Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

p i p p

użytkownik
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez p i p p

  1. Wizja rzeczywistości, w której na ulicy Nowak prowadzi stację paliwową i sprzedaje tylko paliwo, 100 m dalej Kowalski sprzedaje wycieraczki, Wiśniewski chleb, Malinowski napoje i to wszystko w małych, rodzinnych sklepikach, w których o swoim asortymencie każdy mówi z pasją i profesjonalizmem jest naprawdę fajna, miła i można sobie pomarzyć. Niestety, ale takie coś się nie opłaca w dzisiejszej rzeczywistości. Opłaca się sprzedawać wszystko, najgorszej jakości za pośrednictwem ludzi, którzy nigdy tej roboty za takie pieniądze nie polubią. Tanie paliwo nie będzie na stacji, która ma jeden dystrybutor i jednego pracownika. Tanie paliwo będzie w "markecie" z hot-dogami, Pampersami i alkoholem. Ale spoko, PiS to zmieni podatkiem "supermarketowym".
  2. Ja bym chciał mieć pracę, która polega na rozwiązywaniu problemów w taki sposób. Już mogę powiedzieć jak załatwię każdy problem tego świata: 1. Problem uchodźców z Syrii - zakaz uciekania z kraju. 2. Problem aneksji Krymu - zakaz anektowania cudzych ziem. 3. Problem pedofilii - zakaz dokonywania aktów pedofilskich. 4. Problem przemocy w rodzinie - zakaz bicia żon/mężów/dzieci. 5. Problem kradzieży - zakaz kradzieży. 6. Problem korupcji - zakaz korumpowania. 7. Problem kolejek do lekarzy - zakaz chorowania. 8. Problem niskich zarobków - nakazać pracodawcom płacić więcej. 9. Problem emisji NOx przez VW - zakaz emitowania NOx. 10. Problem korków na drogach - zakaz powodowania korków na drodze. Właśnie rozwiązałem wszystkie problemy...w 2 minuty i nie chcę za to - tak, rozmyśliłem się - jakiejkolwiek zapłaty. Jeśli macie jakieś problemy, napiszcie na priv, darmowa porada w 24h. Problem w tym, że ja sobie mogę zrobić jaja. Ale naprawdę są ludzie, nasi bliscy, przyjaciele, którzy takie coś wymyślają, organizują całą ścieżkę legislacyjną i za to biorą pieniądze odebrane ludziom, którzy pieką chleb, rozwożą go ludziom, budują domy, naprawiają zegarki. I to jest przerażające!
  3. Szkolenie na kursie, propagowanie szkoleń i budowanie miejsc do ich przeprowadzania dla kierowców posiadających PJ oraz obecność policji na drodze. Nic więcej nie trzeba. Patrzę na to szerzej. 1. Będę jeździł i nie tylko ja wśród kierowców innej kategorii. 2. Świadomość, że ludzie, których misją jest dbanie o mnie i moich bliskich potrafią wymyślić regulację, przy której poglądy JKM to bajki dla dzieci na dobranoc, sprawia, że moje poczucie spokoju przeradza się w panikę i niedowierzanie. Naturalne jest, że są przepisy lepsze, gorsze, ale wystarczy trochę chęci i da się je zaakceptować. Skala tego pomysłu jest ciężka do ogarnięcia. W moim przypadku, niemożliwa do ogarnięcia na chłodno. 3. Władza powinna wzmacniać młodych obywateli. Powinna wzmacniać ich pewność siebie, odwagę i odpowiedzialność. Trzeba im tworzyć warunki do doskonalenia, rozbudzać szacunek do prawa i egzekwować łamanie. To jest obowiązek starszego pokolenia. A ten przepis zamiast dawać poczucie młodym ludziom, że są równoprawnym członkiem społeczeństwa, demoralizuje mówiąc, że są gorsi, głupsi i nic nie znaczą, a statystyki dowodzą, że są szkodnikami. Wszyscy!!! Szybkość ma być dostosowana do drogi, warunków pogodowych, zagęszczenia ruchu, stylu w jakim ruch się odbywa, rodzaju pojazdu, stanu technicznego pojazdu, obciążenia pojazdu oraz kondycji kierującego. Potem mamy znaki pionowe i przepisy ogólne. Umiejętności nie zależą od wieku i nie zależą od stażu. Trylion razy mówiliśmy tu, że nie prędkość jest problemem, a różnica prędkości. I dlatego właśnie różnicowanie prędkości między pojazdami jest źródłem poważnych zagrożeń. Każdy kierowca niezależnie od wieku ma obowiązek dostosować prędkość do "tu i teraz" i ma za to brać pełną odpowiedzialność. Bo wg pomysłodawców mam rozumieć, że w razie niebezpieczeństwa na autostradzie ja opanuję samochód przy 140 km/h, a 18-latek nie opanuje przy 110 km/h? A jak policja ma egzekwować taki zapis? Sugerujesz, że ja tego nie robię? Że nie robi tego mój kurier, kolega, żona czy fryzjerka? Robią to tylko młodzi? Nic takiego nie postuluję. Jeżeli władza uznaje, że 18-latek za kółkiem to szkodnik na drodze, trzeba podnieść wiek do lat np. 21. Albo 24. Pokolenie moich rodziców robiło prawko w wieku 16 lat, moje w wieku 17 lat...więc trend jest jasny. Ale nie robić "prawie kierowcy" bo młody. Może wprowadzimy też ograniczone prawa wyborcze dla 18-latków? Niech głosują tylko w referendach...bo w parlamentarnych wybierają Kukiza i Korwina. Gdyby młodych ludzi było na pęczki...pal licho. Ale mamy mało młodzieży i będzie coraz mniej. Jeśli będziemy chowali takich...infantylnych "pół obywateli" to...Boże coś Polskę nie pomoże... Pozdrawiam. P.S. 1Marek1 przepraszam za "niemiłość", ale bez "gotowania Boryga" nie potrafię "przejechać" obok takiego pomysłu. Wybacz.
  4. Niech 18-latkowie jeżdżą tak samo jak 30-latkowie i 60-latkowie. A kontrolować ma to policja. Fizycznie! Nie prawnie. To już jest komiczne, że wszyscy mądrzy akcentują "proste, jasne, zrozumiałe przepisy" jako źródło sukcesu. A my nie dość, że będziemy jeździli inaczej w nocy, inaczej w dzień to jeszcze młodzi inaczej, starzy inaczej. To jest pochwała chaosu. Ja też wnioskuję o zmianę przepisów dla bab. Czy "Uwaga Pirat" to program paradokumentalny? Jakoś płacenie i punkty nic nie kończą. Też totalnie niemoralna regulacja. Jak można w pewnym wieku wchodzić w okres, w którym mogę bardziej łamać przepisy? Szacunek do prawa na śmietniku można znaleźć. Jak jeden czy drugi zapłaci za jazdę bez uprawnień, skończy się samowolka. Kto to powiedział? Takie prawo robi z mózgu taką Nutellę, że oni tego nie będą wiedzieć! Pozdrawiam.
  5. Jeżeli młodzi kierowcy powodują więcej wypadków to należy ich lepiej szkolić i lepiej psychicznie przygotować do tego typu odpowiedzialności. Próba dyskryminowania ich tylko z powodu wieku, da dokładnie odwrotny efekt. Ambicja młodego człowieka i głód bycia w świecie dorosłych sprawi, że będzie za wszelką cenę nie być inny w grupie kierujących. Będzie łamał te swoje ograniczenia wiedząc, że policja nie będzie np. z potoku aut jadących 140 km/h po autostradzie wyławiać młodego, tylko będzie łowić tych, którzy jadą 180 km/h. To sprawi, że w głowie rodzi się przekonanie "ja jestem w porządku, przepisy są głupie". Ale nie tylko te. U młodego człowieka pojawi się "wszystkie przepisy są głupie" i straci do nich szacunek. Już widzę młodego, który jadąc 100 km/h zgodnie z przepisami wyprzedza kolumnę TIRów, które jadą 95 km/h i to zrozumienie u innych kierowców. Młody kierowca poczuje się zaszczuty, gorszy, że inni mogą, a on nie...i będzie odreagowywał. Przepisy mają być jedne i dla wszystkich!!! Jeśli 18-latkowie nie nadają się do prowadzenia samochodu - zabronić. Podnieść wiek do 21, 24 lub 30...statystyki powiedzą do ilu. System, którego litera prawa mówi, że ktoś starszy jest inny niż młodszy to system bandycki. Ja jeszcze zrozumiem, że ktoś powie, że Żyda trzeba wykopać do Izraela, powie, że każdy muzułmanin to terrorysta i trzeba go najpierw "pogilgać" prądem przypiętym do sutków, a potem do celi. Zrozumiem, że ktoś nie chce mieć homoseksualistów za sąsiadów bo się boi, że zerżnie mu pupcię jak wyjdzie wyrzucić śmieci. Ale jeśli ktoś powie, że ja jeżdżę bezpieczniej i mogę jeździć szybciej od jakiegoś młodziana tylko dlatego, że mam 20 lat więcej to jest CHORY! Liczą się faktyczne umiejętności i dojrzałość, a nie wiek. Litości. To poczekaj do starości. Jeśli o rzeczywistości będą decydować ludzie, którzy chowali się na dyskryminacji z racji wieku, zobaczymy jaki, wcale niegłupi przepis wprowadzą, który będzie uderzał w Ciebie jako człowieka 60+. Nie zdziwi mnie zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych lub cofnięcie praw obywatelskich. Powodzenia.
  6. Słyszeliście o zmianach, które wejdą w życie po nowym roku? Wchodzi "okres próbny" dla młodych kierowców, a w okresie tym: Ograniczenie do 50 km/h na terenie zabudowanym bez względu na ew. znaki podwyższające prędkość. Ograniczenie do 80 km/h poza terenem zabudowanym. Ograniczenie do 100 km/h na autostradach. Nobel, oskar i tytuł "Sir" dla pomysłodawców takiego przepisu. Za zeszmacenie prawa, dyskryminację obywateli ze względu na wiek i sam pomysł na rozwiązanie problemu. Mam lepszy pomysł. Młodzi niech biegają i pedałują. Za kółko od 40 roku życia. Czy PiS potrafiłby wprowadzić głupszy przepis? Nie...i to bez patrzenia na twarze działaczy. Pozdrawiam.
  7. 160 koni mechanicznych. Niżej masz inne Renault 130 = 130 koni. Zbiegiem okoliczności mają 1.6 l. Euro 6 (kreska) bo pomiar robił europejski ADAC.
  8. Wyniki badań emisji NOx przeprowadzone przez ADAC: Volkswagen zebrał za wszystkich. Okazuje się, że Volvo D4 ma imponujący wynik ok. 1,2 g/kg (norma 0,08), Renault, a nawet mikro diesel Hyundai'a też słupek na pół strony. Na drugim końcu 3-litrowe BMW...jak u amerykanów. Ale obok są...2.0 TDI z Superba. Norma z zapasem...ale czy czuła, że jest badana? Pozdrawiam. Tak się właśnie ma wizerunek do rzeczywistości.
  9. p i p p odpowiedział listoor na temat - Motokącik
    Moja Rav4 2.2 D-CAT rocznik 2006. Jeśli teścia zainteresuje, zapraszam na prv. Jest diesel, jest 4x4, budżet ten. Pozdrawiam.
  10. Większe koła = lepszy komfort resorowania. Potencjalnie niższe zużycie paliwa. Także w JEŻDŻENIU ma pewne plusy, ale w użytkowaniu nie. Powodzenia.
  11. Amerykański Departament Skarbu będzie kontrolował kto pcha towar do Islamistów. Wśród koncernów na tapecie - Toyota. A teraz hit: "Toyota ma rygorystyczne zasady zakazujące sprzedaży samochodów potencjalnym klientom, którzy mogą je modyfikować bądź wykorzystywać do celów paramilitarnych czy do działalności terrorystycznej. Firma ma procedury, które zapobiegają wykorzystaniu jej produktów do nieautoryzowanych celów militarnych" - wyjaśnił Ed Lewis, rzecznik Totyoty w specjalnym oświadczeniu. A jakie to rygorystyczne zasady i procedury? Jeśli zamontujesz CKM na pace to tracisz gwarancję? Czy VW nie powiedział, że nie naprawi Amaroków 2.0 TDI jak zobaczą ślady prochu strzelniczego na pace? Dla mnie to też bardzo ciekawe...dlaczego nie jeżdżą Octaviami TDI? Może Amerykanie napiszą do islamskiego Samaru lub Auto Świata to dostaną odpowiedź skąd te HiLux'y. Ja kocham te zadumki. Czego Putin szuka w Syrii? Skąd Państwo Islamskie ma tyle Toyot? I dlaczego nie są to Łady? OZI, piszą, że zajumali Wam 834 HiLux'y i poszłyyy do Turcji, a potem nach Syria. Śledzisz na GPSie? Pozdrawiam.
  12. Ja bym nie brał auta, które będzie jeździło głównie po mieście z ręczną skrzynią biegów. Zatem mój dylemat byłby taki: UFO 1.8 A/T, 3 2.0 120 KM A/T i Qashqai dCi 4x4 lub 1.2 Xtronic 115 KM. Ale tu nie o mnie. Qashqai jest bardziej naturalny, wyżej zawieszony, bardziej uniwersalny, wygodniejszy w miejskim użytkowaniu i bez dwóch zdań SUV/crossover będzie lepszym wyborem niż kompakt, ale ta konkretna marka i ten konkretny model budzi wątpliwości jakościowe. Obawiam się, że lepszy od Mazdy i Hondy nie będzie. Ale jeśli bierzesz pod uwagę kompakty to znaczy, że nie straszne Ci ich ograniczenia. Gdybyś chciał mimo wszystko przestrzeni, mówiłbyś o UFO kombi, a zatem wybór jest w miarę prosty: Mazda 3. Powodzenia.
  13. Pytanie natury...okołotematowej: Czy naprawdę ogłoszenie, które ma gigantyczną, kolorową czcionkę z wylistowanym wyposażeniem i tekst typu "jako mama, naprawdę polecam", a na dokładkę wielkie zdjęcia, które są lepsze niż w fabrycznych prospektach, przyciąga potencjalnych klientów? To ogłoszenie budzi zaufanie? Jest wyczerpujące? Ciągnie jak wędka czy może jest tak naturalne, żeby nie szukać drugiego dna? Pozdrawiam.
  14. Toyota zrobiła wielki krok, żeby szybko wyobrazić sobie czy może istnieć świat bez ropy naftowej. Seryjna produkcja da wiele odpowiedzi jakie są problemy, ograniczenia i jakich wymaga inwestycji "świat stojący na wodorze". Ale chyba bardzo odległa przyszłość. Tesla to zabawka, która trafiła idealnie w swój czas. Wg mnie 100% marketingu, 0% przyszłości. Uświadomiłem sobie w tym roku (upały i problemy energetyczne), że samochody ładowane z gniazdka pozostaną na polach golfowych i nie wyobrażam sobie miast, w których pół miliona czy milion aut ładuje się w nocy i czeka na wyjazd do pracy. Tesla jest jednak idealna na rok 2015 - design, przyspieszenie, tablet. Nie dziwię się, że tylu o niej marzy. Hybryda, która w patologicznym ruchu (korek) może jechać na prądzie, a w ruchu normalnym na benzynie jest idealnym dostosowaniem się do przeciętnego Kowalskiego, który przez 5 dni jedzie w korku do pracy, a weekend wyjeżdża na zieloną trawkę. Warto, żeby wrócić do pierwotnych wartości. Niska masa, niski Cx, którym chwalono się 30 lat temu. Benzyna jest wciąż najdoskonalszym z paliw...póki jest. Tania, bezpieczna. Nie byłoby problemu gdyby nie to, że infrastruktura drogowa uniemożliwia normalną jazdę. Myśląc o hybrydach, które mają ograniczone osiągi stwierdzam, że klasyczne napędy mają te osiągi potencjalnie wyższe, ale gdzie z nich korzystać? Jest to dosyć zabawne. Jak pomyślę o swojej Toyocie to te konie powinny mi zastępować design i dodawać prestiżu. 177 KM, 9 s. do setki i 200 km/h max. No i po co jeśli nad morze jadę nocą, żeby w dzień nie stać w korkach, a żeby nie dojechać przed wschodem słońca, tempomat mam ustawiony na 95 km/h? Wciąż nie ma i nie potrafię sobie wyobrazić lepszego pojazdu miejskiego niż rower (na krótki dystans) czy skuter/motocykl (na dystans powyżej 3 km) o prostackiej konstrukcji na benzynę. Najbardziej przerażające jest to, że powoli upada idea samochodu osobowego w realnym świecie. Przemysł kręci się na maszynach ciężkich i ciężarowych, a to wszystko jest na ON. Do tego transport lokalny na małych dostawczakach "w dieslu". Miasta wpychają ludzi na rowery i do komunikacji zbiorowej. Ocieplanie się klimatu sprzyja także jednośladom bez pedałów. Ten przysłowiowy VW Golf staje się tak mało znaczący, mało warty i może zbędny w świecie przyszłości? Czy ludzie obronią ten luksus czy nie? Ja uważam, że nie jest problemem jaki ma być ten Golf, a po czym Golf będzie jeździł, w jakich warunkach i gdzie będzie parkował? Pozdrawiam.
  15. Czy Samsung jest telewizorowym Volkswagenem? http://www.dobreprogramy.pl/Samsung-jak-Volkswagen-Telewizory-oszukuja-w-testach-poboru-pradu-aktualizacja,News,66965.html A nie zauważyliście, że u lekarza nic nie boli? Wszyscy jesteśmy oszustami... Idę zrobić sobie łuk...
  16. I TERAZ się zgadzamy. Zauważ tylko, że to nie procedura wylądowała na brzuchu, a wyczucie i praca rąk, nóg i głowy. Człowiek nr 1, procedura nr 2. Ja wolę promować myślących, czego kosztem może być błąd niż promować bezmózgich, czego kosztem będą smycze dla kreatywnych ludzi. Nowoczesny świat, którym się cieszymy powstał na tragediach, krwi i cierpieniu. I w tym aspekcie nic się nie zmieniło. Jeśli uważasz, że wypadek to jest krystaliczne zło i cała ludzkość powinna dążyć tylko do zabezpieczenia się przed wypadkiem to wiem, że Cię nie przekonam. To są fundamentalne podstawy światopoglądu i w tym wypadku się nie przekonamy. Ja nie chcę wracać do epoki kamienia łupanego ze strachu przed tym, że sobie utłukę palca młotkiem. Wielcy ludzie zawsze byli ponad procedurami, a normalne jest, że jednemu się udaje, a drugiemu nie. Ja wiem, że nic by nie było i nie będzie bez ryzyka. My - zwykli ludzie - nie mamy prawa tworzyć systemu, który ograniczy wielkie umysły. Ale tak jak mówię. Jestem pewny, że się nie przekonamy. Ja np. uważam, że Powstanie Warszawskie było słuszne i postawię niemałe pieniądze, że masz inne zdanie bo liczba ofiar jest niewyobrażalna. Ale szanuję to. Pozdrawiam.
  17. Senat odrzucił ustawę!!! Brawo, brawo, brawo. Widać, że można jeszcze wierzyć w ten porządek w naszym kraju. Brawo senatorowie, serce rośnie jeśli widać, że ktoś myśli, a nie jak partyjna małpa rączka w górę. Super. Mam dobry humor na weekend.
  18. Bo np. kapitan samolotu bardziej wierzyłby w procedury niż w swoje umiejętności. Ale to gdybanie, zostawmy TU-154. Dokładnie. Ja nie mówię o tym, żeby je anulować tylko, żeby im nie ufać. Bo jeśli ktoś je ulepszy, znaczy, że do tej pory były ułomne. Dlaczego mam teraz ślepo wierzyć, że to ulepszenie jest już najdoskonalsze i ostateczne? Wiem, że są lepsze niż np. 10 lat temu, ale wciąż moja wyobraźnia jest bardziej rozwinięta niż procedura. A procedur jest ZA DUŻO. Warto je tworzyć w bardzo ograniczonej liczbie z ogromną dawką ograniczonego zaufania i nie pozwolić aby zastąpiły zdrowy rozsądek i kreatywne myślenie. A właśnie ten natłok jest szkodliwy. Procedury jak wszystko - w nadmiarze szkodzą. A nic nie pobudza umysłu jak wyzwolenie się z procedur, złamanie ich, pozbycie się przyzwyczajenia i rutyny. Oczywiście działa to w drugą stronę. Łamanie ograniczeń nie może się stać domyślnym sposobem na codzienne życie. Trzeba po prostu nieustannych zmian i nie moja wina, że taki jest właśnie człowiek. Dobrze ilustruje, ale odnosi się do ludzi, którzy są tylko(!) odbiorcami. A my w szerszym rozumieniu to TWÓRCY. Pozdrawiam.
  19. Teraz nie potrzeba nam mediów i kasiory, żeby wpływać jakoś na świadomość ludzi. Już zaczynamy się śmiać z samych siebie, że tylko gapimy się w te smartfony i nie zauważamy nawet jak laska ma krótką spódnicę. Więc róbmy tak, żebyśmy się patrzyli na smartfony, a w nich była wartościowa treść. Więc piszmy o samochodach, ruchu ulicznym, zdrowiu, jedzeniu...niech każdy pisze o tym co kocha i to trafi. To są te narzędzia, o których piszę i tylko przez nie powinno się zmienić podejście do wszechwładnych regulacji. Zadaniem każdego człowieka jest, żeby wprowadzać modę na właściwe zachowanie, kreatywne myślenie. To ma być modne jak białe SUVy i na pewno zadziała. A tacy ludzie jak za 50 lat sobie uświadomią, że dobrze żyli, ale nikt im nie kazał tego, dobrze żyli bo tak chcieli i zrozumieli, że to jest fajne życie...to z taką świadomością będą spokojnie zamykać oczy na zawsze wierząc, że dzieci i wnuki też tej radości zasmakują, a nie tylko poliżą.
  20. Nie złamał, a podwozie się nie wysunęło. Mogli skończyć jak Tupolev, ale kapitan nie spanikował i nie myślał, że procedury same to podwozie otworzą. Ale skoro już ciągniemy temat lotniczy...trochę daleki od VW. Po co są komisje d/s wypadków lotniczych? Jeśli samolot spadnie, trzeba powiedzieć "złamali procedury" i sami sobie winni. Nic nie robimy, nie ma kosztów. Natomiast ta praca śledczych to ciągłe poszukiwanie i udoskonalanie i nauka. Procedur, które cokolwiek gwarantują jeszcze nikt nie wymyślił i nigdy nie wymyśli. Ten proces będzie się toczył za postępem technologicznym jak przyczepa za samochodem. A kiedy procedura jak ta przyczepa chce wyprzedzić wiedzę o powodach jej wprowadzenia to mamy właśnie VAGate. Ten nacisk na procedury właśnie odmóżdża. Podobnie z ograniczeniami prędkości. Jeśli dostaniemy fobii na znak np. 70 km/h to może się okazać, że jeśli ktoś wypadnie z drogi przy 70 km/h pozwie do sądu zarządcę drogi, że naraża użytkowników na niebezpieczeństwo. Bo ta 70-ka wierci w mózgu dziurę. A właściwe jest, żeby ktoś powiedział "pokaż mi ten odcinek drogi, przejedźmy się nim" i wtedy można powiedzieć w takich warunkach pojadę nawet 82 km/h, a w takich 54 km/h. Procedura ZNIECHĘCA do takich analiz. Oczywiście procedura, która jest źle interpretowana. Dla człowieka procedura nie może być Bogiem, ma być psem. Dla niewierzących to może abstrakcyjne porównanie, ale nie nie wymyśliłem innego. Ale zauważam w tym wszystkim jeden problem natury społecznej. Myślę, że każdy z doświadczenia wie, że fanatyzm proceduralny towarzyszy ludziom na wysokim poziomie, wykształconym, kulturalnym...takim "dobrym sąsiadom" jak ja ich nazywam. Natomiast jest spora grupa mówiąc bez ogródek chamów, dla których drugi człowiek, przepis, zasada czy procedura to NIC. Grupa chamów wzmacnia fanatyzm u "dobrych sąsiadów", ale obie postawy są złe. I o tym zawsze mówię...i wydaje mi się, że ten dialog może jednych odchamić, a drugich wykorzystać, wykorzystać ich mądre głowy dla wspólnego dobra. Pozdrawiam.
  21. Nie można powiedzieć, że gdyby przestrzegał procedur, nic by się nie stało. Mógłby być przypadek odwrotny z happy endem. Kpt. Wrona? Ten wypadek to też lekcja na przyszłość. WTC to samo. Bez WTC to ja mógłbym rozwalić się o Pałac Kultury. Abstrakcja. Nie dosłownie, ale tak. Oczywiście jeśli chcesz być człowiekiem, a nie aplikacją na smartfona. Żeby stworzyć lepsze prawo, najpierw musisz je złamać. Łamanie prawa jest wpisane w kreatywne myślenie. W byt człowieka. Jeśli tego nie rozumiesz, zobacz prawdziwy mecz piłkarski, a potem zagraj w FIFĘ 16. I przemyśl to w aspekcie sprawiedliwości (błędy sędziów) i wartości (emocje). Pozdrawiam.
  22. Jasne, że nie. Kosztem takich zmian są "tylko" pieniądze i brak szacunku do przepisów. Mogą i robią teraz...bez nakazu odgórnego. A prawo wtargnięcia pod koła samochodu spowoduje zagrożenie dla pieszych...bo to oni są bezbronni w starciu z toną blachy. I taka wirtualna smycz przyda się...jeśli nie starszym bo wierzę w ich mądrość to przyda się młodym. A dać młodym prawa, którym mogą pokazać, że są od kogoś w ich mniemaniu "lepsi" to... Litości. Jesteśmy wielkim krajem, wielkim narodem w Europie ŚRODKOWEJ. Sami powinniśmy decydować o sobie, a nie zamykać całej historii do września '39 i tylko albo jak Niemcy, albo jak Ruscy. Bardzo słusznie. A ja uważam, że jest bardzo wiele sytuacji, w których to pieszy oczekując na przejście powinien ustąpić potokowi aut. Powodów jest "sto". Widoczność, droga hamowania, eko efekt zatrzymania itp. Dawanie takich praw pieszym to jak pozwolić w rodzinie, żeby decyzje podejmował 6-latek, a nie rodzice. Ja to rozumiem, Twój post ma więcej prawdy niż cytryna witaminy C, ale właśnie DLATEGO społeczeństwo powinno dążyć do samorozwoju, a nie "klepać" formalnie stan, który prowadzi do bardzo ciemnej przyszłości. Odpowiedzialność ma wynikać z głębokiego przekonania, że tak trzeba, a nie ze strachu. To jak z wychowaniem dzieci. Jeśli dziecko robi coś ze strachu przed czymś, małe nadzieje, ale jeśli w to wierzy i o czymś marzy...sama radość. Te sposoby były dobre przez pokolenia. W tej chwili dzięki narzędziu, którym się właśnie posługujemy, możemy zrobić to inaczej, lepiej, ambitniej. Wystarczy rozmawiać. Pozdrawiam.
  23. Smoleńsk to decyzja kapitana i wiele czynników mających wpływ na nią i na inne elementy układanki. Ryzyko...i wypadek. Wbrew jego "widowiskowości" jeden na ileś lotów. Procedury nie miały wpływu na nic, na wszystko wpływ miał kapitan. Złamanie rodzi pytanie DLACZEGO. Pytanie rodzi odpowiedź, która to powstaje na podstawie doświadczenia i analizy. Te pytania i odpowiedzi napędzają usprawnienie procedur. Nie ma tu oczywiście mowy o absolucie, że z procedur szkodliwych robią się idealne, ale ten cykl pośrodku jest jakby definicją człowieka. Nie ma dobrych przepisów bez ich łamania, nie ma szczęścia bez płaczu, nie ma pokoju bez zabijania. Syntetyczny, onaklejkowany świat, w którym certyfikat zastępuje poczucie bezpieczeństwa, wiarę, nadzieję itp. nie istnieje! Znaczy istnieje tylko za szklanym ekranem. Mój ulubiony przykład: Nie ma legalizacji marihuany bez bandyty - narkomana, bandyty - handlarza narkotykami. Nie ma. Pozdrawiam.
  24. Jeżdżę po polskich i nie tylko drogach od 21 lat. Zmiana w zachowaniach użytkowników dróg, która nie mieści się w ramach regulacji jest gigantyczna. Nie przeceniam i wiem, że to jedyna droga. Jeśli będziemy się poddawać ZŁEJ większości to gratuluję nam wyobraźni i współczuję naszym dzieciom. Aktualne regulacje są najbardziej optymalne. Ukłon w stronę pieszych to rozbudowa i modernizacja infrastruktury, a nie nakaz. Teraz do protestu rolników wystarczy jeden rolnik bez butów, który nie będzie musiał nawet wejść na pasy i całe DK będą stały. Liczę w mądrość senatu, a w ostateczności w logikę Jędrka. Ten dziki pęd do naśladowania zachodu jest przerażający. Ale jak pisałem, cieszy wielki odzew ludzi, którzy mówią "przeciw". Pozdrawiam. P.S. Tylko czekać kiedy wprowadzą obowiązek mówienia "dzień dobry" i "dobry wieczór" po zach. słońca.
  25. Ty nie proponuj bo jak Ci założę związki zawodowe to będziesz żałował. Nie wiem czy się im dziwię. W świecie pozwów sądowych, które przekraczają granice zdziwienia i kabaretu ludzie bardziej boją się odpowiedzialności niż wojny. Łamanie procedur i dzielenie się powodami ich łamania jest obowiązkiem każdego, wolnego człowieka. Przewrotnie to właśnie wzmacnia te procedury, ale poprawione, dobre i pomocne z jednego powodu. Otoczce procedur towarzyszy twórcza dyskusja, która w obecnym świecie może się toczyć w wymiarze globalnym. Zmiana jakości komunikacji i dostępności do informacji otwiera drzwi przed człowiekiem, które procedury zamykały...ale zaznaczam, że w pewnych okolicznościach zamykały słusznie. Pozdrawiam.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.