W sumie racja, ale po ilości wcześniejszych wątków i wpisów nie mogłem się powstrzymać
Szczerze mówiąc nie ma za wiele co podsumowywać. Auto kompletnie bezawaryjne, oprócz tego, że rzeczywiście zaraz na początku popsuł się wybierak trybu jazdy dna. Jeździł tylko na normalnym trybie, nie można było zmienić na denacim albo ekonomiczny. Serwis wymienił wybierak na gwarancji.
Jeśli chodzi o samo auto to kilka minusów:
- spalanie - uważam, że spalanie na poziomie 11,5 l/100 km w 200 konnym aucie to za dużo. Spodziewałem się 10 litrów i taka wartość w mojej ocenie przystaje do dzisiejszej techniki i tego samochodu
- dziwnie działająca klimatyzacja - ma swoją logikę i jest to pierwsze auto, w którym musiałem regulować klimą. W poprzednich w sumie ciągle miałem nastawione na 21 stopni i nie dotykałem.
- pewne braki w wyposażeniu, np. sensory otwierające auto tylko w przednich drzwiach, brak bezprzewodowego CarPlay czy brak kamery 360 stopni (jest jedynie kamera cofania o jakości nie przystającej do tego modelu).
Mimo wszystko jak dla mnie Alfą jest super autem. Prowadzenie i sposób pracy silnika wraz ze skrzynią biegów mi osobiście przypadł bardzo do gustu. Autem jeździło mi się znacznie przyjemniej niż innymi SUV tej klasy, którymi jeździłem (Merc, Audi, BMW, Volvo). Generalnie miałem wrażenie, że auto może znacznie więcej, ale ja jako kierowca byłem słabym ogniwem i czasem odpuszczałem.
Nie miałem żadnych kosztów poza przeglądami serwisowymi. Co 15 tysięcy kilometrów robiłem przegląd (zgodnie z książką serwisową). Przegląda w normalnych cenach, około 1000 - 1500 zł. Jeden przegląd był dość drogi, około 2.500 zł, ale wymienili też klocki. Przez te 140 tysięcy wymieniłem klocki i tarcze z przodu oraz klocki z tyłu.
Oleju nie dolewałem między wymianami.