Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

p i p p

użytkownik
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez p i p p

  1. Nie mam pojęcia jak to cytować. To forum jest jak skrzynia biegów bez synchronizacji, fascynujące, ale skuteczność dyskusyjna. Stare forum było jak Octavia z DSG. 510 KM ma być z 3.0 V6 biturbo. Pewnie będzie też 1.75 TBi i jakieś klekoty. Klikam "napisz" i...post send
  2. no trudno nie dostrzegać, jak silnik 100KM nie radzi sobie ze sprawnym napędzeniem kompakta, to już nie jest dobrze Ja cenię nawrócenia...nawet poprzedzone głupotą na poziomie "hall of fame". No np. coraz bardziej rozbudowane systemy recyrkulacji i oczyszczania spalin, debilny (i obowiązkowy) system pokazujący moment "optymalnej" zmiany biegów w aucie, który jest ustawiony tak, ze podczas jazdy pod górkę każe wrzucić wyższy bieg, mimo, ze auto już pod tą górkę ledwo jedzie. Ponadto obowiązkowy system sprawdzania ciśnienia w oponach, który wiecznie pokazuje awarię. Super W ogóle nie o tych systemach mówię. Z powyższym się zgadzam. Chodzi mi o zwykłe menu w komp. pokł. czy radiu czy navi. Nie ma co daleko szukać. Powodem jest kasa - jak zawsze. Dajemy gorsze (i tańsze) materiały, ograniczamy liczbę testów przedprodukcyjnych (i koszty), testujemy na wirtualnych modelach, a nie na prawdziwych (koszty!), itp., itd. Bo klienci chcą nowe, nowe, najnowsze. no to teraz będziesz miał okazję kupić Giulię Nawet zapowiadanym SUVem się zainteresuję. 159 już dawno nie ma w ofercie Alfy. No to Giulietta i Golf...bez znaczenia. Nie. DOBRE i TANIE. Tania Alfa to na razie jedyna szansa dla marki, która kojarzy się z poruszaniem się na lawecie. Jak już pisałem, od taniej Alfy to wolę tanią Dacię. no a fakty są jw. - jakby nie patrzeć na tę chwilę Alfa to Fiat. Już nie. Alfa będzie Fiatem jeśli nowy Fiat 500 też będzie RWD. nie zainteresuje, bo znaczek na masce będzie ją dyskwalifikować. Bez przesady. Cytując klasyków: "kasa, Misiu, kasa". Możesz uczyć - dzisiejsza młodzież w większości nawet nie wie jak działa samochód (no ewentualnie wiedzą, gdzie paliwa dolać) i ich to nie interesuje. A Ty tu o historii mówisz. Garstka zainteresowanych zna historię - ale oni nie kupują nowych aut. I kółko się zamyka. Piszę po to, żeby zasugerować, że warto się interesować. To, że jakaś sytuacja jest zła, nie znaczy, że mamy w niej trwać. i tego w większości chcą. Ich pieniądze, ich prawo. Takie samo prawo jak i moje do nazywania takich postaw po imieniu. Uważam, że to lepsze niż przepisy i paragrafy. Że zacytuję mojego dziadka po wizycie w jakimś urzędzie: "No zostaje już tylko ich wyśmiać". tak. Bo jak się cofniemy jeszcze odrobinę, to okaże się, że w tamtych czasach wszystkie marki miały praktycznie tylko auta tylnonapędowe. I okaże się, że RWD wcale nie było charakterystyczne, a było właśnie standardem. Naturalnie, ale są marki z tradycją sportową i są auta z tradycją...mało...dynamiczną. Tak, zeszła z najlepszej drogi do upadku marki. Po rdzewiejącej i psującej się generacji 147/156/166 obecna generacja jest naprawdę dużym krokiem w przód. Z resztą generacja 145/146/155/164 też nie była symbolem bezawaryjności. Póki co jest lepiej, zobaczymy, co będzie dalej. Zmiany są bardzo pożądane. No to poczytaj swoje posty. Wyziera z nich retoryka "Bo JA tak uważam i wszyscy powinni robić tak, ja mówię". Widać to na każdym kroku. Trudno mi pisać w sposób sugerujący, że ja tak nie uważam...lub ja tak uważam i nikomu nie wolno uważać tak jak ja. Piszę co, jak, dlaczego i przekonuję, że ta droga jest dobra. Ty masz inne zdanie, ja czytam, odpowiadam...no i dyskusja trwa. Sama esencja forum dyskusyjnego. Oczywiście, że uważam, że wszyscy powinni robić tak jak mówię, ale wiem, że to niemożliwe i cieszę się, że jest mnóstwo ludzi, którzy myślą inaczej. Dzięki tym ludziom i Tobie jestem mądrzejszy z każdym postem. Bo wiesz... wymądrzać się łatwo. Wcielić w życie to, co się mówi - dużo trudniej. Dzięki Bogu wcielanie w życie projektu "samochód klasy średniej z RWD" mogę powierzyć Alfie Romeo. Cieszy mnie radość jak wchodzą na rynek takie samochody i cieszy mnie możliwość plucia jadem jak wchodzą moto - szkodniki. Ale masz rację, jestem jak polityk podczas kampanii, wiele gadam i za mało robię, żeby to się stało...ale póki mogę gadać i Ciebie i innych czytać...to chyba trzeba się cieszyć i pielęgnować tę możliwość........mimo fatalnej funkcjonalności nowego forum. ;-)
  3. O właśnie... wreszcie napisałeś o rzeczywistości. Większość kupujących w aucie ceni bezawaryjność, praktyczność, cenę i ewentualnie wygląd - zwłaszcza w przypadku nowego auta. A producenci aut nie są instytucjami charytatywnymi - muszą zarabiać. Zarabia się na flotowozach, żeby dać ludziom radość z posiadania samochodu gdy się proponuje auta ambitniejsze. We włoskim przypadku zarabiać powinien Fiat, a Alfa powinna być...taka jak 4C i Giulia. Chociaż to też nie do końca prawda. Najlepiej zarabia na swoich samochodach Porsche, a ich oferta jest daleka od floty. Czy argumentem może być fakt, że nie mają w ofercie auta FWD? Nie...chyba nie może...
  4. z rzeczywistymi bywa różnie. Prawda, ale widać, że producenci dostrzegają problem zbyt dużej masy. pochodziłem... i co? Ba, miałem auto z 2007. Ja różnicę widzę... To że VW nie chce czy też nie potrafi zrobić dobrego silnika, to inna sprawa. Konkurencja jakoś potrafi - nawet ten opluwany Fiat/Alfa/Lancia. Dlaczego inna? Trzeba grzebać i szukać powodów takiej tandety. Ile nowych Alf ostatnio kupiłeś/miałeś zamiar kupić? Miałem zamiar jedną...ale z tej oferty przepraszam...nic nie jest warte zakupu. Alfa oferuje dużo mniej niż Passat TDI. Przede wszystkim dlatego, że w klasie D nie ma obecnie żadnego auta. Miałem na myśli 159. Alfa musi być tania, żeby się sprzedawać. Takie są brutalne prawa rynku. Po wprowadzeniu jednej-dwóch-pięciu generacji można stopniowo podnosić ceny i iść w stronę premium. Żeby sprzedawać, trzeba robić DOBRE samochody. Tania Alfa to śmiech na sali. Fakty są takie, że dzisiaj są to auta budowane na podzespołach Fiata, z fiatowskimi silnikami. To, co było kiedyś to już przeszłość, którą można wspominać, ale nie ma wpływu na dzisiejsze pozycjonowanie marki. Mity i fakty pozycjonują markę. Ale ja im nie bronię wychodzić na jakiekolwiek boisko. Protestuję tylko przed ogłaszaniem ich mistrzem, mimo, że póki co wszystko przegrywają (to tak trzymając się terminologii piłkarskiej). Nie zagrali jeszcze pierwszego meczu... Nie utrzymać, a wejść do ligi "premium". Nikt, kto dziś chce kupić coś z niemieckiej trójcy premium nie spojrzy nawet w stronę Fiata... przepraszam... Alfy. Jeszcze nie teraz. Może za jakiś czas. Może... Oby. Jeśli się zainteresuje co ma Alfa pod maską... 99% nabywców nowych aut nie interesuje historia. Właśnie dlatego młodzież trzeba uczyć. I tyczy się to każdej dziedziny życia. Ekonomia jest nieubłagana - na "wzdychaczach" się nie zarabia, zarabia się na tych, którzy kupują nowe auto i to ich należy przekonać, a nie tych wspominających jak to kiedyś było super... Ja piszę do klientów. Jakie auta będziecie chcieć, takie dostaniecie. Będziecie chcieli wartościowych produktów, będziecie cieszyć się każdą chwilą za kierownicą. Będziecie chcieć ładnego g.... Będziecie mieć ładne g.... Co do Audi i BMW to prawda. Co do Alfy - od wielu lat już nie - ile lat temu przestano produkować ostatnią Alfę z napędem na tył? Z tego co widzę to ostatnim tylnonapędowym modelem była Alfa 75 produkowana do 1992r - zaprezentowana w 1985r. Był jeszcze Spider z 1966 produkowany do 1993. Czyli od 30 lat (!) Alfa nie zaprezentowała nowego modelu z tylnym napędem. Alfa była finansowo na ścieżce Saaba. A czy fakt, że było to aż 30 lat temu zamazuje historię? Póki co symbolem Alfy wśród przeciętnych użyszkodników jest awaryjność i nietrwałe zawieszenie. I opluwana przez Ciebie generacja Mito/Giulietta/159 zrobiła bardzo dużo dobrego dla wizerunku marki - ludzie zaczynają znowu spoglądać w kierunku AR, patrząc, że to nie są takie złe auta i nie trzeba w komplecie z nimi od razu kupować lawety i biletu miesięcznego. Czyli AR zeszła właśnie z najlepszej drogi? A tak... zapomniałem... każdy kto myśli inaczej niż Ty jest głupi. Jasne...i łysy i gruby. Każdy kto nie wie, które koła napędzane są w jego BMW jest głupi. Oczywiście nie totalnie. Jest głupi w aspekcie motoryzacyjnym. Widzę, że skróty myślowe nie wchodzą w grę... Powiem tylko tak - zacznij produkować auta i bądź tym dobrym rodzicem - zobaczymy, jak długo utrzymasz się na rynku Mogę Ci odpowiedzieć słowami muzyków alternatywnych... Pozdrawiam.
  5. RWD to istotna cecha techniczna. A tylko i wyłącznie dzięki cechom technicznym samochód ma charakter. A charakter po prostu cieszy użytkownika. Ciekawi go, inspiruje. Silnik, sprzęgło, skrzynia biegów, ukł. napędowy, zawieszenie, ukł. kierowniczy to absolutna podstawa tego czym jest samochód. A dla maniaków KIM jest samochód. W dalszej części analizujemy typ nadwozia, wnętrze, a na ostatnim miejscu design. Dlaczego? Uczono mnie, że na górze łańcucha pokarmowego jest człowiek, a nie lep na muchy. Bardzo ważna jest też tradycja i historia danych producentów. W erze unifikacji i globalizacji jest to podwójnie ważne, tak jak ważne jest dbanie o tożsamość narodową. Alfa Romeo to synonim sportu, który wjeżdżał na drogi publiczne. Nowa Giulia ma rozkład mas 50:50, a 159-ka 60:40. Co jest zatem sportowe? Jasne jest, że włoska motoryzacja ma tę wadę w stosunku do niemieckiej, że oni wszyscy na kupę taplają się w tym samym sosie. Fiat, Alfa, Maserati, Ferrari. Mniej to ciekawe niż prawdziwa konkurencja Monachium i Stuttgartu, ale jeśli się trzyma poziom to też jest miło. RWD to nie tylko drift, RWD to po prostu jakaś wartość danego samochodu, to szacunek dla klienta i dowód, że to jest produkt techniczny, który działa na nas w sposób bezpośredni. Te cechy techniczne, które nie zawsze są najtańsze są właśnie tymi dłońmi maszyny, która nas otula podczas jazdy. I to bardzo w autach lubię. W przeciwieństwie do podejścia takiego, że liczy się tylko design. Bo to też jest oddziaływanie na właściciela, ale nie bezpośrednio. Wygląd samochodu ma sprawić, żeby inni ludzie nas ocenili lepiej niż byłoby to w rzeczywistości. Ma to duży wymiar i być może znaczenie, ale ten wymiar jest tak pozamotoryzacyjny, że nie wiem o czym tu gadać. A wiesz co jest najzabawniejsze? Mnóstwo klientów i miłośników Alfy 159 (najchętniej z udanym JTD) to mentalny elektorat Octavii TDI. W aucie cenią udany silnik, niskie spalanie, dobre osiągi, pewne prowadzenie, ciszę i nawigację. Mają tylko czysto społeczny problem, żeby ich nikt nie identyfikował z - gorszą w ich mniemaniu - kategorią społeczną jak dziadki, dresy i przedstawiciele handlowi. Ale każdy ma jakiegoś świra i na zdrowie. pozdro
  6. Jasne, że Giulia jest totalnie w trendzie wyglądowym na ten rok. Nic nowego, nic ciekawego, tył identyczny jak w A4, ale to już tak jest. Ponieważ ma znaczek AR to będzie "och jaka piękna", ale gdyby miała logo Geely to "ble jaki syf". Fajna, skromna deska, guzik do uruchamiania na kierownicy, RWD i wystarczy 1.75 turbo, żeby było miło, sentymentalnie i radośnie. pzdr
  7. Większość zapowiedzi nowych modeli, a także niektóre, ostatnio zaprezentowane są po prostu lżejsze od poprzedników. Tak mówią wagi, nie fotki. Elektronika pokładowa jest bardziej konfigurowalna i ogólnie zmiany są na plus. Ograniczenie gamy silników przyczynia się do lepszej kontroli jakości. Takie mam oczekiwania i mam do tego podstawy, ale jak będzie naprawdę...okaże się za kolejne 10 lat. Nie strzelę sobie w łeb jeśli okaże się, że nie miałem racji, ale przemyślałem to co napisałem. Jasne, że dotychczasowe Alfy to śmietnik, a Dacia jest OK. Dlaczego? Przecież nie dlatego, że Dacia będzie miała wyższą średnią prędkość w slalomie. Nie są to marki do bezwzględnego porównania. Liczy się to, czego się od danej marki oczekuje. Alfa oczekiwań nie spełnia (aż do czasów 4C i Giulii), a Dacia spełnia...z nawiązką. Po prostu fakt, że wygrasz pojedynek 1 na 1 w kosza z 7-latkiem nie oznacza, że jesteś super sportsmanem. Wyjątkiem jest sytuacja, w której Alfę traktujemy jako konkurenta Opla, a Ty chodzisz do 2-giej klasy podstawówki. Wtedy moja ocena jest krzywdząca dla AR. Jak możesz wymagać, żeby Alfa była tania? Przecież to nie Fiat, nie Skoda, nie Kia. Acha. Alfa to nie Dacia. Jasne, że 500-konna wersja będzie ułamkiem, ale nie ma to znaczenia. Liczy się wybór. Ważne, że Giulia będzie RWD i nikt nie będzie się śmiał jak powiedzą, że chcą się bić z BMW. A przy prezentacji AR159 tak pisali. Włoska czyli ładniejsza alternatywa dla 3-er. Jasne. Sandero też jest alternatywą dla Polo. Inne pozytywne sygnały płyną z obozu Opla. Nowa Insignia i nowa Astra będą lżejsze o nawet...200 kg!!! Te przykłady pozwalają mieć nadzieję, że kiedyś każdy z nas zmądrzeje. Chociaż są też negatywne przykłady: DS. Ja jednak najbardziej cieszę się z Alfy. Bo była wspaniała, była koszmarna i znów będzie fajna. Brawo, brawo, brawo.
  8. Mamy rok 2015. Z tego co obserwuję, kończy się najgorsza dekada w historii motoryzacji. Dekada aut ciężkich, spasionych z tępą elektroniką, awaryjnych, pseudo ekologicznych i zabijających jakąkolwiek przyjemność z jazdy. A symbolem tego końca jest nowa Alfa Romeo Giulia. RWD i moc nawet 500 KM. Mam wielką nadzieję, że to tylko symbol, a realnych modeli, które zapowiadane są z lewa i prawa będzie całe mnóstwo. Choćbym nie wiem jak był spokojny, miły i miał dobry humor i choćbym wyjarał kilo trawy, nic mnie nie powstrzyma przed pokazaniem 2-metrowego "faka" takim moto - śmieciom jak AR 159, Giulietta czy Mito lub "spajdery" FWD. Witaj prawdziwa Alfo. Długo czekaliśmy...
  9. > suv będzie wlasnie wtedy kiedy potrzeba (czyli 0,5% czasu) Akcentujesz zawsze ten mały wymiar czasowy, a za przeproszeniem siusiaka wykorzystujesz chyba nie częściej, a co powiesz na amputację? > Lexus:) Aaaa...izolator elektryczny. Fajnie.
  10. > Start - stopa chyba da sie wyłączyć... Da się, jak najbardziej, ale trochę mnie zdziwiło to szarpanie w benzyniaku. W korku chce się, żeby nie marnował paliwa, ale zachowuje się przy tym zbyt nerwowo. W końcu allroad, a nie all traffic.
  11. > w fazie wirowania No nie...w fazie przechodzenia z fazy do fazy. Jak zwalniasz to pierwszy "szejk" robi jak się rozsprzęgla tuż przed zatrzymaniem, a potem masz drugi "szejk" jak gaśnie...i trzeci jak puścisz hamulec. Trochę za dużo tego telepania, ale cóż...taka ofiara za lenistwo lewej nogi. > a no to poważnie pisałem: auto idealne. na codzień normalne, na autostradę komfortowe, a jak trzeba > to się podniesie i będzie SUV. SUV nie będzie, ale będzie niegłupie kombi. > jeden pies. ja tam rasistą nie jestem, interesuje mnie bezproblemowa eksploatacja... a w takim > wypadku nowe Audi odpada Dacia. Pozdro
  12. > a GAZ-21 ma z 2x tyle co ten Allroad i nie jest Allroad Bo to jest do jazdy po ROADs, a nie po...siano.
  13. > dla mnie auto idealne. o ile się podnosi Nie podnosi się...do tego mix S-Tronic'a i S&S sprawia, że auto w korku zachowuje się jak pralka. Ale jak jedzie to już jedzie. > niestety produkują je niemcy, a to mnie skutecznie zniechęca do zakupu Berlińsko - moskiewskie kondominium pod żydowskim zarządem powierniczym.
  14. > To nie mają być auta terenowe lecz limuzyny dla kogoś kto chce udawać młodszego niż jest. O! To dla mnie, dla mnie! Ale ja nie muszę udawać...ja jestem młodszy niż jestem...
  15. > tego allroad'a nie da się podpompować ? Nie da się. Ale taki prześwit jest fajny, optymalny, normalny, wszechstronny. Defaultowy A4 powinien być właśnie taki...jak B5. Normalne A4 powinno być nazywane autobahn eko sport.
  16. Porównanie przedstawia Audi A4 (B5) Avant '96 i Audi A4 (B8) Allroad '15. Który jest bardziej ALLroad? Na "zejściu" wygrywa stary pryk. B8 ma za dużo plastiku. No to może "natarcie"? B5 W B8 niestety znów poprawiające aerodynamikę plastiki. Żeby nie było wstydu, B8 między osiami... Ma jakieś 2 cm wyżej bebechy niż... B5. Co by nie mówić, B5 zasługuje na znaczek "allroad"...mimo braku znaczka "quattro". Pozdrawiam.
  17. p i p p odpowiedział twinsen na temat - Motokącik
    > I nikt nigdy już by go nie zaprosił. To faktycznie tragedia...jeśli ludzie, którzy niby wyznaczają trendy w swoich branżach chcą chodzić na smyczy śmiesznej marki i nie mają jaj, żeby zrobić dym na imprezie bo się dyrektor salonu obrazi to kurna gdzie szukać tych elit jak w polityce wiadomo, że brak...? > Równie dobrze może nie przychodzić. Jasne...taki klimat jak w FIFA...albo i gorszy...bo w FIFA przynajmniej aresztują... > Citroen nie po to zaprasza gości żeby go krytykowali. Kółeczko wzajemnej adoracji. > Tylko że nie każdy traktuje motoryzację jak sztukę. Ja mam wrażenie, że wielu ludzi traktuje motoryzację jak sztukę tylko nie wie co to jest sztuka...no i motoryzacja. > Dla wielu auto to przedmiot użytkowy jak np. > lodówka. Z tym się zgadzam bo obowiązkowe w aucie jest co? Klima! A co to za lodówka, która nie chłodzi? > Trudno więc się obrażać na Amicę że nie wygląda jak Smeg. Ja bym się obraził na własną matkę, dlatego, że nie jest matką Teresą. DS .... go pies. Pozdrawiam.
  18. p i p p odpowiedział twinsen na temat - Motokącik
    > Ale obecnie DS to ma być tylko design. No i całkiem fajnie im ten design wyszedł (w przypadku DS5). > Nikt nie oczekuje nowatorskich rozwiązań (które notabene u Citroena częściej były udziwnieniami > zamiast usprawnieniami). Dlaczego? Dlaczego jakiś VIP na takiej prezentacji, który może nie jest celebrytą bo od takich egzemplarzy ciężko czegoś wymagać, ale np. jakimś projektantem mebli...dlaczego taki projektant, który siłą rzeczy jest kimś, nie przygotuje się do takiej imprezy i nie powie, że jest rozczarowany, iż DS został opluty? DS to synonim nowatorskiej TECHNIKI, a nie wyglądu. Dlaczego tego nie powie? Przecież takie "gwiazdy" biznesowych potańcówek mają posłuch...a oni się wtapiają w pokorę przed głupotą. Zjawisko DS niczym się nie różni od zjawiska, o którym napisałem trzydzieści milionów postów, a mianowicie "500". Oba zjawiska opluwają historię motoryzacji i dowodzą, że nie warto myśleć, nie warto tworzyć, nie warto rozwiązywać problemów i nie warto się ścigać w tych kategoriach. Warto być pustym, głupim, ubranym w metki Klientem przez duże, bardzo duże "K" bo liczy się tylko wygląd. No i oczywiście liczy się to, co podoba się ludziom sławnym...sławnym dlatego, że są...sławni. Prestiż, styl, design i markowy znaczek. "Markowy". Pozdrawiam.
  19. p i p p odpowiedział twinsen na temat - Motokącik
    Warto było zobaczyć relację z otwarcia pierwszego salonu marki DS. Serialowi celebryci, projektanci ciuchów, projektanci mebli i wszyscy ach jaki design, och jaki styl, oj jakie piękno, aj jaki prestiż. Czy ktoś pytał czy jest hydropneumatyka? Nikt...bo przecież liczy się tylko taplanie się w tym światku cukierkowych głów z sianem w środku. Sztuka, design, moda. Ja się tylko poważnie zastanawiam czy ludzie odkryją w pewnym momencie jak płytkie jest taplanie się w tych pozorach i zaczną wymagać od producentów aby definiowały swoje loga rozwiązaniami technicznymi czy może nigdy tego nie zauważą i będą się cieszyć jedną, ogólnoświatową płytą podłogową z jednym, międzynarodowym silnikiem w tysiącu różnych wersjach stylistycznych? Ale trzeba designerskim klientom pogratulować i podziękować. Dobra robota. pzdr
  20. p i p p odpowiedział Michal_O na temat - Dacia
    > i powyższym znowu podniosłeś sobie swój pozytywy stosunek do tego "cóś" Wręcz przeciwnie, pisząc muszę sobie przypominać "smak" plastiku czy hałas podczas szybkiej jazdy i inne detale, które trzeba było podpatrywać u Niemców lub Włochów. Ale to auto samo się broni faktami i kasą. Natomiast przyznaję, że rozmowa na emocjach (moich pozytywnych i innych negatywnych) krzywdzi Dacię i fałszuje rzetelną i chłodną ocenę. Ale może nie taka jej rola. Może od chłodnych wniosków są Skoda, Kia, a Dacia jest od beki. > żal mi tylko tych nic nie winnych dzieci Ale może uprzedzenia są podobne jak trendy...i zmienią się? A co do dzieci...to jestem spokojny. Minie jeszcze 20 lat zanim zaczną cenić coś innego. Znaczy mnie tyle chyba zeszło... Pozdrawiam.
  21. p i p p odpowiedział Michal_O na temat - Dacia
    > Chęci nie ma z definicji. Aaaa...to niestety. Czy mogę tego użyć pod adresem producentów samochodów uważanych za dobre? > Dlatego np. usunięcie skutków drobnej szkody parkingowej w przypadku > Dacii Duster kosztowało 800 zł - a kolejno odkrywane ślady działalności mechaników pochłonęły > trzykrotność tej kwoty, zanim auto wróciło do stanu, w jakim serwis powinien je wydać. Jeśli będziemy polegać na ASO i liczyć, że serwis Renault/Dacia będzie trzymał standardy Toyoty to racja, grubo możemy się rozczarować. Masz rację. > Ani trochę - dla przykładu porządne zabezpieczenie podłogi Toyoty Auris (tej poprzedniej) to jakieś > 60 roboczogodzin. 150 zł za roboczogodzinę plus materiały... KGHMowska stawka. Ja zakładam 75 zł dla klienta z ulicy. > I to jest całkiem dobra cena za usługę, która jest wykonana solidnie i na kilka lat spokojnie > wystarczy - korzystniejsze cenowo oferty wymagają ogromnej wiary w cuda. Wymagają większej aktywności klienta. > A może po prostu samemu zbudować auto? Jak się postaramy, będzie jeszcze lepiej. To jest pomysł... > Przede wszystkim jeśli nie musimy myśleć o dodatkowym zabezpieczeniu antykorozyjnym, to > automatycznie mamy wiekszy budżet. Zabezpieczanie auta przed korozją we własnym zakresie to > zajęcie tylko i wyłącznie dla hobbysty czy miłośnika konkretnego modelu, w przypadku pojazdu > użytkowego jest to zwyczajnie nieracjonalne. Jest racjonalne...ale fakt, że wymaga wysiłku. > Zeby nie być gołosłownym to mam spore doświadczenia z Dacią Duster i uważam, że na swój sposób jest > to fajne auto - sam bym go nie kupił własnie ze względu na poważne problemy z korozją. Gdyby > to samo auto było oferowane w takiej samej kompletacji ale z porządnym zabezpieczenie > antykorozyjnym, to bym się mocno zastanowił - byłbym w stanie zaakceptować wyższą cenę zakupu > za święty spokój po zakupie, ale w drugą stronę to nie działa, OK, myślę, że rynek oferuje taki właśnie wybór. Nie jest to jednak inwestycja, a po prostu wybór bardziej luksusowy i droższy. Wcale nie głupi! Pozdrawiam.
  22. p i p p odpowiedział Michal_O na temat - Dacia
    > weź już nie przesadzaj > rumuny kupiły licencję i już nazywasz to RENAULT Nie ja nazywam tylko otwieram maskę i widzę RENAULT. Nie ma napisu Dacia. Patrzę na zawias to Clio II/Kangoo. Śmierdzi to renówką na kilometr. Przecież Rumuni sami by nic nie wymyślili. Francuzów to mogą nauczyć paść kozy. Co do psucia to nie pamiętam innego, nowego auta, które nie miałoby ani jednej naprawy gwarancyjnej. Psuły się Toyoty, Suzuki, Alfy, Ople, Citroeny, Fiaty, VW, Renault, Peugeoty, a Dacia nic... Jasne, że wykończenie jest najbardziej ordynarne, ale nie jest tak, że coś skrzypi, piszczy i denerwuje. Auto nie jest typowym "izolatorem", które chroni ciało kierowcy od efektów ubocznych jazdy i ma elektroniczną alternatywę dla mózgu kierującego. Jest w większości przemyślane, skuteczne, praktyczne i naprawdę odporne na trudne warunki drogowe. Ja lubię jeździć i dlatego tak bardzo lubię Dacię bo ona daje mi dowód, że jadę, a nie udaje, że siedzę na kanapie przed TV. Chociaż jechałem jako pasażer w nowym MCV i pod względem komfortu resorowania, jest to inna liga w stos. do mojego pickupa. Na pewno jest tak, że dla młodego pokolenia kierowców, które uczyło się jeździć na jakimś Aveo, Dacia może być uncool jak kapcie starego, ale obiektywnie i technicznie są to samochody naprawdę spełniające oczekiwania. Z pewnością nowa, młoda klasa średnia, która "jedzie" na ładnych mieszkaniach na frankowym kredycie, modnych ciuchach, iPhone'ach i designerskich samochodach MUSI mieć dystans do tego typu rumuńskich samochodów bo liczą się tylko te najnowsze rzeczy bo za rok trafią na prowincję i już będą "wieśniackie". I Dacia nie reprezentuje nic najnowszego, nie da nikomu dowodów, że jest się tą społeczną, pierwszą linią. I ja to rozumiem. Ale prawda ujawnia się jak ktoś otworzy maskę, a naprawdę można tam duuużo zobaczyć (sama treść, zero plastiku), wjedzie autem na kanał i zobaczy jak lud pasterski montuje samochody. Tylko tak można rzetelnie ocenić Dacię. Pozdrawiam.
  23. p i p p odpowiedział Michal_O na temat - Dacia
    > Niekoniecznie - to też zależy od tego, jak bardzo ktoś się przyłożył do zaprojektowania samochodu. Mówimy o Dacii, która jest starym Renault, a nie o ciekawych, dalekowschodnich pomysłach. > W tanich autach często elementy plastikowe bywają "jednorazowe" - i nawet przy najwyższej > staranności mogą się połamać przy demontażu. Mogą. Chodzi o to, że są auta tanie i proste, a także tanie i skomplikowane. Oczywiście, że know-how + temperatura to rzeczy najważniejsze...ale naprawdę...to wymaga tylko chęci i kultury technicznej, a nie wybitnych zdolności, talentów i strzeżonej wiedzy fachowej. > Ogólnie nie ma reguły poza jedną: w aucie, które > zostało fabrycznie porządnie zabezpieczone antykorozyjne tego rodzaju problemy mogą się > pojawić co najwyżej przy naprawie powypadkowej. Zgadzam się. Szanuję za to Audi. > Można, ale nie warto. To jest kilkadziesiąt roboczogodzin pracy warsztatu (i przez tyle czasu > zablokowane jedno stanowisko) - i to pracy dość upierdliwej. Stąd też koszty wyrażane w > kwotach cztero-pięciocyfrowych, i do tego trzeba jeszcze wierzyć, że warsztat uczciwie wykonał > swoją pracę, a nie poszedł na skróty - bo po wszystkim i tak nie jesteśmy w stanie tego > zweryfikować. Racja, ale z cenami przesadziłeś. Wg mnie warto. > Oczywiście jest sporo warsztatów oferujących zabezpieczenie antykorozyjne za kilkaset złotych - ale > to jest tylko poprawa samopoczucia właściciela i działa to na zasadzie placebo: czego oczy nie > widzą, tego sercu nie żal, a że pod tym czymś czarnym czym wysmarowano podwozie korozja > rozwija się w najlepsze to już zupełnie inna kwestia. To najlepiej zrobić to samemu. > Tanio i prosto można próbować zabezpieczyć nowe auto woskiem do podwozi natryskiwanym pistoletem i > potem powtarzać to co roku - lepsze to niż nic, ale cudów też się spodziewać nie można. No dobrze, a po jakim aucie będącym alternatywą dla Dacii można się spodziewać cudów? > Podsumowując to wszystko: prościej i taniej jest kupić auto, gdzie producent zrobił co do niego > należy i zabezpieczył swój produkt przed korozją, niż na własne życzenie pakować się w > kłopoty. A jakie to auto? Pozdrawiam.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.