Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

p i p p

użytkownik
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez p i p p

  1. p i p p odpowiedział rwIcIk na temat - Motokącik
    > 1. Clio to PSA? Teraz każdy Francuz jest równy więc tak. Dziś można nawet chwalić Renault za hydropneumatykę. > 2. pug moze wziąć mikrobenzyny od opla (zawsze to lepsze niz ich obecna oferta). Jak Opel będzie dawał silniki komukolwiek to nic dobrego z tego nie będzie. Niech Opel tylko daje Chevyemu. > bo sie w koncu > "Niemiecka Dacia w cenie VW" dorobiła bezposredniego wtrysku. Handel wymienny zamiast konkurencji między producentami = koniec postępu. > a z BMW się podobno rozstają > francuzy BMW teraz z Toyotą będą się zamieniali resorakami. > 3. opel - fodchudzi może auta swoje wreszcie... bo został 10 lat za konkurencją. Powiem tak. Na złomowisku jednak patrzą na kilogramy i dają więcej za cięższe auto. Więc jak chcesz kupić auto na całe życie, a potem nie stracić dużo, kup Opla, nie ma lepszej opcji. > no. np. lada i hyundai pony z odzysku. Łada jest super, lepsza od Fiata 125 więc ta nowa, irańska byłaby lepsza od Bravo. A Hyundai Pony z silnikiem Mitsubishi za 80.000.000 starych złotych to był hit. Więc wersja koreańska miałaby bebechy z Evo X.
  2. p i p p odpowiedział rwIcIk na temat - Motokącik
    > Tylko akurat Clio to nie ten koncern :-) Jadę na weekend. Jak już piszę Peugeot Clio to jest naprawdę źle... Jest gorzej! Ja nie piszę, ja myślę(!) Peugeot Clio...znaczy myślałem. Do widzenia, dziękuję za sprostowanie...
  3. Fotoradar stacjonarny, który stoi w miejscu niebezpiecznym jest bardzo dobrym pomysłem. Wiele skrzynek wiszących w Krakowie bardzo poprawiło spokój jazdy. I to jest OK. Problem dla mnie to fotoradary przenośne i jeżdżące, które kręcą się w miejscach, gdzie kierowcy - jak to mówili w TV - lubią mocniej przycisnąć. Jeśli lubią przycisnąć akurat tam, znaczy to, że droga jest szersza, skrzyżowań brak, a pieszych nie ma. Polowanie akurat tam jest dla mnie czystym złodziejstwem. A wycieranie sobie gęby słowem "bezpieczeństwo" jest bardziej ohydne niż symulowanie fauli w sporcie. Pilnowanie miejsc niebezpiecznych nie opłaca się bo jednak statystyczna większość jedzie tam wolniej z racji instynktu, doświadczenia i wyobraźni, która w Polsce jest większa i większa (nie mylić z wysokim poziomem). Policja, Inspekcja i politycy dobrze o tym wiedzą, ale przed kamerami robią z jednych ludzi idiotów, a z drugich piratów. Dlaczego nie można powiedzieć tego wprost? Chcemy Waszych pieniędzy i nie będzie litości dla łamania przepisów. Przepisów!!! W sprawie bezpieczeństwa powinni się zamknąć. Pozdrawiam.
  4. p i p p odpowiedział rwIcIk na temat - Motokącik
    Wymienią się technologiami. Peugeot przejmie oplowską ergonomię i nauczy się robić mikro guziki, a Opel otworzy się na jakość psa. Jak sobie wyobrażam połączenie Corsy z Clio to przechodzą mnie ciarki. Albo połączenie Ampery z HDi. FAP będzie się wypalał po podłączeniu auta do 230V. Te połączenia mnie przerażają. A głupi Iran i Korea Północna zachowują się jak Pinky i Mózg zamiast pakować kasę w konkurencyjne samochody. Pozdrawiam.
  5. > Też to zauważyłem. Może jakiś użytkownik dacii zabierze głos Z prostoty Dacii nie wynika jej bezawaryjność, a właściwie trwałość, a tylko łatwość napraw i niski ich koszt. Niska jakość materiałów do budowy hamulców, uszczelnień sprawia, że na badaniu TUV od razu wychodzi obniżona siła hamowania lub różnica na kołach. Tak samo szybciej pokażą się wycieki z silnika czy luzy w zawieszeniu, a także problemy z oświetleniem bo tania lampa jest gorzej izolowana, bebechy podatne na korozję, byle jakie masowanie. A to ma bezpośrednie przełożenie na statystyki marki. Trzeba też pamiętać, że Dacia jest rumuńską siostrą Renault - najgorszej marki tzw. zachodu. Najgorszej oczywiście w kwestii jakości. Przewaga Dacii jednak polega na tym, że awaria będzie ewidentna, łatwa do zdiagnozowania i usunięcia, nawet we własnym zakresie, a Renault popsuje się w sposób nie do ogarnięcia dla kogoś bez stopnia doktora nauk technicznych i bez dwóch głębszych, żeby wyobraźnia osiągnęła poziom "niedorzeczny mode". Pozdrawiam.
  6. > Obie sa BARDZO zadowolone. Ich szczęście, ale służbowe auto zadowala każdego z racji istnienia. > Co nie oznacza ze nie jest > wygodna. Ja podchodzę inaczej. Jadę, kieruję, obsługuję radio, telefon, nawigację i pytam sam siebie: Czy kierownica mogłaby być lepsza? Tak, szczególnie guziki tempomatu na niej. Czy wymieniłbym fotele? Oczywiście. Wcale nie są wygodne, a elektryka tylko w pionie jest śmieszna. Czy brakuje czegoś dźwigience kierunkowskazów? Kształtu pod palce. Czy zegary są czytelne? Komputer ustawiam na pokazywanie prędkości jazdy - tak są czytelne. Czy fajnie chodzą biegi? Niestety jechałem niejednym autem z koncernu VAG więc co będę kłamał, że tak? Czy "rękaw" jest w skórze? Nie, w plastiku - guziku. Czy ergonomia jest przyjazna? To Opel. Nie miałem nadziei, że taka będzie. Część "goni" spod ręcznego, część z deski. Nie idzie tego objąć, a instrukcji nie wezmę. Nie mam 60 lat. Czy mam dobrą widoczność? Nie mam, czuję się jak w bunkrze. Czy lusterka są dobre? Są designerskie...więc rzadko patrzę. Czy w środku jest dużo miejsca? Tylko na bagaże. Czy łatwo wpiąć fotelik ISOFIX? Następne pytanie. Czy auto ma dobre światła? Rewelacyjne! Skrętne bi-xenony, a przełączenie na drogowe jest niczym wschód słońca. Ale to opcja. Czy jest cichy? Nie, nie jest. Słychać dokładnie każdego z czterech wtryskiwaczy. Czy jest szybki? 215 km/h pokazał, ale masa za duża, żeby wciskało w fotel. Czy czujnik zmierzchu jest praktyczny? Tak, włącza światła pod 5-metrowym wiaduktem, a podczas śnieżycy wyłącza bo mu jasno i biało. Czy czujnik deszczu pozwala nie myśleć o wycieraczkach? Nie. Zamiast częstotliwości ustawia się czułość automatu. Efekt taki sam, a i tak się kręci. Czy jest oszczędny? Tak. Z Gdańska do Krakowa za 5,5 l/100 km. Można mniej? Można. Mniej niż 5? Jasne! Czy ma fajne koła? Tak, zimowe 225/50R17. Letnie 245 Czy pani w nawigacji ma miły głos? Tak, ale navi kosztuje extra. Czy jest w Insigni element tak dobry, że przeniósłbyś go do każdego, innego modelu? Nie. Poważnie ten samochód zbudowano z wad. Od jakiego auta wolałbyś mieć Insignię? Od Fiata 500. Pozdrawiam.
  7. Tak się gapię i potem piszę...na zdrowie w nowym dwa tysiące trzynastym. 1. Unifikacja gustu. Jak pewnie wiecie zawsze deprecjonuję znaczenie wyglądu samochodu jako najniższego, motoryzacyjnego instynktu. Ostatnie dwa widoki napawają mnie śmiechem beznadziei. Pierwszy widok to grill Kii i Skody. Nie wiem dlaczego w Europie zaczynamy naśladować Azjatów. A może przyczyną jest fakt, że Kia to Słowacja, a Skoda to Czechy. Czechosłowacki, grillowy trend na zakrywanie jedynek. Drugi widok zobaczyłem w jednym z tygodników. Paleta zdjęć kompaktów od Ceeda poprzez Astrę, nowego Leona, Golfa, Focusa po Megane. Oczy chcą wyjść z orbit bo czy to Korea, Niemcy czy Francja, te samochody są identyczne w linii i z tyłu. Nawet nowy Leon, który starał się być Golfem dla młodzieży jest identyczny. Ale samo to nie jest niczym dziwnym. Sam udowadniałem Konikowi, że dawniej trend też rządził wszystkim. Szokiem jest to, że najoryginalniejszą linię ma wśród tych modeli...Golf VII. Ten niemodny konserwatysta, auto dla dziadków by na emeryturze stać się autem dla dresów jest najbardziej odcinający się wyglądem z klasy C. 2. Mówi się o kryzysie, zastoju, zwolnieniach. Auta się nie sprzedają. Przy okazji kupowania części do Dacii, zasiadłem w nowym, rajskim modelu Renault - Clio. Powiem Wam, że jeśli tak wygląda raj to od dziś zaczynam kraść batoniki na stacji, lać żonę i nie zapinać pasów. Wolę piekło. Clio jest designersko nachalne, krzyczy "jestem Clio - super, piękne i wielkie". I choć po głębszym zastanowieniu to zabiegi Francuzów są dość banalne, trzeba przyznać, że małe Renault przyciąga oko. Niestety, wszystko poza oczami odpycha. Tania tandeta, elementy wspólne z Dacią, jakość z poosiowym luzem pokręteł do "auto klimy" od razu rodzą myśli o kosztach produkcji, a nie o tym w ile osiąga setkę. Bez litości powiem, że TAKIE auta nie będą się sprzedawać. Na litość boską, teraz do salonów wchodzi pokolenie, które nie pamięta już Trabanta, żeby się zachwycić "telewizorkiem" i brakiem wskazówki prędkościomierza. 3. Na koniec punkt pozytywny. Kolejny raz jeździłem najgorszym autem świata czyli Oplem Insignią. Tym razem jednak miał jedną opcję, która pozwoliła zapomnieć o wadach, z których geniusze z Russelsheim zbudowali model klasy średniej. Tą opcją jest Flex Ride. Jest to oplowska wersja systemu DNA z AR, ale...lepsza! Lepsza oczywiście bo mamy tu zmienną ch-kę zawieszenia, a nie tylko "gazrurka" na potencjometrze od gazu. Trzy opcje: 1. Default - czyli beznadziejnie jak w zwykłej Insigni. Ani komfortu, ani prowadzenia, a nadwaga taka, że będzie na Discovery w "Mojej szokującej historii". 2. Sport - ruch kierownicą przypomina już skręcanie, ruch pedałem gazu przypomina, że silnik ma turbo, ale zawias tak trzepie, że w połączeniu z fotelami dziękujemy Unii za kasę na nowe drogi. 3. Tour - samochód guma. Ten tryb jest bardziej komfortowy niż Sport jest sportowy. Naprawdę fajnie buja, miękko jak w Citroenie, reakcje na gaz i kierownicę są tak uśpione, że odważne wejście w zakręt powoduje nadzieję, że nie wyłączyliśmy ESP. Niby głupia opcja, bajer, którego nikt nie używa i nie potrzebuje. A uważam, że ratuje ten - i pewnie wiele innych - samochód. Ginie już podział, że francuskie auta są komfortowe, a niemieckie to taczki. Flex Ride umożliwia zmianę tego odczucia gdy "przytulamy" się do naszego auta, a to jest fajne lekarstwo na nudę. Niestety jest to opcja, a powinno być to wyposażenie seryjne bo naprawdę Insignia to straszliwe auto. Wiem, że to tylko Opel, ale ten model ma tytuł COTY. Jestem jednak przekonany, że żaden dziennikarz nie jechał podstawową wersją bez Flexa. Wszystkiego dobrego na ten rok. Nie dajmy się zwariować i zaślepić. Kryzys trzeba zabić antykryzysowymi, dobrymi, fajnymi samochodami, a nie wpisać się w nurt bidy i zmieniać biegi drągiem z Dacii. Pozdrawiam.
  8. p i p p odpowiedział prebek na temat - Motokącik
    > wsrod benzyniakow krol jest jeden, benzyna 1,6 102KM z grupy VW. > Zapewne przyczynila sie do tego bardzo Octavia. Król bierze się z jednego. Myśli się tylko jaki silnik najtaniej zagazować. Ceny paliw i gazomania wypaczają obraz tego jaką technikę chcemy mieć. > Jak widac nie wszystkim w naszym kraju zalezy na super nowoczesnych silnikach, a raczej na > sprawdzonej przez lata i pewnej konstrukcji. Problem w tym, że dawniej nowe = pewne i niezawodne. Dziś nowe = drogie, awaryjne, niepewne. > Niech se taka Skoda czy Dacia bedzie nawet lata swietlne za innymi, skoro jest na te auta popyt to > niech istnieja na rynku jako tansza alternatywa dla biedniejszych (tylko 1 wazna rzecz, stara > technologi powinna byc wyraznie tansza od aut z zastosowanymi najnowszymi cudami techniki). Tak. Niestety unifikacja, brak konkurencji i eko-terroryzm sprawiają, że nie chce się nawet marzyć o nowym samochodzie. Może ktoś się odważy, rozbije "zmowę" monopolistów i będzie promował samochód, który nie będzie ładny czy ekologiczny, ale jego części nie będą integrowane tylko separowane, żeby obniżać koszty napraw. Za tym pójdą firmy ubezpieczeniowe, które obniżą stawki na taki model itd. Musi być jednak świadomość ludzi, że nie chcemy pozorów tylko techniki. Nie chcemy kolejnej generacji modelu Golf tylko chcemy liftingów, których nie widać. Chcemy sprawnych, dobrych, ciekawych maszyn z kołami. Gdyby Chińczycy nie byli Azjatami, którzy sami nic nie potrafią wymyślić, a tylko "xero technology" to bym głęboko wierzył, że w tym niezmierzonym kraju pojawi się producent, który zmieni filozofię motoryzacji. A tak nie wierzę choć mam nadzieję. Jak nie Chiny to może inna potęga - Polska. Na razie idziemy w kierunku, że na całym świecie będą 4 firmy: Volkswagen, Facebook, Coca Cola, wędliny Sokołów i jedna organizacja - RRM. > Jak ktos bedzie szukal mozliwosci nowoczesnej motoryzacji kupi se auto innej marki i w ten sposob > kazdy znajdzie se cos dla siebie. Mógłbym prosić, żebyś mnie opluł? Chciałbym zarazić się Twym optymizmem.
  9. p i p p odpowiedział prebek na temat - Motokącik
    > Panowie jedno jest pewne skoda idzie do przodu a nie cofa się w rozwoju Nie zgadzam się z tym. Skoda jest przeceniana przez wyniki sprzedaży dwóch(!) modeli. Fabia jest dużą klasą B, a Octavia jest dużym kompaktem i dlatego się sprzedają. Ale już jakiś czas temu VW skrócił Czechom smycz. I teraz Volkswagen goni Skodę. W segmentach alternatywnych Skoda nie walczy. Yeti jest deklasowane przez Qashqai'a, Roomster to totalna egzotyka, która nie jest vanem jakim jest np. Touran. Wprowadzili modele kryzysowe w postaci Citigo i Rapid, ale to nie krok naprzód tylko krok w tył. Skoda choćby chciała to podobnie jak Tychy - może sobie chcieć. Decydują Adolfos i Benitos. Skoda będzie najlepszą marką świata wśród skrajnie konserwatywnych kierowców, ale możliwości nowoczesnej motoryzacji są o 10 okrążeń równika przed nią. A najgorsze jest to, że nic od nich nie zależy. > Najlepiej jest nic nie robić i płakać że ludzi zwalniają z fabryk bo nie ma sprzedaży (PATRZ FIAT > !!! ) Jest taki beznadziejnie niesprawiedliwy stereotyp, że jak ktoś jest ładny to głupi. Dlaczego Fiat to potwierdza?
  10. p i p p odpowiedział CiniO na temat - Motokącik
    Taki pomysł jaka partia. SP = popsuty PiS. Czy może być coś gorszego? Nie da się zabierać, konfiskować czy pokazywać. Nawet w ustawie jest napisane, że tylko można to robić więc nic się nie zmieni. Pijani powinni być kierowani na zajęcia, warsztaty i spotkania z ofiarami wypadków spowodowanych przez nawalonych. Kontakt z osobami dotkniętymi fizyczną i psychiczną tragedią może wzbudzić refleksję. Inaczej cały wysiłek złapanego skupi się na uniknięciu kary, która na pewno nie będzie nieodzowna, a nie na zrozumieniu, że to co zrobił to nie jest tylko złe. Populistyczne hasła nieudolnej, prymitywnej opozycji, która nigdy nie zaistnieje na scenie politycznej to jedyny sposób na pokazanie się w mediach. Pomysł nazywany radykalnym jest w istocie radykalną głupotą i wierzę, że już nikt się na to nie nabierze. Pozdrawiam!
  11. p i p p odpowiedział MARS na temat - Motokącik
    > Auto klasy B za 50 tys.zł jest tanie? Żadne nowe auto nie jest tanie w zakupie. Chodzi o to, żeby było tanie czy przewidywalne z biegiem użytkowania. Więc z pragmatycznego punktu widzenia taniość zakupu i podobanie się/wygląd nie ma znaczenia.
  12. p i p p odpowiedział MARS na temat - Motokącik
    > wątpię, że po tylu latach będzie gorszy od Matiza. Gorszy może nie, ale bardziej kosztowny to już prędzej. > Moim zamiarem > jest kupić jak najtaniej auto, ale które będzie się nam podobało najbardziej. Rozumiem, a to podobanie to ładna blacha czy auto fajne technicznie? Bo łączenie taniości z wyglądem równa się katastrofa. Chyba, że to taka ambitniejsza taniość. Auto droższe w zakupie, ale prostsze, lepsze jakościowo i mniej kosztowne w eksploatacji. Także wybieraj, a ja chcę Ci tylko zwrócić uwagę, że Twoje pomysły są bardzo...flotowe.
  13. p i p p odpowiedział MARS na temat - Motokącik
    > Kiedy auto jest już stare? Kiedy nie przejdzie Ci przez gardło, że jest nowe. Auta dzielą się na nowe i stare, a nie na salonówki, prawie nówki, igły, używki, szroty, paździerze i padła. Bo tylko dwa pierwsze określenia są definiowalne.
  14. p i p p odpowiedział MARS na temat - Motokącik
    > powoli przymierzam się do zmiany auta. Od 2001r. jeżdżę Daewoo Matizem- mam go od nowości; przebieg > 66 tys.km. Jestem zadowolony z tego samochodu- swoje zadanie spełnił mimo, że jest to > koreańczyk tak bardzo wyszydzany przez niektórych. Daewoo było wyszydzane z racji dalekowschodniej filozofii. Kiepskie plastiki, kiepskie prowadzenie i raczej wszystko kiepskie jako takie, ale...trwałość, niezawodność i prostota była zaskakująca dla wszystkich. A Ty teraz wymieniasz tanie samochody europejskie, które są dobre jako takie jak są nowe, ale jak będą stare...to już nikogo nie obchodzi. Pamiętaj tylko, że Renault, Ford i Opel to najniższa liga europejska. W dobie kryzysu auta robione tak, żeby rozkochać na jeździe próbnej i rzucić po kilku latach. A po kilku latach marketing powie, że diametralnie zmieniliśmy filozofię i jakość. I tak się kręci...chociaż nie wszystkim. PSA ma np. bardzo duże kłopoty. Koreańczyk czy inny skośniak będzie wyborem, który bardziej przypomni Ci złote lata Matiza. Ja osobiście od Renault wolę Dacię, od Fiesty wolę Mazdę, a od Opla wolę wszystko. Powiedzmy, że od Opla wolę zastrzyk dla bielskiej społeczności, a więc Y. Powodzenia.
  15. A łup ma pod opancerzeniem 968 czy 968A?
  16. > Marginalna sprzedaż. Nie wiem czy marginalna. Podaż i tak była mniejsza niż popyt w roku 2011. Chodzi o to, że klient na takie auto jest specyficzny tj. firma specjalistyczna, zakład energetyczny itp., a także klient małorolny. Mimo to takie auta muszą(!) być na rynku. Bo tanie wersje japońskich pick-up'ów są i tak za drogie (głównie w utrzymaniu). > Zdublowanie oferty - za bardzo podgryzałyby się te modele nawzajem. A Dokker z przesuwanymi drzwiami i Lodgy z otwieranymi to nie jest dublowanie oferty? Czy Lodgy ma prawo powiedzieć do Berlingo "nie ścigam się z maluchami"? Liczę jednak, że zapatrzona w topowe marki Dacia zrobi np. pick-up'a z kolejnej generacji Dustera. Taki Duster space cab z paką 1,8-2m byłby sensowny. Jeśli nie, Logan będzie moim pierwszym i ostatnim Rumunem.
  17. > Dacia Dokker to Mercedes Citan w tanszej wersji. Mercedes Citan to Kangoo więc Dokker to Kangoo i tu jest cały bezsens unifikacji. Firmy i kierowcy mają różne wymagania odnośnie niuansów i detali w aucie dostawczym. Unifikacja sprawia, że nie ma szans dopasować pojazdu pod wymagania. > Nic nie popsuli, jest dobrze Bład 1: Wycofanie z oferty pick-up'a - brak alternatywy. Błąd 2: Wycofanie vana na bazie MCV czyli taniego blaszaka (części do Dokkera będą droższe). Błąd 3: Oferowanie osobowego Dokkera i równolegle Lodgy, który ma tylko tradycyjne drzwi jest lekko bzdurne jeśli nie chore. Było to do przewidzenia, że Dacia na fali sukcesu będzie ciągnęła do "lepszej większości". Niestety. Magia Dacii polega na inności, na wstrzymywaniu czasu i nikogo nie skusi ładny wygląd i świadomość, że to tanie Renault czy tani Mercedes. Może pora na kolejne zmartwychwstania. Moskwicz? Aro? Autobianchi? Kto wie... Pozdrawiam smutno.
  18. > Mnie najbardziej ciekawi Dokker Do małej firmy moze to byc swietna oferta A mnie to wkurzyło maksymalnie. Nie będzie Logana Vana, nie będzie Pickupa, ale będzie kolejny Doblo/Berlingo/Kangoo/Partner/Combo/Caddy pod inną nazwą. Po co? Konkurencja jest ogromna, a Dacia wygrywała tym, że jest inna. No to musieli wbić się w trend i wszystko popsuli. Leasing się skończy, wkrótce potem korozja zje mojego pickupa i co ja kupię? Samo auto (Dokker) jest bardzo OK, ale zastąpienie nim poprzedników to skandal! Niestety, kto się z kim zadaje, takim się staje. Wydanie drugie czy trzecie tyle na WorkUp'a czy D-Maxa to
  19. p i p p odpowiedział zbigou na temat - Motokącik
    5W30 to w porównaniu do 5W40: - mniejsza lepkość = mniejsze spalanie, większe zużycie oleju, nieodpowiedni dla starszych generacji silników - węższy zakres temperaturowy = można rzadziej wymieniać bowiem olej o szerokim zakresie (np. 5W50) czyli teoretycznie lepszy wcześniej traci właściwości z plakietki Powodzenia
  20. > zakładając że byłoby Cię stać na te ciekawsze auta Gdyby(!) tak bylo to filozoficznie: Wieksze zapotrzebowanie na kreatywne myslenie, a mniejsze na handlowcow, ktorzy mysla od kogo kupic plyte podlogowa, a od kogo palete diesli. Maag wyobraznie ma wiec zarabialby tylko troche mniej niz Tom Cruise. > bo inaczej byłbyś skazany na pudło Ma Subaru Impreze - pudlo. > w sumie to 95% nowych aut to obłe pudła więc poniekąd wizja pippa się sprawdziła Tylko kartony nie takie jak byc powinny...
  21. > Przychodzi mi na myśl wszystko co produkuje koncern VW począwszy od Skody a skończywszy na Audi Niby tak, ale ergonomia w autach VW pojawila sie niedawno...jak wchodzil piaty Golf. Natomiast subarupodobne uklady byly dla ludzi juz w latach 90-tych. Np. deska niezlomnego Golfa IV swoja ergonomia moze polamac przedstawicielowi nadgarstki (reg. went.) lub przedstawicielce paznokcie (interwal wycieraczek). Nudnosc projektu nie moze pokazywac pragmatyzmu VAG. Majac za bron slogan "kwadratowe, praktyczne, dobre" wystarczy zrobic to pierwsze, a reszta ludziom sama wpadnie do glowy i dawaj, jedziem na pozorach. Bo jesli 9 osob ma obierak do ziemniakow z drewniana raczka, a jedna osoba ma z gumowa to nie znaczy, ze z drewniana jest praktyczniejszy i lepszy. Pozdrawiam.
  22. > No tak, tyle, ze lepiej, zeby byly fabiopodobne. > Maja mniej oryginalny wzor. Subaru ma przewage ergonomii. A Skoda ma przewage chropowatosci plastiku. Wlasnie nie Skoda, nie VW! > Pytanie zasadnicze - po co ktos podjal probe, > jesli i tak wyszedl z tego paszkwil? Bo wiele glupot mozna wmowic. Trzeba sie tylko pokazac w TV i prasie. > Samochod dla przedstawiciela to jedyny typ, > w ktorym chetnie widzialbym FWD wlasnie. A jak ma dojechac przedstawiciel Stigi z odsniezarkami do Karpacza? Krawat, CB i AWD. > Gdyby byl wyrazny podzial, zycie staloby sie prostsze. > I lepsze. Podzial jest...tylko proporcje nie fair.
  23. > chyba sobie żartujesz W samochodzie popularnym czy dla przedstawiciela handlowego (taka Fabia itp.) nie powinno miec to znaczenia i deski powinny byc subarupodobne. Wszelkie proby super designu zewnetrznego i wewnetrznego w samochodach masowych przez szczypte sknerstwa maja w sobie nute tandeciarstwa. Nie ma nic gorszego jak powiedziec "mnie sie podoba sliczny Focus kombi" po czym firma "Drogopolex" kupuje takich Fordow 450 sztuk do floty. Samochod flotowy powinien wygladac jak nowa Impreza (czyli bez znaczenia), miec deske jak pierwsza Impreza (czyli bez znaczenia), miec pod maska 1.5 i AWD. Fajny wyglad i kosmiczne deski powinny miec auta, ktore sa inne, ciekawe, a nie "zonie sie dobrze jezdzi i parkuje pod przedszkolem". Pozdro.
  24. > Przynajmniej w codziennej > jeździe wolę nowoczesnego haldexa który w mgnieniu oka potrafi dać prawie cały moment na jedno > koło jak jest taka potrzeba. Rozumiem, ale nie zgadzam sie z racji tego, ze lepsze rozwiazanie to prostsze rozwiazanie. > Nie twierdzę, że 4x4 nie bywa przydatne, szczególnie zimą. Ale > koszty jakie się z tym wiążą (wcale nie tylko ekonomiczne) są dla mnie nieakceptowalne i > całkowicie zbędne. Wszystko zalezy od miejsca uzytkowania samochodu. Jimny czy RAV4 byly w odmianach "oskowych". > Co więcej uważam nawet że koszty związane z RWD są w słabych i małych > autach również nieuzasadnione. Masz na mysli uklad FR (klasyczny) bo pomyslalem o Smarcie i 126p.
  25. > bezawaryjność, zadowolenie uzytwiknikow, rozklad masy bliski idealowi, nisko polozonowy srodek > ciezkosci Ja powiem tak: Subaru nie jest lubiane/kochane, ze jest tak dobre tylko dlatego, ze konkurencja jest tak tandetnie zunifikowana i kiepska. Walory Subaru powinno miec kazde, popularne auto. Powinno byc bezawaryjne, a klient powinien miec usmiech od ucha do ucha. Do tego wyglad i wnetrze, ktore nie powinno miec znaczenia. Symetryczny AWD tez powinien byc w kazdym aucie na rynek krajow, w ktorym sa zimy i deszcze. Jedyna ekstrawagancja Subaru to boksery. Chociaz powiedzmy sobie prawde. Samochod, ktory m.in. motoryzowal swiat (Garbus) tez mial silnik przeciwsobny. Subaru jest symbolem tego jakby wygladal swiat motoryzacji gdyby nie "potanianie" calego biznesu.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.