Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

p i p p

użytkownik
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez p i p p

  1. Aż czy tylko? Ale, nie, nie tylko. Kiedyś fajnie o tym pisał Jay w aspekcie kupowania nowych samochodów. Pisał przesiąknięty logiką i rozsądkiem, że nowe auto ma sens tylko w firmowym leasingu. Klient indywidualny powinien kupować używane auta klasy wyższej bo na to wskazuje chłodna kalkulacja. Będzie taniej i lepiej. Dlatego jeśli ktoś prywatnie kupuje nową furę wbrew wszelkiej logice i temu co mówi kalkulator...bo ma taki kaprys to to jest prestiż i piękna wolność. BTW. Sprzedano 3 Lambo. Tylko 2 były na firmę. 33,3%
  2. A teraz zróbmy podróż po Polsce i poszukajmy lokalnych patriotów gospodarczych. Osobówki, klient indywidualny. Zacznijmy od Poznania (miasta Volkswagena) i od Śląska, na którym mamy dwie fabryki. Opla i Fiata. Czy kupujemy swoje? Wielkopolska: 1. VW 2. Skoda 3. Toyota Wszystko pasuje. Poznań lubi VW. Śląsk: 1. Opel 2. Skoda 3. Toyota No i też zgodnie z oczekiwaniami. Gliwice rządzą. Ale co z Fiatem? Pozycja 11. Ale ponoć Warszawa nie lubi Śląska więc oni pewnie nie lubią Fiatów. W Mazowieckim Fiat jest...19-ty. Za Mercedesem! A co kupuje stolica? 1. Toyota 2. Skoda 3. Opel Małopolska nie ma nic do Śląska więc powinno być dobrze z O i F. 1. Opel 2. Skoda 3. Kia (to chyba przez mit, że najtańszy alkohol jest na Słowacji) Fiat jest 11-ty!!! Kraków lubi Śląsk. Jeźdźmy nad morze sprawdzić czy dziadek Tuska był w Wehrmachcie. Powinno być VW u szczytu. 1. VW 2. Skoda 3. Toyota Bingo! Do morza i kurs na NRD. Zachodniopomorskie: 1. Toyota 2. Skoda 3. Opel Nie rozumiem Prus Wschodnich. Wróćmy na dół do "miasta tkaczy". Łódzkie: 1. Skoda 2. Kia 3. Opel A czym jeżdżą żydowscy właściciele? 1. VW 2. Skoda 3. Toyota Acha...Zawsze im Niemcy imponowali. Lecimy na ścianę wschodnią w rejon bardziej konserwatywnych gustów: Lubelskie: 1. FSC 2. FSC 3. FSC Żartuję. 1. Toyota 2. VW 3. Skoda No to wracamy. Na ziemiach odzyskanych szukamy niemieckich śladów we Wrocławiu i Opolu. Dolnośląskie: 1. Skoda 2. Toyota 3. VW Opolskie: 1. Skoda 2. Opel 3. Toyota Muszę przyznać, że jestem zawiedziony. Słabo z tymi Niemcami. VW w Opolu jest 5-ty!!! Widać natomiast bliskość braci - Czechów. Warmia i mazury: 1. Toyota 2. Opel 3. Skoda 4. Żaglówka Figielek Podkarpackie: 1. Opel 2. Seat 3. Skoda Co robi ta młodzieżowa marka w zestawieniu? Podlasie: 1. Opel 2. Toyota 3. Kia Na Podlasiu pewnie na nową Skodę czeka się 3,5 roku. Lubuskie. Czy kocha niemieckie wozy? 1. Toyota Nie kocha!!! 2. VW 3. Skoda A może trochę... Kujawsko-pomowskie: 1. Opel 2. Toyota 3. Skoda Na końcu auta, które muszą być odporne na podmuchy boczne Świętokrzyskie: 1. Toyota 2. Opel 3. Kia Co ciekawe, żadne województwo nie powieliło ogólnopolskiego top 3 (Skoda, Toyota, Opel). Jestem z rejonu, w którym rządzi prestiż...czyli Opel. Pozdrawiam.
  3. Chodzi o logikę wyboru. Firma/działalność ma instynkt samozachowawczy, wybory są przemyślane, logiczne, chłodno skalkulowane i nie ma tu miejsca na impuls, emocje i wybory "tak bo tak". I to wszystko jest nudne, powszechne, bez emocji...a więc i bez prestiżu. Nawet jeśli firma kupuje bardzo drogi i luksusowy samochód, którego by mieć nie musiała, dochodzi aspekt wizerunku. Np. wizerunek prezesa to wizerunek firmy. To wszystko jest w takim zniewoleniu, braku otwartości...w takiej "złotej klatce". To nie jest prestiż.
  4. Wszystko prawda...ale nie w aspekcie prestiżu. Samozatrudnienie powoduje "skoszenie" psychiki logiką, pragmatyką, wyliczeniem i chłodną kalkulacją. Na prawdziwy prestiż i luksus pozwolić sobie może tylko - jak to nazwałeś - etatowiec. Bo kupuje to co chce, a nie to co się opłaca.
  5. Oddzielone! Dotyczy to tylko osobówek. Naturalnie. Niestety kupowanie "na firmę" jest trochę dalej od prestiżu niż każdy z nas ma do najbliższego Lidla.
  6. Subaru we flotowozach. 27%. Fiat bardzo blisko średniej (34,3%), ale po stronie flotowozów.
  7. To jedno z najważniejszych pytań w obecnym świecie. Nikt już nie chce być "zwykłym Kowalskim". Wszystko ma być premium, prestiż, ładne, lepsze i wypasione. Każdy chce być gwiazdą, każdy chce być wyjątkowy i lepszy w oczach innych niż w oczach faktów. Nic prostszego. Wystarczy wybrać właściwy samochód i nawet jeśli droga Kraków - Warszawa zajmie nam 6 godzin, droga do wyższych sfer społecznych będzie szybsza niż sparowanie smartfona z samochodowym odbiornikiem. Zestawienie opracowałem na podstawie rankingu sprzedaży nowych osobówek w Polsce za rok 2015. Polega to na tym, że 34,8% nowych osobówek kupiły osoby indywidualne. Reszta to firmy, floty i ten cały, leasingowy, mało prestiżowy i mało emocjonalny świat. Marki, które mają niższy wskaźnik klientów indywidualnych, którzy są wolni od chłodnych wyliczeń, kosztów, amortyzacji i tego księgowego bełkotu to mało prestiżowe flotowozy. Coś jak ryzy papieru, spinacze i długopisy. Marki, które mają wyższy wskaźnik to samochody rzeczywiście prestiżowe. Wybierane bardziej sercem na kolejnego członka rodziny, kochane i sprzedawane ze łzami w oczach. Najbardziej prestiżową marką (odpuściłem egzotykę), której wskaźnik wynosi 59,2% to: 1. Suzuki. Na kolejnym miejscu znajduje się również marka japońska. Wskaźnik wynosi 58,5% i jest to: 2. Mitsubishi. Najniższy stopień prestiżowego podium jest okupowane przez: 3. Kia - 52,8%. Tuż za podium mamy motoryzacyjnego Noriakiego Kasaiego: 4. Honda - 52%. Na tym kończy się lista marek, dla których klient indywidualny jest ważniejszy niż flotowy. Poniżej mamy również prestiżowe marki, wskaźnik lepszy niż średni, ale więcej tych aut wyjechało żeby nabijać kasę właścicielom firm. Wśród europejskich marek, również są marki premium. Ale "najpremium" jest: 5. Opel - 46,1%. Tak, tak...producent Insigni...a tak się z niej śmialiśmy... Nie tylko Kia jest ekskluzywna. Koreański brat również. 6. Hyundai - 44,2%. Teraz czas na najbardziej prestiżową markę francuską. Jest nią: 7. Renault - 40,1%. No i kolejny przedstawiciel kraju kwitnącej...no dobra, te auta lepiej znają polskich emigrantów niż wiśnie... 8. Nissan - 39,3%. Kto najlepiej wie co jest premium, a co nie? Złodzieje! 9. Mazda - 39,1%. Śmiałeś się z...tak, tak, ty się śmiałeś...nie, nie oni, ty się śmiałeś, nie ściemniaj. 10. Dacia - 38,7%. Japonia prestiżem stoi. 11. Toyota - 38,3%. Słowo "amortyzacja" ma inne znaczenie dla flotowca i inne dla miłośnika marki: 12. Citroen - 38,1% I to już koniec. Cała reszta to flotowozy. A tytuł lidera flot i jednocześnie tytuł najmniej prestiżowej marki w roku 2015 otrzymuje: Ford - 24,1%. Ale jeśli jeździsz Fordem, nie przejmuj się, producent blach zadbał, żebyś szybko uwolnił się od niższego pokładu Titanica. Pozdrawiam...baaardzo prestiżowo.
  8. Być może...bo mentalność rynku to samochód typu Volvo V70, który pali jak 1.6 D, a mocy na papierze ma jak Audi RS4. Ja nie do końca rozumiem to mentalne umiłowanie Skody Octavii...z jednoczesnym zastrzeżeniem, że chcę coś kupić, ale tylko nie Skodę. Ludzie potrafią akcentować, że ich auto jest lepsze od Skody chociaż jest dokładnie z tą samo filozofią tworzone. Ma być takie eko, wygodne i estetyczne i tanie. Mnie nie dziwi i nie bulwersuje, że Włosi popełnili błąd. Mentalny "alfisti" to zrozumie i będzie czekał, aż poprawią...chociaż pewnie nawet nie chciałby wiedzieć co jest nie tak przy wypadku. Ja stawiam, że po prostu chodzi o procenty i gwiazdki, a nie o realne zagrożenie dla pasażerów. Ale mentalny "skodziarz" załamie ręce i stwierdzi, że Alfa to dziadostwo. Alfa dzięki temu i dla swojego dobra odsieje trochę swoich klientów i stanie się jeszcze bardziej premium. A dla fanów włoskiej motoryzacji w stylu Skody, Fiat oferuje Tipo - doskonałe bo w klimacie, a z zębem. A Twój wybór - IS hybrid zamiast TaliLaguny - to doskonały wybór i szacunek. Chociaż nie mów, że TaliLaguna to 508, mogłeś mieć 4Control.
  9. Ty rozumiesz różnicę między komfortem, który zapewnia dana konstrukcja, a gadżetami, które mają sprawić, że nie trzeba podnieść ręki czy kiwnąć palcem. Reklama to zaciera. Nie mocą. Octavia RS reklamuje się szybkością przemieszczania. I trafia tym w punkt. Sama podróż Octavią jest wyjałowiona z emocji więc ta reklama trafia w punkt. To on nie odtyka igłą zatkanych dysz spryskiwacza? pzdr
  10. Jasne, że nie...bo 100% lanserów zaSUVa ulica - krawężnik - ulica - krawężnik, a gawiedź patrzy i się dziwi, że się felga nie krzywi... A na skuterze 500 chyba też, nie? Śmieszy kogo? Kierującego? Nie dziwię się... Teraz macha się już tylko w trasie. W mieście to najwyżej skinienie głowy... Wylansuję Twoją postawę. pzdr
  11. Nie wiem czy mam, ale szukam, pochwalam, promuję i się nią cieszę. Wciąż wolę Fiata 500 niż iPhona 6. To właśnie nie jest proste. I dobrze...bo prostych rzeczy nie przeżywa się tak fajnie. No mówię. Wymyśl słowo określające taką postawę bo lans jest pozytywny, a to o czym piszesz...to nie jest dobry przykład dla dzieci. Dokładnie, ale to chyba coś normalnego? Lajfstajl to ten negatywny lans? Pustynia, plaża, paralotnia i surfing to po prostu biwak, zbieranie grzybów, budowanie tamy na rzece i przejażdżka rowerem...tylko 25 lat później. No właśnie był! Tylko taki nowocześniejszy...dla pokolenia, które nie pracowało w państwowym zakładzie pracy i nie jeździło na wczasy pracownicze. No łapią na ten wypas...wypas jest tak magiczny jak to piwo, na dźwięk którego wielu dostaje rozdygotania moszny. W SUVach promuje się praktyczną codzienność, ale powiedz co mówią przy reklamach limuzyn klasycznych? Pozdrawiam.
  12. Możemy ich nazywać jak chcesz - proponuję "lanserzy" - ale wielki ukłon dla nich bo robią robotę. Napędzają branżę, zmniejszają korki, chronią środowisko, dają pracę i są odpowiedzialni. I to jest przykład, że ludziom trzeba POZWOLIĆ i dać wybór. Wypraszam sobie!!! Chłopa na biegówce 125 ccm typu Suzuki VanVan chcesz nazwać skuterzystą? Weź się opanuj. Albo lepiej skuterzystka na KTM Duke 125. Motocykliści jeżdżą na motocyklach, skuterzyści na skuterach. Pojemność skokowa silnika ważna jest tylko dla urzędu, dla policji i na SKP. A podział formalny przebiega tylko na motorowerzysta i motocyklista. Skuter nie istnieje formalnie. Motocyklista ma umiejętności, a nie papier!!! Pozdrawiam.
  13. Być może u jednego dealera. Yamaha: 250-500 ccm: spadek o...1 sztukę! 500-750 ccm: wzrost o 5,7% (+22 szt.) 750+ ccm: wzrost o 39,4% (+112 szt.) Nic nie siadło, Yamaha niech nie narzeka, dobrze im idzie.
  14. Nie jest ważne co będzie w aspekcie rynkowym. Ważne jest to, co może przeżyć właściciel. AR 159 to była udana konkurencja Passata TDI, która - bez względu na to, co kto sądzi o 159 - powodowała ofiary u ludzi, którzy ją kupili. Wielu cieszył udany diesel, trzymanie drogi, wygląd, mnie cieszył komputer pokładowy, ale nikomu 159-ka nie potrafiła dać poczucia jazdy prawdziwą Alfą. Jasne, że ludzie dorabiali socjologiczne bajki z motywami modowymi, wielu ludzi czuło się lepiej, wmawiało sobie przed lustrem "ja to mam jednak włoski gust, doskonały" i czuło to do kierowców Passata co prawicowcy do uchodźców. Ale to nie sprawiało, że mogli poczuć się fajnie. Teraz Giulia może to dać...i myślę, że tym, którzy tego pragną - da. A dla tych, którzy duszę w oczach oceniają po makijażu są Insignie, Mazdy 6 i inne miss'ki klasy średniej. Wybór ładnie wyglądających flotowozów jest naprawdę spory. Teraz Alfa próbuje innej drogi. Właściwej. To dobra droga dla klienta. Nie wiem czy dla Alfy. Ja życzę jej sukcesu, ale nawet jak będzie to ostatni model Alfy bo wszystko tam padnie, wjadą spycharki i wszystko zaorają, tym modelem Alfa zapisuje się w historii pięknymi, wzorcowymi zgłoskami. Jeśli wśród nas - klientów - nie znajdzie się "delegacja", która utrzyma ten kurs Alfy poprzez kupienie ich aut, znaczyć to będzie, że nie zasługujemy na takie samochody i szczytem marzeń będzie przednionapędowa, spasiona limuzyna z klimą, bluetoothem i dobrym dieslem. Zobaczymy... Pozdrawiam.
  15. Uwolnienie 125-ek i pozwolenie jazdy nimi na PJ kat. B budziło strach i obawy. Drogi miały zostać zasiane krzyżami, a branża lusterek bocznych miała przeżywać rozkwit. Tymczasem branża motocyklowa przeżywa najlepsze lata w historii. Nowych jednośladów sprzedało się w 2015 roku prawie 24 tysiące co daje wzrost rok do roku o 142,5%. Używek wjechało więcej o 27,2%, a liczba wypadków spadła, liczba zabitych motocyklistów spadła o 18,3%, a rannych o 13,3%!!! To był najbezpieczniejszy rok od 8 lat!!! Mam osobistą satysfakcję bo broniłem tej zmiany z radością i uśmiechem od ucha do ucha. I wielkie brawa dla motocyklistów z kategorią B, zdali egzamin na 100%. Czyli warto pozwalać, umożliwiać i ułatwiać, prawda? Pozdrawiam.
  16. I chwała Bogu. Tania z bogatą siecią serwisów to ma być Dacia, nie Alfa. Jak ktoś ma Insignię to nie dziwne, że chce mieć serwis jak najbliżej bo każdy kilometr to koszmar. Ale jechać Alfą daleko to sama radość. Jak ktoś nawet na Playstation tyle wykręci to respect. Cóż...ze wcześnie na takie emocje. Pozdrawiam.
  17. 150-konny diesel...2.2 JTDM ze skrzynią MT lub AT (8-biegowy). 180-konny diesel 2.2 JTDM ze skrzynią MT lub AT (8-biegowy). 210-konny diesel 2.2 JTDM 4x4 AT. Ktoś ma się śmiać? Chyba z tego, że się leje ON do Alfy Romeo. A benzyny? 200 KM, 250 KM, 280 KM, 490 KM, 510 KM. Wybór między RWD i AWD. Słabsze wersje mają 8-biegowy automat, a w "czterolistnej" wersji 7-biegowa 2-sprzęgłówka lub...tak, tak...6-biegowy manual!!! Rozdział mas 50:50. Kto się śmieje??? W jednym modelu będzie to Alfa, prawdziwa Alfa Romeo, może być flotowóz na bogato, może być limuzyna z pazurem lub samochód sportowy. I Alfa taka powinna być zawsze i nieprzerwanie. A nie jakieś passatopodobne produkty zaczynające się od cyferek 15...
  18. Zwykłe kryteria to cena, praktyczność, koszty. Jeśli możesz myśleć o komforcie...to już jesteś w ekstraklasie. Umiejętność oszczędzania to złoty Rolex wśród umiejętności. Ty możesz zaimponować swoim wyborem, masz podstawy do lansu. Jeśli ktoś wybierze SUVa, takich podstaw nie ma. Nie rób ze mnie oderwanego od wszystkiego dziwaka - indywidualisty. Moje poglądy NIE SĄ odosobnione. Ja się zgadzam. Moja Ravka ma 4x4 i na pewno bym go nie oddał za xenony. Ale już Audi mam FWD...i fakt, że jest ułomne przy quattro nie sprawia, że auto może tylko jeździć po autostradzie od marca do października. Jest gorsze, mniej sprawne, mniej skuteczne, ale jest tańsze, mniej pali i ma bardziej bezobsługowe tylne zawieszenie. OK, ale SUV 4x4 to jeszcze nie terenówka. Tak, ale to nie dopełnia lansu. Bo lubię jak ktoś się popisuje czymś imponującym. Infantylne popisywanie się głupotą irytowało mnie nawet gdy byłem głupiutkim nastolatkiem. Za komuny faktycznie wystarczyło mieć piórnik z RFNu, żeby budzić zazdrość, ale teraz? I to SUV? Jeszcze rumuński czy koreański? Achaaa...jeśli to ma być dupochron przed wyrzutami sumienia to OK. Mogę zrozumieć. Dla mnie zawsze Twoja akceptacja to promocja. Bo jeśli powie to mój dziadek, dla którego 69-konne Berlingo 1.9 D było "zrywne" to pół biedy, ale jeśli powie to ktoś motoryzacyjnie uświadomiony to bieda jest pełna. Naturalne potrzeby trzeba tuningować. W hydrologii też nie ma nic szczególnie skomplikowanego - woda zawsze płynie w dół... Ja uważam, że właśnie to sprowadza...ja to wiem bo czuję i widzę po sobie...jeśli zajmuję się czymś innym. Porozumienie to coś niemożliwego, jesteśmy za starzy na to. Taki lans jest tak prawdziwy jak dłoń Kapitana Haka. Ale dobrze. OK. Chciałbym, żeby wymyślić teraz słowo, które będzie opisywało tą postawę imitującą lans. SUVy nawet w reklamach nie są w ogóle promowane jako lanserski wóz. Lans pokazuje reklama nowej Astry, lans był w Skodzie, Maździe 6. Oczywiście lanserski klimat był w reklamach Giulietty. SUVy są pokazywane praktycznie. Zawsze jakiś śnieg, szuter, ugnojone auto na miejskim parkingu. Albo akcentowanie wypasu. Machanie nogą (Kuga) lub "mam tę moc" (Kia Sportage). Ja stawiam, że nawet sztaby twórców reklam zgodzą się, że SUVa łatwiej reklamować praktycznie, a baje o prestiżu trzeba wymyślać w klasycznych autach. Więc podtrzymuję. Może(!) ktoś się zdarzy, że będzie chciał przylansić SUVem, ale to nie zjawisko masowe. Pozdrawiam.
  19. p i p p odpowiedział MarCo na temat - Motokącik
    Dajcie spokój z oceną wyglądu. Tipo jest idealnie wpasowane w aktualny trend, wygląda jak rok 2015 i nie ma żadnych niedociągnięć czy dowodów pośpiechu. Włosi uczą się na błędach. 15 lat temu pokazali kompakt, który swoim bogactwem i wypasem miał zmiażdżyć Golfa. No i miażdżyłby...gdyby postawić jednego na drugim. Teraz Fiat pokazał po swojemu. Skromny, elegancki z charakterem. Stawiam, że to się sprawdzi. Auto powinno być praktyczne i bezproblemowe. A na zarzut, że ma plastiki gorsze niż w Audi to Fiat będzie reagował tak
  20. p i p p odpowiedział MarCo na temat - Motokącik
    Ritmo - nieudane. Tipo - udane. Bravo/a - udane. Stilo - nieudane. Bravo - udane. Tipo - ???
  21. Najbardziej podstawowy lans to wybranie auta po wyglądzie. Na pewno klient wierzy, że jeśli jemu się auto podoba, innym też będzie i będą mu go zazdrościć. Być może są ludzie, którym SUVy się podobają z wyglądu...ale to świadczy tylko o ich guście, a wtedy lans jest "lekko" ułomny. Być może jest CHĘĆ lansu, ale chęć to trochę za mało. Sugerujesz...bo bez tego nie ma lansu. Chyba, że mówisz "lans" (ja oceniam go pozytywnie), a myślisz "wiejski szpan", który polega na tym, że im głupszy pomysł, tym głośniejsze brawa. Chodzi o to, żeby pokazywać "lanserom", że ludzie doceniają rzeczy fajne, dobre, wartościowe, imponujące, rzadkie, ciekawe, a lekceważą rzeczy głupie, pospolite, zwykłe. pzdr
  22. Nie chodzi o skutek, a o mówienie prawdy...a podsumowaniem tego nie powinno być hasło i "szuflada" dla VW, a zrozumienie co jest w VW dobre, co złe i dlaczego. Ja rozumiem potrzebę upraszczania opinii, ale nawet nasze posty to mało żeby powiedzieć wszystko. Lansem jest to, że pozwalasz sobie na takie kalkulacje, możesz pozwolić sobie na zadbanie o swój tyłek i uszy i spokój. Stawiasz luksus na pierwszym miejscu, a to jest przywilej. To jest rzadkie myślenie przedsiębiorcy, analityczne, ambitne. Żaden "Kowalski" tak nie myśli, jak musi pokroić cytrynę, kupuje nóż. Czuję się jak Sandra Bullock w Systemie. Dla mnie coś jest oczywiste, normalne, logiczne, a Ty mi wmawiasz, że nie wiem jak się nazywam. Oczywiście, że nie jesteś. Przecież statystyki sprzedaży tego dowodzą. Nr 1 w Europie to VW Golf. Ale jego przewaga nie sprawia, że zalety i wady SUVa mają inny wymiar. Ale to jest gadanie dla gadania bez treści i bez przemyślenia. Typu "ech...te polskie drogi". Albo "Toyota to jednak Toyota. Albo "Dacia to syf". Nie ma to nic wspólnego z prawdą i faktami, jest czysto towarzyskim zachowaniem jak jedzenie kiełbasy i popijanie coli lub piwa. Nie można tego traktować jako opinii. Towarzyskie gadanie o pogodzie, a analiza klimatologów dotycząca ocieplenia klimatu to chyba trochę różne sprawy? Pytanie: Kto dla nas jest ważniejszy i kogo słuchamy? Inaczej. Czyja opinia jest ważniejsza? Jestem przekonany, że jakiś procent klientów kupiło np. CR-V bo była biała i miała napisane "promocja". Nie ma to żadnego znaczenia w obiektywnej ocenie wartości SUVa nawet, jeśli ten klient by jej nie kupił w kolorze granatowym za cenę cennikową. Dlaczego ludzie widzą sens w zakupie Jeepa Wranglera, a nie widzą w zakupie Mazdy CX-5? Czy tak samo nie widzą sensu w zakupie Alfy C4 Spider bo bardziej sportowe jest Porsche 911 Turbo Cabrio? Czy ta granica sensu musi być żelbetonowa? Nie można promować takich opinii bo zamazują prawdę i co najgorsze zabijają przyjemność z posiadania auta i jazdy nim. To upraszczanie, to opisywanie aut hasłami prowadzi do tego, że potem słyszymy, iż samochód to jest narzędzie jak pralka, długopis i myszka do PC. pzdr
  23. SUVy 4x4 są tak samo lepsze od SUVa 4x2 jak lepsze jest Audi quattro od FWD. Nie ma typu samochodu, który w wersji 4x2 ma sens większy niż w innym nadwoziu. Można powiedzieć, że ciężko byłoby wyciągnąć się pod górę Audi Q7 na ośce i Suzuki Alto lepiej sobie poradzi, ale nie o tym mówimy. W mieście SUV FWD się sprawdzi dzięki swoim proporcjom nadwozia. A porównując SUVa 4x2 i kombi 4x2 to jest proste. W mieście lepiej się sprawdzi SUV, a kombi lepiej w trasie. Tyle. W mieście bezpieczniej się wjeżdża na krawężniki lub inne utrudnienia terenowe. Lepsza jest widoczność, wygodniej się wsiada/wysiada, wygodniej się pakuje dzieci lub bagaże. Poza miastem więcej palą, są głośniejsze, gorzej resorują i gorzej się trzymają drogi. A samochody klasyczne są bardzo różne. Np. moje A4 ma fantastycznie duży prześwit i nie pamiętam żadnej przycierki. Ale już z Golfie żony zostawiałem spoiler na chodniku regularnie. Wystarczy podnieść sobie auto na podnośniku i wiele prawdy się odkryje. Mało tego. SUVy są różne i mają mały 17,5 cm lub bardzo duży 21,5 cm prześwit. Jest też różnica jak wjeżdża na krawężnik koło 195/65R15 (Audi), a jak 235/55R18 (Rav). I nie ma w tym nic prestiżowo-lanserskiego. Bo wjeżdżanie na krawężnik to idiotyzm, konieczny wielokrotnie, ale idiotyzm. Stąd do takiej jazdy, SUV jest lepszy. W idealnym świecie, idealnych dróg dostosowanych w pełni do ilości samochodów, SUV nie miałby racji bytu. pzdr
  24. Nie bo my rozprawiamy o lansie i tym co komu i dlaczego imponuje. Jimbo upiera się, że SUV to coś wyjątkowego, pięknego, niesamowicie designerskiego oblanego brakiem komfortu, logiki i sensu. Coś, czym można się lansować bo jest piękne, modne i dowodzi wspaniałości. I takie - mało zdrowe - poglądy stawia wyżej niż logiczną, chłodną kalkulację i analizę bo ktoś, coś...i nie wiadomo dlaczego. Nie mogę go przekonać, że SUV jest w default settings. A jaki IS w custom.
  25. Lans jest jak radio, musi być nadajnik i odbiornik. Jeśli nie potrafię nadawać, na pewno mam oczy i uszy i potrafię odbierać. Lubię podziwiać i doceniać jeśli jest co. Rynek...rynek zadecydował, że nr 1 to Skoda Octavia. A kto mówi o ogólnej? SUVy są tam, gdzie jest patologia. W tych kilku miastach, które się korkują. Hybrydę - prawda - ale sedana? Sedan to symbol luksusu, prestiżu i lansu właśnie. Jest to pokazanie, że stać mnie i wystarcza mi nadwozie niepraktyczne bo ja nic nie muszę, ja mogę. Nie wjeżdżam w dziwne miejsca, nie wożę dziwnych rzeczy, nie siłuję się z wielką klapą bagażnika, nie wożę dzieciarni w dziwne miejsca, w którym nie mam swojego miejsca oznaczonego tylko dla mnie (W0 VIP). To jest lans, elegancja - francja. I jest to bardzo pozytywny, w żadnym przypadku prowincjonalny lans. I dlatego jest prawdziwy! A Ty mówisz o lansie, który jest jakiś sztuczny, nieprawdziwy i głupi bo nie ma żadnych, realnych podstaw. A jeśli ktoś go czuje to powinniśmy go odrzucać bo obowiązkiem naszym jest odrzucenie głupot, a podtrzymywanie wartości. Dokładnie i z tym się zgadzamy. Masz komfort, ekonomię, żadnych przeszkód i problemów. I tym masz się szczycić i chwalić, to jest Twoje szczęście i możesz być z tego dumnym, tym się lansować i to promować. Jest czego zazdrościć. Ja mam niższy komfort, na pewno więcej palę i mam przeszkody i trudności...ale staram się z uśmiechem radzić sobie z tym, ale nie mam czym się lansować...bo w tym wypadku chyba głupotą. To jest to o czym mówię. Odrzucasz moje spojrzenie, promując postawę, którą sam wyśmiewasz, nazywając ją "Janusz rynku". Bo jeśli ktoś taki komuś bardziej zazdrości złotego zegarka niż tego, że zna 3 języki obce, nie znaczy, że złotym zegarkiem można się lansować. Jasne jest, że większą wartość mają umiejętności. I żaden chłop z mentalnością czarnego rapera nie zmieni tego. Tak samo "żaden" jak komfort, Cx, hałas... SUV to nie moda. SUV daje Ci wymierne wartości. SUV to praktyczność - dla wygody. Oczywiście. Ale ten standardowy samochód, niski i ekonomiczny jest doskonały dla PH, doskonały na autostradach i doskonały do wycieczek utwardzony parking pod blokiem - utwardzony parking pod Lidlem. Są ludzie, którzy nie skorzystają z żadnej cechy SUVa. No...może poza widocznością. I dla nich są standardowe auta i dobrze, że są. SUVy są dla tych, którzy to auto wykorzystują bardziej wszechstronnie, ale muszą za to przy zakupie i obsłudze zapłacić. Zasada ta sama co kupno Insigni zamiast Astry. Powiesz po co ci tak duże auto? Więcej pali, ciężko zaparkować, drogie 18-calowe opony. Płacę więcej, większe koszty będą, są minusy, ale zyskuję większą izolację od drogi. Ale nie, to lans powiesz. No dobra, masz racje, szkoda wydawać $ na głupi lans, bądźmy dorośli. Biorę Astrę. Ale po co ci takie duże auto - zapytasz. Weż Corsę. No masz rację, po co się lansować Astrą, szkoda $. Biorę Corsę. Ale po co takie duże auto - zapytasz. Weź Adama. No masz rację, po co się lansować Corsą? Wezmę Adama. Ale po co ci takie duże auto - zapytasz. No racja, wezmę skuter. Ale po co? Będziesz musiał lać paliwo. Szkoda, nie warto się tak lansować na skuterze. Masz rację, kupię rower. Ale gdzie go będziesz trzymał? No racja, grill na balkonie, a w wózkarni wózki. To będę pożyczał rower. I tak właśnie myśli miasto. Odrzuć własne pojazdy, pożycz rower. Każda próba posiadania = lans. Nie wiem czy się je "psuje". Bardziej się je specjalizuje do długich tras po idealnej drodze. Taki Superb Greenline 1.6 TDI wcale nie jest bez sensu. Problem jest, gdy mamy tylko 1 auto. I myślę, że ogrom ludzi wolałby mieć 2 lub 3...ale po prostu nie ma gdzie ich trzymać. Stąd SUV. Pozdrawiam. P.S. Być może, zaznaczam, być może SUV to lans dla ludzi, którzy nigdy SUVa nie mieli i nim nie jeździli. Bo tylko brak zrozumienia może powodować tak fałszywe odczucia.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.