Weź do ręki pierwszy lepszy pstryczek z hondy, albo innej toyoty - po pierwsze w większości przypadków nawet nie będzie podświetlony, a jak będzie to będzie tam siedziała zwykła żaróweczka, a nie dioda, no i będzie absolutnie zamienny z takim samym pstryczkiem z modelu hondy z lat 90tych.
Pokaż mi benzynową toyotę, hondę z bezpośrednim wtryskiem, biturbo, w budżetowym kompakcie. VW ma takie silniki od 10 lat - owszem masa chorób wieku dziecięcego za nimi, ciekawe co jeszcze przed nimi (oby nic, bo mam niestety jeden w posiadaniu ), ale jednak są.
Hądę dalej musisz kupować z dokładnie tym samym 1.8 co był w ufo sprzed 10 lat, który nomen omen uważam za świetny silnik (chyba jedyna fajna rzecz w civicu), jednak ustępuje on znaaacznie kulturą, płynnością jazdy takiemu porównywalnemu mocowo TSI.
A jak chcesz sobie kupić avensisa i nie masz 100 lat, albo skarpet i sandałów, chciałbyś mieć normalne auto ok 170konne na trasy, to masz problem.