Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Ranking

Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 24.06.2016 uwzględniając wszystkie miejsca

  1. http://www.autoblog.com/2016/06/23/2017-porsche-panamera-leaked-images/?ncid=edlinkusauto00000016#slide-3932538 To lubie w Porsche - nie alienuje obecnych właścicieli wypuszczając znacznie lepszy samochód. Nowa Panamera jest tylko troszkę ładniejsza od obecnej. No moze poza tyłem który jest nieporównanie ładniejszy. Ten podpis wszystkim się znudził!
  2. w clio 1.4 16v więcej niż te 8.5 potrafię wykręcić- sukces tkwi w tym, że meganka Żona jeździ
  3. Panda z LPG :-) a tak na poważnie to Abarth 500 :-)
  4. Dziś odpowiednią ilość ciepełka zapewni pozostawienie samochodu na chwilę w miejscu nasłonecznionym
  5. Rejestracja samochodu w Urzędzie w Katowicach. 1. Nie masz możliwości zaparkowania samochodu. Miejsc jest kilka na krzyż i tłumy ludzi chętnych do zarejestrowania pojazdu. Parkuj sobie na drugim końcu miasta. Zresztą, skoro kupiłeś samochód to znaczy że dotąd go nie miałeś, prawda? Więc powinieneś przyjść pieszo. 2. Wchodzisz. W środku kłębi tłum ludzi, jakieś okienka, jakieś numerki, przy wejściu automat. Nie wiesz czego chcesz, więc szukasz informacji. Ups, do informacji trzeba numerek. Nic, bierzesz numerek i czekasz godzinę żeby się dowiedzieć że trzeba było wziąć inny numerek. 3. Masz już swój numerek, masz już wypisany wniosek, teraz będziesz mógł przejść test czy nie jesteś debilem. Dlaczego? Bo dostałeś numerek do kogoś kto nie zarejestruje Ci pojazdu - nie tak szybko! Teraz masz numerek do okienka w którym ktoś sprawdzi czy dobrze wypisałeś wniosek. Czekasz 2-3h i masz szansę żeby urzędnik przeczytał Twój wniosek i uznał że dałeś radę. Urzędnik ten umawia Cię na fakt rejestracji pojazdu na inny dzień. Przynajmniej tym razem masz dzień i godzinę. Weźmiesz drugi dzień urlopu ale będziesz miał zarejestrowane auto! 4. Tego innego dnia musisz się stawić u urzędnika z papierami, lub - jeśli kupiłeś używane auto - z papierami oraz tablicami zdjętymi z tego auta. Ponieważ nie można jeździć bez tablic to demontażu tablic musisz dokonać pod urzędem. Zapomniałeś że pod urzędem nie da się zaparkować? Więc demontujesz tablice gdzieś w centrum miasta, podczas której to czynności zgarnia Cię Policja i musisz tłumaczyć co i jak. 5. Z tablicami (brudnymi!) pod pachą idziesz do urzędnika w okienku. Czekasz swoją godzinkę i na dzień dobry zostajesz opieprzony, że tablice są brudne. Przecież przyjechały na samochodzie, a akurat jest zima! Co z tego, mogłeś je przynajmniej wytrzeć w swoją kurtkę. Mniejsza z tym, w końcu dostajesz nowy dowód (tymczasowy!), nowe tablice, wszystkie nalepki i możesz iść precz. 6. Idziesz z tablicami do auta i teraz wymyśl jak je zamontować. Ruszyć się bez nich przecież nie możesz. Jak już rozwiążesz ten problem to jeszcze czeka Cię zabawa z nalepką na szybie. Poprzednia jest nieodklejalna bez narzędzi a trzeba ją zastąpić nową. 7. Teraz już możesz jeździć i jest fajnie. Na stronie www od czasu do czasu sprawdzasz czy jest już Twój docelowy dowód (masz tymczasowy, ważny miesiąc). Jeśli zaplanowałeś wakacje a ważność tymczasowego dowodu się w międzyczasie skończy to Twój problem. Terminu odbioru dowodu docelowego nie można negocjować. Ja już dwa razy jechałem przez Europę z nieważnym. 8. Gdy już Twój dowód jest, jedziesz go odebrać. Wolny dzień z pracy, wycieczka przez pół miasta, oczekiwanie etc. Voila! Trzy dni urlopu, mnóstwo zmarnowanego czasu i już możesz się cieszyć swoim autem!
  6. O właśnie - u nas obrót paliwami ciekłymi jest działalnością koncesjonowaną. Samochody przyjeżdżają do dealera z taką ilością paliwa w baku, żeby starczyło na przeładunek i jakieś tam przetaczanie po placu i w zasadzie tak są potem wydawane klientom. Gdyby dealer chciał legalnie dolać paliwa do pełna, to powstaje tu problem formalny, w zasadzie należałoby obok salonu otworzyć stację benzynową, inaczej naraża się na kłopoty.
  7. To nie jest kwestia podejścia dealera, tylko przepisów w PL. W przypadku leasingu firma leasingowa (albo dealer, który ma pełnomocnictwa) zarejestruje auto, ale to nie jest zakup przez Ciebie: auto kupuje firma leasingowa, a Ty będziesz płacił raty za wynajem, więc odbierasz już zarejestrowane niejako z definicji i z procedurą rejestracji się nie stykasz w ogóle. Inaczej sprawa wygląda, gdy jesteś kupującym - u nas rejestracja pojazdu jest procedurą urzędową, jeśli chcesz zarejestrować auto na siebie, to musisz złożyć wniosek osobiście, albo może to zrobić upoważniona przez Ciebie osoba. Dealer nie jest w stanie zarejestrować auta na Ciebie - chyba, że go wcześniej upoważnisz. Na to nakłada się rejonizacja: prefiks na tablicach rejestracyjnych identyfikuje miejsce, w którym mieszkam (miasto, powiat, itd.) - i zależnie od miejsca zamieszkania mam jeden konkretny urząd, w którym mogę zarejestrować kupione przez siebie auto - ten i tylko ten jeden. Jeśli kupiłem auto od dealera na drugim końcu Polski i upoważniłem go do rejestracji w moim imieniu, to ten dealer musiałby wysłać pracownika do tego konkretnego urzędu odpowiadającego mojemu miejscu zamieszkania, żeby tam odebrał tablice i dowód rejestracyjny i przywiózł je spowrotem. Ogólnie jest to bez sensu więc nikt tak nie robi. Jesli kupisz od lokalnego dealera to raczej nie ma problemu z tym, żeby zarejestrowali auto dla Ciebie - jeśli od jakiegoś dalszego, to zazwyczaj praktykuje się wysyłkę dokumentów kurierem: gdy dealer ma już auto i papiery, to fakturę, wyciąg ze świadectwa homologacji oraz kartę pojazdu wysyła do Ciebie kurierem, Ty sobie z tymi dokumentami rejestrujesz auto, dostajesz tablice i dowód rejestracyjny, a potem jak jedziesz auto odebrać to zabierasz tablice ze sobą. Problem po prostu wynika z takich a nie innych przepisów - jest to słabo przemyślane, bo przy aucie używanym masz stare tablice i 30 dni na przerejestrowanie, IMO przy nowym powinno być podobnie: tymczasowe tablice w najbliższym urzędzie ważne 30 dni (nawet wydawane przez delarea, który miałby ich zapas), w tym czasie można by sobie auto spokojnie zarejestrować u siebie. Kłopot jest nawet z samochodami u delaera na placu - poza demonstracyjnymi te do sprzedania nie są zarejestrowane, więc nie można nimi wyjechać na drogę publiczną zanim nie zostaną kupione i nie dostaną tablic. Nie ma czegoś takiego jak np. tablica należąca do delaera - więc nie da się np. przetestować auta, które dealer ma, ale które nie jest samochodem demonstracyjnym (tzn. takim, który dealer kupił i zarejestrował na siebie). BTW. jeszcze jedna ciekawostka: przy rejestracji auta otrzymujesz tzw. tymczasowy dowód rejestracyjny, drukowany na miejscu w urzędzie. Jest on ważny miesiąc i nie można z nim opuszczać granic Polski. Właściwy dowód jest produkowany w jednym miejscu w PL, w wytwórni papierów wartościowych - i dlatego dostajesz tymczasowy. Ten właściwy trzeba odebrać później, zwykle po dwóch tygodniach już jest. I ponownie: odbierasz osobiście w okienku, albo upoważniona osoba. Jest strona internetowa, gdzie można sobie sprawdzić, czy Twój dokument jest już gotowy, a te "nowocześniejsze" urzędy - prawdziwe szaleństwo - potrafią Ci nawet wysłać maila czy SMS-a że dokument już jest i czeka,
  8. 1 punkt
    Road and Track twierdzi że na rynku (USA) zostało już tylko 12 samochodów "sportowych" z silnikami bez doładowania. Cieszmy się nimi dopóki się da, bo era silników wolnossących gwałtownie się kończy: 1. Aston Martin V8 Vantage - to ostatnie chwile, bo nowy model będzie miał twin-turbo 4.0l V8 od Mercedesa. 2. Chevrolet Camaro SS - ten jeszcze przez kilka lat pozostanie bez doładowania. 6.2l V8 / 455 KM = jest czym jechać 3. Chevrolet Corvette - tutaj słuchy chodzą że nowy model będzie miał twin turbo V6 za siedzeniami kierowcy. Ale to jeszcze dobre 5 lat... 4. Chevrolet SS czyli Holden w amerykańskiej skórze. Sześć litrów pojemności w sedanie klasy BMW M5 za cenę BMW 528 5. Dodge Challenger - 485 KM z 6.4l HEMI V8 6. Dodge Charger czyli czterodrzwiowy Challenger 7. Ford Mustang - 5.2l V8 z płaskim wałem korbowym kręcący się do 8250 obrotów i produkujący 526 KM. Moim zdaniem najlepszy stosunek ceny do osiągów na rynku. 8. Jeep Grand Cherokee SRT - 475 KM, napęd na 4 koła = lepiej uważać w zakrętach 9. Lexus RC-F - czyli coupe Lexusa które nie wiadomo po co jest na rynku: 10. Lexus GS-F - jeszcze bardziej "kto to zamawiał???" 11. Maserati GranTurismo - może silniczek jest mały i słaby, ale dźwięk ma niesamowity! 12. Porsche Panamera GTS Który z tych samochodów Wam się najbardziej podoba? No i najważniejsze pytanie - czy żałujecie wymarcia silników wolnossących?
  9. @@Filipfm -wszedzie dobrze gdzie nas nie ma, z doswiadczenia moge powiedziec ze generalnie znajduje lespza obsluge w US. Chcialem pojezdzic Mustang, poszlem do dealer-a pogadalismy, (mialem V6 z Hertz), rzucil mi kluczyki do V8, wiedzial ze u niego nie kupie, (moze kiedys jak sie przeprowadze ), pojezdzilem, z nim, przyjechalem, mowi tam jest EcoBoost 2.3l - idz i pojedz, zostawil juz mnie samego. Czesci do FJ - tansze, wiekszy wybor - ditto dzwonie do dealer-a (mam swojego ulubionego, ale de facto kazdego) i zamawiam, bez problemu, z wielka pomoca. Np ostatnio potrzebowalem nowe wycieraczki do FJ, u mnie $30 za sztuke, US - 3 sztuki za $26 - wysylka $10 = $40 w kieszeni. Zadzwonilem 5 min na telefonie, u mnie przed drzwami za 4 dni. Ale okazalo sie ze do dealer-ow z Denver nie nalezy dzwonic, bo wycierzaczki maja inna specyfike gumy i sie na moj klimat nie nadaja. Zadzwonilem i sie zapytalem co z tym zrobic, powiedzial odeslij to damy ci zwrot 100%, albo jak klopot to damy ci kredyt w sklepie u nas na $26 i je zostaw. Wzialem kredyt, i nastepnym razem wydalem u nich $400 + nagonilem z 2 klientow z FJ Forum - dobrych ludzi IMVHO nalezy wynagradzac, zlych tepic
  10. W droższej wersji kup spray pt. Label killer
  11. WD40 psiknij na jakiś ręcznik papierowy i potrzymaj chwilę. Powinno zejść bez wysiłku.
  12. Moje zdjęcie z odbioruW baku PUSCIUTKO Więc odrazu stacja Dzieci dostały smyczki z logo I długopisy Send from iPhone by Tapatalk
  13. Porownujac do kosztow zycia, to takie wynalazkisa rzeczywiscie tanie zo to kierownica jest po wlasciwej stronie (to nie taki zarcik) Chyba mam jakiegos na Skoda, prubuje to rozgrysc, VAG i jego business. I tak wyszlo mi, ze 1.8l 132TSi nie mamy, bo VeeDub nie chce skanibalizowac Passat, ktory ma teraz dwa silniki 132TSi i 140TDI, a Octavia jest tansza.. Wiec de facto wyszlo mi, ze VAG chce zeby Skoda zdechla, ale tyle lat sie trzyma na tych 400 sztukach na miesiac i nic. :confused:
  14. Odbierasz auto od dealera gdzie zamówiłeś. Ubezpieczenia, tablic nie ma. Ubezpieczenie na pierwszy rok ok. 2000 zł, tablice i rejestracja coś z 150 zł. Jak jesteś ambitny to na Octavię 10% rabatu dostaniesz u nas, jak nie jesteś, to dostaniesz dywaniki. Jak jesteś krewnym Daniel_l, nawet dywaników nie dostaniesz
  15. 1 punkt
    Nasi tam byli, "mniut" i piwo pili @mugen i @Woockush
  16. bo ja wiem... z awatara nijak nie wygląda na 60+...
  17. czad... eh, az sie mi na wspominki zbiera ... te szalone jazdy po lesie, ten lekki strach czy sie starzy zorientuja ze ulamalem pedal hamulca... ten zal ze tylko romet a nie simson eh... piekne czasy
Ten Ranking ustawiony jest na Warszawa/GMT+02:00

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.