Garaż u Pawła.

 

Zdjęcie użytkownika Garaż u Pawła.

 

Zdjęcie użytkownika Garaż u Pawła.

 

Zdjęcie użytkownika Garaż u Pawła.

 

Operacja "Jaskółka" w toku....

  • Lubię to 2

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Faktycznie, stan gruzu, za to ile będzie radości i dumy jak zakończysz projekt.:brawo:

Taki sprzęt warto reanimować 😀

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Stan jak na zdjęciach....może odstraszać, ale wbrew pozorom, zakres robót jest identyczny jak we wszystkich sprzętach do tej pory przeze mnie reanimowanych. I tak zawsze rozbieram motocykl na części pierwsze, i tak zawsze idzie do piaskowania, potem lakieru...itd... tutaj zrobię to samo. Ogromnym plusem jest to, że mam wszystkie nawet najdrobniejsze detale, oraz to, że motocykl nie nosi śladów pseudomechaników...co w przypadku pojazdów z epoki PRLu nie jest takie oczywiste. Wtedy zdobycie części nie było łatwe, więc Polak potrafi i zawsze coś wymyślił. Ten egzemplarz Jaskółki jak widać miał szczęście i nie trafił na żadnego Adama Słodowego ;]

Bardzo żałuję jednej rzeczy....skończę ten motocykl pewnie na przełomie stycznia/lutego...nie będzie dane mi nim pojeździć :(

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Dobry rocznik,mój rocznik.Baza do renowacji bardzo dobra,blachy zdrowe,kompletna,ominą Cię kombinacje z poszukiwaniem części.Obecny wygląd,no cóż,trochę flejowaty,ale za to przedni kalosz...Już po piaskowaniu jej się poprawi.Cóż to dla Ciebie.Super są te pojedyncze siedziska,jeszcze gumowe(chyba).Potem robili takie obciachowe za skaju.Powodzenia

  • Lubię to 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Dla mnie jedyne słuszne MZ to trophy i etz 251.

Pozostałe są zwyczajnie brzydkie.

Myślałem że jakiegoś prawdziwego rodzynka przytachałeś...

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Nie wytrzymałem ;] miałem robić coś innego, mianowicie lakierowac nudnego  rometa ogara, ale musiałem się dobrać do jaskółki. Udało się zdjąć cylinder. Tragedii nie ma, widać lekki zacier na tłoku oraz ślady w cylindrze, gdzie stały pierścienie, ale cylinder spokojnie nadaje się do szlifu. Natomiast wał to masakra :facepalm: łożysko stopy korbowodu chyba się zespawalo, bo nawet nie drgnie. Ale jeżeli czopy będą ok, to zostanie odrdzewiony i złożony z nową korbą i lozyskiem. Nie zamierzam się poddawać ;]

 

@Cinek przecież trophy to późniejsza,  brzydsza wersja jaskółki.. A Etz 251 przy tym to zabawka ;]

 

Niespodzianka.. Nie wiem, dlaczego sądziłem, że motocykl jest z roku 1962, być może zasugerowałem się tym, co mówił właściciel  (A właściwie wnuk wlasciciela). Otóż znalazłem tabliczkę znamionowa, która to w ES250 jest między siodlami. To Moto jest z rocznika 1960!!! Czyli wczesna wersja jaskółki, ma pełne osłony kół tylnych, IMO to jest unikat!!;]

Więc @MACIEJU- 62 to dobry rocznik, ale 60 jeszcze lepszy ;]

 

FB_IMG_1511213857921.jpg

FB_IMG_1511213853869.jpg

FB_IMG_1511213848540.jpg

FB_IMG_1511213841199.jpg

Edytowane przez Grzaniec

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Ale ja lubię zabawki właśnie ;] z tą MZ może być podobnie jak z moim Simsonem, co z tego że oryginał, rzadki i z papierami gdy rynek go nie docenia. ;]

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Wartość zerówki nie jest taka niska. Ten gruz, który mam obecnie w garażu jest warty 3-5 kpln. Odrestaurowana 10-12. 

Poczytaj forum MZ. 

Twój simson to inna bajka. Gdybyś miał s51 i wstawił mu chłodzenie cieczą i jakiegoś spawaka, to gimbusy by się rzuciły. ;]

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
23 minuty temu, Grzaniec napisał:

Wartość zerówki nie jest taka niska. Ten gruz, który mam obecnie w garażu jest warty 3-5 kpln. Odrestaurowana 10-12. 

Poczytaj forum MZ. 

Twój simson to inna bajka. Gdybyś miał s51 i wstawił mu chłodzenie cieczą i jakiegoś spawaka, to gimbusy by się rzuciły. ;]

Z Simsonem sprawa o tyle przegwizdana, że pojemność która interesuje wyłącznie gimbusy. Ale gimbus chce mieć kierunki i 4 biegu, nie patrzy na zabytkowość czy rzadkość modelu.

Mnie to szczerze też nie urządzało bo... Nie ogranicza mnie moc ani pojemność. ;)

WSK to inna para kaloszy, jest to kupa ale kupa nasza, swojska. ;]

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

@Grzaniec pewnie po reanimacji ten moto będzie mógł wyglądać jak z fabryki. Podziwiam zapał i serce jakie wkładasz w swoją pasję. Dobra  robota:oki:

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Oczywiście, moim celem jest odbudowanie tego sprzętu do stanu fabrycznego. No, z małym wyjątkiem, bo będzie wyposażony w kierunkowskazy montowane w kierownicę ;)

 

Znalezione obrazy dla zapytania kierunkowskazy mz es 250

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Dnia 20.11.2017 o 13:47, Grzaniec napisał:

. I tak zawsze rozbieram motocykl na części pierwsze, i tak zawsze idzie do piaskowania, potem lakieru...itd...

 

Może już o tym wcześniej pisałeś,  ale zapytam: ;] w jaki sposób radzisz sobie z rdzą wewnątrz baku? Własnymi siłami czy oddajesz do specjalisty (jeśli tak to do którego ;] )?

Będę musiał przez zimę rozwiązać problem rdzy w prawie pełnoletnim japończyku (póki co znalazłem w Internecie ofertę renowacji środkami chemicznymi za 20zl/litr pojemnosci zbiornika).  

Edytowane przez dymny

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Podczas piaskowania zbiornik również wewnątrz jest piaskowany, na tyle ile pozwala na to otwór wlewowy..resztę ewentualnej rdzy usuwam mieszanką fosolu i garścią nakrętek czy innego żelastwa wrzuconego do wnętrza zbiornika ;). Trochę intensywnego machania, potem płukanie, dmuchanie i tyle...

 

EDIT - przypomniało mi się, kiedyś dawno temu kumpel odrdzewiał mi jakiś zbiornik elektrolitycznie - dokładnie jak to robił nie wiem, ale wiem, że stało to podłączone kilka dni do prądu i efekt był naprawdę dobry. Ale moje płukanki z fosolu też dają radę. 

Edytowane przez Grzaniec

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
8 godzin temu, Grzaniec napisał:

 

Fosol -spóbuj.Po wypiaskowaniu miało być ok,ale cały czas ,odkurz,filter zajefajdolony,płukaniie.                                                                                 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, MACIEJU napisał:

Fosol -spóbuj.Po wypiaskowaniu miało być ok,ale cały czas ,odkurz,filter zajefajdolony,płukaniie.                                                                                 

Fosolu używam od dawna, pisałem wyżej. 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Wieści z placu boju....silnik otwarty. Lekki dramat w środku :phi:

Nowa korba z łożyskiem zamówiona, czopy wału w dobrym stanie, kartery w dobrym stanie, skrzynia OK. Będzie żyła ;]

 

Łożysko wału :hehe: nie bardzo chciało się kręcić :phi:

Zdjęcie użytkownika Garaż u Pawła.

 

Sprzęgło....dziwne, rdza od góry, jakby stało w wodzie do góry kołami ;l

 

Zdjęcie użytkownika Garaż u Pawła.

 

Koło przekładni stałej....

Zdjęcie użytkownika Garaż u Pawła.

 

wisienka na torcie...wał korbowy :hehe:

Zdjęcie użytkownika Garaż u Pawła.

 

I skrzynka biegów, całkiem OK

Zdjęcie użytkownika Garaż u Pawła.

 

 

 

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Dobrze że chociaż skrzynia OK.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Nie ma tragedii, to tylko w tej chwili źle wygląda ;). Wał ma czopy w dobrym stanie, gładzie pod simmeringi nie ruszone, gwinty OK. Zamówiłem nowy korbowód, przeciwwagi już odrdzewione. Jak przyjdzie korba, wał będzie jak nowy :ok:.

A reszta łożysk i tak do wymiany - nawet gdyby nie były zarośnięte rdzą. 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Rama, wahacze, siodła i trochę innych drobiazgów odebrane z lakierni proszkowej. Rama ma 57 lat, teraz wygląda jak nowa ;]

Dodatkowo udało się upolować nowy korbowód z kompletem łożysk i sworzniem wału. W przyszłym tygodniu regeneruję wał, i składam silnik. Wiedziałem, że bedzie żyła :ok:;]

Reszta nadwozia czeka na lakier natryskowy. Wkrótce mam nadzieję dograć też temat chromów ;)

 

Zdjęcie użytkownika Garaż u Pawła.

 

Zdjęcie użytkownika Garaż u Pawła.

 

Zdjęcie użytkownika Garaż u Pawła.

 

Zdjęcie użytkownika Garaż u Pawła.

 

Zdjęcie użytkownika Garaż u Pawła.

 

 

 

  • Lubię to 3

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

  Jaskółce pewnie już cieszy się dzióbek z nowego ubranka. A co do kierunków, to fajnie by komponowały z lampą karbidową ;)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Eee...no nie wiem ;]. Wydaje mi się, że mimo 6V instalacji, MZ ES 250 ma raczej wydajną elektrykę. Zresztą, to musi być oryginał ;)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

 Ok, rozumiem, oryginał to oryginał ;). Powiedz, proszę, z czego są siedziska ?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Podstawa siodła to metalowa wytłoczka ze sprężynami. Na to idzie cienka gąbka, opakowana w szary worek lniany (poważnie ;]) i czerwone, gumowe poszycie zewnętrzne. Namierzyłem już nowe gąbki i nowe pokrycia gumowe....ale na razie jeszcze prowadzę negocjacje cenowe ;)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

  Wypełnianie siedzisk i kanap końskim włosiem- to znam, ale gąbka w worku 8] ( jeżeli to w oryginale ) to ciekawostka. Póżniejsze MZ-tki miały poszycia z czegoś skóro niepodobnego, albo pomyliłem z AVO SIMSON. Trophy miały siedzenia białe, gdzie w egzemplarzach milicyjnych tylne siodła były demontowane (?). Coś tam się pamięta, ale masełko na kanapkach robi swoje :hehe:

 

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

100% oryginał ;). Gąbka ma swoje lata, bo praktycznie rozpada się w ręku. Specjalnie zrobiłem foto ;]

 

1.jpg.98091b021934bdc768510ba3357ee19c.jpg

 

2.jpg.95d1c410b36803e3ce4b6640be99da1f.jpg

 

EDIT!!

Czekaj, teraz sobie przypominiałem, że jednak gadam bzdury!!! Workiem opakowane były sprężyny, nie gąbka!!! Widać zresztą ślady sprężyn na worku. 

Edytowane przez Grzaniec

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

 Sprężyny w worku :hmm: .

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Podejrzewam, ze celowo. Dlatego, by nie wygniataly gąbki. Drut sprężyny jest dość cienki.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

 Możemy tylko snuć domysły. To co dzisiaj wydaje się śmieszne, to kiedyś było szczytem techniki. W tym przypadku też był jakiś zamysł, ale jaki ?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Regeneracja wału...

Rozbieramy, nie obeszło się bez palnika...i oczywiście prasy. 

Zdjęcie użytkownika Garaż u Pawła.

 

Po rozłożeniu widać, w jak marnym stanie było łożysko stopy korbowodu i bieżnia łożyska w korbowodzie...

Zdjęcie użytkownika Garaż u Pawła.

 

Zdjęcie użytkownika Garaż u Pawła.

 

I zmontowany z nową korbą....

 

 

Zdjęcie użytkownika Garaż u Pawła.

 

rdza zrobiła swoje na przeciwwagach...jest trochę wżerów, które uwidoczniły się po czyszczeniu. Nie chciałem tego toczyć, bo zdjąłbym masę z przeciwwag i mógłby pojawić się problem z wolnymi obrotami. Wał wycentrowany - na czopie od zapłonu 0,03mm na czopie od strony sprzęgła 0,18....mniej nie zejdę, ale tam są 2 łożyska, więc nie przewiduję kłopotów. 

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Piękny sprzęcik, piękna robota. 

Mam tylko jedno pytanko - czy przed rozłożeniem na części, nie lepiej wygodniej było umyć ?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Czy ja wiem, czy wygodniej. Rozbieram i tak zawsze zardzewialy złom. A nie bardzo mam warunki do mycia. W garażu nie odpalę myjki ciśnieniowej, a wozić to na myjnie to średnio mi się chce. Mycie na podjeździe też odpada, bo szkoda mi kostki ;]

Po piaskowaniu klamoty są czyste :)

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Silnik od Jaskółki prawie złożony ;)

Zdjęcie użytkownika Garaż u Pawła.

 

Zdjęcie użytkownika Garaż u Pawła.

 

Zdjęcie użytkownika Garaż u Pawła.

 

Zdjęcie użytkownika Garaż u Pawła.

 

Zdjęcie użytkownika Garaż u Pawła.

 

  • Lubię to 1
  • zszokowany 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Nowe, gumowe pokrycia siodeł już u mnie ;]

Kierownica też nówka :ok:

Czekam jeszcze na resztę chromów, opony, szprychy i wkrótce montaż ;)

Zdjęcie użytkownika Garaż u Pawła.

 

Zdjęcie użytkownika Garaż u Pawła.

  • Lubię to 1
  • Dzięki 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Dawno mnie tu nie było...nie wiem, czy chcecie, ale coś tam się dzieje w temacie jaskółki...

1. mam gotowe już siodła, podstawy po lakierze proszkowym, nowe gąbki, nowe poszycia, całość złożona do kupy

26231439_1954568418197407_74392379126266

 

2. gotowe mam też koła z nowymi oponami, szprychami i lekko przepolerowanymi bębnami

26195668_1954568514864064_57613016350142

 

26230557_1954568478197401_87394813890818

 

a w ostatni weekend udało się polakierować resztę nadwozia jaskółki - na zdjęciu na razie tylko zbiornik, który jeszcze dostanie szparunki...reszta blach dosychała, zbiornik też prosto spod pistoletu 

27337276_1965972660390316_20874885813105

 

27067384_1965972683723647_40928756247115

 

 

Lada dzień rozpoczynam montaż w jeden kawałek :) 

  • Lubię to 4

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Mam już praktycznie wszystkie chromy, brakuje tylko tłumika i kolanka. 

Dziś planuję złożyć amortyzatory po regeneracji i w końcu zacząć to składać w jeden kawałek ;)

27067187_1966212827032966_68199566143383

 

27369096_1967392133581702_23723908002729

 

 

  • Lubię to 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
4 minuty temu, Pyrekcb napisał:

@Grzaniec kierownica Ci pękła na pół.... :blush:

 

Heftnie się ;] ale mam też poxilinę :phi:

  • Lubię to 2

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, Grzaniec napisał:

 

Heftnie się ;] ale mam też poxilinę :phi:

 

Fachooooffffca to zawsze miło posłuchać. :phi: :piwko:

 

A'propos - jak malowałeś szparunki?

Myślałem, że robi się odwrotnie... :hmm:

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jak odwrotnie? ;] w drugą stronę kreski? ;l

 

Fabryka robiła w ten sposób - czyli lakier na gotowo, potem ręcznie szparunki. 

Tutaj jakiś magik po prostu wziął i sobie namalował:

Ja niestety nie ufam swojej rączce....a nie chciałem przed operacją wypić kilku setek :phi::phi: więc wykleiłem sobie taśmy elastyczne i malowałem przy nich. Nie wyobrażam sobie malować bez taśmy, jak gość na filmie, nie mam pojęcia jak mu to wychodzi symetrycznie, bo ja kleiłem taśmy ok. 2h ;l;l

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, Grzaniec napisał:

Jak odwrotnie? ;] w drugą stronę kreski? ;l

 

Nie. :wpysk:

Najpierw jasne okolice (białe, srebrne), a potem obklejenie szparunków i reszta na ciemno/czarno. :ok:

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Można i tak, ale generalnie zasada jest taka, że szparunek ma być wyczuwalny pod palcem. Tak były malowane wszystkie szparunki w latach, gdy była na nie moda. 

  • Lubię to 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Zregenerowałem amortyzatory. Wymieniłem uszczelnienia, olej. Szklanki mają nowy chrom, a reszta amortyzatora ma nowy lakier. 

Zdjęcie użytkownika Garaż u Pawła.

 

Zdjęcie użytkownika Garaż u Pawła.

  • Lubię to 4

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Super wyglądają. 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Dla tych, którzy nie lubią FB, wrzucę i tutaj trochę wieści...

Jaskółka na finiszu, silnik pracuje, światła świecą, sygnał trąbi ;]. Zostało kilka kosmetycznych rzeczy - regulacje linek, hamulców itp. 

Aha...niestety, mimo chęci, oryginalny tłumik nie nadawał się do chromowania...po rozkręceniu w celu wyjęcia wkładów, wysypało się z niego tylko parę kg rdzy ;]. A poszycie ma takie wżery, że odnowa powłoki chromowej nie ma sensu. Ale firma Hartmann jak zwykle stanęła na wysokości zadania i mam cały nowy, kompletny układ wydechowy 100% zgodny z oryginałem, z porządną powłoką chrom na miedzi i niklu. 

Zdjęcie użytkownika Garaż u Pawła.

 

Zdjęcie użytkownika Garaż u Pawła.

 

No i w końcu po 30 latach odpoczynku w stodole, w wilgoci i kurzu.....gada ;]

 

 

Generalnie odpala od strzału, czy zimna czy ciepła...ale zanim zaczęła palić, straciłem 3 wieczory :ogien:

Podpiąlem instalację, ustawiłem zapłon idealnie z pomocą czujnika zegarowego, sprawdziłem iskrę przy wykreconej świecy. Skakała na 2cm. Świeca w garnek i odpalam. Nic. Paliwo jest, iskra jest...nie pali. Milion kombinacji z zapłonem, gaznikiem. Co wykręcę świecę, iskra jest. Świeca w cylindrze a motór nie pali 1f609.png;). Wszystko sprawdziłem kilkanaście razy. W końcu wymieniłem cewkę. Odpał od pierwszego 1f603.png:D. Wróciłem do cewki nr 1 - iskra była przy wykreconej świecy. Po wkreceniu silnik nie odpala. Okazało się, że cewka gubiła iskrę pod ciśnieniem. Taka sytuacja 

  • Lubię to 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Super!!! :oki:

Jak zwykle zresztą. ;]

 

 Hartmann robi dobrą robotę - brałem od Niego parę gratów. :oki:

Po kilku wątkach na FB o jakości robionych chromów aż strach gdzieś to zlecać. :panic:

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
40 minut temu, Pyrekcb napisał:

Super!!! :oki:

Jak zwykle zresztą. ;]

 

eeee tam....;) wygląda trochę lepiej niż na początku ;]

 

Tłumik od Hartmanna jest idealną kopią oryginału. Pasuje do Jaskółki, jakby zawsze był przy niej. Miałem do czynienia z tłumikami chińskimi, węgierskimi, tajwańskimi. Jedne były lepsze, drugie gorsze, ale żaden nie był tak idealnie dopasowany do motocykla jak ten od Hartmanna. Niestety, porównanie dźwięku silnika na oryginalnym i Hartmannie, mam tylko na podstawie filmów YT - ale brzmi pięknie. Po ostatecznych regulacjach spróbuję obniżyć Jaskółce jeszcze wolne obroty - już na powyższym filmiki prawie puszcza kółka z wydechu (bo i nie żałowałem jej oleju na pierwszy rozruch :hehe:) ale wydaje mi się, że ten silnik będzie pracował tak, że można liczyć suwy pracy ;).

 

Ciekawostka - zapłon w ES 250 ustawia się dokładnie w GMP. Pod krzywką jest odśrodkowy przyspieszacz zapłonu, który po rozruchu silnika cofa krzywkę powodując wyprzedzenie 3mm. Dlatego ten motocykl odpala od dotknięcia. 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Świetna robota:brawo:

Silniczek gada jak nówka, aż miło posłuchać. 

Trochę to trwało, ale było warto czekać.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Grzaniec powienien miec swoje muzeum klasykow:jem:

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
21 minut temu, Tomrad napisał:

Świetna robota:brawo:

Silniczek gada jak nówka, aż miło posłuchać. 

Trochę to trwało, ale było warto czekać.

 

Fakt, mnie również bardzo podoba się praca tego silnika. Jest zupełnie inna niż późniejszych modeli ETZ 250, choć silniki konstrukcyjnie mają wiele wspólnego.

Przypomnę tylko, że silnik przed remontem wyglądał tak: :hehe:

Zdjęcie użytkownika Garaż u Pawła.

Edytowane przez Grzaniec

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
4 minuty temu, HARDTECHNO napisał:

Grzaniec powienien miec swoje muzeum klasykow:jem:

 

Chrzanić muzeum...chciałbym mieć warsztat z prawdziwego zdarzenia :(

  • Lubię to 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników, przeglądających tę stronę.

×

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.